Dodaj do ulubionych

teściowie obrażeni:P

02.12.08, 09:08
Pisałam kiedyś o moich teściach, że się nami nie interesują:P
Zapraszaliśmy ich w zeszły weekend to nas, i dwa tygodnie temu
również - nie pasowało im:P W zeszłą sobotę była u nas siostra
teściowej ( świetna babka) - nie mieszka w naszym mieście, więc
postanowiliśmy skorzystać z jej obecności i zaprosić na mikro -
parapetówkę do nowo wyremontowanego mieszkanka. Przy okazji
pokazaliśmy jej fotki i film ze ślubu/ wesela. Była zachwycona ( tak
przynajmniei powiedziała teściowej), a teściowie strzelili focha, że
ich NIE ZAPROSILIŚMY! i że nie widzieli jeszcze filmu ze ślubu ( jak
już pisałam zapraszaliśmy ich dwa tygodnie wcześniej i na zesżły
weekend).........a ciotka widziała!!! Ależ beznadzieja...
Obserwuj wątek
    • maretina Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:10
      nie wdawaj sie z nimi w dyskusje.bez sensu. maz niech zakomunikuje,
      ze dwa razy zapraszaliscie i tyle. jak ktoas ma drzec z nimi koty,
      to tylko maz, synowi wybacza wszystko, tobie wszystko beda pamietac
      cale zycie.zachowaj dystans.
      • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:13
        mam wrażenie, że to jakiś ruski cyrk :/ Fakt, nie chcieliśmy im dać
        filmu do wgladu, bo duża część pomysłów jest naszego autorstwa -
        chcieliśmy obejrzeć razem z nimi:P no, chyba mamy prawo decydować o
        naszym filmie? podejrzewam, że tu się rozchodzi właśnie o ten film,
        a nie o samo zaproszenie, ale pewności nie mam:P
      • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:14
        Dokladnie! tesciowa to takie zwierze, ktore dziecku swojemu wybaczy wszystko a
        nowo "przyjetej" osobie bedzie wypominac do konca zycia czy jej czy tez Twojego.
        Nie dyskutuj bo nie ma sensu. a jak tesciowa ma humorki to niech je wylewa na
        swojego meza.
        • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:17
          sadosia75 napisała:

          a jak tesciowa ma humorki to niech je wylewa na
          > swojego meza.

          Bardziej na fochu jest teść:P i to on ma cześciej jakieś takie
          dziwaczne pretensje...czasami nawet teściowa na niego patrzy ze
          zdumieniem i pytaniem "co ten znów wymyślił?":D
          • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:22
            Znam ludzi, ktorzy maja swietne relacje z tesciami i szczerze im tego
            zazdroszcze. moja tesciowa to potwor w kiecce. ja zawsze unikam scysji z nia,
            nie dyskutuje, nie lamentuje. z ta kobieta laczy mnie tylko moj maz a jej syn.
            tesc to zloty czlowiek i dziwie sie, ze z ta wariatka wytrzymuje w ogole.
            Dlatego radze Ci nie wnikac w ich pretensje. Niech maz bedzie poslancem :] a
            poslanca sie przeciez nie zabija ;)))
            A Ty na spokojnie, bez emocji. Maja pretensje o wydumana rzecz i tyle.
            Niech maz porozmawia ze swoimi rodzicami, wyjasni sytuacje. przejscie nad tym do
            porzadku dziennego nie jest dobrym wyjsciem. oni beda mieli pretensje o to, ze
            stalo sie tak jak sie stalo i dodatkowo o to, ze nie wyjasniliscie sprawy tylko
            olaliscie sprawe.
            • maretina Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:25
              tesciowi to kiedys alkohol postaw i dobry obiad, podkreslaj przy
              tym, ze to specjalnie dla niego te cuda itd. facet to kupi.
              • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:26
                Kupi kupi :) maz tez takie czary mary kupuje jak cos przeskrobie :D
                a tesciowa to warto zachwalac przy okazji.
            • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:39
              sadosia75 napisała:


              > A Ty na spokojnie, bez emocji. Maja pretensje o wydumana rzecz i
              tyle.
              > Niech maz porozmawia ze swoimi rodzicami, wyjasni sytuacje.
              przejscie nad tym d
              > o
              > porzadku dziennego nie jest dobrym wyjsciem. oni beda mieli
              pretensje o to, ze
              > stalo sie tak jak sie stalo i dodatkowo o to, ze nie wyjasniliscie
              sprawy tylko
              > olaliscie sprawe.

              Oni tych pretensji nie zwerbalizowali - jak to określił mąż "tata
              dukał, dukał i nie mógł wydukać, mama go prostowała" ( pewnie stała
              obok teścia, przy telefonie:D). Największym problemem z teściem jest
              jego "betoniarstwo":)no i problem z komunikacją ( "duka, duka i
              wydukać nie może" jak mówi o czymś drażliwym:D). Nie wiem, czy w
              takiej sytuacji mąż powinien ingerować i prowadzić dyskusję? Może
              zaprosić ich ponownie - konkretnie " na oglądanie filmu"?:)
              • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:45
                Aaa to tesc jest przypadkiem wiem ale nie powiem :))))
                to moj Tato wlasnie taki czasem bywa :) Zaproszenie ponowne na ogladanie to
                dobry pomysl. zrob smaczny obiadek, ugosc tesciow, porozmawiaj z tesciowa z
                tesciem. moze podpytaj tesciowa czy sa zli za to co sie stalo? a jak sa zli to
                powiedz, ze nie bylo to specjalnie tylko tak wyszlo przy okazji :)
                • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:53
                  sadosia75 napisała:

                  > Aaa to tesc jest przypadkiem wiem ale nie powiem :))))

                  No, taki typ:) "eee...yyyyy.....no, tego, wiecie....bo to
                  mieszkanie...no, to wasze mieszkanie...to wy remontujecie, tak? <
                  wie o tym, od miesięcy;D> ale, że...tego...no...ten remont...to czy
                  wy się nad tym zastanawialiście..." ( a chciał zapytać, czy jest
                  konieczny):D

                  > to moj Tato wlasnie taki czasem bywa :) Zaproszenie ponowne na
                  ogladanie to
                  > dobry pomysl. zrob smaczny obiadek, ugosc tesciow, porozmawiaj z
                  tesciowa z
                  > tesciem. moze podpytaj tesciowa czy sa zli za to co sie stalo? a
                  jak sa zli to
                  > powiedz, ze nie bylo to specjalnie tylko tak wyszlo przy okazji :)

                  No, chyba tak zrobię;)
                  • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 09:55
                    Ahaha usmialam sie :) no mowie typ wiem ale nie powiem ;))))
                    Od 30 lat mam stycznosc z takim. moj Tato mowi jeszcze ten o no wiesz :) i
                    domyslaj sie o co mu chodzi :)
                    • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 10:02
                      sadosia75 napisała:

                      > Ahaha usmialam sie :) no mowie typ wiem ale nie powiem ;))))
                      > Od 30 lat mam stycznosc z takim. moj Tato mowi jeszcze ten o no
                      wiesz :) i
                      > domyslaj sie o co mu chodzi :)

                      No:) najbardziej śmiać mi się chciało, jak kiedyś chciał ze mną
                      pogadać o mojej pracy ( nie lubię jej, nie interesuje mnie, ale
                      kaska jest z niej niezła, więc pracuję na razie, dopóki nie znajdę
                      innej). No i zaczyna"....wiesz..ta praca...no, tam gdzie
                      pracujesz...to...to...ty tam pracujesz, to chyba nie bardzo jest po
                      twoich studiach, cooo?no bo wiesz...bo to warto pracować po kierunku
                      studiów...nieee? < mija jakieś 10 minut, ja już zmęczona tokiem
                      rozumowania teścia>a ty tam długo bedziesz pracowała?" oh...cięzko
                      się z nim gada;) Jak jestem z nim sam na sam, to szukam tematów,
                      żeby on opowiadał, a i to ciężko wysłuchać:D
                      • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 10:05
                        Moj Tato w dniu mojego slubu powiedzial mi cos czego do konca zycia nie zapomne
                        " yyy no to wiesz coreczko. No tego" tu sie poplakal
                        i na koniec dodal no to czesc :D
                        Znam swojego Tate doskonale i wiem co chcial powiedziec i te jego dukanie w tym
                        dniu to najmilsze slowa jakie kiedykolwiek moge uslyszec od kogokolwiek :)
                        Ale czasem sie z nim dogadac jak zacznie dukac... oszalec mozna bo rozmowy z nim
                        przez telefon trwaja wiecej niz 10 minut. a z Mama w 2 minuty potrafie sie
                        dogadac w 5 sprawach.
                        • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 10:09
                          sadosia75 napisała:

                          > Moj Tato w dniu mojego slubu powiedzial mi cos czego do konca
                          zycia nie zapomne
                          > " yyy no to wiesz coreczko. No tego" tu sie poplakal
                          > i na koniec dodal no to czesc :D
                          > Znam swojego Tate doskonale i wiem co chcial powiedziec i te jego
                          dukanie w tym
                          > dniu to najmilsze slowa jakie kiedykolwiek moge uslyszec od
                          kogokolwiek :)
                          > Ale czasem sie z nim dogadac jak zacznie dukac... oszalec mozna bo
                          rozmowy z ni
                          > m
                          > przez telefon trwaja wiecej niz 10 minut. a z Mama w 2 minuty
                          potrafie sie
                          > dogadac w 5 sprawach.

                          jejciu,a widziałabyś mine mojego męża, kiedy looka na komórkę (
                          która dzwoni) i patrzy - "no nie, tata!!!) < i ta panika w oczach>.
                          Wychodzi do innego pokoju pogadać, wraca z anielskim uśmiechem i
                          mówi " eee...nic ważnego, o meczu chciał pogadać":)
                          • sadosia75 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 10:12
                            Ja sie zawsze poplacze ze smiechu jak widze mine meza kiedy dzwoni moja
                            tesciowa. ma taka panike w oczach, strach, przerazenie, jakby na sciecie szedl ;D
                            mala zonka to jednak zabawna postac :D
                            • tabakierka2 Re: teściowie obrażeni:P 02.12.08, 10:13
                              sadosia75 napisała:


                              > mala zonka to jednak zabawna postac :D

                              mala zonka???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka