j.k.k
21.11.08, 21:09
Mialam kiedys niestety pecha trafic na taka tesciowa - suke
Naszczescie nie jest juz moja tesciowa a jedynie zlym wspomnieniem i
przez swoja chora milosc do synka jedynaka, ktorego samotnie
wychowywala, psuje teraz pewnie krew innej biednej dziewczynie
W skrocie powiem ze moja ex byla perfidna i obludna.
Wstretna zaklamana kobieta, ktora udawala mila i wspaniala a za
moimi plecami zawsze obrabiala mi dupe u mojego owczesnego meza.
Zawsze go buntowala podpuszczala, byla zazdrosna o mnie, nawet o to
ze mo rodzice sa dobrze sytuowani i moga nam pomoc finansowo a ona
nie.
Pomijam fakt ciaglego wydzwaniania do synka, ciaglego wozenia jej
dupy wszedzie i dofinansowywania, biedulki...
Ja nigdy nie bylam dla niej niemila wrecz odwrtnie, gosilam ja w
moim domu, robilam prezenty swiatezne/urodzinowe nawet pozyczylam
jej spora sume pieniedzy, zeby splaila swoje dlugi, ktorej zreszta
nigdy mi nie oddala.
W koncu wmowila mu ze ja jestem wariatka, robila mu pranie mozgu a
po naszym krotkim malzenstwie i rozstaniu zabraniala mi widywac sie
z mezem nawet zeby omowic warunki rozwodu :-)
Ohydne babsko...brrrr dobrze ze juz nie musze jej ogladac czasem
tylko wraca we wspomnieniach jak czytam inne watki i podobnej
problematyce
Moja tesciowa nr 2 jest jej przeciwienstwem.
Dobra, troskliwa, i pomimo ze ma swoje wady jak kazdy, naprawde ja
szanuje, tymbardziej jak pomysle o tantej wstretnej babie