bubcia3
27.10.03, 16:25
Witajcie,
Tak się zastanawiam.. być może przesadzam ale od początku. W sobotę była
impreza urodzinowa mojej córki. W piątek przygotowywałam przyjęcie dla gości.
Starałam się zrobić potrawy ciekawe- niepowszednie :) I zrobiłam coś o czym
mój mąż powiedział że mu nie smakowało. Inni goście byli zachwyceni tylko on
nie... Powiedziałam, że jest jedyną osobą od której myślałam że usłyszę:
Kochanie było pyszne (choćby miał mnie skłamać). Chciałam poczuć, że docenia
moje starania. Mój mąż odpowiedział, że powinnam go deceniać bo on jedyny
powiedział mi prawdę. Zakończyło się tym, że podjęłam decyzję o gotowaniu
porcji dla siebie i dla dziecka a on jak chce niech jeździ do Mamy na
tradycyjne potrawy. Co sądzicie?