kora3
24.04.09, 06:48
Kobiety miłe:)
pare razy dostało mi się na forum, jak to krytykuje babki i w ogóle
za emocje itp. :)
czytałam wątek o "olaniu" - no rozumiem pannę, ze jej przykro,
wiadomo - niemiła ma sytuację, ale jak czytam te okreslenia na
goscia "drań", "głupek", "dupek" to mi sie słabo robi.
Dlaczego gosc, który jest z kims na etapie znajomosci randkowej,
krótkiej, bez ajkiś deklaracji, zobowiazań, jeśli zmieni obiekt
zainteresowań to zaraz jest drań i dupek, w porywach idiota?
Czy kobietom się nie zdarza,ze spodoba się im inny facet, a z kims
tam randkują? Zdarza sie przecież. I też nie jest tak, ze kazda
zaraz umawia się z tym "randkowasnym" wcześniej na kolację, bukiet
mu kupuje :) i wyznaje, ze poznala kogos innego:) Czesto bywa tak,
ze kobiety własnie tak samo jak faceci dają do zrozumienia, że ich
zainteresowanie poszło,z tak powiem w inną stronę. Tzn. "nie maja
czasu", "są zapracowane", "przy okazji", itd. liczac, ze facet
zatrybi. I przewaznie zatrybia :) a jak nie to przyszywa mu sie
latkę "pokreconego", albo wampira emocjonalnego, co jasnych aluzji
nie kuma i odczepić się nie chce.
nikr na dzieczyne nie mówi ze taka owaka, bo zaczeła sie po
kilkutygodniowej typowo towarzyskiej znajomosci w sumie spotykac z
innym - no zdarza się.
Żeby była jasnosc- wsród facetów są: swinie, dranie, głupki i dupki
i jeszcze gorsi, tak samo jak wsród kobiet zresztą.
Taki ktoś jak ten "ukochany" znajomej o którym pisałam na przykład -
zonaty kolo udający wolnego i bezdzietnego, a przed zoną udający z
kolei "zapracowanego" ideała - to swinia i dupek, a głupek też i to
niemozebny skoro nie kuma, ze sprawa moze wyjsc na jaw.
To jst drań, serio, ale wolny człowiek po paru randkach nie ma juz
prawa zmienic obiektu zaintresowań?