Dodaj do ulubionych

ja pie......

03.01.09, 20:56
Przepraszam na wstępie za wulgarny tytuł, ale jestem na tym forum od wczoraj,
przeczytałem może z kilkaset różnych postów różnych pań i tak sobie myślę,
skąd Wy bierzecie sobie facetów?

Czytam sobie i się dowiaduję, że jedną to mąż z siekiera ganiał, inna związała
się z alkoholikiem (pewnie przez ślubem to abstynentem był...), jeszcze inna
była zdradzana, inna miała strasznego zazdrośnika etc.

Zgadzam się, że trafiają się podli i głupi faceci, ale stanowią oni może
10-20% populacji. I naprawdę w 95% przypadków po kilku tygodniach, góra 2-3
miesiącach spotykania się z delikwentem można ocenić czy jest to drań i
niedojrzały emocjonalnie facet czy wręcz przeciwnie.

Ale jak czytam wypowiedzi pań to mam wrażenie jakby Ci wredni i źli faceci
stanowili co najmniej połowę męskiej populacji jak nie więcej. Gdzie Wy oczy
macie jak wybieracie sobie faceta?
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ja pie...... 03.01.09, 21:00
      istotą nie jest częstotliwość występowania porytych facetów ale korelacja
      pomiędzy wyborem takiego gościa i pisaniem na forum - jest ona jak najbardziej
      dodatnia :)
      • jj1978 Re: ja pie...... 03.01.09, 21:02
        trudno sie nie zgodzic z ta diagnoza:))
    • kitek_maly Re: ja pie...... 03.01.09, 21:02

      Ale to chyba jasne, że zwykle ludzie przychodzą na fora ponarzekać i się
      wypłakać. :-)
    • artemisia_gentileschi Re: ja pie...... 03.01.09, 21:03
      jan_hus_na_stosie napisał:
      Gdzie Wy oczy
      > macie jak wybieracie sobie faceta?

      Przyznaje, ze x lat temu mialam oczy na d.upie. Potem
      zmadrzalam;)
    • rosa_de_vratislavia Re: ja pie...... 03.01.09, 21:12
      jan_hus_na_stosie napisał:
      > Czytam sobie i się dowiaduję, że jedną to mąż z siekiera ganiał,
      inna związała
      > się z alkoholikiem (pewnie przez ślubem to abstynentem był...),
      jeszcze inna
      > była zdradzana, inna miała strasznego zazdrośnika etc.


      Na forum piszą często osoby, które mają jakiś problem i szukają
      porady/wsparcia PRzeciez nie będa pisać te, które czują,że ich
      związki są dobre ("słuchajcie, wczoraj uprawialiśmy seks w pozycji
      X, potem Y, potemZ") i przeciętne ("uprzejmie donoszę,że ja
      zrobiłam zakupy a mąż odkurzył. Nie było awantury").
      • dziewice Re: ja pie...... 03.01.09, 21:33
        czyli zrobilas syf a on pozniej musial po tobie sporzatac ;)
    • menk.a Re: ja pie...... 03.01.09, 21:26
      Czarne owce widać najwyraźniej.
      • jan_hus_na_stosie Re: ja pie...... 03.01.09, 21:29
        menk.a napisała:
        > Czarne owce widać najwyraźniej.

        Masz na myśli złych facetów czy naiwne kobiety, które się z nimi wiążą?
        • menk.a Re: ja pie...... 03.01.09, 21:54
          Na pewno to pierwsze. A co do kobiet piszących tutaj o swoich 'problemach' i
          problemach. Odsiewaj ziarno od plew.
          Większość wątków to zwykłe pogaduchy na tematy marynistyczne. Problemowe wątki
          to albo o nieodpisywaniu na sms, albo o tym, co on myślał, kiedy mówił/nie
          mówił/robił/nie robił/.../, co mam na siebie włożyć, czy już jestem w ciąży, czy
          ona jest łatwa (zła bohaterka wątku), a ja trudna (wzorowa bohaterka wątku)
          tudzież odwrotnie, wiejska dziewucha vs miejska pannica, ... itd. Nie
          zapominając o paradach mareczków, roszkowskich i innych potęg intelektu.
          Tych siekierowo-alkoholowo-gwałcicielkich wątków nie ma tak wiele i nie stanowią
          one obrazka opisującego tak panie jak panów. Tylko i wyłącznie tyczą się tych
          konkretnych autorek a nie całej populacji. ;)
    • cloclo80 Re: ja pie...... 03.01.09, 21:29
      janie na stosie. Kto jak kto, ale pijak ma tak pogadane, że mało która się oprze...
    • winomusujace Re: ja pie...... 03.01.09, 21:33
      Po prostu na forum wątki zakładają głównie osoby z jakimś
      problemem.Nikomu szczęśliwemu nie chce się tak naprawdę zakładać
      wątku, zresztą byłby on nudny, zresztą wiele osób by zaraz zaczęło
      od razu się doszukiwać drugiego dna - "jesteś pewna że Twój facet
      jest ok? / poczekaj10 lat zobaczysz" albo zarzucało autorce że
      przechwala się.

      Stąd smutny obraz związków polskich.
      • jan_hus_na_stosie Re: ja pie...... 03.01.09, 21:37
        winomusujace napisała:
        > od razu się doszukiwać drugiego dna - "jesteś pewna że Twój facet
        > jest ok? / poczekaj10 lat zobaczysz" albo zarzucało autorce że
        > przechwala się.

        Skąd u was kobiety taka mściwość względem innych kobiet? Co, szczęścia im
        zazdrościcie?
        • winomusujace Re: ja pie...... 03.01.09, 22:12
          Nie wiem, zapytaj tych co tak reagowały na podobne posty
          tutaj.Możesz poszukać w archiwum, zresztą wydaje mi się to bardziej
          cechą przypisaną do pewnych typów charakteru niż do płci akurat.
    • maretina o dobrych fraglesach nie pisza 03.01.09, 21:33
      bo co napisac? ze buzi dal albo gatki se opral?
      • madai Re: o dobrych fraglesach nie pisza 03.01.09, 21:40
        bo na forach zwykle pisza osoby, ktore maja jakies problemy lub
        dylematy, a te szczesliwe ewentualnie odpowiadaja :]
        • menk.a Re: o dobrych fraglesach nie pisza 03.01.09, 22:00
          madai napisała:

          > bo na forach zwykle pisza osoby, ktore maja jakies problemy lub
          > dylematy, a te szczesliwe ewentualnie odpowiadaja :]

          Zatem powinnam się podpisywać jako szczęśliwa. :D
    • bertrada Re: ja pie...... 03.01.09, 21:52
      Poprę stanowisko poprzedniczek, że ludzie chętniej piszą o swoich problemach niż
      sukcesach, zwłaszcza na poradnikowych forach dotyczących wymiany poglądów i
      doświadczeń.

      No i wreszcie jest cała masa środowisk, które mentalnie tkwią jeszcze w XIXw,
      gdzie od urodzenia wmawia się kobietom, że priorytetem jest znalezienie chłopa.
      No i jak trafi to na podatny grunt, to dziewczyna wiąże się z pierwszym lepszym,
      który się napatoczy, w obawie, że żaden inny już jej nie będzie chciał, a lepszy
      taki niż żaden.
      • agniesia20 Re: ja pie...... 03.01.09, 22:02
        Janie chodzi Ci o to,ze kobiety generalnie narzekają na facetów czy też o to,że
        często "za bardzo" się wynurzają i piszą o sprawach zbyt intymnych?
        Nie przeszkadza mi,gdy kobieta szuka wsparcia czy porady,czasem jednak
        zastanawiam się nad tym,co kobiety potrafią napisać,za bardzo się
        uzewnętrznić...Ale nie mnie to oceniać,może czasem tego potrzebuja,staram się to
        zrozumieć.
    • emergency4 po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:05
      podaj przyklady !!!!!!!
      • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:21
        Przykłady? Proszę bardzo.

        2 lata temu w mojej pierwszej pracy moja koleżanka z działu zaczęła się spotykać
        z chłopakiem z drugiego działu. Ja lubiąc ją i widząc jak się ten chłopak
        względem niej zachowuje (przechwalanie się seksem z nią, żartowanie sobie z niej
        i był sporo od niej starszy) powiedziałem jej co o tym myślę. Skutek - obraziła
        się na mnie. Po miesiącu ten koleś ją rzucił...

        Inny przykład. Mieszkam od 2 lat w mieszkaniu z dwiema dziewczynami :)
        Jedna od roku szuka sobie chłopaka. Jak na razie na 5 chłopaków z którymi się
        spotykała nie pomyliłem się ani razu. Raz jej nawet otwarcie powiedziałem, że
        spotyka się z dupkiem, za co ona powiedziała, że "zazdroszczę jej szczęścia". Po
        2 tygodniach chłopak ją zostawił...

        Przykładów jest wiele :) Ile razy widziałem jak facet schlał się na maksa (nie
        pierwszy raz) i kobieta ignoruje to i dalej jest z takim delikwentem. Ile razy
        słyszałem jak facet (w obecności kobiety) jest wulgarny i prostacki a kobieta
        nie zostawia go tylko dalej z nim jest...

        Przykro mi, ale jak się zakochujecie to tracicie rozum, a przynajmniej większość
        z was :) Wiele z was też tak panicznie boi się samotności, ze woli być w
        toksycznym związku niż być sama...
        • emergency4 Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:26
          jakie jeszcze symptomy wykazują faceci swiadczące o tym,ze wyjdzie z
          niego drań??

          pomijam fakty ze juz pije, i robi inne rzeczy, takie oczywiste

          ale pamietaj faceci sie kamuflują,

          wiec??O czym swiadczy,ze to dupek?
          • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:49
            emergency4 napisała:
            > jakie jeszcze symptomy wykazują faceci swiadczące o tym,ze wyjdzie z
            > niego drań??

            1) trzeba patrzeć jak traktuje innych ludzi, czy np. nie gardzi innymi
            2) czy zdarza mu się być agresywnym i/lub wulgarnym (zwłaszcza gdy trochę wypije)
            3) jak reaguje gdy się pokłócicie, czy dąży do rozwiązania problemu czy potrafi
            być obrażony nawet kilka dni
            4) czy macie o czym rozmawiać, czy wasze relacje sprowadzają się tylko do seksu
            i chodzenia za rękę. Czy zwierza Ci się ze wszystkiego, czy ma jakieś tajemnice.
            Jeśli Ci się nie zwierza to często znaczy, że Tobie nie ufa, albo ma jakieś
            poważne kompleksy i nie chce Ci się do nich przyznać
            5) czy proponuje, że zapłaci za was oboje gdy jesteście w restauracji lub kinie.
            Oczywiście nie chodzi mi o to, że zawsze facet powinien płacić, czasem możesz
            zapłacić Ty aby nie nadwyrężać jego budżetu, ale powinien przynajmniej to
            zaproponować. Ty możesz mu za to podziękować i oboje zapłacicie każde za siebie,
            ale liczy się, że wyszedł z inicjatywą.
            6) jak często pije, być może się nie upija, ale może doić browary dzień za
            dniem, dzień za dniem, to dobrze nie wróży

            Symptomów jest mnóstwo, niektóre są bardzo subtelne. Czasami jeden podejrzany
            symptom nic nie znaczy, ale gdy ich jest coraz więcej należy się temu przyjrzeć
            bliżej.
            • emergency4 Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:53
              no ja wlasnie dostalam kosza od faceta..dluga historia..sam mnie
              odtrącił, a w sylwestra i wczesniej z pretencjami pisal smsy, z
              zapytaniami czy juz sie nie znamy??Nie lubisz mnie? itd
              Ter\az jest chyba obrazony,bo napisalam mu grzecznie zyczenia
              dopiero w nowy rok, a nie w noc sylwestrową tak jak on, to mi
              odpisal,ze Dziekuj za zyczenia ale "nie wiem komu"

              odpisalam ale na mojego smsa juz nie odpisal. Skasowal nr??/Żenada
              • kitek_maly Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 22:57

                Kobieto, dalej wałkujesz temat tego żonatego gościa?
                Nie masz innych kolegów???
        • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:00
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > Przykłady? Proszę bardzo.
          >
          > 2 lata temu w mojej pierwszej pracy moja koleżanka z działu zaczęła się spotyka
          > ć
          > z chłopakiem z drugiego działu. Ja lubiąc ją i widząc jak się ten chłopak
          > względem niej zachowuje (przechwalanie się seksem z nią, żartowanie sobie z nie
          > j
          > i był sporo od niej starszy) powiedziałem jej co o tym myślę. Skutek - obraziła
          > się na mnie. Po miesiącu ten koleś ją rzucił...
          >
          > Inny przykład. Mieszkam od 2 lat w mieszkaniu z dwiema dziewczynami :)
          > Jedna od roku szuka sobie chłopaka. Jak na razie na 5 chłopaków z którymi się
          > spotykała nie pomyliłem się ani razu. Raz jej nawet otwarcie powiedziałem, że
          > spotyka się z dupkiem, za co ona powiedziała, że "zazdroszczę jej szczęścia". P
          > o
          > 2 tygodniach chłopak ją zostawił...

          zostań moim doradcą :DDD
          • menk.a Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:04
            lacido napisała:

            > zostań moim doradcą :DDD

            Ja też zostanę jego klientką.:P
            • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:06
              :)))

              może to jakaś reklama jest? :DDD pokaż mi jego skarpetki a powiem Ci czy wam się
              ułoży :DDD
              • menk.a Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:21
                Jak zacznę mu prać skarpetki, to Ci parę podrzucę. Przeanalizujesz.:P
                • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:22
                  ej to nie ja jestem tym guru :D
                  • menk.a Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:27
                    Pomerdało mi się.
                    Zn skarpety dobiegacza pokazać Janowi ze stosem?:D
                    • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:33
                      no chyba ze on z czego innego wróży :D
                      • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:00
                        lacido napisała:
                        > no chyba ze on z czego innego wróży :D

                        Po pierwsze nie wróży tylko jeśli już to dogłębnbie analizuje ;)
                        Po drugie nie zajmuję się doradztwem w "wybieraniu partnera dla kobiet", może ze 3 razy w życiu mi się coś takiego zadarzyło, ani razu moja porada nie została uwzględniona, więc po co mi to? :)
                        Każdy sam musi sobie wybrać łóżko którym chce spać, a to jak sobie każdy wybierze tak się wyśpi ;)
                        • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:04
                          no to po co ten wątek? myślałam, że chcesz oświecić te biedne Foremki :)
                          • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:11
                            lacido napisała:
                            > no to po co ten wątek? myślałam, że chcesz oświecić te biedne Foremki :)

                            Ale się czepiasz :) Nie jestem aż taki światły aby oświecać innych, ale czasem po prostu szkoda mi sympatycznych dziewczyn, które zadają się z draniami. W zasadzie wiem jak działa ten mechanizm u kobiet i dalczego tak jest, ale i tak wydaje mi się to wszystko za mało logiczne :)
                            • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:15
                              jezu to Ty sie czepiasz

                              kobiet które źle trafiły jest pewnie tyle samo co tych co trafiły dobrze i
                              gadanie o świadomym wyborze można o kant rozbić żadna świadomie nie wybiera
                              drania tylko jest zupełnie odmóżdżona przez uczucia
                              a jak już któraś myśli to jest uważana za wyrachowaną
                              • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:24
                                lacido napisała:
                                > a jak już któraś myśli to jest uważana za wyrachowaną

                                w takim razie ja wolę wyrachowane :)
                                • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 04.01.09, 00:35
                                  :))))
                                  ja też. dlatego ostatnio staram się nie ulegać porywom serducha tylko bardziej
                                  racjonalnie podchodzić do :)
            • jan_hus_na_stosie Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:14
              menk.a napisała:
              > lacido napisała:
              > > zostań moim doradcą :DDD
              > Ja też zostanę jego klientką.:P

              :)

              Myślę, że najlepszym doradcą jest rozum i serce, te dwa organy powinny ze sobą współpracować a nie rywalizować. Jak to mówią - gdy rozum śpi budzą się demony ;)

              No i ważna jest cierpliwość. Nikt nie lubi samotności, ale pchanie się co chwila bez wytchnienia z jednego nieudanego związku w inny to nie jest dobre rozwiązanie. Czasem po nieudanym związku trzeba dać sobie trochę czasu, spokoju, zadbać o siebie :) I najważniejsze, trzeba mieć poczucie własnej wartości, co gdy się dostało kosza od osoby, którą się kochało bywa trudne, ale niekt nie mówił, że będzie łatwe :)
              • menk.a Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:17
                Tak, tak, wiem. I nigdzie się nie pcham. Ale np. mógłbyś mi wskazać odpowiednich
                potencjalnych kandydatów. Ja nie mam nosa.;)))
              • lacido Re: po 2 , 3 miesiącach mozna ocenic????????????? 03.01.09, 23:20
                jak Ty nic nie rozumiesz
                jak już to serce dojdzie do głosu to nie ma miejsca na rozum najczęściej
    • lacido Re: ja pie...... 03.01.09, 22:57
      wiesz
      o tych cudownych rycerzach w lśniącej zbroi się nie pisze z nimi życie to
      bajka <lol>
    • grassant Re: ja pie...... 03.01.09, 23:08
      Gdzie Wy oczy
      macie jak wybieracie sobie faceta?

      może na genitaliach?
      • nerri Re: ja pie...... 04.01.09, 00:52
        No moje były gdzie powinny:D

        Ale mój jest ogólnie inny...zamiast po ślubie się popsuć to się
        zrobił jeszcze fajniejszy:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka