Dodaj do ulubionych

zareczyny....jak?

01.12.03, 21:03
Napiszcie mi jak powinny wygladac zareczyny?
Kiedy kwiatki dla tesciowej, czy cos dla tescia sie kupuje?
No i kiedy sie daje pierscionek? Czy ja mysle dobrze, ze pierscionek to wtedy
gdy on mi sie oswiadcza, a nie podczas zareczyn przy rodzicach?
Pomozcie, bo chce, zeby to bylo ladnie a nie wiem jak ;-)
Dzieki z gory
Obserwuj wątek
    • Gość: Ellicka Re: zareczyny....jak? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 01.12.03, 21:19
      Zaręczyny z rodzicami... koszmar. Brrrrr
    • Gość: władek Re: zareczyny....jak? IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 21:25
      ON powinien zaprosić JĄ do knajpy,najlepiej wypasionej np.kuchnia orientalna
      lub jakaś knajpa z tradycyjnym,polskim żarciem,i wtedy JĄ poprosić.Potem należy
      pofatygować się do starych z nadzieją,że nie zostanie się poczęstowanym czarną
      polewką.
    • j_u Re: zareczyny....jak? 01.12.03, 21:42
      (po 3 latach mieszkania razem)
      - A moze bysmy sie tak pobrali?
      - Mowisz powaznie czy zartujesz?
      - Zartuje oczywiscie
      :)))
      • kasienka80 Re: zareczyny....jak? 01.12.03, 22:32
        nie chodzi mi o oswiadczyny- wtedy jest wypasiona knajpa itd ale o zareczyny
        przy rodzicach. ja chce tak....zeby tradycji stalo sie zadosc.
        no to jak to ma byc?
        • j_u Re: zareczyny....jak? 01.12.03, 22:36
          Tez nie mam nic madrego do powiedzenia, na razie w sferze planow:
          - Mamo, w zeszly piatek poszlismy i wzielismy slub. Cieszysz sie?
        • annielika Re: zareczyny....jak? 01.12.03, 22:38
          witaj kasiu... moj brat robil zareczyny z rodzicami... bylo tak, ze o
          umowionej godzinie on, mama i tata pojechali do jej rodzicow. oczywiscie oni
          czekali. dla przyszlej tesciowej kwiaty, dla tescia tez tam jakas flaszka,
          heheheh... i dla niej rowniez... potem w ktoryms pomencie na kolano padl, i
          zapytal ja czy chce go za meza... wszystko bylo jednoczesnie pelne
          humoru:) ... a czy jej rodzicow pytal o reke to nie wiem... :)

          aga
    • Gość: control Re: zareczyny....jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:56
      Musi byc tradycyjnie, bo inaczej sie nie uda, a i przy ewentualnych kłopotach
      (odpukać) zawsze bedzie można powiedzieć, że wszystko było za przywoleniem
      rodziców. Czyli tak:
      U dziewczyny (nie w jakiejś knajpie ale w domu)szykowana jest odświętna
      kolacja (lub późny obiad). Facet przychodzi na pewno z rodzicami, a jeżeli są
      odpowiednie warunki, to ewentualnie z innymi członkami najbliższej rodziny (np.
      rodzeństwo). Tesciowej przynosi kwiatki, teściowi np. flachę. Jedzą, piją,
      rozmawiaja. W pewnym momencie facet prosi dziewczyne o rękę, daje jej
      pierścionek, oboje proszą rodziców o błogosławieństwo. Taka uroczystość jest
      dobra, bo z reguły rodzice obu stron są zobligowani do zadeklarowania jakiejs
      pomocy dla młodych, czyli mówią kto kupuje dom, kto samochody i wyposażenie
      chałupy, kto pdróż pooślubną na Karaiby i tego rodzaju sprawy. Ponadto
      teściowie - jeżeli wcześniej tego nie zrobili - mają okazję zacząć mówić sobie
      po imieniu i w ogóle się poznać. Omawia się terminy ślubu, sprawy wesela,
      miejsca zamieszkania pary młodej, opowiada o swoich rodzinach. I w ogóle może
      byc bardzo przyjemnie. Nie rezygnujcie z takiej uroczystości, bo co będziecie
      wspominać, że byliście w chińskiej restauracji i zjedliście psa, który tam jest
      nazywany wołowiną w 5 smakach...?
      • kasienka80 Jeszcze troche pytan 02.12.03, 06:57
        Nie martw sie!!!! Wlasnie sie pytam jak to ma wygladac, zeby nie zrezygnowac z
        tego sposobu zareczyn.
        Bedzie troche odstepstw, bo moj chlopak to francuz wiec nie bedzie jego
        rodzicow na zareczynach no i same zareczyny beda znacznie prostsze, z
        racji....jezyka :-) beda proste zdania :-)

        Jeszcze jedno: on musi najpierw mnie poprosis czy wystarczy jak powie, ze mnie
        kocha i sie spyta czy moze sie ze mna ozenic?
        Aha, kiedy te cholerne kwiatki dla mojej mamy skoro wszyscy bedziemy razem w
        domu czekac az tata wroci z pracy? :-))
        • Gość: control Re: Jeszcze troche pytan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 09:29
          Twój Francuz jest sierotą? Jeżeli nie, to m u s i s z ściągnąc na zareczyny
          jego rodziców. Przeciez to dzisiaj nie jest az tak duza odległośc ani koszt nie
          do ugryzienia. Zrobisz wielki błąd nie ściagając ich na te uroczystość. Jeżeli
          on ma rodziców i nie są oni niepełnosprawni, to muszą być na zareczynach. Twoje
          malżeństwo będzie od początku w zupelnie innej sytuacji. Oni też inaczej Cie
          będą traktować, gdy zobaczą, ze uparłaś sie na ich obecność.
          • kasienka80 Re: Jeszcze troche pytan 02.12.03, 10:48
            hahha nie, nie jest sierota. pomysle nad tym co powiedziales/as
            • Gość: control Re: Jeszcze troche pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 11:04
              Pomyśl, pomysl. Bo co jest, cholera, nie chce im sie przejecać/lecieć 2 tys.
              km, żeby być z Wami w ważnej chwili. To oznaczaloby, że nie traktują Cie
              poważnie.
              • Gość: melmire Re: Jeszcze troche pytan IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 03.12.03, 10:39
                Slub to jest wazna chwila, zareczyny moim zdaniem moga sobie odpuscic, tym
                bardziej ze to on pyta twoich rodzicow o zgode, na zdrowy rozsadek. Ponadto
                podejrzewam ze jego rodzice polskiego ani w zab, mozliwe ze twoi francuskiego
                tez nie, wiec po co sie wykosztowywac (samolot do Miami kosztuje taniej niz do
                Polski! nie mowiac o hotelu itp) majac i tak w perspektywie przyjechanie na
                slub?
                • kurczak1976 To ty Kaska hajtac sie bedziesz!!!!???? nt 03.12.03, 18:55
                  I nie pisnelas wczesniej ani slowka?
    • audax O KURCZE!! JA W SOBOTĘ!!! 03.12.03, 01:16
      ja będą prosił o rękę mojej dziewczyny w sobotę.... 6.12.2003...
      żadnych cyrków nie przewiduję - jadę do mojej Ukochanej (która o niczym
      jeszcze nie wie - i się nie dowie!), z bukietem dla jej matki i czymś
      mocniejszym dla jej ojca (oni również nie wiedzą co i szykuję...), oraz z
      czymś na uspokojenie dla mojej Joli (bo to histeryczka).
      Napiszę jaki był to wieczór, o ile do tego czasu (do soboty) nie zerwiemy ze
      sobą....
    • Gość: Naturystka Re: jak? na wznak.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:21
      ..i na golasa! Nasze rodziny były rodzinami naturystycznymi. Ja z moim obecnym
      meżem własnie poznalismy się w klubie a własciwie na plazy naturystów, gdzie
      bylismy ze swoimi rodzicami. Było to 10? lat temu..Tam też mielismy zręczyny...
    • Gość: Macho Droga mamo jestem w ciazy IP: 217.97.129.* 03.12.03, 10:22
      i ten kolega powiedzial ze jak kupicie nam mieszkanie to sie ze mna ozeni...
      prawda Heniek? (kuksaniec w bok)
      NOOOOOOOOOOOO ( ze wznoszaca intonacja odpowiada Heniek)

      przynajmniej bedziecie mieli mieszkanie.
    • hella100 control 03.12.03, 10:47
      Czy nikt nie zauwazyl, ze control robi sobie zarty?
      Niezle zreszta;-)))
      • Gość: melmire Re: control IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 03.12.03, 10:54
        Ja po ostatnich watkach z ktorych niezbicie wynikalo (wedlug niektorych) ze
        zaproszenie na slub i wesele ciotecznego siostrzenca bratanicy ciotki Ziuty
        jest ABSOLUTNIE niezbedne jestem gotowa uwierzyc we wszystko :)
        • Gość: Tai-Pan Re: control IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 03.12.03, 17:50
          Zaręczyny miałem jakiś miesiąc temu. Wcześniej oświadczyłem się Aniołkowi (dałem
          pierścionek) - z zaskoczenia oczywiście.
          Potem umówiliśmy się z rodzicami na zaręczyny. Ja, rodzice, rodzeństwo - z jej
          strony podobnie. Kolacja.
          Ale całą sprawę załatwiliśmy na początku. Kwiaty dla przyszłej teściowej,
          flaszka dla teścia.
          Powiedziałem, że poprosiłem Aniołka, żeby została moja żoną, ona się zgodziła -
          pogadałem, jaki to dobry będę dla niej i na koniec pytanie, czy nie mają nic
          przeciwko takiemu zięciowi jak ja.
          Oczywiście nic nie mieli, więc dałem jeszcze kwiaty Aniołkowi, trochę do ucha
          poszeptałem i siedliśmy do stołu.
          Kolacja, flaszka (jedna i druga).
          Było miło, sympatycznie i fajnie.

          Powodzenia.
    • Gość: ania Re: zareczyny....jak? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.12.03, 18:40
      Dla mnie bardzo wazne byly oficjalne zareczyny i chcialam, zeby wszystko
      odbylo sie zgodnie z tradycja. Moj obecny maz przyjechal w umowiony dzien do
      mnie do domu wraz ze swymi rodzicami, wreczyl mojej mamie kwiaty, poprosil
      oficjalnie moich rodzicow o moja reke- oczywiscie wyrazili zgode:), wtedy
      kleknal przede mna z wielkim bukietem roz i pierscionkiem... Kwiaty dostalam
      takze od tescia, moja mama rowniez. Byl tort, szampan, uroczysta kolacja...
      Obydwoje z mezem bardzo milo wspominamy te chwile... Powodzenia!
    • audax no i ja już po! 10.12.03, 02:27
      szczęśliwienie zerwaliśmy i wszytko sięodbyło ok
      mama i tata zadowoleni (piękny bukiet i niezła wódka, do tego przemowa i),
      moja Jola żeby było spokojnie dostala na Mikołaja komplet pościeli i zmusilem
      ją by założyła ją na kołdrę, podczas gdy ja sie oświadczałem - kiedy wróciła,
      była w zasadzie po i nawet nie krzyczała (na wszelki wypadek miałem dla niej
      jakiś ziołowy sppecyfik uspokajający).

      bylo tak fajnie że mógłbym sie oświadczac co drugi dzień!
    • Gość: rene Re: zareczyny....jak? IP: *.icpnet.pl 10.12.03, 18:13
      Najlepiej na jakimś fajnym koncercie....albo w górach, które kochacie oboje....

      Żadnej tradycji !!! Kwiatki dla teściowej, flaszka dla teścia ?? Fuj ! Tym
      bardziej, że facet jest Francuzem i pewnie tego nie pojmie......
      Rozumiem, ze ty chcesz mu podpowiedzieć, co on ma zrobić ? Czy on nie może
      tego zrobić tak, jak chce, po swojemu ?

      Pamiętaj, że oni nie mówią teściowej MAMO, tylko po imieniu, no chyba, ze
      zamierzasz go do tego potem zmusić...

      :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka