mohini33
27.10.08, 10:38
Ponad trzy miesiace temu .zorientowalam sie ,ze cos
nie tak dzieje sie w moim malzenstwie ,moj malzonek mial codzienny
kontakt z nasza wspolna znajoma ,tzn ,pierwszy ja poznal ,pozniej
ja ,mamy wspolnych teraz znajomych ,zamowilam biling i okazalo
sie ,ze i sms i dzwoni do niej codziennie po kilka razy ,1 raz w
czasie naszego malzenstwa maz wyjechal na 4 dni sam ,niby polazic po
gorach ,podejrzewam ,ze malzonek z ta kobieta spedzil wspolnie te
dni (nie mam dowodu na to ),po otrzymaniu bilingu ,zabraonilam
calkowitego kontaktu z ta kobieta ,przez internet ,gg i telefon ,
(aaa ,no wlasnie raz malzonek zostawil otwarte gg i napisal tam ,ze
bardzo chcialby z nia jechac do Krakowa (odwozil kolegie )i bardzo
za nia teskni ,na co ona odpowiedziala ,ze tez juz bardzo sie
stesknilaa.Wiem ,ze nie ma z nia od 3 miesiecy zadnego kontaktu na
99% ,mam to teraz pod kontrola ,ja teraz z nia staram sie utrzymywac
scisly kontakt,jest to bardzo piekna i inteligenta
kobieta ,licze ,ze moze meza wyda (licze ,ze jak zniknal z jej
zycia ,tak bez slowa ,bedzie na niego wsciekla ).Kochana Joanna,czy
ma sens ratowania tego malzenstwa ,moj maz jest obecny tylko
fizycznie,widze ,ze cos w nim umarlo ,jest to trup emocjonalny,nie
wiem ,czy zostal dla dzieci ,czy mnie kocha,sama nic juz nie
wiem .