Dodaj do ulubionych

Co myślicie o nauczycielach???

31.03.09, 21:17
Jako nauczycielka słyszę zewsząd wiele raczej negatywnych opinii. A
to, że mamy 3 miesiące wakacji (jakby to wszystko zliczyć, a że nic
nie robią na lekcjach, tylko siedzą i herbatę (kawę) piją, a to, że
czują się w pracy bezpiecznie, itp. A ja wam powiem, że to ciężka i
niewdzięczna praca. Bo jak np. ja mam 1,5 etatu (27 godzin
tygodniowo), to po pracy wracam "do pracy". Mam tu na myśli
CZASOCHŁONNE przygotowywanie ciekawych, innowacyjnych lekcji z
wykorzystaniem multimediów. Co więcej cały czas sprawdzam kartkówki,
prace domowe, sprawdziany, poprawy sprawdzianów, przynoszę do domu
plakaty uczniów i je czytam, przygotowuję próbne egzaminy
gimnazjalne, sprawozdania, plany, harmonogramy, itp, itp. Ponadto,
muszę znać odpowiedź na każde pytanie moich uczniów, zamieniać się w
psychologa, gdy ktoś kaprysi na lekcji lub dziewczyna całą lekcję
płacze, bo ją rzucił chłopak... Inne historie typu: przekleństwa,
manifestowanie nudy, mimo, że staję na głowie, żeby ciekawie
wytłumaczyc i przećwiczyć zawiłe zagadnenia gramatyczne. To wcale
nie jest łatwa praca.Czy ktoś z Was wykonuje ten zawód? Jakie są
wasze opinie? Nie zapraszam do dyskusji ludzi, którzy w szkole byli
leniami patentowanymi lub durniami. Nie muszą się tu teraz wyżywać
za swoje niepowodzenia, którym sami byli winni. Osobom, które nie
lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
dziękuję...
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:19
      Osobom, które nie
      > lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
      > dziękuję...

      A osobom, które nie lubiły z innych powodów?

      Napisz wprost - żądasz wypowiedzi akceptujących i/lub entuzjastycznych, będzie
      prościej.

      Czego uczysz?
      • szczesliwamezatka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:23
        kochanica-francuza napisała:

        > Osobom, które nie
        > > lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
        > > dziękuję...
        >
        > A osobom, które nie lubiły z innych powodów?

        > Napisz wprost - żądasz wypowiedzi akceptujących i/lub
        entuzjastycznych, będzie
        > prościej.
        Gdybyś była mniej uprzedzona do mojej osoby to napisałabym Ci czego
        uczę.
        > Czego uczysz?
        • kochanica-francuza Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:26

          > Gdybyś była mniej uprzedzona do mojej osoby to napisałabym Ci czego
          > uczę.

          Ja nie jestem uprzedzona. Uprzedzenie to osąd, który ma się PRZED poznaniem
          danej osoby. Ja swój osąd wyrobiłam sobie PO LEKTURZE TWOICH POSTÓW.
          • szczesliwamezatka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:28
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > > Gdybyś była mniej uprzedzona do mojej osoby to napisałabym Ci
            czego
            > > uczę.
            >
            > Ja nie jestem uprzedzona. Uprzedzenie to osąd, który ma się PRZED
            poznaniem
            > danej osoby. Ja swój osąd wyrobiłam sobie PO LEKTURZE TWOICH
            POSTÓW.
            Nie Ty jedna :)
            • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:29
              > > Ja nie jestem uprzedzona. Uprzedzenie to osąd, który ma się PRZED
              > poznaniem
              > > danej osoby. Ja swój osąd wyrobiłam sobie PO LEKTURZE TWOICH
              > POSTÓW.
              > Nie Ty jedna :)

              co tylko potwierdza, że osąd jest słuszny.
            • zenia78 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 20:10
              Jestam nauczycielka wiec mam prawo ie wypowiedziec...a mysle tak.Wszedzie czytam
              jak to nauczyciel duzo pracuje a na wlasne oczy nie udalo mi sie tego
              zobaczyc.Ja pracuje tyle za ile mi placa...18 godzin traktuje jak pol etatu w
              komercyjnej firmie...i taka mam pensje...mysle ze 1800 za pol etatu to
              niezle.Jak trzeba zostac i cos zrobic po godzinach to zostaje jak nie to
              spier...do chalupy.Robie wszystko tak jak nalezy, wywiazuje sie ze swoich
              obowiazkow ale i odpuszcze sobie jak mam slabszy dzien(np.migrene)Nie pier...
              bzdur, ze sobie flaki wypruwam bo tak nie jest...niby dlaczego powinnam.Mam dwa
              miechy wakacji...i ciesze sie z tego...choc uwazam,ze to przegiecie tyle
              wolnego.Znajomi mi zazdroszcza i maja racje bo to rozpusta jest.Ida swieta i
              wszyscy normalni maja tylko poniedzialek wolny a ja tydzien...tez
              przeginka...ale sie ciesze.Czy narzekam na dzieci owszem tak.Sa wredne i glupie
              ale nie wszystkie sa tez super dzieciaki z ktorymi praca to czysta
              przyjemnosc.Tych pierwszych nie wychowam bo od tego maja rodzicow wiec tylko
              toleruje.Wracam do domu i mam swoje normalne zycie.Wiekszosc moich kolezanek z
              pracy jest niezadowolona z pracy i ciagle narzekajaca a to brak kasy a to
              uczniowie zli...ja zachowuje dystans i dobrze mi z tym.Do tego mam pojebana
              szefowa ktora uwaza ze zycie nauczyciela powinno zaczynac sie i konczyc w
              szkole...ale mam ja w dupie i dobrze mi z tym;)Co do zwiekszenia czasu pracy do
              40h/tyg jestemZA...tylko kaske tez poprosze jak za 40h...uwazam, ze 1800 za
              18h/tyg jest oki ale za 40 to juz malizna czuc...
              p.s nigdy nie lubilam szkoly i nauczycieli...i dalej tak mam...lubie natomiast
              prace z dziecmi:)
              • dubienka33 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 22:06
                Zeniu jednych nauczycieli się lubi, drugich nienawidzi, inni są tak bezbarwni,
                że nie wiadomo co o nich myśleć.
                Jestes normalną, fajną kobitką, która nie biadoli nad nawałem pracy w domowych
                pieleszach, cieszy się otwarcie z takiej ilości godzin. Tak samo jest z uczniami
                są wśród nich i super dzieciaki i bachory-potwory, ktore chciałoby się otruć
                sałatką z sosem cyjankowym. No i rodzice bywają rozmaici.
                Dyrekcja, koledzy, atmosfera z tym bywa różnie w każdego rodzaju pracy
      • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:27
        kochanica-francuza napisała:

        > Osobom, które nie
        > > lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
        > > dziękuję...
        >
        > A osobom, które nie lubiły z innych powodów?
        >
        > Napisz wprost - żądasz wypowiedzi akceptujących i/lub entuzjastycznych, będzie
        > prościej.
        >
        > Czego uczysz?

        kiedyś pisała, że angielskiego. w MIEŚCIE.
        • kochanica-francuza Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:31
          w MIEŚCIE.

          eee? w mieście?

          to, że języka, to było widać po jej poście.
    • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:24
      to co robisz "po pracy" to część Twojego etatu (o, przepraszam - półtora etatu)
      • szczesliwamezatka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:26
        wanilinowa napisała:

        > to co robisz "po pracy" to część Twojego etatu (o, przepraszam -
        półtora etatu)
        >
        Ale wynagrodzenie też nie jest przebojowe. Zawsze powtarzałam tym,
        którzy mówią, że nauczyciele mają tak dobrze, tak sielankowo - NIECH
        IDĄ UCZYĆ W SZKOLE!!! Niech zasmakują tej sielanki.
        • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:28
          analogicznie: IDŹ DO INNEJ PRACY zasmakować sielanki 40-godzinnego tygodnia
          pracy + kończenie w domu to z czym się nie wyrobisz. za podobną kasę.
          • szczesliwamezatka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:33
            wanilinowa napisała:

            > analogicznie: IDŹ DO INNEJ PRACY zasmakować sielanki 40-godzinnego
            tygodnia
            > pracy + kończenie w domu to z czym się nie wyrobisz. za podobną
            kasę.
            Za"podobną kasę"? Oczywiście masz tu na myśli ludzi z wyższym
            wykształceniem?!? A nie takich po zawodówce, czy jakiejś szkole
            średniej... Wiesz, piszę tak, bo dziś przeczytałam, że kobieta
            inżynier zarabia ponad 3.700 złotych netto, a to znacznie wiecej
            niż ja. Przypomnę (choć każdy o tym wie), że inżynier to osoba,
            która nie posiada tytułu naukowego mgr lecz 3-letnie studia zawodowe.
            >
            • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:41
              powtarzam, idź do innej pracy. zrób inżyniera i zarób 3.700.
              a jeśli operujemy już średnimi, to w 2006 roku nauczyciele w gimnazjach i
              szkołach ponadgimnazjalnych zarabiali 2656 zł. biorąc pod uwagę około 20% wzrost
              płac od 2006 roku, średnia pensja nauczyciela wynosi teraz pewnie ponad 3000.
              nie widzę piorunującej różnicy


              PS: zdziwiłabyś się ile dostają ludzie po studiach rozpoczynający pracę poza
              budżetówką
              • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 23:30
                Pracuję w edukacji i z czystym sumieniem mówię ci, że te "średnie"
                są zawyżone. Nie wiem, skąd oni biora te dane. W każdym razie
                zakładają, że nauczyciel dostaje więcej niż ustawowe minimum (zawsze
                podają dwie kwoty minimum i tą mityczną "średnią"). Natomiast ja od
                zawsze zarabiam minimum, niezależnie od tego czy pracowałam na wsi
                czy w Warszawie. Do tego dolicz trzynastkę i dodatek socjalny na
                święta - maximum 200 złotych. I to wszystko. Mam w rodzinie kilku
                nauczycieli i wszyscy zarabiają minimum + dodatek stażowy.
                A! Ile wynosi minimum można sobie sprawdzić w karcie nauczyciela.
                • wanilinowa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 00:16
                  to była odpowiedź na post "szczesliwej mezatki". czytaj dyskusję w całości
              • zenia78 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 20:17
                zgadzam sie.Zrób inzyniera...najlepiej na Politechnice to pogadamy.Ja na
                studiach pedagogicznych sie zmeczyc nie zdazylam przez 5 lat ale wiem ile pracy
                trzeba wlozyc w studia na panstwowej uczelni technicznej.
                Wiesz jak Twoj uczen nie zda matury to powiesz,ze sie nie chcial uczy a
                inzynierowi jak sie most zawali to co powiesz????Troszke inna
                odpowiedzialnosc;)nie sadzisz????
            • kunegunda_reich Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:44
              szczesliwamezatka napisała:

              Przypomnę (choć każdy o tym wie), że inżynier to osoba,
              > która nie posiada tytułu naukowego mgr lecz 3-letnie studia zawodowe.

              Tytuł NAUKOWY to profesor, magister to tytuł ZAWODOWY. Każdy o tym wie. A
              raczej powinien wiedzieć.
              Co do nauczycieli myślimy, że są różni - od idiotów do mądrych ludzi.
            • jj1978 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 13:50
              że inżynier to osoba,
              > która nie posiada tytułu naukowego mgr lecz 3-letnie studia zawodowe.

              to magister jest tytulem naukowym?

            • burmetka Re: myśle źle 01.04.09, 18:07
              oczywiście nie o wszystkich(sama kiedyś przez krótki czas uczyłam)ale ogólnie
              jest to grupa zawodowa najmniej przezemnie lubiana, gdyż:
              -to w tej grupie usłyszałam,że dzieci są ciemne, debilne i denne( jeśli tak
              nauczyciel, uwaza to dla mnie porażka- jak taka osoba może uczyć)
              -to w tej grupie usłyszałam( w miejscu pracy) najwięcej plotek, obgadywania dupy
              i w ogóle zachowanie niegodne ludzi, którzy uczą nasze dzieci.
              -to w tej grupie zaobserwaowałam najwiecej centusi, biagających z językiem przez
              pół miasta, bo gdzies cos jest 10gr tansze
              - to ta grupa zabija indywidualnosc u dziecka- co mnei przerazilo

              ogólnie duzo by jeszcze pisac-głownie to sie tyczy nauczycieli w szkole
              podstawowej , gimnazjum, sredniej.
              • zenia78 Re: myśle źle 02.04.09, 20:23
                a tu pewne sprostowanie...magister to jest tytul naukawy...nastepny jest
                doktor...a potem profesor.To jest prawda...inzynier i licencjat to tytuly
                zawodowe.Tylko z magistrem mozesz byc pracownikiem naukowym...z inzynierem tylko
                technicznym...ale jakie to ma znaczenie tak naprawde.
                Mozna byc krawcowa samoukiem i zarabiac kupe kasy bo sie ma fach w reku i
                pracuje od switu do nocy...Jak komus zle w szkole to moze sie przekwalifikowac:)))))
                • wanilinowa Re: myśle źle 02.04.09, 20:56
                  zenia78 napisała:

                  > a tu pewne sprostowanie...magister to jest tytul naukawy...nastepny jest
                  > doktor...

                  sprostowanie sprostowania:
                  magister, podobnie jak inżynier i licencjat to tytuł zawodowy. doktor i doktor
                  habilitowany to stopnie naukowe, a tytuł naukowy to tylko i wyłącznie profesor
                  zwyczajny
            • kora3 no cosik podobnego :) 02.04.09, 14:27
              Kto ci zapodał taką myśl, ze inżynier obligatoryjnie nie ma tytułu
              naukowego?:)
              Słyszałaś moze o czyms takim jak mgr inż.,a nawet o zgrozo dr inż.?

              nie??? a podobno masz wyższe wykształcenie:)

              wiesz co? to, jak batdzo sie tym chwalisz świadczy o tym, ze musiało
              to być dla ciebie nie lada osiągniecie, pewnie też na skalę
              rodzinną:)

              No, ale jeśli masz taki problem z zarobkami inżyniera to u licha
              czemuś tym inżynierem nie zostala?:)
              Pzrecież to jak piszesz proste- 3 lata zawodowych studiów:) - to na
              co czekasz?:)

              Ja tam sobie przypominam, ze to nie było 3 lata tylko 5, no, ale ja
              dawno skończylam polibude to moze już skleroze mam :)

              No, ale Ty wspominałas ze znasz 2 języki biegle, wiec nie wiem w
              czym problem- znajdź lepiej płatną i mniej absorbująca pracę, niż to
              co robisz teraz.
            • dubienka33 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 21:51
              > inżynier zarabia ponad 3.700 złotych netto, a to znacznie wiecej
              > niż ja. Przypomnę (choć każdy o tym wie), że inżynier to osoba,
              > która nie posiada tytułu naukowego mgr lecz 3-letnie studia zawodowe.
              > >
              Może źle przeczytałam ale tytuł magistra nie jest tytułem naukowym. Inżyniera
              też nie (już sama to podkreśliłaś). Jednak studia inżynierskie do łatwych nie
              należą. Wymagają zdolności i solidnej pracy."
              Jakieś szkoły średnie i zawodówki" nie mają zapewne prestiżu równego wyższym
              szkołom pedagogicznym. Tylko, że taka szkoła fryzjerska, krawiecka dla
              wszystkich nie jest. Mam wiele szacunku dla ludzi dbających o moją fryzurę,
              odbębniających za mnie skrócenie spodni.
              Nie uważam osób pracujących fizycznie za gorszy sort.
              • kora3 nie, no wiesz:) 03.04.09, 10:59
                Jasne,ze tytuł magistra nie jest tytułem naukowym, ale widać tego
                autorka watku "nie brała" :)
                swoją drogą - nie wie też, ze istnieją studia politechniczne
                magisterskie.
                No, ale skad moze to wiedzieć, skoro zapewne by się na takowe nie
                zdołała dostać:)
            • lstiti Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 15:51
              Wiesz, piszę tak, bo dziś przeczytałam, że kobieta
              > inżynier zarabia ponad 3.700 złotych netto, a to znacznie wiecej
              > niż ja. Przypomnę (choć każdy o tym wie), że inżynier to osoba,
              > która nie posiada tytułu naukowego mgr lecz 3-letnie studia zawodowe.

              Przede wszystkim tytuł magistra nie jest tytułem naukowym, lecz tytułem
              zawodowym zdobywanym na wyższej uczelni.
              Po drugie, osoby z wykształceniem technicznym często określa się mianem
              inżyniera, co wcale nie oznacza, że nie posiadają również tytułu magistra.
    • deszcz.ryb Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:31
      A z kolei jakbyś była takim, na przykład, górnikiem, to musiałabyś codziennie harować pod ziemią, w gorących temperaturach, w ciągłym zagrożeniu wybuchem, za małe pieniądze. I ciągle obawiałabyś się, że cię zwolnią.

      Do czego zmierzam - każdy pracownik wykonujący DOWOLNY zawód może narzekać tak, jak ty - tu źle, tu niedobrze, to mi się nie podoba itp.
      Ale skoro tak narzekasz, to czemu w ogóle zostałaś nauczycielem? Przecież ogólnie wiadomo, że praca z uczniami [często "trudnymi"], poprawianie kartkówek, przygotowywanie się do lekcji i inne podane przez ciebie przykłady to kwintesencja pracy nauczyciela. Musiałaś przecież wiedzieć, co cię czeka w szkole.

      Ale przyznaję, że to niełatwa praca - mam wujka polonistę i kiedy wdzę, jak on zarzyna się żeby przepchnąć te matołki z klasy do klasy to robi mi się niedobrze i przysięgam sobie, że nigdy nie zostanę nauczycielką. ;)
      • kochanica-francuza Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:33

        > zarzyna się żeby przepchnąć te matołki z klasy do klasy

        Chce mu się? Ja to jak widzę matołka myślę sobie, że nie każdy musi być
        wykształcony. Że pozwolę sobie zacytować Boya:

        "Męczy, dręczy z dobrej woli/Swego móżdżku biedne centra/Na czworakach się
        gramoli/Na kultury wyższe piętra"

        A żeby jeszcze się gramolił! Większość matołków stawia wobec wiedzy opór godny
        warownego zamku!
        • deszcz.ryb Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:39
          No niestety, to jest człowiek z tzw. "powołaniem", przy czym nie wiadomo, czy to większe nieszczęście dla niego, czy dla tych biednych uczniów. :D
          • kochanica-francuza Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:45

            przy czym nie wiadomo, czy t
            > o większe nieszczęście dla niego, czy dla tych biednych uczniów. :D

            uśmiałam się :-)
      • szczesliwamezatka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:35
        deszcz.ryb napisała:

        > A z kolei jakbyś była takim, na przykład, górnikiem, to musiałabyś
        codziennie h
        > arować pod ziemią, w gorących temperaturach, w ciągłym zagrożeniu
        wybuchem, za
        > małe pieniądze. I ciągle obawiałabyś się, że cię zwolnią.
        Tu jest diabeł pogrzebany. Tak jak górnik teraz, tak ja (przez 8 lat
        edukacji wyższej) w latach młodości dźwigałam torbę podróżną z
        całym dobytkiem i książkami (które nie są lekkie) po to by teraz nie
        pracować jak górnik!!!
        > Do czego zmierzam - każdy pracownik wykonujący DOWOLNY zawód może
        narzekać tak,
        > jak ty - tu źle, tu niedobrze, to mi się nie podoba itp.
        > Ale skoro tak narzekasz, to czemu w ogóle zostałaś nauczycielem?
        Przecież ogóln
        > ie wiadomo, że praca z uczniami [często "trudnymi"], poprawianie
        kartkówek, prz
        > ygotowywanie się do lekcji i inne podane przez ciebie przykłady to
        kwintesencja
        > pracy nauczyciela. Musiałaś przecież wiedzieć, co cię czeka w
        szkole.
        >
        > Ale przyznaję, że to niełatwa praca - mam wujka polonistę i kiedy
        wdzę, jak on
        > zarzyna się żeby przepchnąć te matołki z klasy do klasy to robi mi
        się niedobrz
        > e i przysięgam sobie, że nigdy nie zostanę nauczycielką. ;)
        • angazetka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 00:10
          > Tu jest diabeł pogrzebany.

          Pies. Książek nie wystarczy dźwigać.
        • jj1978 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 13:54
          (przez 8 lat
          > edukacji wyższej)

          i tylko magistrem jestes? haha.

          nie wiem skad sie w polsce bierze ta idea zeby studiowac tak dlugo? jakbys sie
          uczyla wykonywac operacje na otwartym sercu w tym czasie to jeszcze bym mogla
          zrozumiec ze opanowanie takich umiejetnosci troche trwa:)
    • cloclo80 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:35
      Bycie nauczycielką to prościutka droga do staropanieństwa chyba, że trafi się na
      faceta też nauczyciela. Zero atrakcyjności, a wręcz koński minus na wstępie.
      • alexxx-1245 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 15.06.24, 19:45
        Nauczyciele mają także życie prywatne o które nikt nie musi się martwić.
    • szczesliwamezatka "Obyś cudze dzieci wychowywał" 31.03.09, 21:37
      To popularne i uznane powiedzenie mówi samo za siebie. Niech je
      przeczytają ci, którzy są przeciw nauczycielom...
      • wanilinowa Re: "Obyś cudze dzieci wychowywał" 31.03.09, 21:43
        kto tu jest przeciw?? to Ty założyłaś wątek przeciw wszystkim, my tylko
        odpowiadamy (w dodatku po Twojej myśli, byś mogła sobie teatralnie pozałamywać ręce)
        • szczesliwamezatka wanilinowy :):):):):):):):): 02.04.09, 21:55
          wanilinowa napisała:

          > kto tu jest przeciw?? to Ty założyłaś wątek przeciw wszystkim, my
          tylko
          > odpowiadamy (w dodatku po Twojej myśli, byś mogła sobie teatralnie
          pozałamywać
          > ręce)

          Ja przeciw wszystkim??? To tu są same Flubery?:):):):):):):):):):)
          >
    • cloclo80 Obejrzyj "Dzień Świra", to o was, nauczycielach 31.03.09, 21:44
      • szczesliwamezatka Re: Obejrzyj "Dzień Świra", to o was, nauczyciela 31.03.09, 21:45
        Dziękuje, widziałam.
    • mono_stereo Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:45
      Ja bym chciała kiedyś pracować w szkole, może za rok poszukam miejsca.
    • purpurowa_orchidea Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 21:46
      Byłam nauczycielką krótko (może z pół roku). Teraz pracuję na etacie, czasami po
      12 godzin, ale profil mojej pracy jest zupełnie inny niż w szkole - mało
      kontaktów z ludźmi, tylko ja i komputer, efekty mojej pracy są zależą wyłącznie
      ode mnie itp. Z mojego doświadczenia wygląda to tak - nie nadaję się na
      nauczyciela, więc 4 godziny spędzone w szkole były dla mnie dużo bardziej
      wykańczające niż 12 w mojej obecnej pracy. Nie wiem, jak jest w przypadku
      nauczycieli z powołania. Trochę śmieszą mnie teksty, ile to nauczyciele mają
      wolnego, bo - poważnie - czuję, że mam teraz więcej wolnego niż wtedy. Tu chyba
      o subiektywne obciążenie. Paradoksalnie czasu nie liczy się tylko w godzinach.
      • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 31.03.09, 23:39
        Ja w pewnej placówce miałam 10h dydaktycznych w tygodniu! Policzyłam
        sobie kiedyś dokładnie ile poświęcam na tą pracę poza tymi
        godzinami, bo było tego naprawdę dużo(zebrania, drzwi otwarte, rady
        pedagogiczne, organizacja imprez szkolnych i wreszcie przygotowanie
        się do zajęć, wyszukanie lub wykonanie pomocy dydaktycznych,
        wypełnienie dokumentów)!
        Wyszło mi kolejne 20h!!!! I nie wliczałam w to dojazdów!
        Z tego powodu brakowało mi czasu, aby zatrudnić się w innymi
        miejscu, żeby wyrabiać pełny etat!

        To tyle, jak ktoś twierdzi, że nauczyciele mają mało roboty!
        • wrorka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 10:00
          To i tak 10h mniej niż mówi Kodeks Pracy.
          • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 12:05
            Serce, to było PÓŁ etatu! Doczytałaś? Pół etatu - pół pensji.
        • mruff Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 19:53
          justysialek napisała:


          >przygotowanie
          > się do zajęć, wyszukanie lub wykonanie pomocy dydaktycznych,
          > wypełnienie dokumentów)!
          > Wyszło mi kolejne 20h!!!!
          > To tyle, jak ktoś twierdzi, że nauczyciele mają mało roboty!

          A to się zgadza, przy czym zależy od nauczyciela. Ja uczę
          przedmiotów zawodowych, bazuję na 15 książkach (uczę 3 przedmiotów),
          uczniowie nie mają podręcznika gdyż bez sensu by kupili tyle
          książek, wyszukanie notatek dla nich, do tego rysunki i budowa
          urządzeń, wyszukanie zdjęć tych urządzeń lub przygotowanie
          foligoramów-zajmuje naprawdę kupę czasu. A do tego klasówki itd.

          Także z czystym sumieniem-wypracowuję 40h tygodniowo.
          • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 00:30
            Ja prowadzę terapię. Każde dziecko jest inne i nie da się zrobić
            sobie zeszytu z notatkami na studiach i korzystać z niego do
            emerytury. Ja muszę każde zajęcia przygotowywać indywidualnie i
            jeszcze na dodatek konstruować część pomocy (wymyślać i robić), bo
            nie miałabym na czym pracować. Nawet za ksero płacę sama, tylko ryzę
            papieru mi dali.
            Poza tym muszę wypełniać stosy dokumentów - zajmuje mi to
            przynajmniej kilka godzin tygodniowo! Na jedną godzinę zajęć
            przypada mi około 1- 1,5 godziny pracy w domu. T
            akże spokojnie wyrabiam 40h w tyg. Są tygodnie, że i więcej (i mam
            wtedy zajęte weekendy) ale w święta mam wolne, więc się wyrównuje.
            Na pensję nie narzekam, bo przy takiej ilości wolnego nie jest zła
            ale wkurza mnie, jak ktoś pisze, że po 18h spada do domu i koniec
            roboty! Też bym taka chciała.
    • cimoszewicz Sami nienormalni 01.04.09, 00:08
      Mam w rodzinie kupe nauczycieli i znam to srodowisko od podszewki.
      Zadnego normalnego do tej pory jeszcze nie spotkalem. No moze raz.... ale nie w
      Polsce.

      Polega to chyba na tym, ze bedac permanentnie pod ostrzalem kilkudziesieciu
      krytycznych oczu po jakims czasie nie wiedza kim sa bo ciagle musza kogos
      udawac. I tak to pozniej wyglada - dziwaczne manekiny rezyserujace i
      kontrolujace (przynajmniej tak im sie wydaje) kazdy swoj ruch i grymas. Ci
      ludzie juz nawet nie wiedza co to naturalnosc bo nie moga sobie na to pozwolic.
      • mira.bella Re: Sami nienormalni 01.04.09, 15:53
        cos w tym jest... tez odnosze to do rodziny :)
        ale sa tez sytuacje zabawne. przetestuj na spotkaniu rodzinnym wyscigi z
        telewizorem :D im glosniej ustawiasz tv, tym glosniej belfer gada :D generalnie
        tv przegrywa
        • justysialek Re: Sami nienormalni 01.04.09, 16:27
          Fajne macie rodziny to raz i dwa: gratuluję szacunku do nich.
          • mira.bella Re: Sami nienormalni 02.04.09, 22:27
            o, a ja gratuluje poczucia humoru
            • justysialek Re: Sami nienormalni 03.04.09, 00:35
              Mam nadzieję, że jak ktoś bliski nabija się i przedrzeźnia ciebie,
              to poczucie humoru cię nie opuszcza.
              • mira.bella Re: Sami nienormalni 03.04.09, 11:13
                a dlaczego niby przyjelas, ze oni sie przy tym nie ubawili? masz boska moc
                przewidywania reakcji mojej rodziny? troche dystansu do siebie i innych by ci
                sie przydalo. a tego akurat nikomu w mojej rodzinie nie brak
      • szczesliwamezatka Masz nieaktualne dane nt sylwetki n-la 01.04.09, 16:18
        cimoszewicz napisał:

        > Mam w rodzinie kupe nauczycieli i znam to srodowisko od podszewki.
        > Zadnego normalnego do tej pory jeszcze nie spotkalem. No moze
        raz.... ale nie w
        > Polsce.
        > Masz nieaktualne dane na temat sylwetki nauczyciela!!!!
        > Polega to chyba na tym, ze bedac permanentnie pod ostrzalem
        kilkudziesieciu
        > krytycznych oczu po jakims czasie nie wiedza kim sa bo ciagle
        musza kogos
        > udawac. I tak to pozniej wyglada - dziwaczne manekiny rezyserujace
        i
        > kontrolujace (przynajmniej tak im sie wydaje) kazdy swoj ruch i
        grymas. Ci
        > ludzie juz nawet nie wiedza co to naturalnosc bo nie moga sobie na
        to pozwolic.
    • angazetka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 00:14
      Przeciętnie rozgarnięty maturzysta wie, że bycie nauczycielem to
      niska pensja, duży stres i klasówki do sprawdzania w domu, więc jak
      się decyduje na stosowne studia, to pretensje może mieć tylko
      siebie.
      Studiowałam kierunek, który kształci także nauczycieli. Może z 10%
      osób na specjalizacji nauczycielskiej to byli ci, którzy "mieli
      powołanie". Reszta szła na nią, bo na inne się nie dostała.
      • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 00:40
        Pamiętaj, że "nauczyciele" to nie tylko przedmiotowcy. To również
        cała kadra pedagogiczna i psychologiczna we wszystkich placówkach
        edukacyjnych: terapeuci, logopedzi, wychowawcy z poprawczaków, domów
        pomocy społecznej, domów dziecka, placówek dla dzieci ze specjalnymi
        potrzebami edukacyjnymi, nauczyciele w przedszkolach, żłobkach.
        Większość z tych specjalności zdobywa się na oddzielnych
        pięcioletnich studiach. Jeśłi ktoś zdawał na same kierunki
        pedagogiczne, to chyba trudno powiedzeć, że dlatego, iż na inne się
        nie dostał.
        Otwórz swój umysł szerzej... że tak napiszę...
        • angazetka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 00:57
          > Jeśłi ktoś zdawał na same kierunki
          > pedagogiczne, to chyba trudno powiedzeć, że dlatego, iż na inne
          się nie dostał.

          Czy ja pisałam o logopedach i kadrze poprawczaków? Nie. Pisałam o
          sytuacji, gdy na kierunku były rózne specjalizacje, w tym
          nauczycielska, przyjmująca w większości "odrzuty" z pozostałych.

          > Otwórz swój umysł szerzej... że tak napiszę...

          Czytaj ze zrozumieniem, że tak napiszę.
    • mmaupa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 01:41
      Myślimy, że są różni - tak jak różni są lekarze, piekarze i hutnicy. Nie lubimy
      jednak, gdy się narzeka na swoją pracę i robi z siebie cierpiętnika. Widziały
      gały co brały.
    • rdza84 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:12
      Ja właśnie kończę polonistykę i wiem jedno - nie pójdę pracować do szkoły. Żeby
      być dobrym nauczycielem trzeba tę pracę kochać, a nie narzekać jaki to trudny
      zawód. Jak nie lubisz swojej pracy to znajdź sobie inną, a jak lubisz to
      przestań się użalać nad losem biednego nauczyciela. Sama sobie wybrałaś zawód,
      nikt cię nie zmuszał.
      • filozof.bialostocki Re: Nie ma to jak urząd ,biuro czy bank 01.04.09, 14:16
        Nauczyciele przynajmniej pracują w przeciwienstwie do wiekszosci w
        bankach ,urzędach i biurach ktorych pracownice/pracownicy siedza tu
        na roznych forach i maja czas na wypisywanie swych filozofii
        zyciowych :-)))
        • skara nauczyciel 01.04.09, 14:33
          Sama lubię nauczać, choć nigdy nie pracowałam w szkole w Polsce. Za
          granicą uczę czasami języka, w większych lub mniejszych grupach.
          Moja mama i kilka koleżanek są nauczycielkami, wiem że praca jest
          niewdzięczna, słabo płatna i wcale nie ogranicza się do godzin
          odbębnionych w szkole.
          Uważam, że dla kobiety, której mąż pracuje gdzieś gdzie zarabia
          przyzwoicie to dobry zawód. Stosunkowo mały wymiar godzin, ferie,
          wakacje, ma czas na opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu. Ale sama
          w małżeństwo z nauczycielem bym się nie pakowała. Bo dzieci i
          najczęściej dom i spadają na głowę kobiety + praca zawodowa i bardzo
          nędzna pensja męża. Takie balansowanie na krawędzi ubóstwa nie jest
          moim marzeniem.
    • nonoa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:25
      Hmm...

      Mnie też to się wydaje, że to negatywny zawód!
      Cały etat to 18h! a normalnie to 40! I jeszcze narzekają, że muszą w domu
      kartkówki sprawdzać!!
      Nie jestem nauczycielką i też ciągle się dokształcam, przygotowuje się do pracy
      wieczorami w domu. Żadne poświecenie ze strony nauczycieli!!
      Weekendy wolne, każde święta i jeszcze całe wakacje, ferie zimowe!!
      No i jeszcze fajnie zarabiają w porównaniu z kimś kto może pracować również 18 h
      - w innej pracy takich kokosów nie dostanie.

      Poza tym, nauczyciele mają jeszcze to do siebie, że uwielbiają dyrygować każdego
      i wszędzie a nie tylko w klasie.

      Szkołę bardzo lubiłam. Kilku nauczycieli ulubionych też miałam!

      Aha i jeszcze jedno. Jak się nauczyciel przygotuje na jakaś lekcje, to te
      materiały znowu wykorzysta za rok, na lekcje o tym samym temacie!! Może coś
      doda, może coś ujmie. Więc nie przygotowuje się od A do Z na każde zajęcia!

      No i już całkiem na koniec DROGA NAUCZYCIELKO!
      Jak Ci się nie podoba to co masz, to możesz zmienić pracę! Popracuj fizycznie z
      40h tygodniowo to Ci się odechce zastanawiania dlaczego to taki "strasznie
      negatywny" zawód.

      Pozdrawiam
      • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:25
        Przeczytaj to jeszcze raz znawczyni tematu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=93515759&a=93524093
    • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:42
      Jestem nauczycielką i kocham ten zawód. Nie wyobrażam sobie
      spędzania iluś tam godzin za biurkiem i powtarzania tych samych
      czynności. W szkole każdy dzien jest inny, co rusz pojawiają się
      nowe wyzwania, praca z młodzieżą jest może i trudna ale przynosi też
      mnóstwo satysfakcji gdy widzę efekty swojej pracy. Ale bolą mnie
      uwagi osób nie związanych ze szkolnictwem, które wytykają nam etat
      wynoszący 18 godzin i wakacje. Każdy zawód ma swoje plusy i minusy.
      Praca w szkole jest bardzo obciązająca fizycznie i psychicznie i po
      prostu byłoby fizyczną niemożliwością miec 40 lekcji tygodniowo.
      Wiem o tym, ponieważ jednego roku miałam 35 godzin i jedyne czego
      się wtedy dorobiłam to nerwica. Poza tym te 18 godzin to zajęcia
      dydaktyczne, jak podliczyć wszystko inne to wcale nie pracujemy
      mniej niż inni. Więc nauczyciele nie powinni narzekać jak to im źle
      a reszta społeczeństwa zazdrościć jak to nam dobrze, bo żadne z tych
      stwierdzeń nie jest prawdziwe. Raz jest lepiej, raz gorzej, jak
      wszędzie.
      Pozdrawiam
    • paulinaa Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:43
      80% nauczycieli, ktorzy mnie uczyli nie nadawalo się do tego zawodu -
      odnosiłam wrazenie, że zostali nauczycielami, bo nic innego im w
      zyciu nie wyszło...
      nie twirdzę, ze to prosty zawod - wprost przeciwnie, sama bym nie
      chciała być nauczycielką za żadne skarby świata
      • july-july Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 08:40
        > 80% nauczycieli, ktorzy mnie uczyli nie nadawalo się do tego
        zawodu -
        > odnosiłam wrazenie, że zostali nauczycielami, bo nic innego im w
        > zyciu nie wyszło...
        > nie twirdzę, ze to prosty zawod - wprost przeciwnie, sama bym nie
        > chciała być nauczycielką za żadne skarby świata

        Mam identyczne spostrzeżenia.
    • eevita Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:45
      do ub roku naprawde wspólczułam nauczycielom, ze wzgledu na ich
      niskie zarobki i obowiązek wychowywania tej rozwydrzonej
      młodzieży... Ale od ub. roku, tzn od chwili kiedy moje dziecko
      poszło do 1szej klasy zmieniłam. to zdanie.
      Widze,ze nauczyciele, uznając swoje pensje, słusznie zreszta, za
      bardzo niskie, staraja sie usilnie nie przepracowac, i to niestety
      kosztem dzieci. a najbardziej mnie wkurza, że ciagle jakies wolne
      sobie robia, i co wtedy z dzieckiem. w ub. tygodniu - rekolecje,
      musiałm wziąc 3 dni urlopu, jutro egzaminy klas 6tych, musze wziąc
      urlop, w przyszłym tygodniu, od 9tego ferie, a nauczyciele w
      przeddzien skracaja lekcje, maja trwac do 10.30 9moje dziecko
      zaczyna o 9.50, czyli bedzie sie uczyło całe 40 min), bo potem
      urzadzaja sobie wspólne śniadanko wielkanocne. i uprzjmie
      proszą,żeby dzieci odbierac ze świetlicy o tej 10.30. czyli przez 3
      tygodnie, łacznie zeswietami Wielkiej Nocy muszę wziąc 8 dni urlopu.
      a wakacje? A ferie? A inne imprezy nauczycieli?
      A jesli usłuje porozmawiac z nauczycielka dziecka telefonicznie, bo
      inaczej znoqwu musiałąbym brac urlop to zawsze albo jeszcze nie
      przyszła, albo juz wyszła. To bardzo miła i sympatyczna kobieta, ale
      zraziła mnie do siebie swoją "nieuchwytnością".
      Moja kolezanka, matka 4ki dzieci, usilnie szukaął pracay, która nie
      bardzo kolidowaaby z jej obowiązkami domowymi, i została włąsnie
      nauczycielką. Troche kombinuje, ale mając 2ke dzieci w wieku
      przedszkolnym (pozostałą 2ka chodzi juz do szkoły) jakos sie nimi
      zajmuje, nie posyłając ich do przedszkola, tu je zabierze do szkoły,
      po lekcjach starsze dzieci sie nimi zajmuja, i jakos sobie radzi.
      Nie wyobrazam sobie innego zawodu, niew ykonywanego w domu, któy by
      mozna tak pogodzic z zajmowaniem sie dziecmi.
      Więc juz nie chcę słyszec jaki to trudny i absorbujacy zawód...
      • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 14:54
        "Widze,ze nauczyciele, uznając swoje pensje, słusznie zreszta, za
        bardzo niskie, staraja sie usilnie nie przepracowac, i to niestety
        kosztem dzieci. a najbardziej mnie wkurza, że ciagle jakies wolne
        sobie robia"

        Uśmiałam się. To nie my robimy sobie wolne, to jest odgórnie
        ustalone. Poza tym w te dni (poza feriami) nie mamy wolnego,
        przychodzimy normalnie do pracy. Jak są egzaminy to siedzimy w
        komisjach, w trakcie rekolekcji opiekujemy się dziećmi w kościele a
        przedtem mamy różnego rodzaju szkolenia czy inne akcje. Więc bardzo
        proszę o zapoznanie się najpierw z faktami a potem rzucanie
        oskarżeń.
        Pozdrawiam
        • eevita Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:02
          "od 9tego ferie, a nauczyciele w
          przeddzien skracaja lekcje, maja trwac do 10.30 Moje dziecko
          zaczyna o 9.50, czyli bedzie sie uczyło całe 40 min:), bo potem
          urzadzają sobie wspólne śniadanko wielkanocne".
          Takie wolne miałam na mysli:) Przed wszystkimi feriami nauczyciele
          robią sobie doatkowy dzień wolny ( może i sa wtedy w szkole, ale na
          pewno nie prowadzą lekcji). z twojej wypowiedzi mam zrozumiec,że te
          wszystkie wigilie szkolne, sniadania wilekanocne czy pozegnania roku
          sa nakazane odgórnie?:)
          • eevita Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:05
            Oczywiscie mówię o imprezach organizowanych tylko w gronie
            nauczycieli, po wygonieniu dzieci do domów ( jak to np ma miec
            miejsce 8mego kwietnia w szkole mojego dziecka):)
          • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:12
            Zakończenie i rozpoczęcie roku są "nakazane" odgórnie to znaczy w te
            dni nie odbywają sie lekcje. Śniadań wielkanocnych nie praktykujemy,
            w przeddzień świąt Bożego Narodzenia mamy wigilie i jasełka, ale
            młodzież wychodzi ze szkoły o tej samej godzinie co normalnie, to
            wszystko trochę jednak trwa. Nie ma czegoś takiego jak dni wolne
            przed feriami czy wakacjami, jest to wbrew prawu. Jakaś dziwna ta
            szkoła do której uczęszcza Twoje dziecko. My nie mamy prawa brać
            urlopu czy "robić" sobie wolnego w dni nauki szkolnej. A lekcje
            skrócone to też niespotykane. A może to tylko moja szkoła jest taka
            porządna, ale coś mi się nie chce w to wierzyć.
            • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:30
              Nie tylko twoja, też pierwsze słyszę. W kilku placówkach, w których
              pracowałam wszelkie wieczorki, wigilie i inne takie odbywały się po
              lekcjach.
              • eevita Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:33
                No to ciesze się, że dowiedziałyście się czegoś nowego, i to właśnie
                ode mnie:)
              • angazetka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 14:17
                A ja z liceum pamiętam, że nauczyciele robili sobie imprezkę na
                Dzień Nauczyciela, trwającą 2-3 godziny. Myśmy siedzieli na
                korytarzach, bo szkoły opuścić nie mogliśmy, gdyż po imprezie miały
                być normalne lekcje. To samo było przed Bożym Narodzeniem i
                Wielkanocą.
                • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 00:38
                  Ja z żadnej z moich szkół nie przypominam sobie czegoś takiego.
                  Pamiętam za to, jak w podstawówce - jako chórzystka, przychodziłam w
                  soboty i wieczorami na wigilie nauczycielskie czy specjalne imprezy
                  na dzień nauczyciela.
      • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:33
        Winisz nauczyclei za to, że są egazminy klas 6tych i z tego pwodu
        nie ma lekcji?! Dobre!

        Co do konsultacji telefonicznych dam ci jedną radę, która może
        ułatwi ci życie: spróbuj następnym razem zapytać w jakich godzinach
        dnia następnego można tą panią zastać w pracy ;) Inna sprawa, żę
        konsultacji telefonicznych z nauczycielem raczej się nie praktykuje.
        To nie biuro i naauczycielki nie siedzą przy telefonie tylko pracują
        w salach z dziećmi, nie mogą w tym czasie wyjść, żeby porozmawiać
        przez telefon. Od tego są zebrania i dni otwarte lub wyznaczone
        godziny konsultacji (róznie bywa, zależy od placówki).
        • eevita Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:40
          Wyobraź sobie,że zapytałam, ale i tak nie miałam szczęscia zastac
          pani nauczycielki w trakcie przerwy, jak mi poradzono.. Ale nie
          martw sie tak o mnie, poradziłam sobie w sposób tradycyjny, drogą
          korespondencji, przekazywanej przez dziecko:)
          • justysialek Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 15:47
            Rozumiem, że to może być frustrujące ale z drugiej strony też nie
            wygląda to najlepiej. Ja raz w miesiącu mam "dzień otwarty" i muszę
            siedzieć w szkole do 19-tej (a dojeżdżam do pracy ponad godzinę
            pociągiem) i zwykle nikt wtedy nie przychodzi! Za to często rodzice
            przychodzą w trakcie moich zajęć i mi je przerywają i bez przerwy
            się awanturują, że nie można mnie zastać (pracuję w 2 miejscach i w
            każdym jestem tylko kilka dni w tygodniu).
            Najlepiej oczywiście by było, żebym siedziała w szkole cały dzień,
            bo jednym pasuje rano, innym wieczorem - tylko kto mi za to zapłaci?
          • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 17:56
            W czasie przerwy nauczyciele najczęściej dyżurują na korytarzach i
            też nie mogą się stamtąd ruszyć, bo jak nie daj Boże coś się stanie
            to sprawę w sądzie mają jak w banku. Do kontaktów służą zebrania,
            dyżury czy też konsultacje popołudniami. W godzinach pracy naprawdę
            rzadko kiedy jest czas na rozmowę z rodzicami.
    • etzel Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 17:26
      Po pierwsze przeceniają swoje możliwości. Po drugie jedni nauczyciele uczą
      dobrze - konkretnie, a drudzy źle - niepraktycznie. I jeżeli w jednej szkole
      znajdzie się mieszanka takich nauczycieli, to wiedza uczniów tak samo wygląda -
      jak suma ciał pedagogicznych, czyli jedne przedmioty są dobrze zrozumiane, a
      inne niedorozumiane. Ale temu zaradzić się nie da. To już jest taki problem
      nierozwiązywalny.
    • joanna182-0 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 01.04.09, 17:39
      To zależy jeszcze czego nauczyciel uczy. Moja fizyczka w liceum
      miała swój zeszyt, a w nim wszystko wypisane (regułki itd.), co roku
      dyktowała to samo, ale przynajmniej przykładała się od strony
      praktycznej i zadań (naprawdę umiała wytłumaczyć). Polonista ma
      chyba najwięcej roboty. Jeśli chodzi o sprawdzanie prac. Znam bardzo
      wielu nauczycieli i wykładowców akademickich, którzy to robią na
      zajęciach w innych grupach czy klasach. Dla mnie jest to zachowanie
      skandaliczne. W rodzinie mam nauczycieli i chyba mają najwięcej
      czasu wolnego od reszty rodziny.
    • facettt dobrze :) 01.04.09, 18:12
      szczesliwamezatka napisała:

      > Jako nauczycielka słyszę zewsząd wiele raczej negatywnych opinii.

      To masz problem, dziewcze :)
      nas te opinie nie interesuja.
      sami jestesmy wprawdzie uczycielami
      ale opinie innych n/t - zwlaszcza na forum
      mamy w tkzw. glebokim powazaniu :)
    • kora3 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 08:42
      mnie wcale nie przeszkadza to ile maja wakacji:)
      natomiast przeszkaza mi i owszem wieczne narzekanie nauczycieli na
      brak kasy i rosczeniowy ich stosunek do tego tematu.

      Z rozmów z nauczycielami, zarówno prywatnyc , jak i zwodowych
      mogłabym ich wstepnie podzielic na 2 grupy:
      1. Ludzi, którzy od młodosci wiedzieli,ze chcą byc nauczycielami i
      to ich pasja
      2. Spadochroniarzy, czyli osoby, którym po studiach nie udało się
      znaleźć inego zajęcia i zostali naczycielami, co ich bardzo boli,
      ale z jakis sobie tylko znanych przyczyn nie chca zawodu zmienic.

      Ci pierwsi to na ogół nauczycele, których uczniowie wspominają z
      sympatią i wdziecznoscią, ci drudzy - wiadomo.
    • july-july Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 08:48
      > za swoje niepowodzenia, którym sami byli winni. Osobom, które nie
      > lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
      > dziękuję...

      A które nie lubiły szkoły z powodu małych móżdżkow nauczycieli?

      8 lat podstawówki, 4 liceum i pamiętam 3 nauczycielki o których mogę
      wypowiedzieć się pozytywnie, 4 o których mogę sie wypowiedzieć
      baaardzo negatywnie jako o pedagogach, reszta lepiej lub gorzej, ale
      raczej źle. Ale ja chodziłam do szkół w latach 1990 - 2002, mam
      nadzieję, że od tego czasu sie cos zmieniło. Z drugiej strony - mam
      koleżanke nauczycielke i nauczyciela w rodzinie. W zyciu nie
      chciałabym wykonywac tego zawodu, nie nadaje sie do tego. A uczenie
      rozwydrzonych, wulgarnych i często po prostu głupich gimnazjalistów
      to juz totalny koszmar. Ale szkoda, że są osoby, ktore również nie
      nadaja sie do bycia nauczycielem i nie mają świadomosci swoich
      braków.
      • kora3 Mysllę, ze 02.04.09, 09:00
        tu z kolezanki watkidwczyni troche kompleksy i odruch obronny
        wyszedł.
        ielu ludzi krytykuje nauczycieli, co dwniej było nie do pomyslena
        rczej i sadze, ze dlatego tak reaguje.

        Trudno powiedziec o nauczycielach coś bardzo ogólne, sa rózni, jak w
        kazdym zawodzie ludzie.
        Mam kilkoro dobrych znajomych nauczycieli i to fajni ludzie, ale
        widziałam też np. takich, e włosy mi stawały deba.
        Raz byłam na jakims spotkaniu z nauczycielami i obserwacja towarycha
        mnie rozwaliła: panowie (na oko młodsi ode mnie) nauczyciele
        radosnie podawali mi reke na przywitanie, gadali z kobietami z
        łapami w kieszeniach, opowiadali w formie pogawedki o problemach
        rodzinnych swoich uczniów (!!!!), jena z pań mówiła "weznę".
        Po tym doswiadzceniu zaczełam się zastanawiac jakie te dzieci maja
        byc, skoro takie osoby je uczą, no jakie?
        na szczescie nie wszyscy tacy są :)
    • kora3 a całkiem na marginesie :) 02.04.09, 08:54
      mzna sie zastanawiać czy 27 godzin to mało czy duzo ....

      mysle, ze przedstawiciel kazdego zwodu umiałby przestawić sie tak,
      jak Ty jako superowy tytan pracy, albo leń z duza iloscią wolnego
      zcasu:)

      np. ja:) - mam nenormowany czas pracy, mam czas na kawę np. ale
      bywa, ze musze pracowac w trudnych warunkach, w nocy, w weekendy,
      popołudniu, muszę codziennie "poznawać" sie na róznych rzezcach,
      które niewiele maja współnego z moim wykształceniem, dotykam czasem
      trudnych spraw, ludzkich tragedii. Ale moja praca ma też dobre
      strony :) - poznaje wielu fajnych ludi (niefajnych też- to prawda),
      bardzo wiele się ucze, jestem w centrum wydarzeń, nie jest nudno :)

      takie same fajne i niefajne aspekty sej pracy moze ci pokazac kzdy:
      lekarz, prawnik, urzednik, zawodowy żołnierz - ktokolwiek.

      Ty jeśli się np. pomylisz to najwyzej zbłaźnisz sie przed uczniami
      przykładowo, lekarz jesli się pomyli moze to kogos kosztowac zycie,
      ja moge dostać za pomyłke wyrok z kupa kasy do spłacenia, a mój
      facet moze pozabijac ludzi i siebie - no kazda praca ma jakies wady,
      nie?:)
      • july-july Re: a całkiem na marginesie :) 02.04.09, 09:16
        > mysle, ze przedstawiciel kazdego zwodu umiałby przestawić sie tak,
        > jak Ty jako superowy tytan pracy, albo leń z duza iloscią wolnego
        > zcasu:)

        O właśnie. Moja praca - standardowe 40 godzin tygodniowo, imo jest
        to praca raczej lekka, w 90% przypadkow ze wszystkim elegancko sie
        wyrabiam i nie mam problemow z realizacja zadań. Koleżanka, która
        robi to samo co ja, ciagle chodzi i jęczy jaka jest zapracowana i
        jak to nie ma na nic czasu. Wszystko zależy od człowieka,
        nastawienia. No i sa osoby, które po prostu MUSZĄ pokazać jak dużo
        roboty maja.
        • kora3 o to to :) 02.04.09, 09:30
          wiesz jst takie powiedzenie"uczyń ze swego hobby zawód, całe życie
          mozesz nic nie robić":) nie do końca NIC, ale to co lubisz, co tak
          naprawde sprwia przyjemnosc, zamiast byc li tylko obowiazkiem.
          Męczy nas to czego nie lubiy, pozytywnie kreci to co sprawia radosc.
          Uwielbiam fale andrenaliny , która mnie zalewa podczas pracy:)
          presje czasu, koniecznosc zrobienia wielu rzeczy naraz. Najbardziej
          meczy mnie praca nad czyms nudnym.
          Mysle,ze kazdy powiien próbowac przynajmniej robić to, co lubi.

          Jest jeszcze jeden aspekt. Mianowicie taki, ze niektórzy ludzie,
          zwłaszcza tacy, którym osiagniecie danego stanowiska, czy zawodu
          zajeło wiele czasu i trudu uwazaja sie za nie wiadomo kogo.
          W moim zawodzie też sa tacy ludzie, budzą po prostu smiech. Ale w
          swoich macuerzystych srodowiskach, np. tam skad pochodzą odstawiają
          przed ludxmi wielkie gwiazdy swiatowego formatu hehe -co to oni nie
          osiągneli, załosne.
          • july-july Re: o to to :) 02.04.09, 09:53
            Fakt, najczęściej marudzą osoby, ktore nie cierpią tego co robia.
            Wtedy nawet najłatwiejsze zadanie jest trudne. Bywa też tak, że ktoś
            chce sie popisać, pokazać jaki jest ważny (bo tu pseudozapracowany i
            pseudoumęczony = ważny). Jak to zawsze mowie - osoby naprawdę
            zapracowane nie maja czasu na narzekanie na nadmiar pracy, tylko
            wolą zająć sie swoimi zadaniami i wykonać je sprawnie i w miarę
            szybko.:)
    • kika4333 Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 12:03
      Ja też uczę, ale nie jest mi tak źle. Przecież zaraz po skończeniu
      zajęć nie musisz iść do domu, zostań w szkole sprawdź kartkówki,
      przygotuj zajęcia na następny dzień.
      Uważam że jakbyś pracowała 40 godz. tyg. i jeszcze szef kazał by
      zostać po godzinach albo przyjść w weekend, a i jeszcze kwestia
      wakacji, ferii, świąt - to już pisać chyba nie muszę, że masz
      dodatek za wczasy, 13 - tka. Kartkówki codziennie robisz? A może
      chciałabyś pracować w jakimś markecie, albo w szwalni za 900 zł.
      miesięcznie??? Chyba sobie nie zdajesz sprawy jak ciężko jest
      znaleźć pracę nawet tym co mają skończone studia.
    • rraaddeekk Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 13:21
      Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ktoś wybiera się na studia
      wiedząc, że po ich skończeniu będzie zarabiał kiepskie pieniądze.
      Nauczyciele to dla mnie ten nieodgadniony fenomen.
      Brak im ambicji czy jak to można okreslić?

      Nie dotyczy to nauczycieli języków, którzy mogą dorobić znaczne
      pieniącze jako tłumacz przysięgły.
      • angazetka Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 14:21
        > Nie dotyczy to nauczycieli języków, którzy mogą dorobić znaczne
        > pieniącze jako tłumacz przysięgły.

        Najpierw muszą być tłumaczami przysięgłymi.
        • rraaddeekk Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 14:24
          Cóż wystarczy być dobrym w zawodzie i zdać egzamin.

          To przykład znanej mi osoby.
          Praca w szkole to tylko ZUS i "na waciki", bo prawdziwe pieniądze
          zarabia się na tłumaczeniach.
      • lacido Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 14:35
        bo to lubi? ;)
        • rraaddeekk Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 14:37
          Lubić to można hobby, ale na to hobby trzeba zarobić.
          • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 15:54
            A o powołaniu słyszałeś? Nie wszystko w życiu kręci się wokół kasy.
            Wolę robić to co lubię za mniejsze pieniądze niż iść do pracy z
            niechęcią i zarabiać większe. A zarabiam tyle, że mi starcza, nie
            muszę przecież co roku wyjeżdżać na wakacje na Seszele. Nasze Tatry
            mi wystarczą jak najbardziej. :)
            • rraaddeekk Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 16:54
              Jak sie pojawia wątek o facecie, który zamiast pracować woli leżeć
              na kanapie i oglądać TV, to zaraz jest krytykowany.
              Może to jest jego powołanie? ;-)
              • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 18:23
                Ależ kto mu przeszkadza realizować to powołanie? Oczywiście pod
                warunkiem, że jest w stanie zarobić na siebie a nie być
                utrzymankiem. ;)
                Nawiasem mówiąc ciekawe jak długo wytrwałby w takiej "pracy" znając
                poziom polskiej telewizji. :)
            • july-july Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 11:02
              Ok, jeśli te mniejsze pieniądze to, powiedzmy, 2000-2500 zł na rękę.
              Wierzę, że ktoś może być pasjonatem i wybrać pracę za taka kwotę
              zamiast innej za 10 000 zł. Ale jeśli ktoś świadomie wybiera pracę
              za 1000 zł na ręke, chociaż ma możliwosć lepiej platnej, to sorry,
              przecież za to nawet utrzymać sie nie da rady, a co dopiero żyć.
              Upzredzam zarzuty, że nie kazdy musi spać w złocie - na świecie są
              nie tylko skrajności typu sucha bułka kontra Porsche. Ale oczywiscie
              co kto lubi - jeśli nie krzywdzisz innych to żyj jak chcesz i bądź
              sobie idealistą.
              • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 18:56
                No tak, ale ja właśnie zarabiam powyżej 2000 na rękę. Z tym, że ja
                pracuję na półtora etatu, mam 11 lat stażu i stopień nauczyciela
                dyplomowanego. Żeby do tego dojść musiałam poświęcić swojej pracy
                dużo czasu i wysiłku, ale nie żałuję. Faktem jest to że stawki dla
                nauczycieli początkujących w tym zawodzie są żenujące i powoduje to,
                że nie zawsze ci najlepsi podejmują tą pracę, ale wierzcie mi nie
                jest tak źle. Znam wielu młodych nauczycieli, którzy poświecają się
                swojej pracy i dobrze ją wykonują
          • mruff Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 19:44
            W związku z recesją musiałam zmienić pracę i ewakuowałam się do
            szkoły.
            Czuję się jak nieudacznik a szkołę traktuję jako "lepszy rydz niż
            nic".
            No i ocenę mam taką- w szkole uczą ludzie którzy nie umieli znaleźć
            innej pracy, bojący się zmian.
            To jest naprawdę desperacja gdy inżynier (czytaj ja) pracuje za 1000
            zł.
            Czuję się z tym fatalnie no i mam nadzieję,że to tylko przystanek w
            tej szkole.

            Myślę,że powołanie do tego mam, ale co mi po powołaniu kiedy stać
            mnie na waciki tylko?
            • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 23:10
              Nie sądź wszystkich po sobie. To tyle tytułem komentarza bo na
              więcej ten post nie zasługuje.
              • rraaddeekk Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 23:15
                Na bycie nauczycielkami mogą sobie pozwolić "żony przy mężu", który
                bierze na siebie utrzymanie domu i "urlop w Tatrach".

                Takie panie realizują swoje "powołanie", a przy okazji mają
                kieszonkowe na waciki.
                • marisse Re: Co myślicie o nauczycielach??? 03.04.09, 18:57
                  Nie mam męża i sama muszę zarobić na swoje urlopy, waciki i te
                  bardziej przyziemne potrzeby. I radzę sobie z tym doskonale.
          • lacido Re: Co myślicie o nauczycielach??? 02.04.09, 21:40
            powala mnie Twoja logika :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka