rafaellll
25.05.09, 09:58
Wielokrotnie ludzie nie radzący sobie ze swymi problemamy - szukali
pomocy na forum. Zamiast pomocy zostawali bardzo częto poddawani
zmasowanej krytyce. A liczba osób przejętych problemem sięgała góra
2 osób na 15.
Ktoś powie, że warto mieć dystans do tego co piszą. Ale jakoś trudno
mi sobie wyobrazić, by miał dystans do sprawy ktoś - kto opisuje
autentyczny problem, z którym nie daje sobie rady. Zatem krytykę
odczuwa bardzo boleśnie.
Okazuje się, że jedynym sposobem, by nabrać dystansu do
krytykujących - jest opisywać fikcyjne problemy. Wtedy można nie
przejmować się atakiem ludzi "świętych", którzy w ten sposób próbują
wyrazić zgorszenie problemami, które są im zupełnie obce. Wobec tego
czemu ich tak denerwują te problemy?
Reasumując, odsłanianie siebie na forum może być bardzo
niebezpieczne. Jedyny sposób by mieć zabawę - to nie pisać nic na
swój temat.
Co ciekawe najbardziej agresywne w swej krytyce są osoby, które same
nie tworzą na tym forum żadnych wątków. Łatwo się domyślić jaki jest
tego powód...
Zapraszam również na blog-zmuszajacy-do-myslenia.blog.onet.pl/