Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, jakie macie cele w życiu?

13.05.09, 18:43
Miliony ludzi żyje z dnia na dzień, nie wiedząc dokąd zmierza, gdzie idzie.
Odbijają się od ścian w pogoni za mirażami. Brak życiowego celu jest to główną
przyczyną tego, że Twoje życie przypomina śmietnik. Masz określoną ilość czasu
do przeżycia, a marnujesz go, rozmieniasz się na drobne. Raz robisz to, raz
tamto, a tak w ogóle to nic szczególnego. W głowie masz kilka miłostek do
których tęsknisz, i jeszcze więcej tych których nienawidzisz. Gdy dojdziesz do
kresu życia, okaże się ze Twoje życie było pełne zaczętych spraw, nigdy
niedokończonych, i w sumie nic nie zrobiłeś. Umrzesz niespełniony, wściekły na
siebie i w chaosie. Ale co najgorsze, będzie w Tobie niespełnione pragnienie.
Ale jak spełnić cel, skoro tak wiele rzeczy Cię rozprasza?



Ileż to razy rozmawiam z ludźmi, i słyszę że był z dziewczyną, ona go
zostawiła czy on ją, potem się zeszli, i tak w kółko. Tu zaczął coś, ale się
nie udało, w pracy źle, zmienić nie może bo kryzys. Żona żre jak opętana,
tyje, sexu nie ma a jak coś powie to płacze i oskarża go o nieczułość i
tydzień wściekłej ciszy. Ale jej nie zostawi, wiadomo, dzieci, kredyt,
rodzina. I na odwrót. Facet impotent, reaguje agresją na zaczepki żony, nie
przyzna się i nie pójdzie do lekarza. Takich historii słyszę wiele, i jest
tylko jedno wytłumaczenie, i jedna rada, tak jak jest jedna prawda. Nie
szanujecie się. Tak po prostu. Wszędzie mówią żeby być miłym, grzecznym,
życzliwym. Bądź miły to ludzie Cię polubią i wszystko będzie różowe.
Nieprawda. Wszędzie masz tylko robić coś dla innych, być taki, owaki. Ale nikt
nie mówi o Tobie, żebyś był miły i dobry dla siebie, życzliwy, tak po prostu.
Żebyś się docenił, szanował. Nie dziwi mnie to. Gdyby ludzie zaprzestali
żebrać o miłość innych różnymi gierkami których wyuczyli się w dzieciństwie na
rodzicach, a zaczęli dbać o siebie, to by się dopiero zaczęło dziać.


Ludzie przestaliby palić, pić, ćpać, obżerać się, nienawidzieć innych gdyż
nienawiść wypływa tak naprawdę ze strachu, i nienawiści do siebie samego. O
nie, do tego nie można dopuścić. Więc cały czas, od kiedy tylko przyjdziesz na
świat sączą do Twego ucha ze jesteś winny, zły, niegodny. I tak właśnie
żyjesz, nie wiedząc że wierzysz w kłamstwa, i te myśli które Cię prześladują,
które Ci mówią ze jesteś szmatą, zerem, ze jesteś winny całego zła na świecie
– nie są Twoje. To nie Ty. Ty prawdziwy to Boskość, radość, czystość i
niewinność. Doświadczenie prawdziwego siebie jest takim szczęściem i ulgą, że
całe Twoje poprzednie życie, z tym całym konsumpcjonizmem, trendami, modami –
wydaje się błockiem.


Myślicie ze czemu ludzie palą, piją, ćpają, czy obżerają się? To wszystko
nieświadoma nienawiść do siebie. Zakaż palenia, wymyślą coś innego. Czemu
wierzą że są winni zabicia Boga za ich grzechy? Co to za Bóg co stwarza
człowieka wiedząc że jest ułomny a potem zabija syna by dać się przebłagać za
jego grzechy? Jak można uwierzyć w tak piramidalną bzdurę? Zburz kościoły, a
ludzie szybko wymyślą sposób by się potępiać i biczować. Spraw by ludzie
szanowali siebie, a minie im chęć do palenia, do niszczenia swojego ciała, do
dowalenia sobie i do wiary w różne bajki któe mają Cię trzymać w strachu,
które utrzymują Cię, lwa, w wierze że jest owcą.



Ale wróćmy do życia. Gdy nie masz celu, obijasz się w życiu. Załóżmy że nie
masz dokładnie opisanych cech swojej idealnej kobiety, więc tu sie zakochasz,
tam zauroczysz, tu coś dziabniesz na boku. I jesteś nieszczęśliwy, raz chcesz
Ty to ona nie chce, ona chce to Ty nie chcesz. I tak ciągle tracisz bezcenny
czas na chaos, na niepokój i tęsknoty. Dotyczy to każdej dziedziny Twojego
życia. Dlatego niezwykle ważnym jest, by w spokoju poświęcić trochę czasu, i
dogadać się samemu ze sobą czego właściwie chcesz od życia. Weź kartkę, i
wypisz czego chcesz, szczerze. Wybierz sobie cel życiowy, największy z nich.
Cel którego osiągnięcie zajmie Ci co najmniej 20, 40 lat. Potem oznacz cele
które będą schodek po schodku prowadziły Cię do tego głównego celu. Czego
pragniesz? Musisz to wiedzieć. Samochód? Dom? Jakis konkretny zawód? Samolot?
Łódź? Czemu nie, to piękne pragnienia i zasługujesz by je osiągnąć. Miliony
ludzi to osiągają, czemu więc Ty nie możesz tego mieć? Bo jesteś do dupy?
Widzisz, znam wielu ludzi, z wieloma rozmawiam, i wiem co słychać u nich. Są
różni ludzie, często całkiem beznadziejni, nawet więcej niż bardzo – i oni to
mają. Więc czemu Ty nie? No właśnie. Stać Cię na to, uwierz w to.


Po spisaniu celów materialnych, wypisz czego pragniesz w sferze ducha. Chcesz
spokoju? Szczęścia? Radości? Swietnie! Czego jeszcze pragniesz? Poczucia ze
nie jesteś sam? Chcesz czuć miłość w sobie? Wspaniale! Zapisz to, i wyobraź
sobie siebie w tych stanach ducha. Noś zawsze kartkę ze soba, zafoliuj ją,
pokoloruj, włóż do portfela. Niech Ci przypomina cel, Twój cel. Życie jest
oceanem moi drodzy Państwo, a wy łódkami. Gdy nie masz celu, masz zepsuty
ster, fale i wiatr miotają Tobą na wszystkie strony, aż wreszcie rozbijecie
się o rafę. To Twoje życie, nie księdza, rodziców, czy nawet Boga – to Ty
decydujesz i to jest Twoje życie. Weź ster w swoje dłonie, i zdecyduj gdzie
chcesz płynąć. I płyń tam, najpierw powoli, by z czasem nabrac pędu.


W dzisiejszym swiecie nasze umysły są zalewane informacjami. To Ty wybierasz
które przyjmiesz. Jeśli nie Ty wybierzesz, wybiorą za Ciebie ubrane w ładne
garnitury „autorytety”. Majac cel, którym jest na przykład zamożny, spokojny i
odpowiedzialny mężczyzna, nie wybierzesz łacha bo tak chce rodzina, a latka
lecą. Nie dasz się też wciągnąć w żaden układ niekorzystny dla Ciebie, a który
to marnuje Ci lata życia. Dążysz tylko tam, gdzie jest Twój cel. Nie będziesz
zbaczać na boki. Nie rozproszysz umysłu, nie będą Cię ruszać jakieś poboczne
problemy. Liczy się tylko cel. Niech cele będą wielkie. Nie załuj sobie. Gdy
oznaczysz cele, zauważysz ze zaczynasz je osiągać. Tak własnie działą umysł
skoncentrowany na celu, przyciąga do Ciebie to czego pragniesz. Wiec przestań
myśleć o porażkach i nieszczęściach, wiem ze sa podniecające, ale właśnie w
ten sposób do nich dążysz. Koncentrujesz się latami na niedoli ludzkiej, a
potem płaczesz ze Cię coś złego spotkało. A co z człowiekiem którego celem
jest szczęście, a który jest w toksycznym związku? To oczywista oczywistość,
że nie poświęci nawet sekundy swego życia na babranie się w nienawiści i
walce. Ale tylko dlatego że szuka miłości i spokoju. I nie powstrzyma takiego
człowieka ani kredyt, ani samochód, ani rzekome dobro dziecka które musi
patrzeć jak rodzice się nienawidzą.



Na przykład moi drodzy Państwo, moim celem jest byście skorzystali z tego
artykułu. I skorzystacie.
Obserwuj wątek
    • naparstnica_purpurowa Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 18:52
      mareczekk77 napisał:

      > Na przykład moi drodzy Państwo, moim celem jest byście
      >skorzystali z tego artykułu. I skorzystacie.

      a)tekst nie odpowiada def. artykułu,
      b)nie skorzystamy
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 18:54
        A czemu nie skorzystasz? nie zgadzasz się z tym co napisałem? chętnie
        podyskutuję na ten temat z Tobą.
        • naparstnica_purpurowa Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:06
          mareczekk77 napisał:

          > A czemu nie skorzystasz? nie zgadzasz się z tym co napisałem?
          chętnie
          > podyskutuję na ten temat z Tobą.

          Nie skorzystam, bo czytałam kilka Twoich tekstów i
          a) są irytujące (pamietam wypowiedź, gdzie przy "przysznej gorcej
          czekoladzie" rozmawiałeś z "miłymi doktorami" o nowotworach i to był
          tki zgrzy i taka niestosowność...)
          b) wygłaszasz je tonem guru-nauczcyciela ( jeszcze bardziej to
          irytuje)
          c) robisz masę błędów językowych (kiedyś o nich kilka osób pisało,
          ale widzę,że nauka poszła w las, więc skoro olewasz dobre rady i nie
          szanujesz polszczyzny...)

          Tak więc "przewinęłam" tylko tekst na dół i znalazłam to
          kategoryczne stwierdzenie,że na pewno skorzystamy, co utwierdziło
          mnie w pkt a i b.

          Ale nie martw się,znajdą się chętni, którzy Cię docenią:)
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:45
            Ok, rozumiem że miałaś nieprzyjemne doswiadczenia z tym co napisałem poprzednio,
            i teraz kierujesz się stereotypem? ale może ja się zmieniłem? :)
          • rosyjska_niebieska Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:58
            Hehe, no ja też tak przewijam te teksty Mareczka, bo czytać w
            całości to tych wypocin nie sposób.
            Znaczy, zaczynam akapit, przelatuję wzrokiem, stwierdzam, że same
            głupoty, idę do następnego akapitu, zabawa się powtarza i tak do
            momentu kiedy uświadamiam sobie, że to koniec ufff;-)
            To chyba musi być masochizm, czy cuś.

            Tak to jest, jak się jest bezrobotnym. Siedzi Mareczek cały dzień na
            tyłku, nic nie ma do roboty, to głupoty wypisuje.
            A jakby musiał pozasuwać w robocie 8-10 godzin + 2 na dojazd, to od
            razu mniej by było tych jego wypocin.
            Ehh, marzenie ściętej głowy:(
            • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:20
              Rosyjska - a możesz mi wskazać które moje idee są głupotami?

              A skąd ta wiedza że jestem bezrobotny?
        • milenka966 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:18
          Mistrzu dlaczego najpierw piszesz o materialnych celach, potem o duchowych ?
          Ogólnie ciekawy artykuł ale mimo wszystko są pewne zasady,np.ja myślę, że nie
          odeszłabym jeśli byłabym nieszczęśliwa i czegoś by mi brakowało w związku,
          gdybym miała dzieci. Tak po filmie Plac Zbawiciela mnie naszło. Gdzieś musi być
          granica naszego egoizmu, musimy starać się o szczęście innych. Być odpowiedzialni.
          • skarpetka_szara Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:23
            Przeciez nie ma nic zlego aby miec pragnienie: urodze i wychowam
            swoje dzieci na bardzo dobrych ludzi - i spedzic swoje lata to
            robiac.
            I oczywiscie sytuacjie zyciowe sie zmieniaja, ale nie bylo tam
            (chyba, czytalam szybko) powiedziane ze nie MOZNA zmieniac swoich
            priorytetow WCALE.
            • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:50
              Pragnienie założenia rodziny jest pragnieniem, ale warto jest zadać sobie
              pytanie czy moje pragnienie jest głosem serca, czy tylko jest w nas
              wprogramowane przez społeczeństwo i robimy to aby być jak inni?
              • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:58
                A jak odróżnić jedno od drugiego?
                • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:19
                  Można rozróżnić to tylko wtedy, gdy się żyje pozbawionym presji na siebie.
                  Dopóki jesteś pod presją, myślisz o zdaniu innych ludzi, nie rozróżnisz. I sa na
                  to sposoby, przede wszystkim mocne podniesienie samooceny i polubienie siebie.
                  Jeśli lubisz siebie, zaczyna być dla Ciebie ważne Twoje życie a nie życie
                  innych, czy ich zdanie. Wtedy możesz poczuć co jest Twoim powołaniem. Jeśli
                  Twoim powołaniem jest nie mieć dzieci, a będziesz je mieć, to współczuję i
                  dzieciom i Tobie :) i na odwrót.
                  • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:29
                    Oj, jednak nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

                    To może spróbujmy z innej strony: skąd bierze się "głos serca"?
                    Albo inaczej, jeśli tak będzie Ci się łatwiej zastanowić: czymże on ma być?

                    Skąd sie bierze, skoro nie jest dany przez społeczeństwo (tj. kulturę, geny,
                    wychowanie). Przez Boga też nie, bo religie odrzucasz. Więc co jest źródłem
                    tegoż głosu?
                    • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:32
                      Kam ka - odpowiedziałem :) W Boga wierzę, o nim jest wszystko co piszę, wokół
                      niego wszystko się kręci. Psychologia to dla mnie dodatek, to co piszę to
                      głównie tłumaczenie duchowosci i mistycyzmu którym się zajmuję kilkanaście lat.
                      Ten głos to nasza prawdziwa istota, można powiedzieć też ze Bóg :)
                      • kam-ka Czyli tworzysz swoja religię. 13.05.09, 20:50
                        Czyli tworzysz swoją własną religię. I Ty zapewne czujesz się w niej prorokiem.
                        • mareczekk77 Re: Czyli tworzysz swoja religię. 13.05.09, 20:53
                          Kamka czy możesz bez obrażania mnie napisać gdzie jest ten błąd logiczny, bo
                          patrzę i nie widzę gdzie on jest? chodzi o to że ludzie którzy nie szukają
                          prawdy i żyją bezrefleksyjnie są szczęśliwi?
                          • kam-ka Re: Czyli tworzysz swoja religię. 13.05.09, 20:58
                            Nie zmieniaj tematu :)

                            Błąd logiczny wyjaśniłam Ci tam, gdzie o nim rozmawialiśmy. Tu mówię o tym, że
                            tworzysz swoją religię.
                • skarpetka_szara Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:27
                  powiem ci szczerze, ze dla wielu ludzi rodzina to jest pragnienie z
                  serca. Jest to w nas "zaprogramowane" w genach. Dlatego sie tez
                  zakochujemy.
                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:38
                    Skarpetka - tak, masz rację, ale geny odnoszą się tylko do ciała, do przeżycia.
                    geny nie sprawią ze będziesz spełniona, żeby doznać szczęścia musisz wyjść poza
                    geny, niestety. Sądzę że zakochanie jest takie dla sexu i dzieci a potem
                    tradycyjna rodzina czyli nienawiść i walka o władzę w związku i pieniądze, oraz
                    taka która łączy dwie dusze. Jedno to zakochanie, powiedzmy genetyczne :) a
                    drugie duchowe. Z tym ze te duchowe jest tak piękne i potężne, że geny się
                    chowają, wszystko się chowa.
                    • kam-ka Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne???? 13.05.09, 21:03
                      Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne????

                      Człowieku, nie twórz zbędnych konstruktów teoretycznych. A jeśli już tworzysz to
                      albo zakorzeń je w empirii (wtedy będziesz mógł mianować się naukowcem), albo
                      przyznaj, że budujesz swoją religię. Wielu już takich było, nic to dla nas,
                      ludzi, nowego...
                      • mareczekk77 Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:05
                        Ja doskonale rozumiem Kamka Twoja zmianę zachowania z miłego na lekko agresywne.
                        Jesteś wierząca? to wszystko tłumaczy :) religię? masz na myśli te religie które
                        mordowały ludzi, torturowały kobiety i paliły na stosach zywcem ludzi, oraz
                        twierdziły że ziemia jest płaska? :)
                        • kam-ka Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:13
                          Pudło, nie zgadłeś.

                          Zgaduj dalej.
                      • skarpetka_szara Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:06
                        Kam-ka - ty gdakasz, gdakasz i gdakasz, nie umiesz logicznie
                        postawic argumentow. Widac ze robisz to (gdakasz) z nudy.

                        Pozwol ludziom dyskutowac ponad Twoja mala glowka.
                        • kam-ka Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:16
                          Nie obrażaj ludzi.

                          A teraz wskaż, że jest brak logiki w wypowiedzi, pod którą się podpisałaś.
                          • skarpetka_szara Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:32
                            Ja nie musze nic zrobic ani wskazywac. Szczegolnie gdy nic
                            sensownego nie mowisz.

                            Ja cie obrazilam? no przestan. Myslalam ze takie teksty dostajesz
                            od ludzi na porzadku dziennym.
                            • kam-ka Re: Zakochanie duchowe vs. zakochanie genetyczne? 13.05.09, 21:52
                              skarpetka_szara napisała:

                              > Ja nie musze nic zrobic ani wskazywac.

                              Skoro nie potrafisz bronić swoich wypowiedzi...


                              > Ja cie obrazilam? no przestan. Myslalam ze takie teksty dostajesz
                              > od ludzi na porzadku dziennym.

                              A jednak nie. Wiele ludzi na tym forum nie obraża innych. Nie osadzaj według siebie.
                    • skarpetka_szara Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:04
                      I chyba wlasnie dlatego sa ludzie szczesliwi i nieszczesliwi. Bo
                      nie potrafili tego odroznic.


                      mareczekk77 napisał:

                      > Skarpetka - tak, masz rację, ale geny odnoszą się tylko do ciała,
                      do przeżycia.
                      > geny nie sprawią ze będziesz spełniona, żeby doznać szczęścia
                      musisz wyjść poza
                      > geny, niestety. Sądzę że zakochanie jest takie dla sexu i dzieci
                      a potem
                      > tradycyjna rodzina czyli nienawiść i walka o władzę w związku i
                      pieniądze, oraz
                      > taka która łączy dwie dusze. Jedno to zakochanie, powiedzmy
                      genetyczne :) a
                      > drugie duchowe. Z tym ze te duchowe jest tak piękne i potężne, że
                      geny się
                      > chowają, wszystko się chowa.
                      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:07
                        NIestety, cieżko jest dojść do tego co się właściwie chce od życia. Ja plus
                        minus wiem, ale tylko plus minus :) na razie za mało jeszcze wiem o sobie, a z
                        czasem i nowymi doswiadczeniami wychodzą nasze nowe zainteresowania, hobby,
                        sympatie i antypatie. Człowiek się uczy do smierci :)
                        • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:07
                          Dziewczyny znikam na godzinę, dziś robię biceps :) buźka słodka.
                          • skarpetka_szara Buuuuuuu!!!! Jak my to przezyjemy ... ? :) 13.05.09, 21:34
                    • poprostu_basia Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:07
                      > geny odnoszą się tylko do ciała, do przeżycia.

                      to nieprawda.
                      • kam-ka Wiele rzeczy w jego wywodach, to nieprawda. 13.05.09, 21:19
                        Wiele rzeczy w jego wywodach, to nieprawda. Już szkoda czasu polemizować...
                        • poprostu_basia Re: Wiele rzeczy w jego wywodach, to nieprawda. 13.05.09, 21:40
                          no cóż, to akurat mi sie jakoś w oczy rzuciło:P bo o ile nad tym czy szczęśliwsi
                          sa ludzie zyjący w błogiej nieświadomości czy tez Ci zastanawiający się nad sobą
                          to można sobie dyskutować do upojenia, o tyle są pewne fakty naukowe z którymi
                          nie ma dyskusji:P
                          btw, tez uważam że nieświadomosć jest często błogosławieństwem, Do chwili w
                          której zostaje uświadomiona, wtedy okazuje sie koszmarem.
                          • kam-ka Re: Wiele rzeczy w jego wywodach, to nieprawda. 13.05.09, 22:29
                            poprostu_basia napisała:

                            > btw, tez uważam że nieświadomosć jest często błogosławieństwem,
                            > Do chwili w której zostaje uświadomiona,
                            > wtedy okazuje sie koszmarem.

                            :D Mareczek ten koszmar chyba właśnie przeżywa. Wpisy na forum, jego blog...
                            Ale trzymam za niego kciuki, oby się kiedyś z tym uporał i miał z tego satysfakcję.
                            I pogodnie pogodził ze sprawami, których zmienić nie może.
                    • la_vaniglia Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:01
                      to chyba nic zlego jesli kobieta chce zalozyc rodzine, miec dzieci? to wynika
                      napewno w jakims procencie z narzuconego przez spoleczenstwo sposobie zycia,ale
                      to jest tak zakorzenione w nas ze nam sie podoba, mamy takie wzorce i juz:)
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:49
            Ja bym odszedł, dlatego że doskonale wiem ze dzieci widzą to, co rodzice chcą
            ukryć, i koduje im się to jako podstawa osobowości. Potem w dorosłym życiu
            odtworzą pewne schematy które zaobserwowały. Z miłości dla dzieci odszedłbym,
            dziecko jest szczęśliwe gdy widzi szczęśliwego rodzica, a nie rzekomą rodzinę,
            gdzie jest tylko nienawiść i wzajemne urazy. Plac Zbawiciela, ciekawy film, ale
            czemu ona się i dzieci chciała zabić? masakra.
            • la_vaniglia Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:08
              zgadzam sie. dzieci widza i wyczuwaja zla atmosfere w domu. sa jeszcze nie
              przesikniete zlem, domyslami, wyrachowaniem. czuja i widza tak jak im instynkt i
              pierwsza mysl podpowiada. dorosli niestety odrzucaja pierwsze mysli jesli owe
              nie pasuja i sa sprzeczne z tymi z obrazka idealnego zycia.
              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:27
                Niestety dzieci sa super spostrzegawcze, musza takie być bo są w fazie oswajania
                świata. A dorośli naiwnie myślą że ich nienawiści nie widać. Widać, i to się
                koduje dziecko że dorośli się nienawidzą, i w dorosłości doprowadza podświadomie
                to takie osoby do celowego psucia związków. Sam w trakcie terapii na samym sobie
                byłem w szoku jak dostrzegłem jakie rzeczy dziecko jest w stanie zauwazyć nawet
                po samej grze ciała, zapachu itd. Dlatego dla dziecka lepiej jest żeby rodzice
                którzy nie umieją się dogadać - rozeszli się.

                Tez wtedy jest nieciekawie bo zostaje w dziecku przeważnie poczucie winy że to
                przez nie rodzice się rozstali, ale jest to znacznie później łatwiejsze do
                terapii niż życie z nienawidzącymi się rodzicami, o wiele łatwiejsze.
      • rafieba Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 20.06.09, 23:22
        Grafoman z Ciebie Mareczek. Po jednej trzeciej tekstu, prysla ochota
        na doczytanie reszty.
    • poprostu_basia Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:06
      no nooooooo Mareczku drogi! przeczytałam juz pare Twoich artykułów, nawet ze 2
      razy odwiedziłam Twoja stronę coby sobie opinię wyrobić. Musze przyznać że tym
      razem, dla odmiany, zgadzam się z częścią Twoich tez. Pomijając fragment o Bogu
      (okropne uproszczenie) i o posiadaniu określonego ideału kobiety (bądź faceta)
      uwazam ze masz sporo racji. Niemniej jednak wyznaczyć sobie cele życiowe to nie
      splunięcie i nie da się tego zrobić ot tak sobie. Nie warto tez sztywno się ich
      trzymać cały czas-znacznie lepiej wzbogacac je i zmieniac zgodnie ze
      zmieniającymi sie okolicznościami. elastycznym trzeba być:)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:46
        Jak najbardziej masz rację, cele się zmieniają w trakcie życia i nowych
        okoliczności :)
    • sundry Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:35
      Nie skorzystam,bo przeczytałam tylko ostatnie zdanie.Nie mam ochoty
      przedzierać się przez grafomańskie wywody.
      • skarpetka_szara Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:30
        A mnie ciekawi jaki jest sens otwierac post, nie czytac go,
        przeczytac tylko ostatnie zdanie - i potem sie jeszcze wpisywac ze
        sie postu nie czytalo!!! wow
    • obywatelka_dziopkowa co cię obchodzi mój cel? nt 13.05.09, 19:35
    • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 19:56
      :))))))))))))

      Widzisz, Mareczku. Oczekujesz, że ludzie będą świadomie kierować swoim życiem, a nie poddawać się biegowi wydarzeń, jak zdechła ryba, co płynie z prądem.

      A tymczasem większość ludzi nawet nie czyta tekstu, jeśli jest on dłuższy niż kilka zdań. Czego tu oczekiwać...

      Dlatego nieliczni, którzy potrafią kierować sobą i swoim życiem, z łatwością korzystają z tego i żyje się im o wiele lepiej.
      • hermina25 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:17
        Czepiacie się,artykuł subiektywny,momentami lekko prowokacyjny...tragedii nie ma
        a ja nie skorzystam Mareczku...bo mam swoj cel i swoje własne założenia i tym
        się w życiu będę kierować,ale miło poznać opinię innych
        tyle :)
        • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:21
          Hermina, masz cel, czyli artykuł Cię nie dotyczy :) gratuluję celów, zdrowiej i
          przyjemniej Ci się żyje na pewno :)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:17
        Kamka, większość ludzi żyje tak jak zostali wyuczeni, i nie chcą wyjść poza
        swoje ramy. Ale nie ma nic za darmo, i żyjąc tak bardzo się cierpi. I to jest
        motywacja do rozwoju. Ale to ich życie, ich wola więc niech żyją jak chcą :)

        Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/
        • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:23
          mareczekk77 napisał:

          > większość ludzi żyje tak jak zostali wyuczeni, i nie chcą
          > wyjść poza swoje ramy.
          > i żyjąc tak bardzo się cierpi

          Tu się mylisz. Brak świadomości, bezrefleksyjność jest nieraz łatwiejszą drogą
          do poczucia szczęścia. Zwykle boleć zaczyna dopiero, gdy się zaczyna myśleć.
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:31
            Niestety, ale się nie mylę. Zobacz na Panie otyłę, oszukują się ze to geny albo
            hormony, i jaką cenę płacą za oszustwo? co przezywają w szpitalach? jak są
            wyśmiewane na ulicach? a co palaczami "palę bo lubię", alkoholikami "piję od
            czasu do czasu" że o narkomanach nie wspomnę? a Ci co robią innym złe rzeczy, i
            przez to boją się że inni im też to zrobią? to jest takie fajne? opisałem te
            mechanizmy psychologiczne u siebie w wielu artykułach, i dlatego właśnie wierzę
            ze istnieje Bóg, bo cały świat jest tak przemyślnie urządzony że w życiu nie
            uwierzę ze to się samo zrobiło wszystko. To działa z chirurgiczną prezycją.
            • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:35
              No i najlepszy mechanizm - ludzie którzy zdradzają partnera udając przed nim
              wierność, walą samobója. Otóż kara za świństwo jest trywialna wręcz - nigdy nie
              uwierzą w czyjąć wierność, bo sami wiedzą jak się jedno mówi a drugie robi. Kara
              jest niezwykle dotkliwa i dożywotnia, bo pozbawia daną osobę miłości prawdziwej,
              nie sztubackiego zakochania ale tej czułej, pięknej miłości i harmonii między
              dwojgiem istot. Bo miłość to zaufanie i brak lęku, a jak można zaufać komuś
              skoro się zdradzało? no właśnie.
              • kam-ka Bzdura. Chcesz stworzyć własną religię? 13.05.09, 20:45
                Bzura! Skąd masz takie dane? Przytocz źródło.

                Przez chwilę myślałam, że piszesz sensownie. Ale po tym wpisie widzę, że
                kierujesz się przesądami wymyślonymi (przez samego siebie? przeczytanymi gdzieś
                w internecie?) w celu poparcia swoich wywodów. Po co to wszystko? Byś mógł sie
                dowartościowywać tytułując się mistrzem?

                Chcesz stworzyć swoją religię? Opartą na bardziej wątpliwych podstawach niż te,
                które krytykujesz?

                Trochę trzeźwości umysłu, a będzie lepiej!
            • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:39
              Błąd logiczny w Twoim rozumowaniu.

              Jest też mnóstwo ludzi nie zastanawiających sie głębiej nad swoim życiem i
              jednocześnie będących ... szczęśliwymi.
              (Bo, skoro interesujesz się psychologią, to zapewne wiesz, że więcej ludzi uważa
              się za szczęśliwych, niż nieszczęśliwych.)

              I w druga stronę: Są osoby, które mimo że oddają się refleksji, próbują docierać
              do swoich prawdziwych pragnień, to nie czują się szczęśliwe. Ba, z powodu
              świadomości tego wszystkiego łatwiej popadają w depresję, czasem kończy się to
              nawet samobójstwem.


              Doprawdy, nieświadomość bywa zbawienna.
              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:42
                Ten błąd jest pozorny. Dla człowieka który nagle uświadamia sobie pewne rzeczy,
                życie bez refleksyjne jest życiem na poziomie zwierzęcia. Refleksje duchowe, to
                nie tylko szukanie sensu i celu w życiu, to także wiele niesamowitych, pięknych
                chwil, wiele szczęścia i dobra. Człowiek żyjący bezrfleksyjnie jest tego
                pozbawiony. Z mojego punktu widzenia to nie żadne szczęście, ale katastrofa :)
                • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:49
                  mareczekk77 napisał:

                  > Ten błąd jest pozorny.

                  Błąd nie jest pozorny. Popełniłeś zwykły bąad logiczny. Lub świadomie uprawiasz
                  demagogię.


                  > Dla człowieka który nagle uświadamia sobie pewne rzeczy,
                  > życie bez refleksyjne jest życiem na poziomie zwierzęcia.
                  > Z mojego punktu widzenia to nie żadne szczęście, ale katastrofa :)

                  Ale poczucie szczęścia innych osób nie zależy od tego, czy jakiś mareczek uważa,
                  że mogą być szczęśliwi. Oni sami oceniają, czy są szczęśliwi.
                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:50
                    Możesz mi dokładnie wskazać gdzie widzisz ten błąd logiczny?
                    • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:56
                      Już Ci go wyjaśniam:

                      Podajesz przykłady osób, które żyją bezrefleksyjnie i są nieszczęśliwe.

                      Owszem, są takie osoby na świecie.
                      Ale to jeszcze nie dowodzi tezy, że bezrefleksyjność powoduje poczucie braku
                      szczęścia.

                      Bo jest też mnóstwo osób, które żyją bezrefleksyjnie i są ... szczęśliwe.

                      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:01
                        Ale to nie tylko przykłady, to logika. Każdy kto żyje bez refleksji, w którymś
                        momencie życia musi sobie postawić chociazby pytanie, co jest po śmierci. Każdy
                        z nas ma wdrukowany lęk przed śmiercią, lęk przed zmianami, i co wtedy? to ma
                        być szczęście że starszy człowiek drży latami ze strachu przed śmiercią? ja
                        dzieki temu co robię śmierci się boję na poziomie instynktownym, cielesnym, ale
                        świadomie już nie. I takich momentów w życiu że człowiek bez refleksji sobie
                        uświadamia ze to wszystko co istnieje to domek z kart, że wystarczy lekki
                        podmuch i wszystko się rozleci, jest bez liku. Celem człowieka jest się uczyć
                        siebie, poznawać siebie, bez tego nie ma mowy o szczęściu.

                        Pytasz mnie o dane, a sama nie masz na pewno takich danych które by potwierdzały
                        Twoją teorię :)

                        A co do szczęścia w ankietach którymi się podpierasz, bo są robione badania
                        statystyczne kto czuje się szczęśliwy a kto nie. Mój znajomy, gadamy, pytam czy
                        jest szczęśliwy, patrzy na swoją grubą ciągle płaczącą żonę, i mówi z
                        wykrzywioną nienawiścią twarzą że jest szczęśliwy :) i tyle są warte ankiety.
                        • kam-ka Ostatnie słowo i idę gotować kolację 13.05.09, 21:12
                          Ostatnie słowo i idę gotować kolację gromadce dzieci, których nie chcę, ale o
                          tym nie wiem ;)



                          Mój drogi, To nie logika, a jej brak z Twojej strony.

                          A dane, o których mówię, to nie ankiety. A porządne, replikowalne wyniki badań.
                          Skoro interesujesz się psychologią, na pewno je znasz, to wiedza dostępna nawet
                          studentowi pierwszego roku.


                          To o czym Ty piszesz ludzie już rozważali, badali. Zamiast snuć swoje teorie,
                          zapoznaj się wpierw z wiedzą już zgromadzona przez ludzkość. I wywodami
                          napisanymi przez myślicieli. Na tej podstawie zobacz, co możesz do tego wnieść.
                          Inaczej pozostaniesz na etapie rozpisywania się na forum czy na swojej stronie
                          internetowej.

                          Szkodzisz sobie, bo marnujesz swój czas błądząc we mgle.
                          • mareczekk77 Re: Ostatnie słowo i idę gotować kolację 13.05.09, 22:24
                            Kamka - wyniki badań, które stwierdzają z 100% pewnością fakt że ludzie
                            bezrefleksyjni są szczęśliwi? a możesz mi je pokazać? :) dać odnośnik żebym
                            przeczytał gdzie psycholog pisze takie śmieszne rzeczy? :)

                            Mam się zapoznać z wiedzą którą zgromadziła ludzkość, ale tej wiedzy jest tyle,
                            że nie starczy mi 50 żyć na jej zgłębienie. I po to też mam rozum, że widzę ze
                            ludzie jednak szczęśliwi nie są, więc coś z tą wiedzą jest nie halo, nie uważasz?

                            Ja błądzę, być może,to całkiem możliwe. Świadomość się zmienia z wiekiem, teraz
                            widzę ze się myliłem parę lat temu, za parę lat mogę dojść do wniosku że teraz
                            żyję w błędzie.
                            • kam-ka Re: Ostatnie słowo i idę gotować kolację 13.05.09, 22:44
                              y? w którym miejscu napisałam o takich badaniach?

                              Czytaj uważnie, skoro oczekujesz, by inni czytali Ciebie.




                              Na psychologię powołałam się tu:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=95266097&a=95271427
                              Zaciekawiło? Chcesz więcej pouczyć się o tym od ludzi, którzy mają sporo mądrego na ten temat do powiedzenia? Zapoznać się z wynikami badań?
                              Poczytaj:
                              Czapiński J. (2001) ze spisu www.diagnoza.com/20003/literatura2003.html
                              • mareczekk77 Re: Ostatnie słowo i idę gotować kolację 14.05.09, 00:40
                                Kamka - prosząc Cię zebyś mi udowodniła swoje twierdzenie rzekomo popierane
                                przez psychologię, nie miałem na myśli byś mi wklejała linka do swoich
                                wypowiedzi gdzie podpierasz się psychologią, ale o podanie danych
                                psychologicznych. Proste pytanie. Oboje jednak wiemy że nie odpowiesz, bo żaden
                                psycholog nie może stwierdzić jednoznacznie że wie że bezrefleksyjni ludzie są
                                szczęśliwi, albowiem ludzie inaczej pojmują szczęście niż badacz, i do końca nie
                                wiadomo jak to zbadać. Skąd wiesz że ktoś jest bezrefleksyjny? przyzna Ci się?
                                no proszę Cię.
                                • kam-ka Re: Ostatnie słowo i idę gotować kolację 14.05.09, 11:03
                                  Zapoznałeś się z publikacją, którą Ci zaproponowałam? Przeczytaj, to niedługi
                                  artykuł.

                                  Wtedy podyskutujemy, od czego zależy szczęście.
                        • porcellus Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 23:11
                          Mareczku, a cóżeś ty się tak przyczepił do tych 'grubych nieszczęśliwych i
                          wiecznie płaczących'? Co wątek, to wywlekasz ten rzekomy kontrargument. Znacznie
                          ci on obniża wiarygodność, ba, stanowi nawet pewną siłę napędową złośliwych a
                          uciesznych polemik (przynajmniej dla mnie - jako lektura, niniejszym pragnę
                          podziękować wszystkim za kilka momentów szczerego ubawu przy czytaniu wymian
                          zdań z mareczkiem. ladies - give it up, głowa boli, a mur nienaruszony;)). Poza
                          tym już Juliusz Cezar wiedział jaką wagę ma lapidarność stylu. ;)
                          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 00:46
                            Porcellus - mam w nosie to że ktoś jest otyły, chodzi mi o ukazanie pewnego
                            mechanizmu, oszukiwania się. I to najlepiej widać na osobach otyłych które
                            zamiast powiedzieć szczerze, tak, jestem gruba, wyglądam obleśnie, umrę 10 lat
                            wcześniej niż szczupli a przedtem się solidnie nachoruję, to próbują wbrew
                            lekarzom wszelkiej specjalności wmówić otoczeniu że to nie oni sa winni za
                            nadwagę, i nadwaga jest sexy i zdrowa. To tak jakby mi ktoś wmawiał że trupy są
                            sexy, bo sa ludzie którzy się nimi podniecają. Ano są.

                            I na tym przykłądzie widać to najlepiej, i tylko dlatego o tym piszę. Ten sam
                            mechanizm wypierania widać u palaczy (sam paliłem 13 lat więc wiem co piszę)
                            alkoholików i narkomanów.

                            A wymiany zdań są często przekomiczne, dałbym Ci linka do paru ale dziewczyny od
                            razu jak coś napiszę to piszą do moderatora żeby skasował, aż dziw że tego nie
                            skasowano. Mam nadzieję że nie wykrakałęm :)

                            Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/
                            • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:09
                              Popełniasz cały czas ten sam błąd logiczny.

                              To, że znasz osoby, które są grube, szukają wyjaśnienia tego w medycynie i są
                              nieszczęśliwe, to nie znaczy, że osoby grube obwiniające siebie za otyłość są
                              szczęśliwsze.

                              Osobiście znam też grube dziewczyny cieszące się życiem i wyglądające naprawdę
                              ładnie, umiejące się apetycznie ubrać.

                              Znam też osoby szczupłe, a nieszczęśliwe. Osoby szczupła, a mimo to
                              zamartwiające się się swoja figurą.

                              Czyli całe spektrum możliwości. Pogódź się z tym.
                              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:30
                                Kamka - jaka publikacja? dałaś mi link do spisa książek z psychologii, mam teraz
                                jeździć po księgarniach i jej szukać? to żart?

                                I jaki błąd? każdy Twój post to teza że robię błąd, a czy możesz chociaż raz
                                napisać na czym on polega? i nie odpowiedziałaś mi na pytanie, czy jestes
                                wierzącą katoliczką?

                                Osoba która wie że otyłość to nie wina szatana czy genów, ma szansę coś ze sobą
                                zrobić bo widzi problem. Osoba która wmówiła sobie że to nie jej wina że je
                                olbrzymie ilości jedzenia, nie chce widzieć problemy więc nic ze sobą nie robi,
                                i tyje nadal aż żyly pękają z obciążenia. A ona nadal sobie wmawia że ludzie
                                którzy od niej uciekają czy się z niej śmieją są puści, a ona wspaniała tylko
                                nikt jej nie docenia. A kto traci na tym oszustwie?

                                Jasne ze są szczupłę osoby nieszczęśliwe. A otyłe osoby szczęsliwe? może są,
                                chociaż czy osoba która ma chore, bolące ciało może być aż tak radosna? wątpię.
                                Może na pokaz, ale w środku na pewno nie. Z czego się cieszyć? że zabijamy
                                łakomstwem własne ciało? jak mam zaufać osobie która samą siebie niszczy?

                                Wiec, reasumując - wolę być nieszczęśliwym i zdrowym niż nieszczęśliwym i
                                grubym, chorym. I choćby z tego względu warto się nie oszukiwać.
                                • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:42
                                  Cierpliwie Ci po raz kolejny odpowiem
                                  Przeczytaj:
                                  Czapiński J. (2001) ze spisu www.diagnoza.com/20003/literatura2003.html

                                  Jeśli dla Ciebie czytanie książek z księgarni jest żartem, to sorry, nie mamy o
                                  czym rozmawiać.

                                  To jest zaledwie jeden artykuł, więc się nie przemęczysz czytanie. A publikacja
                                  jest łatwo dostępna.


                                  > I jaki błąd? każdy Twój post to teza że robię błąd,
                                  > a czy możesz chociaż raz napisać na czym on polega?

                                  Tu już nie starcza mi cierpliwości na ponowne tłumaczenia. Nie zrozumiałeś do
                                  tej pory tego, co widzą tu wszyscy - nie widzę szans, że zrozumiesz kiedykolwiek.

                                  > i nie odpowiedziałaś mi na pytanie, czy jesteś
                                  > wierzącą katoliczką?

                                  Odpowiedziałam. Choć zgodnie z polskim ustawodawstwem nie muszę. Jeszcze raz
                                  apelują, czytaj uważnie co piszą inni.

                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:17
                                    Kamka - jaki artykuł, wkleiłaś mi listę książek tego Pana. Czy możesz sama
                                    kliknąć w ten link? a nie jest żartem zmuszanie mnie bym po całej Warszawie
                                    teraz jeździł i szukał jakiejś książki? myślisz ze ja nie czytałem nigdy książek
                                    z tej tematyki?

                                    Ale co widzą wszyscy? jak na razie widzę ze to Tobie się pisze kilkanaście razy
                                    o czym Ty właściwie mówisz, a Ty nadal że robię jakiś błąd, na Boga, gdzie go
                                    robię? :)

                                    A możesz po prostu napisać tak czy nie? ja tej Twojej odpowiedzi nie widziałem a
                                    czasu mi szkoda na przeszukiwanie Twoich postów.
                                    • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:35
                                      Człowieku, Czapiński J. (2001) w spisie www.diagnoza.com/20003/literatura2003.html
                                      jest tylko jeden!

                                      Jeśli nie spotkałeś się nigdy (!) z cytowaniami literatury, to wyjaśniam, że
                                      napis "Czapiński J. (2001)" odsyła do publikacji z roku 2001 autorstwa Czapińskiego
                                      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 19:13
                                        Kamka - odpowiedz mi - mam szukać jego książki, gdzies po księgarniach? dałaś mi
                                        tytuł jego publikacji, i co dalej?
                                        • justysialek Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 19:44
                                          Dalej to się idzie do biblioteki, siada w czytelni, zamawia u pani
                                          (która tam pracuje) dany artykuł i się go czyta!
                                        • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 20:14
                                          Taaaaaaaki wielki pisarz i nie wie gdzie książek szukać? :) ROTFL
                                          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 20:22
                                            Witam mój fanclub :) czy wy uważacie ze będę biegał i szukał po bibliotekach
                                            jakiejś publikacji? :)chyba żartujecie miłe Panie :)

                                            Justysialek - a jak tam Twoi koledzy co mieli mnie pobić? dojadą do mnie w
                                            końcu? :)

                                            Piszę o sprawach dość trudnych, wiec rozumiem że ich nie rozumiecie. gdybym
                                            pisał o imprezkach, kieckach i innych niesamowicie ważnych kwestiach, to na
                                            pewno byśmy się porozumieli. A tu porozumienia ni chole.. :) a teraz poprawię
                                            wam humor, bo widzę że każdy mój błąd wprawia pewne Panie w rozkosz że mogą mi
                                            po błędzie wykazać, że ogólnie jestem do niczego :) "poszłem dziś do sklepó po
                                            ogurki, ale kópiłem hlep bo o ogurkah na śmierdź zapomniałem" :)
                                            • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 20:44
                                              Oczywiście - jak ktoś nie uważa cię za guru to jest kretynem. Jaaaaasne. Pokory
                                              trochę dzieciaczku, bo robisz z siebie idiotę.
                                              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 21:09
                                                Uważam że każdy kto dyskutuje wyzwiskami zamiast argumentami, jak Ty, jest już
                                                nawet nie kretynem, a nieszczęśnikiem. A osób które się z moim zdaniem nie
                                                zgadzają jest tu sporo, i lubię je i vice versa. Ciebie też lubię, ja w ogóle
                                                wszystkich lubię :)
                                                • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:26
                                                  > Uważam że każdy kto dyskutuje wyzwiskami zamiast argumentami, jest już
                                                  > nawet nie kretynem, a nieszczęśnikiem.

                                                  O.o
                                                  O sobie piszesz? Wielokrotnie przecież zdarzyło ci się rzucać rozmaitymi epitetami (co jak rozumiem ma być oznaką sympatii). Czy może uważasz się za wyjątek od tej reguły?

                                                  Poza tym jakoś nie wydaje mi się żeby dyskusja na argumenty akurat z tobą miała jakiś sens - bo albo je pomijasz milczeniem z uporem maniaka powtarzając to co sobie na początku założyłeś albo je przekręcasz albo przechodzisz do argumentów ad personam, które u innych krytykujesz. Jednym słowem dyskutant z ciebie żaden.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:30
                                                    Wrr - czy możesz wskazać gdzie ja używam wobec was jakichś epitetów? to
                                                    wypunktuj argumenty, ok? 1., 2., 3. i tak dalej i chętnie zawsze odpowiem na
                                                    pytania, o ile nie będą dotyczyły mojej prywatności, bo tam dopuszczam tylko
                                                    ludzi z którymi chcę przebywać, a Ty do tej grupy się nie zaliczasz.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:43
                                                    Mało to razy pisałeś, że dziewczyna, która się z tobą nie zgadza jest gruba,
                                                    głupia i na pewno nikt jej chce? Do mnie też z podobnymi sugestiami startowałeś
                                                    w innym wątku. Litości, myślisz że jak zamiast "ty idioto" napiszesz "nie jesteś
                                                    na zbyt wysokim poziomie inteligencji" to już jest miłe, sympatyczne i
                                                    eleganckie? I przestaje być argumentem ad personam? Nie ośmieszaj się.
                                                    Ubranie chamskich treści w pseudokulturalną otoczkę NIC nie zmienia. Zresztą
                                                    przerabialiśmy ten temat w innym wątku - nie ma sensu się powtarzać.

                                                    PS Albo piszesz, że mnie lubisz, albo że nie lubisz przebywać w moim
                                                    towarzystwie (ciekawe skąd wiesz skoro w życiu się nie spotkaliśmy?). Zdecyduj
                                                    się na coś.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 00:57
                                                    Wrr - jeszcze raz. Jeśli Tobie się nie podoba to co piszę, możesz nie wchodzić
                                                    na mój wątek, i mnie nie wyzywać ze piszę z błędami itd itp. Proste? jak drut.
                                                    Twoje i Twoich koleżanek wypowiedzi jasno wskazują, że nie rozumiecie tego co
                                                    się pisze, to nie obraza a stwierdzenie faktu prostego.

                                                    Ps. zauważam że w tej anegdotce napisałęm że lubię Ciebie, i wszystkich na
                                                    świecie lubię. No ale nie zrozumiałaś, norma :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 14:03
                                                    Bardzo pięknie wykazałeś, że miałam rację - znowu odwracasz kota ogonem - do mojego postu nijak się nie odniosłeś, moje zarzuty pominąłeś milczeniem za to przeszedłeś do ataku. Bzdurnego zresztą, bo wytknięcie błędów zwyzywaniem jeszcze nie jest.

                                                    Poza tym dlaczego mam nie wchodzić w twoje wątki, skoro twoje bredzenie mnie bawi? To jak się napinasz, gdy ktoś nie podzieli twojej opinii o twojej doskonałości jest doprawdy komiczne.

                                                    I jeszcze: o jakiej anegdotce piszesz? Stwierdzenie, że lubisz wszystkich żadną anegdotką nie jest, raczej próbą lansowania się na dobrego i miłego pogrzebaną przez kolejny post (a właściwie przez większość twoich postów, w których obrażasz swoich rozmówców).

                                                    I na koniec jeszcze jedno pytanie: dlaczego tak cię ubodło stwierdzenie, że nie umiesz dyskutować? To przecież "stwierdzenie faktu prostego", więc o co ci chodzi?
                                                    Poza tym już parę razy udowodniłeś, że nie rozumiesz tego co ludzie piszą (nagminnie przekręcasz cudze wypowiedzi), więc chyba nie jesteś właściwą osobą do decydowania czy inni to potrafią czy nie.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 18:54
                                                    Wrr2 - ale jakie zarzuty? napisałaś że piszę bzdury, jak mam się do tego
                                                    ustosunkować? napisałem Ci że jeśli Ci się nie podoba, nie musisz wchodzić w
                                                    wątki w których widzisz mój nick. I po problemie, prawda? gdzie widzisz w mojej
                                                    odpowiedzi agresję i nienawiść którą mi ciągle zarzucasz?

                                                    I czemu piszesz ze mnie coś ubodło? możesz mi wskazać fragment w którym jestem
                                                    ugodzony bezlitosnym ostrzem Twojej inteligencji i miotam się, nabity na nie jak
                                                    piskorz? :)

                                                    Oczywiscie że to była anegdotka, wczytaj się w nią jeszcze raz. I jeszcze, i
                                                    jeszcze, aż zrozumiesz.

                                                    Tu już mnie rozbawiłaś :) skoro nie umiem dyskutować to po co ciągle komentujesz
                                                    to co napiszę? what for?
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 19:29
                                                    Jak zwykle usiłujesz manipulować tym co napisałam. W sumie można się przyzwyczaić.

                                                    > Wrr2 - ale jakie zarzuty?
                                                    Że wbrew temu co twierdzisz notorycznie stosujesz argumenty ad personam i wyzywasz innych. Że niewygodne argumenty pomijasz albo przekręcasz. Że zamiast odpowiedzieć na to co inni napisali z uporem maniaka powtarzasz jedną wcześniej założoną tezę, nawet jak ma się nijak do postu powyżej. Itd. itp.

                                                    > gdzie widzisz w mojej
                                                    > odpowiedzi agresję i nienawiść którą mi ciągle zarzucasz?
                                                    Poproszę o cytat, w którym ci to zarzucam, a w zasadzie to kilka cytatów, skoro twierdzisz, że robię to ciągle.

                                                    > I czemu piszesz ze mnie coś ubodło? możesz mi wskazać fragment w którym jestem
                                                    > ugodzony bezlitosnym ostrzem
                                                    Proszę: na przykład to. IMHO z całej tej wypowiedzi przebija uraza zarzutem, że nie umiesz dyskutować.

                                                    > Oczywiscie że to była anegdotka, wczytaj się w nią jeszcze raz.
                                                    Może sprawdź w słowniku termin anegdotka i nie kompromituj się, bo super-hiper-wielki pisarz powinien jednak takie rzeczy wiedzieć. A jak masz taki wielki problem z docieraniem do książek to masz tu link: wyjaśnienie słowa anegdota.

                                                    > skoro nie umiem dyskutować to po co ciągle komentujesz
                                                    > to co napiszę? what for?
                                                    Czytać też najwyraźniej nie umiesz, bo już to wyjaśniłam: bawią mnie twoje wypowiedzi, to jak się lansujesz, a raczej usiłujesz lasować, bo średnio ci to idzie, jak się spinasz, gdy ktoś podważa swoją "wielkość", jak nieudolnie usiłujesz manipulować wypowiedziami innych itd. itp. M.in. dzięki tobie to forum czasami bije na głowę FH :)
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 20:20
                                                    Wrr2 - jeszcze raz. Na jakie argumenty nie odpowiadam? na te że piszę bzdury? co
                                                    mam na to odpowiedzieć oprócz tego że dziękuję za Twoją subiektywną opinię i
                                                    żebyś mnie nie czytała? oczekujesz ze prowadząc swego czasu jednego z
                                                    najpopularniejszych blogów psychologicznych w Polsce powiem - piszę
                                                    beznadziejnie bo jakiś anonim pod nickiem wrr2, który nawet boi się przedstawić,
                                                    tak twierdzi? naprawdę uważasz że pisząc jak piszę, mogę sobie wmówić że piszę
                                                    źle? dla jednych źle, dla innych dobrze. Nawet najlepsi mają krytykantów, ok,
                                                    ale nie wymagaj bym przyznał ci Twoją subiektywną rację.

                                                    Jaka uraza? gdzie? ja naprawdę nie mam do Ciebie urazy, podbijasz wątek, robisz
                                                    mi reklamę, czemu mam mieć do Ciebie urazę? od kilku lat istnieję w internecie,
                                                    takich osób jak Ty jest tysiące które mi bluzgały, albo groziły czy straszyły.
                                                    Przyzwyczaiłęm się, i nawet mnie to bawi. Poważnie.

                                                    Ok, twierdzisz że bawisz się dzięki mnie. Ale ja widzę od półroku czyli od kiedy
                                                    tu jestem, kilka osób które co bym nie napisał piszą że jestem biedny, że butów
                                                    nie mam, że pracy nie mam. Z innymi ludźmi prowadzę konwersację prywatnie, i tej
                                                    nie mogę Ci pokazać z wiadomych względów. Wiec Ty mów sobie nadal że maluch jest
                                                    lepszy od ferari bo mniej pali, masz do tego prawo :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 21:03
                                                    Widzę, że jednak rzeczywiście nie rozumiesz coś do ciebie pisze.

                                                    > Wrr2 - jeszcze raz. Na jakie argumenty nie odpowiadam? na te że piszę bzdury?
                                                    Powtórzę: wypunktowałam ci dlaczego uważam, że dyskutant z ciebie żaden. Mogłeś to podważyć, ale po prostu nie masz jak. Czyli, cytując miszcza, było to "stwierdzenie faktu prostego". Natomiast jak zwykle przyczepiłeś się do jednego słówka (które padło już nie wiem kiedy) i robisz z siebie biednego poszkodowanego, prześladowanego przez wszystkich. Jak ci takie biadolenie pasuje twoja sprawa, moim zdaniem jest żałosne.

                                                    > jakiś anonim pod nickiem wrr2, który nawet boi się przedstawić
                                                    A tu o co ci chodzi? Forum z założenia jest anonimowe (na ile internet pozwala). Zresztą miszczu jakoś nie przypominam sobie żebyś ty się przedstawił.

                                                    > Jaka uraza?
                                                    Podtrzymują swoje zdanie: IMHO to nie był komentarz gościa, który ma w nosie zarzuty stawiane na forum. Ale to było oczywiste, że zaprzeczysz.

                                                    > Ok, twierdzisz że bawisz się dzięki mnie. [I dalej aż do końca postu].

                                                    Co niby te wynurzenia mają do mnie i mojego stosunku do twoich postów? Po co wyskakujesz z jakąś prywatną korespondencją, skoro nikt cię o nią nie prosił? Jak zwykle nie potrafisz odpowiedzieć na temat.

                                                    Poza tym sam biadolisz w co drugim wątku, że jesteś biedny, nie masz pracy, jesteś chory, zdaje się, że żebrałeś o kasę na blogu itd. Dlaczego dziwisz się, że ludzie cię na podstawie tego wszystkiego osądzają? Naprawdę myślałeś, że jak napiszesz "jestem super miszczu" to wszyscy w to uwierzą? I szczerze mówiąc nie masz prawa jęczeć, że ktoś ci coś wytyka, bo tym sam wielokrotnie pisałeś a to o czyjejś miernej inteligencji, a to o nadmiernej tuszy pań, które się z tobą nie zgadzają itd. Czym to niby się różni od "ataków" na ciebie? Chyba tylko tym, że ty ochoczo dostarczasz materiałów do tych docinków, a inni tego nie robią.

                                                    PS A co do porównań motoryzacyjnych to przyrównałabym cię co najwyżej do "mydelniczki" (jak nie kojarzysz miana, spytaj kogoś starszego).

                                                    PS2 Zrozumiałeś czym jest anegdota, czy nie?
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 21:06
                                                    Wrr2 - nigdy nie biadolę, bawię się tym :) skarbie później przeczytam Twoje
                                                    dzieło, bo własnie piękna dziewczyna mnie nawiedziła, a ja się dam opętać, jej :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 21:54
                                                    I bez czytania wiedziałeś, że pisałam o biadoleniu?

                                                    Śmieszny jesteś. Nawet zmyślać nie potrafisz dobrze.

                                                    PS Nie jestem twoim skarbem, ale po innych wątkach wiem, że nie takie subtelności do ciebie nie docierają. Zresztą zapewne będziesz to sformułowanie powtarzał żeby zrobić mi na złość, po czym stwierdzisz że wcale nie jesteś złośliwy :)
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:11
                                                    Wrr - co do zmyślania, siedziałem przy komputerze czekając na przyjaciółkę,
                                                    zacząłem czytac od środka i dotarło do mnie coś że robię z siebie biednego, i na
                                                    tej podstawie Ci grzecznie odpisałem ponieważ w tej chwili odezwał się domofon.
                                                    Po naciśnieciu czerwonego guziczka wróćiłem, pożegnałem się elegancko czego
                                                    oczywiście nie doceniłaś, i zająłem się gościem, albowiem, wybacz, była to dla
                                                    mnie znacznie ważniejsza sprawa niż czytanie po raz 25 że piszę beznadziejnie,
                                                    to już wiem ze takie jest Twoje zdanie, i szanuję je, ba! akceptuję je nawet :)
                                                  • porcellus @wrr2 15.05.09, 21:53
                                                    To naprawdę strata czasu, ten pan jest nieprzemakalny. "Głową mareczka nie
                                                    przebijesz", ma swój własny mały świat. A, że przy tym dostarcza wyśmienitej
                                                    rozrywki, fakt (i nie, nie są to jego 'artykuły', lecz wymiany zdań pod nimi).
                                                    Zgodzę się z tobą - bywa dużo lepszy niż FH. :) Czekam na kolejny wątek. :)
                                                  • mareczekk77 Re: @wrr2 16.05.09, 15:04
                                                    Porcellus - cieszę się ze mogę Ci poprawić humor :)
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:03
                                                    Wrr2 - nigdy nie robiłem z siebie kogoś poszkodowanego przez los, uważam że
                                                    życie ułożyło mi się całkiem fajnie. O tym wiele razy piszę. Nigdy też nie
                                                    zacząłem tematu mojej choroby. Przypomnę Ci - kilka Pa stąd weszło na mojego
                                                    bloga gdzie wyczytały że nie mam pracy, i kupiłem sobie buty za 20pln. Potem
                                                    pisały, Kochanica np., że nie mam na buty bo chodzę do prostytutek lol :)

                                                    Skoro Panie przeżywały radość z mojej ciężkiej sytuacji finansowej,
                                                    wytłumaczyłem się - jestem chory i musiałem zrezygnować z pracy z powodu
                                                    choroby. I tyle w temacie. To było złe. Ponieważ moi czytelnicy mi chętnie
                                                    wpłacają pieniądze, to teraz znowu jest źle jak zarabiam pieniądze pisaniem. A
                                                    to nie tak że ja napiszę artykuł, ja pracuję z wieloma ludźmi w ich osobistych
                                                    sprawach. To ciężka praca, bo wiele lat musiałem się uczyć na własnych błędach,
                                                    a ta wiedza kosztuje.

                                                    Co do Twoich zarzutów co do dyskusji ze mną - odpowiedziałem Ci na to
                                                    kilkanaście razy. Podziękowałem za Twoje subiektywne zdanie na temat tego co
                                                    piszę. Czego oczekujesz ode mnie? że nagle przestanę pisać, zerwę z kontakty z
                                                    przyjaciółmi dla których piszę? bo Ty tak chcesz? :)

                                                    Jesteś anonimem. Za to ja nie, jest moje zdjęcie, strona, filmy video, nagrania
                                                    audio, jest prawie wszystko. I to jest ta różnica, że ja pisząc z kimś biorę
                                                    odpowiedzialność za swoje słowa. Ty za to wielokrotnie oszukujesz, i wystarczy
                                                    że zmienisz nick i po sprawie. Widzisz tą gigantyczną różnice? wiem co to jest
                                                    mydelniczka, kilka lat jeździłem "mydelniczką" jak byłem na dorobku :)

                                                    Proszę więc, wkopiuj mi moje wypowiedzi gdzie rzekomo użalam się na własny los.
                                                    Oskarżyłaś, więc udowodnij.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 18:49
                                                    > Wrr2 - nigdy nie robiłem z siebie kogoś poszkodowanego przez los,
                                                    Owszem, IMHO robiłeś, np. w wątku, w którym jedna z dziewczyn przyznała się, że choruje na to samo, linkowała strony i fora dot. waszej choroby itd. Pisała, że można żyć normalnie mimo to, a ty zacząłeś jej wmawiać, że na pewno ma wyjątkowo lekki przebieg choroby (wg niej tak nie jest). Sorry że nie podam linku, ale o ile pamiętam to był OT, a wątek dotyczył czegoś innego. Poza tym ciągłe jęki, jak to nikt cię tu nie lubi, jak to wszyscy na ciebie napadają też są wg mnie użalaniem się.

                                                    > Co do Twoich zarzutów co do dyskusji ze mną - odpowiedziałem Ci na to
                                                    > kilkanaście razy.
                                                    Nie, nie odpowiedziałeś. Jęczałeś tylko, że zarzuciłam ci bredzenie, konkretne zarzuty pomijając milczeniem (zapewne dlatego, że nie masz jak ich obalić).

                                                    > Czego oczekujesz ode mnie?
                                                    Tego, że ktoś kto obwołał się super wielkim pisarzem, na każdym kroku podkreśla swoją wielkość i doskonałość będzie potrafił dyskutować - nie wyzywać, nie powtarzać w kółko to samo, nie uciekać się do manipulacji, ale używać argumentów i kontrargumentów. Wiem, marzenie ściętej głowy.

                                                    > Jesteś anonimem.
                                                    Przecież napisałam że forum z założenia jest anonimowe, więc tego nie neguję. Znowu przyczepiłeś się kompletnie bezsensu. Poza tym specjalnie wlazłam na twojego bloga, żeby znaleźć dział "o mnie" i jakoś go nie widziałam (możliwe, że to tylko kwestia małej czytelności menu na blogu), więc twoja tożsamość internetowa jest taką samą niesprawdzalną kreacją, tylko nieco bardziej rozbudowaną.

                                                    > Ty za to wielokrotnie oszukujesz
                                                    Jakiś dowód poproszę, cytat najlepiej (Że zacytuję miszcza "oskarżyłeś, więc udowodnij" - może zastosuj to do siebie na początku? Dlaczego nie stosujesz się do własnych postulatów?). Pewnie nic nie napiszesz, bo jak dotąd potrafiłeś tylko rzucać pustymi hasłami.

                                                    > Proszę więc, wkopiuj mi moje wypowiedzi gdzie rzekomo użalam się na własny los.
                                                    Gdzie widzę to użalanie masz wyżej.
                                                    Tak a propos miałeś zacytować (zgodnie z twoim postulatem: "oskarżyłeś to udowodnij") posty, w których zarzucam ci agresję i nienawiść. Czyżbyś nie potrafił?
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 20:38
                                                    Wrr2 - tak, ta dziewczyna opisywała chorobę ibs, pisząc że jest lekko i
                                                    przyjemnie, kiedy na forum gazety jest forum ludzi z tą chorobą i można
                                                    przeczytać jak niektórzy mają życie z tym, na skraju samobójstwa z rozpaczy i
                                                    trzeba brać leki psychotropowe zeby żyć w takim stresie silnym. Idź i poczytaj,
                                                    i zrozum że każda choroba ma różne nasilenie objawów, więc jak można pisać że ja
                                                    mam lekkie więc Ty na pewno masz też lekkie?

                                                    Wszędzie jęczę - gdzie na Boga jęczę? piszesz to setny raz, skopiuj mi te jęki
                                                    moje wreszcie, ok?

                                                    Ja piszę że odpowiedziałęm, Ty że nie i tak w kółko. Śmieszne :) to ma być
                                                    dyskusja?

                                                    Nigdy nie napisałem że jestem wielkim pisarzem, nigdy nikogo nie wyzywałem,
                                                    chociaz bardzo byś tego chciała, stwierdzic że jesteśmy w tej samej lidze, ale
                                                    nie, nie jesteśmy i nie będziemy.

                                                    W dziale M jak mistrz jest kilkanaście moich zdjęć w różnych artykułach, w
                                                    zasadzie cały dział jest o mnie...


                                                    No i widzisz. Cały Twój post jest pełen kłamstw, manipulacji i to takiej
                                                    prostackiej. I jak ja mam z Tobą dyskutować? prosisz o dowody. Ale to Ty
                                                    wchodzisz na moje wątki i mnie oskarżasz o wszystko co możliwe, więc skoro
                                                    rzucasz oskarżenie udowodnij je. Dlaczego ja broniąc się przed kolejnymi
                                                    oskarzeniami mam Ci coś udowadniać? z jakiej niby racji?

                                                    Proszę - argumentuj, dobrze? napisz, moim zdaniem piszesz beznadziejnie. Ja Ci
                                                    odpiszę jak to zrobiłem wiele razy - dziękuję za Twoją opinię. Ale czy Ty tego
                                                    nie widzisz, nie chcesz widzieć, czy po prostu myślisz że.. w sumie nie wiem co
                                                    myślisz, czytać po raz 25 co piszesz stwierdzam że... nie myślisz w ogóle.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 01:43
                                                    > Wrr2 - tak, ta dziewczyna opisywała chorobę ibs, pisząc że jest lekko i
                                                    > przyjemnie,
                                                    Nie, nie pisała tak. Pisała, że można żyć w miarę normalnie i pracować, mimo
                                                    bólów które miewa i innych niedogodności. To ty jej wmawiałeś, że ma wyjątkowo
                                                    lekki przebieg, a ona zaprzeczyła. Jak pamiętasz o czym był wątek to możesz
                                                    sprawdzić.

                                                    > i zrozum że każda choroba ma różne nasilenie objawów, więc jak można pisać że j
                                                    > a
                                                    > mam lekkie więc Ty na pewno masz też lekkie?
                                                    O.o I to pisze naczelny uogólniacz na forum? Z podejściem "ja mam tak to znaczy,
                                                    że wszyscy mają tak samo" (vide chociażby wątek o pracach domowych).

                                                    > Wszędzie jęczę - gdzie na Boga jęczę? piszesz to setny raz, skopiuj mi te jęki
                                                    > moje wreszcie, ok?
                                                    Nie, dopóki nie poprzesz cytatami wszystkich (a dużo ich było) oskarżeń, które
                                                    rzuciłeś w moim kierunku.

                                                    > Ja piszę że odpowiedziałęm, Ty że nie i tak w kółko. Śmieszne :) to ma być
                                                    > dyskusja?
                                                    Nie, zresztą już ustaliliśmy, że dyskutant z ciebie żaden (czego zresztą dowodzi
                                                    powyższy cytat). Wyjaśnię jeszcze raz: wypunktowałam ci co nie podoba mi się w
                                                    twoim sposobie hmmm... powiedzmy "dyskutowania": ty zamiast zbić te argumenty ze
                                                    3 razy powtórzyłeś że zarzucam ci bredzenie i chcę żebyś przestał pisać, czego
                                                    jako żywo w moich postach nie było (o! przy okazji masz to dowód na to, że
                                                    nieudolnie usiłujesz manipulować). Dla mnie to nie kwalifikuje się jako
                                                    odpowiedź, tylko jako próba odwracania kota ogonem.

                                                    > Nigdy nie napisałem że jestem wielkim pisarzem, nigdy nikogo nie wyzywałem,
                                                    Oczywiście jak napiszesz, że nie myślę to jest to kulturalne, jak ja napiszę, że
                                                    swoją pisaniną i brakiem argumentów robisz z siebie idiotę to jest to wyzwisko.
                                                    Dawno nie czytałam tak żałosnego tłumaczenia.

                                                    > chociaz bardzo byś tego chciała [ROTFL], stwierdzic że jesteśmy w tej samej
                                                    lidze, ale
                                                    > nie, nie jesteśmy i nie będziemy.
                                                    Amen. Całe szczęście, bo tak nisko upaść bym nie chciała.

                                                    > W dziale M jak mistrz jest kilkanaście moich zdjęć w różnych artykułach, w
                                                    > zasadzie cały dział jest o mnie...
                                                    Miałam na myśli część "o mnie" typu "jestem...., lubię..., zajmuję się....,
                                                    stronę robię, bo....." przy profesjonalnych tematach uzupełnioną o dane osobowe,
                                                    portfolio itp rzeczy a nie kolejne filozofowanie. A zdjęcia nie muszą być twoje,
                                                    również mogą być jedynie elementem kreacji.

                                                    > No i widzisz. Cały Twój post jest pełen kłamstw, manipulacji i to takiej
                                                    > prostackiej.
                                                    Może jakieś dowody? Zresztą:

                                                    > rzucasz oskarżenie udowodnij je
                                                    Właśnie mareczku? Czyżbyś nie rozumiał co sam piszesz? A może dobrze wiesz, że
                                                    zmyślasz, albo uważasz swoje posty za na tyle bzdurne, że nie warto się do nich
                                                    stosować?

                                                    > Proszę - argumentuj, dobrze?
                                                    ROTFL Ty żądasz argumentów? Ty? Przecież w ogóle nie potrafisz ich używać.
                                                    Zresztą, jakbyś nie czytał mojego postu od środka albo zgoła wspak, to byś
                                                    zauważył, że pod każdym cytatem wyjaśniłam dlaczego myślę tak a nie inaczej,
                                                    najczęściej odnosząc się do twoich wypowiedzi.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 01:50
                                                    Wrr2 - czy jesteś w stanie zrozumieć to, że ta koleżanka mogła dać radę z tym
                                                    żyć w społeczeństwie a ja tej rady nie dałem?

                                                    No i widzisz, nic nie możesz potwierdzić cytatami, bo takie nie istnieją.
                                                    Rozumiem że fajnie jest napisać że ja się użalam czy że manipuluję, ale oboje
                                                    zdajemy sobie sprawę że oszukujesz. Chociaż być może sama w to uwierzyłaś. Więc
                                                    - udowodnij i miejmy to za sobą. To Ty przychodzisz na mój wątek chcąc mi wmówić
                                                    że nie umiem argumentować i szereg innych Twoich subiektywnych opinii, więc Ty
                                                    udowadniaj. Bo teraz jesteś śmieszna, nie widzisz tego? każdy Twój post to
                                                    powtarzane w kółko nielogiczne pseudo argumenty nie mające nic wspólnego z
                                                    rzeczywistością. Dziwię się w ogóle sobie że z Tobą jeszcze rozmawiam, to się
                                                    staje po prostu koszmarnie nudne.

                                                    W poprzednim poście Ci dokładnie napisałem jak oszukujesz, i mam Ci teraz to
                                                    drugi raz pisać? spójrz oczętami w dół, i będziesz widziała moje argumenty.
                                                    Dobranoc.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 01:55
                                                    Na dobranoc wkleję Ci z Twojego ostatniego posta szereg kłamstewek których
                                                    rzekomo nie piszesz - piszesz.

                                                    "Poza tym ciągłe jęki, jak to nikt cię tu nie lubi, jak to wszyscy na ciebie
                                                    napadają też są wg mnie użalaniem się."

                                                    Wklej mi gdzie się użalam, proszę.

                                                    "Tego, że ktoś kto obwołał się super wielkim pisarzem, na każdym kroku podkreśla
                                                    swoją wielkość i doskonałość będzie potrafił dyskutować - nie wyzywać, nie
                                                    powtarzać w kółko to samo, nie uciekać się do manipulacji, ale używać argumentów
                                                    i kontrargumentów. Wiem, marzenie ściętej głowy."

                                                    Gdzie piszę że jestem wielkim pisarzem? gdzie podkreślam swoją wielkość? gdzie
                                                    wyzywam kogoś? (!)

                                                    Działasz jak Kochanica Francuza która mi napisała że nie miałem butów bo
                                                    wszystko wydałem na dziw.. :) bez dowodów, same kłamstwa, rzucać, na pewno się
                                                    coś przylepi.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 12:11
                                                    > Wrr2 - czy jesteś w stanie zrozumieć to, że ta koleżanka mogła dać radę z tym
                                                    > żyć w społeczeństwie a ja tej rady nie dałem?
                                                    Jestem, co nie przeszkadza, że twoje posty w tamtym wątku to IMHO użalanie się
                                                    nad sobą. I żeby nie było - znam ludzi w dużo gorszej sytuacji zdrowotnej, które
                                                    tego nie robią.

                                                    > Rozumiem że fajnie jest napisać że ja się użalam czy że manipuluję, ale oboje
                                                    > zdajemy sobie sprawę że oszukujesz.
                                                    Oboje rozumiemy, że nie umiesz czytać - podałam ci przykłady wątków, w których
                                                    widzę użalanie (patrz wyżej), chamskie teksty i osobiste wycieczki (choćby ten
                                                    wątek), manipulacji (parę postów wyżej). Przykład megalomanii - twierdzenie, że
                                                    jak ty uznasz kogoś za głupiego to fakt, jak ktoś inny napisze to o tobie, to
                                                    już są wyzwiska i prześladowanie biednego mareczka (patrz parę postów wyżej).
                                                    Mogę ci nawet podać przykład głupoty - upubliczniasz swoje życie na blogu,
                                                    reklamujesz go jak możesz na forum, a potem masz pretensje, że ktoś z forum coś
                                                    na tym blogu przeczytał (vide teksty o szpiegowaniu, które padły w tym wątku).
                                                    Gdzie sens, gdzie logika? Przyznaję, że tekstów, w których chwaliłeś się jaki to
                                                    twój blog jest rewelacyjny nie chce mi się szukać, szczególnie, że to co piszę i
                                                    tak olewasz.

                                                    > W poprzednim poście Ci dokładnie napisałem jak oszukujesz, i mam Ci teraz to
                                                    > drugi raz pisać?
                                                    Yyyy... To mają być argumenty:

                                                    "No i widzisz. Cały Twój post jest pełen kłamstw, manipulacji i to takiej
                                                    prostackiej. I jak ja mam z Tobą dyskutować? prosisz o dowody. Ale to Ty
                                                    wchodzisz na moje wątki i mnie oskarżasz o wszystko co możliwe, więc skoro
                                                    rzucasz oskarżenie udowodnij je".

                                                    A może argumentem ma być stwierdzenie, że inaczej przechodzisz chorobę, które do
                                                    użalania się nad sobą ma się nijak? Albo ciągłe żądanie cytatów?

                                                    Mam ci zalinkować definicję słowa argument (przy anegdocie najwyraźniej pomogło)?

                                                    > staje po prostu koszmarnie nudne
                                                    Owszem, szczególnie, że zacząłeś powtarzać wszystko co piszę. Nie wiedziałam, że
                                                    mogę być dla ciebie muzą :P Czy twój blog też ma podobną "muzę"?

                                                    EOT
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 12:15
                                                    Wrr2 - byłem zawsze wobec Ciebie delikatny, ale zerwę z tą tradycją, specjalnie
                                                    dla Ciebie - Wrr jesteś śmieszna, nie masz kompletnie zadnych argumentów oprócz
                                                    pisania non stop że dajesz gdzieś jakieś dowody, cytaty? gdzie one są? udowodnij
                                                    chociaż jeden swój zarzut. Chociaz jeden, proszę :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 15:34
                                                    Delikatny? Pisanie, że jestem głupia, mało inteligentna, nie myślę i co tam jeszcze wykombinowałeś to delikatność? Różne oszczerstwa, które formułowałeś pod moim adresem i jakoś nigdy nie potrafiłeś niczym poprzeć to delikatność? LOL

                                                    > gdzie one są?
                                                    Już pisałam - część cytatów masz w tym wątku, parę postów wyżej. Nie mów, że nie potrafisz ich znaleźć, to chyba nie jest zbyt trudne. Może czytaj jednak od początku, a nie od końca to będziesz więcej rozumiał z tego co piszę.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 15:50
                                                    No i kolejne oskarżenia. Wklej mi te cytaty gdzie piszę Ci że jestes głupia, ja
                                                    ich nigdzie nie widzę w swoich postach, ok? prosze Cię o to 20 raz, udowodnij mi
                                                    a nie piszesz ze gdzieś w moich postach - gdzie?
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 19:01
                                                    Tu masz dwa (z tego wątku):
                                                    "stwierdzam że... nie myślisz w ogóle."
                                                    "Piszę o sprawach dość trudnych, wiec rozumiem że ich nie rozumiecie. gdybym
                                                    pisał o imprezkach, kieckach i innych niesamowicie ważnych kwestiach, to na
                                                    pewno byśmy się porozumieli. A tu porozumienia ni chole.. :) a teraz poprawię
                                                    wam humor, bo widzę że każdy mój błąd wprawia pewne Panie w rozkosz że mogą mi
                                                    po błędzie wykazać, że ogólnie jestem do niczego" - drugi cytat to jednocześnie
                                                    dowód, że swoich rozmówców masz za idiotów i uważasz, że jesteś o niebo
                                                    mądrzejszy (masz kolejny dowód na swoją megalomanię).

                                                    Co prawda w żadnym z cytatów nie padło słowo "głupia", więc zapewne według
                                                    ciebie to zgoła komplementy i spróbujesz odwracać kota ogonem.

                                                    Teraz może ty byś poparł choć jednym cytatem przynajmniej jedno ze swoich
                                                    oskarżeń, np. że ciągle oszukuję albo, że ciągle wypominam ci nienawiść, albo że
                                                    kłamię (nota bene kolejny raz wyszła tu na jaw twoja hipokryzja: najpierw
                                                    wstawiasz głodne kawałki jak to niby szanujesz moje zdanie, a potem gdy
                                                    napisałam, że moim zdaniem twoja wypowiedź to biadolenie zarzucasz mi kłamstwo -
                                                    o! masz kolejny dowód na swoje kłamstewka. Muszę zalinkować ci posty, czy
                                                    potrafisz sam je znaleźć w tym wątku?).
                                                  • slawek-dwa-swiaty Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 19:57
                                                    Brawo, brawo, brawo...
                                                    Niestety to na nic sie nie zda - ile byś manipulacji mu nie
                                                    udowodniła, to w kolejnym wątku pisał będzie to samo. Będzie Ci
                                                    wmawiał nienawiść, a o sobie pisał jak o miłującym wszystkich.
                                                    Prymitywna to manipulacja i słowotok straszny, ale jemu zdaje się,
                                                    ze działa.

                                                    Przerabiałem to na sobie w blogosferze, gdzie kłamstw na mój temat
                                                    wymyslił setki. A ŻADNE z nich nie miało podstaw - tak sobie
                                                    powiedział, potem w to uwierzył, potem zaczął powtarzać i jeszcze
                                                    bardziej uwierzył, aż te stały się (TYLKO w jego mniemaniu) prawdą.

                                                    Niedługo przeczytasz, ze jesteś pewnie gruba, nieatrakcyjna...

                                                    Pozdrawiam gorąco
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 20:58
                                                    Wrr2 - nie rozśmieszaj mnie, proszę. Prosiłem o przykład gdzie Cię obrażam i
                                                    uważam za głupią, a Ty mi dajesz anegdotki? no proszę, czy nie widzisz ze się
                                                    ośmieszasz czymś takim?

                                                    "Piszę o sprawach dość trudnych, wiec rozumiem że ich nie rozumiecie. gdybym
                                                    > pisał o imprezkach, kieckach i innych niesamowicie ważnych kwestiach, to na
                                                    > pewno byśmy się porozumieli. A tu porozumienia ni chole.. :) " to ma być
                                                    obrażanie Ciebie???? :))))

                                                    To jak zareagujesz na to:

                                                    Oczywiście - jak ktoś nie uważa cię za guru to jest kretynem. Jaaaaasne. Pokory
                                                    trochę dzieciaczku, bo robisz z siebie idiotę. (!!!!!!)

                                                    wrr2 14.05.09, 20:14 Odpowiedz
                                                    Taaaaaaaki wielki pisarz i nie wie gdzie książek szukać? :) ROTFL

                                                    Poza tym dlaczego mam nie wchodzić w twoje wątki, skoro twoje bredzenie mnie
                                                    bawi? To jak się napinasz, gdy ktoś nie podzieli twojej opinii o twojej
                                                    doskonałości jest doprawdy komiczne.

                                                    Czytać też najwyraźniej nie umiesz, bo już to wyjaśniłam: bawią mnie twoje
                                                    wypowiedzi, to jak się lansujesz, a raczej usiłujesz lasować, bo średnio ci to
                                                    idzie, jak się spinasz, gdy ktoś podważa swoją "wielkość", jak nieudolnie
                                                    usiłujesz manipulować wypowiedziami innych itd. itp. M.in. dzięki tobie to forum
                                                    czasami bije na głowę FH :)

                                                    robisz z siebie biednego poszkodowanego, prześladowanego przez wszystkich. Jak
                                                    ci takie biadolenie pasuje twoja sprawa, moim zdaniem jest żałosne.

                                                    Poza tym sam biadolisz w co drugim wątku, że jesteś biedny, nie masz pracy,
                                                    jesteś chory, zdaje się, że żebrałeś o kasę na blogu itd.

                                                    PS A co do porównań motoryzacyjnych to przyrównałabym cię co najwyżej do
                                                    "mydelniczki" (jak nie kojarzysz miana, spytaj kogoś starszego).

                                                    Śmieszny jesteś. Nawet zmyślać nie potrafisz dobrze.

                                                    Tego, że ktoś kto obwołał się super wielkim pisarzem, na każdym kroku podkreśla
                                                    swoją wielkość i doskonałość będzie potrafił dyskutować - nie wyzywać, nie
                                                    powtarzać w kółko to samo, nie uciekać się do manipulacji, ale używać argumentów
                                                    i kontrargumentów.

                                                    Nie, zresztą już ustaliliśmy, że dyskutant z ciebie żaden

                                                    To są niektóre Twoje cytaty, w których widać jak Ty odnosisz się do mnie.
                                                    Widzisz, ja Ci potrafię udowodnić swoje zarzuty, chociażby piszesz wiele razy ze
                                                    nic nie pisałaś o bredzeniu a pisałaś, nie pisałaś wyzwisk, jest idiota.
                                                    Przekręcanie słówek, manipulacja, i wyjątkowe prostactwo wypowiedzi. Czy teraz
                                                    widzisz jak się zachowujesz?
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 22:03
                                                    Mareczku, jeśli dla ciebie stwierdzenie, że twój rozmówca jest idiotą, zapatrzonym w seriale i kolorowe czasopisma to anegdotka to masz wyjątkowo prymitywne poczucie humoru albo nadal nie rozumiesz czym jest anegdota (drugi cytat w ogóle pod ten termin nijak nie podchodzi, więc chyba jednak rzeczywiście nie wiesz).

                                                    > chociażby piszesz wiele razy ze
                                                    > nic nie pisałaś o bredzeniu.
                                                    Może jakiś cytat (a właściwie to kilka)? Bo jakoś sobie nie przypominam. Było jedynie takie sformułowanie: "3 razy powtórzyłeś że zarzucam ci bredzenie i chcę żebyś przestał pisać, czego
                                                    jako żywo w moich postach nie było", ale zaprzeczenie dotyczyło tylko drugiej części zdania. Jeśli to było mało czytelnie sformułowane, to sorry. Poza tym poproszę o jakieś inne cytaty, skoro jakoby zapierałam się ciągle.

                                                    > Oczywiście - jak ktoś nie uważa cię za guru to jest kretynem. Jaaaaasne. Pokory
                                                    > trochę dzieciaczku, bo robisz z siebie idiotę.
                                                    To była odpowiedź na post, w którym stwierdziłeś, że jesteśmy idiotkami zapatrzonymi w seriale (ten pseudoanegdotyczny). Możesz ją również uznać za anegdotkę, tak samo pasuje do tego terminu jak twój.


                                                    Wyjaśnij czego niby mają dowodzić cytaty od:
                                                    > Taaaaaaaki wielki pisarz i nie wie gdzie książek szukać? :) ROTFL
                                                    do... do końca w zasadzie? Że mam o tobie niskie mniemanie? Mam i tego nie ukrywam, nie musiałeś tyle się nawklejać, żeby to udowodnić. Że użyłam słowa bredzenie? Też nigdy nie twierdziłam, że nie. Że twoje posty mnie bawią - to chyba nie zakazane?

                                                    >Widzisz, ja Ci potrafię udowodnić swoje zarzuty,
                                                    No chyba nie za bardzo. Z czegoś co jako tako podpada pod wyzwiska jest tylko "robienie z siebie idioty", a zdaje się miały to być ciągłe wyzwiska (nie pamiętam dokładnie co mi tam zarzucałeś, a nie chce mi się przekopywać przez wątek). Kłamstw nie wykazałeś, tego, że podobno ciągle zarzucam ci nienawiść i bredzenie też nie. Ciągłych oszustw również. Manipulacji - tak samo. Z twierdzenia, że jakoby chcę abyś przestał pisać zrezygnowałeś już wcześniej, najwyraźniej sam uznałeś, że to jest nie do obrony. Czyżbyś to wszystko wyssał z palca?
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 22:21
                                                    Wrr2 - i zaczyna się od początku...

                                                    Gdzie stwierdziłem że jesteś idiotką? nigdzie. Jeśli tak, wklej to bo kłamiesz
                                                    prosto w oczy, licząc że jak powtórzysz w każdym poście ze rzekomo nazwałem Cię
                                                    idiotką, to się to ze mną będzie kojarzyło, ale nie będzie, zapewniam. Za to Ty
                                                    nazwałaś mnie idiotą, nie widzisz tego że Ty wyzywasz mnie a ja Ciebie nie?
                                                    przecież Ci to wkleiłem, na Boga :)

                                                    To nie było nieczytelne sformułowanie za które przepraszasz, Ty napisałaś wprost
                                                    że ja bredzę, po czym żądałaś dwa dni pod rząd dowodu że tak zrobiłaś, gdy Ci
                                                    wkleiłem Twoje własne zdanie w którym piszesz ze bredzę, ządasz znowu cytatów.

                                                    Dalszej reszty czego napisałaś nic nie rozumiem, mieszasz jakieś wypowiedzi mi
                                                    nieznane ze swoimi, to już staje się załosne, nie widzisz tego? chcesz cytatów
                                                    bo ciągle kłamiesz, wklejam je i chcesz kolejnych... lol :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 23:55
                                                    Litości człowieku, ty naprawdę nie łapiesz najmniejszych niedomówień: albo uważasz, że dziewczyna, która rozumie tylko rzeczy tyczące się kiecek, seriali i czasopism jest inteligentna (z innych wątków wiemy, że nie) albo dałeś do zrozumienia, że ja i inne twoje rozmówczynie jesteśmy tępe, głupie, czy co wolisz. Rozumiem, że stwierdzenie, iż piszesz o rzeczach, których nie jesteśmy w stanie pojąć jest podkreśleniem naszej ogromnej inteligencji, a nie sugestią, że jesteś na to za głupie?

                                                    Oczywiście unikasz jasnych sformułowań, żeby móc odwracać kota ogonem i robić z siebie biedne, prześladowane niewiniątko. Już ci kiedyś pisałam, że taka hipokryzja mnie brzydzi i jest to jeden z powodów dla których komentuję twoje posty, zamiast się nabijać po cichu.

                                                    Poza tym nie nazwałam cię "idiotą" tylko napisałam, że "robisz z siebie idiotę" a to jednak pewna różnica (jakbyś nie rozumiał to drugie sformułowanie zakłada, że nim nie jesteś, tylko walnąłeś coś głupiego).

                                                    > Ty napisałaś wprost, że ja bredzę,
                                                    Rany przecież tego nie neguję, o co ci chodzi? Rozkoszujesz się tym czy jak, że w kółko to powtarzasz? Znów będziesz się użalał jaki ty biedny prześladowany jesteś? Nie chcesz wierzyć, że zaprzeczenie miało odnosić się tylko do drugiej części zdania to nie wierz, wiadomo, że wykorzystasz wszystko aby komuś przyłożyć, ale osoba popełniająca tyle błędów co ty powinna być jednak bardziej wyrozumiała.

                                                    > Dalszej reszty czego napisałaś nic nie rozumiem,
                                                    Przeczytaj post od początku a nie od środka to zrozumiesz. I może pisz po polsku, a nie po polskiemu.

                                                    Powtórzę:
                                                    Spytałam cię czego ma dowodzić reszta cytatów, które przytoczyłeś, bo do twoich oskarżeń mają się nijak.
                                                    Przypomniałam też, że oskarżyłeś mnie o: ciągłe kłamstwa (brak dowodu), ciągłe manipulacje (brak dowodu), ciągłe zaprzeczanie, że pisałam o twoim bredzeniu (nawet jak mi nie wierzysz, to jedna wypowiedź nie jest ciągłym zaprzeczaniem, poproszę o więcej cytatów; poza tym cytat to ja przytoczyłam a nie ty, więc w sumie to nic nie udowodniłeś); wyzwiska też zdaje się miały być wielokrotne, a tymczasem masz jedno naciągane sformułowanie; miałeś też wykazać, gdzie są te moje ciągłe oskarżenia o nienawiść i agresję i ciągłe oszustwa (również brak dowodu). Twierdziłeś też jakobym chciała abyś przestał pisać - tak samo bez jakichkolwiek podstaw.


                                                    No i gdzie te twoje żelazne dowody na wszystkie oskarżenia, którymi rzucałeś w tym wątku? Jakoś ich nie widać.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 00:03
                                                    Ale ja nie odpowiadam za to jak Ty się czujesz, gdy czytasz dwuznaczne
                                                    sformułowanie. Za to Ty nie wytrzymujesz i piszesz mi bardzo nieprzyjemne
                                                    rzeczy. Wpisałem cytaty cytaty tylko z tego wątku, jako dowód że manipulujesz i
                                                    kłamiesz - pisałaś że nie zarzucałaś mi bredzenia a jednak to robiłaś - wkleiłem
                                                    Twój post. Więc gdy udowodniłem Ci kłamstwo, piszesz ze robię z siebie
                                                    prześladowanego, nie, po prostu na Twoją prośbę wkleiłem Ci jak oszukujesz.

                                                    To są dowody. Ty natomiast ani razu nie udowodniłaś mi że byłem wobec Ciebie
                                                    wulgarny. Możesz mi to udowodnić? poszukać moich twierdzeń, cytatów? dlaczego ja
                                                    mam szukać Twoich wulgarnych wypowiedzi po całym forum? nie wystarczy tyle tego
                                                    co wkleiłem tylko z tego wątku? przychodzisz na mój post, nie wypowiadasz się na
                                                    temat artykułu, tylko mi coś zarzucasz, więc udowodnij a nie odwracasz kota ogonem.

                                                    Przypominam Ci też że dwa razy powiadamiałaś mnie że kończysz ze mną dyskusję
                                                    tzw EOT, i co? tyle warte jest Twoje słowo? sama sobie świadectwo wystawiasz
                                                    takimi posunięcami.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 02:31
                                                    > Ale ja nie odpowiadam za to jak Ty się czujesz, gdy czytasz dwuznaczne
                                                    > sformułowanie.
                                                    Nie mareczku, ono nie było dwuznaczne. Laska interesująca się tylko serialami i kolorowymi pisemkami jest synonimem głupoty. A w stwierdzeniu, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego co piszesz już doprawdy żadnej dwuznaczności doszukać się nie da. W stwierdzeniu, że nie myślę, które dziwnym trafem pominąłeś w poprzednim poście, również. To, że unikasz używania bezpośrednich sformułowań jeszcze nie czyni twoich postów miłymi i kulturalnymi (dwuznacznymi również nie). I szczerze mówiąc wolę jak ktoś wali prosto z mostu co myśli, nie wypierając się swoich poglądów, niż, gdy tak jak ty, najpierw przemyca ukradkiem chamskie treści, a potem usiłuje się z tego wyłgać. Dla mnie jest to zwykłe tchórzostwo.

                                                    > pisałaś że nie zarzucałaś mi bredzenia
                                                    Nie, nie pisałam.

                                                    > mam szukać Twoich wulgarnych wypowiedzi po całym forum? nie wystarczy tyle tego
                                                    > co wkleiłem tylko z tego wątku?
                                                    Wkleiłeś JEDEN post, który można podciągnąć pod wulgarny (czyżbyś nie rozumiał znaczenia kolejnego słowa? Wkleić ci link z wyjaśnieniem?) - odpowiedź na pseudoanegdotkę. I oczywiście musiałeś tak przeinaczyć treść tego posta, aby wyjść na bardziej poszkodowanego. A podobno wcale nie robisz z siebie ofiary.

                                                    Nadal nie wyjaśniłeś na jakie Chiny wkleiłeś pozostałe cytaty. I na co mają być dowodem. Zastanawia mnie szczególnie ten: "Taaaaaaaki wielki pisarz i nie wie gdzie książek szukać?" Co on twoim zdaniem udowadnia?

                                                    > Przypominam Ci też że dwa razy powiadamiałaś mnie że kończysz ze mną dyskusję
                                                    EOT był raz, nawet w tak prostej sprawie musisz kłamać?
                                                    No cóż, przyznam, że nie wytrzymałam i nie mogłam zostawić bez komentarza bzdur (ups, znowu poczujesz się zwyzywany? prześladowane biedactwo, może ktoś cię pogłaszcze po główce na pocieszenie :P) o twojej rzekomej delikatności wobec mnie. A potem już poszło.

                                                    I przypominam, że większości oskarżeń nie udowodniłeś. Nawet jak przyjmiesz swoją wersję postu o bzdurach, to zarzuciłeś mi WIELOKROTNE zaprzeczanie i WIELOKROTNE kłamstwa, a tu masz jeden post. Ponadto to nie ty go wkleiłeś tylko ja, czyli jak zwykle nie potrafisz samodzielnie udowodnić tego co twierdzisz.

                                                    PS Jak ci tak bardzo przeszkadzają moje posty dodaj mnie do nieprzyjaciół - nie będziesz ich widział.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 08:26
                                                    Wrr - napisałem, ale powtórzę. Wkleiłem kilka cytatów żebyś mogła się przyjrzeć
                                                    nim, i oskarżeniom jakie wobec mnie kierujesz. W cytatach tych jest też
                                                    udowodnienie Ci dwóch kłamstw, jednego że nie jesteś wulgarna, i drugiego o
                                                    bredzeniu którego rzekomo mi nie sugerowałaś.

                                                    "Taaaaaaaki wielki pisarz i nie wie
                                                    > gdzie książek szukać?" Co on twoim zdaniem udowadnia?

                                                    Udowadnia kolejne kłamstwo i zawoalowaną wulgarność którą się posługujesz, otóż
                                                    ja nigdzie nie pisałem ze jestem wielkim pisarzem, wielki jest King, Koontz,
                                                    Coelho, a ja na razie nie wydałem żadnej ksiażki i wyraźnie to napisałem. Gdybyś
                                                    nie była fanatycznym wrogiem czytania ze zrozumieniem, na pewno by Ci to nie
                                                    umknęło.

                                                    No i zadam to pytanie kolejny raz - możesz poprzeć swoje bajkowe tezy dowodami?
                                                    czy nie? raczej nie, bo na pewno byś coś już znalazła. Twoje koleżanki
                                                    przeczesały 1000 moich artykułów na stronie by dowiedzieć się że nie miałem
                                                    kiedyś pieniędzy na buty co triumfalnie ogłosiły, myśląc że będę zwijał się w
                                                    cierpieniach jak sie ktoś o tym dowie. A Ty masz małą motywację, jest ty prawie
                                                    2 tysiące moich postów, na pewno coś znajdziesz, do roboty :)

                                                    Nie, nie wygaszę Cię, po co?
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 10:44
                                                    > udowodnienie Ci dwóch kłamstw, jednego że nie jesteś wulgarna,
                                                    Nigdzie nie pisałam, że nie jestem wulgarna, mógłbyś choć raz nie zmyślać?

                                                    > i drugiego o
                                                    > bredzeniu którego rzekomo mi nie sugerowałaś.
                                                    Kwestię wypierania się już wyjaśniłam, poza tym w podanych cytatach o wypieraniu się bredzenia nic nie było - kolejne kłamstwo.

                                                    > Udowadnia kolejne kłamstwo i zawoalowaną wulgarność którą się posługujesz, otóż
                                                    > ja nigdzie nie pisałem ze jestem wielkim pisarzem,
                                                    A gdzie masz w tym cytacie stwierdzenie, że tak pisałeś? I gdzie ty widzisz wulgarność w stwierdzeniu "taki wielki pisarz"? Czyżbyś nie rozumiał kolejnego słowa?

                                                    > No i zadam to pytanie kolejny raz - możesz poprzeć swoje bajkowe tezy dowodami?
                                                    > czy nie?
                                                    Które bajkowe tezy? Że kłamiesz - masz dowód w poprzednim poście i w tym. Że manipulujesz - przeczytaj swoje próby wmówienia wszystkim, że chcę abyś przestał pisać. Albo dyskusję na temat psychologii z poprostu_basią w wątku o mezaliansie. Albo pokrętne próby wyłgania się z "pseudoanegdotki". Że mnie obrażasz - jak pisałam, to że nie użyłeś słowa "idiotka", jeszcze nie znaczy że twoje posty nie są obraźliwe. Że robisz z siebie ofiarę - patrz przeinaczanie moich słów dot. "robienia z siebie idioty". Że jesteś megalomanem - pisałam już na jakiej podstawie tak twierdzę (np. przekonanie, że jak kogoś uznasz za głupiego (oczywiście nie pisząc wprost, żebyś mógł potem się wyprzeć) to jest to niby "fakt prosty"). Że jesteś tchórzem - patrz wypieranie się tego co napisałeś. Używanie słów których nie rozumiesz - np. "mądra kobieta cóz to za idiom" (jako żywo taki idiom w języku polskim nie istnieje). Coś jeszcze?

                                                    Jedyne na co nie znalazłam dowodów w tym wątku, to to, że robisz z siebie wielkiego pisarza, ale innych wątków przeszukiwać mi się nie chce, sorry.

                                                    Za to ty nie udowodniłeś właściwie żadnego ze swoich oskarżeń (listę masz w poprzednim poście), bo przypominam, że wypierać się oskarżeń o bredzenie miałam wg ciebie wielokrotnie, poproszę więc o jakieś inne cytaty niż ten, który JA podałam (i który już omówiliśmy).
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 10:49
                                                    > Kwestię wypierania się już wyjaśniłam, poza tym w podanych cytatach o wypierani
                                                    > u się bredzenia nic nie było - kolejne kłamstwo.
                                                    Powinno być "o wypieraniu się oskarżeń o bredzenie o bredzenie".

                                                    Sprostuję, bo mareczek znowu się przyczepi.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 12:24
                                                    Zajrzyj sobie na moje wcześniejsze posty w których Ci udowodniłem czarno na
                                                    białym co robisz, czyli oszukujesz i ciągle każesz mi czytać poprzednie posty.
                                                    Czytałem, ale Ty raczej nie.

                                                    Czemu tak manipulujesz? kogo chcesz oszukać, mnie? :)
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 12:30
                                                    Nazwanie mnie tchórzem też na pewno jest oznaką mojej agresywności, prawda? :)

                                                    Wszystko co opisujesz to Twoje subiektywne doznania, przykro mi ale ja nie
                                                    odpowiadam za to jak się czujesz gdy mnie czytasz. Mądra kobieta - idiom, to
                                                    oczywiście żart. Rozumiesz co to znaczy zart?
                                                  • slawek-dwa-swiaty Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 12:52
                                                    I w ten to sposób Mareczek znowu NIE OBRAZIŁ nikogo...
                                                  • kochanica-francuza Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 14:15
                                                    slawek-dwa-swiaty napisał:

                                                    > I w ten to sposób Mareczek znowu NIE OBRAZIŁ nikogo...
                                                    >
                                                    Ależ on się tylko BRONI, Sławku, przed brutalnymi ludźmi, którzy kłamią i
                                                    wyśmiewają go!

                                                    :-)))))
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 13:18
                                                    > Nazwanie mnie tchórzem też na pewno jest oznaką mojej agresywności, prawda?
                                                    Po pierwsze wcale tak nie twierdzę. Po drugie nigdzie nie zarzucałam ci agresywności i nienawiści. Po trzecie wyjaśniłam, dlaczego uważam cię za tchórza, możesz z tym polemizować. No proszę tyle manipulacji w tak krótkim zdaniu. Trzeba przyznać, że to jedno potrafisz.

                                                    > Wszystko co opisujesz to Twoje subiektywne doznania,
                                                    Skoro uważasz wszystko co piszę za moje subiektywne doznania, to wyjaśnij mi jak subiektywne doznanie może być oszustwem? Poza tym nie powiesz, że twoje kłamstwa są moim subiektywnym odczuciem. Albo to, że twierdzisz, że nie myślę. I że takie twierdzenie jest komentarzem ad personam. Takie prymitywne manipulacje jak powyższa też moim odczuciem nie są.

                                                    >Mądra kobieta - idiom, to
                                                    > oczywiście żart. Rozumiesz co to znaczy zart?
                                                    Ja rozumiem, ale ty najwyraźniej ani nie wiesz co to jest idiom, ani nie nie rozumiesz co to jest żart (ani oksymoron, o który ci zapewne chodziło, wnioskując z kontekstu). Ewentualnie, masz wyjątkowo chamskie poczucie humoru - w całym poście udowadniasz, że nie ma inteligentnych kobiet (oprócz nielicznych wyjątków po 40), a potem kończysz go "żartem" na rynsztokowym poziomie, no po prostu boki zrywać. I to jeszcze jeszcze tego typu wyrafinowany humor kierujesz do osób, z których "żartujesz".
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 13:17
                                                    ROTFL

                                                    Można się było spodziewać, że tak będzie. Plujesz na oślep i liczysz, że "coś się przylepi". Powtórzę się, ale takie odwracanie kota ogonem jest żałosne.

                                                    Niestety mareczku nic nie udowodniłeś. Wkleiłeś parę luźnych cytatów bez żadnego komentarza, a jak już dodałeś ten komentarz to był on zupełnie od czapy. To ma być dowód?

                                                    Poza tym twoich oskarżeń było dużo, dużo więcej, niż te rzekomo udowodnione oszustwa. Co z nimi? Już nie próbujesz nawet wmawiać, że je udowodniłeś, czyli jak rozumiem pośrednio przyznajesz, że zostały wyssane z palca.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 13:25
                                                    Pluję na oślep? że wkleiłem Twoje wypowiedzi w których nazywasz mnie idiotą,
                                                    tchórzem, wyśmiewasz z moim aspiracji pisarskich?

                                                    No i gdzie pluję, możesz to udowodnić bez odsyłania po raz 50 - y do
                                                    wcześniejszych postów gdzie nic takiego nie ma? wkleiłem konkretne Twoje
                                                    wypowiedzi pokazujące jak bardzo jesteś agresywna, jak bardzo Ci się przelewa
                                                    jakaś gorycz, tak bardzo że czasem ta otoczka opada i wymyka się z tej powodzi
                                                    zaowalowanego szyderstwa otwarta wulgarność. Bo nazwanie kogoś w dyskusji
                                                    tchórzem i idiotą, wyśmiewanie się z niego, reagowanie paniką gdy proszę o
                                                    dowody, to nie jest umiejętność dyskusji.

                                                    Więc może zróbmy tak, bo piszę z Tobą dwa dni, daję przykłady, cytaty, i jak do
                                                    ściany. Nawet któryś raz z kolei zapowiadasz ze koniec dyskusji, czyli Twoje
                                                    słowo nie znaczy wiele. Rzucasz je kiedy chcesz i jak chcesz. Zróbmy więc tak -
                                                    wypunktuj czego ode mnie oczekujesz, ok? na swoje tezy zapisz dowody w postaci
                                                    moich wypowiedzi bo już widzę że będziesz mi zarzucać wszystko co się da :)
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 14:01
                                                    > wkleiłem Twoje wypowiedzi w których nazywasz mnie idiotą,
                                                    Nie manipuluj. Już ci wyjaśniałam, jaka jest różnica między nazwaniem kogoś idiotą, a stwierdzeniem "robisz z siebie idiotę". Jak nie rozumiesz, to nie moja wina, ale może z tak słabą znajomością ojczystego języka, nie powinieneś się wdawać w słowne przepychanki na forum.

                                                    A z twoich aspiracji pisarskich się śmieję, bo robisz tyle błędów, że uczeń podstawówki by się zawstydził. I nie mam tu na myśli ortografów a błędy składniowe i gramatyczne, a także nieznajomość słów, których używasz. Styl też masz IMHO mocno grafomański.

                                                    Poza tym cały czas czekam, aż udowodnisz resztę oskarżeń, którymi rzucałeś. Skoro nie potrafisz to znaczy, że plujesz na oślep.

                                                    > reagowanie paniką (...) na swoje tezy zapisz dowody w postaci
                                                    > moich wypowiedzi
                                                    Halo tu ziemia! Wykazałam ci, gdzie w twoich wypowiedziach są miejsca na poparcie moich tez. Przeoczyłeś? Ponadto cytaty dot. manipulacji i kłamstw masz w kilku ostatnich postach i w tym również. Też ich nie widzisz? Wcześniej zacytowałam ci chamskie teksty pod moim adresem. Z twierdzenia, że to anegdotki zrezygnowałeś, z dwuznaczności chyba też, więc jak teraz je wytłumaczysz? Są chamskie i tyle.

                                                    > Nawet któryś raz z kolei zapowiadasz ze koniec dyskusji,
                                                    Nie kłam - tylko raz był niewykonany EOT.

                                                    > twoje słowo nie znaczy wiele.
                                                    I kto to pisze? Twoje słowo za dużo warte nie jest - wykazałam ci już parę kłamstw i manipulacji. Zdanie też zmieniasz np. najpierw piszesz, że mnie lubisz, a potem, że nie, zasłaniając się żałosnymi tekstami o anegdotkach, czy czym tam wytłumaczyłeś tę woltę o 180 stopni.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 14:09
                                                    Ha ha ha :) wiedziałem. Dowody są, ale nie wklejasz bo są w innych postach. I
                                                    taka "argumentacja" od dwóch dni :)

                                                    To mi je wklej, proszę.

                                                    To były anegdotki, niedwuznaczne. Co do zarzutów że mam styl grafomański, czasem
                                                    robię błędy ale to dlatego że codziennie bardzo dużo piszę, i piszę bardzo
                                                    szybko, bezzwzrokowo, i podkreślam raz jeszcze to, co mi powiedziała Pani z
                                                    wydawnictwa. Błędami proszę się nie przejmować, od tego jest zatrudniony
                                                    pracownik który się tym zajmuje. Co do stylu, taki po prostu jest, a jaki jest?
                                                    mnie czyta łącznie na mojej stronie kilkaset osób, Ciebie? nikt. Więc teza że
                                                    piszę tak że Ci się to nie podoba jest śmieszna, nie dostrzegasz tego?

                                                    Napisałem że lubię Cię tak jak lubię wszystkich. Zobacz jeszcze raz co
                                                    napisałem, ale przed tym weź kilka głębokich oddechów, oczyść umysł z wszelkiej
                                                    agresji którą emanujesz i szczodrze mnie obdarzasz, a wtedy objawi Ci się sens
                                                    zdania że lubię Ciebie, i że w ogóle wszystkich lubię. Może zrozumiesz nawet,
                                                    kto wie, niezbadane są wyroki Boskie.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 14:56
                                                    Może najpierw odnieś się do tych cytatów, które są w ostatnich 3 postach? Po co mam linkować ci inne, skoro i tak je zlekceważysz? A chociażby w ostatnim - wykazałam ci kłamstwo i manipulację, też tego nie widzisz?

                                                    > To były anegdotki, niedwuznaczne.
                                                    ROTFL Widzę, że nadal nie wiesz co to jest anegdotka. Chyba że wyjaśnisz mi co takiego śmiesznego jest jest w stwierdzeniu "stwierdzam, że nie umiesz myśleć"? Hmm....?

                                                    Jak tak nie lubisz linków to masz definicję: anegdota - krótka żartobliwa historyjka o zaskakującym zakończeniu. Gdzie to masz w swoich wypowiedziach?

                                                    Poza tym wyjaśnij to: "Ale ja nie odpowiadam za to jak Ty się czujesz, gdy czytasz dwuznaczne sformułowanie" - stwierdziłeś, że jednak były dwuznaczne. Masz kolejny dowód na swoje kłamstwa i niską wartość tego co piszesz. Ale jak rozumiem, to też pewnie nie liczy się jako cytat z twojej wypowiedzi?

                                                    > Więc teza że
                                                    > piszę tak że Ci się to nie podoba jest śmieszna,
                                                    Błąd logiczny. Jak czyta cię kilkaset osób, to znaczy, że mnie też ma się podobać? Przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Poza tym nie napisałam, że mi się nie podoba, można przecież lubić nawet największych grafomanów (vide sukces Harlequinów na przykład). Znowu manipulujesz i przypisujesz mi coś czego nie napisałam. Ale rozumiem, że jako cytat jest to dla ciebie bez wartości?

                                                    > a wtedy objawi Ci się sens
                                                    > zdania że lubię Ciebie, i że w ogóle wszystkich lubię
                                                    Ale co ma mi się objawiać? Napisałeś, że mnie lubisz, tak samo jak wszystkich, po czym jak zanegowałam twoje umiejętności dyskutowania stwierdziłeś, że nie lubisz ze mną przebywać. Jak dla mnie jedno wyklucza drugie.
                                                    Poza tym kolejny raz w zawoalowany sposób dajesz do zrozumienia, że jestem głupia. To też ma być anegdotka? Czy może dwuznaczność? I rozumiem, że w twoim wykonaniu takie sugestie są miłe i sympatyczne. I z argumentami ad personam i wulgarnością nie mają nic wspólnego? Zabawny jesteś.

                                                    PS Wiem, że mi teraz napiszesz, że nie odpowiadasz, za jak odczytuję twoje sugestie, ale są one tak jasne, że nikt (może oprócz ciebie) nie uwierzy, że miałeś na myśli coś innego.

                                                    PS2 Chciałam zauważyć, że rekordy popularności niedawno bił niejaki Gracjan, na topie nadal jest Jola z jednorożcem czy tam koniem, wspomniane Harlequiny też chyba nie tracą fanek, disco polo tak samo, więc na twoim miejscu chwaliłabym się raczej jakością, a nie ilością.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 15:37
                                                    Widzę tylko to, że od dwóch dni podaję Ci gotowe Twoje cytaty z których jasno
                                                    wynika, że masz jakiś problem z wyrażaniem swojej agresji. Ciągle odsyłasz mnie
                                                    do jakichś nie istniejących wątków, żądasz dowodów które Ci napisałem.

                                                    Dwuznaczność oznacza naśmiewanie się z Ciebie, Tobie wolno mnie wyzywać od
                                                    tchórzy i idiotów, mi wolno się z Ciebie śmiać, i stać mnie na nie używanie
                                                    wulgaryzmów w dyskusji, chociaż teraz to jest w Twoim wykonaniu obrzucanie
                                                    błotem, z dyskusją wiele to wspólnego nie ma.

                                                    Kłamałaś wielokrotnie. Dowód? kilka postów niżej nawklejałem ich sporo, Twoich
                                                    własnych cytatów. Zajrzyj.

                                                    Proszę Cię po raz chyba 20? napisz mi w punktach czego ode mnie oczekujesz, po
                                                    tej całej dyskuji? ja rozumiem że Ty widocznie w pracy nie masz żadnych zajęć,
                                                    ale ja je mam, i szkoda mi dyskutować na takim poziomie - dałem dowody Twoich
                                                    manipulacji, wulgaryzmów (!) przeinaczeń i kłamstw, czego więc ode mnie oczekujesz?

                                                    Nie rozumiesz najprostszych żartów, nie wiem jak mam Ci tłumaczyć pewne
                                                    subtelności, inni je rozumieją. Zauważ że tylko Ty, (i zapewne mój fan club) się
                                                    poczuł urażony, zobacz na ten wątek, sporo ludzi pisze normalnie, nikt tu nie
                                                    widzi żadnego obrażania.

                                                    Co do Gracjana - jest różnica tańczyć nago w błocie przed kamerą, a pisać o
                                                    podświadomości o której działaniu się uczę kilkanaście lat. Dlatego ja piszę
                                                    poczytną stronę, a niedługo książkę jak mi zaoferują więcej pieniędzy niż teraz,
                                                    a Ty jako anonim piszesz po raz setny o żarciku że Cię ubódł. Ja już nawet nie
                                                    rozumiem za bardzo co Ty piszesz, ciągle zarzuty, patrzę czy coś gdzieś
                                                    napisałem, nie ma. I to jest taka dyskusja. Szkoda czasu, mojego.
                                                  • slawek-dwa-swiaty Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 15:48
                                                    Tak, wr2 - niech tylko Mareczkowi zaproponują więcej pieniędzy, a
                                                    jego książka będzie bestsellerem.
                                                    Ma też poczytną stronę. Inna sprawa, ze gdyby nie to forum to
                                                    odwiedzałoby ją w sumie kilkanaście osób.
                                                    Jego nie przekonasz, ze ludzie chcą sie dowiedzieć czym znowu się
                                                    wygłupił (jak Gracjan) - on uważa, ze naucza...

                                                    I tak używa tych "argumentów" w kółko... a to, ze ksiażkę mu
                                                    wydadzą, a to, że firmę założy, a to, że jest bardzo popularny...
                                                    Pozdrrr
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 16:40
                                                    Jak zwykle nie potrafisz odnieść się do tego co napisałam.

                                                    > Widzę tylko to, że od dwóch dni podaję Ci gotowe Twoje cytaty
                                                    Kolejne kłamstwo - wkleiłeś moje cytaty tylko raz, przy czym do większości twoich oskarżeń mają się one nijak (listę tych oskarżeń wklepywałam 2 razy, nie widzę sensu robić tego jeszcze raz).
                                                    Większość dowodzi tylko tego, że mam niskie mniemanie o tobie i bywam złośliwa. Ani jedno ani drugie karalne jeszcze nie jest.

                                                    > Ciągle odsyłasz mnie
                                                    > do jakichś nie istniejących wątków
                                                    Odniosłam się przecież do konkretnych cytatów, z twoich ostatnich wypowiedzi. Przeoczyłeś? Ponieważ je lekceważysz nie widzę sensu wklejania ich więcej. Wątek o mezaliansie jest chyba łatwy do zidentyfikowania, poza tym odnosiłam się głównie do twoich wypowiedzi w tym wątku. Wyjątkiem jest chwalenie się pisarstwem i dyskusja o IBS, którą też pamiętałeś (tj. dyskusję o IBS, a nie o pisarstwie - to dla jasności), więc chyba jednak istniała. Jednym słowem kolejna twoja manipulacja.

                                                    > Dwuznaczność oznacza naśmiewanie się z Ciebie,
                                                    Hę? Kolejny termin, którego nie rozumiesz? Poza tym skoro "dwuznaczność oznacza naśmiewanie się ze mnie" to dlaczego napisałeś, że jej nie ma. Kolejny raz sobie przeczysz.

                                                    > Tobie wolno mnie wyzywać od tchórzy i idiotów,
                                                    Nie zwyzywałam cię od idiotów, nawet jak powtórzysz to kłamstwo jeszcze parę razy, nie stanie się prawdą. I podtrzymuję swoje zdanie - skoro nie potrafisz przyznać się do tego co piszesz to odwagi cywilnej ci brakuje.

                                                    > Nie rozumiesz najprostszych żartów,
                                                    To nie był żart. Co niby w nim jest śmiesznego? Parę osób jednak ci to wypomniało (BTW osoby z klasą takich rynsztokowych "żartów" nie rzucają).

                                                    A propos miałeś wykazać jak twoje sugestie o mojej głupocie mają się do anegdotki - gdzie w nich jest żartobliwość, zabawna, zaskakująca puenta itd.

                                                    > Co do Gracjana
                                                    Ale za każdym razem podkreślasz ile to osób odwiedza twego bloga. A to naprawdę o jakości NIC nie mówi.

                                                    > a Ty jako anonim
                                                    Mareczku czegoś tak się przyczepił tych anonimów? Też jesteś anonimem, tylko z nieco bardziej rozbudowaną kreacją. Nota bene skoro udzielasz porad psychologicznych to powinieneś chyba mieć na stronie informacje o ukończonych studiach, stażach i kursach? A chociażby imię i nazwisko.

                                                    > ciągle zarzuty, patrzę czy coś gdzieś napisałem, nie ma.
                                                    Kolejna manipulacja. Może jeszcze raz przeczytaj moje ostatnie posty, tam są odniesienia do konkretnych cytatów z twoich postów, Nie raczyłeś ich skomentować. Ciekawe dlaczego?

                                                    > tej całej dyskuji? ja rozumiem że Ty widocznie w pracy nie masz żadnych zajęć,
                                                    > ale ja je mam,
                                                    To na Chiny siedzisz na forum i odpisujesz? Zmusza cię ktoś? Nie podoba się to nie pisz, nikt ci nie każe. Nie umiesz sobie ustawić priorytetów?
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 19:42
                                                    No jasne ze karalne nie jest, toteż ja nie mam najmniejszego zamiaru Cię karać
                                                    :) ale chociaż miej na tyle przyzwoitości by nie mówić mi prosto w oczy że nie
                                                    zarzucasz mi brzydkich rzeczy - zarzucasz, oraz że nie jesteś wulgarna, jesteś.
                                                    Jak Ci udowadniam ze jesteś, piszesz ze udaję ofiarę, jak mam więc się bronić
                                                    skoro nie bronię się - jestem tchórzem, idiotą (Twoje słowa), bronię się -
                                                    jestem jak Gracjan, użalam się i zgrywam ofiarę.

                                                    Ale miło mi jest że teraz zmieniłaś ton i piszesz mi o odwadze cywilnej, a nie
                                                    jak masz w zwyczaju tchórz. I żebyś nie myślała że jestem taki zły, przyznaję
                                                    się do jednego błędu - obiecywałaś ostatecznie skończyć dyskusję ze mną jeden
                                                    raz a nie dwa, skojarzyłem Ciebie z kochanicą która to napisała, ona ciągle mi
                                                    pisze EOT jak jej zadaję niewygodne pytanie. Ona EOT, Ty kłamiesz :)

                                                    Więc, nie szanujesz swojego słowa stwierdzam nie na podstawie dwóch decyzji, a
                                                    na podstawie jednej. Przepraszam za tą pomyłkę :)

                                                    Hahahaha :) no i oczywiście mam czytać Twoje ostatnie posty :) po co udowadniać,
                                                    lepiej napisać ze już to gdzieś napisałaś - gdzie? :) a może Ty pisząc kolejne
                                                    wynurzenia poczytaj co ja napisałem?
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 20:45
                                                    > nie mówić mi prosto w oczy że nie
                                                    > zarzucasz mi brzydkich rzeczy - zarzucasz, oraz że nie jesteś wulgarna, jesteś.
                                                    Nigdy nie pisałam, że nie jestem wulgarna i że nie zarzucam ci brzydkich rzeczy. Tylko, że ja swoje zarzuty popieram od ładnych kilku postów cytatami, a wcześniej odwołaniami do twoich postów, a ty swoje najwyraźniej bierzesz z sufitu, bo to kolejny zarzut, którego nie potrafisz niczym poprzeć. Więc z łaski swojej nie kłam więcej.

                                                    > jestem tchórzem, idiotą (Twoje słowa), bronię się -
                                                    > jestem jak Gracjan, użalam się i zgrywam ofiarę.
                                                    Naprawdę masz problemy ze z rozumieniem słowa pisanego. Już parę razy pisałam - nigdzie nie napisałam, że jesteś idiotą. A jeśli subtelności językowe sprawiają ci kłopot, nie powinieneś się wdawać w słowne gierki. Nie napisałam też że jesteś jak Gracjan. Może skończ już z tymi manipulacjami, bo stają się nudne, a ty się ośmieszasz.

                                                    > Ale miło mi jest że teraz zmieniłaś ton i piszesz mi o odwadze cywilnej, a nie
                                                    > jak masz w zwyczaju tchórz
                                                    Zmartwię cię - osoba, która nie ma odwagi cywilnej jest tchórzem, IMHO to na jedno wychodzi. Po prostu nie chciałam się powtarzać. W przeciwieństwie do ciebie większą wagę przywiązuję do treści, a nie do formy. Dla ciebie chamskie insynuacje są cacy, o ile nie padnie np. słowo "idiotka" albo "głupia", wg mnie są równie chamskie jak walenie prosto z mostu.

                                                    > lepiej napisać ze już to gdzieś napisałaś
                                                    Nie ośmieszaj się - w poście na który odpowiadasz masz kilka dowodów na swoje manipulacje i kłamstwa. W tym również. Jakoś ten o EOT zauważyłeś - jak przeczytasz całość, a nie tylko środek, koniec, czy od czego tam zacząłeś, to zauważysz i resztę. Chociaż podejrzewam, że ją zauważyłeś tylko nie wiesz jak się z tego wyłgać.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 21:30
                                                    Wrr - my się nie porozumiemy, bo ja od dwóch dni piszę z Tobą, udowadniam,
                                                    wklejam Twoje wyzwiska, przeinaczenia i kłamstwa. Ty mi za to wklejasz moje
                                                    zarciki z których wszyscy się śmieją, a Ty je wzięłaś do siebie.

                                                    Proszę Cię kolejny raz - czy możesz mi napisać do czego zmierzać ma ta dyskusja?
                                                    czy ja mam za każdym Twoim postem wklejać swoje w których kilkanaście razy Ci
                                                    wytłumaczyłem wszystko?

                                                    Ty jesteś anonimem, Ciebie bawi ciągłe rzucanie oskarzeń, ja już anonimem nie
                                                    jestem. Odpisywanie Ci, osobie która nie rozumie prostego zdania (ale która zna
                                                    lepiej ode mnie się na gramatyce) uderza we mnie, gdyż ta dyskusja wygląda jak
                                                    śmietnik. Nikt tego nie będzie czytał, ani przedzierał się przez gąszcz tych
                                                    wypowiedzi, szczególnie że Ty tylko zarzucasz, a nic nie możesz udowodnić.

                                                    Więc, jeszcze raz - wypunktuj jakie są Twoje cele tej dyskusji, co chcesz mi
                                                    wykazać, proszę.
                                                  • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 21:35
                                                    Szkodą wielką jest, że napisałem fajną rzecz, sporo osób się tym zainteresowało,
                                                    a ja dyskutuję dwa dni z anonimem który jedzie z tym samym tekstem cały czas,
                                                    oskarża a gdy proszę o dowód odpowiada - przeczytaj moje posty. Czytam, nic
                                                    takiego tam nie ma. Piszę o tym, w zamian dostaję kolejne oskarżenia, czasem
                                                    wyzwiska, prosze o dowód i tradycyjne - przeczytaj moje posty. I tak od dwóch dni.

                                                    Więc, czekam na wypunktowanie zarzutów wobec mnie, odpowiem na nie i oczekuję
                                                    końca tego śmietnika. Niemniej przyznaję, że z fajnego tematu zrobił się chlew.
                                                    Teraz ktoś komu mogło to pomóc, ucieknie widząc te monologi waginy.
                                                  • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 18.05.09, 22:31
                                                    Od dłuższego czasu odnoszę się do konkretnych cytatów z twoich wypowiedzi - raczyłeś zauważyć tylko jeden - twoje ewidentne kłamstwo (jedno z wielu). Resztę pominąłeś milczeniem i udajesz, że ich nie ma. Naprawdę myślisz, że ludzie się na to nabiorą? Uważasz, że są aż tak głupi?

                                                    Swoje zarzuty wypunktowałam ci już dwa razy, nie widzę sensu w robieniu tego po raz kolejny, bo znowu ich je "przeoczysz".

                                                    A w zrobieniu chlewu miałeś swój gigantyczny udział, więc nie masz co jęczeć.
                                                  • 2szarozielone Droga wrr :) 18.05.09, 19:54
                                                    Kobieto, to tylko internetowy byt. Niezbyt rozgarnięty spamer. W dyskusji z Tobą
                                                    widać, że ma problemy z rozumieniem słowa pisanego, przyznawaniem się do błędu,
                                                    dystansem do siebie, używaniem słów we właściwym znaczeniu, otwartością na
                                                    krytykę. Jest narcyzem głuchym na świat i nudnym rozmówcą. Nudnym, bo nie
                                                    potrafiącym przyjąć, zrozumieć, zinterpretować słów interlokutora i na nie
                                                    ciekawie odpowiedzieć. Jest jak nakręcana własną próżnością katarynka.

                                                    Wszyscy to widzą, a on jeden nie jest i nie będzie w stanie tego zobaczyć.
                                                    Niejako z definicji ;) Gdyby był w stanie, to nie byłby Mareczkiem.

                                                    Nie szkoda Ci czasu?
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 20:06
                                                    Przyłączam się do słów 2szarozielone, ma rację.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 20:07
                                                    No bo jak to możliwe, wyobrazacie to sobie? facet pisze o tym że warto mieć w
                                                    zyciu cele, wchodzi kilka anonimowych nicków, piszą mu że jest tchózem ,idiotą,
                                                    pajacem, i że bredzi bo nic nie rozumieją z artykułu, a on nie przeprasza ich że
                                                    żyje, nie ucieka z płaczem jak bloger Łukasz ostatnio, wykazuje czarno na białym
                                                    cytatami że się mylą - niewiarygodne!
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 20:44
                                                    Nie manipuluj. Nikt cię nie prosił o żadne przeprosiny i ucieczkę. Stracilibyśmy
                                                    tyle dobrej zabawy. Zresztą tym postem potwierdzasz moją tezę o robieniu z
                                                    siebie ofiary - musisz wszystko tak poprzekręcać, żeby wyszło jaki ty strasznie
                                                    prześladowany jesteś.

                                                    Poza tym miałeś wyjaśnić o co chodzi ci z tą anonimowością? Forum z założenia
                                                    JEST anonimowe, więc naprawdę nie rozumiem czego się czepiasz.
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 20:43
                                                    Naprawdę ma rację? Wow.
                                                    Chyba nie zrozumiałeś, że to:
                                                    > "Niezbyt rozgarnięty spamer. W dyskusji z Tobą
                                                    > widać, że ma problemy z rozumieniem słowa pisanego, przyznawaniem się do błędu,
                                                    > dystansem do siebie, używaniem słów we właściwym znaczeniu, otwartością na
                                                    > krytykę. Jest narcyzem głuchym na świat i nudnym rozmówcą. Nudnym, bo nie
                                                    > potrafiącym przyjąć, zrozumieć, zinterpretować słów interlokutora i na nie
                                                    > ciekawie odpowiedzieć. Jest jak nakręcana własną próżnością katarynka."

                                                    To jest o tobie, a nie o mnie, bo o takę samokrytykę cię nie podejrzewam.
                                                  • 2szarozielone Re: Droga wrr :) 18.05.09, 21:45
                                                    No i widzisz, że on tak ma. Albo naprawdę nie umie czytać, albo udaje, że nie
                                                    umie, żeby mieć ostatnie słowo. Nieważne zresztą :) Do miliona postów możesz tak
                                                    z nim trenować technikę zdartej plyty. Mareczek pozostanie Mareczkiem, tak jak
                                                    Piotruś Pan zostanie Piotrusiem Panem, Kandyd Kandydem a Justyna Justyną. No -
                                                    Kandyd jednak do jakichś wniosków doszedł ;)
                                                    Nie może nagle zaprzeczyć fundamentom swojej osobowości, które stanowią mdły
                                                    fałszywy uśmiech, filozofia na poziomie Coelho, samouwielbienie bez granic, źle
                                                    skrywana pogarda do ludzi i codzienny gwałt na języku i stylu. Bo przestanie być
                                                    sobą. On nie jest pisarzem, tylko postacią literacką - i to dość karykaturalnie
                                                    i płasko rozrysowaną. Nie szkoda czasu na dyskusję? :)
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 21:54
                                                    Masz do mnie winę że wulgaryzmami wrr2 nie zmieniła moich poglądów? ale których?

                                                    Od 2 dni proszę żeby mi napisała o co jej chodzi, i słyszę tylko jakieś głupoty
                                                    że nie znam gramatyki, jestem Gracjanem i grafomanem, jak piszę czemu jest
                                                    wulgarna mówi - udowodnij. Udowodniłem, więc teraz robię z siebie ofiarę.

                                                    Może powiedzcie wprost że nie chodzi wcale o logiczną dyskusję, bo tą
                                                    przegrałyście, ale o ambicję paniuś ą ę po prywatnych studiach które poczuły się
                                                    urażone moim stylem?

                                                    Właśnie dla ciekawości czytam posty wrr2 na forum, i zaczynam rozumieć o co
                                                    chodzi. Wszędzie gdzie pisze są konflikty, kłóci się z innymi, inni ludzie jej
                                                    merytorycznie tłumaczą żeby się tak nie denerwowała, nie panikowała, i jak w
                                                    ścianę. Coś niesamowitego.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 21:56
                                                    A może po prostu, zamiast mnie obrażać, wyzywać, co nic jak widać nie daje, może
                                                    nie będziecie wchodziły na moje posty?

                                                    Czemu macie taką potrzebę dyskutowania ze mną? darujcie sobie argument o zabawie
                                                    - w zabawie nikt nie atakuje w taki sposób rozmówcy, i przede wszystkim w
                                                    zabawie nie używa się słów takich jak tchórz czy idiota. Chyba ze jesteście z
                                                    dysfunkcyjnych rodzin, i takie coś jest dla was normą. Ale dla na pewno nie.
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:34
                                                    Za to dla ciebie normą są sugestie, że twój rozmówca jest głupi, wypieranie się
                                                    tego co napisałeś, kłamstwa i manipulacje oraz formułowanie oskarżeń wziętych z
                                                    sufitu.

                                                    No rzeczywiście, jest z kogo brać przykład.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:35
                                                    No i znowu kłamstwa. Możesz to udowodnić bez odsyłania do jakichś rzekomych postów?
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:50
                                                    Udowodniłam już parę, jak chcesz udawać, że tego nie widzisz, to twoja sprawa.
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 23:03
                                                    Miało być:
                                                    "Udowodniłam już parę RAZY, jak chcesz udawać, że tego nie widzisz, to twoja
                                                    sprawa".

                                                  • kochanica-francuza Re: Droga wrr :) 18.05.09, 23:59
                                                    wrr2 napisała:

                                                    > Miało być:
                                                    > "Udowodniłam już parę RAZY, jak chcesz udawać, że tego nie widzisz

                                                    On tak zawsze.
                                                    >
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 19.05.09, 00:10
                                                    Kochanica - a gdzie odpowiedź na moje pytanie? czemu ciągle uciekasz?
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:27
                                                    Jak czytam te bzdury to cisną mi się na usta naprawdę wulgarne słowa.

                                                    Przez ostatnie kilka postów odnosiłam się do twoich cytatów, punktując ci kolejne kłamstwa i manipulacje, tak jak o to prosiłeś. Nie wiem po co, bo teraz udajesz, że tego nie widzisz.

                                                    > Udowodniłem, więc teraz robię z siebie ofiarę.
                                                    Przeczytaj moją wypowiedź jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem - robisz z siebie ofiarę, bo tak manipulujesz cudzymi wypowiedziami, aby wyjść na poszkodowanego. A nie udowodniłeś nawet 1/4 ze swoich oskarżeń, więc średnio masz się czym chwalić.

                                                    > jestem Gracjanem
                                                    Nie było czegoś takiego.

                                                    > jak piszę czemu jest wulgarna mówi - udowodnij.
                                                    Prosiłam cię, żebyś udowodnił, gdzie niby zaprzeczałam, że jestem wulgarna, bo ja nic takiego nie pisałam. Ale oczywiście znowu musisz łgać.

                                                    > ale o ambicję paniuś ą ę po prywatnych studiach które poczuły się
                                                    > urażone moim stylem?
                                                    ROTFL
                                                    Wiesz, że takimi tekstami tylko się pogrążasz?

                                                    >Wszędzie gdzie pisze są konflikty, kłóci się z innymi, inni ludzie jej
                                                    > merytorycznie tłumaczą żeby się tak nie denerwowała, nie panikowała, i jak w
                                                    > ścianę.
                                                    O.o może choć jeden cytat, gdzie mi ktoś tak tłumaczy?
                                                    Nie podasz, bo jak zwykle jest to wyssane z palca.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:34
                                                    To jest nieprawdopodobne :) było z Gracjanem, zajrzyj do swoich postów. Było o
                                                    wulgarności, zajrzyj w swoje posty niżej. Pogrążam? w czyich oczach, Twoich? a
                                                    nie jest tak że dziewczyna po prywatnych studiach która zna się tylko na
                                                    gramatyce, jest przeważnie zakompleksiona i wyżywa się jak może, czuje lepsza bo
                                                    ma studia?

                                                    To czemu cała Polska śmieje się z "marketingu i zarządzania"?

                                                    Ależ oczywiście że podam, wystarczy wejść w Twój nick i widać że niemal każda
                                                    Twoja wypowiedź to walka z kimś. Proszę:

                                                    Re: Chęć na sex u kobiet po dziecku
                                                    wrr2 13.05.09, 14:28 Odpowiedz
                                                    Litości. Przeczytaj może jeszcze raz co justysialek napisała, a potem się
                                                    wypowiadaj, bo na razie to robisz z siebie kretyna

                                                    Poza tym jak chciałeś tylko "jedynie słusznych" odpowiedzi, to trzeba było
                                                    napisać na początku, a nie teraz wypisujesz głupoty, bo ktoś ośmiela się mieć
                                                    inne doświadczenia. (to nie do mnie, do jakiegoś nieszczęśnika innego)

                                                    Re: Izabela Marcinkiewicz...
                                                    wrr2 23.02.09, 16:08 Odpowiedz
                                                    A skąd skarbie wiesz, że wychowywała je samotnie? Z Marcinkiewiczem rozstali się
                                                    przecież dopiero teraz. - to a propos tego że nazwałem Cię dwa dni temu czy
                                                    wczoraj skarbem i się oburzyłaś. Ty możesz, ja nie. Normal.

                                                    Kora - Korą -Sprawa Cię nie
                                                    dotyczy, jak zasugerowałaś, skad takie nerwy i ciagłe owracanie do
                                                    tego? Wyluzuj Twoja odpowiedź - wrr2 22.03.09, 15:17 Odpowiedz
                                                    Tylko wyjaśniłam ci, gdzie ja widzę dogryzanie w twojej wypowiedzi skoro wg
                                                    ciebie go nie ma.

                                                    wrr2 16.02.09, 20:26 Odpowiedz
                                                    Po pierwsze nie jęczę, więc nie wiem czemu czepiłaś się akurat mnie...
                                                    wiadomo, Ty jesteś niewinna, to inni się Ciebie czepiają zawsze :)

                                                    I takich smaczków jest masa. Kto zainteresowany niech sam poczyta.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:35
                                                    Błagam, wypunktuj, ok? nie pominę, bo nic takiego nie zrobiłaś. Jeśli zrobiłaś
                                                    to po prostu wklej punkty i się do nich odniosę, co za problem skopiować?
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:50
                                                    Zrobiłam, ale jak zwykle olałeś i na pewno zrobisz to jeszcze raz. Szkoda mojego
                                                    zachodu.
                                                  • wrr2 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:43
                                                    ROTFL
                                                    Mareczku jak nie rozumiesz najprostszych porównań to lepiej nic nie pisz.
                                                    Przeczytaj jeszcze raz czego tyczyło się moje porównanie i nie rób z siebie
                                                    wiesz kogo.

                                                    E? Skąd wziąłeś to, że studiuję marketing na prywatnej uczelni? Z sufitu jak
                                                    zwykle.

                                                    No tak też mogę wziąć parę twoich chamskich wypowiedzi wyrwanych z kontekstu i
                                                    wyjdzie na to samo. Jak zwykle potrafisz tylko manipulować. Jak ktoś będzie
                                                    chciał to sam sprawdzi i oceni, masz rację, ale wątpię, żeby ta ocena wypadła po
                                                    twojej myśli.
                                                  • mareczekk77 Re: Droga wrr :) 18.05.09, 22:50
                                                    Czy możesz wypunktować to o co Cię prosiłem? chciałbym żebyśmy mieli jasną
                                                    sprawę czego ode mnie oczekujesz, bo że tu jesteś nie ze względu na mój artykuł
                                                    to już wiemy. Pragnę poznać Twoje cele.

                                                    A gdzie ja powiedziałem że Ty jesteś po takiej uczelni? znowu kłamstwo :)

                                                    Takich wypowiedzi Twoich gdzie wyzywasz interlokutorów jest więcej, cała masa.
                                                    Zaczynam mi być Ciebie naprawdę żal.
                                                  • kochanica-francuza Do wrr2 18.05.09, 22:51
                                                    Twierdzenie, jakoby rozmówczyni studiowała/ukończyła
                                                    marketing/zarządzanie/ekonomię na prywatnej uczelni jest u mareczka jedną z form
                                                    obrażenia rozmówczyni, obok uwag o otyłości rozmówczyni oraz ograniczaniu przez
                                                    nią lektur do pism kobiecych.
                                                  • wrr2 Re: Do wrr2 18.05.09, 22:59
                                                    Och, ale przecież on nic nie sugerował, jest taki miły i sympatyczny dla swoich
                                                    rozmówców, prawda?

                                                    Ech, cały mareczek.

                                                  • mareczekk77 Re: Do wrr2 18.05.09, 23:11
                                                    Kochanica - kolejna :) to pokaż mi gdzie ja napisałem że wrr ma prywatne studia
                                                    skończone? a moze mi wreszcie powiesz gdzie ja napisałem że nie mam butów bo
                                                    wydaję na prostytutki jak mi to ostatnio napisałaś? czy też znowu uciekniesz
                                                    tradycyjnym eot? :)

                                                    Wrr - Znowu zmieniasz temat. Zarzuciłaś mi że piszę że jestem po prywatnych
                                                    studiach, a nic takiego nie napisałem o Tobie. Czemu tak kłamiesz? prosiłem o te
                                                    punkty które rzekomo opisałaś, czemu nie chcesz ich skopiować? to proste, bo ich
                                                    nie ma. Są? to skopiuj.

                                                    Kolejna dawka cytatów:mamaanieli 02.11.08, 09:43 Odpowiedz
                                                    wrr2, manipulujesz cytatamiwink) napisałam: "o kondycji dziewczyny nic
                                                    nie wiemy. MOŻEMY SIĘ DOMYŚLAĆ"... A ty drugie zdanie gładko
                                                    pominąłeś, żeby udowadniać, co jest przecież jasne.

                                                    Kolejny który Cię nie rozumie?

                                                    wrr2 20.10.08, 16:22 zarchiwizowany
                                                    Jaki poziom pytania, taki też poziom odpowiedzi. Jak autor chce mądrej riposty,
                                                    niech najpierw spłodzi jakiś mądry post, a nie tylko najgłupsze stereotypy i
                                                    idiotyczne uogólnienia.

                                                    No to już widać ze Twoją dłonią pisane, po wulgaryzmach :)
                                                  • wrr2 Re: Do wrr2 18.05.09, 23:34
                                                    > Wrr - Znowu zmieniasz temat. Zarzuciłaś mi że piszę że jestem po prywatnych
                                                    > studiach, a nic takiego nie napisałem o Tobie.

                                                    Aha, czyli to było takie wtrącenie bez sensu, bez związku z tematem, a nie
                                                    sugestia co do mojej osoby? Miło wiedzieć, że przyznajesz się, iż piszesz bez sensu.

                                                    > czemu nie chcesz ich skopiować?
                                                    Bo już raz je skopiowałam i je olałeś. Teraz robisz tak samo, więc po co?
                                                  • mareczekk77 Re: Do wrr2 18.05.09, 23:46
                                                    Wrr - ja proponuję żebyśmy zamknęli temat, nie porozumiemy się, a szkoda naszego
                                                    czasu na takie w kółko cytowanie itd.

                                                    Żeby Ci ułatwić decyzję przepraszam jeśli powiedziałem coś co Cię uraziło, a
                                                    jeśli Ty coś takiego powiedziałaś to nie ma sprawy.

                                                    Ok?
                                                  • porcellus :-) 18.05.09, 23:53
                                                    "...darujcie sobie argument o zabawie
                                                    - w zabawie nikt nie atakuje w taki sposób rozmówcy, i przede wszystkim w
                                                    zabawie nie używa się słów takich jak tchórz czy idiota. Chyba ze jesteście z
                                                    dysfunkcyjnych rodzin, i takie coś jest dla was normą. Ale dla na pewno nie."

                                                    Hmm... czyli to poniżej to nie zabawa. Zatem co?




                                                    "Ty mi za to wklejasz moje
                                                    zarciki z których wszyscy się śmieją, a Ty je wzięłaś do siebie."

                                                    Jacy wszyscy, przepraszam bardzo, i jakie żarciki?

                                                    "Nie rozumiesz najprostszych żartów, nie wiem jak mam Ci tłumaczyć pewne
                                                    subtelności, inni je rozumieją."

                                                    "Mądra kobieta - idiom, to
                                                    oczywiście żart. Rozumiesz co to znaczy zart?"

                                                    A, już mam. Wolno łapię dowcipy. Ahahahahah.


                                                    "Piszę o sprawach dość trudnych, wiec rozumiem że ich nie rozumiecie. gdybym
                                                    pisał o imprezkach, kieckach i innych niesamowicie ważnych kwestiach, to na
                                                    pewno byśmy się porozumieli."

                                                    No tak. To wiem, czemu nie chwytam.

                                                    "a
                                                    nie jest tak że dziewczyna po prywatnych studiach która zna się tylko na
                                                    gramatyce, jest przeważnie zakompleksiona i wyżywa się jak może, czuje lepsza bo
                                                    ma studia?"

                                                    A.Hahaha...Hm. Moja wiedza na ten temat pochodzi ze szkoły podstawowej
                                                    ośmioklasowej.


                                                    "Osoba która wmówiła sobie że to nie jej wina że je
                                                    olbrzymie ilości jedzenia, nie chce widzieć problemy więc nic ze sobą nie robi,
                                                    i tyje nadal aż żyly pękają z obciążenia. A ona nadal sobie wmawia że ludzie
                                                    którzy od niej uciekają czy się z niej śmieją są puści, a ona wspaniała tylko
                                                    nikt jej nie docenia."

                                                    A najlepsze jak jest jak tyje po lekach. Hihihih. I dalej sobie wmawia.Hihihih.


                                                    "Mój znajomy, gadamy, pytam czy
                                                    jest szczęśliwy, patrzy na swoją grubą ciągle płaczącą żonę, i mówi z
                                                    wykrzywioną nienawiścią twarzą że jest szczęśliwy :)"

                                                    O, może ta żona się zorientowała, że sobie wmawia. Hah hah. I mąż jej nienawidzi
                                                    do tego. Sama radość. Hih.

                                                    "Widzisz, znam wielu ludzi, z wieloma rozmawiam, i wiem co słychać u nich. Są
                                                    różni ludzie, często całkiem beznadziejni, nawet więcej niż bardzo – i oni to
                                                    mają."

                                                    Nie mam. Nic. Nawet nadwagi. Widać jest dla mnie nadzieja.

                                                    "Ciebie też lubię, ja w ogóle
                                                    wszystkich lubię :)"

                                                    Ojaciem. Ahah? A. To anegdota. Znowu nie łapię kiedy trzeba.



                                                    PS Kolejność postów przypadkowa, wszystkie z tego tylko wątku.
                                                  • mareczekk77 Re: :-) 19.05.09, 00:10
                                                    Porcellus - nie mam ochoty tłuc tego od początku, wszystkie tezy które stawiasz
                                                    wyjaśniłem w poprzednich postach, zapraszam do lektury.
                                                  • kochanica-francuza Wrr, ,masz maila nt 18.05.09, 22:40
                                            • porcellus Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:24
                                              Humor "poprawia" nam głównie rzucanie grochem o ścianę. W pewnym momencie
                                              człowiek ogarnięty poczuciem absurdu po prostu zaczyna się śmiać. Bo na irytację
                                              mareczkową niereformowalnością szkoda zdrowia. Pozdrawiam serdecznie i czekam na
                                              kolejne wymiany zdań.
                                              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 22:28
                                                Porcellus - tak, i wyzwiska sa objawem waszego poprawienia humoru? ciekawe co
                                                się dzieje gdy jesteście naprawdę szczęśliwe, latacie z piłą mechaniczną? :)))
                                            • justysialek Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 08:39
                                              > Justysialek - a jak tam Twoi koledzy co mieli mnie pobić? dojadą
                                              do mnie w
                                              > końcu? :)

                                              Wciąż mnie mylisz z July_July, skarbie!
                                              Pomijając fakt, że z jej strony to też był żart wtedy. Pamiętam,
                                              kiedy padło to stwierdzenie i w jakim kontekście.
    • fergie18 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 20:20
      być zawsze zajebistą, always hardcore i w ogóle coco jumbo i do przodu
    • skarpetka_szara Utopia zycia osobistego 13.05.09, 20:23
      bardzo fajny tekst. Jednak dla wielu ludzi piszesz "Oczywista
      oczywistosc". Kazdy wie, ze jak bedziesz sie szanowal, wyznaczysz
      sobie cele i bedzies robil wszystko aby je osiagnac - to
      prawdopodobnie tak sie stanie.

      I tak naprawde kazdy (no prawie kazdy) chce tak zyc - ale ta utopia
      ktora opisujesz jest trudna do zrealizowania. Dlaczego? bo
      jestesmy ludzmi czyli jestesmy nieprzewidywalni. Fajnie by bylo
      tak wiedziec od razu czego sie chce od zycia, ale wielu z nas nie
      wie. Ja mysle o tym juz dluuugi czas - i masz racjie - wegetujac
      nad tym - ale naprawde nie wiem. A jestem dosyc wyedukowana i
      inteligetna osoba a jednak nie wiem. Chce wszytko i nic. Moje
      marzenia zmieniaja sie jak rekawiczki. W tamtym roku chcialam
      mieszkac w Montrealu, a na dzisiejszy dzien w Buenos Aries. A
      jeszcze wczesniej nie WYOBRAZALAM sobie zycia gdziekolwiek indziej
      jak w Nowym Jorku.

      Chce chyba tylko pwiedziec ze teoretycznie bardzo mi sie to, co
      napisales, podoba. Jednakrze w "realu", spelnia sie to tylko dla
      garstki ludzi. A w sumie szkoda.

      • kam-ka Re: Utopia zycia osobistego 13.05.09, 20:32
        Otóż to!

        To co napisał mareczek jest wiadome. Pytanie, jak to w praktyce wcielić w życie.
        Może, mareczek, byś się wypowiedział w tej kwestii, hm?
      • mareczekk77 Re: Utopia zycia osobistego 13.05.09, 20:40
        Skarpetka - dopiero teraz przeczytałem ze nie masz celu :) ależ masz go, celm
        jest mieszkanie w miejscu gdzie czujesz się szczęśliwa, może być? :) pasi Ci? :)
        nie musisz pisać gdzie to ma być, kiedy itd. Celem może być też że pragniesz nie
        wiem, miłości? zatracenia się? musi być coś czego pragniesz, co sprawia ze
        dostajesz skrzydełek gdy o tym myślisz :)
    • triss_merigold6 Powielenie mojego DNA. n/t 13.05.09, 21:02
    • bez_cukru_tak_jak_lubisz Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:07
      maksymalizować przyjemności xD
      i cieszyć się każdąchwilą xD
      • kiecha3 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 21:58
        Nie podoba mi się to co piszesz... oraz w jaki sposób to piszesz...
        Zdajesz się być bardzo zapatrzonym w siebie człowiekiem.. podajesz racje, swoje i jedynie prawdziwe racje... nie potrafisz zrozumieć, pojąc, że ktoś może mieć inne spojrzenie na rzeczywistość, otaczający świat i siebie samego inne niż ty.. w związku z powyższym strasznieś ograniczony..

        poleciłabym ci jedną książkę.. biografię Heleny Rubinstein.. pieruńsko ambitnej, zdolnej i przedsiębiorczej dziewczyny.. ona miała wszystko zaplanowane.. wyliczone.. pracę, męża dzieci.. ich imiona, ilość i daty urodzenia.... jak tylko osiągała jakiś wytyczony cel pojawiał się następny.. i tak cale życie.. w pogoni za nieosiągalnym.. i tak ty się miotasz.. za miłością opisywaną przez romantyków.. tak nieprawdziwą jak nieosiągalną.. bo miłość to nie tylko motylki w brzuchu.. miłość to wspólne problemy.. i wspólne ich rozwiązywanie.. miłość to człowiek w łóżku obok, którego dotykam gdy się obudzę i ciesze się że jest.. bo miłość to złość gdy mnie ta osoba zdenerwuje.. bo miłość to codzienność.. szara zwykła codzienność.. czasem tylko urozmaicona...

        Z innej beczki, piszesz:
        (...) większość ludzi żyje tak jak zostali wyuczeni, i nie chcą wyjść poza
        swoje ramy. Ale nie ma nic za darmo, i żyjąc tak bardzo się cierpi. I to jest
        motywacja do rozwoju. Ale to ich życie, ich wola więc niech żyją jak chcą :)

        nie wiem czy oglądałeś film "uśmiech Mona Lisy".. warty obejrzenia.. to historia młodej nauczycielki-feministki... która trafia do tradycyjnej angielskiej szkoły dla panien... na siłę próbuje otworzyć im oczy.. zupełnie jak ty.. ale jedna, jej ulubienica.. pomimo, że rozumie jaka ją czeka przyszłość... nie decyduje się na wymarzone studia.. a staje się kura domową.. żoną swego męża, i tu powinieneś zwrócić uwagę, robi to z własnej woli.. bo wie, czuje wewnętrznie.. że to da jej szczęście.. że to jest jej droga..
        nauczycielka nie umie sobie z tym poradzić.. zupełnie jak ty... nie mieści jej się w głowie.. że można zmarnować talent, zdolności, młodość, życie.. w imię.. szarości dnia codziennego.. zupełnie jak ty... i tu jesteście straceni i ograniczeni.. i nie chcę cie obrazić.. też taka byłam.. ale ten film otworzył mi oczy.. nie umiejąc zrozumieć takiej postawy przyjęłam ją za pewnik.. stało się dla mnie aksjomatem to, że inni mogą woleć swoje życie od mojego wyobrażenia o ich życiu.. jakże lepszym według mnie...
        i tobie radzę to samo.. pozwól żyć innym według ich sposobu... uwolnisz się od potrzeby zbawiania świata i będzie ci lżej...
        pozdrawiam...
        • kam-ka Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 22:11
          :)

          dobrze, że to piszesz, może dotrze

          dobrze dla jego własnego dobra

        • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 22:25
          Kiecha - ale to co piszesz, to ja też to piszę, proponuję byś zapoznała się z
          całą moją twórczością bo w jednym artykule nie mogę zawrzeć całości, prawda? :)
          • kiecha3 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 22:29
            wybacz.. ale to co ty piszesz to można w 2 zdaniach zawrzeć... a ja mam
            ciekawsze zajęcia niż zgłębianie 3 stron w kółko o tym samym..
            jak chcesz zaistnieć, to przekaż swoje prace do jakiegoś fachowego pisma.. bo tu
            na forum.. słabo, słabo...
        • szatan.serduszko Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 22:49
          Świetny post:) Muszę obejrzeć ten film, i podziwiam refleksję:)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 22:19
        > maksymalizować przyjemności xD
        > i cieszyć się każdąchwilą xD

        Tak, w sumie to tak mozna w skrócie to ująć :)
    • anaisanais Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 23:16
      ale co tam, wlasnie zycie z dnia na dzien jest wspaniale, robienie tego co sie
      lubi i chce dzis, podazanie za dana potrzeba, poszukiwanie.
      zycie jest celem samym w sobie, jest oczywiste ze zyjesz, wiec sie zmieniasz,
      dzis to jutro tamto, i to jest piekne, a nie smietnik ;)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 00:55
        anaisanais - ale nikt Ci nie zabiera wolności, mozesz robić co chcesz mając cele
        przed sobą :) tylko po co robić tysiąc rzeczy, jak można robić jedną przyjemną?

        To jest tak - swego czasu, iles lat temu zanim mnie choroba nie złamała, bardzo
        dużo zarabiałem. Moi znajomi śmieli się ze mnie że jestem skąpy, bo ja lubię
        zbierać pieniądze, faktycznie. Oni szaleli, imprezy, ciuchy, restauracje,
        wycieczki. Nagle rynek nieruchomosci walnął, skończyło się Eldorado. Ja kupiłem
        własne mieszkanie, urządziłem się, oni mieszkają do tej pory u rodziców. Im
        ciuchy się już dawno porwały, drogie jedzenie w knajpach dawno przetrawione,
        partnerki ich zostawiły gdy zaczęła się biedka, a mieszkanie ja mam i będę miał.
        Teraz z tego co wiem oni nadal swoją energię kierują na kilkadziesiat różnych
        spraw, a ja znowu idę do moich celów.

        Tak samo z pisaniem. Lubię pisać, pisałem w wielu miejscach, więc założyłem
        bloga by to co robię nie rozrzucało się wszędzie, a skoncentrowałem to w jednym
        miejscu, i okazało się że wypaliło. Coś mam, coś swojego, to jest naprawdę
        fantastyczne uczucie. I dlatego zachęcam wszystkich żeby się nie rozpraszali na
        głupoty, tylko koncentrowali na celu. I dzięki temu sporo osiągnąłem, sporo
        wiem, a jeszcze szmat życia przede mną, mogę się spełniać. Pisze sporo, gdyż dla
        mnie jest to sporo, rodzice mi nie mogli pomóc, wystartowałem z blokowiska
        biednego gdzie trzeba było się bić żeby nie być bitym, więc dla mnie biorąc to
        pod uwagę to jest dużo. I tyle :)
    • taziye Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 13.05.09, 23:29
      było mi trzeba dziś takich kilku słów. wszystko to banał ale i totalna prawda. ja zgubiłam cel. i siebie. tym którzy nie zgubili życzę wytrwałości :) i po cichutku podziwiam.
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 01:02
        taziye - życzę znalezienia celu, dobrego i wartościowego celu :)
    • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:15
      Mareczku zloty! Za dlugie :-/

      Tak czy inaczej moja odpwoiedz: Ja mam cele krotkofalowe, aktualny - przebiec
      maraton :-)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:32
        Pomarańczo kochana - maraton? znaczy się kilkanaście km? :) lol jak po
        kilometrze czuję jakby mi płuca wyrywali rozpalonymi szczypcami :(
        • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 11:48
          kilkadziesiat :-) tez sie tak czuje teraz, ale dam rade, ot co! Pamietam jak sie
          zabieralam za pywanie - po 500m z dlugasnymi przerwami ledwo wychodzilam sama z
          basenu. A teraz - moge plywac i plywac i plywac i nawet sie nie zmeczyc. Mam
          zatem nadzieje, ze z bieganiem bedzie tak samo :-)
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:18
            Kilkadziesiąt km, wow :) ja na rowerze bym się skatował, ale to musisz mieć
            organizm niesamowicie wydajny, zazdroszczę. Ja z moimi 93 kg na maraton to się
            nie nadaję.
            • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:33
              'wow' bedzie mozna pisac jak przebiegne :-) w tej chwili jest licho z moim
              bieganiem :-)
              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 19:17
                Trenuj Pomarańczko, trenuj, słuchawki w uszy z czymś dobrym i ognia :)
    • jakub_234 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:01
      ja wole żyć tylko i wylącznie zgodnie ze swoim sumieniem. Pale
      papierosy mimo że wiem, że mnie te kurestwo do grobu wpędza. Ale
      lubie palić i nic na to nie poradze.
      Ale Marek.
      Swiat nigdy nie byl, nie jest i nie bedzie sprawiedliwy. W zadzie
      zawsze znajdzie sie kilka zgnilych jablek. Dlatego im szybciej
      zorientujesz sie, że pomyliłes życzliwiosc z naiwniactwem tym lepiej
      dla Ciebie. Bo innaczej będą Cie ruchali w dupe. A miły i przyjazny
      możesz być tylko dla siebie i dla zaufanych przyjaciół.
      Bo niestety Marek - Life is Brutal
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 12:23
        Jakub - ale ja o tym właśnie piszę, że jak palisz czy się objadasz to żeby się
        nie oszukiwać ze to zdrowe. I Ty właśnie jesteś szczery bo wiesz ze to szkodzi,
        i o to chodzi właśnie. Nie oszukujesz się. Ja paliłem 13 lat, rzucałem
        kilkadziesiąt razy, i wstyd się przyznać ale rzuciłem dopiero po badaniu
        spirometrycznym i wizycie u pulmonologa, kiedy się dowiedziałem że kwestia dwóch
        lat i idę pod namiot tlenowy do szpitala. Po prostu się przestraszyłem :)

        I teraz nie rozumiem jak mogło mi to smakować. Życie bez fajka jest rewelacyjne.
        W sumie mogę powiedzieć ze to był mój największy sukces życiowy, chociaż pół
        roku nie wiedziałem co sie ze mną dzieje. Masakra. Ale warto, jezu jak warto.

        Spoko, ja chcę by ludzie nie mieli w sobie nienawiści, co nie oznacza że ktoś
        jest miękki. Zobacz, ja rozwijam w sobie dobre cechy, namawiam by ludzie byli
        dla siebie życzliwi, a jednocześnie pół dnia trenuję na worku i pompuję mieśnie
        :))))
      • kochanica-francuza Jakub - jabłek w zadzie? 15.05.09, 19:13
        W sadzie chyba. Pomyłka freudowska.
    • zofjawu Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 14:29
      Aby uprzedzić zarzuty w stylu: "nie podoba się to nie czytaj" powiem
      krótko: czytam bo nieodmiennie bawią mnie pseudofilozficzne, lub
      pseudopsychologiczne dyskusje, które nawiązują się pod postami
      mareczka, a w których sam ma niemały udział.

      Marku, czy masz świadomość, że Twój styl pisania jest nieznośny?
      Jasne, odpowiesz "nie, nie jest, tylko tobie sie nie podoba". Masz
      rację - mnie się nie podoba, ale mówię tutaj o masakrowaniu języka
      polskiego. Uważasz się za pisarza, a więc wymagane jest, aby w
      formach Twoich wypowiedzi stosowany był język literacki. To co
      prezentujesz, chyba tylko z litości można nazwać językiem potocznym.
      Twoje prace mają formę przypominającą wypracowania szkolne, ale tak
      naprawdę to nieważne. Każdy pisze tak jak umie, nie każdy natomiast
      wie, że jak nie umie to nie powinien publikować.

      Bardziej irytujące w Twoich wypowiedziach (które z uporem maniaka
      nazywasz artykułami) jest to, że zdajesz się mieć patent na prawdę.
      Głosisz bzdety, które wstyd by mi było powiedzieć przy kolegach na
      piwie i nazywasz się psychologiem, a na dodatek robisz to z pełnym
      przekonaniem o własnej wielkości i nieomylności. Trochę
      pokory "mistrzu". Zdaje się również, że siadając do komputera
      jeszcze nie bardzo masz pomysł na to, co napiszesz i uwierz mi - to
      widać. Konstrukcja niespójna, chaotyczna, forma w swojej egzaltacji
      absolutnie niewspółmierna do mizernej treści merytorycznej.

      Jednym słowem, Mareczku, błogosławieni ci, którzy potrafią się
      zamknąć, kiedy nie mają nic do powiedzenia.
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 19:16
        Zofjawu - akceptuję Twoje subiektywne zdanie na temat mojej twórczości, i
        dziękuję za nie. Teraz proszę żebyś zaakceptowała to, że wielu ludziom mój styl
        się podoba, a co najlepsze - mi się podoba też, i wydawcom, np. Pani z
        wydawnictwa mi powiedziała żebym się nie przejmował składnią, od tego są Panie
        które to poprawią.

        Tak, jestem pewny siebie, wiem co mówię. Jeśli Cię to denerwuje, to nie jest to
        mój problem a Twój. Zauważ że ja Ci nie wchodzę w Twoje życie z nakazem czytania
        mnie, ja sobie po prostu piszę, a ludzie któych do tego nie zmuszam, naprawdę,
        mnie czytają. Siadając do komputera mam zawsze jasną wizję tego czego pragnę -
        chcę się podzielić tym co mam :)
        • justysialek Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 19:51
          > się podoba, a co najlepsze - mi się podoba też, i wydawcom, np.
          Pani z
          > wydawnictwa mi powiedziała żebym się nie przejmował składnią, od
          tego są Panie
          > które to poprawią.

          Wiesz, piesek Paris Hilton - Tinkerbell się wabi - też napisał
          książkę, "Wspomnienia Tinkerbell" czy coś... i ktoś to wydał. Pewnie
          też jakies panie poprawiały składnię LOL ;))
      • wrr2 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 14.05.09, 20:10
        > Jednym słowem, Mareczku, błogosławieni ci, którzy potrafią się
        > zamknąć, kiedy nie mają nic do powiedzenia.

        Amen.

        Niestety, wątpię czy cokolwiek zdoła się przebić przez samouwielbienie mareczka.
        Raczej małe szanse.
    • lukaszklimek.blog.onet.pl Tak sobie poczytałem co o Tobie piszą i choć... 15.05.09, 00:29
      miałem zamiar coś jeszcze dodać od siebie - to już nie muszę. Kilka
      kobiet podsumowało Cię trafnie w całej rozciągłości. Na własnym
      blogu byś je skasował albo jeszcze przed skasowaniem zwyzywał (w
      czym specjalizuje się Twój kolega Azazel) No a tutaj na forum nie
      bardzo się da. I w sumie dobrze dla Ciebie. Warto byś wziął sobie do
      serca zdanie kilku wypowiadających się tu mądrych osób. Bo Twoje
      filozofowanie prowadzi jedynie do pustego konta w banku... Warto
      sobie ten stan faktyczny wreszcie uzmysłowić. Pozdrawiam
      • mareczekk77 Re: Tak sobie poczytałem co o Tobie piszą i choć. 15.05.09, 00:59
        Łukasz - skoro jestem taki beee, to czemu co chwila do mnie piszesz ze raz w
        życiu osiągnąłem 3 miejsce w rankingu popularności? co mnie to w ogóle
        interesuje? ja w tym rankingu byłem dwa lata na samym szczycie :)

        Co do tych "mądrych" Pań. Co bym nie napisał, jestem be. I ok, podbijają wątek :)
        • mareczekk77 Re: Tak sobie poczytałem co o Tobie piszą i choć. 15.05.09, 01:01
          Pomyliłem, miało być że nie osiągnąłem 3 miejsce tylko że Ty raz osiągnąłeś :)
          ależ Ty masz kompleksy chłopie :) a jak Twój guru, doktor marketingu który ma
          firmę raz marketingową a raz komputerową? pewnie to gdzieś krąży, ale go
          zablokowałem, i niestety nie widzę co piszę :) ha ha ale się daliście nabrać na
          ten doktorat, jak dzieci dosłownie. Naprawdę myśleliście że facet który
          codziennie umieszcza prawie tysiąc komentarzy na blogach ma czas na zajęcia i
          firmę? :)
          • slawek-dwa-swiaty Re: Tak sobie poczytałem co o Tobie piszą i choć. 15.05.09, 07:55
            Mareczku, bądź łaskaw nie kompromitować się czymś o czym nie masz
            pojęcia. Już Ci dawno udowadniano i ośmieszano, a Ty wciąż trzymasz
            się swych widów.

            Jak tu już pisano - głosy krytyki nie przebiją się przez mur Twego
            samouwielbienia, ale wiedz, że w życiu pokora się przydaje.
            Na razie to w życiu jako takim (o internecie nie wspomnę) nie
            osiągnąłeś NICZEGO WIELKIEGO.

            A ta notka jest słaba, niespójna i chaotyczna. Język razi, jest
            kaleczony w sposob niesamowity. Takie pleplanie o niczym...
            • kochanica-francuza Sławku, ależ daj mu spokój 15.05.09, 19:10
              Samouwielbienie? Pleplanie o niczym? Kompromitowanie się? Chaos, nieumiejętność
              pisania? Nieosiągnięcie niczego wielkiego?

              A co to, Mareczek ci brat czy swat?

              Dorosły jest, niechże sobie plepla, uwielbia się, kompromituje, niczego
              specjalnego nie osiąga i tworzy te swoje, pożal się Boże, notki, czyli jak je
              nazywa artykuły, a nawet Artykuły.


              Niechże sobie mitomani i bredzi, jak to modelki i biznesłumeny na niego lecą,
              ale niestety mimo - czy też z powodu - wyższego wykształcenia, jakie odebrały,
              pojąć go nie są w stanie.


              Zresztą to o wykształconych niemogących się przebić przez mur wykształcenia i
              zrozumieć Mądrego Przekazu Prostego Człowieka to tak popularna forma
              odreagowania stosowana przez prostych ludzi, że wręcz przekształciła się wieki
              temu w topos.


              Zaraz Mareczek się nadmie, jakiego to używa prastarego toposu, i niechże się
              nadyma! Co tobie, co mnie do tego! Nie goń go, olewaj!


              Truje chłopina swoje, niechże truje, są inne wątki, inne blogi, mnóstwo
              ciekawych zajęć poza netem!

              Rozwijajmy się zatem, Sławku, pozytywnie, a Mareczek niech robi swoje, skoro
              lubi. Nie jesteś za niego odpowiedzialny!
              • mareczekk77 Re: Sławku, ależ daj mu spokój 15.05.09, 19:16
                Kochanica - przypominam Ci że uciekłaś od mojego ostatniego pytania, kiedy wręcz
                prosto w oczy skłamałas że nie miałem na buty bo wydałem kase na dziw..,
                prosiłem kilkanaście razy żebyś mi pokazała gdzie ja tak napisałem, i cisza. Czy
                możesz mi wreszcie udowodnić że nie używasz w swoich postach do mnie kłamstwa?

                Rozumiem że piszesz ze Sławkiem? niestety, działa opcja blokady Sławka, i nie
                widzę co pisze, jaka ulga :) ale cóż on może napisać? monotematyczny jest bardzo :)
                • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 15.05.09, 19:17
                  mareczekk77 napisał:

                  > Kochanica - przypominam Ci że uciekłaś od mojego ostatniego pytania, kiedy wręc
                  > z
                  > prosto w oczy skłamałas że nie miałem na buty bo wydałem kase na dziw..

                  Oj przestań już wreszcie wyciągać odgrzewane kotlety.

                  Wyjaśniałam swoją wypowiedź ileś razy i wystarczy.
                  • mareczekk77 Re: Sławku, ależ daj mu spokój 15.05.09, 19:20
                    Wyjaśnij teraz, ok? bo piszesz nieprawdę, i to niemal ciągle w celu
                    zdyskredytowania mnie. Nalegam.
                    • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 15.05.09, 19:21


                      mareczekk77 napisał:

                      > Wyjaśnij teraz, ok?

                      Nie ok. Wyjaśniałam już z pięć razy i to wystarczy.

                      A teraz eot, jestem zajęta.
                      • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 18.05.09, 12:57
                        Nie dam... bawi mnie to...
                        • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 18.05.09, 14:16
                          slawek-dwa-swiaty napisał:

                          > Nie dam... bawi mnie to...

                          No jak uważasz. Ale co do bawienia, miałam raczej wrażenie, że kierują tobą
                          szlachetniejsze pobudki typu: nie dać się niektórym ogłupić przez mareczka.
                          • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 18.05.09, 15:18
                            Tak szczerze mówiąc to forum jest dużo bardziej otwarte niż blog. Na
                            blogu jest określona grupa osób, którą można łatwo zmanipulować,
                            choćby przez kasowanie (tak jak to robił swego czasu Mareczek).

                            Z tego co widzę tutaj to na Mareczku bardzo łatwo się ludzie
                            poznają, a on nie ma możliwości ani kasowania ani przesadnej
                            manipulacji słowem. Wykazuje to choćby wr2

                            Z tego wniosek, że ja - przyjamując, ze mam szlachetniejsze motywy,
                            o których piszesz - w sumie mogę zostawić Mareczka forumowiczom,
                            którzy rozłożą go na czynniki pierwsze. Zatem mnie pozostaje zabawa
                            tym wszystkim.
                            Gdybym miał dementowac wszystkie bzdury, które pisze (choćby na mój
                            temat) to życia by mi nie starczyło.
                            Pozdrawiam gorąco
                            • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 18.05.09, 22:26

                              > Pozdrawiam gorąco

                              Dziękuję, Sławku, ale od obcych mężczyzn wolałabym nie przyjmować gorących
                              pozdrowień.

                              Wystarczą zwykłe.
                              • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 09:17
                                A słoneczne pozdrowienia przyjmiesz?
                                • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 15:09
                                  slawek-dwa-swiaty napisał:

                                  > A słoneczne pozdrowienia przyjmiesz?
                                  >
                                  Takie a la Mareczek? Mogą być.
                                  • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 16:03
                                    Bardzo proszę mnie nie porównywać do Mareczka. Chyba, ze ktoś chce
                                    mnie obrazić.

                                    "Pozdrrrawiam słonecznie" to mój "wynalazek" i tylko mój.
                                    • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 17:28
                                      Chyba, ze ktoś chce
                                      > mnie obrazić.

                                      Po prostu na tę formę natknęłam się wcześniej na forum u Mareczka. Nie
                                      wykluczam, że Mareczek popełnił plagiat.

                                      • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 21:08
                                        Nie pierwszy i zapewne nie ostatni.

                                        To to jest akurat mało ważne, ale te wszystkie mądre cytaty i
                                        rozprawy o Porządku Świata, Bogu czy Chrystusie na pewno nie są jego
                                        pomysłem, a cytatami z książek.
                                        I żeby było śmieszniej to on chce książkę na podstawie tego wydać.

                                        Co ciekawe - nie ma wybranych notek, nie ma przygotowanego arkusza
                                        pdf na 240 stron tekstu (w tym formacie drukuje się i wydaje
                                        książki) - za to ciągle podnieca się jak dziecko tym, ze jakaś donna
                                        chciała mu to wydać. Tylko, że wydawnictwo chciało na tym tez
                                        zarobić, a jemu proponowano pewnie kilka złotych od sprzedanego
                                        egzemlapza, co na jego wybujałą ambicję jest zbyt mało. A teraz już
                                        nie ma nikogo.
                                        Co z tego? Mareczkowe podniecanie się przeszłością zostało.

                                        To w ogole swoisty sieciowy fenomen (może dlatego ja go obserwuję -
                                        interesuję się hobbystycznie takimi ludźmi i motywami ich
                                        postępowania). Człowiek bezkrytycznie zakochany w sobie.
                                        Pozdrrr
                                        • kochanica-francuza Re: Sławku, ależ daj mu spokój 19.05.09, 21:39
                                          slawek-dwa-swiaty napisał:

                                          > Nie pierwszy i zapewne nie ostatni.
                                          >
                                          > To to jest akurat mało ważne, ale te wszystkie mądre cytaty i
                                          > rozprawy o Porządku Świata, Bogu czy Chrystusie na pewno nie są jego
                                          > pomysłem, a cytatami z książek.
                                          > I żeby było śmieszniej to on chce książkę na podstawie tego wydać.

                                          Rozumiem, że ubogacając ją o uwagi o otyłych Paniach, wybielanych zębach,
                                          ograniczaniu lektur do pism kobiecych i inne takie?
                                          • slawek-dwa-swiaty Re: Sławku, ależ daj mu spokój 20.05.09, 08:22
                                            Oczywista oczywistość.
                                            Świat Mareczka zdaje sie być zamknięty w kilku nadzwyczaj
                                            subiektywnych opiniach, z którymi dyskutować nie sposób.
                                            A każdy, kto zarzuci mu wykorzystywanie tych samych "argumentów"
                                            jest WEDŁUG NIEGO zawistnikiem i osobą pełną kompleksów.
                                            Ja awansowałem do tego grona bardzo szybko. Chyba po jedny dniu.
                                            Pozdrrr
          • lukaszklimek.blog.onet.pl Mareczku nie przypisuj innym ludziom własnych... 15.05.09, 09:19
            kompleksów niższości. Pozatym niemam i nie miałem nigdy żadnego
            guru. To są jedynie Twoje urojenia - bo ciężko Ci sobie wyobrazić że
            ktoś może być samodzielny... A co do pracy na uczelni - to mój brat
            pracuje na uczelni (też marketing) i wolny czas pozwala mu jeszcze
            pracować na pełnym etacie w Izbie celnej.
            • mareczekk77 Re: Mareczku nie przypisuj innym ludziom własnych 15.05.09, 19:01
              Łukasz - jesteś socjologiem, czym się szczycisz. Więc, po co piszesz do mnie,
              faceta który ledwo skończył szkołę srednią i piszesz mi że jesteś nr3 w rankingu
              popularności na parę godzin, i więcej nie chcesz bo... bo nie. I piszesz to mi
              jak ja dwa lata byłem pierwszy, drugi, rzadziej trzeci w rankingu najlepszych w
              Polsce w naszej kategorii. Czy ja się kiedykolwiek tym chełpiłem? sam mnie
              napadłeś ze swoim Panem, Azazela który teraz jest nr1 w Polsce i parę innych
              grzeszków Pana "Doktora".

              Wiesz już że Rysiek to umierający chłopak, który chciał w sieci zaistnieć? i jak
              go Słąwek załatwił? tak samo jak chciał załatwić mnie, 100 komentarzy na dobę,
              wrzucanych na kilkanaście blogów, i myślisz że facet by znalazł czas jeszcze na
              studentów, dwie firmy, wydawanie książki i palenie w swoim piecu, oraz bawienie
              się z pieskiem? jak mogliście to łyknąć?

              Wiesz co koledzy Sławka z NK napisali? że facet na pewno nie ma magistra, a w
              szkole miał ksywę "zakuty łeb", albo jak pisali że ma specjalny program do
              nabijania wejść, czy chociażby jak wygrał konkurs lewymi smsami. I co,
              kilkanaście osób się myli, facet wszędzie ma wrogów, to normalne? spisek na
              niewinnego założyli? ja to pikuś, bo Sławek dał mi spokój przez te błogosłąwione
              IP wyświetlające się na mojej stronie, ale Sławek naprawdę skrzywdził trochę
              ludzi. Ja bym się na jego miejscu naprawdę bał, teraz zrobili mu dowcip z NK, a
              co zrobią później?
              • lukaszklimek.blog.onet.pl Re: Mareczku nie przypisuj innym ludziom własnych 15.05.09, 20:15
                Tym się różnimy że Ty nadmiernie ufasz plotkom i próbujesz plotkami
                zaguszyć prawdę. Każdy człowiek bywa podatny na plotki, ale osoba na
                poziomie stara się dotrzeć do argumentów. To że Sławek jest doktorem
                nie budzi mojej wątpliwości. Po prostu wpisałem w google jego mail -
                ten którym posługuje się w rozmowach ze mną i znalazłem na kilku
                różnych stronach - potwierdzenie tego że mówi prawdę. Dalsze
                szukanie prawdy w plotkach - byłoby kompromitujące z mojej strony.
                Argument Azazela na podtrzymanie tej plotki opiera się na fałszywej
                plotce, że ów mail może nie należeć do Sławka. Zaręczam Ci jednak że
                to kompletna nieprawda. To jedyny mail Sławka jaki znam i jest
                autentycznie jego.
                Co do Ryśka to niemam żadnych przesłanek by mu wierzyć. Jeśli to
                prawda to współczuję. Ale czy to że umiera daje mu prawo do
                bezkarnego szkalowania niewinnych osób?

                I na koniec co do rankingu. Pisałeś że mój blog jest na dnie i
                dlatego pokazywałem Ci ranking. Nie po to by Ci zaimponować (jeszcze
                by mi tylko tego do szczęścia brakowało). I nie setki razy ale
                najwyżej kilka. Mimo to i tak do Ciebie nie dotarło, że byłem przez
                2 dni drugi w rankingu męski punkt widzenia. Byłem też na szczycie
                rankingu świat młodych. A w rankingach byłem juz wielokrotnie. 15
                RAZY w ciągu pól roku polecano moje teksty w różnych serwisach. Taka
                regularność nie może być przypadkiem. Mimo to nie czuje się pisarzem
                i jestem świadom wielu niedoskonałości swego pisania. Zresztą styl
                pisarski służy mi jedynie do wyrażania myśli. I sam w sobie nie jest
                dla mnie sztuką. Wolę być rozliczany za merytoryczną treść a nie
                budowę zdań czy poprawność stawiania przecinków. I staram się by
                moje teksty były spójne - niestety Ciebie o spójność merytoryczną
                tekstów bym nie posądzał. Pozatym istnieje spora rozbieżność między
                tym co próbujesz wykreować w tych tekstach, a stanem faktycznym. No
                ale w sumie to muszę przyznać że pasji Ci w tej niespójnej pisaninie
                nie brakuje. Z socjologii też tam coś czytałeś, ale z umiejętnością
                wnioskowania to już u Ciebie bywa średnio. Pozdrawiam
              • slawek-dwa-swiaty Re: Mareczku nie przypisuj innym ludziom własnych 18.05.09, 12:56
                Mareczku - uwierzyłeś, że Rychu jest chory??? Chciał zaistnieć w
                sieci tworząc ANTYBLOG???

                Czy Ty się dobrze czujesz?

                Wierzysz w rzeczy, które sam sobie wymyśliłeś czy tylko jesteś na
                tyle naiwny, by wierzyć trollom.

                Ależ się będę śmiał, gdy okaże się, ze informację o chorobie Rycha
                jako całkowitą prawde przekaże Azazel!
                To wprost niesamowite, że ktoś daje się aż tak oszukiwać!
    • demonii.larua Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 08:45
      Nie skorzystam :)
      • kiecha3 ...... NIE FilozUJ - Mareczku ....... !!! N/T 15.05.09, 13:15
    • jpnzpmz Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 13:20
      Mareczek, mam złą wiadomosc

      O pozycji embrionalnej juz wiesz, że to było straszne. A to jest
      jeszcze gorsze - bo jest nuudne. Nie da się tego przejść bez
      ziewania. Weź sie chłopie w garść, nakarm psa, wybiel ząbki i zostaw
      komp, wyjdź do ludzi to ,,, yyy ... miłosc zycia znajdziesz, yyyyyy
      zamoczysz w końcu i z braku czasu teksty krótsze będziesz wstawiał.
    • rraaddeekk Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 14:11
      Marek poproszę o streszczenia (max 250 znaków).
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 19:02
        Radek - streszczę Ci - lepiej się płynie łódką ze sterem, niż bez :)
        • rraaddeekk Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 14:43
          Do sterowania łódką wystarczą wiosła.
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:06
            Radek - małą tak, przy większej musi być sternik :)
            • rraaddeekk Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 16:31
              Sternik to zbędny balast w przypadku łodzi wiosłowej.
              Odpowiednia praca wioseł przynosi lepsze efekty.
              • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 16:41
                No ok, niech będą te wiosła, na jachcie raz płynąłem w życiu w sumie to i się
                nie znam za mocno :))
    • bransoletkaa Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 17:01
      Szczęśliwe życie.
    • lukaszklimek.blog.onet.pl Niech Azazel tu porozmawia 15.05.09, 18:12
      Nie dopuszczać ludzi do głosu i wyzywać ich od prymitywów to typowa
      cecha tchórzy. Jeśli Twój kumpel mi coś zarzuca to niech to tu
      wyrazi. Będę miał szansę na ripostę a ocenę merytoryczną pozostawi
      się Czytelnikom. Jednak Azazel boi się konfrontacji bo wie że
      brakuje mu argumentów. Nawet wiem z kogo brał przykład...
      • mareczekk77 Re: Niech Azazel tu porozmawia 15.05.09, 19:04
        Łukasz - jak dopuszczać ludzi do głosu? i mi i Azazelowi wpisywał się Słąwek
        łącznie kilkaset razy na dobę. I co wpisywał? że jestem chory, bez pracy,
        nieudacznik i etcetera, widocznie go to rajcuje. Azazelowi pisał inne rzeczy bo
        mój przyjaciel jest akurat człowiekiem na bardzo wysokim stanowisku, więc
        wszedłmu w życie prywatne z Leną, a teraz Lenę zniszczył. A ja nikogo nie
        blokuję, czemu oszukujesz? wpisujcie się na mojej stronie, proszę bardzo. Czy ja
        komuś bronię? :)
        • lukaszklimek.blog.onet.pl Re: Niech Azazel tu porozmawia 15.05.09, 19:29
          Tak się składa że kasowałeś kilka słów prawdy z mojej strony - na
          temat kobiety dokonującej setek komentarzy pod nickiem "prawda". Po
          prostu niewiele się nią interesowałeś. Stała się ważna dopiero gdy
          przestała komentować i odwiedzać Twojego bloga. Spadł Ci ranking
          i "przejąłeś" się losem kobiety - która przez długi czas była Ci
          kompletnie obojętna. Teraz na pokaz martwisz się jej losem. Trzeba
          było interesować się nią wtedy, gdy jeszcze udzielała się na Twoim
          blogu. Nie miałeś do niej telefonu ani nawet niewiesz gdzie
          mieszkała. A czy kiedyś prosiłeś ją o telefon? Czy zapytałeś ją czy
          ma jakieś problemy? Teraz boisz się że coś jej się stało.
          Pochłonięty egoizmem mogłeś okazać się ślepy na człowieka, który
          potrzebował pomocy. No ale "mistrzu" oczywiście w niczym nie
          dostrzega możliwości, że coś mógł zaniedbać. Ja się często
          zastanawiam czy kogoś nie krzywdzę swoim sposobem bycia. Myślę że
          cechuje to także każdą wrażliwą osobę nie wyzbytą empatii.
          Kasowałeś także inne komentarze na które brakowało Ci argumentów.
          Wszystko po to, by wyglądało że to Ty masz rację.
          Czemu nie wpisuje się na Twoim blogu? Niechcę dać Ci satysfakcji że
          mnie zablokujesz. Tak jak to się stało u Twojego przyjaciela - o
          którym zapewne wiesz tyle co o "prawdzie". Ale to już inna sprawa.
          Ja żeby nazwać kogoś swoim przyjacielem, muszę coś o tej osobie
          wiedzieć. Jeśli mi nie mówi - to pytam. Jak nie odpowiada, to
          znaczy, że nie ma do mnie zaufania. A jak nie ma do mnie zaufania to
          nie nazywam tej osoby przyjacielem. No ale rozumiem że Ty masz
          niższe kryteria dotyczące przyjaźni - by woogóle ktokolwiek miał
          szansę je spełnić. Współczuję!
          • mareczekk77 Re: Niech Azazel tu porozmawia 15.05.09, 20:25
            Łukaszu - masz informacje spóźnione o kilka miesięcy. Prawda żyje i ma się
            dobrze, ale już nie istnieje w internecie z prywatnych powodów.

            No i zobacz - mam czytelniczkę stałą która nagle znika, piszę art czy ktoś o
            niej coś wie, a Ty po Sławku papugujesz tezę że jestem złym człowiekiem, bo nie
            znam prywatnych danych ani telefonów swoich czytelników. Większości nie znam, bo
            i po co?

            No i to jest wspaniała zaleta profesjonalnej strony internetowej a nie bloga -
            mogę zablokować słowa, IP, grupy wyrazów, wszystko mogę co chcę. Dzieki temu
            rano mogę zjeść spokojnie jajka na miękko zamiast godzinę kasować posty wasze że
            jestem biedakiem i że mam chory brzuch :) i bardzo się z tego cieszę :)

            Czy Ty się Łukaszu możesz zastanowić czasem co piszesz?

            Jeśli jeszcze raz napiszesz takie kłamstwo jak o Prawdzie, zrobię opcje blokuj i
            nie będę widział na tym forum Twoich komentarzy. Tak po prostu :)
            • lukaszklimek.blog.onet.pl Re: Niech Azazel tu porozmawia 15.05.09, 20:51
              Ja nie stwierdziłem że Prawdzie coś się stało. Chodziło mi tylko o
              to, że bardzo niewiele czasu poświęciłeś osobie która poświęciła
              Tobie wiele godzin przesiadując na Twoim blogu. Szacunek względem
              siebie wymagałby pewnej równowagi co do stopnia zainteresowania. W
              niczym więc z Prawdą nie skłamałem.
              Nie strasz mnie że mnie tu zablokujesz bo to mi się wydaje
              działaniem kompletnie irracjonalnym. Sobie byś krzywdę zrobił,
              gdybyś nie widział co piszę na Twój temat. Zresztą to, że póki co
              widzisz to wielkiej różnicy nie robi, bo do Ciebie i tak niewiele
              dociera (może jestem naiwny, ale wierzę że coś dociera - tyle że
              niewiem jak długo jeszcze) Pozdrawiam
              • slawek-dwa-swiaty Re: Niech Azazel tu porozmawia 17.05.09, 20:01
                Obawiam się, ze Mareczek jest gościem, który nie rozumie prostej
                zasady - "jak nie widzisz co o Tobie piszą to nie możesz się bronić"
                Nie jest to zbyt mądre...
    • mahadeva Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 19:49
      jeden aspekt jest dla mnie wazny - wplyw innych, otoczenia, kultury na nasze
      cele - ja czesto patrze 'co ludzie powiedza' nawet w malych sprawach, a potem
      zaluje (np. ze mam tak fajnie, a inni nie, ze cos mi sie udalo - wtedy mi
      glupio), ale bede z tym walczyc - zreszta obecnie to raczej mi sie nie udaje :)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 20:32
        Mahadeva - no niestety, wpływ ludzi na nasze decyzje jest gigantyczny. W sumie
        przeważajaca większość naszych decyzji to decyzje które uważamy że podjęli by
        nasi rodzice, porąbane to jest.
    • cala_w_kwiatkach Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 15.05.09, 21:53
      najblizszy cel do zrealizowania --> wyspać się!
    • martola80 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 11:30
      swietnie ujete. ja to juz wiem, zrozumialam przy pomocy kogos. Ale obawiam się, że jesli ktos sam juz do tego nie doszedl, taki artykul go "nie nawroci". Ma za slaby przekaz.
      Ja od niedawna zaczynam myslec o sobie, o sowich celach. dziwne, ale NIGDY o tym nie myslalam.
      Zauważylam , ze to sprawia że jestem szczesliwsza, mam wiecej entuzjazmu i energii.
      I sprawia,ze wszystko zaczyna sie jawic jako osiagalne.Nie teraz?- to za 10, 20 lat-tak tak-wtedy tez prawdopodobnie bede istniała na tym świecie i prawdopodobnie bede sie czula, jak dzis, na 20 lat:)-czemu nie pomyslec o tym juz teraz?
      Polecam kazdemu wielka przyjemnośc stawiania sobie celi a w przyszlosci osiagania ich:)
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:06
        Martola80 - to prawda, życie z celami jest bardzo przyjemne, po prostu nic Cię
        nie rozprasza, jest po co żyć :) ale nie można tez dać się wciągnąć w pułapkę,
        życie jest fajne kiedy doświadcza się go tu i teraz, w tej chwili. Zauważ
        proszę, że cały czas myślimy o przyszłości, nie ma nas tu i teraz. A to w chwili
        obecnej można się cieszyć. Wszystkie demony przeszłosci nie istnieją, są tylko
        elektrycznym zapisem w mózgu. Nie ma ich :)
        • martola80 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:36
          Jasne, wiem cos o tym, niestety potrafie niezle odleciec:)ale wkoncu
          trzeba spojrzec w oczy rzeczywistosci i zabrac sie do pracy u
          podstaw:)
          ucze sie godzic rzeczywistosc z marzeniami.
          Marzenia dodaja skrzydel a ta pozytywna energię można wykorzystac do
          codziennego życia.Tak to widze, dostałam kopa wielkiej energii i po
          prostu pozytkuje ja tu i teraz:) Chyba nie tak zle:)
          Byle za daleko nie odleciec;)
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 16:01
            Martola - no i super, jak jest dobrze to ok, tylko się cieszyć :)
    • karolajna83g Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 14:55
      CEL: Wyprowadzić się od toksycznej matki, dzięki której jestem wrakiem cżłowieka
      • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 16.05.09, 15:08
        Karolajna83g - tak, to piękny cel. Jeśli presja mamusi staje się nie do
        wytrzymania jest taki trywialny, ale niezwykle skuteczny sposób, włącz bardzo
        głośno agresywną muzykę, najlepiej metal, niech chłopaki trochę powyją :)
        słuchaj do 10 minut, i zaobserwuj jak presja zaczyna z Ciebie schodzić. Działa u
        każdej osoby ten mechanizm.
        • karolajna83g Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 10:11
          To zawsze mi pomagało Mareczku:) Teraz, póki co, w domu jest ciszaaaaaa:)))
          Ciche dni mają to do siebie, że są ciche:)
          Ale żeby rozładować tę ciszę, bardzo chętnie puszczę coś mocniejszego...
          • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 12:01
            Jak masz ciszę Karolino to polecam coś spokojnego żeby się wyciszyć, ja lubię
            słuchać ostatnio Jopek "Zupełnie inna Ja", powala mnie ten sam początek
            piosenki, taki blusowy :) a ostra muza tylko w czasie presji, i nie za często bo
            oszałamia i ogłupia :)
            • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 12:03
              Gdy jesteś sama, możesz tez zrobić mały eksperyment, ale musisz wiedzieć że
              będziesz mieć 2, 3h wolne. Zacznij ćwiczyć, może być skakanka, doprowadź się do
              bardzo mocnego wysilku i obserwuj siebie. W momencie wielkiego wysiłku
              podświadomość nie ma sił utrzymywać treści nieświadomych pod powierzchnią, i
              zaczyna się "wylewać" :) możesz się popłakać, załamać, ale szybko minie.
              Oczyścisz trochę ją a i sama po płaczu poczujesz się znacznie lepiej.
              • karolajna83g Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 20:01
                Wiem, uwielbiam wysiłek fizyczny i nie mogę się doczekać, kiedy pójdę na fitness....
                Teraz sobie właśnie słucham muzyki, obejrzałam Bridget Jones, co by mi humor
                poprawiła i tak tez się stało:)
                Każdy musi znaleźć swój sposób. Nawet ten płacz jest dobry. Zawsze po nim jestem
                bardzo zmęczona, idę spać, żeby nie myśleć tyle :)
                • mareczekk77 Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 21:02
                  Ja też lubię się ruszać, tańczyć, ale teraz mam zimno w mieszkaniu więc nie chce
                  mi się, ale codziennie muszę sztangą porobić czy z workiem się ponakładać, żeby
                  trochę ciałko rozruszać. Jestem też na chole... diecie i ciężko to przeżywam :)
                  ale muszę w wakacje iść na plażę z łądnym brzuchem, bo teraz ten to masakra. Tzn
                  jak napnę jest ok bo ćwiczę codziennie brzucha, ale jak puszczę to wyskakuje
                  wielki taki.

                  Płacz energetycznie rozładowuje, dlatego się idzie spać, człowiek już nie może
                  sam ze sobą wytrzymać :)
                  • karolajna83g Re: Dziewczyny, jakie macie cele w życiu? 17.05.09, 21:52
                    E tam brzuch. Liczy się to co kto ma w głowie. Olej-np :)
                    Ostatnio kolega mi mówił, że był w Aquaparku i tam ludzie w ogóle nie przejmują
                    się swoim wyglądem. Po prostu każdy jest tak zaaferowany tymi zjeżdżalniami, że
                    nikt nie patrzy na kogoś pod względem mięśni, tłuszczu, cellulitu czy rozstępów.
                    Aczkolwiek ja również lubię poćwiczyć:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka