Dodaj do ulubionych

Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się...

28.03.09, 11:14
...włos na głowie jeży. Wynika z nich, że ktoś, kto waży 60 kilo przy wzroście
165 jest totalnym, obrzydliwym grubasem, który nadaje się tylko do
przetopienia na smalec lub publicznego obśmiewania i kamieniowania ku
przestrodze. Takim grubaśnym monstrum jestem np. ja, ale o dziwo i zgrozo!
nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem faceta, podobam się mężczyznom itd.
Zastanawiam się, czy jestem jedynym takim dziwolągiem na świecie, czy jest nas
więcej, jak to jest kobity...
Obserwuj wątek
    • asqe Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 11:15
      jest nas wiecej!
    • kadfael Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 11:27
      A gdzie Ty te posty czytasz?
    • paulinaa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 11:45
      to ja ci współczuję, ze najwazniejsze jest dla ciebie czy znajdziesz faceta czy
      nie...
      • dona_lukrecja Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 11:58
        Heh, a gdzie ja cos takiego napisałam :D
        No ale oczywiście, możemy się oszukiwać, że atrakcyjność w oczach płci
        przeciwnej jest nieważna :)
        • paulinaa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 12:09
          nie twierdze, ze niewazna ale tlumaczenie, ze 60 kg przy 165 cm to dobra waga
          tylko dlatego, ze sie facetom podoba mnie zwyczajnie smieszy
          • jane-bond007 ;) 28.03.09, 12:19
            60kg i nie mialam nigdy problemow z facetami - troche to
            smiesznawe ;)
            • paulinaa Re: ;) 28.03.09, 12:26
              np tak, przecież liczy się tylko waga...
      • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 12:07
        paulinaa napisała:

        > to ja ci współczuję, ze najwazniejsze jest dla ciebie czy znajdziesz faceta czy
        > nie...

        A ja ci wspłczuję jeśli tyle wycztałaś z jej postu.
        • jaonmyi Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 15:31
          A ja przecieram oczy ze zdziwienia jeśli wyczytałaś coś więcej niż paulinaa i ja
          na przykład...
    • sundry Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 11:54
      Przypomnij sobie wątek tej monstrualnej kobiety,która zachwycała
      swojego męża.Faceci to żaden wyznacznik.Każdy chyba swój rozsądek ma
      i wie,czy ma prawidłową wagę,czy nie.Jak ktoś chce się tuczyć,droga
      wolna.
      • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 12:17
        O wiele lepszym wyznacznikiem jest moda kreowana przez gejowskich dyktatorow,
        czyż nie
        • sundry Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 18:11
          Nie mówię,że wyznacznikiem jest moda,są wagowe normy,jeśli ktoś ma
          nadwagę,to trudno temu przyklaskiwać,dla mnie priorytetem jest tu
          przede wszystkim zdrowie.
    • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 12:03
      Ja chyba też jestem takim dziwem. Nie mam pojęcia ile ważę, ale noszę straszliwy
      rozmiar 40. Jestem ohydnym, tłustym potworem, co jakoś dziwnie nie przeszkadza
      mi w byciu atrakcyjna dziewczyną za ktrą oglądają się faceci. Co gorsza, nie mam
      świadomości tego, jaka jestem gruba, z zadowoleniem patrzę w lustro i nigdy nie
      stosuję żadnch diet.
      • sadosia75 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 12:52
        A ja normalnym kobietom zazdroszcze :) tez bym chciala wazyc wiecej, miec ladne
        okraglosci, wygladac zawsze jakkobieta a nie jak cien kobiety :)
        Zazdroszcze takim kobietom jak Wy bo to taka kobiet wg mnie jest seksowna.
        zadowolona z siebie, swietnie wygladajaca i czerpiaca z zycia to co najlepsze.
        Echhh gdyby ktos chcial pozbyc sie swoich kg to ja z checia przyjme choc nie
        wskazane to dla mnie. ale i tak przyjme :)
      • naparstnica_purpurowa straszliwy rozmiar 40 28.03.09, 15:29
        figgin1 napisała:

        > Ja chyba też jestem takim dziwem. Nie mam pojęcia ile ważę, ale
        noszę straszliw
        > y
        > rozmiar 40.

        Ja również noszę "straszliwy" rozmiar 38-40 i mam prawie 100cm w
        biodrach. Żeby było zabawniej, jestem postrzegana jako osoba
        szczupła! Mam szczupłe palce, szczupłą twarz, cieniutkie nadgarstki
        i kostki u nóg, wąskie stopy.
        Kiedy schudnę (przypadkiem, np. ze stresu) do rozmiaru 36-38
        wygladam po prostu źle - wstyd założyć bluzkę z dekoltem, bo zbyt
        wyraźnie widać żebra i obojczyki, i zdecydowanie ŹLE WYGLĄDAM NAGO.
        Zawsze byłam przekonana,że 40 to normalny rozmiar,a kiedy zaczęłam
        czytać fora, na których dziewczyny mojego wzrostu, ważące 5kg mniej,
        chcą zrzucić 2 kg, bo są za grube ( i forumowiczki całkiem serio
        podpowiadają im diety i ćwiczenia) zaczęłam się zastanawiać,że coś
        ze mną nie tak...

        Kiedyś poszłam do sklepu i spytałam o jeansy W31, L33 a pani
        powiedziała,że TAK DUŻYCH ROZMIARÓW NIE PROWADZĄ!
        • dona_lukrecja Re: straszliwy rozmiar 40 28.03.09, 15:33
          naparstnica_purpurowa napisała:
          >

          > Kiedy schudnę (przypadkiem, np. ze stresu) do rozmiaru 36-38
          > wygladam po prostu źle - wstyd założyć bluzkę z dekoltem, bo zbyt
          > wyraźnie widać żebra i obojczyki, i zdecydowanie ŹLE WYGLĄDAM NAGO.
          > Zawsze byłam przekonana,że 40 to normalny rozmiar,a kiedy zaczęłam
          > czytać fora, na których dziewczyny mojego wzrostu, ważące 5kg mniej,
          > chcą zrzucić 2 kg, bo są za grube ( i forumowiczki całkiem serio
          > podpowiadają im diety i ćwiczenia) zaczęłam się zastanawiać,że coś
          > ze mną nie tak...
          >
          > Kiedyś poszłam do sklepu i spytałam o jeansy W31, L33 a pani
          > powiedziała,że TAK DUŻYCH ROZMIARÓW NIE PROWADZĄ!
          >

          Dokładnie, tez nigdy nie pomyślałabym, że coś ze mną nie tak, gdyby nie fora i
          dziwne rozmiarówki w sklepach :)
      • tygrysio_misio Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 04.04.09, 22:25
        zeby wejsc w 40 musialabym sobie cycki uciac...w biodra nigdy bym nie weszla

        zanim sie zaniedbalam wazylam idealne dla mojego wzrostu 65 (wedlug BMI)...

        latwo szczucic sie rozmiarami 36/38 kiedy sie nie ma cycek... i waga 55 kiedy
        sie jest niskim ;]
      • jaonmyi Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 15:33
        Aaa, to tu jest pies pogrzebany! Dlatego zaatakowałaś paulinę, heheheh.
    • aurelia_aurita Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 13:08
      to typowe dla forów kobiecych, niestety.
      bo na takich forach każda waży 50 kg przy wzroście 175, każda kąpie się 3 razy
      dziennie, zmienia pościel co drugi dzień, pracuje w korporacji po 12 godzin, co
      3 miesiące lata do ginekologa, co miesiąc do kosmetyczki i od 20-go roku życia
      ma stałą pracę. itd itp etc. a jak nie spełniasz tych wszystkich norm to jesteś
      dziwakiem, monstrum, ciemnogrodem i czym tam jeszcze.
      (a powyższe przykłady, może troszkę przerysowane, ale zebrane na podstawie
      wielomiesięcznego podczytywania forum kobieta i podobnych forów)
      • dona_lukrecja Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:27
        aurelia_aurita napisała:

        > to typowe dla forów kobiecych, niestety.
        > bo na takich forach każda waży 50 kg przy wzroście 175, każda kąpie się 3 razy
        > dziennie, zmienia pościel co drugi dzień, pracuje w korporacji po 12 godzin, co
        > 3 miesiące lata do ginekologa, co miesiąc do kosmetyczki i od 20-go roku życia
        > ma stałą pracę. itd itp etc. a jak nie spełniasz tych wszystkich norm to jesteś
        > dziwakiem, monstrum, ciemnogrodem i czym tam jeszcze.
        > (a powyższe przykłady, może troszkę przerysowane, ale zebrane na podstawie
        > wielomiesięcznego podczytywania forum kobieta i podobnych forów)
        >


        Dokładnie, trafiłaś w samo sedno ;)
        >
      • pretensjaa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:44
        Fenomenalna wypowiedz, Aurelio, az bym sie chciala z Toba spotkac i
        pogadac ;)
    • yggdrasill Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 13:42
      Eh... daj spokój, kobieto. Co Cię obchodzi zdanie jakichś
      wirtualnych frustratek? Twoja waga (i Twoje życie w ogólności)-
      Twoja sprawa, nie daj sobie wyprać mózgu :) Czytasz forum dla
      przyjemności, a nie po to, żeby się z kimś porównywać i irytować
      pierdołami :)
      Pozdrawiam,
      Kaszalot 64/174 lol
    • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 13:54
      50 kilo, 155 cm wzrostu. Wedle niektórych to oznacza że się toczę, a nie chodzę,
      jak na zatuczoną pyzę przystało. A ja radośnie stwierdzam że przy tej wadze
      posiadam piersi, krągły tyłeczek i inne kobiecości. Ważąc 38 kilo miałam głównie
      kanciastości, a faceci jakoś się o mnie nie zabijali. wniosek jest prosty, wolę
      być pyzą, niż modnie chudym szkieletorem :D
      • lonely.stoner Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 14:25
        ja przy wzroscie 160 mam ok.52 kg, i kurde jestem super laska, figurka fajna,
        ale troche by sie przydalo zrzucic tak na oko, zwlaszcza ze wakacje sie zblizaja
        wielkimi krokami. Ja wiem ze niekotre kobiety mi zazdroszcza figury a faceci sie
        ogladaja, no ale zawsze jakos tak jest ze czlowiek dazy do wlasnej
        wyimaginowanej doskonalosci hehe, wiec raz na miesiac przez pare dni zyje na
        owocowych smothie i kubusiu (nic nie jjem, albo prawie nic) i dzieki temu
        wszystkie jakies podejrzane cellulity i inne syfy zanikaja:)a ja mam jakies
        lepsze samopoczucie hehe.
        • lesialesia Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 14:32
          tu nie chodzi przecież o wygląd tylko 1. o zdrowie 2. o umiejętność 'ubrania'
          swojej wagi

          ad.1 nawet lekka nadwaga to problem dla stawów, serca etc
          ad.2 jak widzę dziewczynę, która właśnie jest taka lekko pulchna, ale nosi za
          małe spodnie z których jej się wlewa sadło no to przepraszam, ale wygląda to
          obleśnie.
          • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 14:37
            Można być chudym i zejść na zawał, wyobraź sobie. A lekka nadwaga (kilka
            dodatkowych kilo)stawów nie rozpieprzy. Poza tym ja nadwagi nie mam :)
            • lonely.stoner Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 14:39
              ja tez nie mam nadwagi ale tak ze 3 kg bym chetnie zrzucila. Lepiej byc zachudym
              niz zagrubym.
              • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:25
                Jedno i drugie jest równie szkodliwe dla zdrowia. I równie mało estetyczne.
            • aurelia_aurita Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 14:44
              bupu, podobają mi się Twoje posty. są przede wszystkim rozsądne :)
              co do mnie - jeszcze nie tak dawno byłam po prostu chuda. teraz zbliżam się do
              normalnej wagi, być może grozi mi lekka nadwaga (wg najbardziej rygorystycznych
              norm). ale ja na to po prostu... s r a m!!
              naprawdę, wolałabym być po prostu gruba niż być osobą szczupłą, ale obsesyjnie
              trzymającą się reguł jakichś diet, obsesyne liczącą kalorie itp
              • lesialesia Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:14
                z tego co czytam wynika, że nie ma nic pomiędzy- nieszczęśliwym człowiekiem
                obsesyjnie liczącym kalorie, a tryskającym dobrym humorem grubaskiem który sobie
                pozwala na wszystko....

                i mylisz się autorko wątku- nawet 3 kg nadwagi może rozwalić stawy. i nie
                napisałam, że Ty masz nadwagę więc nie wiem o co chodzi
                • lesialesia Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:14
                  a sorry to o nadwadze było do Bupu, a nie do autorki wątku
                • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:26
                  > z tego co czytam wynika, że nie ma nic pomiędzy- nieszczęśliwym człowiekiem
                  > obsesyjnie liczącym kalorie, a tryskającym dobrym humorem grubaskiem który sobi
                  > e
                  > pozwala na wszystko....

                  Bie, to Twoje dziwne wnioski, nie wiem z czego wysnute. Nie widze w tym wątku
                  ani grubasów, ani osób pozwalających sobie na wszystko.
                • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:30
                  Trzy kilo nadwagi stawów ci nie uszkodzi, zaręczam. Gdyby było inaczej, kobiety
                  w ciąży, które przez 9 miesięcy chodzą z dotdatkowymi kilkunastoma czy
                  dwudziestoma paroma kilogramami, które na ogół nie znikają w całości po
                  porodzie, lądowałyby jak jeden mąż na wózkach inwalidzkich z powodu zniszczonych
                  stawów.
                  • aurelia_aurita Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:53
                    zwłaszcza że nie ma zgody co do tego, jaka waga przy danym wzroście jest tą
                    idealną. zawsze będzie to przedział obemujący wagi różniące się o te kilka kg.
                    a jeśli wg jednej z tabel prawidłowa waga dla 155 cm wzrostu to 47 kg, a wg
                    innej - 50 - to przecież AŻ 3 kg różnicy!!! i co z tym zrobią purystki wagowe???
          • joanna_duma Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 02.04.09, 23:24
            lesialesia napisała:
            >
            > ad.1 nawet lekka nadwaga to problem dla stawów, serca etc
            Taak, kobieta o rozmiarze 40 ma problemy z sercem i stawami... Kto ci tak mózg
            wyprał?

            > ad.2 jak widzę dziewczynę, która właśnie jest taka lekko pulchna, ale nosi za
            > małe spodnie z których jej się wlewa sadło no to przepraszam, ale wygląda to
            > obleśnie

            Wygląda obleśnie, bo się źle ubrała. Wybacz, ale nie uwierzę, że złe ubranie
            jest domeną "pyz?"
    • n_nicky Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:17
      A mnie niezmiernie śmieszy argument-wytrych dotyczący powodzenia u mężczyzn. Tak
      jakby powodzenie zależało tylko od wagi.

      Aha, mam 165 cm i ważę 43 kg :P
      • envi Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:26
        a z moich obserwacji wynika ze swiat wspolczesny raczej boryka sie z problemem
        otylosci niz chudosci. W krajach zachodnich jest to mega problem, sa jakies
        kampanie walczace z otyloscia, fundusze zdrowia wydaja kupe kasy na ludzi z
        nadwaga...
        • dona_lukrecja Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:32
          Małe sprostowanie, 60 kilo i 165 wzrostu to waga w normie, według lekarza
          specjalisty :) Więc ekhm, dyskusja o problemach zdrowotnych ludzi z nadwagą jest
          zbędna, ja pytam po prostu, czy są też inne okrągłe babki mające powodzenie mimo
          fałdek na brzuchu :) Bo może rzeczywiście, mimo wszędobylskiej mody na chudość,
          bogów Kominka itd. nie tylko szczupłe jest piękne...stąd ten wątek :)
      • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:33
        Ależ to nie jest argument wytrych. Zwolennicy chudosci po prostu utrzynują że to
        co nie chude musi być nieatrakcyjne. Więc dostarczamy kontrargumentów.

        Przy okazji, ja bym się na twoim miejscu wagą nie chwaliła, bo jest chorobliwie
        niska. To już nie szczupłość a rzetelna niedowaga.
        • n_nicky Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:03
          > Ależ to nie jest argument wytrych. Zwolennicy chudosci po prostu utrzynują że
          to co nie chude musi być nieatrakcyjne. Więc dostarczamy kontrargumentów.

          Patrzysz jednokierunkowo, a przecież tak samo zwolennicy krągłości mówią, że to
          co chude jest nieatrakcyjne. I owszem, jest to dla mnie argument wytrych, bo
          słyszę go bez przerwy przy okazji licytacji na wagę/wzrost/wymiary/kolor oczu i
          co tam jeszcze...

          > Przy okazji, ja bym się na twoim miejscu wagą nie chwaliła, bo jest
          chorobliwie niska. To już nie szczupłość a rzetelna niedowaga.

          Nie wyglądam jak anorektyczka, nie wystają mi kości, nie mdleję, nie głodzę się.
          Nie widzę więc problemu.
          • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:11
            > Patrzysz jednokierunkowo, a przecież tak samo zwolennicy krągłości mówią, że to
            > co chude jest nieatrakcyjne.

            Ja nie. Co tam sie komu podoba, jedni wolą panie o sylwetce wyścigowego charta,
            inni gustują w rubensowskiej obfitości. A to ze się sama czułam nieatrakcyjna
            kiedy byłam chuda, to już inna sprawa.

            > > Przy okazji, ja bym się na twoim miejscu wagą nie chwaliła, bo jest
            > chorobliwie niska. To już nie szczupłość a rzetelna niedowaga.
            >
            > Nie wyglądam jak anorektyczka, nie wystają mi kości, nie mdleję, nie głodzę się
            > .
            > Nie widzę więc problemu.

            Być może po prostu taka twoja uroda ;) Ale zbyt niska waga powinna być tak samo
            niepokojąca jak zbyt wysoka. A tymczasem nie jest.
          • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:58
            Nicky - byłem kiedyś z dziewczyną w Twoim wzroście i ważyła 41kg, całkowicie
            zdrowa, wszystko grało. Ale jak dla mnie, trochę za chuda była, chociaż fajnie
            nią było podrzucać albo nosić na barana, taka waga to jak piórko :)
      • nangaparbat3 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:10
        n_nicky napisała:

        > Aha, mam 165 cm i ważę 43 kg :P

        To naprawdę masz problem, sprawdź sama:
        www.fabrykadiet.pl/Source/Diets/Calculators/Default.aspx?gclid=CIjdrNfzxZkCFQEEZgodSiz9uA
        • nangaparbat3 to powyzej do n_nicky 28.03.09, 16:11


        • n_nicky Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 18:02
          > To naprawdę masz problem, sprawdź sama:
          >
          www.fabrykadiet.pl/Source/Diets/Calculators/Default.aspx?gclid=CIjdrNfzxZkCFQEEZgodSiz9uA

          Widzisz, z kalkulatorem BMI jest ten sam problem jak z kalkulatorem rozmiarów
          staników (może głupie porównanie, ale nie o to chodzi). To, że kalkulator
          wyliczył mi rozmiar np. 60 C niekoniecznie oznacza, że w każdym staniku o tym
          rozmiarze będę wyglądać świetnie.
          Tak samo BMI wskazujące na wychudzenie i wygłodzenie organizmu nie musi
          oznaczać, że dana osoba wygląda jak śmierć. To tylko przeliczniki, nie można ich
          traktować jak wyrocznię. Tak jak bra-fitter uwzględnia tylko obwody, tak BMI
          wagę i wzrost. A przecież są różne typy sylwetek i dwie osoby o tym samym
          wzroście i tej samej wadze postawione obok siebie mogą wyglądać skrajnie różnie.
          Zupełnie inaczej będzie wyglądać dziewczyna o figurze chłopięcej, z
          nogami-patykami, bez talii i bioder, a dziewczyna o figurze np. gruszki.


      • grassant Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 09:34
        n_nicky napisała:

        > A mnie niezmiernie śmieszy argument-wytrych dotyczący powodzenia u
        mężczyzn. Tak
        > jakby powodzenie zależało tylko od wagi.
        >
        > Aha, mam 165 cm i ważę 43 kg :P

        Chociaż jedna wygląda jako tako.
    • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:44
      Drogie Panie,

      Wyznacznikiem grubości/chudości nie powinno być zainteresowanie facetów, bo jako
      facet wiem ze faceci na głodzie skoczą na owcę nawet więc to że się oglądają nie
      znaczy kompletnie nic. To co jest wazne, to zdrowie. A zdrowie to małe
      obciażenie stawów, serca, ścięgien, żył. Im mniejsza waga, tym mniejsze
      obciążenie i większa szansa na zdrowie.

      Argument że chudzi też chorują jest śmieszny, można by tak samo powiedzieć ze są
      narkomani co ładnie wyglądają, więc narkotyki są zdrowe? no właśnie. Ale dla
      wielu Pań z nadwagą jest to nie do pojęcia, że cieższy samochód szybciej się
      niszczy i wiecej pali :))
      • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:49
        Niedowaga, Mareczku, wykańcza organizm tak samo jak nadwaga. Lepiej zatem nie
        być ani chudzielcem, ani grubasem, ale osobą o normalnej tuszy, jak my :P
        • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 15:56
          Bupu - jasna sprawa że przegięcie w każdą stronę jest niezdrowe, ale zobacz na
          ulicę, ile widzisz tych z niedowagą? :) a ile otyłych spoconych kobiet, które z
          powodu nadwagi sa rzekomo szczęśliwe. Kochanie, piszesz coś ze zazdrościsz
          otyłym kobietom. Nałóż sobie plecak z kamieniami 30kg i zobaczysz jakie to
          szczęście jak zyły Ci wywali :)
          • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:01
            > Bupu - jasna sprawa że przegięcie w każdą stronę jest niezdrowe,
            > ale zobacz na ulicę, ile widzisz tych z niedowagą? :) a ile otyłych >
            spoconych kobiet, które z powodu nadwagi sa rzekomo szczęśliwe.

            Widuję rózne panie, chude, grube i normalne, natomiast bladego pojęcia nie mam
            ile z nich jest ze swojej wagi szczęśliwych. Nie czytam w myślach, po prostu.

            > Kochanie, piszesz coś ze zazdrościsz otyłym kobietom.

            Primo, w ten sposób może sie do mnie zwracać tylko jeden mężczyzna, a Ty nim nie
            jesteś. Secundo, nic takiego nie napisałam i nie wiem skąd to wziąleś.
            • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:55
              Bupu,

              Ja też tego nie wiem, podobnie jak Ty nie jestem jasnowidzem, za to wiem że ból
              żylaków jest okropny, i setki innych chorób z nadmiernego obciążenia organizmu
              także. Więc wiem że otyłe Panie mają znacznie większe szanse na chorobę, i
              szybciej się męczą, a więc znacznie mocniej pocą bo pot jest chłodziwem naszych
              ciał lol :) a człowiek chory czy potrafi być szczęśliwy jak wszystko boli? w
              sumie to kwestia subiektywna, ale statystycznie rzecz ujmując raczej nie.

              Per kochanie nie pisałem do Ciebie a do Sadosi. Być może Sadosia też sobie tak
              nie życzy, wiec jeśli wyrazi taką opinię oczywiście ukorzę się. Fałszywie
              ukorzę, ale jednak ukorzę :)
              • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 18:01
                > Ja też tego nie wiem, podobnie jak Ty nie jestem jasnowidzem, za to wiem że ból
                > żylaków jest okropny, i setki innych chorób z nadmiernego obciążenia organizmu
                > także

                Ale odróżniasz otyłość, mogacą powodować żylaki, od nadwagi? Od trzech kilo
                ekstra żylakow się nie nabawisz.
                Poza tym żylaki są wywoływane przez całe mnóstwo innych rzeczy, nie tylko otyłość.
                Wiedźma waathewitch.blox.pl

                "...nawet najnormalniejszy człowiek zaledwie wisi na śliskim sznurze
                normalności. Obwody normalności wbudowano w ludzkie zwierzę wyjątkowo niedbale."
                Stephen King
              • agpagp Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 09:34
                Mareczek czytam Cię i całe 80 kg mi się trzęsie.
                Bo takich głupot nie czytałam dawno. Wiesz co Ci powiem? Że ja nawet nie wiem
                kiedy ostatni raz byłam u lekarza bo nie choruję. Nie mam zadyszki kiedy wbiegam
                na 5 piętro. Nie mam problemów by kupic coś fajnego i super wyglądać. Nie pocę
                się jak świnia tylko jak reszta ludzi.Absolutnie nie uważam się za chorą. Wyniki
                badań w normie. Do tego kręgle w które gram od lat - pół zawodowo można by już
                powiedzieć. Wiesz co najbardziej w kręglach siada? Stawy kolanowe. A ja może
                miałam z tym raz czy dwa problemy i to nie z powodu wagi a kontuzji na zawodach
                czy treningu. Podobnie było z kostką. I nie przeszkadza mi ile ważę. I jestem
                szcześliwa. A jak wspominam coś o ochudzaniu to mi facet który jest ode mnie
                szczuplejszy zaczyna protestować.
                • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 10:13
                  Agpagp - u mnie, gdzie mam działkę w Drochiczynie, jest taka wieś w której
                  mieszkał znany Pan, umarłw śnie mając 100 parę lat. Cale życie pił, palił, źle
                  się odżywiał. W związku z czym inni we wsi uznali że palenie jest cacy i picie
                  też cacy, co skończyło się tak że większość umarła przed 40 tką a reszta ma
                  rurki w gardle po wycięciu rakowych narośli. I tak samo Ty mówisz innym że
                  jesteś zdrowa mimo dużej nadwagi, bo 80kg to już jest przegięcie zdrowotne, a
                  inna kobieta po 10 latach dzwigania takiego obciążenia bedzie wrakiem zdrowotnym.

                  Czy Ty w ogóle rozumiesz co ja piszę? obawiam się że nie. I ile masz lat? bo
                  jeśli mniej niż 50 to ja nie rozumiem Twojego udziału w dyskusji, wiadomo że jak
                  się komuś nałoży plecak z 30kg na plecy to stęknie z wysiłku, ale zmiany
                  chorobowe będą za 10, 15, 20 lat.

                  Co do Twojego faceta, to kiedy się okaże ze będziesz musiala zrzucić tłuszcz
                  zeby ratować życie, misio też bedzie prostestował bo lubi mieć za co złapać? i
                  jak bedziesz chuda to co, opuści Cię? albo chłop, albo życie. Piękny wybór :)
                  • twoj_aniol_stroz Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 12:41
                    Chrzanisz Kolego straszne głupoty, niestety... Z wielu przypadków w
                    mojej rodzinie wynika jasno, że kobiety z lekką nadwagą naprawdę są
                    dużo zdrowsze od tych, które były zawsze bardzo szczupłe i zawsze
                    katowały się dietą. I ta róznica dotyczy nie tylko kobiet młodych,
                    ale także tych po 60-tce. Druga bardzo wazna obserwacja dotyczy
                    dzieci, które sie rodzą u tych dwóch typów kobiet w mojej rodzinie:
                    kobiety z nadwagą rodzą dzieci, które mają znacznie mniej problemów
                    zdrowotnych, niz te które urodziły sie z mam cały czas
                    odchudzajacych się. Przy czym problemy tych dzieci to nie tylko
                    większa podatność na choroby dziecięce, ale także większa liczba
                    problemów z drobnymi niedorozwojami... I to też jest pewna
                    prawidłowość... Wszelkie badania laboratoryjne i wysiłkowe kobiet w
                    podobnym wieku wyraźnie wskazują na dużo lepszy stan zdrowia tych,
                    które mają lekką nadwagę, więc Twoje wnioski sa jednak nie do końca
                    właściwe...
                    • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 15:32
                      Twój aniele - o, teraz chrzanię :) to powiedz mi oazo mądrości na jakiej grupie
                      kobiet poczyniłeś swoje obserwacje? na dwóch? trzech? czterech? wow! :) i to ma
                      o czymś świadczyć, cztery kobiety na 3,5 miliarda? :)? czy możesz mi
                      przedstawic te badania w których wynika ze obciażone smalcem leniwe Panie są
                      zdrowsze statystycznie od tcyh co zdrowe się odżywiają, uprawiają sport i
                      relaks? chetnie poczytam te rewelacje, które jak oczywiście dobrze oboje wiemy
                      nie istnieją. No ale czekam co wymyślisz w odpowiedzi :)
                      • twoj_aniol_stroz Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 16:12
                        Piszę, że nie jest prawdą jakoby kobiety szczupłe były zdrowsze od
                        tych z nadwagą, napisałam wprost o obserwacjach w mojej rodzinie i
                        to obserwacjach dotyczacych kilku pokoleń, bo moja prababcia była
                        juz osobą pulchną (jak na nasze czasy, bo w jej czasach była
                        normalna), babcia też (z jednej strony, bo druga babcia wręcz
                        odwrotnie). Problem w tym, że to Ty stawiasz oceny bezwzgledne, ja
                        pisze wprost o konkretnych osobach. Ty piszesz z pogardą o kobietach
                        pulchnych, masz tu jakiś problem. W jakiś sposób jest to dla Ciebie
                        osobiście ważne. Ja nie mam w tym miejscu problemu, przedstawiłam Ci
                        tylko dane, które przeczą Twojej teorii, ot i wszystko. To Ty
                        zaciekle bronisz swojej tezy przy okazji obrazając kobiety ciut
                        grubsze niz rozmiar 34/36.
                        • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 16:30
                          Powtarzam -na bazie kilku osób z rodziny stawiasz tezę ze lekka otyłość sprawia
                          ze sa zdrowsze dzieci itd., więc ja Ci napisałem że żeby postawić taką tezę,
                          trzeba zrobić badania na olbrzymią skalę, rozumiesz? poza tym sama natura nam to
                          pokazuje, gdyż szczupłe kobiety są znacznie bardziej pożądane niż te z nadwagą.
                          Nadwaga mówi nam ze coś z organizmem kobiety jest nie tak, i to dlatego szczupłę
                          mają więcej szans na związek i potomstwo niż Panie duże. Ale to chyba jest
                          oczywiste, prawda?

                          Ja nie czuję pogardy do kobiet chorych na nadwagę, ale faktycznie, czuję może
                          nie pogardę ale brak szacunku na pewno, dla Pań które będąc chorymi (i nie piszę
                          tu o nadwadze do 10, 12 kg tylko o Paniach które mają nadwagę grubo powyżej 20kg
                          i więcej) zamiast coś z tym zrobić, oszukują nie tylko lekarzy i ludzi którzy
                          się tymi problemami zajmują twierdząc ze z otyłością nie są w stanie nic zrobić,
                          ale także siebie. I powtórzę chyba po raz setny - sam mam przyjaciółki, w tym z
                          tego forum, które są otyłe, a dlatego je szanuję poniewaz one nie mówią że to
                          tłuszcz z kosmosu tylko po prostu lubią zjeść, poleżeć i tyle. Nie wciskają mi
                          ciemnoty prosto w oczy.

                          Jesteście otyłe? nie chcecie schudnąć bo lubicie siebie taką jaką jestescie? ok,
                          nie ma sprawy, to nic złego. Ale błagam, nie przekonujcie mnie że wasze
                          organizmy są perpetuum mobile bo to jest po prostu emocjonalne gó...arstwo,
                          wybaczcie ostre słowo. Oszukujecie siebie, oszukacie i innych. Ten typ tak ma :)
                          • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 18:34
                            > Ja nie czuję pogardy do kobiet chorych na nadwagę, ale faktycznie, czuję może
                            > nie pogardę ale brak szacunku na pewno, dla Pań które będąc chorymi (i nie pisz
                            > ę
                            > tu o nadwadze do 10, 12 kg tylko o Paniach które mają nadwagę grubo powyżej 20k
                            > g
                            > i więcej) zamiast coś z tym zrobić, oszukują nie tylko lekarzy i ludzi którzy
                            > się tymi problemami zajmują twierdząc ze z otyłością nie są w
                            > stanie nic zrobić


                            Na początek, skoro już się tak autorytatywnie wypowiadasz o sprawach związanych
                            z wagą, naucz się odróżniać nadwagę od otyłości, bo to nie to samo, wyobraź
                            sobie. Dwa, trzy, pięć kilo ekstra to nie otyłość, tylko nadwaga, która chorobą
                            nie jest. Otyłość zaczyna się wtedy gdy tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 20
                            procent masy ciała u facetów i 25 u kobiet.

                            Ty najwyraźniej nie masz bladozielonego pojęcia o czym piszesz.
                            • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 20:20
                              Bupu - jezu, ja oszaleję, czy wy czytacie co piszecie? :) piszesz ze 2, 3, 5kg
                              extra to nadwaga, i ja właśnie w tym co mnie zacytowałaś napisałem że do 12kg
                              uważam to za nadwagę, więc pytam, o co Ci się rozchodzi? :)))) 20% masy ciała to
                              otyłość? to w takim razie Pani która ma 170cm i 70kg ma otyłość, bo norma dla
                              tego wzrostu to 55kg a 20% z 55kg to 11kg, prawda? :)
                              • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:00
                                > Bupu - jezu, ja oszaleję, czy wy czytacie co piszecie? :) piszesz ze 2, 3, 5kg
                                > extra to nadwaga, i ja właśnie w tym co mnie zacytowałaś napisałem że do 12kg
                                > uważam to za nadwagę, więc pytam, o co Ci się rozchodzi? :)))) 20% masy ciała t
                                > o
                                > otyłość? to w takim razie Pani która ma 170cm i 70kg ma otyłość, bo norma dla
                                > tego wzrostu to 55kg a 20% z 55kg to 11kg, prawda? :)


                                Nieprawda. Kalkulator BMI wskazuje jednoznacznie że taka waga przy takim
                                wzroście to już niedowaga, a nie norma. Nie wiem skąd w ogóle wziąłes tę
                                "normę", bo nie ma jednej prawidłowej wagi dla danego wzrostu, jest raczej
                                przedział wagowy.

                                Poza tym definicja otyłości którą przytoczylam mówi wyraźnie o TKANCE
                                TLUSZCZOWEJ. Samo ważenie nie powie ci jaki procent twojej wagi to tłuszcz, jaki
                                mięśnie, jaki woda, a jaki inne tkanki. Szacowaniem ilości tkanki tłuszczowej u
                                danej osoby zajmuje się lekarz, a nie Mareczek z forum Kobieta. Na marginesie,
                                tkanka tłuszczowa stanowiąca min. 20% masy ciała to definicja otyłości u
                                mężczyzn. U kobiet zaczyna się od 25%.

                                I widzisz, ja czytam to co pisze, oraz to co Ty piszesz, Ty natomiast jedno i
                                drugie chyba czytujesz nieco wybiórczo. Notorycznie bowiem używałeś pojęć
                                "otyłość" i "nadwaga" zamiennie, jak również nazywałeś nadwagę chorobą. Więc
                                doucz się i przestań bredzić (tak, wiem, jestem optymistką).
                                • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:17
                                  Jeszcze raz. Jak powtórzę kilkaset razy może zrozumiesz. Są Panie (i faceci)
                                  którzy mają taką budowę, kościec, że ważą dużo i są w normie. I ok, nic do tego
                                  nie mam, tak po prostu jest, duży biust, pupa, rozłożyste biodra. Za to cały
                                  czas mam coś przeciwko temu że te Panie które mają na sobie masę tłuszczową
                                  mówią że są w normie, a nie są, bo galaretowaty zwisajacy brzuch normą nie jest.
                                  I teraz tak, moja ukochana 164cm/49kg, ladna pupa, spore piersi, bardzo zgrabna,
                                  w swoim wzroście ma w BMI podana normalną wagę do 67kg. Jezu Chryste, na tą
                                  piękną zgrabną dziewczynę nałożyć teraz 18kg słoniny, z czego 10 na brzuch, Boże
                                  to byłby potwór, monstrum. I o to mi chodzi że kobiety z taką budową mówią ze są
                                  ok bo mieszczą się w widełkach, a te widełki są dla małych ciałek i większych
                                  gabarytowo.

                                  Więc daj spokój z tymi definicjami nadwag i otyłości, bo pierwszy lepszy lekarz
                                  też tego nie zna, ale rzuca okiem na wielki brzuch i widzi ze to norma jest. Czy
                                  teraz może rozumiesz, że chodzi mi o obłudę Pań a nie o jakieś śmieszne
                                  definicje? Boże drogi....
                                  • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:29
                                    Ale ja nie o tym, człowieku. Ja o tym że nie odróżniasz otyłości od nadwagi. Jasne?
                  • agpagp Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 14:59
                    Przegięciem jest ważyć 80 kg przy wzroście 175cm i będąc posiadaczką biustu
                    większego niż spory który może ważyć około 5-6 kg?
                    przegięciem nazwałabym Twoje wypowiedzi :)
                    i jeszcze p.s. do żylaków wrzuć w google kto choruje na żylaki a przekonasz się
                    że nie tylko Ci którzy mają nadwagę.
                  • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 09:54
                    mareczekk77 napisał:
                    W związku z czym inni we wsi uznali że palenie jest cacy i picie
                    > też cacy, co skończyło się tak że większość umarła przed 40 tką a reszta ma
                    > rurki w gardle po wycięciu rakowych narośli.

                    Już widzę tą wymarłą wieś z nielicznymi mieszkańcami z rurką w gardle :)
                    Mareczku, jak juz konfabulujesz to konfabuluj wiarygodnie.
                    • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 10:38
                      W całej wsi jest kilku facetów z rurką, to statystycznie bardzo dużo, ta wieś
                      leży niedaleko Bryk w okolicach Siemiatycz, i być może Sadosia która tam mieszka
                      w okolicach może to potwierdzić.
          • naparstnica_purpurowa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:09
            mareczekk77 napisał:

            > ale zobacz na
            > ulicę, ile widzisz tych z niedowagą? :) a ile otyłych spoconych
            kobiet,

            Mareczku, Ty zawsze o tych otyłych, spoconych kobietach zalewających
            nasze ulice. Nie wiem gdzie mieszkasz,ale w moim mieście są one
            zjawiskiem naprawdę rzadkim. Normą są normalne i szczupłe kobiety.
            Czasem trafi się gruba. Ale spoconej tłustej baby nie widziałam
            naprawdę od lat. I nie mów,że pewnie jeżdzę limuzyną z
            przyciemnionymi szybami. Korzystam z komunikacji publicznej i roweru.
            • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:03
              W lato spoconych tłustych Pań w Warszawie jest multum. Nie wiem czemu ich nie
              widzisz, może nie chcesz widzieć? a mzk ile razy jak jechałem były duże Panie,
              którym po 8h pracy już nie działał antyperspirant...masakra :(
            • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 10:00
              naparstnica_purpurowa napisała:
              > Mareczku, Ty zawsze o tych otyłych, spoconych kobietach zalewających
              > nasze ulice

              A tak w ogóle to ciekawe, czy tylko kobietom nadwaga szkodzi?
              • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 10:40
                Nie, nie tylko kobietom a każdemu grozi tłuszcz, ale tu piszę z kobietami wiec
                piszę do nich, prawda? czy też pisząc z kobietami mam w każdym poście podkreślać
                że faceci i dzieci też mają nadwagę?
      • naparstnica_purpurowa 170 i 70 kg 28.03.09, 16:05
        mareczekk77 napisał:

        > Im mniejsza waga, tym mniejsze
        > obciążenie i większa szansa na zdrowie.


        Nieprawda. Dowodzisz,ze im mniejsza waga, tym człowiek zdrowszy.
        Przepraszam, ale po wyjściuz obozu koncentracyjnego mój dziadek przy
        167 wzrostu ważył 36 kg i nigdy nie wrócił do pełnego zdrowia.
        Z mniej drastycznych przykładów: kobietom na restrykcyjnych dietach
        grozi osteoporoza w okresie okołomenopauzalnym. Częśc hormonów jest
        związana z tkanką tłuszczową. Nie darmo w okresie dojrzewania
        kobiecie okrąglęją biodra i biust.
        Podejrzewam,że ideałem urody są dla Ciebie androgyniczne modelki.
        Kobieta ważąca 70 kg przy wzroście 170 ma wg kalkulatora BMI "wagę
        idealną"(BMI 24,2). Dopiero potem jest nadawaga,a jeszcze później -
        otyłość.
        Pewnie gdybyście spotkali taka kobietę na ulicy, określilibyście ja
        jako zapasionego kaszalota, któremu groża wszystkie możliwe choroby.
        Tymczasem jest to normalna waga.

        Sama ważę przy podobnym wzroście 12 kg mniej i...mam zmiany
        przeciążeniowe w stawach. Moja wychudzona do rozmiaru 34 koleżanka
        ma cholesterol 220 (czyli sporo ponad normę)mimo,że nie objada się
        frytkami i chipsami.
        Jak widać skrajna szczupłośc nie jest wyznacznikiem zdrowia.
        • mareczekk77 Re: 170 i 70 kg 28.03.09, 17:02
          Nie, nieprawda, nigdzie nie pisałem że waga 30kg jest zdrowa, a mój ideał wagi
          dla kobiety to 164cm i 49kg, która to kobieta (moja ex) miała spore piersi,
          fajną pupcię, i była mega laską. Niedowaga jak i otyłość to choroby, ale otyłość
          występuje milion razy częściej. Ile widzisz na ulicy 30kg kobiet? a ile
          spasionych czekaladami mamuś z dziećmi? no właśnie.

          70kg przy 170cm to waga idealna? :) parę lat temu ważyłem ok 71kg przy 180cm,
          fajna klata ponad 120cm, uda, brzuszek tłuszczowy, i Ty mi mówisz że kobieta
          10cm niższa ode mnie ma wagę idealna? to żart, tak? idealna waga to to jest ale
          gdzieś na Antarktydzie dla Eskimoski w mrozach, ale na Boga, nie w Europie :)
          • naparstnica_purpurowa Re: 170 i 70 kg 28.03.09, 17:25
            mareczekk77 napisał:

            > a ile
            > spasionych czekaladami mamuś z dziećmi? no właśnie.

            Nie widze tłumu spasionych mamuś i spasionych dzieci z czekoladami,
            chociaż sama mam dwójkę przychówku i przesiadywałam całe lata na
            osiedlowym placu zabaw. Wdziałam moze dwie grube mamy i ani jednego
            zapasionego dzieciaka.
            >
            > 70kg przy 170cm to waga idealna? :)

            bmi.pasiasty.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

            Tak mówi kalkulator (wyskakuje napis "idealna waga", gdy BMI jestw
            normie). BMI 24 z hakiem to nadal dobra waga. Nawet nie otyłość.
            Przykro mi,że burzę Twoje wyobrażenia o "zdrowej wadze".
            Teraz jest moda na bark jakiejkolwiek wtkanki tłuszczowej. Ale to
            nie oznacza,że jak kobieta ma fałdkę tu i ówdzie, to jest
            otyła,zapuszczona i natychmiast zepsuje sobie stawy. Jest ZDROWA.
            może miec dobry cholesterol, niskie tętno, odpowiednią kondycję etc.

            Ja mam BMI 20,5, zdrowo się odżywiam, ruchu tez mi nie brak, wyniki
            idealne, a tętno za wysokie i stawy przeciążone.

            Chudy nie oznacza "zdrowy".
          • bupu Re: 170 i 70 kg 28.03.09, 17:36
            > 70kg przy 170cm to waga idealna? :) parę lat temu ważyłem ok 71kg przy 180cm,
            > fajna klata ponad 120cm, uda, brzuszek tłuszczowy, i Ty mi mówisz że kobieta
            > 10cm niższa ode mnie ma wagę idealna? to żart, tak? idealna waga to to jest ale
            > gdzieś na Antarktydzie dla Eskimoski w mrozach, ale na Boga, nie w Europie :)

            Primo kobieta z natury posiada więcej tkanki tluszczowej niż meżczyzna. Secundo
            71 przy 180 kg u faceta to żadna opasłość, no chyba że mięśni posiadasz
            skromniutko :>
          • pepegi Re: 170 i 70 kg 03.04.09, 09:12
            dla kobiety to 164cm i 49kg, która to kobieta (moja ex) miała spore piersi,
            fajną pupcię, i była mega laską.

            A na nazwisko miała .jpg, .eps, czy .tiff?
            • mareczekk77 Re: 170 i 70 kg 03.04.09, 10:08
              Pepegi - nie wiem czemu pisanie czegoś kilkanaście razy zupełnie nie trafia do
              Ciebie, więc powtórzę, może przeczytasz. Nadwaga jak i niedowaga jest chorobą, z
              tym że ile widzisz na ulicy ludzi z anoreksją a ile tłustych mamuś którym wałki
              tłuszczu wylewają się spod bluzeczki?

              Wiem, odpowiesz ze widzisz same anoreksje żeby wygrać w dyskusji :))
              • alexandra74 Re: 170 i 70 kg 03.04.09, 15:07
                > tym że ile widzisz na ulicy ludzi z anoreksją a ile tłustych mamuś
                którym wałki
                > tłuszczu wylewają się spod bluzeczki?

                ja tam widuję sporo lasek z "przeciągiem" między udami.
              • bupu Re: 170 i 70 kg 03.04.09, 18:36
                Nadwaga chorobą nie jest, tak jak i niedowaga do pewnych granic. Natomiast
                otyłość, owszem, jest chorobą.
            • july-july Re: 170 i 70 kg 03.04.09, 11:20
              > A na nazwisko miała .jpg, .eps, czy .tiff?

              :DDD
          • abrakadabra-0 Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam :) 03.04.09, 11:00
            mareczekk77 napisał:

            > Nie, nieprawda, nigdzie nie pisałem że waga 30kg jest zdrowa, a
            mój ideał wagi
            > dla kobiety to 164cm i 49kg, która to kobieta (moja ex) miała
            spore piersi,
            > fajną pupcię, i była mega laską.

            Zauważyłam, że niektóre kobiety lubią wspominać swoją wagę z czasów
            szkoły podstawowej. Powtarzają to sobie i otoczeniu tak długo aż w
            końcu same w to uwierzą. Nie twierdzę, że tak było w tym przypadku,
            ale trudno sobie wyobrazić przy takiej wadze jakiś biust czy pupę.
            • mareczekk77 Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 12:15
              Masz rację, jak najbardziej, kobiety sobie zawsze odejmują :) ale akurat w tym
              wypadku miałem w domu wagę, i nie ukrywam ze prawie przemocą, ale jednak
              zważyłem moje kochanie :))))))))))))) 49,5kg i ważyłem ją w samych stringusiach,
              któe potem jej ku obopólnemu zadowoleniu zdjąłem :))
              • july-july Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 13:22
                A poźniej sie obudziłeś.:))) (no nie mogłam się powstrzymać)

                I uprzedzę twój stały, mądry tekst, miszczu - tak, moi kumple po
                nocach nie śpią z ekscytacji, jutro wskakuja na rowery i jadą do
                ciebie spełnić groźbę karalną.
                • vienetta Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 14:49
                  > A poźniej sie obudziłeś.:))) (no nie mogłam się powstrzymać)

                  A ciekawe ile laska ważyła po zdjęciu stringów:)???
                  • july-july Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 17:56
                    > A ciekawe ile laska ważyła po zdjęciu stringów:)???

                    STRINGUSI :DDD
                • eevita Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 15:58
                  Do tej pory myslałam,ze z nieznanych mi powodów niejaki mareczej
                  jest tu strasznie szykanowany i te aluzje, albo nawet zarzuty
                  wprost,że to mitomam i fantasta są nieuzasadnione.
                  Ale teraz widze, kurcze, że to cała prawda na jego temat:)
                  • mareczekk77 Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 03.04.09, 16:02
                    To nie są szykany wcale, tu bluzgną Panie, to postraszą pobiciem i okaleczeniem
                    za pisanie na forum że tyje się od jedzenia a nie od genów, ale u siebie na
                    blogu jak pisałem o tym artykuły, polecane przez onet to były naprawdę poważne
                    groźby. No cóż, ludzie nienawidzą prawdy bo prawda oznacza że trzeba włożyć
                    trochę wysiłku w swoje życie. A większość Pań uważa ze szacunek im sie należy za
                    to tylko że są kobietami. Otóż nie, szacunek trzeba sobie zdobyć, bo inaczej nie
                    smakuje. Może kiedyś to zrozumiecie :)
                    • vienetta żeby zaistnieć.... 03.04.09, 16:22
                      ...niekoniecznie trzeba wypowiadać kontrowersyjne opinie Marku,
                      można być na przykład człowiekiem inteligentnym i wypowiadać się
                      MĄDRZE, albo być człowiekiem twórczym i coś STWORZYC, albo być
                      człowiekiem przyzwoitym i szanować innych. A ty jesteś tylko
                      kontrowersyjny jak Jola Rutowicz.
                      • mareczekk77 Re: żeby zaistnieć.... 03.04.09, 16:41
                        Pisząc ze mam być mądry, masz oczywiscie na myśli żebym miał poglądy takie jak
                        Twoje? :)
                        • slawek-dwa-swiaty Re: żeby zaistnieć.... 11.04.09, 15:20
                          Nie sądzę. Według mnie pisze, że nie wystarczy być kontrowersyjnym,
                          by byc uznanym za mądrego.

                          Ty jesteś seksistą na przykład. I żadne teksty do różnych
                          skrzydzonych kobiet tej opinii nie zmienią.
                          Tu nie ma znaczenia czy ktoś się z kim zgadza czy nie, ale czy
                          potrafi to swe zdanie udowodnić, a nie brnąć w głupoty. Ty nie
                          potrafisz.
                    • slawek-dwa-swiaty Re: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam : 11.04.09, 15:22
                      A mógłbys wytłumaczyć innym po co się wysilać skoro AKCEPTUJE SIĘ
                      SIEBIE?
                      Ty siebie jako grubaska nie akceptowałeś, ale to nie znaczy, ze
                      wszyscy tak muszą.
          • fuks0 Re: 170 i 70 kg 05.04.09, 02:41
            Mierzę 2 cm. więcej i dla mnie normą (tj. min. płaski brzuch) w liceum było
            80-85 kg. Teraz jest to pewnie (nie wiem nawet dokładnie ile obecnie ważę)
            troszkę więcej (od tamtej trochę rozrosła mi się klatka).

            Dla różnych ludzi, różna waga jest optymalna (zakładając nawet ten sam wzrost) -
            po prostu jedni mają więcej mięśni (które ważą sporo), mają grubsze kości, a
            inni wprost przeciwnie i dla tych osób optymalna waga będzie niższa niż dla tych
            pierwszych.
      • pepegi Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 09:08
        Im mniejsza waga, tym mniejsze
        > obciążenie i większa szansa na zdrowie.

        Panię mądralo, z twoich wywodów wynika, że więźniowie Auschwitz byli okazami
        zdrowia.
    • nangaparbat3 BMI i takie tam 28.03.09, 16:22
      Na moj rozum dobrze miescic sie w wyznaczonej przez BMI medycznej normie, a że
      ona jest całkiem szeroka, w tym jej miejscu, w którym czujemy sie dobrze.
      U mnie czsem 1-2 kg decydują, czy czuje sie lekka, czy ociezala - i to jest dla
      mnie wyznacznik zasadniczy, wyglad to juz sprawa sprawa drugorzedna.
      Jako mloda dziewczyna odkrylam na solarium ze bardzo szczuple kobiety mogą
      rewelacyjnie wygladac przyodziane - klopot sie robi po zdjeciu fatałaszkow,
      często az przykro patrzec.
      Sama waga tez jeszcze nie decyduje - wazne, ile w niej mieśni (cięższe), a ile
      tluszczu rozlewajacego sie na boki. No i jakie mamy kosci - moja corka zawsze
      wygladala na lekką jak piorko, zabawnie było patrzec, kiedy ktos ze znajomych
      czy dalszej rodziny podnosil ja w gorę - zaskoczenie na twarzy nie do przecenienia.
      • chalsia Re: BMI i takie tam 28.03.09, 22:31
        > Sama waga tez jeszcze nie decyduje - wazne, ile w niej mieśni
        (cięższe), a ile
        > tluszczu rozlewajacego sie na boki. No i jakie mamy kosci - moja
        corka zawsze
        > wygladala na lekką jak piorko, zabawnie było patrzec, kiedy ktos
        ze znajomych
        > czy dalszej rodziny podnosil ja w gorę - zaskoczenie na twarzy
        nie do przecenie
        > nia.
        >

        no właśnie.
        Ja mam np. mocny kościec i spore mięśnie. Kiedyś po 2 tyg wakacjach
        z maksymalną iloscia wszelakiego ruchu i jedzeniem ok. 1000 kal,
        przy wadze 62 kg i wzroście 163 cm poszłam sobie do jednego z
        topowych fitnes klubów zbadać poziom tkanki tłuszczowej, bo nie
        mogłam sie pozbyć fałdki na brzuchu. Oczywiście BMI był w normie.
        Pani doktor robiła mi badanie dwa razy, bo nie mogła uwierzyć w
        wynik - a pokazywał on, ze zawartośc tkanki tłuszczowej była 12%
        (średnia dla kobiet - o ile pamiętam - od 18 do 26%). Minimum
        fizjologiczne wynosi 10% (to taki tłuszcz, który podtrzymuje i
        amortyzuje narządy wewnętrzne).
        Czyli składałam się właściwie z samych kości, mięsni i skóry :-))
        Ergo - waga i wzrost (o ile mieszczą się w normie BMI) same w sobie
        o NICZYM nie świadczą.
        • chalsia Re: BMI i takie tam 28.03.09, 22:32
          > (średnia dla kobiet - o ile pamiętam - od 18 do 26%).

          erreta - winno być:
          norma zawartości tkanki tłuszczowej dla kobiet 18-26% (o ile dobrze
          pamiętam)
        • july-july Re: BMI i takie tam 03.04.09, 11:26
          Kiedys z koleżanką zrobiłyśmy taki pomiar % tłuszczu.
          Ja - 163 cm, 50 kg i 16%, ona 174 cm, 50 kg i około 21%.
          • tygrysio_misio Re: BMI i takie tam 04.04.09, 22:35
            z tego co sie orientuje, to dla 173 ponizej 54-55 zaczyna sie niedowaga
            • july-july Re: BMI i takie tam 08.04.09, 14:06
              Tak, bo ta koleżanka z takich bardzo szczupłych jest, juz tak ma, że
              tyle waży i wyglada szczuplutko.
              • tygrysio_misio Re: BMI i takie tam 08.04.09, 19:42
                mialam taka w ogolniaku w klasie.... chudziutka niby..bez cycek czy tylka.. ale
                jak zakladala te swoje spodenki ledwo za tylek na wf to jej sie nogi trzesly jak
                galareta.. sam tluszcz i kosci
    • jane-bond007 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:47
      skozystalam z tego kalulatora w Fabryce Diet i smiech mnie ogarnął

      wychodzi ze 164cm i od 50 do 67 kg to waga prawidlowa...

      ja waze 50 i jak przytyje 4 kg co zdazylo mi sie raz w zyciu to juz
      mi bylo ciezko :/ nie mowiac ze nie moglam zapiac 80% spodni jakie
      posiadam
      cos mi sie tutaj nie zgadza ;)
      • nangaparbat3 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 16:59
        No cóż, widac wskaźniki medyczne bardziej są tolerancyjne niz nakazy mody.
        proponuje wiecej poczucia humoru i tolerancji - dla siebie samej też.
        • jane-bond007 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:11
          dzieki dzieki za rady, a dlaczego zyczysz mi wiecej poczucia i
          tolerancji? czyzby moj wpis tchnął rozpaczą, jakims brakiem
          akceptacji i nietolerancją?
          nie sądzę :) dla mnie mozecie byc gruba i chude, brzydkie i ladne -
          mnie to jest obojetne ;)
          a 17 kg to jak widac niezle widelki - dlatego o tym napisalam, ja
          przytylam 4 kg i juz to czulam a tu takie granice...
          • naparstnica_purpurowa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:29
            jane-bond007 napisała:

            > a 17 kg to jak widac niezle widelki

            otóz to - WIDEŁKI - można być zdrową osobą, która na dzisiejsze
            standardy ESTETYCZNE jest po prostu gruba. Ale z MEDYCZNEGO punktu
            widzenia jest ok.

            > - dlatego o tym napisalam, ja
            > przytylam 4 kg i juz to czulam a tu takie granice...

            No pewnie,ze czułaś, bo PRZYBRAŁAŚ na wadze. Ale ktoś przy Twoim
            wzroście może stale wazyć 10kg więcej i być w doskonałej formie. I
            lekarz nie uzna go za otyłego,ani nie każe mu nic zrzucać.
            • jane-bond007 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:41
              Naparstnico czy jak pisalam gdzies ze ktos jest chory albo za gruby?
              o co CI chodzi?

              nawet napisalam smiechem zartem ze: cos mi sie tu nie zgadza ;) bo
              te przeliczenia do tego jak liczymy kilka kg sprawia ze temat wagi
              jest w sumie zabawny - mnie 4 kg przeszkadzaly a komus innemu 15 nie
              bedzie wadziło, jedna uwaza i napisze ze autorka jest gruba a druga
              ze ok
              wiec nie tlumacz mi co i jak bo mnie naprawde nie obchodzi czy ktos
              ma faldy czy kosci i jak to sie ma do jego zdrowia czy urody - jego
              sprawa, jego zycie i jego samopoczucie

              przeszkadza mi tylko jesli w towarzystwie mowi mi sie: jedz cos!
              jestes taka chuda ;) tak, cos takiego mi przeszkadza i czuje sie tym
              lekko zazenowana, natomiast wszytskie grubaski moga sie cieszyc bo
              nikt im nie powie: nie jedz!
              ot przewaga grubasek nad chudzinami
              • naparstnica_purpurowa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:52
                jane-bond007 napisała:

                > Naparstnico czy jak pisalam gdzies ze ktos jest chory albo za
                gruby?

                Nie,ale dziwisz się,że przy Twoim wzroście można wazyć 67 kg i być w
                normie.
                Chyba wszyscy mamy jakieś dziwaczne spojrzenia na swoje ciała, bo
                kiedy przy 170cm ważyłam 62 kg, czułam się "duża" (choć się nie
                odchudzałam). Tymczasem jest to moja waga "idealna"wg wszystkich
                żródeł papierowych i internetowych. Gdybym przytyła jeszcze 10(!)
                kilo - przekroczyłabym dopiero normę BMI dla mojego wzrostu.
    • deodyma Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:04
      to jeszcze nic:)
      mnie rozwalaja watki odnosnie wagi, gdzie kobiety ciezarne pisza np " co mam
      jesc w ciazy, zeby sie nie roztyc..."
      byc szczuplym bez wyrzeczen, to jest cos:)
      a jak ktos sie katuje dietami, zeby tylko wazyc 50 kg, to juz jest cos nie tak:)
    • angazetka Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:11
      Będę jeszcze większym dziwem: ważę 61 kg przy wzroście 158 cm i nie
      chciałabym ważyć mniej - noszę rozmiar 38 (sporadycznie 36), mam
      spory biust, biodra i uda i taka się sobie podobam. Taka jestem
      dziwna, co poradzić ;)
      • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:26
        Duży biust powiadasz... mniam .... :) wiekszość Pań uważa mnie za buca co
        nienawidzi otyłych Pań, ale to nieprawda moje drogie Panie. Ja nie cierpię tego
        jak ktoś się oszukuje, a duży biust i porządny zadek? lubię, bardzo lubię :)
        • naparstnica_purpurowa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 17:41
          mareczekk77 napisał:

          > Duży biust powiadasz... mniam .... :) wiekszość Pań uważa mnie za
          buca co
          > nienawidzi otyłych Pań, ale to nieprawda moje drogie Panie.

          MARECZKU, BĄDŹ KONSEKWENTNY
          Kiedy napisałam,ze kobieta przy wzroście 170 cm i wadze 70 kg waży
          prawidłowo i nie jest wielorybem, to mnie wyśmiałeś,ze to kanon
          urody dla Eskimosów.
          Teraz dziewczyna pisze,że waży 61kg przy wzroście 158 cm (BMI niemal
          identycznej jak u mojego przykładu, wyśmianego przez ciebie, czyli
          ponad 24),a Ty piszesz,że to jest apetyczne?

          Zarówno Angazetka jak i moja "przykładowa" dziewczyna są prawidłowo
          zbudowane. Mają biusty, pupy i sporą "podkładkę" tłuszczyku,ale są
          zdrowe i ważą NORMALNIE.
          Wbij to sobie do głowy po prostu.
          • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 02.04.09, 23:39
            Naparstnico kochana :)

            Waga 70kg przy 170cm jest prawidłowa jeżeli kobieta ma wielki biust i cieżki
            kościec. Napisałem że lubię duże Panie, bo bardzo lubię ale w ars amandi, tak
            samo jak lubię prowadzić duże samochody, panowanie i kontrolowanie większej masy
            daje mi większą satysfakcję. Natomiast do związku chcę kobietę szczupłą bo lubię
            prowadzić aktywny tryb życia, i chcę mieć zdrowe dzieci które będą zadowolone z
            atrakcyjnej i szczupłej mamy a nie spoconego kaszalota, a za kilkanaście lat po
            szpitalach biegać do żony co zawału dostała, albo mieć kochankę bo żona co nie
            umiała się powstrzymać przed podjadaniem, od wielkiej masy ma żylaki na których
            widok mdleję z obrzydzenia a przecież pokochać się czasem trzeba. Egoistyczne co
            piszę, prawda? no i co z tego, a kobiety wybierajac wysokich i bogatych samców
            nie są egoistyczne? ja też mam prawo wyboru, i wybieram szczupłość :)

            Nic nie pisałem o żadnym kanonie urody co mi sugerujesz, wkleję Ci co napisałem
            "idealna waga to to jest ale gdzieś na Antarktydzie dla Eskimoski w mrozach, ale
            na Boga, nie w Europie :)" oznacza to że przez mrozy tłuszcz jest im potrzebny
            do energii i akumulowania ciepła, a w Europie ze względu na niższe temperatury
            jest to zbędne.
            • agpagp Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 09:45
              OMG
              tylko kobiety większe mają żylaki??
              serio?? nie wiedziałam !!! a ja zawsze myślałam że to z powodu złego przepływu
              krwi kiedy człowiek ( bo i faceci mają) za dużo stoi lub siedzi a nawet zakłada
              nogę na nogę.
              Weź się stuknij albo poczytaj trochę literatury . Albo jeszcze lepiej. idź tam
              gdzie usuwa się żylaki i zobaczysz jakie kobiety przychodzą na zabiegi.
              • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 10:18
                Prosiłbym jednak otyłe Panie o jakąś kulture wypowiedzi, bo zaczyna si tu robić
                ściek. Nie lżyjcie mnie, tylko naukowców i lekarzy medycyny którzy odkryli przed
                wami dwie straszne prawdy - ze jak się je to się tyje, oraz że duże obciążenie
                niszczy organy wewnętrzne kręgosłup, ścięgna itd.

                Ja naprawdę lubię duże dziewczyny, fajnie falują w łóżku jak się już rozbuja je,
                uważam że często są znacznie weselsze i pogodniejsze od zestresowanych
                chudzielców, ale na Boga, uciekam jak najdalej od tych które oszukują same
                siebie. Oszukuje siebie, oszuka i mnie, nie szanuję takich ludzi. Moja koleżanka
                z tego forum, jest duża, wie że za dużo je, ćwiczyć jej się nie chce, ale nie
                wmawia nikomu że to wina genów. I dlatego ją lubię. Proste.
                • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 12:36
                  Marku, nikt Cię nie lży, ale strasznie prosto myślisz, jak na 30-
                  latka, a życie nie jest czarno-białe. Przeważnie każda młoda kobieta
                  jest szczupła, ale potem to różnie bywa, bo ciąża, bo hormony,
                  siedząca praca, choroby np.cukrzyca, a po 30r.ż. drastycznie spada
                  metabolizm, i ze szczupłej żonusi robi się taki kaszalot np.
                  160/65:) Zresztą nawet normy wagowe są inne dla młodych i dla
                  starszych. Zagłodzisz ją, żeby schudła? A jak się nie da?
                  Rozwiedziesz się, bo nie jest taka, jak przed ślubem?
                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 15:29
                    Vienetto - przeczytaj poprzednie posty, i zaczyna się lżenie ponieważ śmiem
                    twierdzić że mniej jedzenia i wiecej sportu daje więcej zdrowia i sie chudnie.
                    Co to znaczy proste myślenie, bo nijak tego nie rozumiem? ok, ciąża, hormony,
                    lenistwo, ok ale jak ktos tyje to na Boga niech nie twierdzi że to jest sexy,
                    zdrowe czy wskutek samych genów bo to jest bujda. Boże, jak dorosłe kobiety po
                    studiach mogą pisać tak niedojrzałe emocjonalnie i infantylne bajeczki? :) ja
                    nie mam racji, ok, ale lekarze, fizycy, chemicy też nie mają? :)
                    • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 15:50
                      Nie to co ładne, tylko co się komu podoba:) A poza tym, w ogóle nie
                      odniosłeś się do treści mojego postu:(
                      Proste myślenie to takie myślenie życzeniowe i przepraszam, ale
                      egocentryczne, jakie przedstawiasz. Więcej sportu, mniej
                      jedzenia...Dobrze, ale przy pracy siedzącej i dzieciach jest to
                      trudne... A zarabiać trzeba, i dzieci tez potrzebują aby
                      np.sprawdzić im lekcje, porozmawiać, spędzić czas (nie pisz mi
                      tylko, że można pójść na rower albo do siłowni, bo są jeszcze inne
                      obowiązki domowe). Albo choroba - trzeba być w domu i siedzieć
                      tygodniami z dzieckiem, albo sama kobieta jest chora np. na depresję
                      poporodową, co część facetów uznaje za fanaberie.
                      Marku, życie nie składa się z dbania o siebie, tylko jest wypadkową
                      wielu różnych zmiennych. Wybranie życia w rodzinie wiąże się z
                      podjęciem na siebie możliwości jakiś kosztów i strat - np. straty
                      wagi, albojej nabycia:)
                      Co zrobisz, jak twoja szanowna małzonka przytyje z powodów
                      wymienionych przeze mnie? i nie będzie mogła schudnąć - bo w wieku
                      późniejszym jest to trudne.
                      • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 15:57
                        Vienetto, ależ wcale nie trzeba chodzić na siłownię. Siedząc teraz napisam
                        mięśnie brzucha, zrobienie 33 pompek to półtorej minuty, każdy mięsień w ciele
                        można napisać i właśnie ja tak mam ładne ciało. No proszę, chcesz mi wmówić ze
                        te spaślaki co całe dnie siedzą przed TV w domu nie mają ani chwili na brzuszki?
                        kogo chcesz oszukać? :))))) ani jednej minutki w ciągu dnia nie mają???? :))))

                        Co to znaczy że nie będzie mogła schudnąć moja małżonka? to jest oksymoron dla
                        mnie :) wiesz, fizyka mówi tak - żeby ciało wyprodukowało energię czyli ciepło i
                        energię dla mięśni do pisania całymi dniami paluszkami na forum, musi mieć
                        paliwo którym jest jedzenie. Jeśli zmniejszymy ilość paliwa, organizm zacznie
                        spalać zapasy, jeśli damy wiecej paliwa, odłoży zapasy. Tak mówi nauka. Jeśli Ty
                        moja droga, i inne otyłe Panie twierdzicie inaczej to proponuję jak najszybciej
                        biec do urzędu patentowego, ponieważ właśnie wymyśliłyście perpetuum mobile -
                        maszynę która działa wiecznie, bez dostarczania energii.

                        Ale to nic. Polskie Panie wymyśliły cos znacznie więcej. Otóż jeśli się wsłuchać
                        w ich narzekania, to okazuje się że paliwa nie wlewają, a mechanizm jeszcze
                        tyje! olaboga! Einstein, Marconi, Tesla, wszyscy bledną przy Polskich otyłych
                        Paniach po prywatnym marketingu i zarządzaniu....
                        • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 16:18
                          mareczekk77 napisał:

                          Jeśli T
                          > y
                          > moja droga, i inne otyłe Panie twierdzicie inaczej to proponuję
                          jak najszybciej
                          > biec do urzędu patentowego, ponieważ właśnie wymyśliłyście
                          perpetuum mobile -
                          > maszynę która działa wiecznie, bez dostarczania energii.
                          >
                          > Ale to nic. Polskie Panie wymyśliły cos znacznie więcej. Otóż
                          jeśli się wsłucha
                          > ć
                          > w ich narzekania, to okazuje się że paliwa nie wlewają, a
                          mechanizm jeszcze
                          > tyje! olaboga! Einstein, Marconi, Tesla, wszyscy bledną przy
                          Polskich otyłych
                          > Paniach po prywatnym marketingu i zarządzaniu....



                          Ha Marku, jak widać, nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytania i
                          jeszcze w dodatku mnie obrażasz (czy znasz moje wymiary itp, nawet
                          nie wiesz, jak wyglądam). Twierdzisz, że ciebie lżą, ale sam nie
                          potrafisz zachować kultury. Jesteś żenujący, o czym przekonuję się
                          po raz kolejny. Spadaj do swojego wirtualnego świata, w którym z
                          wirtualnej laski ściągasz wirtualne stringi. OMG, co za żałosny
                          poziom.
                          • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 16:37
                            Vienetto - odpowiedziałem na Twoje pytanie, ale rozszerzę wypowiedź. Jeśli moja
                            ukochana kobieta by tyła, to bym postarał się żeby wykaraskała się z choroby
                            ponieważ ją kocham. Są siłownie, baseny, rower, rolki, mniejsze porcje jedzenia,
                            można odstawić węglowodany i słodycze. Można? jasne że można, trzeba tylko
                            chcieć. A moja żona która mnie kocha, chce bym bym szczęśliwy i cierpi widząc że
                            nie podoba mi się jej ciało, wiec chce cos ze sobą zrobić, ja ją kocham więc jej
                            w tym pomogę. W zwiazku gdzie jest prawdziwa miłość, ludzie się wspierają i
                            pomagają sobie nawzajem. Więc to bym zrobił właśnie.

                            No i zaczynasz mnie obrażać że jestem żenujacy, żałosny itd. W nastepnych
                            postach proponuję użyć ogranych na forum - płytki, pusty, egoista, du..pek,
                            gó...arz, hit - pacynka, pala..nt :) Co do Juli Rutowicz, domyślam się ze to
                            miało być śmieszne? miałem po tym upaść, tarzać się po dywanie i skowyczeć w
                            poczuciu upokorzenia? :) no niestety, ja się tylko śmieję z Twoich mechanizmów
                            obronnych :)

                            Wiesz ze mam rację, która jest niewygodna z Twoją. Wiec zamiast zmienić swoje
                            błędne zdanie (ale nie na moje, a na teorie naukowców, fizyków, lekarzy)
                            wyzywasz, obrażasz itd. Tak szczerze, to żal mi Ciebie, gdybyś była moją
                            systematyczną czytelniczką, byś wiedziała jak bardzo takie mechanizmy obronne
                            niszczę człowiekowi życie :)
                            • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 17:47
                              No i zaczynasz mnie obrażać że jestem żenujacy, żałosny itd. W
                              nastepnych
                              postach proponuję użyć ogranych na forum - płytki, pusty, egoista,
                              du..pek,
                              gó...arz, hit - pacynka, pala..nt :)

                              Ty pierwszy zacząłeś mnie obrażać, ja odpowiedziałam pięknym na
                              nadobne:) Tobie wolno, a mnie już nie? I ty twierdzisz, że ja ci
                              każę uznać moje poglądy za obowiązujące?
                              Zastanowiłeś się czasami, dlaczego tyle osób ma na twój temat tak
                              zgodną opinię?


                              Tak szczerze, to żal mi Ciebie, gdybyś była moją
                              systematyczną czytelniczką,


                              Przykro mi Marku, ale nie czytuję głupot, a w dodatku ten infantylny
                              nick szczególnie mnie do tego zniechęca.

                              A w ogóle wiesz, co to jest rodzina, miłość i lojalność - to ja ci
                              powiem, że to coś więcej niż waga.
                              • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 17:59
                                Nie obraziłem Ciebie, ale w amoku walki o udowodnienie mi że sadło bierze się z
                                kosmosu a nie z jedzenia tego nie zauważyłaś.

                                Tak, zastanowiłem się, i doszedłem do dwóch wniosków - dawniej wszyscy wierzyli
                                że ziemia jest płaska, a Ci co sądzili inaczej zostali uznani za wariatów. Ale
                                ja nie dokonuję rewolucyjnych twierdzeń, tylko powtarzam to dowiedzieli się
                                naukowcy, lekarze i fizycy których uważasz prawdopodobnie za durni.

                                Drugi wniosek jest taki, że z tego forum mam wielu przyjaciół którzy
                                niekoniecznie muszą brać udział w takich dyskusjach, gdzie rozżalonej kobiecie
                                trzeba po kilkanaście razy pisać ze białe jest białe.
                                • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 18:17
                                  mareczekk77 napisał:

                                  > Nie obraziłem Ciebie, ale w amoku walki o udowodnienie mi że sadło
                                  bierze się z
                                  > kosmosu a nie z jedzenia tego nie zauważyłaś.

                                  Obraziłeś, obraziłeś i w dodatku nawet tego nie zauważyłeś??? To nie
                                  brzmi dobrze w kontekście tego, co mi próbujesz udowadniać poniżej
                                  hahaha


                                  >
                                  > Tak, zastanowiłem się, i doszedłem do dwóch wniosków - dawniej
                                  wszyscy wierzyli
                                  > że ziemia jest płaska, a Ci co sądzili inaczej zostali uznani za
                                  wariatów. Ale
                                  > ja nie dokonuję rewolucyjnych twierdzeń, tylko powtarzam to
                                  dowiedzieli się
                                  > naukowcy, lekarze i fizycy których uważasz prawdopodobnie za durni.

                                  A ja na dodatek twierdzę, że Ziemia jest okrągła, a bieguny są dwa O!


                                  >
                                  > Drugi wniosek jest taki, że z tego forum mam wielu przyjaciół
                                  którzy
                                  > niekoniecznie muszą brać udział w takich dyskusjach, gdzie
                                  rozżalonej kobiecie
                                  > trzeba po kilkanaście razy pisać ze białe jest białe.

                                  Biedaku, ktoś w ciebie może mierzy gumką od stringów (rozmiaru XXL),
                                  że MUSISZ tu pisać i cokolwiek tłumaczyć rozżalonym kobietom? Jak ty
                                  się poświęcasz, szkoda że mało kto to docenia (tylko ci wirtualni
                                  przyjaciele, co nie pospieszają z odsieczą, bo są wczytani w twój
                                  blog).
                                  Fajnie tak ponajeżdżać na kogoś, prawda???:)
                                  Buziaczki, wsadź stringusie do kieszoneczki Mareczku i wrzuć na
                                  malutki luzik, jesteś taki oczytaniutki w tych pseudonaukowych
                                  książeczkach, że nie pojmę twego toku rozumowania, ale mam nadzieję,
                                  że zasłużę na wybaczonko:) paaaaaaa
                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 20:17
                                    Vienetta, wybacz ale dalsza dyskusja z Tobą już przekracza moje możliwości, nie
                                    przyjmujesz do wiadomości najprostszych faktów z dziedziny dietetyki i medycyny,
                                    szkoda mi palców po prostu, papa.
                                    • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:09
                                      Rzeczywiście przekracza:)
                                      A mi się nie podoba twój bardzo obcesowy sposób oceniania ludzi.
                                      Wydaje ci się, że jesteś fajny, a jesteś po prostu chamski.
                                      • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:21
                                        Jak na razie to wy jesteście prymitywne w słowie, i gdybyście mogły nie wątpie
                                        że w czynie. Zobaczcie jak się do mnie zwracacie, aż tak was boli to że piszę ze
                                        schudnięcie jest możliwe ograniczeniem jedzenia?
                                        • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:31
                                          Jak to było z tym kotłem i garnkiem? Sam zacząłeś po chamsku a teraz płaczesz ze
                                          inni są dla ciebie niemili. Grzechotkę może?
                                        • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:31
                                          Przypominam ci, że ty zacząłeś, bo wypowiedziałeś się na temat mojej
                                          otyłości i zaocznych studiów:), chociaż nic o moim wyglądzie nie
                                          wiesz. Głęboko w zadku mam twoje opinie na mój temat, ale nie
                                          pozwolę abyś mnie traktował jak swoją panienkę, co ją wsadzasz na
                                          wagę i kontrolujesz. I przestań o tym jedzeniu, bo wygląda to na
                                          jakąś fobię. Wszyscy to już słyszeli i przyjęli do wiadomości,
                                          dyskusja się rozwinęła a ty ciągle to samo. Tak ci przeszkadzają
                                          grubasy na ulicy? To się patrz w drugą stronę:) Nie wywołuj u
                                          normalnych kobiet poczucia winy z powodu ich tuszy. I jeszcze raz
                                          powiem, że zdecydowanie więcej widzę na ulicach anorektyczek, niż
                                          grubasów.
                                          • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:39
                                            Aha, rozumiem że jestes po prywatnych studiach i to Cie zabolało?

                                            Wklejam Ci co napisałem:
                                            Ale to nic. Polskie Panie wymyśliły cos znacznie więcej. Otóż jeśli się wsłuchać
                                            w ich narzekania, to okazuje się że paliwa nie wlewają, a mechanizm jeszcze
                                            tyje! olaboga! Einstein, Marconi, Tesla, wszyscy bledną przy Polskich otyłych
                                            Paniach po prywatnym marketingu i zarządzaniu....

                                            To nie było personalnie do Ciebie, do Ciebie było przedtem, a to było ogólne.
                                            Przeczytaj, nie obraziłem Cię bo miło sobie rozmawialiśmy, i szkoda że
                                            zaczęliśmy walczyć o taką głupotę.
                                            • vienetta Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:49
                                              Owszem, jestem po prywatnych studiach:)ale z ekonomii. I
                                              rzeczywiście uważam, że prywatne studia są gorsze, ale jak ktoś chce
                                              to i te będą dobre. Niestety nie miałam okazji inaczej, bo w wieku
                                              19 lat urodziłam dzieci:)
                                              A napisałeś to: "Jeśli Ty
                                              moja droga, i inne otyłe Panie" itd. to raczej było personalnie,
                                              chyba ze ja nie czaję po polsku.
                                        • july-july Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 05.04.09, 12:39
                                          Nasz upośledzony umysłowo Mareczek, który nie pójdzie od pracy przez problemy
                                          jelitowe, może jeździć 2 godziny na rowerze i biegać. Coś ta choroba bardzo
                                          wybiórczo utrudnia życie. A może to wrodzona tępota i odwrotnie proporcjonalne
                                          do niej ego nie pozwalają mu znaleźć pracy? Bo nasz niekumaty miszcz z
                                          wykształceniem średnim gdzieś pisał, że do pracy za 1500 zł nie pójdzie. Bo za
                                          głupotę powinni więcej dawać, a on się męczył nie będzie.
                                          Matko jedyna, jak ja gardzę takimi żałosnymi, bezjajecznymi dupkami.
                                          Popłacz se teraz chłopczyku jaka prymitywna w stosunku do ciebie jestem.
                                          • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 06.04.09, 18:30
                                            Nie rozumiem czemu się tak oburzyłyście moim rzekomym szowinizmem. Moja ostatnia
                                            dziewczyna była w pracy cenionym managerem, i teraz pewnie zostanę uznany za
                                            chwalipiętę, ale z racji pracy i zainteresowań miała przyjaciół we Francji,
                                            Brukseli, w całej Europie, i nie przeszkadzało jej to zaszyć mi spodni które
                                            rozprułem, zrobić dobre jedzenie, i zrobić kilka innych rzeczy które mi średnio
                                            wychodzą, za to dla mnie nie było najmniejszego problemu by zrobić jej coś w
                                            domu, czy zająć się jej samochodem bo akurat jej to średnio wychodziło, nie
                                            wspominam o profesjonalnym masażu na życzenie, który to masaż dość dobrze
                                            opanowałem :) I teraz widzę niunię w wyobraźni jak się śmieje z tych posądzeń
                                            nerwowych wystraszonych kobiet, o szowinizm. Otóż moje drogie Panie, dla wielu
                                            Pań z klasą zajęcie się swoim facetem to radość, a nie niewolnictwo. Podkreślam
                                            - zawsze się odwdzięczam ZAWSZE.

                                            July july - Sądzę ze jakakolwiek moja odpowiedź na Twój post, nie jest
                                            koniecznie, ten post sam w sobie jest genialnym pokazem Twojego, mam nadzieję że
                                            tylko aktualnego, stanu psychicznego :)


                                            Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/
                                            • wrr2 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 06.04.09, 23:08
                                              Mareczku, czy ty w ogóle jesteś w stanie odpowiedzieć na temat, odnosząc się do
                                              postu, na który odpowiadasz, a nie do wymyślonych teorii spiskowych? Czy to dla
                                              super-hiper-wielkiego pisarza zbyt trudne?

                                              A za chwalipiętę zostałeś uznany już dawno, bo chyba w każdym wątku (w każdym
                                              razie we wszystkich na jakie trafiłam) przechwalasz się jaki to jesteś cudny,
                                              piękny i wspaniały. A jak nie ty to twoje ex. Żałość.
                                              • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 00:08
                                                A dlaczego niby mam się nie lubić? czy jeśli tak jak Ty i Twoje koleżanki będę
                                                się uważał za intelektualną pacynkę (!) to czy wtedy polubisz i zaakceptujesz
                                                mnie? :) czy to naprawdę tak boli przeczytać ze moja dziewczyna była na bardzo
                                                wysokim poziomie? czemu Cię to boli? naucz się perfekt kilku języków, zrób dwa
                                                państwowe kierunki, bądź miła i życzliwa dla innych i będziesz tak jak Ona :)
                                                • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 00:11
                                                  Maruś, ale to wątek o wadze jest, nie o tym jakie kierunki, jezyki, uprzejmosci
                                                  i inne przymioty posiadała Twoja była oraz nie o tym, jak Ty to fajnie i madrze
                                                  piszesz ^^"
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 00:15
                                                    Ok, pomyliłem się ponieważ odpowiedziałem w tym wątku na zagadnienie poruszane w
                                                    watku o czyszczeniu spodni które zabrudziłem na rowerze. Pisałem nie będąc u
                                                    siebie, stąd ta pomyłka - a więc tam napisałem ze szkoda ze nie mam dziewczyny,
                                                    z myślą że by mi te plamy po oleju wyczyściła, i zebrałem literackie manto za
                                                    to. Tu na nie odpowiedziałem a za moją pomyłkę przepraszam.
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 00:35
                                                    Jak by nie było - te wątki raczej nie służą opowiadaniu, jaka to wspaniała była
                                                    pani lub jaki Ty jesteś wspaniały.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 01:19
                                                    A niby czemu nie? :) uwaga, teraz usiądź, zaciśnij mocno zęby, już? ok. - jestem
                                                    wspaniały facet :)))))) i jak? mocno boli? :))) no to teraz przyłożę z grubej
                                                    rury. Gotowa? łokej. Jestem mądry, przystojny, inteligentny, uroczy, silny,
                                                    świetnie piszę (ho, ho, ale się zlecą sępy zaraz :) ) błyskotliwy, zaradny,
                                                    ładnie zbudowany, zdrowy psychicznie (ale będzie jatka :) ) i reasumując a,la
                                                    Wiśniewski Michał, jestem jaki jestem lol :)
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 01:21
                                                    I w związku z tym, to co?
                                                  • july-july Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 08:29
                                                    raohszana napisała:

                                                    > Maruś, ale to wątek o wadze jest, nie o tym jakie kierunki,
                                                    > jezyki, uprzejmosci i inne przymioty posiadała Twoja była oraz nie
                                                    > o tym, jak Ty to fajnie i madrze piszesz ^^

                                                    Ja bym raczej powiedziała, że wątek jest o wadze, a nie o urojeniach
                                                    Mareczka i jego zaburzeniach psychicznych.

                                                    Ale zabawnie zaczyna sie robić - bezrobotny, niezbyt atrakcyjny,
                                                    niemęski, leniwy, nieinteligentny, niewykształcony Mareczek z
                                                    problemami emocjonalnymi i jego dziewczyny - o wyglądzie modelek,
                                                    gospodarnosci mamusi oraz wykształceniu, umiejętnościach i pozycji
                                                    zawodowej co z nóg zwalają.:DDD
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 14:29
                                                    July - ja pracuję kilka godzin dziennie na pełnej koncentracji, przystojniejszy
                                                    jestem troszeczkę od diabła a tyle wystarczy, bo facet ma być uczciwy, odważny i
                                                    z jajami a nie model z żurnala. Te umiejętności czyli znajomość języków itd., co
                                                    zwalają Cię z nóg, to nie taka straszna rzecz, wystarczy trochę posiedzieć i się
                                                    pouczyć zamiast siedzieć i płakać na forum jaki świat jest okrutny bo Cię nie
                                                    docenia, polecam.

                                                    A może Ty pokaż swoje zdjęcie? zmieści się w 500kb Twoja pełna miłości i
                                                    serdeczności postać? :)
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 19:06
                                                    Maruś, ale co Ty chcesz tu udowodnic? Ze jestes naj i mamy równać do Ciebie? Czy
                                                    co, bo jakoś ciężko zrozumieć o co Ci tak naprawde chodzi, skoro okraszasz
                                                    wszystko opisami swojej wspaniałości ^^
                                                    Ja nie będę, bom sama naj :P
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 01:30
                                                    O co mi chodzi? między innymi o to, żeby wykształcone otyłe Panie wreszcie
                                                    uznały że ich tłuszcz nie wziął się z powietrza a z jedzenia i braku ruchu. To
                                                    taki mój cel którego wiem ze nie osiągnę bo znani naukowcy i lekarze próbują od
                                                    lat oswiecić społeczeństwo i kobiety nadal im nie wierzą, więc co mogę ja, mała
                                                    myszka w sumie :) Ludzie kochają się oszukiwać. Ale przynajmniej pobadam trochę
                                                    mechanizmy obronne zafałszowujące rzeczywistość, i pośmieję się bo rozmowa z
                                                    kobietami często przypomina jako żywo Mrożka, człowiek nie wie czy sen to czy
                                                    jawa :)))) szereg tych reakcji Pań stąd przypomina mi taką opowiastkę A. De
                                                    Mello o kobiecie którą wygnano ze wsi, a która uważała że jej kogut sprawia
                                                    rannym kukuryku że słońce wschodzi. Będąc na wygnaniu cieszyłą się że wioska
                                                    zostaje w ciemności w zemście za jej wygnanie. I tu jest tak samo. Niewygodne
                                                    fakty - reakcja agresywna, a ten kto mówi o faktach jest natychmiast znieważany
                                                    i mieszany z błotem, bo wtedy i jego fakt staje się znieważony i nieistotny.

                                                    Tylko ze kobieta stosująca te wyparcie ze świadomości, nie widzi skutków tego,
                                                    tyje, brzydnie, faceci uciekają a ona uznaje że to wina ich płytkości że nie
                                                    dostrzegają jej głębi i duchowości ha ha ha. I to się pogarsza, ponieważ ona nie
                                                    widzi problemu, nie chce go widzieć. Woli płakać po nocach i modlić się o śmierć
                                                    dla złych egoistycznych samców :) i tak samo jak większość grubasów robią
                                                    palacze, alkoholicy, ćpuny, ten sam mechanizm obronny. A potem płacz, jak zwykle :)
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 11:32
                                                    To Ty taki misjonarz, co to sie daje znieważać za sprawę, taaa?
                                                    A nie przyszło Ci nigdy do głowy, ze nie dla każdej najważniejsze jest
                                                    zainteresowanie płci męskiej jej ciałem, więc uciekających facetów nie podnoś do
                                                    roli argumentu - poza tym facet, ktory nie zainteresuje sie osobowoscia kobiety,
                                                    tylko zwiewa, to melepeta. Prawdziwy facet by ja poznał i zmotywował do zadbania
                                                    o zdrowie.
                                                    I wiesz co? Jakos nie znam zadnej kobiety otyłej, która by twierdziła, ze ma to
                                                    z powietrza - skąd Ty je wszystkie bierzesz, a?
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 20:40
                                                    Raohszana - wiele razy pisałem że nie o otyłość chodzi, a o to że osoby otyłe
                                                    wmawiają sobie że to się bierze z genów, hormonów itd, a nie od jedzenia i braku
                                                    ruchu. Jasne że facet powinien patrzeć na osobowość kobiety i jeśli jest otyła o
                                                    nią zadbać, jak najbardziej tak - ale jak to napisałem, kilkadziesiąt razy co
                                                    najmniej, to było że jestem żałosny, pusty i płytki. Tak samo jestem wrogiem nie
                                                    palenia a wmawiania sobie że palę bo lubię, albo ćpania - ćpam bo lubię.
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 21:26
                                                    Toż mowię - skad Ty bierzesz te wszystkie otyłe osoby, które sobie wmawiają, że
                                                    to geny i powietrze? Ja nie znam nikogo, kto by tak usprawiedliwiał nadwagę czy
                                                    otyłość. A Ty generalizujesz - "Bo otyli tak mówią"
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 21:35
                                                    No chyba żartujesz sobie z inteligencji ludzi którzy to czytają Rahoszana :)
                                                    wystarczy przeczytać tylko ten wątek, ale nie tylko, są jeszcze inne wątki w
                                                    których człowiek inteligentny przeciera oczy ze zdumienia. Na moim starym blogu,
                                                    które polecał onet na głównej stronie czyli artykuły u otyłości u kobiet, miałem
                                                    kilkaset komentarzy, w których za napisanie prostych dietetycznych prawd byłem
                                                    nie tylko obrażany, to jest już norma, ale także grożono mi i to poważnie.

                                                    Nie zastanawia Cię czemu kobieta z 40kg nadwagi zamiast zrobić sobie dietę,
                                                    grozi mi śmiercią? :)))))))
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 21:41
                                                    Powiedzmy, ze część osob faktycznie ma problemy z lekami/genami - i c, masz
                                                    pewność całkowitą, że wiesz kto dlaczego jest otyły?

                                                    Nie czytuję Twoich 'artykułów' wiec niespecjalnie wiem, co sie dzieje na Twojej
                                                    stronie, raz. Dwa - skad wiesz, ze to w ogole byla kobieta z nadwaga? W necie
                                                    umiesz przeswietlić wszystkich swym dziesiątym zmysłem? Jak dla mnie to trochę
                                                    za bardzo nakrecasz sie tym, co ludzie wypisują.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 21:51
                                                    Część osób ma problemy, jasne że tak, jakieś 0,05% ale jak zapytasz to okazuje
                                                    się że 99,999% Pań właśnie ma te problemy i to jest przyczyną otyłości, a nie
                                                    brak ruchu i dieta. Kiedyś mi czytelniczka napisała, wyśmieli ją bo była
                                                    wielorybem (jej słowa) na przyjęciu rodzinnym, załamała się, rzuciła słodycze i
                                                    wszelkie mączne potrawy na siłownię nie było jej stać więc codziennie
                                                    maszerowała po wiele godzin. Jak omdlewała to siadała na ziemi czy ławce jak
                                                    była, odpoczęła, i znowu marsz. Zacięła się, i po poł roku była laska.
                                                    Widziałem zdjęcia, znam dziewczynę, pomagałem jej poznać różne techniki kodujące
                                                    podświadomość. Mogła narzekać, płakać, ale nie, wolała być kimś. Miała straszne
                                                    problemy rodzinne, finansowe, wszystko się sypnęło, a po schudnięciu zaczęła
                                                    inne życie. Fajny facet, wiara w siebie, wreszcie zaczęła chodzić na dyskoteki i
                                                    się bawić, przestała być ofiarą skamlajacą i usprawiedliwiającą swoje łakomstwo
                                                    genami, a stała się zwycięzcą. I gdy ona wpisała się kiedyś u mnie na blogu,
                                                    inne Panie ją zbluzgały. Oczywiście ona się z tego śmiała, bo co można innego
                                                    zrobić w tej śmiesznej sytuacji? z jednej strony kobieta co wzięłą się z życiem
                                                    za bary i wygrała, z drugiej strony wrzeszczące, nienawidzące siebie i innych
                                                    ludzi grubaski które twierdzą że się nie da tego dokonać bo geny, hormony,
                                                    przemiana materii itd. I dlatego ja szanuję takich ludzi, a nie tych co się sami
                                                    oszukują. Proste, jasne i klarowne.
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 00:25
                                                    I Ty tak wszystkie panie przemaglowałeś, że wiesz, co mowia? Oraz wierzysz, ze
                                                    wszystko, co napisze Ci ktoś w necie?

                                                    Aha, wiesz - nie gloryfikuj tak szczupłosci, bo i bez niej mozna miec udane zycie.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 00:44
                                                    A Ty przemaglowałaś wszystkie Panie, że wiesz ze ja racji nie mam tylko Ty i
                                                    Twoje myślenie życzeniowe? ludzie którzy ze mną piszą to nie ot tak sobie piszą,
                                                    poruszam zawsze trudne tematy, to rodzi więź. Głupki są eliminowane na początku
                                                    przez mój wymyślny system odsiewania mętów od ludzi wartościowych. I tyle.
                                                  • raohszana Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 02:26
                                                    Zluzuj i doczytaj z pełnym zrozumieniem tekstu - tam nic nie było o posiadaniu
                                                    czy nie racji. Nie przyuwazyłes, co? :D

                                                    Dobra, uno mas - ani ja ani Ty nie przemaglowalismy wszystkich na tym swiecie,
                                                    wiec za wszystkich sie nie wypowiadac, teraz paniał?

                                                    Ten system to mnie zaciekawił, naprawdę.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 10:18
                                                    Cały czas rzecz jest o tym że ja tej racji nie posiadam, co jest śmieszne biorąc
                                                    pod uwagę że pracuję z ludźmi otyłymi którzy chcą zacząć nowe życie z dala od
                                                    tego syfu w którym żyli, a i sam byłem grubciem i udało mi się schudnąć.

                                                    A jeśli powiem że wszyscy ludzie mają przeważnie dwoje oczu to też nie mam racji
                                                    bo wszystkich nie widziałem? są pewne prawidła obowiązujące ludzką psychikę, i
                                                    one są uniwersalne, tak samo jak lekarz żeby leczyć chorobę nie musi na nią
                                                    chorować, prawda? taka prawdą jest to że dodatkowy tłuszcz na ciele przydaje się
                                                    jedynie w bardzo zimnym klimacie, a w każdym innym jest oznaką obciążenia
                                                    organizmu czyli choroby.

                                                    System jest banalny w sumie :)
                                                  • july-july Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 09:36
                                                    Nie zmieści się, przecież same grube baby są na świecie, ratuj sie
                                                    kto moze!!!:D

                                                    Oczywiscie im bardziej nie lubisz miszczunia, tym grubsza jesteś.:)
                                                  • zuzann-a Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 09:49
                                                    Ale wlasnie caly problem w tym Mareczku,ze Ty nie masz jaj.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 20:37
                                                    Zuzanna - Ty też nie masz jaj :) a nawet więcej - ja swoją teorię mogę
                                                    udowodnić, a Ty swojej jak to zwykle bywa przy ludziach co nie umieją
                                                    argumentować, a jedynie ubliżają, nie.
                                                • wrr2 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 07.04.09, 20:23
                                                  Jesteś aż tak głupi, że nie potrafisz odpowiedzieć na temat, czy tylko się
                                                  zgrywasz?

                                                  Poza tym naprawdę sądzisz, że kogoś ruszają twoje urojone ex? ROTFL Co najwyżej
                                                  pierdoły, które w kółko powtarzasz mogą się znudzić.
                                                  • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 01:31
                                                    Wrrr - sądzę ze Ciebie ruszają, nie widzisz tej agresji w swoim poście? nawet
                                                    Twój nick wskazuje na warczenie, na agresję której być może nie widzisz w sobie,
                                                    ale którą emanujesz. Cieżkie musisz Ty mieć życie dziewczyno, oj ciężkie i pełne
                                                    chaosu :)
                                                  • wrr2 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 23:54
                                                    Możesz sądzić co ci się żywnie podoba, w końcu błądzić jest rzeczą ludzką :)

                                                    PS Gratulacje po dłuuuuuuugich wysiłkach wreszcie udało ci się odpowiedzieć na
                                                    temat. Robisz postępy.
          • alexandra74 kalkulatory, przeliczniki... 03.04.09, 15:17
            a ja kiedyś przeczytałam, że jezeli pod łopatką złapiesz ponad
            centymetrowy wałek tłuszczu to warto zrzucić co nieco;)

            Wypełniając internetowy przelicznik chciałam wpisac w rubruce: jaka
            wage chcesz osiągnąc - 55 kg, program odmówił twierdząc, że chce
            osiągnąc niedowagę. Przy moich 167 cm 55 kg to nie jest niedowaga,
            ale waga jak najbardziej prawidłowa z podkreslona talią i lekko
            zaokraglonymi biodrami.
            • mareczekk77 Re: kalkulatory, przeliczniki... 03.04.09, 15:37
              Ja pod łopatką mam twardy jak skała mięsień motylkowy :) no cóż, ale ja nie
              narzekam na geny, hormony, pis i deszcze niespokojne tylko spokojnie, dzień w
              dzień pompki, brzuszki (spinam mięsień, nie robię brzuszków bo plecy mi
              wysiadają) co 3, 4 dni hantlem na biceps, worek bokserski, skakanka, wieczorem
              5, 10 minut joggingu (bardzo powolnego), zdejmuję koszulkę i widzę zachwycone
              spojrzenia aktualnie patrzącej Pani :) i wlaśnie dlatego że ja ciężko nad sobą
              pracuję, mam prawo powiedzieć że mi się Panie z tłuszczem na biodrach nie dość
              że nie podobają, tylko uważam za beszczelność że z brzuchem do kolan młoda
              kobieta wychodzi na ulicę. To nie geny, to lenistwo :)
              • raohszana Re: kalkulatory, przeliczniki... 04.04.09, 21:01
                Czyli ćwiczenia daja Ci prawo, taak? Dobre, podobuje mnię się, zapewne całej
                reszcie kolegów po fachu też się spodoba - jaka wolność słowa, toż PRAWO daje
                stan faktyczny, a nie prawny i jak ktoś ciężko nad soba nie pracuje [ w tym
                kontekscie fizycznie ] to swego zdania o otylosci i wadze wypowiedziec nie moze.
                Ty moze weź projekt ustawy napisz, coby otyle panie nie mogly z domu wychodzic
                na ulicę ;)

                P.s: Nie podoba mi sie Twoja klata i mojej Mamie tez, nie zachwycamy się :P
    • zloty.strzal Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 28.03.09, 22:52
      > Takim grubaśnym monstrum jestem np. ja, ale o dziwo i zgrozo!
      > nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem faceta, podobam się mężczyznom itd.

      Niech to dunder świśnie! Czy ty naprawdę jesteś tak pusta, że mierzysz wartość
      kobiety możliwością znalezienia faceta?
    • stinefraexeter Przestańcie schizować 28.03.09, 23:04
      A ja mam już dość czytania po raz tysięczny wątku na temat histerii wagowej jaka
      panuje na świecie.

      Kobiety, czy wy naprawdę nie macie już o czym myśleć? Wszystko już milion razy
      zostało wyjaśnione: umowność BMI, dystans jaki należy mieć do super lasek z
      forum, różnicach między wagą mięśni i tkanki tłuszczowej, itd.

      Wystarczy popatrzeć na wagę siatkarek albo instruktorek fitnessu. Te to dopiero
      są kaszaloty, nie?

      Jezu, jeśli czujesz się dobrze w swojej skórze to wystarczy i tego się trzymaj.
    • mariolka99 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 02.04.09, 23:35
      Waga wadze nierówna ;)
      Ważę 74 kilo przy wzroście 170 i spokojnie się mieszczę w rozmiar 38-
      40 ;)
      Jak się zamorzę głodem w zejdę do 68 to wyglądam jak cień człowieka.
      Zawsze dużo ważyłam,taki wybryk natury. Sugeruję się raczej tym w
      jakie ciuchy wchodzę, a nie ile pokazuje waga.
    • grassant [...] 03.04.09, 09:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tarantinka Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 09:35
      dziewczyny z tą wagą to na prawdę przeginacie, napiszę jak ja mam,
      osobiście podobają mi się dziewczyny sredniego wzrostu o krągłych
      kształtach, takie w typie jenifer lopez, ze swoimi gabarytami żyrafy
      nigdy nie bedę tak wyglądać, od 20 lat (pomijajac ciąze) waże tyle
      samo, jem co chce, kiedy chce, nigdy nie byłam na diecie, jasne
      pasowałby mi przytyc w pupie i w biuscie, no ale takie rzeczy to
      tylko w erze, mam taki typ sylwetki jaki mam i nie mam pojecia ile
      ważę, waga to coś zupełnie drugorzednego, dużo wiecej mówi w jakich
      ciuchach wyglada się dobrze, kondycja fizyczna itp. Kiedys się
      martwiłam że moze chora jestem, zrobiłam badania, zdrowa jak rybka
      tylo ze zyrafka. Prościej się przzwyczaić, niż biadolić nad czymś
      czego się nie zmieni. Natomiast jesli tyjemy, chudniemy to organizm
      daje jakis sygnał, że nie dbamy o niego, a kurcze no kto ma zadbac -
      teściowa ?, tego w sumie nie rozumiem, jedno zycie jedno ciało,
      zdrowie, zmarnowac to na rzecz jakiś czekoladek i golonek jak dla
      mnie niezrozumiałe.
    • july-july Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 11:13
      A mnie rozwala to, ze chyba ludzie nie wiedzą, iz waga nie musi mieć
      nic wspólnego ze zgrabnoscią (bo co ci z tego, że ważysz 50 kg przy
      170 cm, skoro masz krzywe nogi, płaską pupę, obwisły biust i
      szerokie ramiona) oraz nawet ze szczupłością (bo ktos kto waży 60 kg
      przy 165 cm moze wyglądać szczuplej i zgrabniej od osoby ważącej 55
      kg przy 165 cm).

      No ale te mityczne-magiczne cyferki, jak człowiek cos zaklasyfikuje,
      przyporządkuje to od razu czuje sie bezpieczniej.:)
    • alexandra74 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 14:48
      jestem gabarytowo podobna, 167 cm/62 kg. Powiem tak - najlepiej
      wyglądam i czuje się przy wadze 53-56 kg. Ale tłuściochem nie
      jestem, chociaz wałek tu im ówdzie wyjdzie. I nie usprawiedliwiam
      sie urodzeniem 3 dzieci, to kiepska wymówka.

      Ważne, jak sie czujesz we własnej skórze. Jeżeli akceptujesz swój
      wygląd - a dodatkowo jak piszesz - akceptuja go inni to wszystko w
      temacie:)
      • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 15:34
        Alexa, ale 167cm i 62kg to nie jest wcale źle jeśli jest biust porządny :)
    • donnaanna Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 18:08
      coz, sa gusta i gustawki. Moja siostra ma 167 wzrostu wazy 46 kilo,
      ma spory biust i szczuple biodra, wyglada dobrze i ma za soba bogata
      kolekcje zainteresowanych facetow i 10 lat udanego malzenstwa i jest
      bardzo z siebie zadowolona. Ja jestem identycznego wzrostu, waze 68
      kilo, mam spory biust i szerokie bioderka, wygladam dobrze i mam za
      soba bogata kolekcje zainteresowanych facetow i 3 lata udanego
      malzenstwa i tez jestem z siebie zadowolona.
      Obie jestesmy zdrowe jak konie, mamy cholesterol, cisnienie, cukier,
      zelazo itp w normie, twarde paznokcie, przyzwoita cere i wlosy i
      jestesmy najlepszym przykladem tego ze rozmaite skale itp sa tylko
      wskazowka a nie swieta ksiego ktorej sie trzeba trzymac co do litery!
      • madai Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 20:03
        55 KG i tez nigdy nie mialam problemu z facetami
        • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 20:22
          A ja teraz ważę 91kg i też nie mam problemów z kobietami :) a teraz małe pytanie
          do Pań, które nie dały rady mnie przekonać że tłuszcz bierze się z powietrza a
          nie lenistwa i jedzenia, i wskutek tego znienawidziły, co dziś zrobiłyście zeby
          schudnąć, oczywiście oprócz ziania jadem na forum na mnie? :) bo ja właśnie
          wróciłem z roweru, prawie 2h jazdy, zaraz pójdę pobiegać. Smakują chipsy? fajne
          serialiki w tv lecą? :)))))
          • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:01
            Ależ ja tu nie zauważyłam kobiet które powinny lub chcą sie odchudzać. Do kogo
            zatem to pytanie?
          • alexandra74 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:57
            ja przyszłam szybkim marszem z pracy do domu, jakieś 4 km w 40
            minut. Biegać mi się nie chciało już:)
          • figgin1 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 10:35
            Jeżeli tłusz bierze sie z jedzenia i braku ruchu to ja powinnam być kulista :)
      • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 20:15
        Nigdy nie twierdziłem że istnieje jakiś niezmienny kodeks wag i rozmiarów, ale
        jest statystyka która mówi że faktycznie, są osoby które mało jedzą i tyją, mają
        bardzo powolną przemianę materii i to jest tragedia. Cały problem jest wtedy,
        kiedy okazuje się że 99,9% Pań otyłych twierdzi że one też to mają, a lekarze
        mówią ze to 1 przypadek na milion. Gdy tak twierdzę, mówi się że statystycy,
        naukowcy są bałwanami :) i weź tu dyskutuj z kobietą :)
        • bupu Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 21:02
          Tak. Tylko że ten wątek wcale nie był o otyłych.
          • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 13:21
            Gdyby to nie było wiadome to Mareczek ma sporego hopla na temat osób
            otyłych. Widać to zarówno tutaj jak i na jego stronie.
            • zuzann-a Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 13:55
              Moze w dziecinstwie byl otyly i ma traume:-)
              • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 14:18
                Szczerze mówiąc to nie rozumiem co on ma do otyłych - możliwe, ze
                był taki, ale nawet to nie powinno być powodem takiego bezczelnego
                ich traktowania.
                Od kiedy ja znam "twórczość" (cydzysłów zamierzony) to na stronach
                Mareczka zawsze przewijał się wręcz żenujący spektakl pod
                tytułem "Otyli na Madagaskar"
                Ja rozumiem, że ktoś może nie lubić, ale Mareczek jest przykładem
                skrajnej nietolerancji - nie tylko zresztą w tej kwestii
                Pozdrrr
                • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 20:44
                  Witam Sławku,

                  A jak tam Twoja walka z moim przyjacielem Azazelem, podniosłeś się już po klęsce
                  w rankingu?
                  • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 13:52
                    A mógłbyś zdefiniować słowo "klęska w rankingach"?
                    Nie rozumiem też dlaczego podpinasz się pod kogoś innego? Może ja
                    się podepnę pod Korwina i zpaytam "A czy Azazel podniósł się po swej
                    klęsce z Korwinem?"
                    Czujesz bezsens swojego pytania?

                    I co - wydymał Cię przyjaciel? Wspiął sie po Twych plecach,
                    Czytelników odebrał i rzuca Ci ochłapy w postaci świątecznych
                    życzeń, a u Ciebie kilka komentarzy na krzyż.

                    A jak z Twoją książką? Czekasz ciągle?
                    Wszedłes na forum GW tylko po to, by przyciągać Czytelników i klapa.
                    Na onecie wystarczyło siedzieć siedemnaście godzin przy kompie na
                    blogu(nie watpię, że Azazel to samo robi) i ranking sam się robił -
                    a tu nie ma rankingów. I nie ma co pokazać i drukować nie chcą...
                    Tak Mareczku- a jak tam szekle, mentownia? Udało Ci się coś sprzedać
                    czy dalej zarabiasz żebrząc na swym blogu o datki?
                    • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 17:44
                      Definicja jest prosta. Jak zapewne pamiętasz z naszej rozmowy która jest zawarta
                      z Twoimi wypowiedziami w artykule "nagły atak blagiera" rzucasz wyzwanie
                      blogowemu światu twierdząc że to że ja jestem numerem jeden, jest fanaberią
                      chwilową. Oczywiście myliłeś się, nie pierwszy raz zresztą. Twój kolejny wróg,
                      Azazel, nie mając polecanego bloga wyprzedza Cię w cuglach jak chce, i kiedy
                      chce i w którą dziurkę chce.

                      Niby jak mnie oszukał? a od kiedy czytelnik jest moją własnością? jeśli ktoś kto
                      mnie czytał uznał że Azazel pisze lepiej, czyta jego nie mnie, jest to naturalne
                      i takie jest życie, rozumiem Twój żal ze ludzie uciekli od Ciebie do Tolka, ale
                      to nie jego wina :) mam dziennie cztery tysiące wejść - więcej niż Ty, a zauważ
                      że po awarii którą mi zafundowano, mam stronę która działa dopiero dwa miesiące
                      ledwo co :) i co, zatkało kakało? :)

                      Szekle mogłem na allegro sprzedać za bardzo duże pieniądze, w ostatniej chwili
                      odwołałem aukcję, bo wezmę więcej. A dziękuję za troskę, czytelnicy chętnie mi
                      wpłacają pieniądze, z ostatnich wpływów zrobiłem sobie rower i zaszalałem na
                      zakupach :)

                      A jak tam Sławku Twoja klata? a jak blog Ryśka, Twojego faceta? :)
                      • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 20:35
                        Ja pisałem o TOBIE. A czy Ty nie byłeś chwilową fanaberią? Gdzie
                        teraz jesteś w blogosferze? Jakie jest Twoje miejsce? Nie rozumiem
                        dlaczego się podpierasz Azazelem? To Ty nim jesteś?

                        Wydymał Cię, nie oszukał. Wspiął się po twoich plecach jak po
                        drabinie, zabrał Czytelników, a teraz odwiedza Cię tylko, gdy mu się
                        o tym przypomni.
                        Ja nie znam ludzi, którzy uciekli ode mnie do niego. Kojarzysz
                        jakichś, możesz podać choćby dwa nicki? Nie potrafisz - jaka
                        przykrość?

                        Awarię zafundowałeś sobie sam.
                        Masz cztery tysiące odświeżeń strony, komentarzy, nie ludzi.
                        Wystarczy, że sam będziesz warował przy stronie i ciągle ją
                        otwierał – tak sobie licznik ustawiłeś. Kogo Ty oszukujesz?
                        Ile masz komentarzy ludzi zainteresowanych Twoją pisaniną? Gdzie są
                        te propozycje?
                        Przy okazji – jak Ci nie wstyd reklamowac się na forum
                        znienawidzonej Gazety Wyborczej, która broni Wałęsy mieszanego przez
                        Ciebie z błotem. Dlaczego nie forum „Rzeczpospolitej”?

                        Tak – proponowano ci CZTERDZIEŚCI ZŁOTYCH – ogromne pieniądze! Jeśli
                        ktoś Ci wpłaca pieniądze to widać głupich nie brakuje. Sam w to
                        wątpię.

                        Moja klata ma się świetnie, a jak Twoje wykształcenie? Widać bardzo
                        Ci uwiera, bo ostatnio napisałeś w jednej z wizytówek, że masz
                        wyższe. Ładnie tak kłamać?
                        A samo to, ze powołujesz się na stronę prymitywa i trolla dużo o
                        Tobie mówi.

                        Powiedz – jak to jest, kiedy nie możesz mnie ani nikogo skasować,
                        zablokować i kreować siebie?
                        • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 21:08
                          Wykształcenie to żaden problem Sławku, w każdej chwili mogę iść na prywatne
                          studia i stać się wykształciuchem pełną gębą, gardzącym tymi co nie mieli jak ja
                          pieniędzy na studia, ale Twoja klata.... i pucołowaty wygląd porno fryzjera z
                          Fabryki gwiazd, tego naprawić się nie da. Czy masz tego bolesną świadomość
                          Sławomirze? co do kolejnych rewelacji na mój temat łącznie z rzekomym
                          odświeżaniem strony czyli siedzeniem i klikaniem po kilka tysięcy razy dziennie
                          na moją stronę która ładuje się prawie 10 sekund, nie wypowiem się bo cóż tu
                          można powiedzieć? jak powiem że nie, nie robię tego, nie uwierzysz mi :)

                          Sławku - jeszcze raz. Pisałeś że w rankingu jesteś rekinem, a ja chwilową
                          błyskotką. Pisałeś tak rok temu, i przez ten rok wąchałeś moje, powiedzmy,
                          spaliny. W międzyczasie chełpiłeś się ze zmiażdzysz Azazela, a okazało się że
                          jesteś śledziem, nadgniłym zresztą. Azazel któremu poświęcasz każdą sekundę
                          swojego istnienia, wyprzedza Cię od wielu miesięcy. Czy byłbyś tak miły, i
                          ustosunkował się do tego?

                          I mam pytanie. Pamiętasz tą dziewczynę która była moją dziewczyną, z którą się
                          rozstałem i którą później dopadłeś i chciałeś zapłacić żeby udała się do
                          prokuratury, i złożyła zeznanie że ją zgwałciłem? że jestem już znany wymiarowi
                          sprawiedliwości, więc teraz pójdę do więzienia, ile chciałeś jej zapłacić, co? a
                          jak potem jej groziłeś że jak nie pójdzie złożyć na mnie skargi to masz
                          znajomości i że ją zniszczysz?

                          Czy Ty Sławku zdajesz sobie w ogóle sprawę że Twoja nienawiść do mnie, Azazela,
                          i kilkudziesięciu innych osób Cię w końcu zniszczy? już i tak nie możesz spać po
                          nocach, nie masz spokoju ducha, a to dopiero początek. Co Ci da te łażenie za
                          mną, szukanie ze mną konfliktu? ja się w Twoje sprawy nie mieszam, na Twój blog
                          nie wchodzę bo mnie od razu czarny kolor razi w oczy, więc po co za mną łazisz?
                          co chcesz uzyskać?
                          • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 21:49
                            Oczywiście – w każdej chwili. Tylko dlaczego nie idziesz?

                            Wygląd! Ależ Ty poziom pokazujesz!!! Spójrz na siebie. Człowieku,
                            takie są Twoje argumenty w dyskusji? BRAWO. Ale czego tu się
                            spodziewać?

                            Wiesz, a w CV sobie napisz, ze masz dwa tysiące Czytelników – na
                            pewno to zrobi wrażenie.

                            A nie byłeś chwilową błyskotką?
                            Ja chełpiłem się, ze zmiażdżę Azazela? Ja? Czy Pan aby dobrze się
                            czuje?
                            Co za domysły, co za teorie, ach, och, ech!!!

                            Mój Drogi, to, co piszesz o jakiejś dziewczynie TO POMÓWIENIE.
                            Przestań wymyślać pierdoły, bo takie sytuacje wcale nie miały
                            miejsca. Waż słowa... człowieku, bo źle skończysz i nie przede mną
                            będziesz usiał się z nich tłumaczyć.

                            Co za nienawiść? Jaka nienawiść?
                            Ty wciąż widzisz jakąś nienawiść. Piszę zgodnie z prawdą, że nie
                            masz wyższego wykształcenia – nienawiść. Piszę, zgodnie z prawdą, że
                            żebrzesz o datki – nienawiść.
                            Piszę, że mało komentujących – nienawiść.
                            Kochany – to fakty są, a nie żadna nienawiść.
                            Czego Ty się naćpałeś? Ja się z Ciebie i z Azazela śmieję. Patrzę na
                            te Twoje podrygi i to jak z siebie id.iotę robisz – szekle, pomysły,
                            żebractwo, mentownia.
                            Popatrz na siebie i mąć ludziom w głowach, bo za krótki jesteś.
                            • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 22:41
                              Sławku - skoro się z nas śmiejesz, to czy nie możesz tego robić we własnym
                              gronie, tylko za mną wszędzie chodzisz i straszysz prokuraturą, policją,
                              wiezieniem? osoby które odeszły od Ciebie z bloga to Bigos, Ona, Terka, Bu, i
                              wiele, wiele innych których nicków teraz nie pamiętam. Azazel jest ciągle na
                              topie, dziś znowu Onet go poleca w tematach dnia, w rankingach jesteś daleko za
                              nim, w ilości komentarzy już się w ogóle nie liczysz Sławku i tu już nawet nie
                              da rady porównywać Cię do Tolka bo to za duże różnice. Mimo ze jesteś 40 letnim
                              prawiczkiem bez rodziny, pracy, a jedynym Twoim życiem jest blog i pisanie pod
                              różnymi nickami, i całą dobę klikasz w F5 by nabijać wejścia, to nie masz szans
                              z Azazelem, bo on po prostu znacznie lepiej od Ciebie pisze, i ludzie chcą go
                              czytać.

                              Nie pomogą bluzgi, oskarżenia, narzucanie się itd. gdy nie ma się talentu.
                              Jesteś Sławku blogową Jolą Rutowicz, szokujesz wulgarnością, wywlekaniem brudów
                              z życia prywatnego i nic więcej nie potrafisz. Przyciągasz tym do siebie ludzi
                              na takim właśnie poziomie, podnieconych awanturą a nie treścią. Powinieneś to
                              zrozumieć po sprzedaży swojej książki, której sprzedałeś trzy sztuki. Nikt nie
                              chce Ci płacić nawet za książkę, a zauważ że mi chętnie ludzie płacą pieniądze,
                              a nic materialnego przecież im nie daję. Sądzę Sławku że pisanie i sława o
                              której marzysz nie jest dla Ciebie, zajmij się może rolnictwem? praca zdrowa, na
                              świeżym powietrzu, opalisz się, zawsze zjesz jakiegoś pomidorka, witamin
                              posmakujesz, a może nawet poznasz jakąś miłą dziewczynę? w końcu masz 40 lat,
                              wypadałoby mieć wreszcie dziewczynę, prawda? rozumiem że w młodości byłeś
                              odrzucony przez kolegów na których donosiłeś, masz problemy z wyglądem, z
                              wklęsłą klatką piersiową a do twarzowych nigdy nie należałeś, ale mimo tego nie
                              upoważnia Cię to do nienawiści wobec mnie i Tolka.

                              Reasumując:
                              mistrz.pc.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=536&joscclean=1&comment_id=700#josc700
                              tu w moim ostatnim artykule, w komentarzach Azazel odniósł się do Twoich
                              rewelacji które opisujesz. I jeśli o mnie chodzi, rezygnuję świadomie z
                              jakiejkolwiek rozmowy z Tobą, nie ma to sensu, po raz setny przytaczasz te same
                              oskarżenia, odpowiadają Ci ludzie a Ty znowu i tak w kółko. Już to
                              przerabialiśmy. Szkoda czasu na Ciebie Sławku. Pamiętasz jak pisałeś mi kiedyś
                              że przestanę Cie kasować? pamiętasz jak całą dobę wklejałeś mi bluzgi?
                              przegrałeś. Mnie nigdy nikt nie pokonał siłą, i to się nigdy nie zmieni. Teraz
                              też nie wygrasz, i nie sprowokujesz mnie. Więc, żegnaj :)
                              • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 00:08
                                Jeśli jesteś na tyle głupi, że wymyślasz pierdoły na podstawie
                                trolli to widocznie trzeba Cię nieco ściągnąć na ziemię.
                                Tak, śmieję się.

                                Bigos, Ona i Terka nigdy nie byli moimi stałymi Czytelnikami. Nie
                                wiem skąd taki pomysł. Z Bu mam kontakt cały czas – nawet
                                przesyłałem jej maile Azazela, o które mnie prosiła.
                                A mnie onet polecał wczoraj – i co? Ja tez jestem na topie – i to od
                                kilku lat.
                                Ilość komentarzy? A co kogo obchodzi ilość komentarzy o NICZYM?
                                Poza tym ja po raz trzeci zadaję Ci pytanie: Co Ty się tak podczepił
                                pod tego Azazela. To o Tobie pisałem, nie o nim.

                                Piszesz mi, że wbijam F5. Na jakiej podstawie tak piszesz? To samo z
                                moją książką. Z moim życiem osobistym. Jakieś snuje-muje wymyślasz.
                                Jakieś chore domysły. Zwidy masz? Chętnie też poznam Twoją
                                dziewczynę.


                                Ja na Ciebie nie bluzgam – to nie Twój blog, gdzie możesz sobie
                                kasować i blokować niewygodnych, a potem wmawiać różne rzeczy.
                                Na razie to ciągle czytam Twoje obraźliwe teksty. Nie widzisz tego?
                                Na szczęście inni chyba widzą. To nie Twój blog, gdzie pokasujesz,
                                pomanipulujesz...
                              • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 11.04.09, 10:35
                                A rezygnujesz z "dyskusji" bo twoimi agrgumentami jest ocena mojego
                                wyglądu - oczywiście wysoce subiektywna (żeby było śmieszniej jesteś
                                niższy ode mnie).
                                Nie masz argumentów z wyjątkiem obrażających mnie tekstów, domysłów -
                                tymczasem ja oceniam wyłącznie to co sam napisałeś i to co naprawde
                                się dzieje.
                                Zamiast pisać o sobie i swym blogu wolisz podpierać się ślęczącym na
                                blogu Azazelem, który nawet lecąc na (niby)operację nie zdecydował
                                się na odpuszczenie bloga i podobno siostra za niego teksty wklejała.
                                Żeby tylko w rankingu nie zlecieć, żeby być wysoko.
                                Na wakacje taki pojedzie z laptopem, by tylko wchodzić na ten swój
                                blog i podniecać się miejscami, liczbami.

                                Ledwo zobaczyłeś mój tekst już maila wysłaleś, a "przyjaciel" sie
                                pojawił - nie pojawia sie kiedy piszesz swe wypociny, bo go guzik
                                obchodzisz. Pisaleś o Wałęsie jak o ubeku - i ani słowa sprzeciwu...
                                hipokryzja.
                                A nie zapytasz Azazela co z Czytelnikami jego bloga, ktorzy przeszli
                                do mnie? I to z niesmakiem, bo przekonali sie sami, że to maniplator
                                i emocjonalny naciągacz?
                                Nie, nie zapytasz - to jest dopiero ciekawe!

                                Zamiast tego wolisz pisać o debilnych rankingach, które nikogo nie
                                obchodzą, z wyjątkiem Ciebie - tekst o tym ilu Czytelników Cię
                                odwiedza powtarzasz za każdym razem.

                                Zamiast tego wolisz kulić ogon pod siebie i tchórzliwie uciekać od
                                niewygodnych pytań. Taki jesteś.
                                To nie Twój blog - tam możesz kasować, blokować, ośmieszać, obrażać
                                każdego, kto się przeciwstawi. Tu każdy Ciebie widzi. I widzi prawdę
                                o Tobie.
                                Niestety, niewielu tu nabierze się na teksty o mej rzekomej
                                nienawiści, bo tu nie możesz stwarzać takich pozorów.
                                Ja się Tobą bawię...

              • kitek_maly Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 08.04.09, 19:08

                zuzann-a napisała:

                > Moze w dziecinstwie byl otyly i ma traume:-)

                Dokładnie tak. Zwierzał się pewnego razu, że był dzieckiem z nadwagą.
                Jak widać do dziś ma kompleks z tego powodu, bo trupy z szafy wychodzą przy byle
                okazji. :)
                • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 20:49
                  A Tobie kitku z szafy wychodzą trupy kredytowców z pętlą na szyi :)
              • mareczekk77 Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 09.04.09, 20:43
                Ale to nie jest żadna tajemnica, pisałem o tym wiele razy że w dzieciństwie
                byłem pulpetem bo dziadkowie kochali mnie karmić, a ja nie oponowałem
                pysznościom :) i gdy dorosłem, i zaczęło mi to przeszkadzać, zacząłem mocno
                ćwiczyć, nawet bez ograniczania jedzenia, i schudłem. Proste jak drut. Ale ile
                potu ja wylałem nad workiem bokserskim, wiadra całe. A teraz mi ktoś mówi że
                schudnąć się nie da ha ha ha :) da się - trzeba tylko chcieć i zacisnąć zęby.
                • slawek-dwa-swiaty Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 10.04.09, 13:54
                  To już wiemy skąd te kompleksy...
    • frau_des_charmes Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 03.04.09, 23:15
      to raczej normalna waga przy takim wzroscie. nie za duzo nie za malo. ja sama
      waze 50 kg przy wzroscie 162
      • melixsa Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 04.04.09, 23:17
        Ja to jestem monstrum, żadna z Was się nie umywa! Ważę 65kg, przy wzroście 164,
        a w talii mam......105cm!!!!

        btw- jestem w 9 miesiącu ciąży :D
    • vandikia Re: Czytam niektóre posty nt. wagi i aż mi się... 04.04.09, 23:53
      ja jestem wyzsza od Ciebie 10 cm i waze 10 kg mniej
      ale nie uwazam za dziwologa ani Ciebie, ani mnie
      sporo zalezy od figury generalnie, wzrost i waga to nie wszystko, a
      facetom to sie podoba prawie kazda dzieczyna :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka