Dodaj do ulubionych

Cholerni faceci

23.05.09, 21:24
Mam dość. To było trzecie podejście - poddaje się. Wczoraj było
wszystko OK a dzisiaj cisza - ani telefonu , ani sms . NIC!!!!
Dwa moje związki legły w gruzach - w pierwszym podjelismy razem
decyzje ze cos pęka, w drugim to ja odeszłam.Zawsze dbałam w zwiazku
o szczerość i uczciwość. jak mi sie cos nie podobało mówiłam, jak
nie mogłam sie spotkać mówiłam . Cokolwiek by sie działo zawsze
starałam sie tą drugą strone o tym poinformować. Jak podjełam
decyzje o tym ze odchodze to zebrałam sie w sobie i zdobyłam sie na
szczerą rozmowę. A dzisiaj? jakbym miała doczynienia z dzieckiem.
Wczoraj wszystko OK, miłe spotkanie, wieczorem miła wymiana sms a
dziś> cisza od rana do wieczora nic. Przed godzina wysłałam do niego
sms i nic. To był mój trzeci związek ( czas przeszły ). Nie mam juz
siły na walkę z wiatrakami. faceci byli, sa i będa niepoważni.
Czy tez macie takie odczucie? ufff. Ulzyło mi bo nie miałam komu
powiedziec dlaczego mam doła.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:27
      nie odpowiedział od godziny? ło rety. no to naprawdę na drzewo z takim.
      • eleni123 Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:31
        cały dzien milczy
        • kusiciel_dusz Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:35
          odezwie się na pewno
        • malwan Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:36
          moim zdaniem to chamstwo i drobnomieszczaństwo nie odpowiadać na smsy. A
          zwłaszcza komuś na kim nam zależy.
          Nawet suche info, że nie mam czasu, odezwę się później oznacza jakikkolwiek
          szacunek dla drugiego człowieka. Wolę to niż obojętność i udawanie księcia z
          wieży niedostępności.

          Trwa to cały dzień...niepoważne i lekceważące.
          • sapiencja Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:40
            Jeśli nie umówiliście się na dzisiaj, lub na jutro, to nie dziw
            się, że milczy.
          • sumire Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:45
            owszem, ale zdrowy człowiek nie spędza całego dnia z telefonem przyklejonym do ręki. jeśli jestem na siłowni, w kinie, u dentysty, w pracy - nie odpowiadam od razu. i nie oczekuję tego od innych. wydaje mi się to dość rozumne.
            poza tym faceci raczej rzadko mają potrzebę kontaktowania się bez wyraźnej przyczyny i tak obficie, jak my.
        • niebieski_lisek Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:39
          Zawsze trzeba myśleć optymistycznie: a może miał wypadek? ;p A na poważnie: może
          telefon wczoraj gdzieś zostawił, może mu ukradli, itd. Jest mnóstwo możliwości,
          "skaż" go na podstawie pełnych danych, no chyba że w przeszłości cię już olewał.
    • amuga Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:41
      Proponuje zanim z nim zerwiesz to spytaj sie o powod dlaczego nie
      odbiera telefonu.
      Czasami jest tego powod, czasami jest sie bardzo zajetym kiedy ty
      sie nudzisz i czekasz na jego telefon.
      Powodow moze byc wiele.
      A tak poza tym to faceci sa w wiekszosci niepowazni i robia to co
      chca nie liczac sie z tym co druga osoba czuje.
      Moze czas i bys ty bardziej lekko podeszla do facetow i "bierz" z
      nich to co jest dobre i wygodne dla ciebie tylko.
      • wanilinowa Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:50
        amuga napisała:

        > Proponuje zanim z nim zerwiesz to spytaj sie o powod dlaczego nie
        > odbiera telefonu.

        nie nie nie, nie chodzi o to że nie odbiera, a o to że nie zadzwonił dzisiaj.
        drobna różnica.

        > A tak poza tym to faceci sa w wiekszosci niepowazni i robia to co
        > chca nie liczac sie z tym co druga osoba czuje.

        skandal, robią to co chcą. trudno żeby robili to czego nie chcą. nie sztuka
        zmusić faceta do robienia tego co wy chcecie (swoją drogą nie brzmi to jak
        "liczenie się z tym co druga strona czuje"), chodzi o to żeby znaleźć takiego
        który chce robić to co wy.
    • wanilinowa Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:47
      > To był mój trzeci związek ( czas przeszły ). Nie mam juz
      > siły na walkę z wiatrakami. faceci byli, sa i będa niepoważni.

      bo przez godzinę nie odpisał na smsa?
      • eleni123 Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:51
        tak bo obiecałam sobie że tym razem ma byc inaczej. widze jednak, ze
        oni wszyscy sa tacy sami - egoisci i duze dzieci. W tygodniu odzywa
        się czesto a w weekend milczy. Hmmm - raczej dziwne.
        • sumire Re: Cholerni faceci 23.05.09, 21:57
          inaczej czyli jak? że będzie odpisywał na gwizdek, z deadline'em 30 sekund? wtedy rzeczywiście byłby dużym dzieckiem, które dało się wychować. dorosły facet nie musi zachowywać się tak, jak ty chcesz, bo nie jesteś jego szefową.
          poza tym może zwyczajnie ma bardziej interesujące zajęcia niż opowiadanie o tym, co dziś zjadł na obiad i czy o tobie myśli. i gdyby do mnie - a jestem kobietą - ktoś miał pretensje, że mu przez godzinę nie odpowiedziałam na SMS (który, jak rozumiem, nie dotyczył sprawy życia i śmierci), to zaśmiałabym się i spytała, czy nie ma większych problemów.
        • sapiencja Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:00
          W weekendy milczy? A na pewno wszystko o nim wiesz? Może w weekendy
          spotyka się z dzieckiem.
        • wanilinowa Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:03
          W tygodniu odzywa
          > się czesto a w weekend milczy. Hmmm - raczej dziwne.

          po reakcji wnoszę że to u niego norma i zdarza się co tydzień. nie możesz
          zwyczajnie zapytać co robi w weekendy? jesteście podobno w związku, to chyba
          takie pytanie nie jest poniżej Twojej godności
        • amuga Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:06
          eleni123 napisała:

          > tak bo obiecałam sobie że tym razem ma byc inaczej. widze jednak,
          ze
          > oni wszyscy sa tacy sami - egoisci i duze dzieci. W tygodniu
          odzywa
          > się czesto a w weekend milczy. Hmmm - raczej dziwne.

          Przyszlo mi na mysle ze moze on ma zone albo dziewczyne dlatego nie
          ma czasu dla ciebie w weekendy.
          Bo to rzeczywiscie baaaardzo dziwne ze w weekendy kiedy powinno sie
          miec najwiecej czasu on ma go najmniej dla ciebie.
    • sommernachtstraum nie pisz smsów 23.05.09, 21:50
      tylko dzwoń. wtedy masz przynajmniej większą jasność.

      niektórzy nie znoszą stukania smsów - ja tak mam - i odrzuca ich jak mają pisać.
      zresztą, ja zawsze wychodzę z założenia, ktoś chce się ze mną skontaktować
      szybko to zadzwoni, a sms może poczekać. może on ma podobnie?
      • eleni123 Re: nie pisz smsów 23.05.09, 21:55
        Dzisiaj juz nie będe do niego dzwonić. NIE. Widocznie mu nie zależy.
        • rosyjska_niebieska Re: nie pisz smsów 23.05.09, 22:02
          Ło Jezu, ten wątek to chyba murowany faworyt na zwycięzcę konkursu
          pt. najgłupszy wątek roku:D
          Facet nie odpisał na sms-a przez godzinę i to ma być powód do
          zerwania?!
          A nie, przepraszam, powodem jest to, że dziś się nie odezwał.
          Może się przeziębił i leży w łóżku, może ma rozwolnienie i siedzi w
          kiblu, a może chce choć jeden dzień spędzić sam. W spokoju.
          Matko, jakie te baby głupie.
          • wanilinowa Re: nie pisz smsów 23.05.09, 22:04
            rosyjska_niebieska napisała:

            > Ło Jezu, ten wątek to chyba murowany faworyt na zwycięzcę konkursu
            > pt. najgłupszy wątek roku:D
            > Facet nie odpisał na sms-a przez godzinę i to ma być powód do
            > zerwania?!
            > A nie, przepraszam, powodem jest to, że dziś się nie odezwał.

            może on z nią postanowił zerwać o 20, bo cały dzień się nie odezwała? a teraz
            nie odpisuje, bo z byłymi nie utrzymuje kontaktów
            • anakonda19 Re: nie pisz smsów 24.05.09, 12:04

              > może on z nią postanowił zerwać o 20, bo cały dzień się nie odezwała? a teraz
              > nie odpisuje, bo z byłymi nie utrzymuje kontaktów


              ha ha ha ha ha!!!!!!!!!

              rozwaliłaś mnie!

