leti87
24.04.09, 21:44
Nie rozumiem swojego zachowania.
Niedawno pisałam tutaj o tym, że chciałabym sobie kogoś znaleźć, ponownie
poczuć się szczęśliwa u boku fajnego mężczyzny.
Jednak chyba sama sobie zaprzeczam. Poszłam na imprezę i kiedy tylko jakiś
facet się wokół mnie zaczął kręcic, uciekałam. Czy to normalne?
Od kilku miesięcy jestem sama, mimo to nadal myślę o byłym, co nie zmienia
faktu, że nigdy z nim już nie będę, bo rozum podpowiada mi, że przy nim
byłabym bardzo nieszczęśliwa.
Ja już nic nie rozumiem.
Teraz siedzę w piątkowy wieczór w pokoju, z lodami, przed komputerem, ze
zwierzakiem na kolanach i chyba czuję się.. jak "stara" panna.
Dziekuję, że mogłam się wygadac.
Pozdrawiam