30.01.09, 09:47
Mój mężczyzna właśnie pilnie się uczy gdy ja tylko myślę o
Nim. Uwielbiam Jego zapach, smak, Jego piękne oczy, które tak
naprawde są migdałowe, tylko w dowodzie wpisali Mu piwne. Urzędnicy
się nie znają. Jest tak inteligentny, że zawsze czuję się przy nim
kimś zwykłym - tylko miejącym troche więcej szczęścia - będąc przy
Nim. Uwielbiam Jego smak i zapach - w zasadzie wszystkie zmysły mam
bardziej wyostrzone, gdy jest obok.. Gdybym była ślepa, głucha, nie
czuła nic, nie dotykała - i tak znalazłabym Go, na tym Końcu świata,
gdy własnie teraz jest. Tylko tego kosztowania Go codziennie,
milimetr po milimetrze by mi brakowało.. Chciałabym aby każde
miejsce miało najmniejszy Jego ślad. Każdy list, wiersz, każde
opowiadanie było ukrytą wiadomością o mnie - tej dziewczynie, która
Kochała takiego Anioła.. W akcie desperacji zapukałam wczoraj do
bram piekieł. Spytałam diabła, co mogę oddać, aby On zawsze był
szczęśliwy.. Ten odpowiedział mi, że mogłabym sprzedać wszystko, a i
tak nie byłoby mnie na Niego stać.. Pozostaje mi walczyć o Twoje
szczęście - całe życie. Urodziłam się by odnaleść sens istnienia -
poznając Ciebie.. tak Skarbie, chyba odnalazłam właściwą drogę.. :)

Kocham Cię.

Kochajcie najmocniej, jeśli macie Kogo, jeśli nie, to szukajcie.
Mówcie o tym jak najgłośniej, czyńcie, piszcie o tym na papierze, na
murach, chodnikach, szkicujcie portrety uKochanych we własnych
sercach.. Śnieg też pada tylko dlatego że ktoś dla Nas istnieje,
życie się toczy.. :)
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 10:07
      W Twoim opisie faceta całkowicie brak cech jego charakteru, jaki on jest, co
      lubi robić. Piszesz o nim, ale tak naprawdę piszesz o sobie. Piszesz jakbyś się
      naćpała... Jedyne co widzisz to rzeczy, które Cię w nim podniecają, fizyczne
      rzeczy... I chociaż wspominasz, że jest inteligentny to raczej w kontekście tego
      co sama czujesz, a nie tego czym wyraża się jego inteligencja. Świat rzeczywisty
      zlał się u Ciebie z fikcją, czysta utopia... Nie odróżniasz tego co jest od tego
      co sobie wymyśliłaś, wyśniłaś. Aby pobudka z tego snu nie była dla Ciebie bolesna.

      Amen.
      • misiu.stefan Re: To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 10:16
        Też czasem jestem na takim haju jak autorka wątku :)

        W pozytywnym znaczeniu :)



      • justyna.184 Re: To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 11:08
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > W Twoim opisie faceta całkowicie brak cech jego charakteru, jaki
        on jest, co
        > lubi robić. Piszesz o nim, ale tak naprawdę piszesz o sobie.
        Piszesz jakbyś si
        > ę
        > naćpała... Jedyne co widzisz to rzeczy, które Cię w nim
        podniecają, fizyczne
        > rzeczy... I chociaż wspominasz, że jest inteligentny to raczej w
        kontekście teg
        > o
        > co sama czujesz, a nie tego czym wyraża się jego inteligencja.
        Świat rzeczywist
        > y
        > zlał się u Ciebie z fikcją, czysta utopia... Nie odróżniasz tego
        co jest od teg
        > o
        > co sobie wymyśliłaś, wyśniłaś. Aby pobudka z tego snu nie była dla
        Ciebie boles
        > na.
        >
        > Amen.
        >

        już mam tak połtora roku z Nim, wiec ta pobudka kilka razy była..
        Ale miłość silniejsza:P Masz racje, piszę jakbym się naćpała. Jednak
        już zawsze taka byłam ze wolałam śnić na jawie niż żyć
        rzeczywistością.. wiec znalazłam Jego, który twardo stąpa po
        Ziemii:) i jest dobrze:)

        Nie pisałam Jego cech charakteru, ponieważ to forum ma limit słow:D
        • ierf Re: To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 11:20
          ale o co własciwie chodzi bo nie bardzo załapałam główna intencję
          autori watku.
          Mamy gratulowac czy podbijac cene ukochanego?
          • alpepe Re: To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 11:50
            Mamy przyklaskiwać naćpanej seksem lasce.
          • arbuzunia Re: To nie o nim, to o Tobie 30.01.09, 12:41
            ierf napisała:
            > ale o co własciwie chodzi

            jeden pozytywny watek o facetach (a nie on zdradza/ on nie kocha/ on nie ma
            czasu dla mnie/ jego mama się wtrąca itp) i nikt nie wie o cho chodzi :)
    • nomya Re: O Nim. 30.01.09, 11:22
      Opis z okresu tzw. "wersji demo" ;)
    • poecia1 Re: O Nim. 30.01.09, 12:02
      O masakra co za grafomania.
      • aquira Re: O Nim. 30.01.09, 15:38
        Hahah, o tym samym pomyślałam.
        Za grosz we mnie romantyzmu :P
    • kozica111 Re: O Nim. 30.01.09, 13:05
      "Mój mężczyzna właśnie pilnie się uczy gdy ja tylko myślę o
      Nim."

      Jak widać na 1 rzut oka wasze zainteresowania i myśli biegną w
      odmiennych kierunkach, bardzo zły omen.
      • cus27 Re: O Nim. 30.01.09, 15:43
        Dziewczyna jest- po-pro-stu- szczesliwa!Powodzenia!
        • jan_hus_na_stosie Re: O Nim. 30.01.09, 15:55
          cus27 napisała:

          > Dziewczyna jest- po-pro-stu- szczesliwa!Powodzenia!

          Człowiek idący zygzakiem po ulicy, który o mało co nie wpadnie pod samochód
          (czasem wpada...) i będący pod znaczną ilością alkoholu też jest szczęśliwy.

          Narkoman, który właduje sobie w żyły sporą dawkę narkotyku też od razu staje się
          szczęśliwy.

          Niejeden wariat też jest szczęśliwy ;)
    • firenziano to na forum Romantica :) 30.01.09, 16:02
      Justyno :
    • rubia88 Re: O Nim. 30.01.09, 16:06
      też lepiej się poucz zamiast się nam tu uwywnętrzniać.
      wzruszyła mnie Twoja historia.
      • justyna.184 Re: O Nim. 30.01.09, 16:26
        ja obecnie jestem w liceum i mam ferie, do tego choruję.. :) a On
        już ma weekend:)

        Ludzie, troche luzu.. Miłosc jest cudowna. Po co odrazu przekreslac
        cokolwiek i mowić ze sie rozpadnie..? Nawet jesli to czy nie warto
        przezyc tych kilku chwil?:)
        • nawrotka1 Re: O Nim. 30.01.09, 16:29
          Maturę też warto zdać :)
          Chocby po to, aby poprawić styl i gramatykę w opisie swojej miłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka