Dodaj do ulubionych

zdziecinniały mąż

05.04.09, 16:18
mój problem to mój facet.nie chce się opiekować dzieckiem bo mówi ze jest
zmęczony-pracuje codziennie fizycznie 10 godz-oznajmił mi ze niedługo po 12
bedzie-mi zarzuca że na mnie wydaje pieniądze a ja za to powinnam być mu
wdzięczna i dzieckiem się opiekować-dziecko ma 1,5 roku masa z nim jest
perypetii-a on jakby nigdy nic mówi że opieka nad dzieckiem to
odpoczynek-miała isc na zakupy w piatek-nie pytał zabrał samochód-dziś tez mi
nie pozwolił-podobno jego ciężko zarobioną kasę chce przepusczac...a on mi nic
nie kupuje ani kosmetyków,ani żadnego ubrania-sama to finansuję-dodatkowo-dziś
od rana słyszę że z taką parówą jak ja to on nigdzie nie pojedzie bo wstyd-no
i mam :zakaz: wszelakich wyjazdów-chyba że znajdę opiekunkę do
dziecka-oczywiście on kiedy ma potrzebę jedzie i dziecko mi
zostawia.chol....jak ja jestem głupia-czuję się jak w jakimś kołchozie z
nim-podobno to z oszczędności...mam dosć tego.oczywiście w razie kłótni on te
ciężko zarobione pienążki zabiera a ja co?zostaję z niczym "tylko dziecko"
wychowywałam..
Obserwuj wątek
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:44
      ach....odpowie ktoś?
    • marzeka1 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:44
      To dlaczego tak się ubezwłasnowolniłaś i z kims takim zaciążyłaś?
      • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:47
        właśnie to była "wpadka" i teraz tak mam ale mówiąc szczerze widzę że wpadki na
        dobre nie wychodzą-z perspektywy czasu widzę że to on chciał atak mnie wrobić
    • jane-bond007 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:47
      <dodatkowo-dziś od rana słyszę że z taką parówą jak ja to on nigdzie
      nie pojedzie bo wstyd>

      mam nadzieje ze odp cos w stylu ze parówe to on se moze w doope
      wsadzic i poskakać?
      czy moze potulnie zaczelas obierac ziemniaki?
      • marcia79 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:53
        oj nieciekawie to wygląda...
        dałaś się zapędzić w przysłowiowy kozi róg..
        teraz czas wziąć się za siebie, dziecko podrzucić dziadkom albo oddać do
        przedszkola i znaleźć sobie pracę, zyskasz niezależność finansową i poczucie
        pewności siebie, a później to on te swoje marne grosze zarabiane na pracy
        fizycznej może sobie wsadzić!!!
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:54
      nie koniec gotowania dla niego-dzis sam sobie robi jedzonko bo codzień gotowałam
      mu inną potrawę-także mężuś miał za dobrze-ani razu nie powiedział
      dziękuję-oczywiscie to on se do mnie nie odzywa teraz-ale ja go nie mam zamiaru
      przepraszać to on zaczął
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 16:56
      powiedzcie jak to jest w koncu-jedne kobiety sa grube i mężowie ich
      uwielbiaja-zawsze płakac mi sie chce jak to widzę-ja natomiast zawsze jak
      przytyję słysze brzydkie słowa pod swoim adresem,pewnie gdybym była szczupła-ok
      60 kg by mnie inaczej traktował-nie chce mi sie wierzyć-znowu coś by było nie tak
      • krzysztof-lis Re: zdziecinniały mąż 06.04.09, 22:56
        > powiedzcie jak to jest w koncu-jedne kobiety sa grube i mężowie ich
        > uwielbiaja-zawsze płakac mi sie chce jak to widzę

        Jeśli jesteś gruba i brakuje Ci uwielbienia, trzeba było znaleźć sobie męża,
        który lubi pulchne kobiety.

        > natomiast zawsze jak przytyję słysze brzydkie słowa pod swoim
        > adresem,

        A jak byłaś szczupła i taka się mężowi spodobałaś, to teraz się nie buntuj, że
        mu się Twoje ciało nie podoba.

        Tobie się nie podoba jego zachowanie, które zmieniło się po ślubie (dziecku?) a
        jemu nie może się nie podobać Twoje zmienione ciało? Gdzie sens, gdzie logika?
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:00
      dla info-mam skonczone studia a on na to zawsze mi mówi że pewnie musiałam komuś
      "dawać"-że je mam-bo oczywiście on nawet po takiej szkole jest mądrzejszy i
      bardziej inteligentny niż ja-cóż macie racje jestem w przysłowiowym kozim
      rou-samoocenę ma podkopana maksymalnie chyba do tego ta nagonka-czemu nie
      chudniesz-inna to juz by 5 razy schudła i przytyła.weź dopiero człowieku czuj się ok
      • amira43 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:08
        tytuł watku,pwinien brzmiec"chamski maz"!!!
        zastanow sie,czy chcesz to dalej ciagnac...???On ewidentnie ,nie czuje nic do
        Ciebie i to przekłada sie ,na brak zainteresowania Waszym dzieckim.
        Po co sie meczyc ,z kims dla kogo ,Jetes Nikim...kobieto,obudz sie!!!
      • marguyu Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 21:24

    • pajda-chleba Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:11
      Zacznij od powaznej rozmowy.Jesli to nie pomoze,zastanow sie czy masz
      kogos(rodzice,przyjaciele,tesciowe)do kogo mozesz sie zwrocic o pomoc.Zabierz
      dziecko i wyprowadz sie na jakis czas.Szczerze?Ja na twoim miejscu,juz dawno
      zaczelabym szukac innej opcji.zaczelabym od poszukania pracy i wynajecia
      mieszkania(stancji).Dziecko do zlobka,przedszkola,dziadkow.Nie wiem jak dlugo ta
      sytuacja trwa,ale i tak cie podziwiam,ze dajesz rade wytrzymywac takie
      upokorzenia.To co opisalas,to klasyczny przyklad toksycznego zwiazku.z tego nic
      dobrego nie wyniknie.Dlatego sprobuj ulzyc samej sobie albo przynajmniej chron
      swoje dziecko.
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:24
      właśnie w tym tygodniu niosę cv więc myslę ze może znajde prace-a on oczywiście
      na to ze to co zarobie to marne grosze-no i kwestie opieki nad dzieckiem
      pozostawia mi-chodzi o to ze ja ma płacić-macie racje toksyczny jest jak
      chol...bo czy ktos z nadwagą to człowiek drugiej kategorii,aha co drugi
      dzień(zapisuję mu)pije 5 piw-ale on nie jest uzależniony
      • as.iak Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:49
        masz rodzicow, ktorzy sa w stanie Ci pomoc?
        spakuj sie i dziecko, wyjdz z domu a palanta obsraj, zostajac z nim
        zgadzasz sie na takie traktowanie,
        na co ty liczysz ze on sie zmieni?
        wez sie za siebie silownia, fintess PRACA
        !!!
        to, ze mu dzis nie ugotujesz, czy zanioslas cv nic nie zmieni, gosc
        po calosci sie toba brzydzi i przede wszytskim cie nie szanuje!!!
        zanam zwiazki w ktorych kobiety sa grube, a mezowie je kochaja, tym
        bardziej po ciazy!!!
        twoj facet to palant, a Ty jestes co najmniej naiwna siedzac i
        liczac na cud u boku palantem!!!
        • horpyna4 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 17:57
          Jeżeli to nie jest podpucha, to możesz pozwać misia o alimenty. Jest
          to możliwe bez rozwodu i w ogóle bez pozwu o rozwód. Warto zrobić to
          w takim przypadku, jeśli ma duże dochody i legalne. Jeżeli chapie
          większą forsę na czarno, to można sobie odpuścić.
        • krzysztof-lis Re: zdziecinniały mąż 06.04.09, 22:58
          > zanam zwiazki w ktorych kobiety sa grube, a mezowie je kochaja, tym
          > bardziej po ciazy!!!

          Ja też kocham swoją żonę, co nie zmienia faktu, że nie podoba mi się, że
          przytyła i nie raz i nie dwa coś niemiłego na ten temat jej powiedziałem.
    • annjen Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 18:05
      ja bym go nie nazwała zdziecinniałym w żadnym wypadku. to jest egoista i cham i
      albo go zostawisz, albo walcz z całych sił o swoje. nie pozwól tak się
      traktować. przede wszystkim musisz wymagać szacunku dla siebie.
    • isabella666 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 20:01
      Cham jakiś i tyle (no sory ale cham). No gdyby mnie mąz parówą
      nazwał...... Oi, by się działo.
      Wspólczuję Ci bardzo.

      Nie zrozumiałam tylko czy ty pracujesz, bo mówiłaś coś o
      samofinansowaniu się.

    • naparstnica_purpurowa samodzielna mama/alimenty 05.04.09, 20:11
      Dziewczyno,
      Mąż nie może Ci ograniczać budżetu, opowiadac,że robi łaskę,że Was
      utrzymuje etc, bo pieniądze zarobione pzez niego są WSPÓLNE.
      Jeśli będzie żałował an podstawowe ubrania, kosmetyki, jedzenie,
      ksiązki dla dziecka etc - możesz wystpąić o alimenty dla siebie i
      dziecka w trakcie trwania małżenstwa!
      Powiedzmu,że pieniądze są wspólne i jak nie bedziesz miała dostepu
      do konta - wystąpisz o alimenty. To go otrzeźwi.

      A sama po cichu zacznij szukać pracy, odkładaj gdzieś grosz do
      grosza i przygotowuj się do...samodzielnego życia.

      Ten pan Cię poniża, Nikomu nie wolno nazwać Cię "parówą" i trkatować
      jak niewolnicy.

      Tu masz formu, gdzie kobiety wiele wiedzą i dobrze radzą:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
    • wacikowa Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 20:17
      Zacznij od walnięcia się patelnią w łepetyne. Może pomoże.
      A mówią,że ludzie po studiach to mądre są!! Boszz.
      Nie podoba Ci się to zostaw chłopa i przestań pieprzyć.
      Weź się za jakąś robotę i zacznij myśleć o sobie.
      A jak Ci pasuje taki układ jak masz to haruj i siedź cicho!
      Co do wyglądu to w czym problem żeby zadbać o siebie? Wystarczy żebyś mniej
      żarła i więcej się ruszała. Co dziecko Ci przeszkadza w dbaniu o siebie?
      • rachela25 Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 21:08
        Uuuuuuciekaj jak najdalej od tego dupka, choć znając życie wyżalisz
        sie na forum i wrócisz do codzienności. Pomyśl jak fajnie było by
        mieć normalnego faceta.Większość kobiet takich ma,możesz i ty .
    • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 05.04.09, 21:59
      dzięki że tak doradzacie-co do finansów to mam oszczędności z prac jeszcze
      niestety się kurcza-więc czas do pracy bo dziękuję z góry za jego
      dobroduszność,z każdymi zakupami jest przeklinanie ile to on wydał-przy czym 2/3
      to wydatki na dziecko-ale w jego mniemaniu on powinien zarabiać i prawie całą
      pensję odkładać-jest tak skapy że dopiero teraz to zauwazyłam widocznie za mało
      go znałam
      • alfabejbi Re: zdziecinniały mąż 06.04.09, 21:15
        dziś znów dał mi kasę na ubezpieczenie samochodu a potem zabrał,bo ile on to nie
        wydaje,macie rację to chami prostak
        • skarpetka_szara Strata czasu na nia 06.04.09, 22:51
          Ta facetka nie chce porady, ona i tak uwaza ze jej maz to jej
          wladca i pan. Jej sie nie da wytlumaczyc ze tkwi w patologicznym
          zwiazku. Ona tylko troszke sie lepiej czuje gdy poopowiada jaki ten
          maz jej zly - a jest zly, jest podly, ale ONA nigdy nic z tym nie
          zrobi.

          A szkoda.

          Niby zal mi takich ludzi, ale z drugiej strony... kazdy placi za
          swoja glupote. Szkoda tylko ze nie kazdy uczy sie na swoich lub
          innych bledach. Az szkoda gadac...
          • as.iak Re: Strata czasu na nia 06.04.09, 23:23
            zgadzam sie
            :)
            • smutas13 Re: Strata czasu na nia 07.04.09, 17:27
              Taki skąpy facet, nie powinien zakładać rodziny.
              Jak można żałować pieniędzy na potrzeby własnej rodziny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka