przedświąteczne zawirowania

14.12.08, 14:50
Doszłam dziś do wniosku że ludzie oszaleli. Przejeżdżając koło jednego z supermarketów w moim mieście widziałam coś co mnie przeraziło - parkingi załadowane, pełno ludzi z koszami załadowanymi po brzegi (a podobno nie należymy do najbogatszych narodów).
Kurcze co jest, czy święta i przygotowania do nich na dobre już straciły swoją magię i sprowadzają się jedynie do wycieczek do supermarketów?
    • wanilinowa Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 14:55
      a ja nie rozumiem oburzenia na te zakupy.. chcesz mi powiedzieć że u Ciebie
      świąteczne przygotowania obejdą się bez zakupów?

      nie wszyscy mają w domu młyn, gospodarstwo, hodowlę karpi i ogród z cytrusami
      (nie mówiąc już o polu makowym, za którego posiadanie można iść do pierdla). a
      gdzieś trzeba kupić mąkę, ryby, owoce i mak.
      • beberebe Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 14:56
        oczywiście, że nie ale też bez przesady
        • wanilinowa Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 14:58
          a gdzie jest granica przesady? i jak ją dostrzegasz przejeżdżając przed
          parkingiem marketu? :) chyba że byłaś w tym markecie ale nie przyznasz się żeby
          nikt Cię nie posądził o konsumpcjonizm;)
          • beberebe Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 15:01
            przejeżdżam tamtędy dość często i dawno nie widziałam tam tylu samochodów -
            wydaje mi się, że przed Wielkanocą jest spokojniej
            • menk.a Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 15:03
              Wiosna mniej się jada. :D
            • wanilinowa Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 16:50
              beberebe napisała:

              > przejeżdżam tamtędy dość często i dawno nie widziałam tam tylu samochodów -

              no to chyba dobrze, tych samochodów nie było tam gdzie jechałaś:) ludzie, tak
              trąbicie o duchu świąt a kręcicie nosem na wszystko.. pomyślcie że Wy też
              będziecie komuś przeszkadzać kiedy wybierzecie się do sklepu po karpika. czy z
              tego powodu zrezygnujecie z zakupów?
      • varna771 Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 16:59
        tez dzisiaj z mamą pojechalysmy do marketu ,w tygodniu pracujemy i
        nie mamy czasu, jak większość ludzi, stad te zapelnione
        parkingi.swieta nie powinny byc sprowadzane do konsumpcjonizmu...
        ale zakupy trzeba zrobic : mak, jajka, mąka, proszek do pieczenia
        lub wygodniejsza forma zamówić u cukiernika.Dziwi mnie Twoje
        zdziwienie tłokiem w sklepie czy tez na parkingu...
    • wysad Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 15:03
      jak oni to przeżrą, jak wysr,,ją?
    • paulinaa Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 15:08
      tez mnie to przeraża tymbardziej, ze zakupy świąteczne dopiero
      przede mną...
      • idasierpniowa28 Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 15:15
        Mnie tez to przeraża i wkurza jednocześnie, zwłaszcza jak idę po
        dwie, trzy rzeczy, a stoję godzinę w kilometrowej kolejce do
        kasy...:/ Kasa do 10 produktów niby jest, ale tylko teoretycznie...
        Swoje zakupy zostawiam trochę " na ostatnią chwilę" mając nadzieję (
        być może złudną), że ten oszalały tłum się już przewali :)
    • oi_polloi Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 16:45
      a co cie obchodzi co i ile ktos kupuje? i na jakiej podstawie twierdzisz ze do tego sprowadzaja sie u niego swieta? no ludzie...
    • mrs.g Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 16:47
      niestety tak to wyglada, nawet w tygodniu sa galerie pelne ludziskow.
    • rudacleo Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 17:59

      Ja w tym roku wszystko kupilam on-line wlasnie po to, zeby nie isc
      do sklepu. Zakupy spozywcze przywioza mi do domu w tygodniu. Brr,
      nie znosze zakupow, sklepow, galerii. Fuj.
      • mrs.g Re: przedświąteczne zawirowania 14.12.08, 18:38
        a ja lubie, ale nie w takich tabunach ludzi... okropienstwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja