zrezygnowany_n
31.01.09, 08:57
Drogie Panie!
Podobno jesteście z Wenus-my z Marsa. OK. My inaczej, wy inaczej
odbieracie zdarzenia, kłopoty itd. OK. U was okresowo szaleją
hormony i to też jest OK i rozumiem to. Ale proszę doradźcie jak
chcecie, żeby zachowywał się wasz facet właśnie w tym trudnym dla
was okresie, kiedy wszystko was denerwuje, kiedy płaczecie albo
krzyczycie bez powodu. Jak wam pomóc? Bardzo kocham swoją żone i
czasem czuję się bezradny. Chcę dobrze, ale czasem nie trafiam i
pogłębiam jej zły nastrój. Co robić? Jak reagować? Jak się zachować
aby pomóc wam a nie urazić? Proszę o dorady. Dzięki.