Dodaj do ulubionych

świadek...

10.03.09, 20:00
Idę z moim chłopakiem na slub jego siostry, on jest świadkiem, a świadkową siostra tego przyszłego męża. Czy to wypada mówic swiadkowi zeby sie ubrał kolorystycznie podobnie do świadkowej? skoro swiadkowie nie są para, tylko ja i mój chłopak.
Mnie jest osobiscie przykro bo chciałąm jakis wspolny element stroju z moim chłopakiem, a nie zeby sie ubierał pod kolor świadkowej!:(
Obserwuj wątek
    • wanilinowa Re: świadek... 10.03.09, 20:03
      łojezu to nie idź i nie psuj ślubu fochem.
      • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:04
        to nie jest foch, pytałam poważnie. Co o tym mysleć.
        • wanilinowa Re: świadek... 10.03.09, 20:09
          toteż odpowiadam poważnie: tak, wypada poprosić swojego brata żeby założył na
          ślub krawat w określonym kolorze. nie wiem w czym widzisz problem
        • kochanica-francuza Re: świadek... 10.03.09, 21:47
          Nie zawracać tyłka. Wspólny element stroju to sobie możesz mieć przy stu
          okazjach. Zamiast wspólnego elementu, zawieś mu na szyi tabliczkę "To jest
          chłopak Takiej i Owakiej" - wilk będzie syty i owca cała. Państwo młodzi mają rację.
    • kitek_maly Re: świadek... 10.03.09, 20:04

      O matko, tragedia!


      > Mnie jest osobiscie przykro bo chciałąm jakis wspolny element stroju z moim chł
      > opakiem, a nie zeby sie ubierał pod kolor świadkowej!:(

      To się dopasuj do chłopaka i nie jęcz.
      • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:07
        no on do mnie albo ja do niego, ale nie zeby on do obcej baby, zeby jak to mówi pani młoda "nie rzucało sie w oczy" ze ma niebieska suknienke a on np czerwony krawat. a co to kogo obchodzi jak sie swiadkowie ubiorą?
        • wanilinowa Re: świadek... 10.03.09, 20:13
          patrząc na to jak Ty reagujesz na kwestię doboru kolorystycznego można
          przypuszczać, że na Twoim ślubie wszyscy goście będą mieli narzucony dresscode :)

          a tak poważnie, to nie powinnaś chodzić na ślub ludzi których nie lubisz,
          popsujesz atmosferę
        • qw994 Re: świadek... 10.03.09, 20:13
          > a co to kogo obchodzi jak sie swiadkowie ubiorą?

          Żeby na zdjęciu nie wyglądało debilnie? Chociaż moim zdaniem, z taką prośbą
          wyrażoną wprost lekko przesadzili. Ale ty też nie przesadzaj z reakcją,
          niektórzy, w szczególności panie, mają pier.do.lca na punkcie "mój ślub ma być
          idealny". Weź na to poprawkę.
          • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:18
            mi chodzi o to zeby kazdy sie ubrał jak chce, co za roznica czy swiadkom beda pasowały kolory ubran.
            nikt nie powinien narzucac swojego zdania innym.
            to nie ja jestem z osób któe wszystko musza miec idealnie dopasowane, tylko pani młoda...
            • qw994 Re: świadek... 10.03.09, 20:19
              > mi chodzi o to zeby kazdy sie ubrał jak chce, co za roznica czy swiadkom beda p
              > asowały kolory ubran.

              No przecież napisałam chyba, co za różnica.
            • kitek_maly Re: świadek... 10.03.09, 20:20

              Robisz z igły widły!
          • wanilinowa Re: świadek... 10.03.09, 20:19
            qw994 napisała:

            > > a co to kogo obchodzi jak sie swiadkowie ubiorą?
            >
            > Żeby na zdjęciu nie wyglądało debilnie? Chociaż moim zdaniem, z taką prośbą
            > wyrażoną wprost lekko przesadzili.

            bez przesady;) Ty byś nie poprosiła siostry o taką rzecz? (oczywiście jeśli
            kolor byłby dla Ciebie tak ważny jak dla panny młodej z wątku, czy kuleczki).
            przecież to rodzeństwo, a nie obcy ludzie.
            • qw994 Re: świadek... 10.03.09, 20:21
              A to siostra? Nie doczytałam. E, w takim razie faktycznie autorka wątku przesadza.
    • niebieski_lisek Re: świadek... 10.03.09, 20:08
      Przecież facet idzie w ciemnym garniturze, pewnie chodzi tylko o kolor krawatu.
      Moim zdaniem przesadzają z tą pogonią za idealnym zdjęciem ślubnym, ale to też
      żaden powód do płaczu z Twojej strony.
      • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:15
        Niebieski_lisek dziekuje za odpowiedz:)
        oczywiscie płakac nie bede, ale tak samo moge argumentowac ze moja sukienka nie bedzie pasowac do krawata czy koszuli...po co uszczesliwiac kogos na siłe, zdjecie to tylko zdjecie.
        • qw994 Re: świadek... 10.03.09, 20:22
          > zdjecie to tylko zdjecie.

          Ciekawe, czy będziesz miała takie zdanie, jak sama będziesz wychodziła za mąż,
          he he.
        • twoj_aniol_stroz Re: świadek... 10.03.09, 20:31
          > oczywiscie płakac nie bede, ale tak samo moge argumentowac ze moja
          sukienka nie
          > bedzie pasowac do krawata czy koszuli...
          No jest różnica w tym, że Para Młoda jednak jest odrobinę ważniejsza
          tego dnia niż dziewczyna świadka. Skoro Panna Młoda ma taką prośbę,
          a jest to w sumie głupstwo, to nie rozumiem dlaczego nie można
          spełnić jej prośby.

          zdj
          > ecie to tylko zdjecie.
          No zgadza się, ale jest to zdjęcie niepowtarzalne, bo ten dzień w
          takim składzie się już nigdy nie powtórzy, a jest to jakaś pamiatka.
          Kuleczko, uwazam, ze niepotrzebnie się ciskasz i szukasz problemu.
          Jeśli dla Ciebie nie ma znaczenia dobór kolorystyczny ubrań
          partnerów (a funkcjonalnie to jednak świadkowie są partnerami), to
          po co tak bardzo przejmujesz się tym krawatem?
    • varna771 Re: świadek... 10.03.09, 20:19
      Idę z moim chłopakiem na slub jego siostry, on jest świadkiem, a
      świadkową sios
      > tra tego przyszłego męża. Czy to wypada mówic swiadkowi zeby sie
      ubrał koloryst
      > ycznie podobnie do świadkowej? skoro swiadkowie nie są para, tylko
      ja i mój chł
      > opak.
      Kuleczko, jeszcze nie jestes w rodzinie,a już konflikty siejesz...
      wspólny element stroju zarówno swiadków jak i pary, trąci mi
      tandetą. (nie mam innego okreslenia nie chce obrazac ludzi
      mieszkających na wsi)
      • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:23
        wspolny element moze byc ale nie musi.
        ale mnie wszyscy zakrzyczeliscie...
        ja sie tylko pytam czy to nie przesada skoro swiadek nie idzie sam, nie jest w parze ze swiadkową.
        • kitek_maly Re: świadek... 10.03.09, 20:27

          Ciężko powiedzieć czy to przesada czy nie. Dla mnie nie, ale dla Ciebie jak
          widać duży problem.
          • kuleczka82 Re: świadek... 10.03.09, 20:33
            moze faktycznie niepotrzebnie to roztrzasam?
            moze to odrobina zazdrosci chociaz wiem ze nie mam byc o co i kogo zazdrosna.
            lepiej bedzie jak ładnie sie ubiore i bede sie swietnie bawic na tej imprezie:)
            • kitek_maly Re: świadek... 10.03.09, 20:35

              > moze to odrobina zazdrosci chociaz wiem ze nie mam byc o co i kogo zazdrosna.

              No ale jak widać sympatią rodziny chłopaka nie darzysz...

              > lepiej bedzie jak ładnie sie ubiore i bede sie swietnie bawic na tej imprezie:)

              Super.
            • mijo81 Re: świadek... 10.03.09, 21:05
              To odrobina zazdrości...to znacznie znacznie więcej.
        • july-july Re: świadek... 11.03.09, 12:03
          > ale mnie wszyscy zakrzyczeliscie...

          Bo pie... jak potłuczona. Powinnam zadać nieśmiertelne pytanie "Ile
          Ty masz lat?":D
          Twój facet musi mieć anielską cerpliwść, mnie totalnie rozwala gdy
          ktoś robi problem z takiej pierdoły.
    • obywatelka_dziopkowa Re: świadek... 10.03.09, 20:31
      idź na golasa i nie jęcz, w końcu to nie twój ślub
    • nerri Jak to dobrze,że mój brat ma normalną dziewczynę:D 10.03.09, 21:10
      I nie robiła afery dlatego,że jako mój świadek ubrał jasnoniebieską
      koszulę a nie jaskrawozieloną którą mu wybrała:P

      Bo ja tak wolałam:P:P
    • laracroft82 Re: świadek... 10.03.09, 21:45
      ale o co chodzi??? :] kto sie teraz w ogole pod kolor ubiera??? to
      bylo modne jakies 10 lat temu ;]
      • kuleczka82 Re: świadek... 11.03.09, 06:47
        Nie jestem zazdrosna o ślub, wesele itp, tylko ze młodzi chca dopasowac swiadków kolorystycznie, a swiadkowie nie ida jako para, chodzi im pewnie zeby w kosciele i na zdjeciach byli kolorystycznie dobrani:]
        • sadosia75 Re: świadek... 11.03.09, 09:19
          No nareszcie do tego doszlas :) brawo!
          mniej zazdrosci bo jeszcze faktycznie na tym slubie kantem cie pusci ze
          swiadkowa jak robisz afere z powodu koloru krawata!
          • gosiasadowska77 Re: świadek... 11.03.09, 14:10
            :D :*
    • whenshewasgood Odpowiem Ci na powaznie 11.03.09, 12:53
      ...choc byc moze sie na mnie obrazisz:)

      To NIE jest Twój dzien, tylko dzien Panstwa Mlodych - i to oni moga
      miec rózniste zachcianki typu "wszyscy zakladamy pióra strusie".
      Jesli panna mloda ma kaprys, zeby na zdjeciu wszyscy ladnie
      wygladali, to jej swiete prawo. Dlatego tak, ona ma prawo prosic
      swojego swiadka (a przypadkiem Twojego chlopaka), zeby ubral sie tak
      a nie inaczej i "pasowal" do swiadkowej.

      A jesli koniecznie chcesz miec "wspolny element stroju" ze swoim
      chlopakiem, to czemu nie ubierzesz sie "pod niego"? Dziewczynom
      latwiej dopasowac strój do faceta, bo zwykle i tak maja pelna szafe
      ciuchów, torebek, butów, wiec zawsze moga wygrzebac cos pasujacego.

      A jeszcze powazniej zycze Ci szampanskiej zabawy i zebys nie zepsula
      sobie wieczoru wydumanymi problemami. Pozdrawiam bez zlosliwosci:)
    • jj1978 Re: świadek... 11.03.09, 12:57
      ale zabawny watek:) moj chlopak dopasuje sie strojem do obcej baby a nie do
      mnie, buuuuu...

      a tak bardziej na powaznie, ciesz sie ze nie mieszkasz w kraju gdzie o ubraniach
      druchen i best men decyduje para bioraca slub. to by dopiero bylo! jeszcze by
      siedzial daleko od ciebie w kosciele albo i na obiedzie, toz to straszne:)))
    • cafem Re: świadek... 11.03.09, 13:05
      Kuleczko, to nie Ty bedziesz gwiazda wieczoru, a jego siostra. Przez swoje fochy chcesz pannie mlodej wizje slubu zepsuc? To jest jej dzien, pewnie najwazniejszy w jej zyciu, a Ty bedziesz tam tylko jedna z wielu.
      Mam nadzieje, ze Twoj chlopak siostry poslucha, a nie Ciebie.
      • zawszezabulinka Re: świadek... 11.03.09, 14:29
        oczywiscie moj chlopak nie byl swiadkiem a szlismy zwyczajnie na slub, jako
        goscie.ja nie bylam spasowana pod kolor krawata mojego chlopaka czy tez
        odwrotnie - zalezy jak patrzec :) i jakos afery nie robilismy z tego powodu.
        najwazniejsze zeby kolor sukni pasowal do twojej osoby.

        ah te zachcianki pary mlodej- gorsze od koloru krawata (czy koszuli) sa zalosne
        konkursiki za butelke wodki. niestety zostalam zmuszona przez rodzine do udzialu
        w tej zalosnej zabawie - bo kazdy przeciez potrafi wylozyc 20 zl na wodke. nie
        lubie od lekcji w-f rywalizowac a odmowic sie nie dalo (sama panna mloda mnie
        poprosila)

        dobrze ze specjalnie odpadlam za 2 razem :)

        na drugi raz bede tylko jadla, tanczyla z partnerem i spacerowala, zeby ominac
        kokursy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka