rachela25 Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 22:44 Taka jej praca,może ma z tego jakąś prowizje czy coś. Staram sie rozumieć , często też na ulicy jak ktoś wręcza mi ulotke to biore, co mi tam,ja ją zaraz wyrzuce do śmietnika a ulotkarz szybciej wróci sobie do domu Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 23:40 Kasjerka niczemu nie jest winna, a nawet jeśli tam bywasz codziennie, to nie sądzę, żeby cię pamiętały, bo w takich dużych marketach przewija się całe mnóstwo ludzi. To nie sklepik osiedlowy, gdzie pani zna cię z mordki i wie, jaki jogurt lubisz. Dlatego nie są upośledzone, tylko cię nie kojarzą, że "nie chcesz". Proponuję wyrobić sobie nawyk mówienia: "nie, dziękuję". Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: natrętne kasjerki :/ 24.04.09, 01:29 Ludzie, jesli juz jestescie tacy wrazliwi, to nauczcie sie takze tego, ze chodzicie do sklepu o nazwie Carrefour, ktora wymawia sie KARFUR !!! Gdzie wy tam widzicie to cholerne E? Nazwa jest francuska, firma jest francuska wiec po co to nachalne anglicyzowanie? Co do kasjerek, to nie sa one nachalne. Po prostu za wszawe pieniadze wykonuja to co im kaza. Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss a gdyby nagle tu w przyszłości 24.04.09, 02:07 Naucz się tego tekstu i go jej zapodaj przy następnej akcji: <br /> "a gdyby tu nagle w przyszłości carefoura by tutaj nie było, a pani siedziała by sobie w domu z rodziną, w tym miejscu pili by już mocne tanie wino, to komu by pani tą kartę rodzinka pokazała i dała?"<br /> <br /> Sprawdzić czy nie pijaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Orchideo - przeginasz z tą "prywatnoscią" 24.04.09, 07:19 oczywiscie nie ma tu na mysli niechęci do podawania swoich danych. Też jesli nie muszę wole tego nie robić, bo później dziwnym trafem dostaje tony jakis reklam i takich tam. Mam na mysli to, ze jak napisałas "cenisz sobie prywatnosc w miescie" i zirytowało Cie,ze babka zauwazyła iz robisz tam czeste zakupy. W moim rodzinnym miescie opodal mojego osiedla wybudowano Geanta i w zasadzie tam miałam najblizej, jesli chodzi o wiekszy sklep, to i tam robiłam wieksze zakupy i wierz mi, w hipermarkecie na bank nikt mnie chyba nie kojarzył. :) Ale w małych supermarketach na osiedlu z reguły po jakims czasie Cię zakojarzą, ze bywasz czesto. Jesli to dla ciebie problem i naruszanie prywatnosci to po prostu zakupy rób w hiperach i już. Niebarzo przyznam się rozumiem Twoją irytacje. Rozumiałabym, gdyby kasjerka komentowała, ze kuujesz duzo tego, czy tamtego - to owszem, byłoby nietaktowne i krepujące, ale stwierdzenie, ze czesto robisz tam zakupy, skoro robisz wg mnie nie jest koneczne, ale jakims strasznym czyms nie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Orchideo - przeginasz z tą "prywatnoscią" 24.04.09, 12:33 Ja mysle, ze autorka watku nie lubi ludzi dlatego ja tak czesto draznia. Odpowiedz Link Zgłoś