Dodaj do ulubionych

Czy można odzyskać zaufanie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 11:55
Stało się, nie ufam mu. Mam powody ale mimo wszystko jestem z nim. Tylko tak
strasznie się męczę, tym że mu juz nie ufam. Cały czas podejrzewam złą wolę
albo jakieś kombinacje z jego strony. Dostałam w nocy smsa, bardzo czułego i
zupełnie tak jakby naprawdę mnie kochał, i co pomyślałam? Że narozrabiał i
sumienie nie daje mu spać. I choć zaklina sie że czuł sie samotny i stąd ten
sms, to moją głowę zatruwają toksyczne myśli. I tak ze wszystkim, spóźni się,
nie zadzwoni - ja już mam czarne myśli. Nie umiem tak żyć i nie wiem co
zrobić. Teraz to myślę że najlepiej byłoby sie rozstać, ale w sumie byłoby mi
smutno bo wiele nas łączy....
Obserwuj wątek
    • Gość: Winicjusz Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 11:59
      Jak czytam takie teksty to mi się słabo robi.Chodząca ambiwalencja normalnie....
    • Gość: zaległy Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:07
      Ja to nawet sobie samemu nie ufam, żona też mi do końca nie ufa, przynajmiej
      tak twierdzi i nie próbuję jej zaprzeczać, bo po co. Człowiek do wszystkiego
      jest zdolny.A jak sobie nie ufamy to przynajmniej mniejsze rozczarowanie nas
      czeka po jakiejś nibywpadce.
      • pajdeczka Zaległy, ile jesteś po ślubie? 28.11.03, 12:19
        Gość portalu: zaległy napisał(a):

        > Ja to nawet sobie samemu nie ufam, żona też mi do końca nie ufa, przynajmiej
        > tak twierdzi i nie próbuję jej zaprzeczać, bo po co. Człowiek do wszystkiego
        > jest zdolny.A jak sobie nie ufamy to przynajmniej mniejsze rozczarowanie nas
        > czeka po jakiejś nibywpadce.
        • Gość: zaległy Re: Zaległy, ile jesteś po ślubie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:50
          15 lat minęło, jak jeden dzień.Ale ten czas popie...dala.
    • pajdeczka Trzeba było obejrzeć wczoraj... 28.11.03, 12:18
      ..program Drzyzgi na TVN, nie miałabyś wątpliwości, co zrobić.
      • Gość: squaw Re: Trzeba było obejrzeć wczoraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:22
        To może mnie oświeć, bo nie oglądałam.
        • Gość: Triss Merigold Re: Trzeba było obejrzeć wczoraj... IP: *.acn.waw.pl 28.11.03, 12:25
          Zajrzyj do wątku "szamański oszust".
          • Gość: squaw Re: Trzeba było obejrzeć wczoraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:53
            Ale to kompletnie nie o to chodzi, on mnie nie oszukuje na kasę, wiem że nie
            zostawiłby mnie na lodzie w jakiejkolwiek sytuacji życiowej. Chodzi o relacje
            damsko-męskie, zaufanie w związku, te sprawy...
            • Gość: roxi pytanie do squaw IP: *.4web.pl 29.11.03, 10:28
              dlaczego mu nie ufasz?to podstawowe pytanie.czy zawiódł cie i teraz nie
              potrafisz juz ufac,czy po prostu nidgy mu nie ufalas?
    • tralalumpek Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 12:54
      mojm zdaniem nie mozna odzyskac zaufania, mozna tylko zyc ze swiadomoscia ze
      cos sie wybaczylo ale...
      zaufanie to dla mnie puchar z bardzo cieniutkiego szkla, jak powstanie rysa to
      tylko patrzec kiedy peknie do konca
      • Gość: squaw Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 13:19
        Tylko jak z tym żyć?
        • tralalumpek Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 13:23
          Gość portalu: squaw napisał(a):

          > Tylko jak z tym żyć?



          wszystko zalezy od ciebie
          jezeli potrafisz akceptowac taka sytuacje to nie ma tematu
          gorzej jezeli swiadomosc, ze jutro moze byc nastepna rysa na szkle bedzie stac
          obrazkiem przed twoimi oczyma
          • Gość: squaw Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 13:42
            Poniekąd akceptuję bo nadal jestesmy razem. Ale boję się kazdego dnia - o
            niego że coś zrobi, o siebie - że to nie pozwala mi normalnie zyć i cieszyć się
            życiem. Mam wrażenie cieżaru na plecach, którego nie wiem czy udźwignę.
            • tralalumpek Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 13:48
              Gość portalu: squaw napisał(a):

              > Poniekąd akceptuję bo nadal jestesmy razem. Ale boję się kazdego dnia - o
              > niego że coś zrobi, o siebie - że to nie pozwala mi normalnie zyć i cieszyć
              się
              >
              > życiem. Mam wrażenie cieżaru na plecach, którego nie wiem czy udźwignę.



              wydaje mi sie. ze pewnie poczekasz do nastepengo razu, kiedy znowu naduzyje
              twojego zaufania
              czasem takie problemy czas pomaga rozwiazac
              ja nie jestem zwolennikiem czegoklowiek w zyciu " na sile" i za wszelka cene,
              taki okres zycia mam juz za soba, wyciagnelam wnioski i zycie stalo sie
              prostsze, proste zasady zyciowe i konsekwencja ulatwiaja zycie
              • Gość: squaw Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 13:56
                Pewnie masz rację, ale zanim się z tym pogodzę (czas leczy rany) to chyba
                oszaleję od nadmiaru podejrzeń. I nie wiem czy wynika to z mojego popieprzonego
                charakteru czy zawsze tak jest.
                Obiecał że się poprawi, tyle że ja juz w to nie wierzę...
                • tralalumpek Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 14:12
                  Gość portalu: squaw napisał(a):

                  > Pewnie masz rację, ale zanim się z tym pogodzę (czas leczy rany) to chyba
                  > oszaleję od nadmiaru podejrzeń. I nie wiem czy wynika to z mojego
                  popieprzonego
                  >
                  > charakteru czy zawsze tak jest.
                  > Obiecał że się poprawi, tyle że ja juz w to nie wierzę...




                  z tego co piszesz wynika, ze mentalnie podjelas juz decyzje
                • Gość: Annette Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 28.11.03, 14:31
                  Z doświadczenia powiem: nie oszalejesz. Po jakimś (długim) czasie te uczucia,
                  które teraz Tobą targają, przybledną. Ale wtedy ich miejsce zastąpi obojętność.
                  Z doświadczenia mówię: nie ma odwrotu. Po czymś takim nigdy nie będzie już tak,
                  jak było.
                  I na koniec mała przypowiastka:
                  Pewien chłopiec strasznie kłamał. Kiedyś tatuś powiedział mu, żeby za każdym
                  razem, kiedy kogoś okłamie, wbijał 1 gwóźdź w przydomowy płot. Chłopiec
                  posłuchał ojca. Po pewnym czasie w płocie było pełno gwoździ. Chłopiec widząc
                  to zawstydził się i powiedział, że już nie chce kłamać. Wtedy ojciec powiedział
                  mu, żeby za każdym razem, kiedy powie prawdę, wyciągał z płotu 1 gwóźdź. Po
                  długim, długim czasie (gwoździ to ubywało, to przybywało) wszystkie gwoździe
                  zniknęły z płotu. Chłopiec pokazał to ojcu, a ten podprowadził go blisko i
                  powiedział: a teraz przypatrz się dobrze tym deskom. Gwoździ już nie ma, ale
                  dziury zostaną na zawsze.
                  • tralalumpek Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 14:36
                    Gość portalu: Annette napisał(a):

                    > I na koniec mała przypowiastka:
                    > Pewien chłopiec strasznie kłamał. Kiedyś tatuś powiedział mu, żeby za każdym
                    > razem, kiedy kogoś okłamie, wbijał 1 gwóźdź w przydomowy płot. Chłopiec
                    > posłuchał ojca. Po pewnym czasie w płocie było pełno gwoździ. Chłopiec
                    widząc
                    > to zawstydził się i powiedział, że już nie chce kłamać. Wtedy ojciec
                    powiedział
                    >
                    > mu, żeby za każdym razem, kiedy powie prawdę, wyciągał z płotu 1 gwóźdź. Po
                    > długim, długim czasie (gwoździ to ubywało, to przybywało) wszystkie gwoździe
                    > zniknęły z płotu. Chłopiec pokazał to ojcu, a ten podprowadził go blisko i
                    > powiedział: a teraz przypatrz się dobrze tym deskom. Gwoździ już nie ma, ale
                    > dziury zostaną na zawsze.



                    fantastyczna opowiastka ))
                    znowu sie czegos nauczylam
                    pozdrawiam
    • zlewozmywak1 Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 14:19
      A sobie ufasz?? ja to mam tak, ze poniewaz wiem, ze sam nie bede krecił, to
      zakładam, ze i druga strona nie kreci, a, jak kreci, to tym gorzej dla niej.
      Zastosuj to.
      • Gość: squaw Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 14:41
        Sobie ufam, zawsze jestem uczciwa w tym co robię i spodziewałam sie że tak
        będzie z drugiej strony. To tym bardziej boli, jeśli ty jesteś OK, a ktos kogo
        uważasz za najbliższego człowieka na świecie, zrobi coś co poddaje wasze
        wspólne plany pod wątpliwosci. Już nawet nie chce mi się cokolwiek starać,
        nawet w tych błahych sprawach, codziennych.
        Nawet nie wiem czy warto, cała jestem jak totalny znak zapytania, tylko nieco
        przetrącony...
        • szarak1 Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 15:47
          Co spowodowało ,ze straciłas do niego zaufanie?
          • Gość: squaw Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.visp.energis.pl 28.11.03, 19:05
            za dużo by opowiadać, w każdym razie wydaje mi się że był mocno zauroczony
            jedną taką, choć do niczego nie doszło. Jednak najbardziej zabolało kłamstwo,
            niemal w żywe oczy. Nie wiem, może jestem staroświecka, ale nadal wierzę w
            miłość i wydawało i sie że naszej nic nie zniszczy. mało tego on mnie w tym
            utwierdzał odkąd się poznaliśmy, mamy naprawdę poważne plany na resztę życia,
            tylko we mnie coś umarło i to chyba bezpowrotnie...
            • Gość: yaga Re: Czy można odzyskać zaufanie? IP: *.proxy.aol.com 28.11.03, 21:24
              To opowiesc z bardzo zamierzchych czasow. Maja przyjaciolka miala zaplanowane
              slub i wesele ale poki co jej luby odbywal zasadnicza sluzbe wojskowa.
              Ostatnia przepustka, za miesiac wesele, a on wyznaje ze skrucha: wiesz, ale ja
              bede mial dziecko!!!... ale ja tylko raz...

              Nie bylo slubo, ani wesela, chociaz zproszeni bawili sie doskonale bo przeciez
              szkoda zmarnowac swiniaka w zamrazalce i garow bigosu i tylko biala suknia
              zostala nietknieta.

              Nie wiem co dziej sie z facetem ani jego dzieckiem, moja przyjaciolka po latach
              znalazla swoja milosc, uwierzyla, zaufala, tylko to byl juz zupelnie ktos inny.
            • amistosa Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 21:42
              Squaw, wiesz co? jestem dokładnie w tej samej sytuacji. tez waham sie nad tym,
              czy lepiej bedzie sie rozstac, czy lepiej bedzie probowac przebaczyc.
              niby wszystko jest okej, ale ... własnie ta rysa. teraz nie robi nic złego,
              stara sie jak moze, a we mnie i tak kiełkuje nieufność.
              czasami boje sie, ze taki zwiazek to bedzie siedzenie "jak na bombie".
              niby nigdy nie wiesz, co druga osoba Ci zgotuje, ale przy kims, kto juz miał
              jedną "wpadę" wydaje sie to bardziej prawdopodobne.
              a z drugiej strony, jesli to naprawde była jednorazowa sprawa i dała mu tak w
              kosc, ze nigdy wiecej tego nie zrobi? ani nic podobnego co zawiodłoby moje
              zaufanie?
              moja sprawa nie dotyczy co prawda zawiedzionego zaufania z powodu jakiejs innej
              pani. nie bardzo chciałabym tu pisać, co dokładnie sie stało, ale generalnie
              chodzi o to, ze przez kilka tygodni bawił sie emocjami moimi i kogos bliskiego,
              kłamał w zywe oczy, wypierał sie do tego stopnia ze ktoś łapie za rękę a on
              mowi "nie moja ręka".
              pozniej przepraszał, błagał o wybaczenie, cały teatr z rzucaniem sie na kolana,
              łzy, obietnica nigdy wiecej, straszny błąd, - po co? - z głupoty najpierw, a
              pozniej sie "samo nakręciło" itd.
              Probuje przebaczyć. trwa dłuzej niz myslałam. czy kiedykolwiek sie uda?
              nie wiem.
              moze i powinnam była relegować go ze swojego zycia zaraz po tym wszystkim, ale
              nie zrobiłam tego. wtedy tego nie chciałam. czy chce teraz? sama nie wiem.
              gubie sie troche w tym, nigdy nie przezyłam czegos podobnego, nie mam
              doswiadczenia w takich sprawach.
              rozsadek jedno, emocje drugie....
              • lola211 Re: Czy można odzyskać zaufanie? 28.11.03, 21:53
                Moge powiedziec tylko tyle, ze zycie "po" jest mozliwe na zupełnie zdrowych
                zasadach, odzyskanie zaufania takze, tylko potrzeba czasu.Daje szanse tylko
                raz, powtórka z rozrywki nie wchodzi w gre.
    • atlantis75 W 100 proc. - NIGDY n/t 28.11.03, 15:06
    • Gość: Allegra Re: Trudno odzyskać zaufanie IP: 195.245.213.* 29.11.03, 10:21
      Byłam w sytuacji squaw dokładnie 2 lata temu. Wybaczyłam zauroczenie "taką
      jedną", szczególnie, że towarzyszyły mu zapewnienia i zaklęcia.. Okazało się,
      że przeceniłam sama siebie. Przebaczyć to nie to samo co zapomnieć. Już nigdy
      więcej nie byłam w stanie mu zaufać, po prostu działo się dokładnie to, co
      opisuje squaw: czuły sms? pewnie coś przeskrobał i sumienie nie daje mu
      spokoju.. To jest silniejsze niż chęć wybaczenia..

      No i stało się tak, jak powiedziała jedna z przedmówczyń: nieufność zamieniła
      się w obojętność. Bycie razem przestało mieć jakikolwiek sens. Bolało, ale
      lepszym rozwiązaniem okazało się rozstanie. Dziś to wiem na pewno.. Ale wtedy
      miałam masę wątpliwości, bo nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Ani z nim.
      • Gość: squaw Re: Trudno odzyskać zaufanie IP: 62.29.232.* 29.11.03, 14:09
        No to mnie zmartwiłaś, nawet bardzo. Bo ja nadal nie wiem co mam zrobić. Mamy
        wspólne dziecko, które tatę naprawdę kocha, wspólny dom i ja zupełnie nie wiem
        co mam z tym wszystkim zrobić. Nie wiem co się stało ze mną, czepiam się o
        wszystko i jestem w zasadzie permanentnie wkurzona na niego. Nie było go
        ostatnio 2 dni i chyba poczułam że nie jest mi źle bez niego. Nie wiem co by
        było w dłuższej perspektywie, może bym zatęskniła, a może nie. Boję się
        dlaszych dni, nie wiem co mi one "nowego" przyniosą. I czy to udźwignę?
    • anieatak Re: Czy można odzyskać zaufanie? 29.11.03, 11:01
      milosc z zazdroscia i brakiem zaufania nie istnieje..
      dlatego jedyna mozliwoscia spalenia rzeczy ktore przeszkadzaja jest ich
      uwolnienie..
      z natury nikt nie jest monogamista..chyba ze nienawidzi seksu ..
      maz zawsze bedzie myslal o innych kobietach..gdyby zona zakceptowala ze nie ma
      wylacznosci na jego skore..moglaby dostac wylacznosc na inne rzeczy..
      prawdziwa bliskosc psychiczna i partnera w wychowaniu dziecka..
      zona tez zawsze bedzie myslala o innych facetach..
      tak wiec konieczne jest uwolnienie obustronne..
      seks to nie milosc..zakladajac komus kajdany latwiej jest sprowokowac
      jego/jej odejscie..pomimo ze moze nawet kochac..odejdzie..czujac ze za bardzo
      sie meczy..albo zostanie..i dwie osoby beda sie niszczyc w obustronnej
      zazdrosci..


      ps `.. a jezeli ktos tam powie kocham, to zapewniam was , ze ma na mysli
      numerek..`

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka