10.03.09, 23:03
Płacz jest naturalną reakcją, oczyszczającą. Jak często zdarza wam
się płakać? Kiedy płakaliście/płakałyście ostatnio? W jakich
okolicznościach?
Mnie zdarza się często, co czasem wprawia ludzi w zaklopotanie. Mam
na myśli tych, którzy mniej mnie znają, bo inni są przyzwyczajeni do
tego, że często płaczę.
Obserwuj wątek
    • czarna.maskara Re: łzy 10.03.09, 23:06
      nie pamiętam kiedy płakałam ostatnio
    • dobra.kobieta Re: łzy 10.03.09, 23:10
      ostatnio płakałam jak upadl mi kolczyk i kolega go nadepnął i
      rozgniótł, to było dzisiaj - ale to byl pretekst, bo głównie to mi
      chodziło o coś innego :-(
      • muza24 Re: łzy 10.03.09, 23:31
        i kto mi powie, że kobiety są proste w obsłudze :)
    • kochanica-francuza Re: łzy 11.03.09, 00:09
      rzadko płaczę, opancerzyłam się niestety, chyba że kiedy się mocno nie wyśpię z
      powodu problemów ze snem, to wtedy z byle powodu, bo jestem wściekła i rozżalona
      z powodu bezsenności
    • bestyjaa Re: łzy 11.03.09, 01:46
      prawie codziennie.
      płaczę sobie pod prysznicem, albo przed zasnięciem w poduszkę, a czasem mnie dopadnie w środku dnia. płaczę, bo jest mi źle z pewnego powodu i ciężko pracuję, by to zażegnać. nikt nie widzi. na co dzień jestem "siłaczką".
      • cus27 Re: łzy 11.03.09, 06:27
        Dwa dni temu,ogladajac film(w ktorym matka poswieca swoja kariere
        zawodowa...dla ratowania syna),luby" poszedl w moje slady",takze
        fajnie sie plakalo.
      • satin.mat bestyjo 11.03.09, 14:01
        o bestyjo, gdybyś wiedziała, jak Cię rozumiem...
    • idasierpniowa28 Re: łzy 11.03.09, 14:15
      Nie płaczę często, za to jak już to porządnie ;) I raczej z furii
      lub bezsilności niż z żalu.
    • barshtchu Re: łzy 11.03.09, 14:21
      > Płacz jest naturalną reakcją, oczyszczającą.
      Może i tak, ale czy zbyt częsty płacz nie wpływa niekorzystnie na
      cerę?

      Jak często zdarza wam
      > się płakać?
      Różnie. Na początku dużo, teraz coraz mniej. Jak się wjedzie ostro w
      temat miłości, to łzy leją się dosłownie strumieniami (z byle
      powodu). ;p

      Kiedy płakaliście/płakałyście ostatnio?
      Nie pamiętam. Ale niedawno.

      W jakich
      > okolicznościach?
      Piosenka, film, myślenie o kimś, coś takiego...
    • motyl.slonce Re: łzy 11.03.09, 20:24
      płaczę, płaczę...dużo płaczę, wieczorami, rano już jest lepiej -
      nowy dzień, nowe podejście :-)
    • cafem Re: łzy 11.03.09, 20:35
      Ostatnio to chyba przez 10 dni non stop. Na widok swojego odbicia w lustrze. A raczej odbicia ospy wietrznej, bo to talatajstwo mialam wszedzie.
      Ale juz mi schodzi, wiec przestalam ryczec:)
      • nadobna.pasqualina Re: łzy 11.03.09, 20:39
        tylko się nie drap, bo zostają blizny, nawet jak swędzi - nie drap!!!
        • cafem Re: łzy 11.03.09, 20:55
          Juz po fakcie, prawie wszystko uschlo i odpadlo. Koniec trzeciego tygodnia...
          Na gebie tylko jedna blizna, paskudna, ale coz - zdrapalam babla w lozku, zanim dotarlam do lazienki i odkrylam, ze dostalam ospy:)
          No i na lydkach, ale tym sie nie przejmuje... Mam alergie i lydki swedza mnie bardziej niz 10 osp razem wzietych, wiec podrapalo sie:(

          Gorzej, bo jestem cala w czerwonych plamach, ale to chyba zejdzie z czasem. Ospe mialam tak paskudna, ze na lekach antywirusowych skonczylam:/
    • tarantinka Re: łzy 11.03.09, 21:32
      ups ja to ryczę w okolicznosciach tak różnorodnych, że można kota
      dostać żeby za mną nadązyć. Ryczę na filmach, jak przeczytam cos co
      mnie poruszy (wiersze! ) potrafię się poryczeć ja sobie przypomnę
      coś z przeszłosci, zobaczę niemowlaka i mnie wzruszenie ni stąd ni
      zowąd ogarnie i łezka się kręci, po na prawdę dobrym seksie też
      ryczę, no po prostu dramat, ktoś kto mnie nie zna zupełnie się tego
      nie spodziewa, bo jestem pogodną osobą i z tych co tak raczej na
      rozsadek wszystko biorą, no ale z czasem idzie się przyzwyczaić i
      odróżniać te łzy z podziałem na wzruszeniowe, depresyjne, euforyczne
      itp ;););).
      • dobra.kobieta Re: łzy 11.03.09, 22:10
        ja też płaczę po dobrym seksie, to smutek postkoitalny, po
        gwałtownym spadku jakiegoś hormonu, oksytocyny?
    • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:09
      I dlatego to właśnie większość stanowisk kierowniczych zajmują faceci ;D

      Bo faceci są twardzi i potrafią oddzielić sprawy zawodowe od osobistych. Jak
      faceta rzuci kobieta to chodzi przygnębiony, ale nie odbija się to specjalnie na
      jego aktywności zawodowej. Gdy kobietę rzuci facet to wali się jej cały świat na
      głowę, nic nie chce jej się robić, ciągle beczy, jest rozchwiana emocjonalnie i
      do niczego się nie nadaje. I jak ktoś taki miałby zarządzać poważną firmą?
      • dobra.kobieta Re: łzy 11.03.09, 22:12
        są kobiety, które świetnie zarządzaja firmą i są kobiety, których
        nigdy nie rzucił facet, ale są też takie, ktore płaczą -nawet wtedy,
        gdy w zwiazku wszystko ok, a faceci jak im coś doskwiera to łażą na
        wódkę i rano w pracy mają kaca
        • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:18
          dobra.kobieta napisała:

          > są kobiety, które świetnie zarządzaja firmą

          Takich kobiet jest tyle co kot napłakał ;)
          • dobra.kobieta Re: łzy 11.03.09, 22:27
            Świetnie zarządzanych firm jest tyle, co kot napłakał Kotku
            • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:29
              Ale wśród 100 najlepszych firm, czy to w Polsce czy na świecie kobiet prezesów
              trzeba szukać ze świecą.
      • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:13
        a tak na marginesie chyba bym zwariował z kobietą, która by mi ciągle z byle
        powodu ryczała :D
        • dobra.kobieta Re: łzy 11.03.09, 22:19
          Husie, mam nadzieję, że Twoja jest twardzielką, zimną rybą, albo że
          trafisz na taką...
          • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:22
            ja nie mam kobiety ale skrajności typu "zimna ryba" czy "fontanna" mnie nie
            interesują :)
            • dobra.kobieta Re: łzy 11.03.09, 22:26
              czasem potrafię być jak skała, jestem prosfesjonala w pracy i panuję
              nad emocjami, ale bywam fontanną np. jak widzę skutki zła, wobec
              ktorych jestem bezradna, czasem płaczę z bardzo osobistych powodów -
              już o tym pisałam wcześniej
              • nadobna.pasqualina Re: łzy 11.03.09, 22:33
                kobieta płacząca jest tajemnicza - chcesz poznac faceta - rozpłacz
                sie przy nim: jak jest dobrym czlowiekiem - wzruszy go to, jak złym:
                zirytuje
                • jan_hus_na_stosie Re: łzy 11.03.09, 22:38
                  nadobna.pasqualina napisała:

                  > kobieta płacząca jest tajemnicza

                  widzę, że niektóre kobiety to już nawet dorabiają teorię do nieistniejących faktów

                  > chcesz poznac faceta - rozpłacz
                  > sie przy nim: jak jest dobrym czlowiekiem - wzruszy go to, jak złym:
                  > zirytuje

                  tak Ci się wydaje czy już zdążyłaś to przetestować na jakimś nieszczęśniku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka