Dodaj do ulubionych

Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły:(....

31.01.09, 10:12
Witam serdeczenie, aby maksymalnie skrócić to co i tak pewnie będzie
długie to zacznę od tego że poznałam z facetem w wakacje, jest ,a
może raczej wydawał się być niesamowicie wrażliwy,czuły, spędzaliśmy
niesamowite ilości czasu, chodziliśmy ukradkiem w nocy na basen
odkryty by móc popływać razem bo granatowym niebem, ucząc się do
siebie zaufania przez cały ten czas, bo i on miał ciężkie przejścia,
i ja.. no i tak było do niedawna... coś sie zaczeło psuć, mianowicie
jak byłam u rodziny za granicą na tydzień to on przestal się
odzywac, jak zapytalam czy tęskni to odpisał że "juz chyba nie",po
15 minutach odpisal ze przeprasza ale go poniosło, bo jest zmęczony
bardzo wszystkim...po drodze było parę takich podobnie bolesnych dla
mnie sytuacji jak np to ze kiedys napisal mi ok. 23 ze czeka na
kolezanke ktora ma mu podrzucić projekty , no i się już później nie
odezwał a telefon miał cały czas wyłączony. ja od zmysłów
odchodziłam ze złości i zdenerwowania, a on włączył telefon dopiero
na drugi dzien popołudniu tłumacząc że telefonu nie mógł znaleźć:
(:/..inna sprawa że jest bardzo roztargniony, ale to chyba nie
tłumaczy wszystkiego. no i sylwester..dzien przed sylwestrem bylismy
umowieni na godzine 20 bo mial sie z kolezanka zobaczyc wczesniej,na
co sie zgodzilam,no ale odezwal sie dopiero o polnocy,a przez caly
czas mial telefon wylaczony( byli podobno w knajpie i podobno do 20
tylko ze pozniej niby z kolega byl...).wscieklam sie o to i
spedzilismy sylwestra osobno...i od tej pory on sie zaparł, ja
też..prosze doradźcie jak to wszystko w ogóle rozumieć....
Obserwuj wątek
    • palya Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 10:18
      uznaj ze to koniec.
      jak on uzna ze mu zalezy to zawalczy, jak nie - jego strata.
      • damka9 Ojj.. 31.01.09, 13:03
        Tak byloby by chyba najlepiej, kurcze staram sie tak robic bo
        rozumiem ze to byloby najlepsze i najambitniejsze wyjscie z
        sytuacji, tylko ze bylam kiedys juz z facetem ,ktory bedac ze mna 2
        lata przez caly ten czas spotykal sie ze swoja druga dziewzyna,
        ktora jak sie okazalo mial 2 razy dluzej .. no i jakos tak mi teraz
        chwilami nie za latwo , dlatego tu pisze, wiec wielkie dzieki za
        szczere rady
    • nawrotka1 Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 10:18
      Skoro uparłaś się, żeby nie rozumieć, to i forum Ci nie pomoże.
    • sibeliuss Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 10:25
      Z Facetami po przejściach bywa, że szukają lekarstwa, jak ono nie działa to
      biorą kolejne i kolejne...
      To nie może być tak, że będziesz przy nim 24 godziny na dobę. Wyjazd za granicę
      był świetnym egzaminem dla tego układu i ten gość go zwyczajnie nie zdał. A że
      się głupio zakochałaś, zaangażowałaś i teraz ta "chemia" Cię męczy...Widzisz,
      dla faceta seks ma niewiele wspólnego z miłością.
      • damka9 .. 31.01.09, 12:55
        no tak ..ciezko sie z Toba nie zgodzic, dziekuję bardzo za
        szczerość, doceniam niezmiernie, bo samemu to tak ciężko spojrzeć na
        wlasne sprawy trzezwym okiem i jeszcze je ocenic wlasciwie mhm
    • kozica111 Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 10:33
      Ma Ciebie w d......Odpuść.
    • stinefraexeter Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 12:35
      He is just not THAT into you...

      Olej gościa, przecież widzisz, że pierwszego sprawdzianu nie zdał, a do poprawek
      nawet nie chce mu się podchodzić.

      Ma twoje uczucia gdzieś, brak mu empatii, by oddzwonić i uspokoić, kiedy coś mu
      wypadło. Nie masz tak naprawdę nad czym rozmyślać.
    • grassant Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 12:46
      żonaty? hehe
      • damka9 uuu 31.01.09, 12:57
        ma 26 lat, prawie 27 , na malzenstwo to sie nie zanosi ojjjjj dlugie
        dlugie lata, to artysta malarz , wolna dusza ktora ciagle gdzies gna
        a kobieta sama w domu czeka na niego , nie raz calymi tygodniami ,
        moze nie powinnam ale nie zycze zadnej dziewczynie zeby miala
        takiego meza jak ona w takim stadium rozwoju...
        • stinefraexeter Re: uuu 31.01.09, 13:04
          O jezu, to nawet nie ma po kim płakać.
    • mareczekk77 Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 13:06
      Danka, nie jestem feministką, ale powiem Ci wprost - takie numery z telefonem to
      jest po prostu podłość i swiństwo, tak sie po prostu nie robi że ktos czeka
      umówiony on wyłącza telefon, i to jeszcze w Sylwka. Świnia nie facet. Wykasuj
      wszelki kontakt do niego, i idź do łóżka z innym zeby zerwać swoją intymną więź
      z tym facetem.
      • damka9 oo 31.01.09, 13:14
        tak myslisz ze to bylby dobry sposob zeby zapomniec o nim- przespac
        sie z innym? nie widzielismy sie juz miesiac wiec chyba naprawde
        usuniecie wszelkiego kontaktu to dobry pomysl ( rozmawialismy moze
        ze 4 razy przez ten czas, wiec zadna strata to pewnie tez nie
        bedzie..) dzieki za wsparcie, to dla mnie bardzo wazne, mimo ze
        nikogo tu nie znam
    • damka9 Zapomniałam dodać 31.01.09, 13:09
      Zapomniałam dodać , że od ponad miesiąca, w zasadzie od miesiąca bo
      od sylwestra , siedzi w Rzeszowie, podczas gdy ja mieszkam w
      Krakowie..no i jakos tak nie może znaleźć czasu by przyjechać ,ale
      poimprezować ma czas, bo mamy wspólnych "życzliwych"
      przyjaciół....chyba jednak macie rację
      • stinefraexeter Re: Zapomniałam dodać 31.01.09, 13:12
        damka9 napisała:

        > chyba jednak macie rację

        Chyba?
        CHYBA??
        • damka9 Re: Zapomniałam dodać 31.01.09, 13:15
          NAPEWNO!!!!
          • stinefraexeter Re: Zapomniałam dodać 31.01.09, 13:19
            That's the spirit :)
        • damka9 .. 31.01.09, 13:20
          tylko ze to jest jakis niesamowicie niezrozumialy przypadek, bo on
          plakal rzewnymi lzami jak wtedy wrocilam zza granicy i nie chcialam
          go widziec, jak nadchodzila zima to cos mowilam ze musze kupic
          karmnik dla ptakow, a wieczorem na wycieraczce w wielkim worku lezal
          recznie zrobiony karmnik.... wydawal sie byc naprawde czlowiekiem
          mocno czujacym i myslacym, dlatego nie chcialam dlugo wierzyc ze to
          taki palant moze byc..bo kto w poniedzialek placze i przeprasza, a
          we wtorek pisze, ze juz nie teskni...
          • envi Re: .. 31.01.09, 13:53
            hehe, najpierw sie niezle usmialam z tej ckliwej historii i z tego
            jak dajesz soba poniewierac, no ale ogolnie to mysle ze chyba brak
            ci piatek klepki. Co z tego ze plakal i cos tam, moze sobie w glowie
            na chwile zamien role, i wyobraz sobie ze ty robisz to co on i
            zahcowujesz sie tak samo w stosunku do kogos na kim ci 'zalezy'...no
            i jak? lepiej?? czy nadal sie zastanawiasz i wydaje ci sie ze jest
            taki cudowny, wrazliwy i nieprzecietny??
          • stinefraexeter Re: .. 31.01.09, 14:02
            Ale to nie w sobie doszukuj sie winy, malostkowosci, niezrozumienia jego
            wrazliwej duszy, czy co tam chcesz.

            Są tacy ludzie, którzy potrafią zaskoczyć fantazją (karmnik) lub nagłymi
            porywami uczuć (płacz), ale w życiu codziennym się nie sprawdzają. To jest swego
            rodzaju manipulacja z ich strony, mająca na celu podsycenie przekonania o ich
            uroku i magii. Oni się tym żywią. O, tu popływa pod gwiaździstym niebem, tam
            podrzuci karmnik, w międzyczasie pewnie wysłał komuś innemu kosz kwiatów, innej
            z kolei namalował portret i tak to się wszystko kręci.

            Ty już wiesz swoje, więc możesz wypisać się z całej historii i będzie jednej
            zauroczonej mniej.
            • damka9 Re: . 31.01.09, 15:04
              no tak, kiedy to piszesz to jest to tak obrzydliwie oczywiste, że aż
              trudno się nie zgodzic. szkoda tylko ze dalam sie tak omamic
              odrobina cieplego ( co z tego ze sztucznego) uczucia, bo to tak juz
              chyba czasem jest ..Pozdrawiam Cie serdecznie stinefraexeter
              • stinefraexeter Re: . 31.01.09, 16:00
                Nie badz dla siebie zbyt surowa! Wazne, ze w pore sie zreflektowalas. Zle
                postepowal on, nie ty.
                Rowniez cie pozdrawiam i zycze powodzenia :)
    • pretensjaa Re: Moje Drogie proszę o pomoc, już nie mam siły: 31.01.09, 14:21
      prosze doradźcie jak to wszystko w ogóle rozumieć....

      Zrozum to tak, że nie zależy mu na Tobie i daj sobie spokój, im
      szybciej, tym lepiej dla Ciebie
    • lima Wy już nie jesteście razem. 31.01.09, 16:04
      i tyle.
      Facet się zajął swoim nowym życiem a Ty sobie ciągle wyobrażasz, ze coś was
      jeszcze łączy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka