Dodaj do ulubionych

mam chore podejscie do siebie

29.10.08, 21:31
ja pierd....sama z soba nie wytrzymuje. jestem masakrycznie zazdrosna o
swojego faceta. mysle o kazdej dziewczynie z ktora on przebywa i nie umiem
zniesc tego ze moglby spojrzec sie na inna albo pomyslec ze ktokolwiek jest
ode mnie w czymkolwiek lepszy. ciagle sie porownuje z jego kolezankami, bylymi
albo dziewczynami ktore probowaly go poderwac i totalnie nie dociera do mnie
ze on jest ze mna i rzeczywiscie moze byc tak jak on mowi. dodam ze to nie
jest zaden podrywacz jest bardzo wrazliwy i nigdy nie zdradzil by dziewczyny,
tylko ze to nie o to chodzi. nie boje sie ze inne muw glowie, wiem ze chce byc
ze mna ale nie moge pogodzic sie z mysla ze ktoras z jego 'dziewczyn' moze byc
w czyms lepsza albo ladniejsza niz ja...jezu jak to przezwyciezyc, strasznie
trudno mi z tym funkcjonowac i cieszyc sie zwiazkiem
Obserwuj wątek
    • mamusia_karina Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 08:54
      Mam podobie,ale nie az tak obsesyjnie.Otóz jestem z facetem który jest
      rozwiedziony i też mnie troszke to rusza,ale przecież brałam go ze świadomością
      ze ma eks.Ale czesto go o nią pytam,.....ehhh,ostatnio nawet oglądałam ich płyte
      ze ślubu-jego to nie ruszyło a mnie tak,dąsałam sie potem pół wieczoru;/ i po co
      mi to? chyba żeby sobie nerwy psuć zamiast cieszyc się że facet jest już mój:)
    • bartek742 Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 09:18
      >jest zaden podrywacz jest bardzo wrazliwy i nigdy nie zdradzil by dziewczyny,

      Buahahaha dobre
    • 1.xxx12345 Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 09:34
      nie tylko chore tylko wręcz samobójcze. na dłuższą metę poważny kryzys w związku
      jest zaprogramowany.
    • ursz-ulka Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 10:39
      Zachęcałabym cię do pójścia do psychoterapeuty. MOże ciężko będzie
      się przełamać, ale naprawdę warto. Myślę, że ci pomoże. Jeśli
      chcesz, pisz na priv.
      • cama077 Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 16:33
        miałam takie same mysli, ale kiedy moj chlopak nie wytrzymał i zrobił mi o to
        jazde, zrozumiałam i uwierzyłam w jego słowa, ze jest ze mna bo kocha, bo mam w
        sobie to coś czego nie maja te wszystkie dziewczyny o ktore mi sie krew w zylach
        burzyla. przestan o nich myslec.. po co sie denerwowac o jakies puste panienki
        skoro wiesz,ze on i tak woli byc z toba ;)
        • amelie_poulain Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 16:38
          dzieki, to naprawde duzo daje ze moglam sie wygadac na glupim forum, bo tak
          naprawde wstydze sie raczej tego i nie poszlabym z zadnym prywatnym problemem do
          kolezanki, a jemu nie chce wiecznie suszyc o to glowy. dzieki ze tak mowicie, w
          sumie racja, zdaje sobie sprawe z tego ze on chce byc ze mna, ale jak sobie
          tylko pomysle ze on moglby pomyslec "no tak jakas tam dupa ma lepsze cialo ale
          ja chce byc z toba" to i tak to dla mnie cios
    • amelie_poulain Re: mam chore podejscie do siebie 30.10.08, 16:31
      tez o tym myslalam, tyle ze jestem jeszcze bardzo mloda i podwojnie mnie to
      martwi, jestesmy ze soba ponad pol roku a ja juz mam takie jazdy..straszne,
      problem tkwi w mnysleniu o sobie, boje sie o swoje zycie, co bedzie jesli zwiaze
      sie kiedys z mezczyzna ktory mial juz zone albo jakas wyjatkowa dziewczyne i nie
      bede dla niego ta pierwsza i jedyna? czesto sama prowokuje rozmowy o innych
      kobietach albo o jego bylej ktora wiem ze jest glupia i on tez wie, i jestem
      pewna ze nic dla niego nie znaczy i nie byl to nawet zwiazek, ale czesto
      prowokuje takie tematy zeby uslyszec od niego to co chce.. a czasem nie slysze i
      czuje ze mi sie swiat wali. jak ja mam to pokonac? jak mam uwierzyc w siebie i w
      to ze dla niego jednak moge byc naj..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka