absoluteleylive 20.05.09, 23:36 Czy zdarzyło Wam się kiedyś odezwać po latach do osoby, z którą byliście, albo z którą chcieliście być, a ona lub on nie chcieli, o tak, żeby sobie pogadać? jaka była reakcja? I czy to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
just-for-fun Re: odzew po latach 21.05.09, 07:57 Owszem zdarzyło. I w przeciwieństwie do wypowiedzi wyżej, rozmowa była całkiem ok. Każdy z Nas miał już własne szczęśliwe życie, może dlatego. Nadal jesteśmy dobrymi znajomymi i zdarza nam się zadzownić do siebie. A gdy jest możliwość spotykamy się, ale zdarza się to rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: odzew po latach 21.05.09, 08:35 tak byłam kiedyś z chłopakiem,z którym zerwałam po bodajże miesiącu.Po jakimś czasie zrozumiałam,że popełniłam błąd,ale on już nie chciał ze mną nawet rozmawiać i odezwał się po roku w czasie gdy ja byłam już w związku . Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: odzew po latach 21.05.09, 08:45 Jest to normalne i w dobie internetu i wyszukiwarki google zdarza sie coraz czesciej. Odpowiedz Link Zgłoś
moniskaa7 Re: do mnie ktoś sie odezwał-ciekawa historia 21.05.09, 08:52 kilka dni temu, odezwał się do mnie chłopak, z którym nie miałam żadnego kontaktu prawie 2 lata. Wcześniej latałam za nim( jako za jedynym) bardzo mi się podobał, ale on grał ze mną w jakos gre umawiał się, a potme nie odzywał, odzywal jak chcial , odpisywal na e-maile jak chciał. Pózniej wyjechał do pracy do Irlandii, miałam tam kolezanke.. i tez do niej wyjechałam , umawial sie ze mną telefonicznie ,ze jak tam bede to się spotkamy.... a wyobrazcie sobie ,ze mnie wystawił w irlandii, po tym już sie odkochałam wykasowałam jego numer i 2 lata nie było kontaktu... kilka dni temu napisał sms.o tresci..Co u mnie słychac itp..? Niewiedziałam kto do mnie pisze( poniewaz juz dawno wykasowalam ten numer aby mnie nie kusiło pisac do niego) i w nastepnym smsie przedstawil się...Wczesniej bym sikala ,ze do mnie napisal i to przezywala... ale teraz jestem madrzejsza, mam kochanego faceta i fajne zycie ...a on mial kiedys swoja szanse... i odpisałam mu na smsa jak mi napisał kim jest..o to moja tresc smsa: ,,Nie znam , pa'' Po tym smsie czułam się super:) to ja go olałam i to po calosci... moze zaraz odezwą sie kobiety ,ze zle zrobilam itp...ale jestem pewna,ze bardzo dobrze. Poczulam sie wolna po tym smsie, wiem ,ze to moze glupie...ale ciesze się bo widze, jak w ciagu 2 latsie zmienilam i jak zmienilo sie moje zycie, na pozytywne. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: odzew po latach 21.05.09, 09:48 umozliwilem ex takie spotkanie i powiem ze gorszego pustostanu w zyciu nie spotkalem. zero logiki w tym co mowila, kolejne klamstwa, bredzenie o przeprosinach... wiec pytam aby sie upewnic czy wie za co przeprasza. w efekcie dowiedzialem sie, ze nie ma bladego pojecia. na tym zakonczylem i poszedlem na spacer lol ogolnie strata czasu :] choc jakbym tak prawdziwego kopa w dupe zasadzil to by mi sie humor poprawil. szkoda ze kultura nie pozwala lol Odpowiedz Link Zgłoś