Dodaj do ulubionych

a ja nie chcę mieć dziecka

IP: *.kkcmkp.pl 25.11.03, 15:15
a mój mąż nalega...
chyba będe pigułki brała po kryjomu albo królika mu kupię ;)
Obserwuj wątek
    • default Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 16:17
      Ja też nie chcę i mój też nalega. Ale ja mam lepiej, bo on ma problemy z
      płodnością, więc zawsze mu odpowiadam - dobrze, więc coś z tym zrób najpierw.
      Gorzej jak on się wyleczy po kryjomu i....bach!
      • reniatoja Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 16:33
        A dlaczego nie chcecie miec dziecka? Jak rozumiem nie macie dzieci i nie
        chcecie ich w ogole miec. Mozna poznac motywacje?
        • Gość: verte Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 16:56
          Ja też nie chcę.Tzn.w zasadzie mógłbym ale tylko takie nieślubne,żeby się w
          dobrej rodzinie chowało,najlepiej chłopca i żebym nie musiał płacić alimentów
          i żebym nie miał styczności z matką i dzieckiem do powiedzmy 15 roku życia.
          Takie to bardzo chętnie nawet kilka a małych bachorów nie znoszę.
          • reniatoja Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 17:00
            To zdecydowanie lepiej, zebys nie mial dzieci. Dziwny to bylby ojciec, zeby
            nie powiedziec dosadniej, ktory nie chcialby znac swojego dziecka. NAprawde
            zakladaj gume za kazdym razem. Dobrze Ci radze.
        • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 20:30
          reniatoja napisała:

          > A dlaczego nie chcecie miec dziecka? Jak rozumiem nie macie dzieci i nie
          > chcecie ich w ogole miec. Mozna poznac motywacje?
          -bo macierzynstwo nie jest w moim zyciu najwyzsza wartością
          -bo chce pozostawic po sobie swoja prace a nie swoje geny
          -bo dzieci mnie nudza
          -bo dzieci mnie męcza
          -bo uwazam ze nie nadaję się na matkę
          - bo uwazam, że znaznie więcej moge dac sobie i światu, działając zgodnie z
          moja Wewnetrzną Natura, a nie zmuszajac sie do rodzenia dzieci, czym
          unieszczęśliwiłabym siebie i w/w dzieci.
          Starczy?
          • jackie.brown Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 20:32
            a ja w to wszystko nie wierze. tez tak myslalam ale do czasu, do czasu:)
            • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 20:50
              jackie.brown napisała:

              > a ja w to wszystko nie wierze. tez tak myslalam ale do czasu, do czasu:)
              ale, jak powtarzam swojej rodzicielce, więc mysle, ze i Tobie moge -
              Nie wszyscy są Tobą!
              Nie wszyscy myślą i czuja jak Ty!
              • jackie.brown Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:05

                > ale, jak powtarzam swojej rodzicielce, więc mysle, ze i Tobie moge -
                > Nie wszyscy są Tobą!
                > Nie wszyscy myślą i czuja jak Ty!

                ok. ale nie moge sobie tego wyobrazic jak mozna nie chciec miec dziecka. nie
                posadzaj mnie o jakies zapedy radiomaryjne- nic z tych rzeczy. pytam po prostu
                z ciekawosci- czy ty masz jakis wstret do dzieci, cos takiego, czy np. masz
                prace, ktora Cie pochlonila?
                • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:13
                  jackie.brown napisała:

                  >
                  > > ale, jak powtarzam swojej rodzicielce, więc mysle, ze i Tobie moge -
                  > > Nie wszyscy są Tobą!
                  > > Nie wszyscy myślą i czuja jak Ty!
                  >
                  > ok. ale nie moge sobie tego wyobrazic jak mozna nie chciec miec dziecka. nie
                  > posadzaj mnie o jakies zapedy radiomaryjne- nic z tych rzeczy. pytam po
                  prostu
                  > z ciekawosci- czy ty masz jakis wstret do dzieci, cos takiego, czy np. masz
                  > prace, ktora Cie pochlonila?
                  sluchaj, jesli tego nie czujesz, nie jestem w stanie ci tego wytlumaczyc.
                  Prace, pasje, tak.
                  A ja nie potrafie sobie wyobrazic, jak mozna zyc bez Sztuki - mozesz mi
                  wyjasnić?
                  Bo tak żyje wiekszość obywateli, a ja - z ręką na sercu - nie wiem, jak oni to
                  robia...
                  • agatak Re: a ja nie chcę mieć dziecka 27.11.03, 10:34
                    Prace, pasje, tak.
                    > A ja nie potrafie sobie wyobrazic, jak mozna zyc bez Sztuki - mozesz mi
                    > wyjasnić?
                    > Bo tak żyje wiekszość obywateli, a ja - z ręką na sercu - nie wiem, jak oni to
                    > robia...
                    Ja tez sobie nie wyobrazam zycia bez sztuki. Bez dziecka sobie wyobrazalam do czasu az je
                    urodzilam:-) Okazalo sie ze fajnie jest miec dziecko a jeszcze zabierac je ze soba, pokazywac
                    rozne rzeczy i widziec jakie to robi na wrazenie to jest cos.
                    Ale znam kilka osob ktore nie chca dzieci i uwazam ze dobrze ze sobie zdaly z tego sprawe teraz
                    a nie np w osmym miesicu ciazy. Sa to fajne osoby, ale ich corka nie chcialabym byc...
                    • kochanica.francuza Re: a ja nie chcę mieć dziecka 05.12.03, 16:43
                      agatak napisała:

                      > Prace, pasje, tak.
                      > > A ja nie potrafie sobie wyobrazic, jak mozna zyc bez Sztuki - mozesz mi
                      > > wyjasnić?
                      > > Bo tak żyje wiekszość obywateli, a ja - z ręką na sercu - nie wiem, jak on
                      > i to
                      > > robia...
                      > Ja tez sobie nie wyobrazam zycia bez sztuki. Bez dziecka sobie wyobrazalam do
                      c
                      > zasu az je
                      > urodzilam:-) Okazalo sie ze fajnie jest miec dziecko a jeszcze zabierac je ze
                      s
                      > oba, pokazywac
                      > rozne rzeczy i widziec jakie to robi na wrazenie to jest cos.
                      > Ale znam kilka osob ktore nie chca dzieci i uwazam ze dobrze ze sobie zdaly
                      z
                      > tego sprawe teraz
                      > a nie np w osmym miesicu ciazy. Sa to fajne osoby, ale ich corka nie
                      chcialabym
                      > byc...
                      co oznacza slowo "sztuka" w Twoim poscie?
                • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:13
                  jackie.brown napisała:

                  >
                  > > ale, jak powtarzam swojej rodzicielce, więc mysle, ze i Tobie moge -
                  > > Nie wszyscy są Tobą!
                  > > Nie wszyscy myślą i czuja jak Ty!
                  >
                  > ok. ale nie moge sobie tego wyobrazic jak mozna nie chciec miec dziecka. nie
                  > posadzaj mnie o jakies zapedy radiomaryjne- nic z tych rzeczy. pytam po
                  prostu
                  > z ciekawosci- czy ty masz jakis wstret do dzieci, cos takiego, czy np. masz
                  > prace, ktora Cie pochlonila?
                  Nie mam wstretu do dzieci.
                  • mkotarska Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 15:52
                    Twoje życie, Twój wybór. Moja rada: porozmawiaj z mężem, powinien wiedzieć
                    jaka jest Twoja decyzja i z czego wynika. Masz szczęście, w tym kraju jeszcze
                    pigułki są legalne :) chociaż niewiadomo jak długo ;)
                    I troszkę z innej beczki. Wiele lat też nie chciałam mieć dzieci. Teraz bardzo
                    chcę, ale nie jest to takie proste. Pomimo mojej zmiany uważam, że każda z nas
                    ma prawo do podjęcia decyzji jak przeżyć własne życie.
                    Żyj pełnią życia!!! Możesz mieć dzieci albo ich nie mieć ale nie rezygnuj z
                    siebie, swoich marzeń, swoich ideałów.
                    Pozdrawiam Margot

                    p.s. Dzieci to nie odra, nie musisz przez nie przechodzić ;
                    )
                • serendepity Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 10:39
                  A ja nie moge sobie wyobrazic jak mozna miec dziecko, a raczej jakby miala miec
                  je ja. Nie lubie dzieci (zwlaszcza cudzych bachorow krzyczacych na klatce
                  schodowej czy rozrabiajacych w miejsach publicznych), nie chce tez przechodzic
                  ciazy ani porodu, chce miec swiety spokoj, nie mam zamiar zajmowac sie jeszcze
                  dodatkowo dzieckiem. I tak juz nie starcza mi czasu na to co chcialabym zrobic,
                  przeczytac, zwiedzic poznac itp. Moj maz calkowicie sie ze mna zgadza w tej
                  kwesti. No i na dodatek musialabym poswiecic jakas czesc finansow na dziecko ,
                  ktore teraz poswiecam na co innego. Jestem egoistka i dobrze mi z tym.
                  Jak ktos lubi dzieci nie ma sprawy, moze miec ich ile chce, jak ktos nie chce
                  to tez ok. I nie lubie stwierdzen, ze jeszcze nie wiem, ze chce miec dzieci i
                  jak zajde w ciaze to wtedy to poczuje. Nie mam zamiaru zachodzic w ciaze.

                  Serendepity
                  • serendepity Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 10:45
                    Moze dodam jeszcze, ze nie mam zamiaru tez tracic nerwow w przyszlosci i
                    martwic sie o dziecko, co sie z nim dzieje, gdzie jest, czy wszystko ok, a czy
                    jest zdrowe, a dlaczego jest chore, a gdzie idzie na impreze, a czy nie zadaje
                    sie z niewlasciwym towarzystwem itp. Skoro mam teraz wygodne, nie stresujace
                    zycie to nie widze powodu, zeby to zmieniac i samemu je komplikowac.

                    Serendepity
            • lola211 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:04
              Choc sama jestem mama to sprzeciwiam sie pogladowi, ze ci co nie chca dzieci
              to tak naprawde chca tylko o tym nie wiedzą.Nie kazdy odczuwa taka potrzebe,
              sa ludzie którzy nie sa w stanie wyobrazic sobie siebie w roli rodzica.Z
              róznych powodów.Nie chca i juz.I ja im wierze.Niech tych dzieci nie maja, i
              spedza swoje zycie realizujac sie inaczej.
              • jackie.brown Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:15
                ale czy w takim przypadku hormony nie dzialaja? sztuka jest sztuka. to jest
                zjawisko intelektualno- indywidualne ale przeciez bilogia jest bilogia- seks
                chyba uprawiaja wszyscy, oprocz tych, ktorzy maja problemy psychiczne.
                • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:25
                  jackie.brown napisała:

                  > ale czy w takim przypadku hormony nie dzialaja? sztuka jest sztuka. to jest
                  > zjawisko intelektualno- indywidualne ale przeciez bilogia jest bilogia- seks
                  > chyba uprawiaja wszyscy, oprocz tych, ktorzy maja problemy psychiczne.
                  Hormony mi dzialają, bo okres mam, seks uprawiam i krosty mi sie robia(od
                  hormonów rzecz jasna nie od seksu hehe).
                  Ale dzieci jakoś nie chcę.
          • reniatoja Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 20:43
            kochanica29 napisała:

            > -bo macierzynstwo nie jest w moim zyciu najwyzsza wartością
            > -bo chce pozostawic po sobie swoja prace a nie swoje geny
            > -bo dzieci mnie nudza
            > -bo dzieci mnie męcza
            > -bo uwazam ze nie nadaję się na matkę
            > - bo uwazam, że znaznie więcej moge dac sobie i światu, działając zgodnie z
            > moja Wewnetrzną Natura, a nie zmuszajac sie do rodzenia dzieci, czym
            > unieszczęśliwiłabym siebie i w/w dzieci.
            > Starczy?


            Nieeeee, małooo małooo i jeszcze raz małoooo ;)))))))
            • Gość: mama Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.chello.pl 30.11.03, 22:30
              A ja jestem mama dwojki - parki.Nie planowalam pierwszego , nie lubilma dzieci
              tak jak wy.Nie umialam z nimi rozmawiac , bawi sie.I stalo sie , wpadlam.I
              teraz wiem dlaczego nie chcialabym miecdzieci.Bo to ciagly lek o ich
              szczescie , zdrowie, dobro....Ale mam je i sa calym zyciem moim.I ten lek o nie
              jest moim zyciem.A najbardziej lubie patrzec jak spia
          • wcalenietakimaly Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 22:53
            kochanica29 napisała:

            > reniatoja napisała:
            >
            > > A dlaczego nie chcecie miec dziecka? Jak rozumiem nie macie dzieci i nie
            > > chcecie ich w ogole miec. Mozna poznac motywacje?
            > -bo macierzynstwo nie jest w moim zyciu najwyzsza wartością
            > -bo chce pozostawic po sobie swoja prace a nie swoje geny
            > -bo dzieci mnie nudza
            > -bo dzieci mnie męcza
            > -bo uwazam ze nie nadaję się na matkę
            > - bo uwazam, że znaznie więcej moge dac sobie i światu, działając zgodnie z
            > moja Wewnetrzną Natura, a nie zmuszajac sie do rodzenia dzieci, czym
            > unieszczęśliwiłabym siebie i w/w dzieci.
            > Starczy?

            A po co ta cala tyrada. Twoja spraw czy chcesz czy nie chcesz. Wystarczyl jeden
            punkt i po sprawie. Natomiast to co dajesz swiatu a ja widze to liczne wpisy na
            roznych forach. Nie chrzan tez o zgodnosci twojej decyzji ze swoja wewnetrzna
            Natura, po jesli tak jest to lepiej przyjzyj sie sobie.
            kaziu
            • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 23:01
              wcalenietakimaly napisał:

              > kochanica29 napisała:
              >
              > > reniatoja napisała:
              > >
              > > > A dlaczego nie chcecie miec dziecka? Jak rozumiem nie macie dzieci i
              > nie
              > > > chcecie ich w ogole miec. Mozna poznac motywacje?
              > > -bo macierzynstwo nie jest w moim zyciu najwyzsza wartością
              > > -bo chce pozostawic po sobie swoja prace a nie swoje geny
              > > -bo dzieci mnie nudza
              > > -bo dzieci mnie męcza
              > > -bo uwazam ze nie nadaję się na matkę
              > > - bo uwazam, że znaznie więcej moge dac sobie i światu, działając zgodnie
              > z
              > > moja Wewnetrzną Natura, a nie zmuszajac sie do rodzenia dzieci, czym
              > > unieszczęśliwiłabym siebie i w/w dzieci.
              > > Starczy?
              >
              > A po co ta cala tyrada. Twoja spraw czy chcesz czy nie chcesz. Wystarczyl
              jeden
              >
              > punkt i po sprawie. Natomiast to co dajesz swiatu a ja widze to liczne wpisy
              na
              >
              > roznych forach.
              Hehe, istnieje jeszcze w realu...
              Nie chrzan tez o zgodnosci twojej decyzji ze swoja wewnetrzna
              > Natura, po jesli tak jest to lepiej przyjzyj sie sobie.
              ???
              Dlaczego? Haslo zgodnosci z w/w bylo modne jakis czas temu, wiec go uzylam.
              > kaziu
          • Gość: czapski Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.utp.pl 30.11.03, 16:27
            "bo chce pozostawic po sobie swoja prace a nie swoje geny"

            a jakaż to praca pozostanie po Tobie?
          • gocha71 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 22:13
            Pewnie,że starczy. Czy jest to mądre? Nie wiem, a raczej jestem innego zdania:
            czy warto poświęcić swoje życie tylko na pracę?!!! Też myślałam cztery lata
            temu, że nie nadaję się na matkę.
            Mama dóch wspaniałych, czasem nudzących i męczących maluchów.
        • default Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 08:48
          reniatoja napisała:

          > A dlaczego nie chcecie miec dziecka? Jak rozumiem nie macie dzieci i nie
          > chcecie ich w ogole miec. Mozna poznac motywacje?

          Ja mam dziecko i to bardzo stare (19), więc zupełnie nie mam ochoty zaczynać
          wszystkiego od początku. Zresztą w ogóle nigdy specjalnie nie pragnęłam mieć
          dzieci, córka mi się "przydarzyła" - i choć to dziwnie może zabrzmi
          jednocześnie z moją deklaracją o braku instynktu macierzyńskiego - kocham ją
          najbardziej na świecie i jest mi najbliższą osobą. Nawet w najtrudniejszych
          momentach (kiedy była malutka, ja nie miałam kasy,mieszkania ani pomocy znikąd)
          nie żałowałam że jest, nawet mi to przez myśl nie przeszło. Ale generalnie
          potrzeby posiadania dzieci nie mam i kiedy cały ten bałagan związany z
          odchowaniem człowieka mam z głowy nie wpakuję się w to dobrowolnie drugi raz.
        • Gość: uasiczka Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.kkcmkp.pl 26.11.03, 12:34
          nie stać mnie
      • aguszak Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 16:35
        default napisała:

        > Ja też nie chcę i mój też nalega. Ale ja mam lepiej, bo on ma problemy z
        > płodnością, więc zawsze mu odpowiadam - dobrze, więc coś z tym zrób najpierw.
        > Gorzej jak on się wyleczy po kryjomu i....bach!

        A jakie były Wasze "założenia" przed ślubem? Mąż wiedział o Twojej niechęci?
      • Gość: Chmurka Moj tez nie mogl... IP: *.132-136-217.adsl.skynet.be 04.12.03, 12:03
        ...miec dzieci /medycznie potwierdzone/ a godzine temu,po zrobieniu dwoch
        testow okazalo sie,ze jestem w ciazy.
        Nic nie jest pewne!
    • Gość: Triss Merigold Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.acn.waw.pl 25.11.03, 21:26
      Ja również nie odczuwam potrzeby posiadania dziecka. Za jakiś czas pewnie się
      zdecyduję ale dotąd znakomicie żyje mi się bez dzieci w otoczeniu. Nie jestem
      natomiast w stanie funkcjonować bez książek i prasy.
      • lola211 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 25.11.03, 21:48
        > Ja również nie odczuwam potrzeby posiadania dziecka. Za jakiś czas pewnie
        się
        > zdecyduję ale dotąd znakomicie żyje mi się bez dzieci w otoczeniu. Nie
        jestem
        > natomiast w stanie funkcjonować bez książek i prasy.

        Zakładasz ze kiedys -owszem.A zatem nie mówisz- nie chce miec dzieci.
        To znaczy ze to tylko kwestia czasu.
        Sama zanim zostałam mama nie czułam potrzeby wcale a wcale.Ale wiedziałam ze w
        moim zyciu dziecko sie pojawi.Kiedys, w dogodnym dla mnie momencie.Nie
        odczuwałam bezsensu zycia kiedy tego dziecka nie było, nie roztkliwiałam sie
        na widok niemowlaka.Ale jakos nie mogłam sobie wyobrazic, ze całe zycie
        pozostane bezdzietna.

        • kochanica29 Po mnie, chocby potop! 25.11.03, 21:52
          lola211 napisała:

          > > Ja również nie odczuwam potrzeby posiadania dziecka. Za jakiś czas pewnie
          > się
          > > zdecyduję ale dotąd znakomicie żyje mi się bez dzieci w otoczeniu. Nie
          > jestem
          > > natomiast w stanie funkcjonować bez książek i prasy.
          >
          > Zakładasz ze kiedys -owszem.A zatem nie mówisz- nie chce miec dzieci.
          > To znaczy ze to tylko kwestia czasu.
          > Sama zanim zostałam mama nie czułam potrzeby wcale a wcale.Ale wiedziałam ze
          w
          > moim zyciu dziecko sie pojawi.Kiedys, w dogodnym dla mnie momencie.Nie
          > odczuwałam bezsensu zycia kiedy tego dziecka nie było, nie roztkliwiałam sie
          > na widok niemowlaka.Ale jakos nie mogłam sobie wyobrazic, ze całe zycie
          > pozostane bezdzietna.
          >
          A czemu zaś nie?
          Jak w tytule postu.
        • Gość: ika Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 22:08
          święte słowa! Ja też myślałam, że nie chcę mieć dziecka, i dość długo z nim
          czekałam ciesząc się wolnością (do 29lat), a potem się na dodatek okazałó, że
          będą bliżnięta! A teraz już nie wyobrażam sobie życia bez nich. Mam ciekawą,
          absorbujacą pracę, miałam świetnie zapowiadjącą się karierę naukową i teraz
          nie mam najmniejszych problemów z ustaleniem co jest dla mnie ważne.
      • aguszak Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 16:43
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Ja również nie odczuwam potrzeby posiadania dziecka. Za jakiś czas pewnie się
        > zdecyduję ale dotąd znakomicie żyje mi się bez dzieci w otoczeniu. Nie jestem
        > natomiast w stanie funkcjonować bez książek i prasy.

        To akurat nieadekwatne porównanie. To tak, jakby porównać jazdę samochodem do
        zapachu trawy...
    • Gość: ania Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.chello.pl 26.11.03, 09:09

      Hanka Bielicka, Nina Andyrcz, Irena Kwiatkowska, wybraly bezdzietnosc na rzecz
      sztuki, podziwiam je, a przeciez takich kobiet jest wiecej.
      • Gość: renia Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.ath.spark.net.gr 26.11.03, 09:10
        Stanislawa Celinska
        • maga34 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 09:16
          Stanisława Celińska ma dwoje dzieci, opowiadała o ich ciężkim losie, kiedy piła
          i kiedy musiały zajmować się same sobą a jeszcze i nią
          • Gość: renia Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.ath.spark.net.gr 26.11.03, 09:21
            No to Izabela Cywinska moze. Ja ich nie rozrozniam, ale jesli dobrze pamiertam
            to w jakims wywiadzie wlasnie ktoras z nich (pewnie ta Izabela) mowila, ze ma
            uraz z dziecinstwa, bo zawsze widziala swoja matke z brzuchem, oczekujaca
            potomka, a na rekach nianczaca innego, zmeczona, zaniedbana i narzekajaca na
            wszystko. I przez to ona nie chce miec dzieci.



            Ale podoba mi sie wypowiedz Default - wlasnie podobnie sie czuje. Mimo braku
            szczegolnego jakiegos instynktu macierzynskiego, wlasnie tez nigdy nie
            zalowalam, ze mam to dziecko i kocham je nad zycie. To jakos tak samo z siebie
            przychodzi nie wiem.
      • muszek0 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 09:42
        Gość portalu: ania napisał(a):

        >
        > Hanka Bielicka, Nina Andyrcz, Irena Kwiatkowska, wybraly bezdzietnosc na
        rzecz
        > sztuki, podziwiam je, a przeciez takich kobiet jest wiecej.


        'wybrały bezdzietność na rzecz sztuki' !!!
        powiedziałaś to w ten sposób, że odebrałem to jako ogromny heroizm tych kobiet.
        chyba drobna przesada. szczególnie wali mnie co wybrała nina andrycz. bo
        zarówno jej sztuka, jak i ewentualne dziecko nie mają dla mnie większego
        znaczenia.
        w kwestii posiadania potomstwa trzeba tylko uszanować czyjś wybór. i tyle.
        gorzej jeśli małżonkowie mają w tym względzie różne poglądy. kobieta nie chce
        dziecka, facet chce się realizować jako ojciec. facet chce żeby kobieta się
        wyskrobała, kobieta chce dziecka i nazywa faceta emocjonalnym, toksycznym
        popaprańcem.
        • Gość: ania Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.chello.pl 26.11.03, 10:12
          > powiedziałaś to w ten sposób, że odebrałem to jako ogromny heroizm tych
          kobiet.

          :)))
          Juz tlumacze. Ja podziwiam te kobiety, ze otwarcie przyznaly sie z jakich
          powodow wybraly bezdzietnosc, a nie dlatego, ze poswiecily macierzynstwo dla
          sztuki.
          Wiele kobiet nie chce miec dzieci, ale nie przyzna sie do tego, wiecej, beda
          miec dzieci, bo tak trzeba, malzonek tego chce, trzeba choc jedno urodzic, co
          ludzie powiedza, oskarza o bezplodnosc, naciski rodziny itp. itd.
          • seksuolog24 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 18:00
            Oglądam teraz film z przed 6-ciu lat,z moim dzieckiem w roli głównej .Niestety
            nie jestem w stanie zrozumieć ,jak można nie chceć dziecka.Taki maało
            empatyczny ze mnie facet:(
            • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 26.11.03, 18:04
              seksuolog24 napisał:

              > Oglądam teraz film z przed 6-ciu lat,z moim dzieckiem w roli
              głównej .Niestety
              > nie jestem w stanie zrozumieć ,jak można nie chceć dziecka.Taki maało
              > empatyczny ze mnie facet:(
              ech, seksuologu...
              Jak nie rozumiesz, to uwierz na slowo.
              ChildFREE Kochanica.
    • edorka1 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 27.11.03, 16:27
      Ja tez dłuuuuuugo nie chciałam a teraz mam prawie dwoje :-))).Byc może kiedys
      poczujesz, że tego chcesz, bo Twoje życie okaże się jakoś puste, bo w końcu ile
      można robić kariere, pracować i zarabiać, jeżdzić po świecie i imprezować.
      Przychodzi taki moment ze nabiera się do tego dystansu, macierzyństwo ustawia
      na nowo skalę wartości,nadaje nowy sens WSZYSTKIEMU.Choć zgadzam się z tym, że
      nie każdy musi tego chcieć. Tylko może szkoda pozbawiać się czegoś co naprawdę
      jest piękne - i tak nie da sie wszystkiego zaplanować, nie ułozymy sobie
      wygodnego i zaplanowanego życia bez przeszkód i obowiązków...Bo każdy dzień
      jest nieprzewidywalny, każda sekunda moze zburzyć nasz poukładany świat...Do
      tego dochodzi się z wiekiem. Doszłam jak miałam 33 lata. Dziś zastanawiam sie
      jak to się stało,że odkrycie tego co w moim życiu okazało sie najwartościowsze
      zajęło mi aż tyle czasu!!!
      • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 28.11.03, 19:49
        edorka1 napisała:

        > Ja tez dłuuuuuugo nie chciałam a teraz mam prawie dwoje :-))).Byc może kiedys
        > poczujesz, że tego chcesz, bo Twoje życie okaże się jakoś puste, bo w końcu
        ile
        >
        > można robić kariere, pracować i zarabiać, jeżdzić po świecie i imprezować.
        > Przychodzi taki moment ze nabiera się do tego dystansu, macierzyństwo ustawia
        > na nowo skalę wartości,nadaje nowy sens WSZYSTKIEMU.Choć zgadzam się z tym,
        że
        > nie każdy musi tego chcieć. Tylko może szkoda pozbawiać się czegoś co
        naprawdę
        > jest piękne - i tak nie da sie wszystkiego zaplanować, nie ułozymy sobie
        > wygodnego i zaplanowanego życia bez przeszkód i obowiązków...Bo każdy dzień
        > jest nieprzewidywalny, każda sekunda moze zburzyć nasz poukładany świat...Do
        > tego dochodzi się z wiekiem. Doszłam jak miałam 33 lata. Dziś zastanawiam sie
        > jak to się stało,że odkrycie tego co w moim życiu okazało sie
        najwartościowsze
        >
        > zajęło mi aż tyle czasu!!!

        aha masz mnie za yuppie, czy tez clubberkę...
        zasadniczy błąd...
        • edorka1 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 29.11.03, 01:00
          NIE MUSISZ chcieć miec dzieci. To Twoje prawo, niezaleznie od tego co
          wybierzesz ZAMIAST. Oby to ZAMIAST pozwolilo Ci byc szczesliwą, bo przeciez sa
          w życiu sprawy do których wrócic nie można, ze wzgledu na biologię chociazby -
          no moze mozna ale jeszcze nie w tym kraju i chyba nie o to jednak chodzi.W
          każdym bądź razie nie musisz chciec być mamą.Być może kiedyś zechcesz. A jeśli
          nie to też dobrze.Tylko że wtedy nigdy się nie dowiesz jak pieknie by mogło
          być...W każdym bądź razie jeszcze masz czas na radykalne decyzje :-)))).A co do
          potopu po Tobie...to Ci sie jeszcze hihi zmieni.
          • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 15:23
            edorka1 napisała:

            > NIE MUSISZ chcieć miec dzieci. To Twoje prawo, niezaleznie od tego co
            > wybierzesz ZAMIAST. Oby to ZAMIAST pozwolilo Ci byc szczesliwą, bo przeciez
            sa
            > w życiu sprawy do których wrócic nie można, ze wzgledu na biologię chociazby -

            >
            > no moze mozna ale jeszcze nie w tym kraju i chyba nie o to jednak chodzi.W
            > każdym bądź razie nie musisz chciec być mamą.Być może kiedyś zechcesz. A
            jeśli
            > nie to też dobrze.Tylko że wtedy nigdy się nie dowiesz jak pieknie by mogło
            > być...

            I jak strasznie - urodzic niepelnosprawne diecko, albo i zdrowe, drzec o jego
            zycie, zdrowie, przyszlosc...
            a juz...
            i powołac je na swiat, w ktorym byli Czerwoni Khmerzy i roobiono myglo z ludzi?
            nieeee...ja sie do tego nie nadaje...
            sama nie pogodzilam sie ze światem, jakze wiec go mam objasniac dziecku...
            W każdym bądź razie jeszcze masz czas na radykalne decyzje :-)))).A co do
            >
            > potopu po Tobie...to Ci sie jeszcze hihi zmieni.
            Et pourquoi?
          • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 15:24
            edorka1 napisała:

            > NIE MUSISZ chcieć miec dzieci. To Twoje prawo, niezaleznie od tego co
            > wybierzesz ZAMIAST. Oby to ZAMIAST pozwolilo Ci byc szczesliwą, bo przeciez
            sa
            > w życiu sprawy do których wrócic nie można, ze wzgledu na biologię chociazby -

            >
            > no moze mozna ale jeszcze nie w tym kraju i chyba nie o to jednak chodzi.W
            > każdym bądź razie nie musisz chciec być mamą.Być może kiedyś zechcesz. A
            jeśli
            > nie to też dobrze.Tylko że wtedy nigdy się nie dowiesz jak pieknie by mogło
            > być...

            I jak strasznie - urodzic niepelnosprawne diecko, albo i zdrowe, drzec o jego
            zycie, zdrowie, przyszlosc...
            a juz...
            i powołac je na swiat, w ktorym byli Czerwoni Khmerzy i roobiono mydlo z ludzi?
            nieeee...ja sie do tego nie nadaje...
            sama nie pogodzilam sie ze światem, jakze wiec go mam objasniac dziecku...
            W każdym bądź razie jeszcze masz czas na radykalne decyzje :-)))).A co do
            >
            > potopu po Tobie...to Ci sie jeszcze hihi zmieni.
            Et pourquoi?
    • monika.zdz Re: a ja nie chcę mieć dziecka 27.11.03, 16:33
      to może niech machnie dzieciaka innej babce?
    • bodo38 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 29.11.03, 06:28
      i chuj , i nie miej.......
    • Gość: Landrynka Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: 195.245.213.* 29.11.03, 09:41
      Ja tam też nie chcę mieć dzieci. Dawno przekroczyłam 30-tkę, i był czas, że
      nawet chciałam, ale uświadomiłam sobie, że to tylko dlatego, iż wszyscy dookoła
      zapytywali kiedy zostaniemy rodzicami. Te "delikatne" naciski na teściów "kiedy
      zostaniecie dziadkami?". Brrr...

      Teraz jestem na tyle dużą dziewczynką, że potrafię sobie poradzić z naciskami,
      a i własne potrzeby albo ich brak też nie są dla mnie tajemnicą.

      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny pozbawione instynktu macierzyńskiego! :)
    • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 15:51
      I ja tez nie chce miec dzieci... Blee... Wolalabym juz adoptowac niz je urodzic.
      • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 15:56
        Adoptowac, poniewaz:
        - nie chce sobie figury popsuc przez rodzenie
        - adoptowalabym starsze, poniewaz chce miec za soba ten meczacy okres i zyc
        normalnie
        - adoptowane dziecko bedzie kochansze i doceni to, ze chce sie dla niego jak
        najlepiej, a te urodzone bedzie mialo w dupie Twoje starania
        • tapati Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 16:00
          Prowokujesz, czy naprawdę jesteś aż taką wygodnicką zimną suką???
          • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 16:05
            tapati napisała:

            > Prowokujesz, czy naprawdę jesteś aż taką wygodnicką zimną suką???
            >
            > Prowokuje...usiluje zaszufladkowac te, ktore nie przejawiaja oblędnej milości
            do dzieci...
          • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 13:24
            tapati napisała:

            > Prowokujesz, czy naprawdę jesteś aż taką wygodnicką zimną suką???

            Sama jestem adoptowana, wiec wiem co mowie
        • tofu9 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:06
          Ale brednie ! Przez rodzenie to sie moze najwyzej zdeformowac szyjka macicy,
          ale figura ??? Jesli dbasz o siebie ,mozesz miec figure jak laska, majac 4
          dzieci , a mozesz byc grubym babsztylem - nie rodzac wcale .Czego ci serdecznie
          zycze.
          • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:59
            tofu9 napisał:

            > a mozesz byc grubym babsztylem - Czego ci serdecznie
            > zycze.

            Moglabym, ale niestety nie znize sie do Twojego poziomu i nie bede komentowac
            kogos, kto mi zle zyczy.
          • Gość: Magda Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 06.12.03, 03:09
            Wredna jesteś z tymi życzeniami - czy nie rozumiecie że niektórych bachory
            denerwuja i lepiej że ich nie mają.
        • maggie-c Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 18:03
          i tu sie mylisz, nie zawsze tak jest niestety! Znam osobiscie pare ktora
          zaadoptowala chlopca z Chile wyciagajac go doslownie z bagna (zyl na ulicy, w
          brudzie i nedzy), minelo jakies 15 lat, sa to ludzie bardzo dobrzy, kochali go
          zawsze jako jedynego syna, niczego mu nigdy nie brakowalo, ale wszystko z
          zasadami (sa zamozna wloska rodzina). Chlopak wprawdzie pracuje, zarabia na
          siebie ale wobec rodzicow nie ma minimum szacunku, tylko roszczenia (zazadal
          nawet spadku!) i swoim zachowaniem nigdy im nie podziekowal za to co dla niego
          zrobili...
    • Gość: mila Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.icpnet.pl 30.11.03, 17:41
      Nie jesteś kobietą
      • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 30.11.03, 17:46
        Kto, ja czy ewusia?
        Bo mnie ginekolog nic takiego nie mówila...
        • Gość: mila Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.icpnet.pl 01.12.03, 12:13
          Czy tylko Twoje narządy określają kim jesteś??
          • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:43
            Gość portalu: mila napisał(a):

            > Czy tylko Twoje narządy określają kim jesteś??
            Tak, mam w genomie XX(nie XY), macicę, jajniki, waginę i inne takie, więc
            jestem kobieta.
            Czego bys jeszcze chciała?
            Dziecko?
            Dwoje dzieci?
            Troje dzieci?
            Mini?
            Makijaz?
            Uległość?
            Zmyslowość?
            Antyfeminizm?
            Wysokie obcasy?
            Niemozność życia bez faceta?
            Duży biust?
            Obsesja na punkcie cellulitu?
            Połączenia wyzej wymienionych w różnych konfiguracjach(np. dwoje dzieci+obcasy+
            uległość, troje dzieci+makijaż+dlugie włosy itp.).
            Gdzie jest granica kobiecości wg ciebie?

            Powtarzam , mam XX, moim lekarzem jest ginekolog(nie androlog), więc jestem
            kobietą.
            • sqeeze Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:48
              Miła miała pewnie na mysli to, że jeśli nie robisz użytku z macicy, to na
              daremnie ją nosisz i się marnuje(sz). Prawdziwa kobieta udostępnia macicę
              innym osobom do zamieszkania, a nie tylko ją ma i to stanowi prawdopodobnie o
              kobiecości, a nie sam fakt posiadania tego czy tamtego narządu.

              :-)
              • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 18:16
                sqeeze napisała:

                > Miła miała pewnie na mysli to, że jeśli nie robisz użytku z macicy, to na
                > daremnie ją nosisz i się marnuje(sz). Prawdziwa kobieta udostępnia macicę
                > innym osobom do zamieszkania, a nie tylko ją ma i to stanowi prawdopodobnie o
                > kobiecości, a nie sam fakt posiadania tego czy tamtego narządu.
                >
                > :-)
                aha, czyli inne aspekty (antyfeminizm, mini )sa drugorzedne?
                Merci a Dieu, bo jestem feministka w spodniach...
                Ale czy wg Mili nie jestem kobieta wcale, czy tylko w pewnym procencie?
                :-)
                • Gość: mila Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.icpnet.pl 02.12.03, 11:11
                  Jeśli dla ciebie kobiecość to wargo sromowe, no to sorry, ale nie mamy o czym
                  rozmawiać.
                  Kobiecość to inteligencja i wyczucie, kiedy i w jakim stopniu, i w którym
                  momencie sobie na tę kobiecość można pozwolić. Kobiecość to kobieca
                  delikatność, takt, poczucie humoru, praktycyzm, odwaga, realizm, uczuciowość,
                  emocjonalność, nieobliczalność, nielogiczność, intuicja, a przede wszystkim
                  uwaga skierowana na innych (w domyśle - dziecko i mężczyzna).
                  • sklonowana40 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 13:56
                    Rozumiem, ze tutaj same kobiece kobiety siedza:-) Cos chyba nie ta teoria...
                  • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 16:52
                    Gość portalu: mila napisał(a):

                    > Jeśli dla ciebie kobiecość to wargo sromowe, no to sorry, ale nie mamy o czym
                    > rozmawiać.
                    > Kobiecość to inteligencja i wyczucie, kiedy i w jakim stopniu, i w którym
                    > momencie sobie na tę kobiecość można pozwolić. Kobiecość to kobieca
                    > delikatność, takt, poczucie humoru, praktycyzm, odwaga, realizm, uczuciowość,
                    > emocjonalność, nieobliczalność, nielogiczność, intuicja, a przede wszystkim
                    > uwaga skierowana na innych (w domyśle - dziecko i mężczyzna).

                    Ha.
                    No niestety, nie zgadzam sie z toba.
                    żwłaszcza w kwestii"przede wszystkim uwagi skierowanej na innych itd."
                    Powiedz mi zatem, kim jestem wedlug ciebie?
                    Bo majac w/w wargi sromowe(mniejsze oraz większe, dla ścislości) raczej nie
                    facetem.
                    • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 16:58
                      kochanica29 napisała:

                      > Gość portalu: mila napisał(a):
                      >
                      > > Jeśli dla ciebie kobiecość to wargo sromowe, no to sorry, ale nie mamy o c
                      > zym
                      > > rozmawiać.
                      > > Kobiecość to inteligencja i wyczucie, kiedy i w jakim stopniu, i w którym
                      >
                      > > momencie sobie na tę kobiecość można pozwolić. Kobiecość to kobieca
                      > > delikatność, takt, poczucie humoru, praktycyzm, odwaga, realizm, uczuciowo
                      > ść,
                      > > emocjonalność, nieobliczalność, nielogiczność, intuicja, a przede wszystki
                      > m
                      > > uwaga skierowana na innych (w domyśle - dziecko i mężczyzna).
                      >
                      > Ha.
                      > No niestety, nie zgadzam sie z toba.
                      > żwłaszcza w kwestii"przede wszystkim uwagi skierowanej na innych itd."
                      > Powiedz mi zatem, kim jestem wedlug ciebie?
                      > Bo majac w/w wargi sromowe(mniejsze oraz większe, dla ścislości) raczej nie
                      > facetem.
                      I jeszcze jedno: dla mnie kobiecość to feminizm.
                      Co nie znaczy, że nawoluje wszystkich wkolo do nie-mienia (nie-mania?;-))
                      dzieci - ale raczej o to, ze nie uwazam, zeby kobieta, jak to opisalas, musiala
                      nieustajaco kontrolowac swoja kobiecość i zachowanie.
                      Oczywiście czyn to, jesli sobie życzysz, ale ja nie bede.
                    • Gość: mila Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.icpnet.pl 04.12.03, 19:17
                      Powiedz mi zatem, kim jestem wedlug ciebie?
                      babochłopem
                      • Gość: Marlena mila , daj juz spokoj IP: *.dial.proxad.net 04.12.03, 20:09
                        mila, daj sobie spokoj z tymi zenujacymi teoriami, bo plakac sie chce, jak sie
                        to czyta... "kobieta to nielogicznosc, wrazliwosc, uwaga skierowana na innych,
                        meza, dzieci". skad ty sie urwalas, dziewczyno? kobieta przede wszystkim
                        powinna dbac o siebie i walczyc o rownouprawnienie. Dlatego popieram feministki
                        w ich dzialaniach, popieram prawo aborcji, niezaleznie od tego czy bym to
                        zrobila,czy nie - chodzi o wolnosc wyboru, a nie narzucenie czegos.
                        problem, czy kobieta chce albo nie chce miec dzieci jest jej sprawa i
                        ewentualnie jej partnera. jak smiesz pozwalac sobie na podobne uwagi o
                        babochlopach, albo nieprawdziwych kobietach?
                        • Gość: mila Re: mila , daj juz spokoj IP: *.icpnet.pl 04.12.03, 21:21
                          Ta cała kobieca walka wynika z ogromnych kompleksów i niedoceniania własnej
                          wartości. Ja nie mam z tym problemu, więc śmieszy mnie ta wasza walka
                          feministki.

                          jak smiesz pozwalac sobie na podobne uwagi o
                          > babochlopach, albo nieprawdziwych kobietach?

                          Bo nigdy nie czekam, aż ktoś mi pozwoli. Nie muszę o to walczyć.



                          • Gość: Marlena Re: mila , daj juz spokoj IP: *.dial.proxad.net 05.12.03, 11:01
                            mila, gdyby nie walki feministek -zagorzale i czasem smieszne, palenie
                            stanikow, manifestacje itp - siedzialabys w domu z dziecmi i twoja ulubiona
                            rozrywka byloby wyszywanie i gotowanie, sluchalabys meza, nie mialabys prawa
                            glosowania oraz wielu innych praw. feministka nie chodzi o wyleczenie
                            kompleksow, a o wyrownanie praw dla mezczyzn i kobiet. jestesmy wszyscy rownymi
                            obywatelami i mamy prawo do tej samej placy za te sama prace, do tych samych
                            warunkow rozwoju zawodowego itp. dla przykladu, dzis kobieta musi byc o wiele
                            lepsza od mezczyzny, zeby zdobyc takie samo staniwisko w biznesie czy polityce.
                            jesli uwazasz to za normalne, to chyba ty niedoceniasz wlasnej wartosci.
                      • kochanica.francuza Re: a ja nie chcę mieć dziecka 05.12.03, 16:42
                        Gość portalu: mila napisał(a):

                        > Powiedz mi zatem, kim jestem wedlug ciebie?
                        > babochłopem
                        Hehe, Francuz ma odmienne zdanie...
                        a jemu jako chlopu powinno bardziej przeciez zalezec, zbym była kobieca...
                  • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 03.12.03, 12:04
                    Gość portalu: mila napisał(a):

                    > przede wszystkim
                    > uwaga skierowana na innych (w domyśle - dziecko i mężczyzna).

                    A co z lesbijkami?
                  • Gość: pogubiony mężczyzna - opis,proszę IP: 62.121.73.* 03.12.03, 18:46
                    taki zgrabny, jak ten dla kobiet; świat taki skomplikowany aż strach! a w
                    Twojej interpretacji - jak ociosany siekierką do rąbania cukru, bez żadnych
                    kantów...Az zazdroszczę...
                    • kochanica.francuza Re: mężczyzna - opis,proszę 04.12.03, 17:36
                      Gość portalu: pogubiony napisał(a):

                      > taki zgrabny, jak ten dla kobiet; świat taki skomplikowany aż strach! a w
                      > Twojej interpretacji - jak ociosany siekierką do rąbania cukru, bez żadnych
                      > kantów...Az zazdroszczę...
                      Jesli to bylo do mnie, to nie dam.;-))))
                      Sam sobie stwórz.
            • lola211 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 13:45
              Nie, zebym sie czepiała, ale samo posiadanie narzadów to ciut za mało.Nie
              znasz przypadków transseksualizmu?
              • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 16:53
                lola211 napisała:

                > Nie, zebym sie czepiała, ale samo posiadanie narzadów to ciut za mało.Nie
                > znasz przypadków transseksualizmu?
                Osobiscie nie, ale wiem co to jest, a pewnie o to Ci chodzi.
                Ale ja nie czuje sie facetem uwiezionym w ciele kobiety.
                I nigdy sie nie czulam.
                • lola211 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 16:57
                  > Ale ja nie czuje sie facetem uwiezionym w ciele kobiety.
                  > I nigdy sie nie czulam.

                  Nie watpie.
                  • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:01
                    lola211 napisała:

                    > > Ale ja nie czuje sie facetem uwiezionym w ciele kobiety.
                    > > I nigdy sie nie czulam.
                    >
                    > Nie watpie.
                    ???
                    • lola211 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:34
                      > ???

                      Zadnych podtekstów, po prostu ci wierze, ze jestes kobietą i czujesz sie
                      kobietą.Nie pisałam o transseksualiźmie by poddawac w watpliwosc twoją
                      kobiecosc, tylko zasygnalizowałam, ze organy płciowe to jedno a płec to drugie.
    • Gość: facet Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.toya.net.pl 30.11.03, 22:23
      Masz mu urodzic dziecko i juz! Do tego jestes stworzona ty nedzna kobieto!
      • Gość: graga Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.ny325.east.verizon.net 01.12.03, 02:44
        Maria Pawlikowska - Jasnorzewska powiedziala cos takiego: mialabym dzieci,
        gdybym wiedziala, ze sa niesmiertelne. Mam udana, rozrastajaca sie rodzine:
        dwoje doroslych dzieci, wnuki, kochamy sie a ja calkowicie zgadzam sie z
        poetka. Co tak naprawde moze matka zapewnic dziecku? Wlasna milosc,
        postawienie dziecka ponad swoje zycie, wakacje zagraniczne, kursy angielskiego
        i tenisa? Nie oslonimy dziecka przed jego losem, brutalnoscia swiata, nie damy
        mu zdrowia,jesli go nie ma, milosci ktorej pragnie nie od nas, a kogos innego,
        nie ujmieny mu cierpien, ktore wyznaczyl mu los. Pisza tu matki malych dzieci,
        przepraszam, ale te wypowiedzi sa takie infantylne i... egoistyczne.
        Zaspokoily swoj instynkt i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Acha, ktos
        ironicznie spytal sie w swoim poscie: a jakie to dzielo zostawisz po sobie, że
        az nie chcesz miec dzieci. Czy koniecznie trzeba cos zostawic po sobie ? w
        jakim celu?
        • Gość: renia Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: *.ath.spark.net.gr 01.12.03, 16:11
          Nie rozumiem Ciebie. Z jednej strony masz udana, jak sama piszeswz,
          rozrastajaca sie rodzine, a z drugiej mowis, ze nie uchronisz dzieci przed tym
          czy tamtym, nie zapewnisz mu tego czy tamtego. I w zwiazku z tym nie powinno
          sie miec dzieci? Zalujesz, ze je masz? NAprawde nie rozumiem co chcialas
          przekazac swoim postem. PRzeciez to jasne, ze nie przezyjemy zycia za nasze
          dzieci, mozemy tylko zrobic co w naszej mocy, zeby przygotowac je do zycia, do
          stawienia czola temu czym zycie je poczestuje. Ani nasi rodzice nie przezyji
          nza nas zycia, ani my nie przezyjemy go za nasze dzieci, ale nie wiem dlaczego
          mialby to byc powod, zeby nie miec dzieci. Uwazam, ze jesli ktos naprawde
          czuje, ze nie chce miec dzieci to fajnie, wazne zeby wiedziec czego sie w
          zyciu chce, czego sie nie chce. A zetaka postawa jest mniej popularna od
          standardowego rozmnozenia sie w pewnym wieku to uz trudno, trza byc
          elastycznym i sie dostosowac do tego, ze nie kazdy musi zyc wg programu, w
          ktorym funkcjonujemy MY.
        • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:39
          Gość portalu: graga napisał(a):

          > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska powiedziala cos takiego: mialabym dzieci,
          > gdybym wiedziala, ze sa niesmiertelne. Mam udana, rozrastajaca sie rodzine:
          > dwoje doroslych dzieci, wnuki, kochamy sie a ja calkowicie zgadzam sie z
          > poetka. Co tak naprawde moze matka zapewnic dziecku? Wlasna milosc,
          > postawienie dziecka ponad swoje zycie, wakacje zagraniczne, kursy
          angielskiego
          > i tenisa? Nie oslonimy dziecka przed jego losem, brutalnoscia swiata, nie
          damy
          > mu zdrowia,jesli go nie ma, milosci ktorej pragnie nie od nas, a kogos
          innego,
          >
          > nie ujmieny mu cierpien, ktore wyznaczyl mu los. Pisza tu matki malych
          dzieci,
          > przepraszam, ale te wypowiedzi sa takie infantylne i... egoistyczne.
          > Zaspokoily swoj instynkt i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Acha, ktos
          > ironicznie spytal sie w swoim poscie: a jakie to dzielo zostawisz po sobie,
          że
          > az nie chcesz miec dzieci. Czy koniecznie trzeba cos zostawic po sobie ? w
          > jakim celu?

          oj tak...odsylam do mojego postu o okrucieństwie świata, z którym się nie
          pogodzilam.
          Nikt tego zdaje się nie wziął pod uwage...
        • frisky2 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:05
          Gość portalu: graga napisał(a):

          > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska powiedziala cos takiego: mialabym dzieci,
          > gdybym wiedziala, ze sa niesmiertelne. Mam udana, rozrastajaca sie rodzine:
          > dwoje doroslych dzieci, wnuki, kochamy sie a ja calkowicie zgadzam sie z
          > poetka. Co tak naprawde moze matka zapewnic dziecku? Wlasna milosc,
          > postawienie dziecka ponad swoje zycie, wakacje zagraniczne, kursy
          angielskiego
          > i tenisa? Nie oslonimy dziecka przed jego losem, brutalnoscia swiata, nie
          damy
          > mu zdrowia,jesli go nie ma, milosci ktorej pragnie nie od nas, a kogos
          innego,
          >
          > nie ujmieny mu cierpien, ktore wyznaczyl mu los. Pisza tu matki malych
          dzieci,
          > przepraszam, ale te wypowiedzi sa takie infantylne i... egoistyczne.
          > Zaspokoily swoj instynkt i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Acha, ktos
          > ironicznie spytal sie w swoim poscie: a jakie to dzielo zostawisz po sobie,
          że
          > az nie chcesz miec dzieci. Czy koniecznie trzeba cos zostawic po sobie ? w
          > jakim celu?



          Zapytaj swoje dzieci, czy chca i chcialy byc "ustrzezone" przed swiatem i czy
          chca, zebys im wszystko zapewnila. Wydaje mi sie, ze za bardzo traktujesz je
          jak swoja wlasnosc, a nie odrebne istoty, ktore maja prawo do wlasnych radosci,
          cierpien, zwyciestw i porazek.
          • kochanica29 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:13
            frisky2 napisała:

            > Gość portalu: graga napisał(a):
            >
            > > Maria Pawlikowska - Jasnorzewska powiedziala cos takiego: mialabym dzieci
            > ,
            > > gdybym wiedziala, ze sa niesmiertelne. Mam udana, rozrastajaca sie rodzine
            > :
            > > dwoje doroslych dzieci, wnuki, kochamy sie a ja calkowicie zgadzam sie z
            > > poetka. Co tak naprawde moze matka zapewnic dziecku? Wlasna milosc,
            > > postawienie dziecka ponad swoje zycie, wakacje zagraniczne, kursy
            > angielskiego
            > > i tenisa? Nie oslonimy dziecka przed jego losem, brutalnoscia swiata, nie
            > damy
            > > mu zdrowia,jesli go nie ma, milosci ktorej pragnie nie od nas, a kogos
            > innego,
            > >
            > > nie ujmieny mu cierpien, ktore wyznaczyl mu los. Pisza tu matki malych
            > dzieci,
            > > przepraszam, ale te wypowiedzi sa takie infantylne i... egoistyczne.
            > > Zaspokoily swoj instynkt i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Acha, ktos
            > > ironicznie spytal sie w swoim poscie: a jakie to dzielo zostawisz po sobie
            > ,
            > że
            > > az nie chcesz miec dzieci. Czy koniecznie trzeba cos zostawic po sobie ? w
            >
            > > jakim celu?
            >
            >
            >
            > Zapytaj swoje dzieci, czy chca i chcialy byc "ustrzezone" przed swiatem i
            czy
            > chca, zebys im wszystko zapewnila. Wydaje mi sie, ze za bardzo traktujesz je
            > jak swoja wlasnosc, a nie odrebne istoty, ktore maja prawo do wlasnych
            radosci,
            >
            > cierpien, zwyciestw i porazek.
            Hej, ja nie mam dzieci!
            Zapytaj swoich, czy nie przeszkadza im, ze zyja w swiecie, w ktorym robi sie
            mydlo z ludzi, a mafia ruska, jak kogos zabije, oddaje zwloki zaprzyjaznionemu
            rzeznikowi.
            Nie chodzi o osobiste cierpienia, walke i porażki.
            Chodzi o SWIAT, w ktorym zyjemy.
            "Optymisci twierdza, ze zyjemy na najlepszym ze swiatow. Pesymisci, ze moze to
            byc prawda."
            • frisky2 Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:19

              > Hej, ja nie mam dzieci!
              > Zapytaj swoich, czy nie przeszkadza im, ze zyja w swiecie, w ktorym robi sie
              > mydlo z ludzi, a mafia ruska, jak kogos zabije, oddaje zwloki
              zaprzyjaznionemu
              > rzeznikowi.
              > Nie chodzi o osobiste cierpienia, walke i porażki.
              > Chodzi o SWIAT, w ktorym zyjemy.
              > "Optymisci twierdza, ze zyjemy na najlepszym ze swiatow. Pesymisci, ze moze
              to
              > byc prawda."

              Pisalem do tej kobiety, ktora ma dorosle dzieci. Nie twierdze, ze Ty masz. Ale
              nie podoba mi sie taka postawa, ze zaluje ze mam dzieci, bo skazalem je na
              zycie w zlym swiecie. A kiedy swiat byl pozbawiony zbrodni, wojen, gwaltow,
              bandytow?
              Odwroce pytanie: zapytaj siebie czy nie masz ochoty zyc? Czy to ze jest ruska
              mafia i cos tam innego sprawia, ze masz zal do rodzicow, ze cie wydali na
              swiat?
              Wiec moze dzieci tej kobiety maja inny poglad na swiat - bardziej
              optymistyczny?
              • kochanica.francuza Re: a ja nie chcę mieć dziecka 02.12.03, 17:27
                frisky2 napisała:

                >
                > > Hej, ja nie mam dzieci!
                > > Zapytaj swoich, czy nie przeszkadza im, ze zyja w swiecie, w ktorym robi s
                > ie
                > > mydlo z ludzi, a mafia ruska, jak kogos zabije, oddaje zwloki
                > zaprzyjaznionemu
                > > rzeznikowi.
                > > Nie chodzi o osobiste cierpienia, walke i porażki.
                > > Chodzi o SWIAT, w ktorym zyjemy.
                > > "Optymisci twierdza, ze zyjemy na najlepszym ze swiatow. Pesymisci, ze moz
                > e
                > to
                > > byc prawda."
                >
                > Pisalem do tej kobiety, ktora ma dorosle dzieci. Nie twierdze, ze Ty masz.
                Ale
                > nie podoba mi sie taka postawa, ze zaluje ze mam dzieci, bo skazalem je na
                > zycie w zlym swiecie. A kiedy swiat byl pozbawiony zbrodni, wojen, gwaltow,
                > bandytow?
                Nie byl - ja nie twierdze, ze taki jest teraz.
                Ale dawniej nie bylo mediow i nie wiedzielismy o tym...
                A ja zyje dzis i wiem to, co wiem.
                > Odwroce pytanie: zapytaj siebie czy nie masz ochoty zyc?
                Jakos tak sobie...ale akurat nie z powodu ruskiej mafii, chociaz tego typu
                zjawiska zawsze wplywaly na moj ogląd swiata i samopoczucie.
                Czy to ze jest ruska
                > mafia i cos tam innego sprawia, ze masz zal do rodzicow, ze cie wydali na
                > swiat?

                Nie...ale to mnie do niego bardzo zniecheca.
                > Wiec moze dzieci tej kobiety maja inny poglad na swiat - bardziej
                > optymistyczny?

                Mam nadzieje.
        • Gość: pogubiony Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: 62.121.73.* 03.12.03, 18:57
          A czy nie masz takiej potrzeby albo chęci, żeby przeżyć życie ZA swoje dzieci
          albo jeszcze lepiej wnuki? Nie dawać im tego angielskiego czy tenisa, tylko
          zwyczajnie pożyć za siebie, a potem za nich. Te matki tutaj takie, jak sama
          piszesz, egoistyczne...No, zaimponowałabyś nam, doprawdy, gdybyś na siebie
          wzięła cały ciężar ich świeżych, młodych przeżyć...Tak wielkodusznie i, Boże
          uchowaj! nie - egoistycznie!
          • kochanica.francuza Rozumiem, ze to nie do mnie - powtarzam, NIE MAM 04.12.03, 17:34
            Gość portalu: pogubiony napisał(a):

            > A czy nie masz takiej potrzeby albo chęci, żeby przeżyć życie ZA swoje dzieci
            > albo jeszcze lepiej wnuki? Nie dawać im tego angielskiego czy tenisa, tylko
            > zwyczajnie pożyć za siebie, a potem za nich. Te matki tutaj takie, jak sama
            > piszesz, egoistyczne...No, zaimponowałabyś nam, doprawdy, gdybyś na siebie
            > wzięła cały ciężar ich świeżych, młodych przeżyć...Tak wielkodusznie i, Boże
            > uchowaj! nie - egoistycznie!
            dzieci.

    • aguszak Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 16:34
      Gość portalu: uasiczka napisał(a):

      > a mój mąż nalega...
      > chyba będe pigułki brała po kryjomu albo królika mu kupię ;)

      A jakie były Wasze "założenia" przed ślubem? Mąż wiedział o Twojej niechęci?
      • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:28
        aguszak napisała:

        > A jakie były Wasze "założenia" przed ślubem? Mąż wiedział o Twojej niechęci?

        A moze inaczej. Czy przed slubem pytal sie czy chcialabys miec kiedys dzieci?
        • evvusia Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:47
          Kurcze, na to samo wychodzi. :P
          No to palnelam glupote :-/
        • sqeeze Re: a ja nie chcę mieć dziecka 01.12.03, 17:51
          Myślę, że to nie on ją powinien zapytać czy ona zamierzaq mieć dzieci, bo to
          jest raczej oczywistą konsekwencją i częścią każdego małżeństwa, tylko raczej
          ona, skoro nie zamierzała mieć dzieci, to powinna była go o tym uprzedzić. A
          co, jeśli przed ślubem chciała, a potem jej się odmieniło i teraz nie chce?
          Można takie małżeństwo unieważnić? Bo rozumiem, że pytasz o to w kontekście
          ew. unieważnienia.
    • branca28 Re: co to w ogole znaczy ... 02.12.03, 14:41
      Gość portalu: uasiczka napisał(a):

      > a mój mąż nalega...
      > chyba będe pigułki brała po kryjomu albo królika mu kupię ;)

      Co to w ogole znaczy,ze maz nalega,to ma byc wasz wspolna decyzja a nie jakies
      wymuszanie...nie rozumiem...
      • Gość: graga Re: co to w ogole znaczy ... IP: *.ny325.east.verizon.net 03.12.03, 05:22
        Cytujac Jasnorzewska i wspominajac o moim zyciu chcialam pokazac, ze nic nie
        jest czarne albo biale. Najlatwiej podejmowac decyzje i osadzac -
        teoretycznie. Oczywiscie, za nikogo zycia sie nie przezyje, ale znam wiele, az
        za duzo historii matek (naogol wlasnie matek), ktory wszystko by zrobily, zeby
        przezyc za dziecko jego zly los.
    • Gość: gizela Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: 158.194.194.* 04.12.03, 13:19
      O la la... Taka długa dyskusja. A to przecież jest proste- nie chcesz mieć
      dziecka, to nie miej. Duża jesteś, sama decydujesz, czego chcesz.
      A jemu kup na początek krolika, albo psa-szczeniaka, niech zobaczy, czy daje
      rade wychowawczo. Podobno najbardziej daja w kosc małe jamniki...

      Ja chce mieć dzieciaka i mam nadzieje, ze bede miec, ale to nie powod, zeby
      wszyscy dookoła musieli chciec...
    • zalotnica Re: a ja nie chcę mieć dziecka 06.12.03, 14:20
      Gość portalu: uasiczka napisał(a):

      > a mój mąż nalega...
      > chyba będe pigułki brała po kryjomu albo królika mu kupię ;)

      >>nie stać mnie

      a czy jego stac...?


    • Gość: robert35 Re: a ja nie chcę mieć dziecka IP: 195.85.227.* 10.12.03, 13:35
      To po co ci mąż?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka