Dodaj do ulubionych

pomyłka sms-owa

02.02.09, 18:50
Zerwałam z chłopakiem , bo dostałam od niego smsa który nie był do
mnie. Brzmiał: "mam wrażenie że ostatnio mnie nie lubisz, Halinko".
Oczywiście Halinka to nie ja. ON oczywiście mówi że to znajoma i nic
dla niego nie znaczy.
Byliśmy razem 4 m-ce. Czy adekwatnie zareagowałam? a może jestem
przewrażliwiona? Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • jj1978 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:03
      oczywiscie zerwalas z nim za glupote domyslam sie? przeciez to logiczne ze nie
      uzywa sie imion w sms jak sie wysyla wiadomosci do kilku dziewczyn/chlopcow:)
    • barshtchu Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:23
      Zareagowałaś zbyt pośpiesznie. Najpierw trzeba było przekonać go,
      żeby poznał cię z Halinką, porozmawiać z nią, przyjrzeć się jak się
      zachowują w swojej obecności i dopiero wtedy zrywać. Wróć, poznaj
      Halinkę i dopiero wtedy zerwij jeszcze raz (jeśli twoje podejrzenia
      są jednak słuszne).
      • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:34
        na to nie wpadłam, to jak jeszcze będzie przekonywał mnie że to nic
        nie znacząca znajomość, to zaproponuje aby się spotkać we trójkę. Ja
        go chciałam poznać z moim dobrym kolegą, ale też nigdy bym nie
        powiedziała że znajomość z w/w kolegą jest nic nie znacząca.
        • vickydt Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 13:52
          i zadnych wyjasnien, kim jest Halinka? Sorki, ja mam znajomych i przyjaciol i
          jak sie zdazy pomylka to moge jasno wytlumaczyc co do kogo. I nikt z moich
          znajomych nie jest "nieznaczący". Przykre, w jaki sposob Twoj facet traktuje ludzi.
      • ursyda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 13:35
        barshtchu napisał:

        > Zareagowałaś zbyt pośpiesznie. Najpierw trzeba było przekonać go,
        > żeby poznał cię z Halinką, porozmawiać z nią, przyjrzeć się jak
        się
        > zachowują w swojej obecności i dopiero wtedy zrywać. Wróć, poznaj
        > Halinkę i dopiero wtedy zerwij jeszcze raz (jeśli twoje
        podejrzenia
        > są jednak słuszne).

        Umarłam:DDD
    • agaduch Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:32
      Mnie ten SMS wydaje się niegroźny, ot zwykłe przekomarzanie z koleżanką (z
      pracy, ze studiów)
    • jane-bond007 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:33
      a wiesz kim jest Halinka? bo jak nie to troche za szybko dzialasz ;)
      • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:39
        Nie wiem kim jest Halinka. ;(
        Jak dostałam sms to od razu mu odpisałam że pomylił się i musi
        jeszcze raz wysłać smsa bo nie doszedł do adresata. to najpierw
        zapytał o który sms mi chodzi (ciekawe ile ich wysyłał?:)), a zaraz
        później udał głupiego i jak mu odpisałam że do Halinki to zapytał :
        do kogo? No i szybko pomyślał że jednak nie ma sensu się wypierać i
        wtedy dodał że to nic nie znacząca się koleżanka.
        • jane-bond007 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:43
          no to teraz (jesli to mozliwe) wybadaj kim jest Halinka ;) a jak nie
          to miej to gdzies i w razie tego typu sytuacji w przyszlosci badz
          bardziej czujna a mniej impulsywna ;)

          nikt na tym forum nie wie kim jest Halinka i czy dobrze/źle
          zrobilas - sama wiesz jakie masz podejzenia i dlaczego, skoro cos
          cisie nie podobalo, czulas ze kreci to widocznie cos bylo nie tak,
          takie moje zdanie
        • figgin1 Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 07:18
          kajda28 napisała:
          to najpierw
          > zapytał o który sms mi chodzi (ciekawe ile ich wysyłał?:))

          Ot, zbrodniarz, wysyła smsy. To podłe z jego strony, buhahahah!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:34
      A zerwałaś za pomocą sms'a? Bo to chyba ten poziom...

      Kurde, gdyby wszyscy tak poważnie brali sms'y to już dawno u moich drzwi stała
      by kolejka kumpli którzy chcieliby mnie zabić za pisanie do ich żon...
    • qw994 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 19:39
      Dobrze, że zerwałaś. Ma chłopak spokój.
    • abrakadabra-0 Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 20:09
      Mój eks też się kiedyś podobnie pomylił. Za pół roku okazało się, że
      mnie zdradzał z ową "Halinką". Żałowałam, że nie zerwałam od razu
      kiedy dostałam tego smsa
    • weekenda Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 21:04
      jeden czort wie kto to jest Halinka i co ich łączy. Ale wiem, że
      takie pomyłki się nie zdarzają... Ten sms został najprawdopodobniej
      celowo do Ciebie wysłany. Jesli nie, to znaczy, że jego zdrowy
      rozsądek jest tak zmącony ta Halinką, że przestał racjonalnie myśleć.

      Tak czy siak... zasiał w Tobie wątpliwość tak? I już jesteś
      zaniepokojona tak? może o to chodziło? zaraz zaczniesz sie
      denerwować i czepiać jego o duperele a on to zgrabnie wykorzysta
      przeciwko Tobie i związek się rozpadnie z Twojej winy. No bo taka
      zazdrosna i czepialska i kłótliwa jesteś... A on usprawiedliwiony
      pójdzie w ramiona Halinki...
      • weekenda Re: pomyłka sms-owa 02.02.09, 21:09
        chcialam posumować, że dobrze zrobiłaś, że zerwałaś. Facet, któremu
        zależy na kobiecie będzie o nią chuchał i dmuchał. I nie będą mu w
        głowie żadne inne panny. A już tekst "chyba mnie nie lubisz Halinko"
        czy jakoś tak... proszę... przecież to czarno na białym, że on wciąż
        szuka! znaczy, już wie, że Ty nie jesteś dla niego.
        I nie ma tu znaczenia czy ten sms wysłany został do koleżanki z
        pracy, ze szkoły itp. Takich smsów nie wysyła sie do koleżanek z
        pracy, szkoły czy do innej cioci Kloci...

        Masz ten problem już z głowy. Dobrze, że tak wcześnie.
    • motyl.slonce Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 00:44
      zareagowałaś zbyt nerwowo, trzeba mu było dać szansę
    • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 00:49
      > Brzmiał: "mam wrażenie że ostatnio mnie nie lubisz, Halinko".
      > Oczywiście Halinka to nie ja.

      zasada nr 1 - w sms'ach nigdy nie wolno stosować imion.
      Stosujemy substytuty w postaci: kochanie, misiaczku, słoneczko, egzemo, traumo,
      sekutnico, kutasie... ale nigdy, przenigdy, na litość boską, żadnych imion...
      nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie :-)
      • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 01:17
        no cos Ty! ja prawie zawsze piszę "cześć zosiu/elu/krzysiu/marku"
        itd. Przecież wiem kto jest po drugiej stronie
        • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 08:51
          weekenda napisała:

          > no cos Ty! ja prawie zawsze piszę "cześć zosiu/elu/krzysiu/marku"
          > itd. Przecież wiem kto jest po drugiej stronie
          >

          nie byłbym tego taki pewien, nigdy nie wiadomo kiedy się paluszek w "kontaktach"
          omsknie.
          Neutralny "nick" większe bezpieczeństwo
          • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 12:05
            tytus_flawiusz napisał:

            > > > > > nie byłbym tego taki pewien, nigdy nie wiadomo kiedy się
            paluszek w "kontaktach " omsknie.

            Nie omsyka. Bo niby dlaczego? Najpierw klikasz na imię potem jeszcze
            pojawia się numer. Nie potrafisz panować nad swoimi czynami? Nigdy,
            nigdy nie wysłałam smsa do kogoś do kogo nie chciałam.


            > Neutralny "nick" większe bezpieczeństwo
            >
            A co ma piernik do wiatraka. Jaki nick? mowimy o wysyłaniu smsów
            przez tzw. pomyłkę nie?
            • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 12:33
              > Nigdy,
              > nigdy nie wysłałam smsa do kogoś do kogo nie chciałam.

              a ja tak, wszystko jest kwestią częstotliwości, rutyny, schematyczności,
              odruchowości działań... i ilości podobnych tematycznie kontaktów w komórce :-)

              > A co ma piernik do wiatraka. Jaki nick? mowimy o wysyłaniu smsów
              > przez tzw. pomyłkę nie?

              spróbuj przeczytać kilka razy powoli ma pierwsza wypowiedź
              • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 13:31
                w tym przypadku najprawdopodobniej była pomyłka, nie celowe
                działanie. 2 min wcześniej dostałam od niego smsa, a może też nie
                był przeznaczony dla mnie, tylko że nie było żadnego imienia.
                A żeby było romantyczniej, to dodam że tego dnia zachorowałam na
                ospę i stwierdziłam że będzie lepiej jak przez przynajmniej tydzień
                nie będziemy się spotykać.
                • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 13:58
                  > A żeby było romantyczniej, to dodam że tego dnia zachorowałam na
                  > ospę i stwierdziłam że będzie lepiej jak przez przynajmniej tydzień
                  > nie będziemy się spotykać.

                  no i wszystko jasne :-), facet odruchowo wysłał sms'a w stare miejsce (tam gdzie
                  zwykle), a zamierzał w rezerwowe. Stąd i moja tez, że wklejanie imion własnych,
                  to lekkomyslność. Gdyby zamiast rzeczonej "Halinki" wstawił "Waginko"
                  przełknęłabyś jak pelikan z uśmiechem na twarzy
              • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 14:55
                No czytam, i nawet tu wklejam:

                "zasada nr 1 - w sms'ach nigdy nie wolno stosować imion.
                Stosujemy substytuty w postaci: kochanie, misiaczku, słoneczko,
                egzemo, traumo, sekutnico, kutasie... ale nigdy, przenigdy, na
                litość boską, żadnych imion...
                nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie"

                Gdzie tu jest cos o nicku? piszesz o substytutach imion w treści
                smsa.


                > > > a ja tak, wszystko jest kwestią częstotliwości, rutyny,
                schematyczności, odruchowości działań... i ilości podobnych
                tematycznie kontaktów w komórce :-) > > >

                Bo, drogi tytusie_flawiuszu, trzeba nauczyć się panowac nad swoimi
                czynami. Trzeba wiedzieć co się robi. Zawsze. To nie jest trudne.
                Wymaga tylko trochę cierpliwości i opanowania i się da.
                • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 14:59
                  > Gdzie tu jest cos o nicku? piszesz o substytutach imion w treści
                  > smsa.

                  piszę nie o nicku, tylko o "nicku" łapiesz różnicę ?

                  > Wymaga tylko trochę cierpliwości i opanowania i się da.

                  czysta teoria, poparta trzema kontaktami w komórce (on, mama, tata)
                  • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 15:08
                    tytus_flawiusz napisał:

                    > > >
                    > piszę nie o nicku, tylko o "nicku" łapiesz różnicę ?

                    nie, nie łapię i nawet nie widzę w tej Twojej pierwszej wypowiedzi
                    tego słowa. mogę ponownie wkleić. nigdzie nie ma ani tego zlepka
                    literek ani odniesienia. wytłumaczysz?


                    > > > czysta teoria, poparta trzema kontaktami w komórce (on, mama,
                    tata)
                    >

                    To Ty się nawet mylisz mając te trzy kontakty? ojoj... kiepsko...

                    To nie teoria. To ciążka praca nad swoimi odruchami. Nie będziesz
                    wiedział dopóki nie zaczniesz nad sobą pracować. Nawet siedząc na
                    sedesie trzeba panować nad sobą, no! w pewnych granicach - tu lepiej
                    nie walczyć z naturą. A już nad wysyłaniem smsów? To podstawa. Przez
                    takie bzdury jak wysłanie smsa nie tam gdzie trzeba ludzie do
                    więzienia idą, sa rozwody czy inne kłopoty. Po co? Życie jest
                    piekne!

                    Zresztą. Nie każdy wynalazek jest dla każdego. Jak się nie potrafi
                    nacisnąc odpowiedniego guzika w odpowiednim monencie to może lepiej
                    odstawić urządzenie? Można sobie czy innym krzywdę zrobić...
                    • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 15:34
                      weekenda napisała:

                      > tytus_flawiusz napisał:
                      >
                      > > > >
                      > > piszę nie o nicku, tylko o "nicku" łapiesz różnicę ?
                      >
                      > nie, nie łapię i nawet nie widzę w tej Twojej pierwszej wypowiedzi
                      > tego słowa.

                      właśnie, jest w drugiej w cudzysłowie, spróbuj zgadnąć dlaczego geniuszu

                      > mogę ponownie wkleić. nigdzie nie ma ani tego zlepka
                      > literek ani odniesienia. wytłumaczysz?

                      to cytat z twego postu (cytujący mój wcześniejszy)

                      (> Neutralny "nick" większe bezpieczeństwo
                      >
                      A co ma piernik do wiatraka. Jaki nick? mówimy o wysyłaniu smsów
                      przez tzw. pomyłkę nie?)

                      problemy ze wzrokiem, pamięcią, koordynacją dyskusji i Ty mi próbujesz wmówić,
                      jak to panujesz na nad wysyłaniem sms'ów, a na "trzech" postach się gubisz.
                      Mitomania pozerko z Ciebie się wylewa :-)

                      > Zresztą. Nie każdy wynalazek jest dla każdego. Jak się nie potrafi
                      > nacisnąc odpowiedniego guzika w odpowiednim monencie to może lepiej
                      > odstawić urządzenie? Można sobie czy innym krzywdę zrobić...
                      >

                      masz rację internet zdecydowanie nie dla Ciebie, odstaw klawiaturę :-)
                      • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 15:52
                        > tytus_flawiusz napisał:
                        >
                        > > > > właśnie, jest w drugiej w cudzysłowie, spróbuj zgadnąć
                        dlaczego geniuszu


                        No to się zdecyduj! Raz piszesz, że w pierwszej Twojej wypowiedzi
                        teraz zmieniasz zdanie i piszesz o drugiej. To w której w końcu
                        piszesz i używasz słowa nick? Nie ma znaczenia czy w cudzysłowie czy
                        nie. Może najlepiej wklej to co masz na mysli co? Bo wiesz? czytam i
                        czytam, szukam i szukam i jakoś nie widzę.


                        > > > Mitomania pozerko z Ciebie się wylewa > > > - łał! a Ty znasz
                        definicję mitomamii? odsyłam do słownika. Każdego! I pozerka? a
                        wiesz co to znaczy? i co ja tu pozoruję? hi hi hi :) jak komus
                        brakuje argumentów wtedy najłatwiej jakieś trudne dla siebie słowo
                        umieścić - "obrażę ją i pójdzie jej w pięty". Nie obraziłeś, bo nie
                        jesteś w stanie i w pięty nie poszło! Pudło! Próbuj dalej! ;)
                        Rozumiem, że się pogubiłes i straciłes rezon, rozumiem ;)

                        > > masz rację internet zdecydowanie nie dla Ciebie, odstaw
                        klawiaturę > >

                        hi hi hi :) a dlaczego? ja nie mam kłopotów ani z internetem ani z
                        komórką. To Ty się przyznajesz do braku umiejętności w obsługiwaniu
                        komórki. Ja nie mam z tym żadnego kłopotu. Z netem tez świetnie
                        sobie radzę. Z literkami też. Z tekstem czytanym i pisanym również.
                        Z klawiaturą również. Oczy tez mam zdrowe i wciąż nie widzę tych
                        słów, co do których twierdzisz, że je napisałeś. Może admin Twój
                        post po prostu usunął? Bo wciąz nie widzę... Wkleisz? proszę...
                        • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 15:59
                          > No to się zdecyduj! Raz piszesz, że w pierwszej Twojej wypowiedzi
                          > teraz zmieniasz zdanie i piszesz o drugiej.

                          pokaż gdzie tak piszę (zacytuj)

                          > i czytam, szukam i szukam i jakoś nie widzę.

                          to może się zdecyduj widzisz, czy nie widzisz :-)

                          > Nie ma znaczenia czy w cudzysłowie czy nie.

                          dla tych co kończyli trzy klasy szkoły specjalnej, rzeczywiście może nie mieć
                          najmniejszego znaczenia

                          > Rozumiem, że się pogubiłes i straciłes rezon, rozumiem ;)

                          o tak, czuję się strasznie zagubiony :-) i odrezoniony :-)

                          > i co ja tu pozoruję? hi hi hi

                          "na kogo pozuję", kretynko ! "Pozerka" pochodzi od "poza", nie od "pozory"

                          w tej chwili pozujesz na idiotkę, choć wątpię by to była poza :-)
                          • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 16:14
                            tytus_flawiusz napisał:

                            > > > pokaż gdzie tak piszę (zacytuj)

                            Proszę. Oto Twoja pierwsz wypowiedź:

                            "zasada nr 1 - w sms'ach nigdy nie wolno stosować imion.
                            Stosujemy substytuty w postaci: kochanie, misiaczku, słoneczko,
                            egzemo, traumo, sekutnico, kutasie... ale nigdy, przenigdy, na
                            litość boską, żadnych imion...
                            nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie :-)"

                            oto druga:

                            "nie byłbym tego taki pewien, nigdy nie wiadomo kiedy się paluszek
                            w "kontaktach" omsknie. Neutralny "nick" większe bezpieczeństwo"

                            Koniec. Potem już tylko było moje pytanie co ma piernik do wiatraka,
                            znaczy co ma pomyłka w wysyłce smsesa do nicka? I poproszę abyś mi
                            wykazał powiązanie pomiędzy pomyłką w wysyłaniu smsów a nickiem.

                            >
                            > > i czytam, szukam i szukam i jakoś nie widzę.
                            >
                            > to może się zdecyduj widzisz, czy nie widzisz :-)

                            Pisze wyraźnie, że nie widzę. Czytać umie? Widzę, że masz również
                            kjłopot ze słowem pisanym i rozumieniem teksótw.

                            >
                            > > Nie ma znaczenia czy w cudzysłowie czy nie.
                            >
                            > dla tych co kończyli trzy klasy szkoły specjalnej, rzeczywiście
                            może nie mieć
                            > najmniejszego znaczenia

                            No to już proszę - pozostawię bez komementarza dla szerszej widowni.
                            bleeeeeeeeeee

                            > > > kretynko ! > w tej chwili pozujesz na idiotkę, choć wątpię by
                            to była poza :-)

                            No pięknie! po prostu miodzio. Wiesz co? Nie chce mi się z Tobą
                            gadać... już i tak wiem to co chciałam wiedzieć: bleeeeeeeeeeeeeeee
                            • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 16:54
                              > No to się zdecyduj! Raz piszesz, że w pierwszej Twojej wypowiedzi
                              > teraz zmieniasz zdanie i piszesz o drugiej. To w której w końcu
                              > piszesz i używasz słowa nick?

                              to zacytuj idiotko, to na co sie powołujesz !!

                              (teraz wersja dla głupiej krowy: W której swej wypowiedzi piszę !! jakobym użył
                              sformułowania "nick" w swej pierwszej wypowiedzi w tego tematu. ... I tak wyszło
                              za trudne zdanie jak twoje zdolności. No nic, ośmieszaj się dalej :-) )

                              > kjłopot ze słowem pisanym i rozumieniem tekstów.

                              tak, masz kjłopot, masz :-)

                              > Wiesz co? Nie chce mi się z Tobą
                              > gadać... już i tak wiem to co chciałam wiedzieć: bleeeeeeeeeeeeeeee

                              złamałaś mi serce :-) buuuuu
                              • weekenda Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 17:16
                                Ja się powołuję tylko i wyłącznie na Twoje dwa posty. Tylko. I wciąż
                                nie otzryamałam od Ciebie odpowiedzi. Dlaczego? Bo jej nie ma.
                                Wpakowałeś się pisząc głupotę i brak Ci odwagi aby się przyznac do
                                błędu. Zamiast tego walisz wulgaryzmami i chamskimi słowami. Bo do
                                przyznania się do błędu potrzeba odwagi. którj Tobie brakuje.

                                I widzisz jak łatwo się zdamaskowałeś?

                                Tu już jedna z dziewczyn napiasła: "facet, który nie potrafi
                                obsługiwać komórki jest aseksualny" Coś w tym jest... Chociaż ja
                                napiszę tak: facet, który nie potrafi obsługiwać komórki to nic
                                dziwnego. Zdarza się. Nie każdy musi potrafić obsługiwać każde
                                urządzenie. Ale facet, który zamiast przyznać się do błędu obraża
                                kobietę to już na bank jest aseksualny. I nie jest żadnym partnerem.
                                Do niczego. Nawet do czegoś tak błahego jak dyskusja na monitorze. T
                                już jest odrzut. Jest niepotrzebny.

                                Zmień nick. Może pod innym łatwiej Ci będzie odpalić z postawą i
                                charakterem. Pod tym jesteś już spalony. Szkoda prądu na Cię

                                baaaaj
                                • tytus_flawiusz Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 18:03
                                  weekenda napisała:

                                  > Ja się powołuję tylko i wyłącznie na Twoje dwa posty.

                                  sama nie wiesz na co się powołujesz, czego oczekujesz, raz tego, raz tamtego,
                                  nie rozumiesz tego co sama piszesz. Coś piszesz, za chwilę zaprzeczasz sama
                                  sobie. Nie potrafisz poprawnie zacytować ani odpowiedzieć na cytat. Masz
                                  gó...ane pojęcie o etymologii i operujesz mizernym zasobem słów, a zgrywasz się
                                  "kształconą paniusię". Pusta pozerko :-)

                                  Masturbujesz się własnym bełkotem, debilnie wierząc w to, że im dłuższy tym
                                  "mondrzejszy" :-).
                                  Dlaczego ? Bo jesteś idiotką :-)
                            • kali_login Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 22:13
                              weekenda napisała:
                              > Pisze wyraźnie, że nie widzę. Czytać umie? Widzę, że masz również
                              > kjłopot ze słowem pisanym i rozumieniem teksótw.

                              Zacytuje pewna pania, ktora chyba bardzo cenisz i jej slowa pewnie wezmiesz
                              sobie do serca.

                              "Nie każdy wynalazek jest dla każdego. Jak się nie potrafi
                              nacisnąc odpowiedniego guzika w odpowiednim monencie to może lepiej
                              odstawić urządzenie? Można sobie czy innym krzywdę zrobić..."

                              Po to tak glepoko brnelas w dyskusji(przy okazji z gory bylas na przegranej
                              pozycji) zeby sie wysypac na czyms, co sie wedlug ciebie nie zdarza. LOL.
                              • kali_login Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 22:15
                                > "Nie każdy wynalazek jest dla każdego. Jak się nie potrafi
                                > nacisnąc odpowiedniego guzika w odpowiednim monencie to może lepiej
                                > odstawić urządzenie? Można sobie czy innym krzywdę zrobić..."

                                Teraz zauwazylem, ze jesli przyjac powyzsze za sluszne to sama autorka tych slow
                                wg siebie nie powinna uzywac klawiatury :>
                        • ranita_08 litości dziewczyno 04.02.09, 12:57
                          Dziewczyno złota ja już tego czytać nie mogę...na prawdę nie kumasz
                          czy żarty sobie robisz?

                          definicja słowa -nick: substytut imienia

                          wyjaśnienie: nie pisz w smsie imienia tylko jego substytut(np.
                          kochanie).

                          wstarczająco czarno na białym?
    • figgin1 Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 07:16
      Postąpiłaś słusznie. Ocaliłaś biednego faceta przed związkiem z chorobliwie
      zazdrosną histeryczką. Powinien w twojej intencji świeczkę zapalić.
      • obscenka Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 12:46
        to jeszcze nic, moi drodzy, ja napisałam kiedyś bardzo pikantnego smsa do mojego
        ówczesnego chłopaka, a wysłałam niechcący... do mojego ojca. to jest dopiero
        pomyłka... na szczęście było tam jeszcze sformułowanie "po naszym egzaminie",
        więc przynajmniej tata domyślił się, że to nie do niego ;)
    • vickydt Re: pomyłka sms-owa 03.02.09, 13:48
      dobrze :)

      Sorki, ale facet, ktory nie umie obslugiwac telefonu albo slabo prowadzi
      samochod jest aseksualny :)
    • july-july no tak, ferie są n/t 03.02.09, 14:05
      • kajda28 a co ferie mają do tego? 03.02.09, 15:47

    • marouder.eu Bardzo adekwatnie! 03.02.09, 16:40
      I niech pani zwroci uwage na to, co sie stalo z wynalazca Sikorskim.
      Pierwotnie nazwal wynaleziona przez siebie maszyne Zosikopterem.
      Po interwencji malzonki obiekty tego typu to H E L I k o p t e r y!
    • nieznajoma07 Re: pomyłka sms-owa 09.02.09, 20:14
      Ty nie jesteś przewrażliwiona , ale dyktatorka i zaborcza!!!
      Byłaś z nim TYLKO 4 mies i już uzurpujesz sobie prawo do Jego
      kontaktów!!!!!!!!
      Zastanów sie dziewczyno!!!
      to nawet żona tego nie robi
      • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 15:33
        > Ty nie jesteś przewrażliwiona , ale dyktatorka i zaborcza!!!
        > Byłaś z nim TYLKO 4 mies i już uzurpujesz sobie prawo do Jego
        > kontaktów!!!!!!!!
        > Zastanów sie dziewczyno!!!
        > to nawet żona tego nie robi

        no wybacz, ale gdyby mój mąż pisał z kimś smsy kogo bym nie znała i
        jedyne co by mi miał do powiedzenia że to nic nie znacząca znajoma-
        to straciłabym zaufanie do niego- a to prowadziłoby do zakończenia
        małżeństwa.
        Ja też utrzymuje kontakty z kolegami, nigdy tego nie ukrywałam przed
        nim i nie widzę nic złego aby on miał koleżanki, ale to że najpierw
        udał że nie wie o co chodzi, o kogo chodzi już daje dużo do
        myślenia.
        • dul-cynea kajda 11.02.09, 17:12
          chyba przesadzasz. halinka może być 60-letnią kadrową od niego z pracy, która np
          zawsze się go czepiała o spóźnienia. raz mu odpuściła i jej taki sms wysłał dla
          żartu:) Równie dobrze mógł napisać: co, to? dzień dobroci dla zwierząt? Przecież
          miłości jej nie wyznał.
          Każdy człowiek oprócz partnera ma wielu znajomych, z którymi może pożartować.
          Mój mąż tez czasem wieczorem wyśle jakiś komentarz (także do koleżanek) np na
          nowych pomysłów szefa:)Co w tym złego?
          jeśli będziesz go tak kontrolować, sam zacznie Cię unikać. No chyba, że
          rzeczywiście facet gra na 2 fronty.
          • kajda28 Re: kajda 11.02.09, 18:03
            żeby Halinka była młodą, wolną sąsiadką to bym słowa nie powiedziała
            gdyby powiedział kto to? a nie tylko znajoma która dla mnie nic nie
            znaczy. Jak pisała do niego żona jego kolegi, i to wręcz pisała że
            on jej się podoba to mi powiedział kto to,kim jest jej mąż, że mają
            dzieci, czytał smsy od niej- chociaż już tego nie musiał. A o
            Halince ani słowa...
    • polski_kibol Re: pomyłka sms-owa 09.02.09, 20:43
      Pewnie Halinka miała większe cycki.
      • jane-bond007 do kibola 09.02.09, 21:00
        chciales chyba napisac: piłki ;)
    • sundry Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 17:01
      Nie wierzę,że masz 30 lat:/
      • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 17:58
        sundry napisała:

        > Nie wierzę,że masz 30 lat:/

        Dlaczego?

        Za kilka m-cy będę miała 30 lat :), dwójkę dzieci już mam. On też
        jest rozwodnikiem, parę lat starszy ode mnie. Zarówno jemu jak i mi
        trudno jest po raz kolejny komuś zaufać.
        Czytam tyle o zdradach, sama zostałam zdradzona, więc teraz wolę
        dmuchać na zimne. Poza tym to nie jest wielka miłość.
        W sumie to spotykamy się dalej, on niestety nie robi nic abym mu
        znowu zaczęła ufać- więc chyba nawet jeżeli moja reakcja była za
        duża, a sms był tylko niewinnym smsem- to jednak to nie jest osobą z
        którą chciałabym spędzić resztę życia.Jest za bardzo skryty, po tych
        4 m-cach , teraz już 5, ja praktycznie nic o nim nie wiem:(
        • sundry Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 18:04
          Nie chce mi się po prostu wierzyć,by taki sms mógł być powodem
          zerwania.Może po prostu szukasz powodu?
          • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 18:28
            > Nie chce mi się po prostu wierzyć,by taki sms mógł być powodem
            > zerwania.Może po prostu szukasz powodu?

            a co by się musiało zdarzyć?
            za kilka dni napisałam mu taki sam sms, tylko że zamiast Halinka
            wstawiłam jego imię- od razu zaczęła się rozmowa.
            Wg. mnie to taki zaczepny sms, na który trzeba odpowiedzieć , a
            dodatkowo (już wcześniej pisałam) tego dnia ustaliliśmy że przez
            moją chorobę przez tydzień nie będziemy się spotykać.
            • sundry Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 18:39
              Dla mnie nie byłoby problemem,że mój chłopak lubi inne
              dziewczyny.Ale twoje doświadczenia trochę tłumaczą.
              • kajda28 Re: pomyłka sms-owa 11.02.09, 18:43
                > Dla mnie nie byłoby problemem,że mój chłopak lubi inne
                > dziewczyny.Ale twoje doświadczenia trochę tłumaczą

                dla mnie też nie ma i żeby Halinka była młodą, wolną sąsiadką to bym
                słowa nie powiedziała gdyby powiedział kto to? a nie tylko znajoma
                która dla mnie nic nie znaczy. Jak pisała do niego żona jego kolegi,
                i to wręcz pisała że on jej się podoba to mi powiedział kto to,kim
                jest jej mąż, że mają dzieci, czytał smsy od niej- chociaż już tego
                nie musiał. A o Halince ani słowa...
          • deodyma Re: pomyłka sms-owa 15.02.09, 12:25
            sundry napisała:

            > Nie chce mi się po prostu wierzyć,by taki sms mógł być powodem
            > zerwania.Może po prostu szukasz powodu?



            a moim zdaniem babka dobrze zrobila, ze zakonczyla ten zwiazek.
            gdyby jeszcze miala jakies 20 lat i z nim zostala, to bym sie
            szczegolnie nie zdziwila. jednak aytorka watku ma prawie 30 lat,
            dwojke dzieci, wiec po jaka cholere potrzebny jej chlop, ktory byc
            moze ma jakas tam Halinke na oku?
            to nie jest jakas mloda siksa, ktora zyje randkami, tylko kobieta,
            ktora juz niejednokrotnie sie sparzyla i jak napisala wyzej, woli
            teraz dmuchac na zimne:)
            a miec chlopa byle jakiego, niz zadnego, to ja dziekuje bardzo.
            swoja droga facet jest rozwodnikiem. nie zdziwilabym sie wcale,
            gdyby zona kopnela do w dupe tylko dlatego, bo zdradzal ja tez z
            jakas "Halinka":)
    • libra_a Re: pomyłka sms-owa 15.02.09, 06:41
      Mały przerywnik nie na temat (ale na temat):
      Otóż pisałam sobie smsy z przyjaciółką,która ma mały biust, co jest tematem naszych dowcipów (nie ma w tym nic złego, jej facet uwielbia jej mały biust, a ona sama ma olbrzymi dystans do stereotypu obfitych piersi). No i w którymś momencie mój kolejny sms o treści "wszyscy wiedzą, że TAM nie masz nic i sobie wypychasz pączkami z różaną konfiturą", zamiast wysłać do koleżanki, wysłałam do kolegi z pracy. Bardzo nieśmiałego i zakompleksionego pana, parę lat ode mnie starszego. Oczywiście w momencie kliknięcia "wyślij" było juz za późno. Wiadro zimnej wody przelało mi się po plecach i chciałam się zapaść pod ziemię. Następny sms oczywiście poleciał z przeprosinami, ale i tak przez tydzień ukrywałam się przed tym kolegą.
    • deodyma Re: pomyłka sms-owa 15.02.09, 12:16
      no rzeczywiscie widac, ze4 nic dla niego nie znaczy)
      cos mu ta sciema nie za bardzo wychodzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka