30.04.09, 10:40
Ale dziś widziałem sytuacje, normalnie jak z filmu o miłości:) pewna
kobieta (nie wymienię jej imienia, bo absolutnie jej nie znam:) )
zbliża się pewnym krokiem do samochodu a tu niespodzianka (jak dla
mnie:) ) wyskakuje kierowca i otwiera drzwi owej pani:) już dawno
nie widziałem takiego zachowania, a Wam drogie panie, często
zdarzają się takie sytuacje? :)
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: O rany :) 30.04.09, 10:45
      Zdarzają się. Doswiadczam takowych. Rzadko bo rzadko, ale czasem. :D
    • soulshunter Re: O rany :) 30.04.09, 10:50
      big fcuking deal, zawsze tak robie.
      • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 12:23
        soulshunter napisał:

        > big fcuking deal, zawsze tak robie.

        no może Ciebie widziałem dziś rano :)
    • idasierpniowa28 Re: O rany :) 30.04.09, 10:56
      Zdarzają, pewnie, że zdarzają :) Szkoda tylko, że osobniki w ten sposób postępujące są na wymarciu :D
      • soulshunter Re: O rany :) 30.04.09, 11:07
        jaki problem zaczac tego wymagac? Niech sie gowniarzeria uczy.
        • menk.a Re: O rany :) 30.04.09, 11:14
          soulshunter napisał:

          > jaki problem zaczac tego wymagac? Niech sie gowniarzeria uczy.

          Gó...arzeria wtedy odpowiada: równouprawnienie.
          • summerlove Re: O rany :) 30.04.09, 11:17
            To zapytaj czy możesz mu coś wsadzić skoro takie uprawnienie.
          • soulshunter Re: O rany :) 30.04.09, 11:25
            > Gó...arzeria wtedy odpowiada: równouprawnienie.

            to po co sie zadajesz z gowniarzami?
      • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 12:24
        idasierpniowa28 napisała:

        > Zdarzają, pewnie, że zdarzają :) Szkoda tylko, że osobniki w ten
        sposób postępu
        > jące są na wymarciu :D

        jak dobrze poszukasz w antykawariatach to znajdziesz:)
    • alfa74 Re: O rany :) 30.04.09, 11:27
      Wielkie halo... przeciez wiadomo, ze niepelnosprawnym trzeba pomagac :]
    • erillzw Re: O rany :) 30.04.09, 11:30
      kusiciel_dusz napisał:

      > Ale dziś widziałem sytuacje, normalnie jak z filmu o miłości:)
      pewna
      > kobieta (nie wymienię jej imienia, bo absolutnie jej nie znam:) )
      > zbliża się pewnym krokiem do samochodu a tu niespodzianka (jak dla
      > mnie:) ) wyskakuje kierowca i otwiera drzwi owej pani:) już dawno
      > nie widziałem takiego zachowania, a Wam drogie panie, często
      > zdarzają się takie sytuacje? :)
      >
      >
      Moj narzeczony praktycznie zawsze otwiera mi drzwi do auta,
      mieszkania, klatki, etc :)
      • itaka5 Re: O rany :) 30.04.09, 11:39
        Ja osobiście nie widziałam, żeby kierowca wysiadł z samochodu po to, by pewnej damie otworzyć drzwi ;) Ja nawet przez dłuższy czas denerwowałam się, gdy mężczyzna idący ze mną do samochodu, otwierał mi drzwi (czyli te od pasażera ;P). Pamiętam, że myślałam sobie wtedy: "co to ma być, czy ja sama sobie drzwi od samochodu nie umiem otworzyć?!". Drażniło mnie to. Ale z czasem się przyzwyczaiłam. I teraz stwierdzam, że całkiem to miłe :)
      • wojgall Re: O rany :) 30.04.09, 11:40
        Jak dla mnie norma. Czasem wrecz to dziwnie wyglada, bo ostanio maja
        dwie rece zajete musialem kolanem klamke otwierac choc znajoma miala
        puste, ale to juz taki nawyk:))
      • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 12:25
        erillzw napisała:

        > Moj narzeczony praktycznie zawsze otwiera mi drzwi do auta,
        > mieszkania, klatki, etc :)
        >
        pewnie po ślubie się zmieni :)
        • erillzw Re: O rany :) 30.04.09, 12:38
          kusiciel_dusz napisał:

          > erillzw napisała:
          >
          > > Moj narzeczony praktycznie zawsze otwiera mi drzwi do auta,
          > > mieszkania, klatki, etc :)
          > >
          > pewnie po ślubie się zmieni :)

          Watpie ;)
          On tak ma, bo tak go wychowała mama :)
          Moj brat tez tak robi.. a jest poltora roku po slubie ;)
          • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 13:00
            i za każdym razem wybiegają z samochodu by Ci otworzyć drzwi? :)
            • erillzw Re: O rany :) 30.04.09, 13:05
              kusiciel_dusz napisał:

              > i za każdym razem wybiegają z samochodu by Ci otworzyć drzwi? :)
              najczesciej ;)
              Acz bardziej sprowadza sie to do otwierania drzwi gdy idziemy do
              auta razem :)
              jako, ze oboje poruszamy sie swoimi pojazdami rzadko kiedy moj
              partner po mnie gdzies przyjezdza :)
              • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 13:28
                Zasadniczo ja z żona tez poruszamy się odzielnymi autami, żona
                fordem a ja ikarusem:) I małżonce nie często ktoś otwiera drzwi a mi
                za każdym razem, gdy stoję na przystanku:)
          • lacido Re: O rany :) 30.04.09, 13:06
            t tak sie zmieni ;)
            • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 13:29
              czasem są wyjątki:) znam nawet taki jeden :)
              • lacido Re: O rany :) 30.04.09, 13:31
                dodam: ona albo on :)
    • naprawdetrzezwy A co w tym dziwnego? 30.04.09, 11:46
      To przecież normalne zachowanie wychowanych mężczyzn.
      • kusiciel_dusz Re: A co w tym dziwnego? 30.04.09, 12:22
        Przepuścić kobietę w drzwiach i tego typu podobne sytuacje to
        jeszcze ujdzie, ale żeby wybiegać z samochodu, to dla mnie lekka
        przesada:)
        • itaka5 Re: A co w tym dziwnego? 30.04.09, 12:31
          Mnie to trochę rozśmieszyło jak to sobie wyobraziłam ;) Ale ta Pani np mogła się źle czuć, albo być niezłą heterą, albo może ten Pan aż tak ją uwielbiał ;)
          • kusiciel_dusz Re: A co w tym dziwnego? 30.04.09, 12:33
            Wyglądała na bardzo sympatyczną:) a pan jak pan, nie wiem czy w
            oczach miał uwielbienie bo nosił okulary :)
    • posh_emka Re: O rany :) 30.04.09, 12:37
      Mnie zawsze mój facet drzwi otwiera i zamyka za mną.
    • ja-27 Re: O rany :) 30.04.09, 12:44
      Nie no do samochodu to ja wsiadam sama... krzeseł tez mi nie
      odsuwa... czasem kurtke poda, ale sama ja zakladam...
      Ale zawsze drzwi otwiera i przepuszcza, ale to nie tylko mnie...

      • kusiciel_dusz Re: O rany :) 30.04.09, 13:01
        takie zachowanie to raczej normalne, ale to co opisałem to chyba
        wybiega po za normę :)
    • pajda-chleba Re: O rany :) 30.04.09, 14:01
      tak,codziennie.Narzeczony zawsze otwiera drzwi(nie tylko do samochodu) i gestem
      reki zaprasza do srodka.
    • eugenia111 Re: O rany :) 30.04.09, 14:33
      jejku juz nie przesadzajcie. Czasy sie zmienily, kobiety chcialy
      rownouprawnienia, wyemancypowaly sie, juz nie bedzie tak jak bylo dawniej.
      Mieszkam na zachodzie i tutaj takie sytuacje zdarzaja sie jeszcze radziej, niz w
      Polsce, mezczyzni rzadko otwieraja kobiecie drzwi i puszczaja ja pierwsza i
      zadna kobieta sie nie oburza z tego powodu. Czasy, gdy mezczyzni pojedynkowali
      sie o kobiety to przezytek, wkrotce przezytkiem bedzie tez przytrzymywanie
      kobiecie plaszcza podczas zakladania sie, czy otwieranie kobiecie drzwi. Czasy
      sie zmieniaja.
    • milady000 Re: O rany :) 30.04.09, 18:48
      często
    • nocebo Re: O rany :) 30.04.09, 19:07
      Jest takie powiedzenie: jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi do
      samochodu, to albo nowa jest kobieta, albo nowy jest samochód.
    • cala_w_kwiatkach Re: O rany :) 30.04.09, 21:27
      z moim eks mialam takie akcje, kulturalny koles z gestem byl

      widuje takie pary, widzialam np. jak w kawiarni pan wstawal za
      kazdym razem gdy kobieta odchodzila na chwile od stolika;) a jak
      wracala to odsuwal jej delikatnie krzeslo; podal plaszcz itp:D

      milo takie cos widziec, jeszcze milej doswiadczac
    • paulinaa Re: O rany :) 30.04.09, 21:56
      o rany :)
    • eastern-strix Re: O rany :) 02.05.09, 00:01
      w miare czesto, jesli maz ma dobry dzien ;-)

      a to tak co drugi dzien ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka