szczesliwamezatka
31.03.09, 21:17
Jako nauczycielka słyszę zewsząd wiele raczej negatywnych opinii. A
to, że mamy 3 miesiące wakacji (jakby to wszystko zliczyć, a że nic
nie robią na lekcjach, tylko siedzą i herbatę (kawę) piją, a to, że
czują się w pracy bezpiecznie, itp. A ja wam powiem, że to ciężka i
niewdzięczna praca. Bo jak np. ja mam 1,5 etatu (27 godzin
tygodniowo), to po pracy wracam "do pracy". Mam tu na myśli
CZASOCHŁONNE przygotowywanie ciekawych, innowacyjnych lekcji z
wykorzystaniem multimediów. Co więcej cały czas sprawdzam kartkówki,
prace domowe, sprawdziany, poprawy sprawdzianów, przynoszę do domu
plakaty uczniów i je czytam, przygotowuję próbne egzaminy
gimnazjalne, sprawozdania, plany, harmonogramy, itp, itp. Ponadto,
muszę znać odpowiedź na każde pytanie moich uczniów, zamieniać się w
psychologa, gdy ktoś kaprysi na lekcji lub dziewczyna całą lekcję
płacze, bo ją rzucił chłopak... Inne historie typu: przekleństwa,
manifestowanie nudy, mimo, że staję na głowie, żeby ciekawie
wytłumaczyc i przećwiczyć zawiłe zagadnenia gramatyczne. To wcale
nie jest łatwa praca.Czy ktoś z Was wykonuje ten zawód? Jakie są
wasze opinie? Nie zapraszam do dyskusji ludzi, którzy w szkole byli
leniami patentowanymi lub durniami. Nie muszą się tu teraz wyżywać
za swoje niepowodzenia, którym sami byli winni. Osobom, które nie
lubiły szkoły i nauczycieli dzięki swojemu małemu móżdżkowi
dziękuję...