Dodaj do ulubionych

definicja milości

19.01.09, 21:10
Ludzie są egoistami zapatrzonymi w swoje nędzne potrzeby. Pierwotne
instynkty połączone z nędznym testosteronem robią z facetów żywe
bestie bez zasad. Kobiety są nieco lepsze od facetów dzięki swemu
instynktowi macierzyńskiemu- to jest jedyna prawdziwa miłość jaka
istnieje na tym świecie- Miłość matki do dziecka. Całe inne mrzonki
o miłości to zwykły pociąg fizyczny plus dopatrywanie się ze
związku jakichś korzyści , niekoniecznie materialnych Nie kochamy
partnera tylko siebie i dlatego z nim jesteśmy, że może zaspokoić
nasze pierwotne potrzeby- oto moja definicja miłości.
Obserwuj wątek
    • dziewice Re: definicja milości 19.01.09, 21:12
      wymieklem w drugiej wzwrotce
    • cloclo80 Re: definicja milości 19.01.09, 21:34
      Gdyby to co piszesz było prawdą kobietom wystarczała by inseminacja.
      Jak bydłu np. krowom.
    • jan_hus_na_stosie Re: definicja milości 19.01.09, 21:38
      ines-999 napisała:
      Pierwotne
      > instynkty połączone z nędznym testosteronem robią z facetów żywe
      > bestie bez zasad.

      Całe inne mrzonki
      > o miłości to zwykły pociąg fizyczny plus dopatrywanie się ze
      > związku jakichś korzyści , niekoniecznie materialnych Nie kochamy
      > partnera tylko siebie i dlatego z nim jesteśmy, że może zaspokoić
      > nasze pierwotne potrzeby- oto moja definicja miłości.

      To co napisałaś to generalizacja, czyli wyciągnięcie wniosków na podstawie
      zachowań większości populacji. Ale większość to nie wszyscy. Każdy odczuwa
      miłość na swój własny sposób, różni ludzie mają różne priorytety i upodobania.
      Nie mi oceniać czyje są lepsze, choć swoje zdanie na ten temat mam. Jedni
      zakochują się w fizyczności partnera, czysty, nieskrępowany pociąg seksualny,
      gorące pożądanie. Inni zakochują się w duszy, osobowości partnera, jego wygląd
      odgrywa drugorzędną rolę. Jeszcze inni przejawiają stadium pośrednie, pociąga
      ich partner fizycznie ale także pasjonuje ich jego osobowość. Ludzie naprawdę są
      różni.
    • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 21:40
      Dużo pesymizmu. Aż wali po oczach. Egoizm jest naszą zdrową
      motywacją, a Ty widzisz w nim całe zło tego świata. Więcej realizmu.
    • mahadeva Re: definicja milości 19.01.09, 21:51
      e tam, ja regularnie doswiadczam milosci :)
      • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 21:52
        A gdy byłaś sama?
      • jan_hus_na_stosie Re: definicja milości 19.01.09, 21:53
        a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...
        • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 21:59
          Te definicje zawija? :)
          • jan_hus_na_stosie Re: definicja milości 19.01.09, 22:03
            Osoba która daje radę dziewczynie - której mąż wyjechał zagranicę i nie wie jak
            wytrzyma bez seksu - aby znalazła sobie kochanka nie wie co to jest miłość...
            • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:11
              Przybij piątkę. :)
              Myślę, że to żart niewybredny, jakich tu pełno. Oddalenie jest
              dobrym testem dla miłości, niestety często nie wytrzymuje ona próby.
              Nie tylko ze względu na brak seksu, czy bliskości (nie tylko tej
              fizycznej). Młode osoby są bardzo plastyczne i dosyć szybko się
              zmieniają. Poza tym są również podatne na wpływ otoczenia. Gdy np.
              ktoś atrakcyjny będzie w pobliżu i trafi na naszą niezaspokojoną
              potrzebę...
            • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:25

              jan_hus_na_stosie napisał:

              > Osoba która daje radę dziewczynie - której mąż wyjechał zagranicę i nie wie jak
              > wytrzyma bez seksu - aby znalazła sobie kochanka nie wie co to jest miłość...

              O rany, przecież to MAHA. :-D
              • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:27
                Serio? Skąd taki pomysł? :)
                • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:31

                  Stamtąd. :-P
                  Chodzi mi o to, że powinniście już załapać, że postów Mahy w większości nie
                  należy traktować poważnie. :-P
                  • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:35
                    Chyba nie rozumiem, piszesz jakimś szyfrem. :(
                    • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:37

                      Hmmm piszę o Masze, tj Mahadevie.
                      • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:38
                        Tyle załapałem, jednak jak to się ma do tego co poniżej? :)

                        jan_hus_na_stosie napisał:

                        > Osoba która daje radę dziewczynie - której mąż wyjechał zagranicę
                        i nie wie jak
                        > wytrzyma bez seksu - aby znalazła sobie kochanka nie wie co to
                        jest miłość...

                        O rany, przecież to MAHA. :-D
                        • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:42

                          No, że Maha napisała taką super poradę. :-D

                          > > Osoba która daje radę dziewczynie (...) aby znalazła sobie kochanka
                          • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:46
                            Sugerujesz, że jan_hus_na_stosie to alter ego Mahadevy?
                            • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:47
                              Janie_husie_na_stosie, widzisz i nie grzmisz? :)
                              • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:48

                                Nie sugeruję. On napisał o niej a ja po prostu podczepiłam się pod jego post.
                                :-) Piszę o tym, że Mahadevy nie należy brać całkiem na serio.
                                • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:52

                                  Że ta osoba, o której Jan pisze to Mahadeva, a nie że Jan. :-)
                                • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 22:54
                                  Że niby Mahadeva regularnie doświadcza miłości? I definiuje ją w
                                  sobie właściwy sposób? Nie wiem, dla mnie to kosmos. Bywa, że nie
                                  nadążam za tokiem rozumowania. Dzięki za wyrozumiałość. :)
                                  • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 22:57

                                    Ehh nie nie nie. :-)
                                    Już nieważne. :-)
                                    • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 23:01
                                      Znowu źle?
                                      • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 23:02

                                        Trochę źle. :-)
                                        Ale to w sumie nieistotna sprawa. :-)
                                        • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 23:05
                                          Pomyślę o tym. Kitek, dominujemy kolejne wątki?... :)
                                          • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 23:07

                                            Specjalizujemy się w off topicach. ;-)
                                            • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 23:10
                                              Równie dobrze możemy odświeżyć coś sprzed miesiąca... :)
                                              Wtedy byłem tylko czytelnikiem.
                                              • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 23:13

                                                A od dawna jesteś czytelnikiem?
                                                • au_lait Re: definicja milości 19.01.09, 23:15
                                                  Dokładnie od 31.07.2007 r. To historyczna data.
                                                  • kitek_maly Re: definicja milości 19.01.09, 23:33

                                                    To już dość długo czytasz. ;-)
                                                  • au_lait Re: definicja milości 20.01.09, 08:10
                                                    Prawda? Aż sam sobie zazdroszczę... :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: definicja milości 19.01.09, 22:06
      Zgadzam się niemal w stu procentach.
      W moim rozumieniu miłość to uczucie jakie darzymy wobec osoby która w
      największym stopniu(a od czasu do czasu całkowicie i kompletnie) wypełnia nasze
      oczekiwania, potrzeby i pragnienia względem partnera.
      Ale taka definicja miłości nic jej nie ujmuje jej istocie.

      A co do miłości matki i dziecka - dobrze napisałaś, to jest instynkt, dużo
      bardziej prymitywny i zwierzęcy niż uczucie miłości partnerskiej.
    • silic Pitu pitu 2 19.01.09, 22:36
      Pierwotne
      > instynkty połączone z nędznym testosteronem robią z facetów żywe
      > bestie bez zasad.

      Trudno by robiły z nas martwe bestie.

      >Kobiety są nieco lepsze od facetów dzięki swemu
      > instynktowi macierzyńskiemu- to jest jedyna prawdziwa miłość jaka
      > istnieje na tym świecie- Miłość matki do dziecka.

      Dzięki sile tego wspaniałego uczucia pewne dzieci wrzuca się do beczki z
      kapustą, dusi, wyrzuca do smietnika, zakopuje, zabija po urodzeniu bo mają złą
      płeć... Prawdziwa miłosć.
      • au_lait Re: Pitu pitu 2 19.01.09, 22:39
        Mocne!
    • killarney5 Miłość to prywatny cud 19.01.09, 23:20
      To chyba najprawdziwsza definicja, jaką znam.
    • avital84 Re: definicja milości 20.01.09, 00:09
      Z tą matczyną miłością bym nie przesadzała.
      A co do miłości własnej. Trzeba mieć kochać siebie aby pokochać
      innych. Większości ludzi brakuje nawet tej miłości i szacnku do
      samego siebie.

      A miłość istnieje, tylko nie zawsze daje jej się szansę. Zazwyczaj
      rozsądek ją niszczy.
      • c_n Re: definicja milości 20.01.09, 03:15
        avital84 napisała:

        > Z tą matczyną miłością bym nie przesadzała.
        > A co do miłości własnej. Trzeba mieć kochać siebie aby pokochać
        > innych. Większości ludzi brakuje nawet tej miłości i szacnku do
        > samego siebie.

        to prawda
    • c_n Re: definicja milości 20.01.09, 03:13
      ines-999 napisała:

      > Ludzie są egoistami zapatrzonymi w swoje nędzne potrzeby. Pierwotne
      > instynkty połączone z nędznym testosteronem robią z facetów żywe
      > bestie bez zasad. Kobiety są nieco lepsze od facetów dzięki swemu
      > instynktowi macierzyńskiemu- to jest jedyna prawdziwa miłość jaka
      > istnieje na tym świecie- Miłość matki do dziecka. Całe inne mrzonki
      > o miłości to zwykły pociąg fizyczny plus dopatrywanie się ze
      > związku jakichś korzyści , niekoniecznie materialnych Nie kochamy
      > partnera tylko siebie i dlatego z nim jesteśmy, że może zaspokoić
      > nasze pierwotne potrzeby- oto moja definicja miłości.

      w takim razie również powinnaś uważać, że miłość do dziecka, jako odrębnej
      istoty nie może istnieć. Kobieta nie do końca spełniona zawodowo, nie
      osiągająca sukcesów na płaszczyznach, na których by chciała, snuje plany, że jej
      potomkowi, który odziedziczył jakiś zespół jej cech i predyspozycji przydatnych
      do osiągnięcia wyśnionego statusu społecznego, uda się zrealizować to, na co jej
      nie starczyło sił. To jest takie dowartościowywanie się. (moje dziecko będzie
      lepsze, bo ja mu stworzę warunki, jakich mnie moi rodzice nie zapewnili itd. -
      który "kochający" rodzic tak sobie nie postanowił ?)

      Ja nie mam poczucia zmarnowanych szans na lepsze życie i samopoczucie i pewnie
      dlatego dziecko nie jest mi do niczego potrzebne.
    • c_n Re: definicja milości 20.01.09, 03:33
      Dla mnie miłość, to przede wszystkim wiara w potencjał drugiego człowieka, bez
      względu na jego aktualną kondycję, w dobro (ukryte), jeżeli się go nie
      doświadcza, oraz w jego wyjątkowość, ale w bezinteresowność nie wierzę, nie
      można wiele z siebie dać, niewiele otrzymując. W szczęśliwym związku wszystko
      opiera się na równomiernym przepływie budującej energii.
      • cus27 Re: definicja milości 20.01.09, 08:43
        W zwiazku z milosci,egoizm jest- intruzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka