j.k.k
30.11.08, 15:16
Mam takiego faceta, ktory zasypuje mnie kwiatami, komplementami,
prezentami...jestesmy malzenstwem od 3 lat i on dalej to
robi.....moze to i fajne ale na dluzsza mete meczace...
Chce spedzac ze mna kazda chwile, ciagle chce sie przytulac, czasem
mam wrazenie ze "wisi na mnie" jest wpatrzony we mnie jak w obrazek,
ale mi jakos brakuje wytchnienia, oddechu, brakuje troche "spokoju"
Czasem mam wrazenie ze musze sie nim zajmowac jak dzieckiem, byc
ciagle w poblizu. Beze mnie nie zasnie, beze mnie sie zle bawi, beze
mnie sam nie che nigdzie wychodzic, jak mnie nie ma, ma zly
nastroj...NIe istnieja dla niego koledzy, alkohol,imprezy
najwazniejsza jestem ja.......uffff. A moze nie doceniem tego co
mam....???
Sama juz nie wiem....