Dodaj do ulubionych

Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje?

19.02.09, 16:23
Ostatnio zaczynam się o siebie bać. Proszę o pomoc :(

Mam dług na karcie kredytowej na kilkanaście tysięcy złotych. Zarabiam średnio
3 tys. Jak tylko coś spłacę to od razu kupuje nowe rzeczy.

Dzisiaj skoczyłam na lunch do Złotych Tarasów, tylko na godzinę, przerwa w
pracy. Zobaczyłam na wystawie Ray-Bany. Obciążyłam konto na 500 zł i miałam
już nowe okulary przeciwsłoneczne. W zimie...

Też tak macie? Czujecie się spełnione kiedy kupujecie zbyt drogie rzeczy w za
dużych ilościach? Próbuje się powstrzymywać ale jakoś mi nie idzie... To
choroba czy jest normalne?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:27
      Choroba, kupujesz kompulsywnie. Widocznie nie dosięgnęłaś JESZCZE finansowego
      dna, by zacząć coś z tym robić. Zadłużyć się na rzeczy na kilkanaście tysięcy
      przy zarobkach rzędu 3 tysiące to albo choroba, albo koncertowa głupota.
      "Czujecie się spełnione kiedy kupujecie zbyt drogie rzeczy"- do spełnienia
      latanie z kartą kredytową po centrum handlowym nie jest mi do szczęscia potrzebne.
      • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:46
        Ale nie czuje się chora... Perfekcyjny wygląd to dla mnie podstawa (zajmuję się
        sprzedażą).
        • trypel Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:48
          rozowa_landryneczka napisała:

          > Perfekcyjny wygląd to dla mnie podstawa (zajmuję się
          > sprzedażą).

          Sprzedajesz siebie czy jakiś towar? Bo jesli to drugie to raczej Twoj wygląd
          jest drugoplanowy.
          • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:53
            Jeśli firma wysyła mnie do klienta na rozmowę to jestem wizytówką całej załogi
            :-) Buty od Blachnika i wyglądasz jak gwiazda. Nigdy nie robię interesów z flejami.

            No i czasem premie mi wpadają więc ten dochód jest trochę wyższy.
            • trypel Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:00
              rozowa_landryneczka napisała:

              > :-) Buty od Blachnika i wyglądasz jak gwiazda.

              Chyba tylko przed sobą.
            • kochanica-francuza buty od Blahnika? nie przy twoich zarobkach 19.02.09, 17:18
              • hotally chciałaby... 19.02.09, 17:43
                Dokładnie... dziewczyna naoglądała się "Wyznań zakupoholiczki" i mysli, że żyje
                w tej samej bajce ;)
                Ciekawe który bank dał Ci kartę z limitem kilkanaście tyś zł przy takich
                zarobkach...
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: chciałaby... 19.02.09, 22:25
                  Skoro do debetu na 10 000 wystarczy zarbek 650zl to mysle, ze bez problemu mozna
                  dostac nieco wyzszy przy zarobkach 3 000.
                • rozowa_landryneczka Re: chciałaby... 20.02.09, 11:31
                  hotally napisała:

                  > Dokładnie... dziewczyna naoglądała się "Wyznań zakupoholiczki" i mysli, że żyje
                  > w tej samej bajce ;)
                  > Ciekawe który bank dał Ci kartę z limitem kilkanaście tyś zł przy takich
                  > zarobkach...
                  >
                  >


                  Citi Handlowy a drugą mam w PKO BP. I jeszcze sami do mnie dzwonili żeby mi je
                  dać. Teraz karta kredytowa to żadne halo :)

                  Co to za film o którym mówisz?
              • rozowa_landryneczka Re: buty od Blahnika? nie przy twoich zarobkach 20.02.09, 11:14
                Kochana przywiózł mi je ojciec z NYC i w dodatku sprzed 2 sezonów. Więc
                kosztowały nie dużo. Nigdzie nie napisałam, że są z najnowszej kolekcji ;)
                Mój ojciec na szczęście często podróżuje ponieważ prowadzi firmę, która zajmuje
                się handlem urządzeniami do linii produkcyjnych FMCG i zawsze mi coś przywiezie.
                • vickydt Re: buty od Blahnika? nie przy twoich zarobkach 25.02.09, 11:00
                  >Więc
                  > kosztowały nie dużo

                  Chyba niedużo? ;) Samochwała w kącie stała, kredytem i tatusiem sie chwaliła.
                  Bosh, jaki pustak.
                • ma_dre Re: buty od Blahnika? nie przy twoich zarobkach 01.03.09, 22:33
                  no i wszystko jasne. Tatus pewnie juz od dawna praktykuje kupowanie straconego
                  dla dziecka czasu prezentami, ty starasz sie mu pomoc probujac zapelnic pustke
                  emocjonalna podobnie. Niestety szmatami jej nie zapelnisz, czas to zrozumiec.
                  Nie bedziesz szczesliwa i nie zaprzestaniesz niepotrzebnego szastania forsa,
                  poki nie przekonasz sie ze szczescie ma sie w sobie, a nie na wystawie
                  eleganckiego sklepu.
            • vickydt Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 08:56
              a jak sie uderzysz czasem w glowe to potem echo dudni, tak tam pusto?
            • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:17
              Szukasz racjonalnego wyltumaczenia swojego nieracjonalnego
              zachowania, czyli wypierasz problem ('nie jestem alkoholikiem, pije
              tylko po to, zeby sie troche zrelaksowac bo mam stresujaca prace, w
              kazdej chwili moge przestac bla bla bla').

              A skoro 'nie robisz interesow z flejami', to znaczy, ze w ogole
              stracilas juz realia z oczu, zagubilas istote biznesu i jestes away
              with the fairies.
            • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:24
              Nigdy w zyciu bym nie zauwazyla, ze ktos ma na sobie buty Blahnika,
              wiec jesli negocjowalabys ze mna, nie zrobiloby to na mnie zadnego
              wrazenia. Natomiast zdecydowanie zle wrazenie by zrobil na mnie
              ktos, kto zabiera sie za biznes bez jakiejkolwiek odpornosci
              psychicznej na pieniadze i towarzyszace temu nalogi.
          • vickydt Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 08:56
            mam wrazenie, ze to pierwsze.
        • marzeka1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:52
          To twoja główka jest chora.
          Rada- poszukaj bogatego sponsora, bo długo nie pociągniesz na tym debecie albo
          idź na terapię, zakupoholizm się leczy- tak naj seksoholizm, alkoholizm czy inne
          uzależnienia.
          • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:54
            marzeka1 napisała:

            > To twoja główka jest chora.
            > Rada- poszukaj bogatego sponsora, bo długo nie pociągniesz na tym debecie albo
            > idź na terapię, zakupoholizm się leczy- tak naj seksoholizm, alkoholizm czy inn
            > e
            > uzależnienia.

            To miło, że mi odpisujesz ale nie ma powodów, żeby mnie obrażać tekstami o
            jakimś sponsorem! Nieźle sobie do tej pory radze.
            • marzeka1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:56
              Nie, nie radzisz, bo masz kilkanaście tysięcy długu na kartach kredytowych, a
              zarabiasz 3 tysiące, czyli nie panujesz nad własną kasą.
              • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:59
                marzeka1 napisała:

                > Nie, nie radzisz, bo masz kilkanaście tysięcy długu na kartach kredytowych, a
                > zarabiasz 3 tysiące, czyli nie panujesz nad własną kasą.

                Napisałem jeszcze, że dostaje premie od czasu do czasu jak podpiszę umowę jakąś.
                Na przyszłość pomyśl zanim nazwiesz kogoś kurwą.

                Chciałam poznać zdanie ludzi a jak zwykle jakiś troll wyskakuje ze 'znajdź sobie
                sponsora'.
                • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:19
                  Nie, Ty chcesz, zeby wszyscy Ci powiedzieli, ze nie masz problemu,
                  podczas gdy jasne jest, ze go masz. Ale mnie to rybka, nie moje
                  pieniadze wydajesz.
                • ma_dre Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 01.03.09, 22:38
                  "Napisałem" ??? Ladniutko ci wyszla prowokacyjka chlopcze :-))) popracuj jeszcze
                  nad koncowkami, a dostaniesz premie za najdluzszy watek
    • liisa.valo Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:57
      No, na pewno się kwalifikujesz na terapię. Kupujesz rzeczy niepotrzebne, w
      zupełnie nieumotywowany sposób.

      Ja w ogóle nie lubię robić zakupów. Co prawda, kiedy już je robię i idę np. po
      podkład, to zawsze mam za dużo rzeczy i to te, których kupna nie planowałam, ale
      w długi nie wpadam. nie wydaję więcej niż mam.
    • poecia1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:58
      Rozumiem, że wygląd jest dla Ciebie bardzo ważny. Dobre buty,
      torebka, garnitur itd. Ale okulary przeciwsłoneczne w zimie
      zdecydowanie nie należą do tej kategorii. Dobrze, że zauważyłaś swój
      problem łatwiej ci będzie jakoś z nim walczyć.
      • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:23
        Nawet jesli dla kogos dobry wyglad jest najwazniejszy na swiecie, to
        nie zadluza sie na kilkanascie tysiecy, ktorych nie ma jak splacic.
        To jest nieracjonalne zachowanie, tak samo jak to, ze lubi sie
        Snickersy, nie tlumaczy tego, ze kradnie sie je ze sklepu.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 16:58
      nie macie, nie spełniacie się w zakupach :/
    • naparstnica_purpurowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:04
      rozowa_landryneczka napisała:

      > Ostatnio zaczynam się o siebie bać. Proszę o pomoc :(

      Nie proszisz o pomoc, tylko bawisz się w prowokacje. Nikt proszący o
      pomoc nie wypisuje takich głupot:

      >Zarabiam średnio 3 tys.

      > Nieźle sobie do tej pory radze (to skąd teks o debecie na 15
      tysięcy? )

      > Ale nie czuje się chora... ( to po co wezwanie o pomoc?)

      >Buty od Blachnika i wyglądasz jak gwiazda. ( pozwolę sobie nie
      wierzyć w tego rodzaju zakupy)

      > Nigdy nie robię interesów z flejami. (jakie interesy z flejami?
      sprzedajesz coś i podejrzewam,że nie odsyłasz klienta, kiedy nie ma
      odpowiedniej fryzury albo z powodu zakurzonych butów.)
      • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:09
        naparstnica_purpurowa napisała:

        > rozowa_landryneczka napisała:
        >
        > > Ostatnio zaczynam się o siebie bać. Proszę o pomoc :(
        >
        > Nie proszisz o pomoc, tylko bawisz się w prowokacje. Nikt proszący o
        > pomoc nie wypisuje takich głupot:
        >
        > >Zarabiam średnio 3 tys.
        >
        > > Nieźle sobie do tej pory radze (to skąd teks o debecie na 15
        > tysięcy? )
        >
        > > Ale nie czuje się chora... ( to po co wezwanie o pomoc?)
        >
        > >Buty od Blachnika i wyglądasz jak gwiazda. ( pozwolę sobie nie
        > wierzyć w tego rodzaju zakupy)
        >
        > > Nigdy nie robię interesów z flejami. (jakie interesy z flejami?
        > sprzedajesz coś i podejrzewam,że nie odsyłasz klienta, kiedy nie ma
        > odpowiedniej fryzury albo z powodu zakurzonych butów.)
        >
        >

        Kochana w pierwszym poście nie napisałam, że dostaje premie od umowy więc to
        więcej jest niż te 3 tyś podstawy ale nie ważne.

        Odpowiem Ci co do interesów z flejami. Tak, olewam ludzi, którzy wyglądają źle.
        Mają pryszcze na twarzy albo nie wypastowane buty. Jak ktoś kto ubiera się na
        spotkanie biznesowe w wymięty garnitur ze sztucznego materiału może robić
        interesy?? Rozumiem, szef Ikei też się skromnie ubierał, ale to tylko wyjątek
        potwierdzający regułę.
        • liisa.valo Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:15
          rozowa_landryneczka napisała:

          > Mają pryszcze na twarzy albo nie wypastowane buty.
          Się wetnę. Pryszcze na twarzy niekoniecznie są oznaką flejowatości. Ja do
          niedawna miałam problem z niedoskonałościami cery, okazało się, że jest to
          kwestia hormonów i choć od miesiąca biorę leki, pojedyncze wypryski się jeszcze
          pojawiają. Co nie zmienia faktu, że o higienę dbam, a niedoskonałości tuszuję i
          do kosmetyczki chodzę.

          > Jak ktoś kto ubiera się na spotkanie biznesowe w wymięty garnitur ze
          sztucznego materiału może robić interesy??

          Ale to nie jest kwestia ceny, podobnie jak wypastowane buty. Można kupić
          garnitur za kilkanaście tysięcy złotych, a można kupić przyzwoity garnitur za
          kilkaset złotych i nie uważam, żeby zasługiwało się na miano flei.
          • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:22
            Z tymi pryszczami to rzeczywiście przesadziłam ale co do garnituru nie wmówi mi
            nikt, że sztuczny skafander z merketu może wyglądać równie dobrze jak taki z
            dobrej włoskiej wełny.

            • kochanica-francuza Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:24
              rozowa_landryneczka napisała:

              > Z tymi pryszczami to rzeczywiście przesadziłam ale co do garnituru nie wmówi mi
              > nikt, że sztuczny skafander z merketu może wyglądać równie dobrze jak taki z
              > dobrej włoskiej wełny.

              Znaczy jak? Szef mówi: spotka się pani z Kowalskim, a ty: ale za ile Kowalski
              nosi garnitur? Bo jak z marketu, to ja się nie zniżam...
              >
            • naparstnica_purpurowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:28
              rozowa_landryneczka napisała:

              > sztuczny skafander z merketu może wyglądać równie dobrze jak taki z
              > dobrej włoskiej wełny.

              Dobra włoska wełna? To chyba żart.
              Dobre wełny to są angielskie ( i polskie, co Cię zapewne zdziwi).
              WMożna ubrać się w niezły polski garnitur za 1500zł. A i w tym z
              supermarketu wyglądać czysto i schludnie.
              Na razie jesteś sprzedawczynią, która wpadła w długi. Warto o tym
              pamiętac i nie zadzierać nosa.

              Landryneczko, myślę,że pora skończyć zabawę w prowokowanie.
              A jeśli to nie prowokacja, to zgłoś się do terapeuty, bo masz
              problem nie tylko z utrzymaniem dyscypliny, ale też widzeniem ludzi
              i siebie.
              • kochanica-francuza Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:29

                > Dobra włoska wełna? To chyba żart.

                oj wieeesz... Włochy, Milano, Versace, te sprawy... tak się jej jakoś skojarzyło.
              • vickydt Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 09:10
                pan doktor jeszcze nie zdiagnozował chorobliwej sklonnosci do konfabulacji? To
                ja ci stawiam taka diagnoze. Pracujesz w firmie jako pracownik najemny, to nie
                ty robisz interesy, tylko twoja firma. W Blahnika nie wierze tak, jak pozostale
                rozmowczynie. Z taka glupota, kupujac Blahnika, mialabys nie kilkanascie, a
                kilkadziesiat tys. dlugu. Pa. Snij dalej
            • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:30
              Wlasnie tacy ludzie, kurde, wpedzili w klopoty banki: zamiast
              patrzec na zdolnosc kredytowa pana X, patrzyli na to, jak jest
              ubrany. Sprytny manipulator wie, jak to wykorzystac. Nie jest tez
              przypadkiem, ze akwizytorzy chodza w garniturach, a Bill Gates w
              trampkach.

              Znasz takie powiedzenie 'jak interesy zle ida, kup sobie nowy
              garnitur'? Pojecia nie masz o swiecie biznesu, pecunia non olet i
              ludzie z takimi uprzedzeniami jak Ty nie zarobiliby ani grosza.
        • naparstnica_purpurowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 17:18
          rozowa_landryneczka napisała:

          > Odpowiem Ci co do interesów z flejami. Tak, olewam ludzi, którzy
          wyglądają źle.
          > Mają pryszcze na twarzy albo nie wypastowane buty.

          No cóż. Ze mną interesu byś nie zrobiła. Nie chodzę do fryzjera,
          rzedko maluję paznokcie i...o zgrozo! miewam pryszcze. Nie
          jadam "lunchów" w centrach handlowych, tylko kanapki, owoce i
          sałatki zabierane z domu.

          Różni mnie od Ciebie brak debetu na karcie.

          dawniej rosa de vratislavia
        • vickydt a ty piszesz jak fleja 20.02.09, 09:07
          i jakos cie tu tolerujemy. Moze z tego debetu ci jeszcze na slownik starczy?
        • croyance Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:26
          Widocznie negocjujesz tylko z nowobogackimi, ktorzy czuja potrzebe
          zaznaczenia statusu ubiorem i gadzetami. Zapewniam Cie, ze prawdziwy
          miliarder moze pojawic sie na takim spotkaniu w brudnych dresach i
          nieumyty, bo moze sobie na to pozwolic (co nie znaczy, ze tak zrobi -
          ale powyzej pewnej granicy ubrania nic juz nie znacza i
          niepotrzebne jest robienie wrazenia).
        • ma_dre Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 01.03.09, 22:43
          "Jak ktoś kto ubiera się na spotkanie biznesowe w wymięty garnitur ze sztucznego
          materiału może robić interesy??" ano moze, biedna cipulko, glupiutka jestes
          jeszcze jak sardynka w puszce, gdybys byla starsza i obyta, to bys wiedziala ze
          istnieja ludzie, ktorzy 0 znaja sie na elegancji, chodza w garniturach z
          supermarketu, a w interesach by cie zezarli, odplunawszy tylko okucia od
          sznurowek tego twojego Blahnika.
    • kochanica-francuza Są dwie możliwości 19.02.09, 17:20
      Albo pójdziesz się leczyć, albo poczekasz na pana komornika.

      Jest jeszcze opcja trzecia: to prowokacja.
      • naparstnica_purpurowa Re: Są dwie możliwości 19.02.09, 17:23
        kochanica-francuza napisała:


        > Jest jeszcze opcja trzecia: to prowokacja.

        Jedyna możliwa, jak sądzę.
        • hotally Re: Są dwie możliwości 19.02.09, 17:46
          Dokładnie, diewczynka wróciła z kina ;]
        • zawszezabulinka Re: Są dwie możliwości 19.02.09, 17:47
          a jesli nie to, jest to jakas juz choroba. mania kupowania. uzaleznienie tj
          hazart, papierosy, kradziez itp

          ja nie kupuje tak drogich rzeczy , wole kupic wiecej i tanszych i w granicy
          zdrowego rozsadku , a napewno nie mam karty debetowej bo jest mi nie potrzebna,
          a poza tym staram sie byc odpowiedzialna
          • zloty.strzal Re: Są dwie możliwości 19.02.09, 17:49
            > a napewno nie mam karty debetowej

            Debetowej czy kredytowej? Bo debetową to polecam jednak.
            • liisa.valo Re: Są dwie możliwości 19.02.09, 17:56
              Ja jakieś mam, dwie, ale nie wiem czym różnią się między sobą:
              debetowa - kredytowa - bankomatowa - płatnicza.
              Wieeem, mam poważne braki :)
              • zloty.strzal Re: Są dwie możliwości 20.02.09, 11:18
                Debetową nie wypłacisz więcej niż masz.
        • jane-bond007 do naparstnicy 19.02.09, 17:49
          czego zmienilas nick: Rosa de V. jet b fajny ;)

          a co "problemow" Landrynki sie nie wypowiadam
          • naparstnica_purpurowa Re: do naparstnicy 19.02.09, 17:54
            jane-bond007 napisała:

            > czego zmienilas nick: Rosa de V. jet b fajny ;)

            Nieco pretensjonalny był,ale chciałam podkreślać pochodzenie.
            Naparstnica purpurowa (digitalis purpurea) to kwiat o tajemniczych
            własciwosciach - dobrze leczy, skutecznie truje.
            Pięknie wygląda w ciemnych sudeckich lasach. Lubię go.
            • jane-bond007 Re: do naparstnicy 19.02.09, 18:02
              "Roślina została do Polski sprowadzona w XVIII-XIX w. jako roślina
              ozdobna i samorzutnie rozprzestrzeniła się w środowisku"

              ;)
            • soulshunter Re: do naparstnicy 19.02.09, 18:25
              > własciwosciach - dobrze leczy, skutecznie truje.

              Pszam ze sie wtracam, ale chcialem sie dowiedziec ktora to czesc tej rosliny najskuteczniej truje?
              • naparstnica_purpurowa Re: do naparstnicy 19.02.09, 18:41
                soulshunter napisał:


                > Pszam ze sie wtracam, ale chcialem sie dowiedziec ktora to czesc
                tej rosliny na
                > jskuteczniej truje?

                To pożyteczna roślinka,irlandczycy nazywali ją „naparstkiem
                nieżywych ludzi”:) Powoduje "początkowo zwolnienie czynności serca,
                niemiarowość pracy serca[...] przyspieszenie akcji niemiarowej
                serca,utrudnienie rozkurczu serca, śmiertelne zatrzymanie serca w
                maksymalnym skurczu" :)

                Ale z drugiej strony:
                "Naparstnica purpurowa posiada całkowicie krzepiące działanie na
                schorowane serce. Glikozydy w niej zawarte umożliwiają sercu
                silniejsze bicie, wolniejsze oraz regularne bez żądania dostarczenia
                większej ilości tlenu."

                Poedukuj się sam,ale nie truj nikogo, po analizy post mortem zapewne
                wykrywają digitalis u denata:

                zielnik.herbs2000.com/ziola/naparstnica.htm#zastosowanie
                • rozowa_landryneczka Re: do naparstnicy 20.02.09, 09:39
                  Zrównałyście mnie z ziemią ale przynajmniej czegoś się dowiedziałam ciekawego ;)
                  • jane-bond007 Re: do naparstnicy 20.02.09, 10:26
                    za kilka m-cy bedziesz miala szansę zrobić zielnik ;P
                    • rozowa_landryneczka Re: do naparstnicy 20.02.09, 11:33
                      Pamiętam jak w szkole chodziłam z koleżankami po Łazienkach i robiłyśmy na
                      przyrodę album z liśćmi :)))))))

                      Zawsze pilnuję, żeby w pracy były świeże kwiaty, lepiej się wtedy pracuje :)
                      • malutka_kropka82 Re: do naparstnicy 20.02.09, 13:28
                        O, Lejdis też się oglądało, jak widzę :)
      • ma_dre Re: Są dwie możliwości 01.03.09, 22:46
        stawiam na prowokacje, ale milo sie ja (go) zjezdza za glupote
    • renatka_1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 18:05
      ja kupuje duzo, ale dlugów nigdy nie mam.
    • soulshunter Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 18:22
      > Zobaczyłam na wystawie Ray-Bany. Obciążyłam konto na 500 zł i miałam
      > już nowe okulary przeciwsłoneczne. W zimie...

      To PRAWIE tak jak Ja, tyle ze Ja swoje kupilem na aukcji placac polowe z tego co ty. Jaki stad wniosek? Aha, tez sa nowe, na dodatek kultowe jak to wszyscy podkreslaja.

      > Też tak macie? Czujecie się spełnione

      Oczywiscie ze tez nie. Czuje sie spelniony tylko wtedy kiedy frajerzy przeplacaja dwu-, a nawet wiecej- krotnie za te same rzeczy ktore Ja kupuje po normalnych cenach;)


      > To choroba czy jest normalne?

      podejzewam ze jest to choroba, tzw syndrom rozowej landrynki
      • naparstnica_purpurowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 18:47
        soulshunter napisał:

        > To PRAWIE tak jak Ja, tyle ze Ja swoje kupilem

        A tu mamy syndrom Wielkiego Zaimka, zwany "syndromem hotally" :)

        Tak całkiem nie na temat: czemu ludzie piszą o swojej
        dziewczynie "kocham Ją", zawiodłem się na Niej, o chłopaku: nie
        ufam Mu. Czemu zaimki zwrotne piszą dużymi literami?
        Język polski każe pisać zaimki małymi literami,z wyjątkiem
        bezpośredniego zwrotu do zainteresowanego.
        • soulshunter Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 18:52
          > Czemu zaimki zwrotne piszą dużymi literami?
          > Język polski każe pisać zaimki małymi literami,z wyjątkiem
          > bezpośredniego zwrotu do zainteresowanego.

          podobnie jak caly inny shit wplynelo przez TV. Tez tego nie kumam ziomala, U know.
          • naparstnica_purpurowa Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 19.02.09, 18:56
            soulshunter napisał:

            > > Czemu zaimki zwrotne piszą dużymi literami?

            > podobnie jak caly inny shit wplynelo przez TV.

            Dobre. Krótkie,ale dobre.
            Post dnia:)
      • rozowa_landryneczka Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 09:51
        soulshunter - mówisz o aukcjach na Allegro? Powiedz proszę coś więcej.

        Ja kupuje najwięcej podczas wyprzedaży, 50% taniej można coś upolować, do tego
        mam karty rabatowe w Peek&Cloppenburg i tym podobnych sklepach.

        No i znajome ekspedientki w kilku fajnych butikach przy pl. Trzech Krzyży. No
        ale tam niestety kupuje tylko jak dostanę jakąś prowizję.

        Ale soulshunter napisz prooooosze gdzie kupujesz te rzeczy taniej :))
      • anisia25 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 13:49
        soulshunter napisał:
        > To PRAWIE tak jak Ja, tyle ze Ja swoje kupilem na aukcji placac polowe z tego c
        > o ty. Jaki stad wniosek? Aha, tez sa nowe, na dodatek kultowe jak to wszyscy po
        > dkreslaja.
        >

        Wniosek jest taki, że zapłaciłeś połowę kasy za jakąś podróbę, badziewie. Nie zorientowałeś się jeszcze, że na aukcjach to same podróbki z Chin sprzedają? Najprawdopodobniej przepłaciłeś za coś, co ktoś kupił za grosze u Chińczyka.
        Nie wierz w charytatywność, i to, że ktoś Ci sprzeda coś na aukcji za pół ceny.
        • vickydt Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 11:02
          Nie z
          > orientowałeś się jeszcze, że na aukcjach to same podróbki z Chin sprzedają?

          Wiekszość owszem, ale nie same.
    • kitty4 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 08:21
      Nie wiem czy podobnie, ale też tak mam. Tylko ja wiem , że moje
      nagłe zakupy lub kupowanie trzydziestej czwartej pary butów
      spowodowane jest kłopotami w życiu prywatny. Rekompensuję sobie w
      ten sposób pewne rzeczy i myślę że panuję na tym tak w okolicach
      85%. I również w chwili obecnej mam na koncie dług. Ale wydaje mi
      się że panuję równiez nad długiem. W początkach października wynosił
      on około 13 tys. W chwili obecnej jest to minus 4 tys. A 13 tys.
      było dlatego że zrobiłam remont łazienki. Ale gdybym mniej kupowała
      rzeczy typu buty, kosmetyki, miała bym już tylko z tysiąc złotych
      długu.
      Czy kwalifikuję się do leczenia ? Nie wiem. Na pewno pod względem
      tego, że kupuję rzeczy jak mam stres.
      • ma_dre Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 01.03.09, 22:51
        "Tylko ja wiem , że moje nagłe zakupy lub kupowanie trzydziestej czwartej pary
        butów spowodowane jest kłopotami w życiu prywatny." ja wole chodzic wtedy do
        restauracji, wychodzi taniej, przyjemnosc dluzej trwa i masz wrazenie ze ktos
        sie toba opiekuje ;-) no i niepotrzebny towar ci potem w domu nie zalega :-)))
        Sprobuj, no chyba ze nie masz w poblizu dobrych restauracji, w zarlodajniach
        przyjemnosc nie ta sama...
    • zama1 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 08:28
      jeśli masz ich za duzo to sprzedawaj, przynajmniej cześć kasy Ci
      wróci :)
    • vickydt Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 08:59
      nie, nie mamy tak. Nie mam zadnych dlugow, kupuje na ile mnie stac i nie czuje
      sie fleja.

      Dobre okulary p/sloneczne (dobre szkla w nich) mozna miec juz za 80 zł. Firmy
      podwyzaja ceny specjalnie, by zarabiac na pustych lalach, dla ktorych rzecz
      dobra a tania jest powodem do wstydu czy dyskomfortu, ktore "spelniaja sie"
      kupujac cos, na co je nie stac.
      Wspolczuje, obudzisz sie kiedys z reka w nocniku, no i z Ray Banami w drugiej ;)
    • ozlem Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 09:23
      >Próbuje się powstrzymywać ale jakoś mi nie idzie... To
      > choroba czy jest normalne?

      Naucz się panować nad swoimi impulsami, bo w przeciwnym wypadku życie/los ci w tym pomoże odbierając pracę i nie odda ci jej zanim się czegoś z tej lekcji nie nauczysz...

      Mówię zupełnie poważnie- nic tak nie leczy z bezmyślnego zakupochlizmu jak utrata pracy i poszukiwanie najtańszych ziemniaków
      • 83kimi Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 10:07
        Ja nie mam karty kredytowej, tylko zwykłą i nie mam żadnych problemów. Wszystko
        zawsze pod kontrolą. Nie wydaję więcej niż mogę.
    • malutka_kropka82 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 20.02.09, 13:32
      Nie czuję się spełniona na zakupach, najwyżej poprawiają mi trochę humor. Nigdy
      nie wydaję więcej niż to, co wcześniej przeznaczyłam na zakupy.
      Skoro zaczęłaś się bać o siebie, to znaczy, że czas pomyśleć o terapii, a długi
      na karcie są na to najlepszym dowodem.
    • sabriel Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 17:54
      Nie mamy tak:))))
      Kart kredytowych na szczęście nie posiadam(po co mi one?).Dług mam
      mały-200zł,ale go teraz przy pensji spłacę.Co miesiąc odkładam sobie jakąś kwotę
      na konto oszczędnościowe.
      Wg mnie jesteś uzależniona od zakupów.Rekompensujesz sobie w ten sposób brak
      czegoś.Masz poważny problem i powinnaś już teraz zacząć działać zanim popadniesz
      w większe tarapaty.Jak wiadomo mamy kryzys i wiele firm redukuje zatrudnienie.
      Zarobki masz dobre,ale nie są one jakoś bardzo wysokie,a zadłużenie jednak
      spore.Na twoim miejscu pozbyłabym się szybko kart i zaczęła spłacać to
      zadłużenie, no i odsetki.
      Ja rozumiem, że masz pracę i musisz wyglądać dobrze,ale nie podejrzewam abyś
      przy takim zadłużeniu nie miała nic w szafie.Ray bany za 500 zł przy twojej
      sytuacji to lekkomyślność.Im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej.No i ogranicz te
      zakupy.
    • falka_85 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 18:38
      Bosze ja jakaś dziwna jestem. Pewnie zaraz usłysze że jestem fleja czy coś ale ja zwyczajnie 99% wymienionych w tym wątku marek zwyczajnie nie kojarze. Naprawde ludzie zwracają uwagę na to jakiej firmy kto ma buty czy torebkę? I jeszcze się tym podniecać - bleeee
      • teklana Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 25.02.09, 20:00
        Ja ,to nawet nie zasłużę nawet na ,to by mi odpisała kobieta-z moimi
        nawykami ubraniowymi;-),ponieważ lubię sie ,także czasem ubierać w
        second hand-ach;-)I nie widzę w tym nic
        szczególnego,wstydliwego ,czy nietaktownego.Prawdziwa elegancka
        kobieta jest czysta i schludna a metki i tak nie nosi na czole.;-)
    • mujer82 Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 26.02.09, 00:06
      Jesteś próżna i nieodpowiedzialna.
      Naczytałaś się za dużo magazynów o modzie i kompletnie ci dobiło.
      Ojciec mojego chłopaka obraca wielkimi transakcjami w logistyce a mieszka na wsi
      i ubiera się na luzie bo tak lubi.Ale jest odpowiedzialny, nie ma długów i nie
      jest tak nadęty ani zarozumiały jak ty. Mój ojciec ciężko pracuje, nieźle
      zarabia, jest cenionym inżynierem wielkiego koncernu ale nie szpanuje
      garniturami z włoskiej wełny, krawatów nie cierpi,za zakupami nie przepada i też
      robi interesy na wielkie kwoty i o ile mi wiadomo ubiór jego czy kontrahentów
      nie ma żadnego wpływu na przebieg transakcji.Nosi garnitury ale nie te
      najdroższe bo woli wydawać kasę na przyjemnie spędzony urlop czy na sprzęt
      niezbędny do pracy a nie na ciuchy.
      Przeczytałam twoje posty i skojarzyły mi się z twoim zachowaniem dwa powiedzenia
      "zastaw się a postaw się" i jak nie do końca cenzuralnie mówiła moja babcia
      "wyżej sra niż dupę ma".
      Żyjesz ponad stan i na pewno na dłuższą metę twój snobizm przerastający twoje
      przychody nie wyjdzie ci na dobre.Wygląda na to,że kupujesz kompulsywnie i cały
      czas starasz się to jakoś usprawiedliwiać.Moim zdaniem potrzebna ci terapia albo
      przynajmniej odwyk.Sama miałam kiedyś problem z kompulsywnym kupowaniem ale
      nigdy nie dorabiałam do tego ideologii,żeby oszukiwać samą siebie ,że wszystko
      jest ok ani nie popadłam z tego powodu w długi.
      W takich sytuacjach na ziemię często sprowadza reakcja bliskich na wysokość
      twoich wydatków na zakupy.Powiedz tacie ile wydajesz na zakupy.Po jego reakcji
      będziesz wiedziała czy to normalne i co z tym należy zrobić.
    • eastern-strix tak sie sklada,ze zajmuje sie osobami z dlugami... 01.03.09, 01:47
      ...a dokladniej tymi, ktore przez dlugi straca mieszkanie.

      coz, za kazdy 1000 ktory jestes dluzna bank policzy sobie 300-600 odsetek, sama
      sobie wykalkuluj jaka z ciebie idiotka zeby tak dawac zarobic.

      za jakisz czas, jak juz naciagniesz tych dlugow pod sam limit, banki zaczna
      wydzwaniac do ciebie do domu po 10 razy dziennie zebys zaczela splacac te dlugi.

      i wtedy sie obudzisz.


      swoja droga skoro uwazasz,ze buty od blahnika robia z ciebie gwiazde, to
      naprawde ci wspolczuje.

      jak to mowia, 'z chlopa krola nigdy nie bedzie'...
    • hotally Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 01.03.09, 22:38
      Mnie wczoraj trochę poniosło- kupiłam torebkę diora i sandałki prady, akurat mam
      w tym miesący dużo innych ważnych nadwydatków, ale biorąc pod uwagę, że kupuję
      torebkę na sezon- będę miała z głowy, a była przeceniona... jakos muszę zacisnąć
      pasa ;]
    • magixblue Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 01.03.09, 23:19
      przez takich ludzi jak ty jest kryzys!
      • eastern-strix Re: Zakupoholizm czy po prostu dużo kupuje? 04.03.09, 00:12
        kryzys jest przez banki, ktore udzielaly sobie nawzajem pozyczek pod zastaw
        nieruchomosci, bo naiwnie wierzyly,ze ceny nieruchomosci beda tylko rosnac...
        bez komentarza, prezesow nalezaloby wyslac do szkoly podstawowej, zeby
        zobaczyli,co to jest sinusoida...

        ale prawda jest,ze poniewaz jest kryzys, to blondyneczka moze sie spodziewac
        telefoniku od banku lada dzien ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka