misiu.stefan
09.03.09, 09:57
Mam problemy wewnątrz rodziny :(
Okropne jest, że mąż nienawidzi mojego brata, nie dogaduje się z
matką. A mi zarzuca, że zależy mi na nich bardziej niż na nim.
Mówi tak, np. gdy zwracam mu uwagę, że jest chamski wobec nich. Jak
stanę w obronie brata to od razu słyszę, że on (mąż) się dla mnie
nie liczy i powinnam trzymać jego stronę, a nie bronić brata.
Ale jak trzymać stronę męża, który nienawidzi i ma w sobie tyle
złości, że nawet najdrobniejsza rzecz,która nie podoba mu się w
postępowaniu mojego brata od razu urasta do rangi niewiadomo czego?
Brat i mama też nie są bez winy w tej całej sytuacji, ale w końcu to
obok męża najbliźsi mi ludzie.
Czuję się jak między młotem a kowadłem. Wydaje mi się, ze mąż
chciałby żebym zupełni odwróciła się od rodziny to wtedy moze by
uwierzył jak mu mówię, że to on jest najważniejszy. Ale ja tego nie
mogę zrobić :(