Dodaj do ulubionych

co o tym myślicie?

29.10.08, 00:19
Spotykam sie z facetem, wsyztsko ładnie, pięknie. Mieszkamy
oddzielnie. Ja ze swoją mamą i córką, on ze swoimi rodzicami. I
wygląda to tak: przyjeżdża do mnie popołudniami.. ok 16. Od rana
jest w domu i odwala tam całą robotę. Sprząta, naprawia cokolwiek
sie nie popsuje itp.. no ale przychodzi ta chwila, kiedy wsiada w
samochod i jedzie do mnie. Na to jego matka wychodzi przed dom i
krzyczy coś typu:"powinieneś zmienić towarzystwo! ona źle na Ciebie
wpływa! Spędzasz większość czasu poza domem! tak być nie może! to
karygodne! przetrzymuje Cie u siebie!" no.. on trzaska drzwiami i
jedzie...(przynajmniej tak mowi.) mija pół godziny od jego wejścia
do mnie i dzwoni mu telefon. Nie trzeba pytać kto to... mamusia:]
ale jak retorycznie zapytam kto to, to odpowiada"ta stara ku...". No
wiec mamusi dziś popsuł się piec i chyba bała się, że zamarzie na
śmierć i KAZAŁA synkowi jak najszybciej przyjechać i go naprawić.
Kłotnia telefoniczna trwala jakies 10 minut, podzielona na
trzykrotne rozłączanie się i oddzwanianie szanownej mamusi. w końcu
mój ukochany wysyczał "jade..". najzwyczajniej w świecie podszedł do
mnie, przeprosił, powiedział"wiesz jaka ona jest" i wyszedł.
Pojechal... Po czym przyszła do mnie moja mama i zrobiła mi
awanturę, że mam go rzucić, że jak dorosły facet się tak zachowuje i
dał się tak omamić swojej mamusi to już się nie zmieni, że już za
późno, że ją wybrał, żebym sobie poszukała normalnego faceta itp...
no... gdzie tu jest coś normalnego? bo jak dla mnie to zajeżdża mi
tu paranoją, ale co robić?;/
Obserwuj wątek
    • panna.w.paski Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 00:38
      Nie rozumiem dlaczego dorosły mężczyzna nadal mieszka z rodzicami..
      Poza tym dla mnie sygnałem alarmowym byłoby nie tylko to, że jest na każde
      zawołanie mamusi, ale też to, jak się o niej wyraża.
      Może się wyprowadzić, ograniczyć kontakty z rodzicielką-bluszcza, nie poruszać
      tematu w rozmowach..Ale wyzywać własnę matkę od k... jest niedopuszczalne.
      Podsmuowując - pomijając nieciekawą mamusię, bardziej zastanowiłaby mnie ich
      (jak wynika z Twojego opisu) toksyczna relacja.
      Rozważaliście zamieszkanie razem? (we dwoje z Twoją córką, bez Twojej mamy!)
      • datelek Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 00:47
        rozważaliśmy..ale nie zrobimy tego w ciągu conajmniej roku... tylko
        i wyłącznie z powodów finansowych.
        • panna.w.paski Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:02
          Hm..Jeśli to wartościowy facet i zależy mu na Tobie (a chyba tak, skoro
          widujecie się codziennie), dobrze dogaduje się z Twoją córką to może warto
          zaryzykować..A potem wyprowadzić się daleko, nie dając żadnej z babć numeru
          telefonu ani adresu ;)
          • datelek Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:07
            oooo tak, stanowczo nie dawać;) tylko, że jego mamusia uważa, że dom
            budowała nie dla siebie ale dla niego(jest jedynakiem) i jego żony,
            którą owszem, może mieć, ale dopiero po trzydziestce, albo później,
            wcześniej to w ogóle powinno być zabronione. Taki młody chłopak taką
            poważną decyzję ma podejmować!?
            • panna.w.paski Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:10
              Eech..i zapewne nie po to budowała dom, żeby synowa gotowała warzywka na parze,
              kiedy w menu jest golonka i nie chciała wyciągnąć męża na wiezorny numerek,
              skoro właśnie nadszedł czas na rodzinne oglądanie m jak miłość ;]
              A jak wyglądają relacje między Jego mamą a Tobą? Czy jeśli się widujecie to też
              raczy Cię takimi tekstami?
              • datelek Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:19
                za miesiąc mija nasza rocznica, a ja byłam u niego.. 5 razy:) jak
                myślisz, dlaczego? ostatni raz...dwa miesiące temu zapytałam jej czy
                pomóc wynosić z kuchni, to krzyknęła "nie trzeba!" a przez całą
                kolację zerkała na mnie i dogadywała. Pytała czy przypadniem nie
                powinnam już jechać, bo przeciaż dzieci chodzą wcześnie spać. A
                synkowi powiedziała, że lece na jej kasę i na pewno jakby mi rzucił,
                zebym tu zamieszkała, to już bym po rzeczy leciała..
      • kalinqa Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 19:57
        Dokładnie tak samo uważam jeśli chodzi o jego stosunek do matki. Ja rozumiem, że
        może być osobą zaborczą i do tego widać, że uzależniła go od siebie. W takim
        układzie powinien się jak najszybciej wyprowadzić i ograniczyć kontakty.
        Poza tym z własnego doświadczenia wiem, że kiedy facet nie ma szacunku do
        własnej matki nie ma też szacunku do kobiet, z którymi jest.
        • an-gel2 Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 20:55
          Znam wiele koleżanek mających ten sam problem.Daj mu czas...)nie napieraj go sam
          powinien to rozgraniczyć o ile będzie mu na Tobie zależało jak nie to wypad z
          BARU...Zaproponuj mu wspólne lokum wynajmijcie coś.ALE sorry jak klnie na matkę
          to prostak,brak mu taktu.Zastanów się czy warto w niego zainwestować.Pomyśl też
          o swojej córce.Dziecko też jest świetnym obserwatorem...
    • elizja Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:20
      Niech komórkę wyłączy.
      • datelek Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:33
        wyłączył. To przyjechała po niego. Tzn..minęli sie w drodze, ale
        jechała. jak sie spotkali w domu, to wyniosła mu z pokoju komputer,
        telewizor i zabrała mu telefon i kluczyki od samochodu. i oczywiście
        awantura... do której dołączył się ojciec i wywiązała sie jedna
        wielka bijatyka..
        • elizja Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:44
          Krzepka kobieta.
          No nie wiem, jeśli wywodzi się z takiego awanturniczego domu,
          to może mu już to pozostać.
          A dlaczego ojciec pieca nie naprawił?
        • teklana Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 08:29
          Czy Ty siebie czytałaś?Jeśli nie to przeczytaj i sama sobie
          odpowiesz czy warto.DLA MNIE TO ŻENADA
          datelek napisała:

          > wyłączył. To przyjechała po niego. Tzn..minęli sie w drodze, ale
          > jechała. jak sie spotkali w domu, to wyniosła mu z pokoju komputer,
          > telewizor i zabrała mu telefon i kluczyki od samochodu. i
          oczywiście
          > awantura... do której dołączył się ojciec i wywiązała sie jedna
          > wielka bijatyka..


      • elizja Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 01:40
        I przede wszystkim nie powinien mówić o swojej matce "ta stara ku..."

        Wyobraź sobie sytuację: Popsuła ci się kuchenka, nie możesz ugotować
        dzieciom obiadu. Twój mąż (obecny chłopak) siedzi u kochanki,
        dzwonisz i mówisz, żeby naprawił. Kochanka pyta "kto to", a on jej
        na to "ta stara ku...". A nie ładniej byłoby po prostu: "żona"?

        Zrozum, zabrałaś jej ukochanego synka. Walczy o niego. To chore,
        jasne, ale skoro już jej nie kocha, to może chociaż piec naprawić.
        • mruff Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 08:37
          To jest ewidentnie problem faceta, który rzutuje na was, ale to ON
          powinien załatwić ten problem.
          Jedynym wyjściem jest wyprowadzka od matki. Albo zainwestujecie w
          wynajem, albo taka kaszanka będzie codziennie i być może popsuje
          wasze relacje.
          Zapytaj go jakie widzi wyjście z tej sutuacji, bo Cię to męczy.
          Z matką"wariatką" bym nie walczyła, szkoda nerwów. Jego matka, jego
          problem, niech on utnie pępowinę.
          • malgosia403 Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 08:47
            Kopnąc w dupę....jak on wyraża się o matce!!! Chociaż nie wiem jak działałaby na
            nerwy wszystkim-to cham,który Ciebie również kiedyś nie uszanuje.Zwiewaj gdzie
            pieprz rośnie....ale znając życie będziesz przy nim tkwic..a po paru latach
            napiszesz(albo już niedługo)-ratunku,co mam robic z facetem...
    • malgosia403 Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 08:48
      Oczywiście zle podpięłam-mój powyższy post.
    • ursz-ulka Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 09:08
      Ja bym z takim nie wytrzymała. Jak już na początku tak jest, to
      potem tylko gorzej...
    • tumacz Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 14:00
      Nie możecie zamieszkać razem z powodów finansowych? no ja się nie dziwię, skoro
      od rana do szesnastej jest zajęty ssaniem matczynego cycka, to i nie ma czasu
      roboty znaleźć. ale to lepiej dla ciebie, zostaw go, bo zdrowy na umysle i z
      jajami to on nie jest.
    • juliadruzylla Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 20:26
      Myślimy że od faceta który o matce (jaka by ona nie była) wyraża się
      per "stara ku.." należy trzymać się z daleka
    • kitek_maly Re: co o tym myślicie? 29.10.08, 20:32

      A Ciebie tylko drażni to, że facet pojechał pomóc swojej matce? Która zresztą
      pewnie go utrzymuje, skoro on cały dzień siedzi w domu. Czy nie widzisz nic
      złego w tym jaki on ma do niej stosunek? I czy to, że Twoja mama przychodzi do
      Ciebie z awanturą i chce wymusić na Tobie pewne decyzje, jest ok?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka