shorty26
06.12.08, 08:19
mój mąż miał w zeszłym roku " przyjaciółkę" która mu pisałą że kocha
go jak przyjaciela, spotykali sie itp.. niby na spotykaniu sie
skonczylo- bo w miejscu jej pracy - publiczne bardzo. Niby sie
skonczylo w styczniu zeszlego roku po mojej grozbie wywalenia z
domu. Wczoraj dostal sms swiatecznego od starej kolezanki- nie wiem
jak zazyle byly ich stosunki, ale po tym sms znowy sie w ogole w
domu nie odzywal, siedzial patrzyl tempo w TV, wyszlam wczoraj do
fryjera, wrocilam z nowa fryzura -nawet nie spojrzal, nie
skomentował-NIC. Obawam sę ,że znowu jest coś na rzeczy. Z kompa
kasuje historię preglądanych stron www, zastrzegł- w zeszlym roku-
biliing na komorkę- ale do tej pory bylo powiedzmy w porzadku.
Obawiam sę ze znowu "KOGOŚ" ruszyły spomnienia na święta. Mamy dwoje
małych dzieci- i tu się troche sprawa komplikuje. Nie wiem co robić,
jak postąpić. Z poprednią to miałam, dowody na kompie a teraz tylko
moje odczucia, i zachowanie mężą. POMOCY!