jan_hus_na_stosie
03.01.09, 20:56
Przepraszam na wstępie za wulgarny tytuł, ale jestem na tym forum od wczoraj,
przeczytałem może z kilkaset różnych postów różnych pań i tak sobie myślę,
skąd Wy bierzecie sobie facetów?
Czytam sobie i się dowiaduję, że jedną to mąż z siekiera ganiał, inna związała
się z alkoholikiem (pewnie przez ślubem to abstynentem był...), jeszcze inna
była zdradzana, inna miała strasznego zazdrośnika etc.
Zgadzam się, że trafiają się podli i głupi faceci, ale stanowią oni może
10-20% populacji. I naprawdę w 95% przypadków po kilku tygodniach, góra 2-3
miesiącach spotykania się z delikwentem można ocenić czy jest to drań i
niedojrzały emocjonalnie facet czy wręcz przeciwnie.
Ale jak czytam wypowiedzi pań to mam wrażenie jakby Ci wredni i źli faceci
stanowili co najmniej połowę męskiej populacji jak nie więcej. Gdzie Wy oczy
macie jak wybieracie sobie faceta?