              :DDD
        • leptosom Re: nie pisz smsów 23.05.09, 22:03
          eleni123 napisała:

          > Dzisiaj juz nie będe do niego dzwonić. NIE. Widocznie mu nie
          zależy.

          widocznie. Idź spać. Jutro lub pojutrze pewnie wyjaśni dlaczego
          milczał. :)
        • abstrakcja106 Re: nie pisz smsów 23.05.09, 22:05
          Ej, nie przesadzaj! Mnie facet tez wczoraj nie odpisał, a jak się
          okazało rozmawiał do nocy przez skype z przyjacielem. I co mam go
          zostawić????????? Nie zachowuj się jak dzieciak.
          Czasami nie odpisuje bo: (jego słowa): nie usłyszał, nie miał czasu
          bo..., myślał że już śpie, itp. A samej też czasami mi się ie chce
          odpisywać i nie robimy z tego powodu awantur. A jak to coś ważnego
          to dzwonimy do siebie.
    • tarantinka Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:16
      przyznam się, że kiedyś takie zachowanie mnie irytowało. Do tego mam
      cos takiego, że staram się odpisywać nawet gdy nie bardzo mi pasuje
      np. prowadze auto, czy jakieś służbowe spotkanie - myslę sobie, że
      wypada odpisac, choćby : zajęta jestem, zadzwonię poźniej itp.
      Jako że jak spotkałam różne męskie przypadki, takich co wogóle nie
      pisali, takich co ciągle pisali, takich co dzwonili itp itd, to
      teraz biorę na wstrzymanie, spokojnie sobie obserwuję jakie
      delikwent ma zwyczaje komunikacyjne i cóż obieram taktykę, nieco
      mniejszej czestotliwosci niż partner. po prostu wiem po sobie jak
      bardzo meczyło mnie takie komunikacyjne osaczenie i wiem że osoba
      która potrzebuje tego więcej musi nad tym panowac, innaczej czujemy
      się jakby tlenu brakowało. Jak relacje się robią bliżesz to można
      otwarcie powiedziec : lubię jak wstaje i mam sms na dizen dobry,
      zwykle partner chce zrobic pryjemnośc i pisze itp itd. Strzelanie
      fochów, patrzenie w telefon - bez sensu, trzeba poparacowac ale nad
      sobą, bo na prawde, trudno się tak idealnie zgrac w potrzebie
      bliskości.
      • bytom6 Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:52
        w samo sedno :)
    • masher Re: Cholerni faceci 23.05.09, 22:26
      przepraszam ale co jest powodem, ze nie napisal ci smsa przez dzien? lol
      rozumiem ze jak mu zrobisz dobrze to ma rozwiesic plakaty dziekczynne na calym
      miescie, a ty za kwiaty otwierasz okno i dziekujesz mu 'wszem i wobec'. nie
      sadzisz ze to dziecinada?

      na koniec zapytam- czy zdajesz sobie sprawe z tego ze smsy moga dochodzic z
      opoznieniem albo ktos moze byc po prostu zajety lub nawet miec wylaczony
      telefon. a co jesli mu urypalo obie rece u gnata i nie moze podniesc telefonu i
      przeczytac. telefon lezy przed nim i pika co jakis czas... WIESZ JAK TO POTRAFI
      CZLOWIEKA DENERWOWAC? lol
    • n_nicky Re: Cholerni faceci 24.05.09, 00:13
      Nigdy nie zrozumiem takich kobiet jak Ty i generalnie ludzi, którzy są
      zniewoleni przez komórki. Mam koleżankę, która nijak nie potrafi zrozumieć, że
      ktoś nie może w danej chwili odebrać telefonu, odpisać w ciągu 5 minut na sms-a
      albo oddzwonić po kilku minutach. Jeśli nie odbiorę od niej telefonu, bo nie mam
      możliwości to za 3 minuty zadzwoni ponownie, jeśli znów nie odbiorę, zadzwoni po
      5 minutach, później co 10 minut i tak do skutku. W końcu napisze sms-a, że mam
      do niej oddzwonić. Kiedy mam możliwość to oddzwaniam, a tu się okazuje, że
      dzwoniła z jakąś totalną bzdurą dotyczącą studiów. I pewnie uważa tak jak Ty -
      że jestem niepoważna, bo czasem nie odbieram telefonu przez kilka godzin albo
      nie odpisuję na sms-a przez godzinę. A przecież jeszcze niedawno żyliśmy w
      czasach, gdy nie było sms-ów i problemów "od godziny nie odpisuje, więc to
      koniec związku". Jest tysiąc powodów, dla których nie zadzwonił i nie musi to od
      razu oznaczać, że jest niepoważny. Dla mnie niepoważni są ludzie, którzy tak
      poważnie traktują niektóre sprawy.
    • qw994 Re: Cholerni faceci 24.05.09, 01:20
      Wiesz co? Może do jakiegoś lekarza się przejdź? Bo chyba się kwalifikujesz.
      • edi681 Re: Cholerni faceci 24.05.09, 08:05
        ech, naskoczyli niektórzy na Kate, a ja ją trochę rozumiem. Po
        prostu ma inne "zwyczaje komunikacyjne", jak to ktoś zgrabnie wyżej
        określił, i dla niej taki brak kontaktu przez caly dzień jest
        objawem lekceważenia. Ona myśli od razu, ze mu nie zależy. A faceci
        W WIĘKSZOŚCI mają inny stosunek do telefonu niż kobiety. Słuzy on im
        do rzeczowego załatwiania spraw, możliwe w jak najkrótszej formie:-)
        Nie ma akurat nic konkretnego do przekazania - nie dzwoni. Proste.
        Niestety ja również zadaję się od kilku miesięcy z takim
        egzemplarzem. Po wspólnie spędzonym przemiłym weekendzie potrafi nie
        odezwać się 2-3 dni, pochłonięty innymi sprawami. Też mi to trochę
        doskwiera, chcialabym czasem dostać milego sms-a na dobranoc, ale
        wiem, że ten typ tak ma i tyle. Więc jeśli poza tym raczej między
        Wami gra - Kate, nie skreślaj go!:-)
        • edi681 Re: Cholerni faceci 24.05.09, 08:14
          sorki, pomyliłam nick autorki wątku, oczywiście ma być eleni:-)
        • qw994 Re: Cholerni faceci 24.05.09, 08:30
          Jak chce kontaktu, to niech SAMA ZADZWONI!
    • kozica111 Re: Cholerni faceci 24.05.09, 08:28
      Czy dobrze definiujesz charakter znajomości?

      Jeśli jesteście razem nie jest tyle dziwne ze nie odpisał, dziwne jest to ze
      weekend spędzacie oddzielnie.
    • nick_ze_hej Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 08:29
      Przepraszam za dociekliwość ale ile lat masz lat, jak długo trwa twój aktualny
      związek, ile poprzednie? Sądząc po powodzie zerwania (brak esemesa przez cały
      dzień) to typuje odpowiedzi: 15-16 lat, 2-3 tygodnie, 1-2 miesiące;))
      • pol.i Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 12:43
        No i co? Odezwał się w końcu??? ;)
        • eleni123 Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 19:19
          Nie odezwał się. Śledzic go nie mam zamiaru. ja tez nie dzwoniłam i
          nie pisałam. Doszłam do wniosku że nic na siłę - jak nie chce to mój
          telefon czy sms nic nie zdziała.
          W odpowiedzi na wczesniejsze pytanie - ja mam prawie 30 on 35.
          jestesmy ze soba od 4 m-cy. Mojej poprzednie zwiazki to pierwszy 3
          lata, drugi prawie rok.
          Nie wiem co sie stało i nie wiem czy chce wiedzieć. Gdyby to było
          coś złego ( np wypadek itp to kto jak kto ale jego mama
          powiadomiłabym mnie o tym). Hmmm - chyba powoli zaczynam rozumiec
          dlaczego taki facet jak on ( trzeba przyznac że przystojny oi
          wykształcony)w wieku 35 nie załozył jeszcze rodziny.
          Dzis nie mam juz doła, doszłam do siebie i robiąc analize ostatnich
          miesięcy dochodze do wniosku, ze sa typyfacetów z kórymi nie nalezy
          sie wiązac bo będzie bolało. On do nich należy.
          • mruff Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 20:52
            Prawda jest taka,że jak komuś zależy to nawet siedząc na kiblu
            znajdzie chwilę na 1 smsa.

            Nie łam się.
            • mruff Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 22:04
              Kurde! Maj jest zbyt piękny i zbyt krótki by łapać doła z powodu
              braku smsa od faceta!
          • alpepe Re: Ja w kwestii poporcji... 24.05.09, 21:00
            twój najmądrzejszy post. Przykro, ale w tym wieku to prawie same takie wybraki.
    • mahadeva mamy :) 24.05.09, 15:40
      mamy :) to juz wiesz, jaki jest swiat i jacy faceci, trzeba sobie z tym radzic,
      ja tez zawsze bylam uczciwa i naiwna i zwykle zostalam zle potraktowana, ale
      chyba kazdy tak mial, co nie znaczy, ze trzeba stac sie swinia, mozna zyc
      uczciwie i wybrac plastycznego faceta, ktory przejmie powoli nasze poczciwe
      zasady, ale to wymaga czasu i przygotowania na bolesne przeszkody
    • kobieta_na_pasach ha ha 24.05.09, 19:50
      myslisz,ze to koniec? to dopiero poczatek tego zwiazku.bylam kiedys taka sama,az
      trafila kosa na kamien.w tym roku minie 20 lat mojej meki.moja uczciwosc-jego
      kretactwa. zycze powodzenia
      • madai Re: ha ha 24.05.09, 20:23
        moj ex facet tez potrafil sie nie odzywac nawet kilka dni mimo, ze
        mieszkal raptem 5 km ode mnie i w kazdej chwili moglam do niego
        wpasc. Jak sie potem okazalo, mial juz inna dziewczyne :)
        • pol.i Re: ha ha 24.05.09, 21:21
          ale może chociaż go poinformuj że to koniec...bo może się okazać, ze
          on zadzwoni jutro jak gdyby nigdy nic i będzie bardzo zaskoczony, że
          nie jesteście razem ;)
          a tak poważnie,to faceci czesem mają potrzebę chwilowego wycofania i
          dystansu (nie twierdzę, że to jest ok bo sama osobiście tego
          nienawidzę)i nawet nie zdają sobie sprawy, że nas z tego powodu
          szlag trafia :)
          twierdzenie, że jeśli mu zależy to nawet w kiblu znajdzie chwile na
          napisanie smsa jest prawdziwe, ale tylko w początkowej fazie
          poznawania się...później niestety odzywają się tylko w konkretnych
          sprawach, a nie tylko po to żeby powiedzieć że tęsknią (przynajmniej
          w większości) :)
    • krystkaoj Re: Cholerni faceci 25.05.09, 15:53
      Moze warto poszukac sobie fajnego i odpowiedzialnego faceta. Na
      pierwszy rzut oka moze nie okazac sie ksieciem z bajki. Moze nalezy
      zmienic kryterium szukania i wyboru???? I zejsc na ziemię!!!
      • pol.i Re: Cholerni faceci 26.05.09, 12:14
        czy ta historia ma ostateczny finał, czy pozostała w zawieszeniu??? ;)
    • kusiciel_dusz Re: Cholerni faceci 26.05.09, 12:21
      A jak dziś sytuacja?
    • kalam07 Re: Cholerni faceci 26.05.09, 12:31
      sfrustrowana trzydziecha i prawie czterdziestoletni piotruś pan , a my tu do
      nich standardowe kryteria przykładamy ;]
      • aparatka1981 Re: Cholerni faceci 26.05.09, 15:40
        Jaka sytuacja dzisiaj?

        Jak czesto w ogole sie widujecie, jesli nie widujecie sie w weekendy?
        • eleni123 Re: Cholerni faceci 27.05.09, 21:31
          No cóż. Sytuacja wygląda nastepująco.W poniedziałek "ksiąze" odezwał
          sie telefonicznie z przeprosinami. telefon podobno zostawił w
          szafce w pracy. Nie przyjęłam jednak usprawiedliwienia bo "pachniało
          z dala" krętactwem. Trochę dałam mu odczuc w rozmowie, ze nie jestem
          zadowolona i w sumie zainteresowana takim układem. Powiedziałam, że
          musze przemyslec temat i nie ma sie odzywac i dac mi czas.
          Po przemysleniu doszłam do wniosku, że byc z kimś na siłe nie ma
          sensu. Może jemu rzeczywiscie na mnie zalezy ale styl bycia, sposób
          myslenia i zachowania ma raczej 17 latka a nie dorosłego faceta.
          Zatem..... cóz odpowedx nasuwa sie sama. Chyba sie jednak z
          Piotrusiem panem ( jak slicznie go tu nazwano) pożegnam.Nie mam
          ochoty psuc sobie wiosny i lata z powodu jakiegos Łosia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka