agatta-a1
03.11.08, 07:51
mam 30 lat i odwieczny problem, który spędza mi sen z powiek. należę
raczej do osób szczupłych ale nie chudych, za to mój biust to jakas
katastrofa. noszę miseczkę A, nie umiem sobie poradzic z kompleksami
a wyjscie na plażę to dla mnie horror. czuje się zupełnie
nieatrakcyjna, męska, beznadziejna. Płaska deska. Nawet po urodzeniu
dziecka nic sie nie zmieniło. biustu jak nie miałam tak nie mam.
brak mi pewnosci siebie, nie chce mi się kupowac bielizny, dbac o
siebie. a tak chciałabym założyc wydekoltowaną seksowną bluzkę,
chodzic (chociaz po mieszkaniu) bez biustonosza, nie daję rady
psychicznie, nienawidzę piersi a raczej ich zaniku :(((