Dodaj do ulubionych

Seksowana kobieta-szkielet!

29.04.09, 12:46
Czy ktos mi wytlumaczy skad sie wziela ta aseksualna moda???
Moje kolezanki na diecie,wiekszosc celebrities (Lindsay
Lohan,Jennifer Lopez,Kate Moss,Victoria Beckham itp,itd)wychudzone
do granic mozliwosci,faceci tez zaczynaja sie odchudzac.
Wszyscy z duma pokazuja te swoje kosci i przescigaja sie kto wiecej
wyrzyma bez jedzenia lub zadowoli sie jednym warzywkiem na dzien..
Wy tez sie poddaliscie tym trendom?
Z drugiej strony wciaz jest wiecej ludzi otylych,cos mi tu nie gra..
Czy juz nie mozna byc normalnie wygladajaca osoba?
Obserwuj wątek
    • kasiabazia Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 12:49
      A jaka to normalnie wyglądająca?Bo ja mam wage idealnie
      proporcionalną do wzrostu a często słysze kąsliwe uwagi że jestem
      chuda.
      • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 12:54
        Masz racje normalnie wygladajaca osoba to pojecie wzgledne.
        Wedlug moim wzorcow to nie za gruba nie za chuda,proporcjonalnie
        zbudowana sylwetka.
    • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 12:51
      No ja mam odwrotny problem...
      Od lat staram sie przytyc, a nie moge... wiec niestety mimo woli
      wpasowalam sie w kanon szkieletow...

      A ja wolalabym nawet miec troche wiecej...

      Ale faktycznie coraz wiecej ludzi sie odchudza i to jak glupio... a
      nic mnie tak nie denerwuje jak to jak ktos mi mowi jak Ty to robisz,
      ze tak trzymasz linie (jaka linie? sie pytam)... dla ludzie jest to
      nienormalne, ze ja chce przytyc... i jak powiem, ze chcetnie sie
      zamienie to uwazaja, ze sie z nich nabijam...

      • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 12:57
        Oczywiscie nie mialam na mysli osob,z tzw drobna budowa ciala,wiem
        ze nie mozna nic na to poradzic.Ja mowie o osobach,ktore wygladaja
        swietnie,ale sie odchudzaja,albo ktore sa chude jak patyk,ale sa na
        diecie.
        • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:02
          Ale ja sie z Toba zgadzam, ze ta moda na odchudzanie jest jakas
          plaga... a ja nie wiem co jest ladnego w szkiletach...
          Ja mam 177 cm i waze 55 kg (tyle, ze wygladam na 45) a ludzie mysla,
          ze ja jestem na diecie... i pytaja na jakiej... i nawet te, ktore
          wygladaja swietnie...
          Oczywiscie znam osoby, ktore tej "modzie" nie ulegly, ale jest ich
          malo...
          • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:45
            "(...)a ludzie mysla,
            > ze ja jestem na diecie... i pytaja na jakiej... i nawet te, ktore
            > wygladaja swietnie..."

            Poniewaz, one pewnie musza sie niewiadomo jak glodzic, by tak
            wygladac i nie moge pojac,iz mozna miec takie cialo bez zadnych
            wyrzeczen :-)
        • ve-ta Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:21
          >>Ja mowie o osobach,ktore wygladaja
          swietnie,ale sie odchudzaja,albo ktore sa chude jak patyk,ale sa na
          diecie.>>

          Wyglądają świetnie BO się odchudzają
          Chude jak patyk, które są cały czas na diecie, to zazwyczaj
          anorektyczki
          • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:29
            ve-ta napisała:

            > Wyglądają świetnie BO się odchudzają

            Nie zawsze :)

            > Chude jak patyk, które są cały czas na diecie, to zazwyczaj
            > anorektyczki

            Nieprawda.
            Znam osobe ktora potrafila jesc wiecej niz jej chlopak.. a byla
            chuda jak szczapa. Taka natura po prostu.
            • ve-ta Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:32
              erillzw napisała:

              > ve-ta napisała:
              >
              > > Wyglądają świetnie BO się odchudzają
              >
              > Nie zawsze :)



              Przeczytaj jeszcze raz co napisała merda - >>Ja mowie o
              osobach,ktore wygladaja
              swietnie,ale sie odchudzaja,albo ktore sa chude jak patyk,ale sa na
              diecie.>>


              Ogólnie nie ma co generalizować
              >
              > > Chude jak patyk, które są cały czas na diecie, to zazwyczaj
              > > anorektyczki
              >
              > Nieprawda.
              > Znam osobe ktora potrafila jesc wiecej niz jej chlopak.. a byla
              > chuda jak szczapa. Taka natura po prostu.
              >
              >
              • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:01
                > Przeczytaj jeszcze raz co napisała merda - >>Ja mowie o
                > osobach,ktore wygladaja
                > swietnie,ale sie odchudzaja,albo ktore sa chude jak patyk,ale sa
                na
                > diecie.>>

                Tu mialam na mysli osoby chude z natury,a mimo wszystko odchudzajace
                sie.
            • patasia33 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:38
              słyszałam,ze w organizmie sa rózne pasozyty/robaki, zreszta mozna
              poszukac w googlach, sporo informacji na ten temat tam jest....
              Istnieje teoria,ze ludzie bardzo szczupli ,którzy duzo jedzą maja
              własnie troszke robaczków|:
              zreszta nie tylko, przeczytajcie np o lambliach
              • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:05
                patasia33 napisała:

                > słyszałam,ze w organizmie sa rózne pasozyty/robaki, zreszta mozna
                > poszukac w googlach, sporo informacji na ten temat tam jest....
                > Istnieje teoria,ze ludzie bardzo szczupli ,którzy duzo jedzą maja
                > własnie troszke robaczków|:
                > zreszta nie tylko, przeczytajcie np o lambliach

                Mozliwe,ale nie wiem czy zostalam dobrze zrozumiana,ja nie mowie o
                osobach z naturych chudych
              • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:13
                patasia33 napisała:

                > słyszałam,ze w organizmie sa rózne pasozyty/robaki, zreszta mozna
                > poszukac w googlach, sporo informacji na ten temat tam jest....
                > Istnieje teoria,ze ludzie bardzo szczupli ,którzy duzo jedzą maja
                > własnie troszke robaczków|:
                > zreszta nie tylko, przeczytajcie np o lambliach

                Nie wszyscy ;)
                ja tam np. całkiem sporo jem a wiem, że robaczkow nie mam ;)
          • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:51
            > Wyglądają świetnie BO się odchudzają
            > Chude jak patyk, które są cały czas na diecie, to zazwyczaj
            > anorektyczki

            Pomijajac wyjatki,uwazam ze mozna wygladac dobrze niekoniecznie
            bedac na diecie.
            • jj1978 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:55
              jezeli ktos sie odchudzil 10-15 kg to zawsze juz bedzie na diecie:) nie widze w
              tym nic dziwnego, jak sie kiedys jadlo sporo to po spadku wagi trzeba jesc
              odpowiednio mniej zeby nowa wage utrzymac.
    • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:05
      merda napisała:

      > Czy ktos mi wytlumaczy skad sie wziela ta aseksualna moda???

      Z catwalku :)


      > Wy tez sie poddaliscie tym trendom?

      Ja troche nie mam wyboru. jestem szczupła z natury, mam dobrą
      przemianę materii...
      Widocznie moj organizm bezwiednie poddal się trendowi by przy 178cm
      wzyc 58-63 kg..

      > Z drugiej strony wciaz jest wiecej ludzi otylych,cos mi tu nie
      gra..

      Otylosc to jest osobny problem. Na dodatek nie rzadko zwiazany z
      powazna choroba a nie z tym, ze ktos duzo je jak to sie czesto
      takich ludzi o to posadza.

      > Czy juz nie mozna byc normalnie wygladajaca osoba?

      Co znaczy normalnie?
    • mala_mee Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:09
      Jak rozwydrzone panienki (mowię o tych które wymieniłaś) chcą się
      zagłodzić to ich sprawa. Nie robi to na mnie rważenia.
      O wiele gorsze jest to, że przez taka sytuacje czasem ciężko kupić
      ubranie. Nie jestem gruba a wielu miejscach kupienie spodni graniczy
      z cudem bo są szyte na laski bez tyłka.
      • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:13
        mala_mee napisała:
        >Nie jestem gruba a wielu miejscach kupienie spodni graniczy
        > z cudem bo są szyte na laski bez tyłka.

        To jedno. A drugie, że jest problem z tym żeby długie były.. I nie
        miały kształtu przygotowanego na kształtne biodra, których mi np.
        natura poskąpiła..
      • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:11
        mala_mee napisała:

        > Jak rozwydrzone panienki (mowię o tych które wymieniłaś) chcą się
        > zagłodzić to ich sprawa. Nie robi to na mnie rważenia.
        > O wiele gorsze jest to, że przez taka sytuacje czasem ciężko kupić
        > ubranie. Nie jestem gruba a wielu miejscach kupienie spodni
        graniczy
        > z cudem bo są szyte na laski bez tyłka.

        Masz racje.Szukajac spodni w moim rozmiarze zawsze wydaje mi sie,ze
        pomylilam sobie dzial,z dzialem dzieciecym ;-) Moze na jedna noge by
        mi weszly :)
        • fisiel Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 09:11
          Nie jestem gruba a wielu miejscach kupienie spodni
          > graniczy
          > > z cudem bo są szyte na laski bez tyłka.
          >
          > Masz racje.Szukajac spodni w moim rozmiarze zawsze wydaje mi
          sie,ze
          > pomylilam sobie dzial,z dzialem dzieciecym ;-) Moze na jedna noge
          by
          > mi weszly :)


          świetnie. szukacie w swoim rozmiarze a nawet noga nie wchodzi.
          trzeba zapamietac wtedy ze to nie wasz rozmiar ale ten 3 razy
          wiekszy. nie ma co sie oszukiwac haha
    • ve-ta Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:18
      Ja walczę z niedowagą, więc problem jest mi obcy
    • fanka_forum Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:47
      Ja za to zmagam się z wolnym metabolizmam. Zależy mi na utrzymaniu
      zgrabnej sylwetki, ale nie chce mi się głodzić. Chodzę średnio 4x w
      tyg na siłownie. Rowerek, bieżnia.. sama przyjemność. szkoda, że
      zwykle na 20 facetów jestem jedyną kobietą. Maxymalnie jest nas ze
      trzy i najczęsciej są to dziewczyny uprawiające sport zawodowo.
      Zachęcam głodujące do ruchu.
      • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 13:54
        I nie tylko glodujace...
        Wszystkich... ja bez biegania bym chyba zyc nie potrafila...
        • alpepe Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:02
          a ja mam spieprzone kolana, jak wchodzę po schodach na drugie piętro, to płaczę
          z bólu, biegać nie mogę. Ruch to zdrowie, ale nie dla wszystkich.
          • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:12
            Wiesz ja akurat biegam...(a mam kontuzje kolana - gralam kiedys w
            kosza - ale moge biegac)... ale zachecam do rucu jakiegokolwiek...
            no ale jak ktos nie moze to juz nic sie nie poradzi... ja raczej
            apeluje do tych co moga...
    • annjen Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:17
      moda wzięła się pewnie od modelek, poza tym kamera i obiektyw zwykle dodają
      kilogramów. mnie denerwuje ta psychoza, by dążyć do rozmiaru 34 lub nie daj Boże
      mniej. lubię wysokie i szczupłe dziewczyny, ale nie szkielety! wystające kości
      i słabo napięta, blada skóra to ani ładne, ani zdrowe. sama mam BMI w dolnej
      granicy normy i w moim wieku nierozsądne byłoby dążenie do niższej wagi. noszę
      rozmiar 36 dół i 38 góra (spory biust) i sama uważam, że mam proporcjonalną
      sylwetkę, choć trochę tłuszczyku tu i ówdzie mam:)
    • stinefraexeter Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:18
      Wszyscy to znaczy kto?

      Rzeczywiście w pewnych zawodach od kilku lat trzeba mieć rozmiar 0 (aktorki
      amerykańskie, modelki), ale ja na ulicach wokół siebie zbyt dużo takich
      chudzinek nie widzę. Jeśli już, to są to przede wszystkim osoby o drobnej
      budowie ciała, które niekoniecznie prowadzą zdrowy tryb życia i niekoniecznie
      się odchudzają.

      To że panienka z okienka lub z reklamy jest szczuplutka nie znaczy, że to akurat
      jest wyznacznikiem szeroko rozumianej "normalności". Bębni się o tym od lat, a
      dorosłe kobiety i tak popadają w schizy (nastolatkom wybaczam łatwiej, bo im w
      ogóle robi się wodę z mózgu na każdym kroku).

      PS. A propos 1 babki na 20 facetów na siłowni: dziwne, mój klub fitness pęka w
      szwach i trzeba spieszyć się z zapisami na zajęcia, bo kolejka chętnych kobiet
      jest długa..
      • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:14
        stinefraexeter napisała:

        > Wszyscy to znaczy kto?
        >
        > Rzeczywiście w pewnych zawodach od kilku lat trzeba mieć rozmiar 0
        (aktorki
        > amerykańskie, modelki),

        Wiesz,zaczyna sie od ludzi slawnych ,konczy na przecietniakach :-)
        • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:15
          merda napisała:

          > stinefraexeter napisała:
          >
          > > Wszyscy to znaczy kto?
          > >
          > > Rzeczywiście w pewnych zawodach od kilku lat trzeba mieć rozmiar
          0
          > (aktorki
          > > amerykańskie, modelki),
          >
          > Wiesz,zaczyna sie od ludzi slawnych ,konczy na przecietniakach :-)

          Z tym, ze przeciętniaków nie stac na dietetyków i prywatnych
          trenerów ;)
          • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:19
            Nie stac i dlatego sie glupio glodza... nie ruszaja... biora jakies
            gowna na odchudzanie...
            • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:23
              ja-27 napisała:

              > Nie stac i dlatego sie glupio glodza... nie ruszaja... biora
              jakies
              > gowna na odchudzanie...

              Prawda jest taka, ze najłatwiej jest się odchudzac poprzez
              niejedzenie. O wiele trudniej jest pamietac czego z czym nie laczyc,
              ze nie wspomne o cwiczeniach do ktorych najtrudniej sie zmobilizowac
              i najlatwiej sie wykrecic od nie chodzenia na nie..
          • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:07
            > Z tym, ze przeciętniaków nie stac na dietetyków i prywatnych
            > trenerów ;)

            Dlatego przestaja jesc,w czasach kryzysu to bardzo rozsadne
            zachowanie ;-)
            • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:13
              merda napisała:

              > > Z tym, ze przeciętniaków nie stac na dietetyków i prywatnych
              > > trenerów ;)
              >
              > Dlatego przestaja jesc,w czasach kryzysu to bardzo rozsadne
              > zachowanie ;-)

              Co zaoszczedzi na jedzeniu wyda na ciuchy w rozmiarze 36 lub nawet
              34 ;P
              • fisiel Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 09:14
                > Co zaoszczedzi na jedzeniu wyda na ciuchy w rozmiarze 36 lub nawet
                > 34 ;P

                przeciez to normalne rozmiary. jest jeszcze 32.

                od 38 w gore to juz otyli.
                • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 10:08
                  Jak dla mnie to i 32 i 42 to normalne rozmiary, wszystko zależy od
                  wzrostu i typu sylwetki. Poza tym czy wszystkie musimy wygladać tak
                  samo? Jedna jest bardzo szczupla, druga bardziej krągła i dlaczego w
                  zwiazku z tym jedna ma być ładna, a druga brzydka?
                • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:38
                  fisiel napisała:

                  > > Co zaoszczedzi na jedzeniu wyda na ciuchy w rozmiarze 36 lub
                  nawet
                  > > 34 ;P
                  >
                  > przeciez to normalne rozmiary. jest jeszcze 32.

                  Ale mowimy o kobietach a nie o 12 letnich dziewczynkach :>


                  > od 38 w gore to juz otyli.

                  ładne przejaskrawienie ;)
                  • sundry Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:46
                    O,przepraszam,ja noszę czasem 32,a lat mam trochę więcej niż 12.
                    • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:54
                      sundry napisała:

                      > O,przepraszam,ja noszę czasem 32,a lat mam trochę więcej niż 12.

                      A to przepraszam, nie chcialam urazic :)
                  • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 12:00
                    Jak ktoś ma 150 cm wzrostu lub niewiele wiecej to rozmiar 32 jest
                    prawidłowy.
    • evvelinne Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:32
      A mnie wlasnie sie podobaja szczuple sylwetki. Nie anorektyczne, ale jak te
      zdrowo wygladajacych modelek. Uwazam za bardzo seksowne wystajace kosci
      obojczykow i lopatek. Mam awersje do walkow tluszczu, biust idealny, jedrny to
      tak miseczka B-C nie wiecej. Nie wiem jak moga sie podobac wieksze, obwisle
      dojary dojary. Bo wieksze niz B lub C piersi sa raczej obwisle, stercza jedynie
      silikonowe piersi. Otluszczone uda i obwisle d... sa oblesne. Swiat zmaga sie
      obecnie z epidemia otylosci niestety ( a zaden grubas nie przyzna sie, ze zre
      tylko mowi ze ma problemy hormonalne albo kiepski metabolizm - wystarczy
      poczytac fora internetowe) Nie przejmowalabym sie szczuplymi ludzmi.
      • mujer_bonita Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 14:59
        evvelinne napisała:
        > tak miseczka B-C nie wiecej. Nie wiem jak moga sie podobac wieksze, obwisle
        > dojary dojary. Bo wieksze niz B lub C piersi sa raczej obwisle, stercza jedynie
        > silikonowe piersi. Otluszczone uda i obwisle d... sa oblesne.

        Błahahaha... wmawiaj sobie :)
    • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:09

      Ale o co Ci właściwie chodzi?
      Masz nadwagę czy co?

      > Wszyscy z duma pokazuja te swoje kosci i przescigaja sie kto wiecej
      > wyrzyma bez jedzenia lub zadowoli sie jednym warzywkiem na dzien..

      Gdzie takie rzeczy się dzieją?
      • kadfael Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:11
        kitek_maly napisała:

        >
        > Ale o co Ci właściwie chodzi?
        > Masz nadwagę czy co?
        >
        > > Wszyscy z duma pokazuja te swoje kosci i przescigaja sie kto
        wiecej
        > > wyrzyma bez jedzenia lub zadowoli sie jednym warzywkiem na
        dzien..
        >
        > Gdzie takie rzeczy się dzieją?
        >

        No właśnie? Gdzie? U mnie w robocie jak ktos torta przyniesie, to
        znika w 5 minut. Obiadu tez sobie nikt nie żałuje.... :)
        • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:13

          Może autorka obraca się w towarzystwie pro-ana?
          Bo tam takie zachowania są praktykowane.
          • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:34
            kitek_maly napisała:

            >
            > Może autorka obraca się w towarzystwie pro-ana?
            > Bo tam takie zachowania są praktykowane.

            Problem polega na tym ,ze dobrze wygladajacy ludzie popadaja w
            obsesje,ktore przeksztalcaja sie w pozniejsze choroby.
        • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:17
          Ja mam w pracy 4 wiecznie odchudzajace sie kobiety... nie jedza nic
          w czasie pracy, albo tylko po jednym chlebku ryzowym... i ciagle o
          tym gadaja... a jak ja cos jem to slysze "No jak ja bym tak jadla to
          bym juz sie w drziwach nie miescila"...

          Ale najwiekszy bum na chudosc jest wsod moich studentek... nie raz
          juz mnie pytaly co robie, ze taka chuda jestem... i przychodza na
          zajecia coraz chudsze...

          • kadfael Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:20
            U mnie w pracy dziewczyny czasami mówia, że musza przejśc na diete,
            choć nie muszą. I na szczęście na gadaniu się kończy. Moja praca
            jest za ruchliwa i za nerwowa żeby u kogoś się utrzymała nadwaga.
            • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:23
              Moja jest siedzaca... ich tez, bo wszystkie wykladamy, wiec jak ktos
              sie nie rusza poza praca to sprzyja tyciu...

              chociaz ja sie tak szczerze zastanawiam po co im to odchudzanie bo
              wygladaja bardzo dobrze... one sa po 40 - tce, a ja bym chciala tak
              wygladac w ich wieku...

              Ale o studentki niektore to sie juz zaczynam martwic...
              • kadfael Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:54
                A ja ostatnio zaobserwowałam rzecz wprost przeciwną u licealistek.
                Byłam na zakończeniu roku i oczom nie wierzyłam-pełno dziewczyn juz
                nawet nie z nadwaga, ale po prostu grubych i bardzo grubych. Impreza
                długo trwała, więc miałam czas się przyjrzeć. Z 1/3 dziewczyn taka
                była. Za moich czasów licealnych miałam w klasie jedna gruba
                dziewczynę, w innych klasach tez były co najwyżej po 2-3. A teraz
                strasznie dużo. Może to akurat w tej szkole w dosyc malym mieście,
                tego nie wiem.
                • menk.a Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 09:14
                  To prawda. Młodzież i dzieci straszliwie tyja teraz.
                  Ale przypomnijmy sobie, czym nas zywiono w czasach
                  naszej 'młodosci'. Dzisiaj od małego bez chipsów, danonków,
                  deserków, coli, burgerów... ani rusz.
              • fisiel Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 09:17
                > Ale o studentki niektore to sie juz zaczynam martwic...

                zajmij sie sobą
                • ja-27 Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:50
                  O siebie martwic sie nie musze...

                  A skoro widze, ze w tygodnia na tydzien (niektore) sa coraz chudsze -
                  chociaz nie byly wcale za grube... to powinnam reagowac...
                  zwlaszcza, ze ja jestem opiekunem tej grupy... nie chce by cos sie
                  stalo a ja powiem ze martwilam sie o siebie... typowy Polak z ciebie
                  wyszedl...
        • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:29
          > No właśnie? Gdzie? U mnie w robocie jak ktos torta przyniesie, to
          > znika w 5 minut. Obiadu tez sobie nikt nie żałuje.... :)

          No na przyklad u mnie w firmie,w rodzinie,wsrod znajomych.Niestety
          • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:33

            A może tylko Tobie tak się wydaje? Bo jesteś uprzedzona, bo jak domniemam
            wolałabyś być szczuplejsza niż jesteś, skoro tak Cię ten temat pasjonuje.
            Nie zdarzyło mi się nigdy, żeby ktoś mi pokazywał swoje kości! A z kolei
            zauważyłam, że ludzie szczupli i zbyt szczupli są niezbyt przyjemnie przez
            innych traktowani - głupie komentarze itp. Chyba mieszkamy zatem na dwóch
            różnych planetach.
            • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 16:37
              kitek_maly napisała:

              >
              > A może tylko Tobie tak się wydaje? Bo jesteś uprzedzona, bo jak
              domniemam
              > wolałabyś być szczuplejsza niż jesteś, skoro tak Cię ten temat
              pasjonuje.
              > Nie zdarzyło mi się nigdy, żeby ktoś mi pokazywał swoje kości! A z
              kolei
              > zauważyłam, że ludzie szczupli i zbyt szczupli są niezbyt
              przyjemnie przez
              > innych traktowani - głupie komentarze itp. Chyba mieszkamy zatem
              na dwóch
              > różnych planetach

              Masz poniekad racje,latwiej jest komus powiedziec,ze jest zbyt
              chudy,anizeli gruby.
              Nie wydaje mi sie,otacza mnie wielu ludzi majacych obsesje na
              punkcie swojego ciala,to meczace.
              Ja idealna nie jestem,ale wygladam dobrze.Nie pasjonuje mnie ten
              temat,tylko martwi,bo teraz slysze komentarze,ze jestem
              chudzinka,choc kosci mi nie stercza,wiec kto wie czy za niedlugo nie
              bede uznawana za grubaske...?
              • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 00:22

                > Masz poniekad racje,latwiej jest komus powiedziec,ze jest zbyt
                > chudy,anizeli gruby.

                Nie tylko to, chodzi wręcz o sam dobór słownictwa.
                Spójrz nawet na ten wątek - dominuje porównanie do wieszaków, szkieletów (sama
                zresztą to robisz) itd. Porażka.
      • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:26
        kitek_maly napisała:

        >
        > Ale o co Ci właściwie chodzi?
        > Masz nadwagę czy co?

        O nic,po prostu dyskutuje na temat dzisiejszych kanonow mody.
        Nie,nie mam nadwagi.W moim otoczeniu ostatnio wiele osob jest na
        diecie,a ja sie patrze na nich i pytam siebie:po co, skoro fajnie
        wygladaja?Zauwazylam to samo zjawisko wsrod gwiazd.Dazenie do
        doskonalosci jaka staja sie kosci i obsesyjne dbanie o swoja wage
        jest lekko drazniace,a i efekt tego nieraz tragiczny.Tyle
        • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:30

          Dazenie do
          > doskonalosci jaka staja sie kosci i obsesyjne dbanie o swoja wage

          Ale zdrowi na umyśle ludzie tego nie robią.
          To może koleżance jednej z drugą zaproponuj wizytę u psychiatry jak znowu będą
          jojczyć.
          • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 15:37
            kitek_maly napisała:


            >
            > Dazenie do
            > > doskonalosci jaka staja sie kosci i obsesyjne dbanie o swoja
            wage
            >
            > Ale zdrowi na umyśle ludzie tego nie robią.
            > To może koleżance jednej z drugą zaproponuj wizytę u psychiatry
            jak znowu będą
            > jojczyć.

            Chorzy na umysle,tez kiedys byli zdrowi.
            Pozatym wmow komus,ze zle wyglada,jak w mediach jako ideal
            kobiety,promuja szkielety.
            • fisiel Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 09:22
              > Chorzy na umysle,tez kiedys byli zdrowi.
              > Pozatym wmow komus,ze zle wyglada,jak w mediach jako ideal
              > kobiety,promuja szkielety

              np?
              ktoś tam na samej górze wypalił że jennifer lopez jest chuda. jak
              ona ma dupe jak szafa trzydrzwiowa, obtluszczone łapy i gębę.
              • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:42
                fisiel napisała:
                > np?

                Calista Flockhard, Posh Spice, Angelina Jolie, Keira Knightley,
                Jenifer Grander, Jenifer Aniston.. z tych chudych.
                A ze szczupłych nie wieszakowych Gisele Bundchen, Anie Hathaway...
                • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:58
                  Aniston i chyba Garner też wcale nie są wychudzone ani chudsze od
                  takiej Bundchen. A pozostałe - no pisałam, przypadki patologiczne,
                  zdarza sie. Chociaż Keira też chyba z takich, które po prostu tak
                  mają.
    • tarantinka Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 17:10
      znam parę osób, które ciągle sa na diecie i jak patrze co i ile
      jedzą to jedzą więcej ode mnie a ja na pewno na diecie nie jestem, a
      to ich całe marudzenie że ja taka szczupła i ciasteczka, torciki
      wsuwam to po prostu mnie śmieszy, widać torcik nie taki straszny jak
      cała reszta w normie.
    • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 17:13
      Lopez nie jest szkieletem, wręcz słynie z krągłości.
      Beckham i Lohan to przypadki patologiczne.
      A Moss zawsze tak wyglądała, taki typ figury.

      Trend na chudość to był w połowie lat 90. Teraz raczej krągłe kształty się
      promuje, media oficjalnie zachwycają się Lopez, Beyonce, Bellucci, Shakirą, Evą
      Mendes, a chudzinki, tak jak Ty, wyzywają od szkieletów.

      Oczywiście, prawie każda kobieta chce być szczupła, ale ile razy czytałaś, że
      Beyonce jest sexy i ma "piękne, kobiece kształty" (ponoć;), a ile razy to samo o
      Beckhamowej? Bo o tej drugiej raczej pisze się, że aseksualna i koścista.

      Ja wolę złoty środek. Podoba mi się figura Jennifer Aniston czy Kylie Minogue -
      sprzed kilku lat, ale teraz też. Giselle Bundchen jest zgrabna, Jessica Alba też.
      Taką Evą Mendes jestem zachwycona, Lopez ma całkiem fajna figurę - chociaż
      nieproporcjonalną, ale Beyonce to dla mnie przysadzista, niezgrabna baba (o
      bardzo ładnej twarzy).
      • daslicht Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 18:01
        Nooo, wstrętne, tłuste babsko...
        pogrzało? Cudna jest!
        (już nawet pomijając ten za mały stanik)

        Sama mam sylwetkę typu pin-up i w życiu bym nie chciała wyglądać jak
        Kate Moss czy inne anorektyczne "piękności". Ciężko jest znaleźć
        dopasowane ciuchy, bo niestety producenci myślą, że wszystkie mamy
        sylwetkę jak wyżej wspomniane panie :/ Ale jak już się uda, to nie
        raz faceci włażą w słup :)))) nie, nie jest to mój cel w życiu, ale
        lubię takie smieszne sytuacje :))))
        • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 21:25
          daslicht napisała:
          > Ciężko jest znaleźć
          > dopasowane ciuchy, bo niestety producenci myślą, że wszystkie mamy
          > sylwetkę jak wyżej wspomniane panie :/

          Nie do końca się z Tobą zgodzę. Nalezę do grona tych szczupłych i
          nie raz mam problem z tym, żeby znależć dopasowany ciuch, który nie
          bedzie na którki.. lub za luźny..
          Problem jest generalnie z nie dopasowanymi rozmiarami które sa
          zunifikowane a nie na każdego pasuja..
          Zrezygnowalam z wielu ciuchow bo zle lezały..
          • daslicht Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 21:43
            Chyba będę musiała sobie wrzucić w sygnaturkę znaczek,który niedawno widziałam.

            Moja koleżanka też dostała doła i zaczęła jeść jeszcze mniej... gdy
            chciała przymierzyć mój pas do pończoch i nie dopieła się. Ma ona
            sylwetkę prostą typu H, mały biust, chude nogi i tylko 170 cm
            wzrostu, więc ciuchy sklepowe leżą na niej bardzo dobrze.
            Ja jestem sporo wyższa, sylwetka typu X, więc ubrania wiszą, dodają
            kilogramów i do tego są przykrótkie.

            Nie jestem za tym, żeby nie było w sklepach ciuchów szytych na
            prosto, bo takie kobiety też są, ale za tym, żeby było
            zróżnicowanie. Potem czytamy takie "porady Groszków", blablabla,
            wiemy co dobre, co złe, a i tak na miejscu trzeba kupić 3 numery
            większe ciuchy, bo producent nie wiedział, że kobieta ma biust :/
        • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 07:30
          Nie od dziś wiadomo, że czarny wyszczupla.:)
          Poza tym nie ma to jak wybrać najbardziej korzystne zdjecie, teraz
          ja powinnam znaleźć najmniej korzystne i się kłóćmy.:)

          Beyonc kilka razy sie odchudzała (i chyba z tego okresu jest Twoja
          fota), chociaż generalnie jest przysadzista i mnie chodziło o to jak
          wyglada po prawej:
          hotmusicbeat.com/wp-content/uploads/2007/10/beyonce-tour.jpg
          niezgrabna, masywna baba, ale każdy ma swój gust.

          Aha - ja też mam kształty, ale wcale nie muszę mieć takiej sylwetki
          jak pani powyzej żeby sie tym szczycic. Można mieć pupę, biust i byc
          szczupłą.
          • julyana uzupełnienie 30.04.09, 10:05
            Beyonce na tym zdjeciu po lewej w zalinkowanej przeze mnie fotce
            nawet mi się podoba. Tylko u niej to nie tylko kwestia rozmiaru, ale
            też samych kształtów - taka Lopez czy Bellucci są takie "opływowe",
            a Bee jak na kołku ciosana z tymi serdelowatymi nóżkami. Jeszcze
            gorzej Doda - ja nie wiem jak można sie zachwycać jej figurą, nie
            dosć że jak facet z cyckami, to jeszcze takie właśnie grubo ociosane
            ma kształty.
    • merda chuda Lopezka 29.04.09, 17:35
      www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-1172678/Quick-change-Jennifer-Lopez-shows-slimmed-figure-FOUR-outfits-day.html
      • julyana Re: chuda Lopezka 29.04.09, 17:41
        Jak dla mnie to ona na tych zdjęciach jest po prostu szczupła. Jeśli Twoim
        zdaniem tak wygląda wychudzenie to się nie dogadamy.:)
        • merda Re: chuda Lopezka 29.04.09, 17:46
          Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
          wychudzona.Powody moga byc przerozne,albo po prostu poddala sie
          wkoncu modzie.
          • niesubordynacja Re: chuda Lopezka 29.04.09, 21:14
            merda napisała:

            > Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
            > wychudzona.Powody moga byc przerozne,albo po prostu poddala sie
            > wkoncu modzie.

            a moze po prostu to efekt urodzenia dziecka(dzieci?), wiele kobiet chudnie w
            takiej sytuacji
          • kitek_maly Re: chuda Lopezka 29.04.09, 22:29

            > Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
            > wychudzona.

            Naprawdę masz jakiś problem ze swoją wagą, skoro takie sądy wygłaszasz... To nie
            problem z otoczeniem a Twój osobisty.
            • merda Re: chuda Lopezka 30.04.09, 11:01
              kitek_maly napisała:

              >
              > > Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
              > > wychudzona.
              >
              > Naprawdę masz jakiś problem ze swoją wagą, skoro takie sądy
              wygłaszasz... To ni
              > e
              > problem z otoczeniem a Twój osobisty.

              Kitek,ales sie na mnie uwziela :P
              • kitek_maly Re: chuda Lopezka 30.04.09, 12:27

                Wybacz, ale to co wypisujesz świadczy o tym, że sama normalnych poglądów na ten
                temat nie masz.

                I jeszcze może wytłumaczysz dlaczego nie sprawia Ci trudności nieeleganckie
                określanie osób szczupłych (per szkielety, wieszaki), skoro domyślam się, że
                obraziłabyś się, gdybym nazwała Cię grubaską bądź wielorybkiem, co?
                Komentowanie wyglądu innych ludzi jest po prostu chamskie. A gdybyś nie miała
                problemu ze swoją wagą, to ten temat nie interesowałby Cię w tym stopniu.
          • julyana Re: chuda Lopezka 30.04.09, 07:32
            > Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
            > wychudzona

            Cudne kryterium.:DDD
            A jeśli ktoś waży 130 kg i schudnie do 80 to będzie wychudzony?
            • merda Re: chuda Lopezka 30.04.09, 11:13
              julyana napisała:

              > > Biorac pod uwage kraglosci, z ktorych od zawsze slynela,jest
              > > wychudzona
              >
              > Cudne kryterium.:DDD
              > A jeśli ktoś waży 130 kg i schudnie do 80 to będzie wychudzony?

              Chyba troche sie zapedzilas z tymi 130 kg:) Lopezka teraz tez
              wyglada w porzadku,jednak zawsze byla dumna ze swoich kraglosci to
              dlaczego mimo wszystko sie ich pozbyla?
              • julyana Re: chuda Lopezka 30.04.09, 11:22
                Może sie jej znudziły? Ponoć tylko krowa nie zmienia poglądów.:) A
                moze bardzo wkręcila sie w odchudzanie po ciąży. Z reszta ona ma
                taki typ figury, ze zawsze będzie miała krągłą pupę, no chyba, że
                się odchudzi do 40 kg.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: chuda Lopezka 30.04.09, 13:09
        moim zdaniem, wczesniej wygladala lepiej
    • mary_an Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 21:33
      A ja zawsze bylam chuda jak szkielet, bo mam juz taka budowe, ale ostatnio biore
      pewne leki od ktorych przytylam i musze powiedziec, ze mi sie nawet podoba.
      Pierwszy raz mam rozne kraglosci tu i tam i stwierdzam, ze czuje sie bardziej
      seksownie z nimi, niz wczesniej. Niedlugo koncze branie tych lekow i znajac
      zycie znowu schudne i beda mnie posadzali o anoreksje, ale zobaczymy.

      A swoja droga jem takie ilosci jakie powinien jesc gornik czy inny pracownik
      fizyczny, a od zawsze jestem szczupla, dopiero teraz lekko przybralam na wadze.
      Mialam wszystkie mozliwe badania i wszystko jest ok, wiec chyba niektorzy juz
      tak maja. I w sumie bardzo dobrze, jakbym tak nie miala to juz bym wazyla 250
      kilo patrzac na ilosci jedzenia jakie ostatnio pochlaniam.
    • cala_w_kwiatkach Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 22:37
      Nie zauwazylam takiej tendencji. wedlug mnie wiecej jest osob przy
      tuszy niz szkieletorow, co da sie teraz wyraznie zauwazyc jak sie
      ludzie rozbieraja bo cieplo
      sama chcialabym prztyc, bo ostatnio przez prace i tryb zycia z nia
      zwiazany schudlam 4 kg;/ i jak sama zauwazam ze blisko mi do
      szkieletora to znaczy ze juz jest nie za fajnie przy 172cm 54 kg.
    • daslicht Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 22:47
      Paskudne jest, że laski myślą, że ten szczapowaty typ sylwetki to
      jedyny słuszny i wpadają w panikę, gdy im tylko coś na klatce
      piersiowej/tyłku wyrośnie - bo to przecież objaw tej obrzydliwej
      GRUBOŚCI.
      Paskudne jest, że normalne dziewczyny się odchudzają (zazwyczaj w
      głupi sposób), by wyglądać jak anorektyczki, bo nimi się zachwycają.

      A na pytanie skąd się wzięła ta moda jest odpowiedź: bo projektanci
      to geje i ich kobiety nie kręcą. Wolą chłopców.
      Druga sprawa: ubrania łatwiej uszyć. Nie trzeba się użerać z
      zaszewkami, tylko wyciąć identyczny przód i tył, zszyć i gotowe. A
      że mało która wygląda jak walec... schudnijcie se, jak wam nie
      pasuje :/
    • rudolf.ss norma +/- 10kg od wzrost-100cm 29.04.09, 23:28
      norma +/- 10kg od wzrost-100cm

      Jednak kiedy widzisz coraz więcej salcesonów, to chcesz pokazać że jesteś na
      wyższym poziomie zarówno intelektualnym jak i duchowym dzięki czemu umiesz
      kontrolować swoje ciało i swoje żądze żarcia w efekcie czego masz zgrabną i
      wysportowaną sylwetkę.
    • rudolf.ss norma = +/- 10kg od wzrost-100cm 29.04.09, 23:29
      norma +/- 10kg od wzrost-100cm

      Jednak kiedy widzisz coraz więcej salcesonów, to chcesz pokazać że jesteś na
      wyższym poziomie zarówno intelektualnym jak i duchowym dzięki czemu umiesz
      kontrolować swoje ciało i swoje żądze żarcia w efekcie czego masz zgrabną i
      wysportowaną sylwetkę.
    • deodyma Re: Seksowana kobieta-szkielet! 29.04.09, 23:33
      kto jak kto, ale Lopez na do szkieletow to sie raczej nie zalicza...
      • erillzw Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 00:16
        deodyma napisała:

        > kto jak kto, ale Lopez na do szkieletow to sie raczej nie
        zalicza...

        No jesli Lopzeka jest uznawana za szkielet to ja nie wiem jakim
        cudem jeszcze nie zeszlam na zawal ze swoja skora i koscmi :/

        Cos macie wypaczone pojecie czym jest chudosc, czym szczuplosc, czym
        norma a czym otylosc, etc..
        • estutweh Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:07
          W porownaniu do jej wczesniejszej sylwetki a tej, ktora prezentuje na dzien
          dzisiejszy to jest bardzo wychudzona i - jak dla mnie - nie wyglada to ladnie,
          moglaby troche przytyc, bo miala piekne kraglosci.
          • julyana Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:25
            Wiesz, w porównaniu do modelek Rubensa to ja jestem bardzo
            wychudzona, a w porównaniu do Twiggy w latach 60-tych jestem gruba.
            Więc chyba "w porównaniu" nie powinno byc punktem odniesienia.

            Mnie się Lopez podoba w obu wersjach.
            • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:32
              > Mnie się Lopez podoba w obu wersjach.

              Ooo,zdecydowanie!
        • merda Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 11:30
          erillzw i deodyma,spojrzcie na link,ktory wkleilam powyzej z jej
          nowa sylwetka...
    • naprawdetrzezwy Czepiasz się. 30.04.09, 11:45
      To zwykła selekcja naturalna:


      - głupia baba, chuda baba, odrażająca swym wyglądem, czyli jasny
      sygnał:

      1. pozwalamy takim kręcić lody
      2. bzykamy takie na potęgę
      3. na matki naszych dzieci wybieramy jadnak te normalne...
      • julyana :DDD 30.04.09, 12:00
        "pozwalacie kręcić lody" i "wybieracie na matki waszych dzieci" o
        panowie świata i łaskawcy :))) No marze o tym żeby taki koleś
        pozwolił
        mi zrobić sobie loda i wybrał mnie na matke
        swojego dziecka :)))

        Ech, szkoda słońca na takie dyskusje, spadam na zasłużony odpoczynek.
    • mujer_bonita Finalistka Miss Universe 30.04.09, 11:50
      Miss Australii - Stephanie Naumoska:
      dodsonandross.com/files/blog_images/is-miss-universe-too-skinny-15597-1240595258-4.jpg
      180cm , 49kg - zdjęcie nie wymaga komentarza.

      Myślę, że o taką 'modę' chodziło autorce postu ;)
      • julyana Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 11:59
        Tylko gdzie ona dostrzega modę na cos takiego? Jeśli w
        gimnazjum to sorry, ja tego pzredziału wiekowego nie znam, więc
        mozliwe.
        • mujer_bonita Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 12:06
          julyana napisała:
          > Tylko gdzie ona dostrzega modę na cos takiego?

          Dookoła siebie, jeżeli o tym pisze ;)

          I nie tylko gimnazjalistki tak mają - sporo dziewczyn odchudza się 'na kości' - zupełnie nie rozumiem dlaczego. Do tego rozmiar 40 to dla większości ciuchy na wieloryba ;)
      • kitek_maly Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 12:23

        > Myślę, że o taką 'modę' chodziło autorce postu ;)

        Pudło.
        Chodziło jej o coś takiego:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94666451&a=94679581
        • merda Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 12:59
          kitek_maly napisała:

          >
          > > Myślę, że o taką 'modę' chodziło autorce postu ;)
          >
          > Pudło.
          > Chodziło jej o coś takiego:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94666451&a=94679581

          Kitek,bez obrazy,ale chyba mnie nie zrozumialas..
          • kitek_maly Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 13:05

            Taaaaaa, bo może sama masz pretensje do nie-wiadomo-kogo?

            merda napisała:
            (...) Jennifer Lopez,Kate Moss,Victoria Beckham itp,itd)wychudzone
            do granic mozliwosci, (...)

            A jak koleżanka chwali Ci się, że kości jej wystają (bo twierdzisz, że takie
            sytuacje są u Ciebie na porządku dziennym), to co jej odpowiadasz?
            • merda Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 15:25
              kitek_maly napisała:

              >
              > Taaaaaa, bo może sama masz pretensje do nie-wiadomo-kogo?
              >
              > merda napisała:
              > (...) Jennifer Lopez,Kate Moss,Victoria Beckham itp,itd)wychudzone
              > do granic mozliwosci, (...)
              >
              > A jak koleżanka chwali Ci się, że kości jej wystają (bo
              twierdzisz, że takie
              > sytuacje są u Ciebie na porządku dziennym), to co jej odpowiadasz?
              >



              Nie mam pretensji do nikogo,zastanawialam sie tylko na jakiej
              sylwetce zalezy dzisiejszym kobietom i dlaczego.
              Kolezance nie mowie nic,komentarz jest zbedny.Przyjaciolke pytam o
              powody zmiany i w zaleznosci od tego,wydaje swoja opinie na ten
              temat.
      • merda Re: Finalistka Miss Universe 30.04.09, 12:54
        mujer_bonita napisała:

        > Miss Australii - Stephanie Naumoska:
        > dodsonandross.com/files/blog_images/is-miss-universe-too-skinny-
        15597-1240595258-4.jpg
        > 180cm , 49kg - zdjęcie nie wymaga komentarza.
        >
        > Myślę, że o taką 'modę' chodziło autorce postu ;)

        Na przyklad!
    • kitek_maly Re: Seksowana kobieta-szkielet! 30.04.09, 12:33

      Czytam tę dyskusję i stwierdzam, że baby to jednak są nienormalne...
      Szkoda gadać.
      • yoko0202 kitek 30.04.09, 17:55
        kitek_maly napisała:

        >
        > Czytam tę dyskusję i stwierdzam, że baby to jednak są
        nienormalne...
        > Szkoda gadać.
        >
        weź streść wątek, please, bo nie chce mi się czytać
        rozumiem, że jest najazd na każdego kto nie waży minimum 60 kg,
        tak?:)
        kurde, czyli znowu trzeba przepraszać za rozmiar 36:)
        • kitek_maly Re: kitek 30.04.09, 20:45

          > kurde, czyli znowu trzeba przepraszać za rozmiar 36:)

          No ba. Epitety lecą pierwsza klasa. ;)
    • gobi05 chude lolitki 30.04.09, 20:21
      to nie chodzi o kult szkieletów,
      tylko kult młodości.
      Kobieta która wygląda na 20 lat wygląda starzej
      od tej, która wygląda na 15 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka