yousstysia 02.11.03, 15:19 Co sadzicie o "odpoczeciu od siebie na jakis czas" ??? Czy to ma jakikolwiek sens....czy to tylko lagodniejsza droga do rozstania na dobre... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Klara Re: Przerwa w zwiazku IP: *.crowley.pl 02.11.03, 15:25 Wiadomo..nie ma dwóch takich samych zwiąków...ale u mnei to była powolna droga ku rozstaniu się. Odpowiedz Link Zgłoś
j_u Re: Przerwa w zwiazku 02.11.03, 15:46 Nie slyszalam o innym przypadku, jak tego typu wlasnie, ze byla to lagodniejsza forma rozstania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saba Re: Przerwa w zwiazku IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 15:51 A ja słyszałem ale w inny sposob. Rodzice znajomego rozwiedli sie ale po dwoch latach stwierdzili ze nie moga bez siebie zyc i do siebie wrocili Odpowiedz Link Zgłoś
inusia0 Re: Przerwa w zwiazku 03.11.03, 14:00 yousstysia napisała: > Co sadzicie o "odpoczeciu od siebie na jakis czas" ??? Czy to ma jakikolwiek > sens....czy to tylko lagodniejsza droga do rozstania na dobre... W ogóle czegoś takiego nie uznaję,jak rozstanie na 'jakis czas'.Już lepiej rozstać się na dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Przerwa w zwiazku IP: 81.210.121.* 03.11.03, 14:21 Mój ukochany tak własnie kiedyś wymyśli ze na jakiś czas musi pobyć sam. W rzeczywistości przestał mnie kochać, wszystko się w nim wypaliło i to było rozstanie, tylko inaczej się nazywało... Po mięsiącu nauczyłam się żyć bez niego (miesiąc chlania, ćpania, rozpaczania, prób samobójczych). Spotkałam wielu innych ludzi. Tylko,że ukochany doszedł do wniosku, że jednak jestem tą jedyna i od trzech lat wciąż staje na naszej drodze. Ja go wciąż kocham, ale jednocześnie ułożyłam sobie życie z innym. Plącze się między dwoma życiami. Odejść od męża i wrócić do tego, kogo kocham? Ale jaką mam pewność, że za jakiś czas znów się w nim coś nie wypali? Ile związków tyle odpowiedzi. "Rozstanie na czas" jak dla mnie nie wróży nic dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Przerwa w zwiazku IP: 195.94.203.* 03.11.03, 15:00 w tym roku przechodziliśmy kryzys, ciągle się kłóciliśmy, mój narzeczony więcej czasu spędzał z kolegami niż ze mną, beznadzieja. Najpierw wyjechałam (nie zabierając wszystkich swoich rzeczy) na tydzień, po tygodniu przeprosił, obiecał, że będzie się starał itp. Po kilku dniach było tak samo. Trwało to jeszcze miesiąc i stwierdziliśmy, że to koniec. On przebąkiwał, że może nie potrafi być z kimś, ja już miałam wszystkiego dosyć, nie chciałam być z Nim na siłę, stwiedziłam, że nie ma sensu. Zaczeliśmy rozmawiać o rozstaniu, ja zaczełam pakować moje rzeczy. Kiedy wyjechał z kolegą na weekend, nie mówiąc mi o tym, więc wyprowadziłam się. Oddałam klucze. Nie chciałam być z człowiekiem, któremu na mnie nie zależy, który mnie nie kocha, nie szanuje (choć kochałam go). Już następnego dnia był u mnie, przepraszał, miał dużo czasu, żeby sobie wszystko przemyśleć. Ja bałam się znów zaufać, trwało to trochę, ale mnie przekonał.Wróciliśmy do siebie, znów jesteśmy razem i jest bardzo dobrze. Dużo rozmawialiśmy, staliśmy się sobie blizsi. Rozstanie pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xena Re: Przerwa w zwiazku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:10 Ja też zastanawiam się nad chwilowym rozstaniem bo licze że to albo polepszy nasze relacje, albo rozstaniemy sie na dobre. Czytajac twoje przezycie jestem raczej dobrej myśli, kocham go ale nie jestem pewna jego uczuć, bo zachowuje się podobnie do twojego partnera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgh Re: Przerwa w zwiazku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:06 nie wiem jak to jest w waszym zwiazku, ale ja gdy cos takiego proponuje to jestem juz u kresu wytrzymalosci i oczekuje albo zmiany zachowania partnewra wobec mnie i walki o nas zwiazek albo rozstania na dobre. Zawsze jak mowie ze chce odpoczac to znaczy ze jest mi zle i w takim zwiazku(jak w chwili propozycji) nie chce byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Przerwa w zwiazku IP: 195.94.203.* 03.11.03, 15:17 dokładnie tak, Ja już miałam dość. Stwierdziłam, ze lepsze rozstanie niż wegetacja razem. Oczywiście, przepłakałam swoje, bałam się i było mi źle, ale miałam przyjaciółki. Chciałam być z nim i miałam nadzieję, że On też chce być ze mną, ale też liczyłam się z rozstaniem na zawsze i zaczęłam układać sobie życie sama. Czasami nie ma wyjścia! Nie chciałam być z kimś na siłę, wolałam nie być!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Przerwa w zwiazku IP: 195.94.203.* 03.11.03, 15:18 wierzę że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" i to mi się zawsze sprawdza Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Przerwa w zwiazku 03.11.03, 15:38 Bardzo dobry pomysł. Marynarze ćwiczą całe życie. Niekiedy się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
yousstysia Re: Przerwa w zwiazku 03.11.03, 15:43 A ja odktylam jedna rzecz...Gdy moj chlopak zaproponowal cos takiego, zmusilo nas to do naprawde szczerej i powaznej rozmowy. Dzieki temu zdobylam sie na otwarcie i powiedzenie mu wprost ze mi na nim zalezy...i to wystarczylo...Znowu jestesmy razem...chociaz do rozstania nawet nie doszlo :):) Ale sam pomysl okazal sie potrzebny bo wstrzasnal mna i nim, wiec teraz powinno juz byc lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Przerwa w zwiazku 03.11.03, 15:45 yousstysia napisała: > A ja odktylam jedna rzecz...Gdy moj chlopak zaproponowal cos takiego, zmusilo > nas to do naprawde szczerej i powaznej rozmowy. Dzieki temu zdobylam sie na > otwarcie i powiedzenie mu wprost ze mi na nim zalezy...i to > wystarczylo...Znowu jestesmy razem...chociaz do rozstania nawet nie doszlo :):) > Ale sam pomysl okazal sie potrzebny bo wstrzasnal mna i nim, wiec teraz > powinno juz byc lepiej > życzę tylko takich "wstrząsów" ! Odpowiedz Link Zgłoś
yousstysia Lepiej bez przerw 03.11.03, 17:05 Dzieki, ale wolalabym zeby juz "wstrzasy" nie byly potrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Lepiej bez przerw 03.11.03, 17:21 Ja tez bylam w podobnej sytuacji i widzialam wszytsko w czarnych barwach. Tym bardziej, ze wczesniej jak inni nasi znajomi rozstawali sie na jakis czas, to uznawalismy, ze to jest bez sensu, bo albo sa razem albo nie. Ale zdaje sobie tez sprawe z tego, ze stalam sie nieznosna i duzo rzeczy przemyslalam i bardzo nam to pomoglo. Chociaz strasznie przy tym wycierpialam. I jak by znowu chcial sie rozstac na jakis czas to bym chyba nie wiem co mu zrobila ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yousstysia Kto czesciej porzuca 04.11.03, 17:13 Nio...dla mnie to byl swego rodzaju szok, bo wiedzialam ze nie jest najlepeij, ale nie sadzilam ze mogloby byc az tak zle!!! A swoja droga zastanawiam sie...kto czesciej porzuca...faceci czy kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
yagienka Re: Przerwa w zwiazku 04.11.03, 20:10 bez sensu, ja się kocha, to chce się być razem,tęskni się do siebie, roząka jest koniecznością a nie wyborem. jeśli On Ci to zaproponował, nastaw się na to, że juz nie będzie do czego wracać. jesli Ty myslisz o chwilowej przerwie, to chyba nie kochasz go tak naprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś