Dodaj do ulubionych

serce czy rozum?

28.10.08, 10:20
Postanowiłam napisać o swoim problemie tutaj - nigdzie indziej nie
znajdę tylu doświadczonych kobitek. Do rzeczy. Ostatnio przechodzę
ciężki okres w życiu. Po niemal czterech latach związku facet ode
mnie odszedł, twierdząc, że się w nim wypaliło i nie widzi szans na
dalsze bycie razem. Zostawił mnie samą, z wielką dziurą w sercu i
życiu. Minęło niewiele czasu, poznałam kogoś nowego - zupełne
przeciwieństwo poprzednika. Miłość się jeszcze nie pojawiła, ale
jest poczucie bezpieczeństwa, spokój, komfort. Ale nadal jakoś
przeżywałam w środku to, co mnie spotkało ze strony poprzednika i
czułam straszny żal, że tak to się skończyło. Czas płynął, wszystko
jakoś się zdawało układać, poprzednik jednak przez cały ten czas
szukał ze mną kontaktu. I trach - eks się posypał, wyznał, że
popełnił straszny błąd, że załuje, że nadal jestem dla niego ważna.
Ma już co prawda kogoś, dla kogo robi to wszystko czego ja chciałam,
a nie mógł mi dać. Jej potrafi, ale mówi, że to naprawianie błędów i
szukanie zapomnienia. I jest problem. Serce czy rozum? Serce mówi -
biegnij do niego, spróbuj raz jeszcze (to była naprawdę wielka
miłość, ale z drugiej strony spotkanie dwóch silnych charakterów,
które nie za bardzo wiedziały jak żyć ze sobą), natomiast rozum
podpowiada zamknąć raz na zawsze ten rozdział i w całości oddać się
tej nowej osobie. Jestem totalnie rozdarta... Może któraś z Was coś
podobnego przeżyła i potrafi mi poradzić. Nie chce już cierpieć
więcej, ale jestem na rozdrożu... Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • rachela25 Re: serce czy rozum? 28.10.08, 10:53
      Nie wracaj do niego ! nigdy w życiu !
    • 1.xxx12345 Re: serce czy rozum? 28.10.08, 11:03
      cokolwiek byś nie zrobiła, będziesz tego, przy twoim nastawieniu, żałować. zmień
      listę priorytetów i zastanów się co jest dla ciebie w życiu ważniejsze - serce
      czy rozum. wszystkiego na raz niestety nie można mieć. typy emocjonalne będą
      zawsze popełniać logiczne, racjonalne błędy, pragmatycy z kolei będą zduszać w
      sytuacjach konfliktu interesów, swoje emocje, tak aby rozwiązanie było racjonalne.
      nie spotkałam w swoim życiu kogoś, kto byłby jednocześnie pragmatykiem,
      empirykiem oraz czułym romantykiem z dobrze rozwiniętą empatią.
      • grassant Re: serce czy rozum? 28.10.08, 12:27
        1.xxx12345 napisała:
        > nie spotkałam w swoim życiu kogoś, kto byłby jednocześnie
        pragmatykiem,
        > empirykiem oraz czułym romantykiem z dobrze rozwiniętą empatią.

        więc tu spotkałaś. jestem jednym z nich :))
        • 1.xxx12345 Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:17
          grassant napisał:

          > więc tu spotkałaś. jestem jednym z nich :))


          samoreklama to dokładnie to samo co promocja - dużo szumu, tania sprzedaż a mało
          co warte :))

    • vandikia Re: serce czy rozum? 28.10.08, 14:16
      związki przekalkulowane - na chłodno moim zdaniem nie są ani udane
      ani szczęśliwe, no chyba że w życiu chodzi tylko o komfort
      probuj z tym, ktorego kochasz, tym bardziej ze w nowej znajomosci
      nie ma nawet uczucia - nad czym sie tu zastanawiac?
      I uwierz - lepiej żyć samej niż z cżłowiekiem, do którego się nie
      czuje miłości, bo prędzej czy póxniej on będzie chciał więcej
      uczucia z Twojej strony, a Ty moze nigdy nie bedziesz mogla mu tego
      dac
    • mijo81 Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:27
      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
      Odgrzewane kotlety nie są dobre
    • lulil Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:34
      ROZUM!!!
    • dotyk_wiatru Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:41
      O raju! Takie dylematy...Nie znoszę takowych...
      Moim zdaniem nie powinnaś ponownie próbować z
      Nim/tamtym...bo...skoro wtedy się wypaliło Jego uczucie do Ciebie to
      co się stało, że teraz znowu się pojawiło??
      Ten drugi...hmmm...Nie masz tego co z Tamtym, ale...w czym problem?
      Jest zbyt spokojnie, mało ciekawie?
      Najlepiej zastanów się co czujesz i do Tamtego i do Tego teraz...i
      spróbuj podjąć decyzję...Na Twoim miejscu zamknęłabym drzwi z
      napisem EX...ale...nie sugeruj się tym co ja bym zrobiła czy ktoś
      inny...Decyzję musisz podjąć Ty...
    • e-daria Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:45
      serce czy rozum - to zalezy czy masz "twardą dupę"
    • amuga Re: serce czy rozum? 28.10.08, 15:49
      Z mojego doswiadczenia osoba ktora mnie raz zranila bedzie ranic
      dalej.
      Nie mialam podobnej sytuacji bo po zawodzie na kims nie
      dopuszczalam nawet mysli powrotu. To juz nie byla ta sama osoba dla
      mnie co poprzednio.
      Wole wchodzic w nowy uklad liczac ze bedzie lepszy niz poprzedni.

      Minęło niewiele czasu, poznałam kogoś nowego - zupełne
      > przeciwieństwo poprzednika. Miłość się jeszcze nie pojawiła, ale
      > jest poczucie bezpieczeństwa, spokój, komfort.

      Wydaje mi sie ze powinnas poczekac i zobaczyc co sie z tego wykluje.
      Oczywiscie wchodzic powaznie w zwiazek w ktorym nie ma milosci nie
      ma sensu ale poczekaj, moze sie zmieni twoj stosunek do niego.
      Milosc w kazdym zwiazku po latach slabnie i to co trzyma dwoje
      ludzi jest glownie wzajemny szacunek, przyzwyczajenie i wspolne
      przezycia i wtedy poczucie bezpieczenstwa, spokoj i komfort jest
      tak wazny dla obojga.
      Wielkie woelkie porywy milosci wcale nie pomagaja we wzajemnych
      relacjach jedynie sa dobre dla pozniejszych wspomnien.
      Jeszcze moze byc sytuacja ze teraz jak ty kogos masz to w twoim
      poprzednim partnerze odezwala sie wola walki o swoja poprzednia
      wlasnosc.
      Zapytaj sie sama siebie czy bedac z nim nie bedziesz sie obawiala
      ciagle czy w nim znowu sie cos nie wypali kiedys? Chcialabys
      podejmowac ryzyko jeszcze raz by przezywac to co przezywalas?
      Odczekaj.
      • mruff Re: serce czy rozum? 30.10.08, 07:36
        amuga napisała:

        > Z mojego doswiadczenia osoba ktora mnie raz zranila bedzie ranic
        > dalej.
        > Nie mialam podobnej sytuacji bo po zawodzie na kims nie
        > dopuszczalam nawet mysli powrotu. To juz nie byla ta sama osoba
        dla
        > mnie co poprzednio.

        Nie dopuszczasz myśli powrotu bo Twoje duże ego Ci na to nie
        pozwala. Bo przecież mnie zostawił, zranił, itp.

        Mnie też facet zostawił i po 3 tygodniach wrócił i tak jesteśmy
        razem i jest naprawdę dobrze. Nie ma reguły na takie porady.
        Oczywiście mogłam zgrywać księżniczkę i olać faceta który strącił mi
        koronę, ale przecież jest człowiekiem,może popełniać błędy,
        dochodzić do wniosków w czasie.
        Nie zawsze faceci od razu wiedzą czego chcą, czasami gubią się.

        Moja rada: jeżeli wasz związek był udany, a rozstanie było "nagłą
        bombą" to warto dać szansę, dla spokoju własnego sumienia.

        Zestaw sobie 2 stany "satysfakcji" ze związków-poprzedniego i
        obecnego. Nie myśl,że X jest mądry, a Y uczuciowy.
        Wybierz tę relację w której czułaś się szczęśliwa i w której
        dostajesz to czego pragniesz.
    • qw994 Re: serce czy rozum? 30.10.08, 06:18
      Umówmy się - obecny facet to wyłącznie pocieszyciel po poprzednim.
      Daj sobie na spokój z jednym i z drugim.
    • figgin1 Re: serce czy rozum? 30.10.08, 07:57
      Najlepiej daj sobie w ogóle spokój ze związkami. Byłego olej, no chyba, że
      lubisz cierpieć. A z nowym daj sobie czas, to nieuczciwe pakować się w nowy
      związek jeśli nie możesz zapomnieć o starym.
    • etzel Re: serce czy rozum? 30.10.08, 10:37
      Jeżeli wybierasz rozum, to nie bądź przy tym wyrachowana. A jeśli serce, czyli
      emocje, to staraj się dopuszczać rozum. Nie kastruj się - nie pozbawiaj serca i
      rozumu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka