Dodaj do ulubionych

jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć ??

IP: 80.48.119.* 10.12.03, 22:32
poważne pytanie , dzięki z góry za poważne odpowiedzi !
Obserwuj wątek
    • guruszuruburu Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 10.12.03, 22:33
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > poważne pytanie , dzięki z góry za poważne odpowiedzi !

      ale co usunąć - po poczęciu ???
      • Gość: Velvet Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: 158.75.222.* 10.12.03, 23:51
        Zacznę od tego, że źle sformułowałaś pytanie. Powinno brzmieć: Ile dni po
        poczęciu mogę moje nowo powstałe dziecko zamordować z zimną krwią?

        W Polsce na szczęście jest to nielegale. Ale pamiętaj, że życie powstaje w
        momencie KARIOGMII czyli połączenia się materiałów genetycznych z plemnika i
        komórki jajowej. Czy twoje dziecko, gdyby wiedziało, co planujesz nie
        błagałoby :" Mamo! Daj mi żyć!"

        Przepraszam, założyłam, że to ty jesteś w ciąży, ale rozumiesz? Nie mamy prawa
        odbierać nikomu życia, zwłaszcza tak bezbronnej istotce. dziecko można urodzić
        i zrzec się prawa rodzicielskiego. W różnych, m.in. katolickich organizacjach
        adopcyjnych bezpłodne pary stoją w kolejce latami po takie nowo narodzone
        dzieci.

        będę się modlić za to dziecko, które masz na myśli, żeby mogło przyjść na
        świat. Pozdrawiam

        Jeśli nie widziałaś jeszcze zdjęć z aborcji, to polecam:
        www.nielegalnefakty.xu.pl po lewej stronie bardziej u dołu będzie link.
        • Gość: fruwający pisuar Ciemnogród... IP: *.chello.pl 11.12.03, 03:04
          Pierdu, pierdu, zapisałaś się już do Ligi Polskich Rodzin, masz już dekoder
          TvTrwam? Sama podana strona już o Tobie świadczy. Zawsze zastanawiałem się,
          skąd się biorą takie oszołomy jak Ty. Mogłabyś mi odpowiedzieć?
          • yagnieszka Re: Ciemnogród... 11.12.03, 04:26
            W ciagu 72 godzin od stosunku mozesz zazyc pigulke (a wlasciewie w sumie 4
            pigulki przepisane przez lekarza) "the day after". Jezeli jestes w ciazy i
            chcesz ja usunac, zrob to przed uplywem 16 tygodnia tejze ciazy - kazdy
            tydzien dluzej stanowic moze dla Ciebie zagrozenie.
            Jakiekolwiek by nie bylo prawo w Polsce, jest wystarczajaco duzo
            demokratycznych krajow na swiecie, gdzie aborcja jest kwestia decyzji kobiety
            a nie tematem do dyskusji ludzi nawiedzonych lub niekompetentnych.
        • Gość: Ginekolog Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 20:04
          I jeszcza raz brawo za ten swietny, trafiony post-replikę. To wlasciwa replika
          i wlasciwe spojrzenie na problem. Zechce zabic to i tak nikt jej nie
          powstrzyma. ALE NIECH WIE, ZE ZABIJA Z ZIMNA KRWIA WLASNE DZIECKO KAWALKUJAC
          JE, MIAZDZAC MU GLOWE, ROZRYWAJAC BRZUCH, ODRYWAJAC KONCZYNY OD TULOWIA. NIE
          INACZEJ SIE TO DZIEJE.

          G.
          • triss_merigold6 Re: Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!! 14.12.03, 20:06
            Ty ginekolog chyba Cię krecą te klimaty i możliwość opisywania z detalami tego
            co dzieje się wyłącznie w Twojej wyobraźni. Jakieś skłonności SM?
            • Gość: Ginekolog No cóż, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 20:24
              jeśli mi nie wierzysz to przecież sa liczne zdjecia z aborcji dostepne bez
              większego problemu. W Rzepie niedawno opisano problem (wiem, oczywiscie, ze
              Rzepy nie czytasz bo i po co - reklam kosmetykow tam nie ma). Twoje widzenie
              sprawy twoja rzecz. Pewnie myslisz, ze plod ska ze szczescia jak mu miazdzą
              glowke? A moze masz koncepcje jak inaczej sie dokonuje aborcje? Jestes
              ginekologiem, lekarzem? Wiec zamknij sie lepiej w kwestiach, o ktorych pojecia
              nie masz.

              Nie pozdrawiam
              • triss_merigold6 Re: No cóż, 14.12.03, 20:30
                Nie bądź śmieszny, płód kilkutygodniowy wygląda inaczej niż kilkumiesięczny. Te
                zdjęcia z rzekomych aborcji już dawno zostały ośmieszone jako prymitywna
                manipulacja. Płód nie odczuwa bólu dopóki nie ma wykształconego choćby
                szczątkowo systemu nerwowego. Jak ty jesteś lekarzem to ja jestem świętą Teresą
                z Avila. Dyskusja nie ma sensu, wiadomo, że w Polsce skrobanki z przyczyn
                społecznych są zabronione ale cała masa gabinetów świetnie prosperuje dokonując
                aborcji nielegalnie. Oceny etyczne są różne, każdy ma prawo do własnych.
                • Gość: Ginekolog Re: No cóż, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 20:47
                  Jak się pewnie domyślasz Twoje opinie nie mają wpływu na fakt
                  posiadania/nieposiadania przeze mnie dyplomu. Pozwol, ze zakoncze ta dyskusję,
                  gdyż jako partner nie jesteś na choćby minimalnie zblizonym do powszechnie
                  akceptowanego poziomie moralno-intlektualnym. A także emocjonalnym.

                • l2m Re: No cóż, 15.12.03, 17:43
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Nie bądź śmieszny, płód kilkutygodniowy wygląda inaczej niż kilkumiesięczny.
                  > Te zdjęcia z rzekomych aborcji już dawno zostały ośmieszone jako
                  > prymitywna manipulacja.

                  Twa wypowiedź byla skierowana nie do mnie, ale pozwól, że dorzucę swe ileś tam
                  groszy. Widzisz, Triss, tak się składa, że doskonale wiem, jak wygłąda embrion
                  ludzki tego wieku, w którym zazwyczaj jest usuwany. Widziałam, i to niejeden,
                  bo pracowałam przez dłuższy period czasu z materialem poaborcyjnym. Otóż, 5-
                  tygodniowy embrion rzeczywiście ma jeszcze taką bardziej prymitywną budowę,
                  ale, na przykład, kończyny już ma. Króciutkie, trzeba się przypatrywać, ale
                  jednak ma. Da się dostrzec i inne szczegóły budowy cielesnej. Nie jest żadną
                  bezkształtną masą, jak się to czasem sugeruje. Embrion 12-tygodniowy... jak
                  zobaczyłam po raz pierwszy, o mało się nie poryczałam. Taki malutki człowieczek
                  (pamiętam, chłopczyk to był), półprzejrzysty, bardzo biały, bo już bez krwi.
                  Więc słowa o rzekomej prymitywnej manipulacji nie odpowiadają faktycznemu stanu
                  rzeczy. Nie zamierzam twierdzić, oczywiście, że to Ty oszukujesz, bo właśnie
                  Ty, o ile mogę wnioskować na osnowie Twych wpisów, do kłamstwa nie udawałabyś.
                  Po prostu uważam, że Ty sama zostałaś zdezinformowana w tej kwestii.

                  > ...Płód nie odczuwa bólu dopóki nie ma wykształconego choćby
                  > szczątkowo systemu nerwowego.

                  Czy embrion odczuwa ból, czy nie, o tym tylko embrion może powiedzieć. Ale
                  system nerwowy jest _jednym z pierwszych narządów_, które się pojawiają u
                  embriona. W terminie, w którym zwykle dokonuje się aborcji, embrion już ma
                  system nerwowy. Wobec tego nie widzę żadnych dowodów, pozwalających
                  kategorycznie stwierdzić, że bólu nie odczuwa. Ale właściwie to jest kwestia
                  drugorzędna. Bo, na przykład, osoba dorosła i całkiem pełnosprawna, będąc
                  pozbawiana życia pod narkozą, nie będzie ani odczuwać bólu, ani mieć
                  świadomości umierania.

                  > ...Oceny etyczne są różne, każdy ma prawo do własnych.

                  Odniosłam się do tego zdania po to, by podkreślić, że wypowiadam się nie z
                  celem narzucenia komukolwiek swej oceny etycznej, tylko żeby spróbować obalić
                  parę stereotypów na temat rozwoju embrionalnego, które pokutują w dzisiejszym
                  społeczeństwie. Właściwie, to do pewnego stopnia walka z wiatrakami.
                  Odpowiedziałam na Twój post chyba głównie dlatego, że wyrobiłam sobie dobre
                  ogólne zdanie o Tobie. Z Tobą można się nie zgadzać, ale nie da się Cię nie
                  szanować.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Morela Re: No cóż, IP: 158.75.222.* 17.12.03, 01:05
                    Dzieki za ten list. Faktycznie ludzie poprzez dezinformację wierzą w to że
                    płod jest bezkształtnym zlepkiem komorek, ktory nic nie czuje. To świadczy
                    bardzo źle o wykształceniu osób gloszących te obalone dawno teorie.
          • Gość: Gosia Re: Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!! IP: 68.145.212.* 16.12.03, 19:41
            TY FACET MOGL BYS PISAC HORORY,A TAK SWOJA DROGE TO NIEZLY Z CIEBIE KOLTUN.
        • menina Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 20:33
          wstydz sie swojego wlasnego ograniczenia. velvet.
        • kochanica.francuza Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 20:28
          Gość portalu: Velvet napisał(a):

          > Zacznę od tego, że źle sformułowałaś pytanie. Powinno brzmieć: Ile dni po
          > poczęciu mogę moje nowo powstałe dziecko zamordować z zimną krwią?
          >
          > W Polsce na szczęście jest to nielegale. Ale pamiętaj, że życie powstaje w
          > momencie KARIOGMII czyli połączenia się materiałów genetycznych z plemnika i
          > komórki jajowej. Czy twoje dziecko, gdyby wiedziało, co planujesz nie
          > błagałoby :" Mamo! Daj mi żyć!"
          Zależy na jakim etapie.
          Jakby nie mialo wyksztalconego nawet mózgu, to raczej nie.
          Dziecko NIE WYGLADA od poczęcia tak jak wtedy gdy sie rodzi.
          >
          > Przepraszam, założyłam, że to ty jesteś w ciąży, ale rozumiesz? Nie mamy
          prawa
          > odbierać nikomu życia, zwłaszcza tak bezbronnej istotce. dziecko można
          urodzić
          > i zrzec się prawa rodzicielskiego. W różnych, m.in. katolickich
          organizacjach
          > adopcyjnych bezpłodne pary stoją w kolejce latami po takie nowo narodzone
          > dzieci.
          >
          > będę się modlić za to dziecko, które masz na myśli, żeby mogło przyjść na
          > świat. Pozdrawiam


          >
          > Jeśli nie widziałaś jeszcze zdjęć z aborcji, to polecam:
          > www.nielegalnefakty.xu.pl po lewej stronie bardziej u dołu będzie link.
    • Gość: bacha76 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 11.12.03, 09:13
      Według polskiego prawa nie możesz usunąć ciązy.
      • Gość: k Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.acn.pl 11.12.03, 09:46
        ludzie, ona nie pytala o prawo tylko o terminy... jesli sie nie myle -w Polsce
        mozna usunac ciaze jesli zagraza zyciu kobiety, ha??? a odpowiadajac na
        pytanie do 12 tygodnia lekarz powinien sie zgodzic...
    • kini Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 11.12.03, 10:49
      Zwykle do 3 m-ca ciąży...
      • Gość: ja Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: 80.48.119.* 11.12.03, 17:12
        dzieki za wszystkie odpowiedzi , a tak w ogole to raczej jednak nie jestem ,
        ale chcialam wiedziec tak na wszelki wypadek , czy nie musze sie za bardzo
        spieszyc !
        • Gość: o Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: 80.48.119.* 14.12.03, 13:34
          a ile to kosztuje??
        • Gość: Varsovia Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.acn.pl 14.12.03, 13:46
          Spieszyć do zabicia własnego dziecka? Kobieto czy Ty masz serce?
          • Gość: GOSIA Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: 68.145.212.* 16.12.03, 19:46
            A CZY TY JE MASZ, MYSLE ZE NIE I NIE PIEPRZ O ZABIJANIU.
    • Gość: Triss Merigold Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.acn.waw.pl 14.12.03, 14:45
      Zależy od miasta i lekarza, gdzieś od 1000 zł do 2500 zł. Wszystkie ogłoszenie
      typu "wywoływanie miesiączki, antykoncepcja" czy "ginekolog - tanio,
      bezpiecznie" to informacje, że można tam zrobić skrobankę na życzenie.
    • Gość: Ginekolog Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: 158.75.222.* 14.12.03, 19:29
      Naprawdę w głowie mi sie nie mieści, że w tylu ludzkich rozumach całkowicie
      odwrócił się porządek rzeczy: wartości zostały zastąpione przez antywartości,
      to co chroni podstawowe prawo człowieka do życia nazywane jest zacofaniem i
      niepostępowością! Quo vadis Człowiecze?? Czy wiecie, że wysokość cywilizacji
      mierzy się tym jak odnosi się do najsłabszych? Zauważcie jakże destrukcyjnym
      działaniem na szkode narodu i człowieka jest tzw. aborcja. Ileż wyrządza ona
      szkód samej kobiecie! zaczynając od poważnych powiklań z niepłodnością i
      późniejszymi poronieniami włacznie aż do ogromnych psychicznych wstrząsów!

      Jak możemy mówić o naszej cywilizacji, że jest postępowa, nowoczesna, dobra
      itd. jesli zabijamy własne dzieci?! I to jeszcze w jaki wyszukany sposób!
      Rozrywamy im na kawałki rece i nogi, odrywając głowę (to nasz ulubiony sposób
      zabijania w początkowym stadium...), albo później wysysamy mózg jak ma te 4-5
      miesięcy...
      Nasza cywilizacja to cywilizacja śmierci, nie życia! Innym przykładem jest
      posuwający się proces legalizacji eutanazji. My też będziemy kiedyś
      staruszkami, jeśli oczywiście dożyjemy, bo leki bardzo zdrożeją przez Unię.

      Ludzie opamiętajcie się! Nie macie żadnego prawa pozbawiać nikogo życia! To
      nie wy jesteście panami życia i śmierci! Zamiast tego uczcie się
      odpowiedzialnego rodzicelstwa i doceńcie wartość nadrzędną : ŻYCIE.
      Pozdrawiam.
      • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 20:56
        <Rozrywamy im na kawałki rece i nogi, odrywając głowę (to nasz ulubiony sposób
        <zabijania w początkowym stadium...), albo później wysysamy mózg jak ma te 4-5
        <miesięcy...

        Tak, zwłaszcza wtedy gdy ciaza trwa jakies 2 tygodnie.
      • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 22:17

        > Nasza cywilizacja to cywilizacja śmierci, nie życia! Innym przykładem jest
        > posuwający się proces legalizacji eutanazji
        a co ma aborcja do eutanazji?..
        tu akurat sie nie zgadzam..
        eutanazja czy tez samobojstwo..jest prawem czlowieka..
        czlowiek decyduje tu o swoim nie o innym zyciu..
        choc jestem gleboko religijnym czlowiekiem..
        to akurat uwazam za prawo czlowieka, jedno z najbardziej
        podstawowych..decydowania o swoim zyciu , a takze o smierci..
        jezeli kogos egzystencja ..sprowadzila sie do dogorywania w wielkim fizycznym i
        psychicznym cierpieniu//ma prawo ja wlasno wolnie zgasic..
        bycie cierpiaca roslina na morfinie itp..aby przedluzyc cos o kilka dni ..jaki
        to ma sens?..tym bardziej ze bez tych podtrzymujacych zycie srodkow i aparatury
        umarlby wczesniej..
        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 08:28
          Skoro jestes tak religijny, powinienes wiedziec, ze to Bóg daje zycie i tylko
          Bóg moze je odebrac.Tak uczono mnie na religii.Twoje zycie nie jest twoją
          własnoscia, a zatem nie tobie decydowac kiedy je zakonczyc.
          Widzisz, popierasz eutanazje, bo (czego nikomu nie zycze) moze sie zdarzyc ze
          i ciebie mógłby problem dotknac osobiscie.Dlatego wolałbys miec w razie czego
          wybór.
          W ciaze nie masz szans zajsc, wiec tak sie tu wymądrzasz- ten problem jest
          tobie kompletnie obcy z samego faktu bycia mezczyzna, niczym nie ryzykujesz.
          • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 10:40
            lola211 napisała:

            > Skoro jestes tak religijny, powinienes wiedziec, ze to Bóg daje zycie i tylko
            > Bóg moze je odebrac.Tak uczono mnie na religii.Twoje zycie nie jest twoją
            > własnoscia, a zatem nie tobie decydowac kiedy je zakonczyc.
            > Widzisz, popierasz eutanazje, bo (czego nikomu nie zycze) moze sie zdarzyc ze
            > i ciebie mógłby problem dotknac osobiscie.Dlatego wolałbys miec w razie czego
            > wybór.
            > W ciaze nie masz szans zajsc, wiec tak sie tu wymądrzasz- ten problem jest
            > tobie kompletnie obcy z samego faktu bycia mezczyzna, niczym nie ryzykujesz.
            >

            Moje zycie jest moja wlasnoscia..darem istnienia od Boga, przez tegoz Boga moze
            byc w kazdej chwili przerwane..ale Bog pozostawia czlowiekowi wolna wole (sam
            mi o tym powiedzial)..z koleji czlowiek moze to dane mu przez Boga zycie oddac
            w jego rece..kiedy uwierzy, zrozumie swoja misje, swoj sens zycia..mysle ze to
            dogmat , ze samobojstwo to grzech tzw smiertelny..na pewno samobojstwo jest
            lepsze od zabojstwa..i powtarzajac..ludzie utrzymywani sa przy zyciu czesto
            tylko na wskutek aparatury medycznej..nie mowie zeby nie leczyc i nie walczyc o
            zycie ludzi..mamy do tego prawo..
            tylko w niektorych przypadkach cierpienie jest zbyt wielkie..i jezeli czlowiek
            odlaczylby aparature od innego czlowieka na wyrazne zyczenie tego chorego..ten
            chory umarlby ..co nie byloby wbrew Bogu..tak mysle..

            ps Bardziej od Boga niewola mnie inni ludzie..
            • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 12:47
              na pewno samobojstwo jest
              > lepsze od zabojstwa..

              Dla kogo?

              i powtarzajac..ludzie utrzymywani sa przy zyciu czesto
              > tylko na wskutek aparatury medycznej..nie mowie zeby nie leczyc i nie
              walczyc o
              >
              > zycie ludzi..mamy do tego prawo..
              > tylko w niektorych przypadkach cierpienie jest zbyt wielkie.

              Tym powinny zajmowac sie hospicja- opieka paliatywna słuzy usmierzeniu bólu
              fizycznego i przygotowaniem człowieka do odejscia.Dyskomfort psychiczny zas
              nie moze byc przyczyną odebrania zycia.




              .i jezeli czlowiek
              > odlaczylby aparature od innego czlowieka na wyrazne zyczenie tego
              chorego..ten
              > chory umarlby ..co nie byloby wbrew Bogu..tak mysle..
              • Gość: anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.03, 13:03
                samobojstwo lepsze dla czlowieka krwiozerczego..
                niech sie sam zajebie..zamiast chciec unicestwiac innych..
                np bardzo honorowe harakiri polecam..generalom w szczegolnosci..
                nie popieram samobojstwa..to takze zlamanie nie zabijaj..ale..ale wyzej..

                co innego z eutanazja..
                opieka hospicjow opiekom..ale w wielu wypadkach walka z bolem i cierpieniem
                fizycznym powoduje niemal utrate swiadomosci w osobie `leczonej`..na wskutek
                podawanych narkotykow..jestem pewien ze dla wielu z tych osob marzeniem jest
                wtedy odejscie juz z tego `padolu lez`..w objecia...do raju..
                chyba ze ktos tak nagrzeszyl, ze boi sie smierci swojej bardzo, czujac jaka
                moze go spotkac kara..
                dluga wedrowka przez czysciec..uff.
      • Gość: Marlena od kiedy jest czlowiek IP: *.dial.proxad.net 14.12.03, 22:27
        ginekolog, przestan moralizowac i pouczac doroslych ludzi. to czy kobieta
        dokona aborcji, czy nie, to jest sprawa TYLKO jej i jej partnera.
        to, ze ty jestes katolikiem nie znaczy, ze mozesz narzucac innym swoja religie
        i swoje przekonania. bo ktos inny moze nie uwazac plod za czlowieka. plod,
        ktory nie ma swiadomosci istnienia, nie jest jeszcze czlowiekiem. ale to moje
        przekonanie i nie zamierzam go narzucac, ani tobie ani innym.
        swoja wiare i etyke zachowaj dla siebie.
        • anieatak Re: od kiedy jest czlowiek 14.12.03, 22:39
          Gość portalu: Marlena napisał(a):

          > ginekolog, przestan moralizowac i pouczac doroslych ludzi. to czy kobieta
          > dokona aborcji, czy nie, to jest sprawa TYLKO jej i jej partnera.
          > to, ze ty jestes katolikiem nie znaczy, ze mozesz narzucac innym swoja
          religie
          > i swoje przekonania. bo ktos inny moze nie uwazac plod za czlowieka. plod,
          > ktory nie ma swiadomosci istnienia, nie jest jeszcze czlowiekiem. ale to moje
          > przekonanie i nie zamierzam go narzucac, ani tobie ani innym.
          > swoja wiare i etyke zachowaj dla siebie.
          2 latek tez nie ma jeszcze swiadomosci istnienia..jest rownie bezbronny jak
          plod..
          to nie etyka czy moralnosc czy religia ..ale fakt..
          • Gość: Marlena Re: od kiedy jest czlowiek IP: *.dial.proxad.net 14.12.03, 22:46
            anieatak napisała:

            2 latek tez nie ma jeszcze swiadomosci

            no to ciekawa teoria, pewnie tez powiesz, ze nie widzisz roznicy miedzy aborcja
            zarodka, a zabiciem 2latka?
            • anieatak Re: od kiedy jest czlowiek 14.12.03, 22:55
              nie widze..
        • anieatak Re: od kiedy jest czlowiek 14.12.03, 22:40
          a od jakiego wieku uwazasz czlowieka za czlowieka?
          swiadomego czlowieka?niektorzy nigdy nie sa swiadomi..nawet z piedziesiatka na
          karku..mozna ich zabic?
          • Gość: Marlena Re: od kiedy jest czlowiek IP: *.dial.proxad.net 14.12.03, 22:57
            problem w tym, ze aborcja zarodka jest dla ciebie rownoznaczne z zabiciem
            dziecka. to jest chore. chetnie tez bys karal kobiety, ktore dokonaly aborcji -
            25 lat, tak? a jesli chodzi o zabojstwa, jak widzialam wyzej, im czlowiek
            starszy, tym wyzsza kara.
            oczywiscie istotne jest rowniez to, ze problem ciebie bezposrednio nigdy nie
            bedzie dotyczyl - nie jestes kobieta - co sprzyja tez twoim dyktatorskim
            ciagotkom..
            • anieatak Re: od kiedy jest czlowiek 14.12.03, 23:08
              aborcja=zabicie..

              daj jakis argument ze tak nie jest..
        • Gość: Ginekolog Re: od kiedy jest czlowiek IP: 158.75.222.* 14.12.03, 23:48
          Nikt nikomu nie narzuca religii. Prawo do życia wynika z prawa NATURALNEGO a
          nie żadnej religii. Wystarczy być człowiekiem, by to zrozumieć.
          • Gość: misiaczko Re: od kiedy jest czlowiek IP: 195.116.62.* 15.12.03, 14:18
            jedno pytanko: czy ktos cie prosil o opinie. i to w dodaku takie dlugie. zaloz
            sobie wlasne forum "nawiedzony" albo "bedziemy decydowac za innych co dla nich
            najlepsze".
            • Gość: Teresa Re: od kiedy jest czlowiek IP: *.devs.ac-net.pl 15.12.03, 14:55
              glupi misiu, ciebie tez nikt nie prosil o opinie
              czy w ogole wiesz, co to jest forum dyskusyjne?
              • Gość: misiaczko Re: od kiedy jest czlowiek IP: 195.116.62.* 15.12.03, 18:20
                masz racje, troszkę się zajezylam.
                jeżyk.
          • Gość: Teresa Ginekologu IP: *.devs.ac-net.pl 15.12.03, 15:00
            wielkie uznanie za calosc Twojego stanowiska w tej sprawie
            jezeli jestes naprawde lekarzem, to uznanie podwojne, bo duza czesc ginekologow
            jest jakos "odwrazliwiona"
            • Gość: Ginekolog Do kobiet parę słow. IP: 158.75.222.* 17.12.03, 00:56
              Jestem naprawdę lekarzem, a raczej lekarką. Tak naprawdę bardzo wielu moich
              znajomych prof.nauk med. własnie dzięki temu, że posiadaja medyczna wiedzę i
              biorą na poważnie przysięge Hipokratesa, sa wrażliwi na problem naszych
              czasów, jakim jest barbarzyństwo w białych rekawiczkach.
              Kobiety nie chcą wierzyć, że skutki fizyczne aborcji sa ogromne. Im młodsza
              kobieta, tym więcej komplikacji. Pozwólcie, że podam tylko kilka z nich, bo
              muszę iść spać. Otóż przerózne zapalenia macicy- znane przypadki śmierci,
              zniszczenie struktury szyjki macicy zwłaszcza u kobiet, które jeszcze nie
              rodziły- skutkiem ogromne ryzyko ni donoszenia kolejnych ciąz, czyli
              poronienia, w USA zaobserwowano duży odsetek niepłodności u kobiet, które
              usunęły swoja pierwszą ciażę, wzrost prawdopodobieństwa zachorowania na raka
              piersi, zwłaszcza, jesli ciazę przerywa kobieta poniżej 25 roku życia, jeśli w
              jej rodzinie jest osoba chora na raka piersi, ryzyko wynosi 200-270%. To nie
              są wydumane skutki. Każdy ginekolog o tym wie, ale niektórzy mają sponsorowane
              przez rózne firmy gabinety i na reke jest im nie wyjawiać pacjentce prawdy.
              Jesli chodzi o skutki psychiczne, to tzw. syndrom poaborcyjny uaktywnia się w
              kilka-kilkanaście lat po "zabiegu". 96%-bardzo silne poczucie winy, 81%-
              bardzo częste ataki silnego placzu, 70%- myśli samobójcze, 60%- próby
              samobójstwa, 70%- rozpad lub wyziebienie relacji z partnerem, nawet nienawiśc
              do meżczyzny, który naklonił do aborcji.Inne: rozpacz ogarniajaca na widok
              matek z dziećmi, niechęć do wspolzycia, obwinianie bez ustanku. Przyklady
              mogłabym mnożyć. Mogłam sie nieznacznie pomylić w procentach, gdyż piszę z
              pamieci. Są to wyniki badań przeprowadzonych na grupie kilku tysiecy kobiet w
              USA w 5-10 lat po aborcji.

              Ginekolodzy wasi pewnie nie mówią wam jeszcze wiele rzeczy, bo po prostu im by
              sie to nie opłacało- mam na myśli dalekosiezne skutki zażywania pig.
              hormonalnych a tym bardziej zastrzyków. kazdy lekarz o tym wie. Przecież mamy
              różne konferencje itd. Coz, ja mogę wam tylko powiedzieć, jako lekarz jakie
              poważne moga być skutki takiego czynu, a jako człowiek ceniący życie jako
              nadrzedna wartość apeluję do waszych rozumów. Wybor należy juz tylko do nas.
              Jesteśmy obdarzeni wolną wolą. Ale nie zapominajmy, że za nasze czyny ponosimy
              też odpowiedzialność
              Pozdrawiam.
              • Gość: Mokka Re: Do kobiet parę słow. IP: 158.75.222.* 17.12.03, 20:44
                Moja ginekolog też mi wspominała o poważnych komplikacjach. Po pigułkach "po"
                umarła już nie jedna kobieta, a niemal wszystkie odczuwały poważne bóle i
                mialy bardzo obfite krwawienia.
                • Gość: Zouza Re: Do kobiet parę słow. IP: 158.75.222.* 18.12.03, 18:22
                  Najlepiej, żeby kobieta umiała się pilnować i żeby jej facet też był
                  odpowiedzialny. Wtedy nie byłoby takich nieszczęść. A pewnie najlepszym
                  środkiem anty- jest szklanka wody, zamiast.. hi, hi.
        • Gość: mila Re: od kiedy jest czlowiek IP: *.icpnet.pl 18.12.03, 19:14
          No wiesz noworodek do pewnego momentu też nie ma jeszcze świadomości swojego
          istnienia. To może nie powinno się mówić o noworodku jak o człowieku?
    • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 20:40
      z pelna sytanowczoscia..
      aborcja to morderstwo..
      nic dodac nic ujac..

      niedopuszczalne jest dla nas morderstwo na noworodku czy dziecku, czy doroslym,
      a nie na plodzie?..
      to zle myslenie..zycie to zycie..a piatka to piatka..

      trzeba robic wszystko by nie bylo niechcianych dzieci i ciaz..
      ginekolog skrobiacy powinien odpowiadac jak za morderstwo, a kobieta dajaca
      wyskrobac za wspoludzial..
      i fakt..dziecko mozna zostawic do adopcji lub cokolwiek..ale kiedy zycie
      powstalo trzeba dac mu szanse..
      • miriammiriam tzw. obroncy zycia 14.12.03, 22:14
        czytalam kiedys komantarze formum onetu pod artykulem o tej kobiecie, która
        razem z mezem zabila 5 wlasnych dzieci: 3 noworodki i 2 4-letnie, obroncy zycia
        uznali, ze nie ma roznicy miedzy tym zdarzeniam, a usunieciem ciąż przez te
        kobiete - gdyby do takowego doszło. nie pierwszy raz sie zetknelam z takim
        sposobem rozumowania antyaborcyjnych oszolomow. tak wiec pitolenie o mordowaniu
        embriona dla wielu fanatykow nie jest tylko demagogią, sa osoby ktore na prawde
        tak samo oceniają usuniecie kilkutygodniowego zarodka, jak zabicie
        klikuletniego dziecka, dla nich to jest to samo. jak bardzo chore jest to
        myslenie widac dopiero gdy, jeden czy drugi oszolom zacznie dowodzic, że wcale
        nie byloby lepiej gdyby ten kto zabil wlasne dziecko nie dopuscil do tego by
        przyszlo na swiat. zanim to do mnie dotarlo bylam sklonna traktowac fanatykow
        pro life z przymrozeniem oka, w tej grupie jednak ogromnie duzo jest osob
        zaburzonych, o psychopatycznych rysach osobowosci, ktore nie odróżniają dobra
        od zła - w miejscu sumiania maja ślepą wiare w ideologie. niezwylke
        niebezpieczne jest propagowanie poglądu: aborcja = morderstwo, nawet jesli
        usuwanie ciązy uważa sie za moralnie naganne to nie nalezy utożsamiać tego z
        mordowaniem; jakby wtedy miala wyglądać odpowiedzialność karna? krzeslo
        elektryczne, dożywocie? antyaborcyjni fanatycy stanowia w spoleczeństwach
        zachodnich mniejszosc, dzieki temu ze przymują skrajne stanowisko, gloszą je
        krzykliwie i konsekwentnie mogli tak wiele wywalczyc, nie mowie tutaj o
        rozwiazaniach legislacyjnych, ale o tym ze rowniez wielu 'normalnych' ludzi
        bezrefleksyjnie przyjmuje za pewnik rownaie: aborcja = morderstwo, nie zdajac
        sobie nawet sprawy z tego jakiego kalibru miara moralna sie posluguje i jakie
        to niesie konsekwencje.
        • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 22:36
          miriammiriam napisała:

          > czytalam kiedys komantarze formum onetu pod artykulem o tej kobiecie, która
          > razem z mezem zabila 5 wlasnych dzieci: 3 noworodki i 2 4-letnie, obroncy
          zycia
          >
          > uznali, ze nie ma roznicy miedzy tym zdarzeniam, a usunieciem ciąż przez te
          > kobiete - gdyby do takowego doszło.

          jest pewna roznica, ale minimalna..to ze ktos nie usmiecha sie, nie placze ,
          nie domaga sie jesc to jeszcze nie znaczy ze nie zyje..
          gdybym byl np sedzia dalbym dozywocie za zabicie dziecka , a 25 lat za zabicie
          plodu..ale sadzeni bedziemy po..tak naprawde..

          > nie pierwszy raz sie zetknelam z takim
          > sposobem rozumowania antyaborcyjnych oszolomow. tak wiec pitolenie o
          mordowaniu
          >
          > embriona dla wielu fanatykow nie jest tylko demagogią, sa osoby ktore na
          prawde
          >
          > tak samo oceniają usuniecie kilkutygodniowego zarodka, jak zabicie
          > klikuletniego dziecka, dla nich to jest to samo. jak bardzo chore jest to
          > myslenie widac dopiero gdy, jeden czy drugi oszolom zacznie dowodzic, że
          wcale
          > nie byloby lepiej gdyby ten kto zabil wlasne dziecko nie dopuscil do tego by
          > przyszlo na swiat. zanim to do mnie dotarlo bylam sklonna traktowac fanatykow
          > pro life z przymrozeniem oka, w tej grupie jednak ogromnie duzo jest osob
          > zaburzonych, o psychopatycznych rysach osobowosci, ktore nie odróżniają dobra
          > od zła - w miejscu sumiania maja ślepą wiare w ideologie. niezwylke
          > niebezpieczne jest propagowanie poglądu: aborcja = morderstwo, nawet jesli
          > usuwanie ciązy uważa sie za moralnie naganne to nie nalezy utożsamiać tego z
          > mordowaniem; jakby wtedy miala wyglądać odpowiedzialność karna? krzeslo
          > elektryczne, dożywocie? antyaborcyjni fanatycy stanowia w spoleczeństwach
          > zachodnich mniejszosc, dzieki temu ze przymują skrajne stanowisko, gloszą je
          > krzykliwie i konsekwentnie mogli tak wiele wywalczyc, nie mowie tutaj o
          > rozwiazaniach legislacyjnych, ale o tym ze rowniez wielu 'normalnych' ludzi
          > bezrefleksyjnie przyjmuje za pewnik rownaie: aborcja = morderstwo, nie zdajac
          > sobie nawet sprawy z tego jakiego kalibru miara moralna sie posluguje i jakie
          > to niesie konsekwencje.
          mozesz mnie uwazac za fanatyka czy demagoga..jednak wierze ze moj poczatek ,
          tak samo jak Twoj nastapil w momencie zaplodnienia..gdyby mnie czy ciebie
          wyskrobano/zabito nigdy nie pisalibysmy tutaj jako osoby dorosle..czyli ze
          zamordowanoby nas w momencie w ktorym nie moglibysmy nawet pisnac czy
          zakrzyczec ze nas morduja..czy zabicie ciebie w zarodku uznalabys za morderstwo?
          aborcja = morderstwo..dla mnie..


          >jak bardzo chore jest to
          > myslenie widac dopiero gdy, jeden czy drugi oszolom zacznie dowodzic, że
          >wcale
          > nie byloby lepiej gdyby ten kto zabil wlasne dziecko nie dopuscil do tego by
          > przyszlo na swiat.
          dziecko jest na swiecie..przez pierwszych kilka miesiecy plywa w brzuchu mamy..
          to nie znaczy ze go nie ma..jeszcze raz..jest inny kaliber..zamordowac 3 latka,
          a usunac kilkutygodniowy plod, ale tak jak napisalem niewielka to roznica..

          mowiac w takich kategoriach jak ty ..moznaby uznac ze zabicia 5 latka jest
          czyms lepszym niz zabicie 8 latka..bo ze co niby..mniejsze/mlodsze zycie to
          gorsze?..
          zycie to zycie..unicestwienie plodu a co za tym idzie calej jego historii, jego
          ewenualnych potomkow..calych galezi genealogicznych jest morderstwem..
          z pelna..sssytanowczoscia..
          • miriammiriam Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 22:46
            anieatak napisała:


            > mowiac w takich kategoriach jak ty ..moznaby uznac ze zabicia 5 latka jest
            > czyms lepszym niz zabicie 8 latka..bo ze co niby..mniejsze/mlodsze zycie to
            > gorsze?..

            mowiac w takich kategoriach jak ty mozna by uznac ze marnowanie
            plemnikow/komorek jajowych jest mordowaniem, bo przeciez mogloby sie z nich
            rozwinac zycie, miec swoja historie.....itd.

            bo niby mniejsze/ mlodsze życie to gorsze? chyba tak skoro wg ciebie jedno i
            drugie morderstwo, ale kara za nie juz nie taka sama


            • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 22:54
              miriammiriam napisała:

              > anieatak napisała:
              >
              >
              > > mowiac w takich kategoriach jak ty ..moznaby uznac ze zabicia 5 latka jest
              >
              > > czyms lepszym niz zabicie 8 latka..bo ze co niby..mniejsze/mlodsze zycie t
              > o
              > > gorsze?..
              >
              > mowiac w takich kategoriach jak ty mozna by uznac ze marnowanie
              > plemnikow/komorek jajowych jest mordowaniem, bo przeciez mogloby sie z nich
              > rozwinac zycie, miec swoja historie.....itd.
              bzdura..plemnik to nie zycie..komorka jajowa to tez nie zycie

              >
              > bo niby mniejsze/ mlodsze życie to gorsze? chyba tak skoro wg ciebie jedno i
              > drugie morderstwo, ale kara za nie juz nie taka sama
              >
              plemnikow i komorek jajowych jest odpowiednio miliardy i tysiace w kazdym w
              kazdej..razem spotykajac sie tworza zycie..to nie zdarza sie tak znowu
              czesto..przy odpowiedniej edukacji zdarzaloby sie bardzo rzadko..

              kara za nie..dla mnie jak napisalem..nie ma roznicy/jest minimalna..
              postawilem sie w roli sadu ludzkiego..ktory jednak wartosciuje morderstwa..
              i nie za kazde daje taka sama kare..
              gdyby to ode mnie zalezalo..zajebalbym..kazdego morderce..tzn nie zabil, ale w
              ciasny loch wrzucil do konca nedznego zycia..na przyklad..
              • Gość: Marlena Re: tzw. obroncy zycia IP: *.dial.proxad.net 14.12.03, 23:00
                anieatak napisał:
                gdyby to ode mnie zalezalo..zajebalbym..kazdego morderce..tzn nie zabil, ale w
                > ciasny loch wrzucil do konca nedznego zycia..na przyklad..

                jestes chory psychicznie
                • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:03
                  Gość portalu: Marlena napisał(a):

                  > anieatak napisał:
                  > gdyby to ode mnie zalezalo..zajebalbym..kazdego morderce..tzn nie zabil, ale
                  w
                  > > ciasny loch wrzucil do konca nedznego zycia..na przyklad..
                  >
                  > jestes chory psychicznie
                  ile wyskrobalas niechcianych ciaz?
                  jestes kurwa..
                  • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:07

                    > jestes kurwa..
                    ?
                    mialo byc z pytajnikiem
                    >
                  • marlenam1 Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:11
                    anieatak napisał:

                    > ile wyskrobalas niechcianych ciaz?
                    > jestes kurwa..
                    >

                    ty debilu, nigdy nie bylam w ciazy, co ty o mnie wiesz.
                    co za kretyn, strach bierze, jak sie pomysli, ze wiecej takich ...

                    nawiasem mowiac, taki z ciebie swiety moralista, a uzywasz takich wulgaryzmow?
                    nawet nie potrafisz zapanowac nad swoim jezykiem.
                    • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:14
                      marlenam1 napisała:

                      > anieatak napisał:
                      >
                      > > ile wyskrobalas niechcianych ciaz?
                      > > jestes kurwa..
                      > >
                      >
                      > ty debilu, nigdy nie bylam w ciazy, co ty o mnie wiesz.
                      > co za kretyn, strach bierze, jak sie pomysli, ze wiecej takich ...
                      >
                      > nawiasem mowiac, taki z ciebie swiety moralista, a uzywasz takich
                      wulgaryzmow?
                      >
                      > nawet nie potrafisz zapanowac nad swoim jezykiem.


                      uwazam za bardzo falszywa moralnosc..kiedy mozna zabic a nie mozna powiedziec
                      kurwa..tobie bardziej puszczaja nerwy..tak apropo..
                      • marlenam1 Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:16
                        anieatak napisała:

                        > uwazam za bardzo falszywa moralnosc..kiedy mozna zabic a nie mozna powiedziec
                        > kurwa..tobie bardziej puszczaja nerwy..tak apropo..

                        logicznie rozumujac, zabiles, skoro pozwoliles sobie tak brzydko mowic
                        • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:18
                          marlenam1 napisała:

                          > anieatak napisała:
                          >
                          > > uwazam za bardzo falszywa moralnosc..kiedy mozna zabic a nie mozna powiedz
                          > iec
                          > > kurwa..tobie bardziej puszczaja nerwy..tak apropo..
                          >
                          > logicznie rozumujac, zabiles, skoro pozwoliles sobie tak brzydko mowic
                          z logika tos jest na bakier ..slodka..
                    • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:14
                      nie ma przykazania..nie klnij..
                      jest..nie zabijaj..
              • miriammiriam Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:03
                anieatak napisała:

                > gdyby to ode mnie zalezalo..zajebalbym..kazdego morderce..tzn nie zabil, ale
                w
                > ciasny loch wrzucil do konca nedznego zycia..na przyklad..

                ok, rozumien ze nigdy nie przyczynilbys sie do powstaia zycia, ktorego dlasza
                egzystencja bylaby zagrozona - seks tylko z zyciowa partnerka, wkalkulowane
                ryzyko zajsia w ciąze, nigdy zadnych przygod. jakbys sie kiedys dowiedzial, ze
                jakas twoja byla partnerka jednak zaszla i usunela to bys ja zajebal, tzn. w
                ciasny loch......

                • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:05
                  miriammiriam napisała:

                  > anieatak napisała:
                  >
                  > > gdyby to ode mnie zalezalo..zajebalbym..kazdego morderce..tzn nie zabil, a
                  > le
                  > w
                  > > ciasny loch wrzucil do konca nedznego zycia..na przyklad..
                  >
                  > ok, rozumien ze nigdy nie przyczynilbys sie do powstaia zycia, ktorego dlasza
                  > egzystencja bylaby zagrozona - seks tylko z zyciowa partnerka, wkalkulowane
                  > ryzyko zajsia w ciąze, nigdy zadnych przygod. jakbys sie kiedys dowiedzial,
                  ze
                  > jakas twoja byla partnerka jednak zaszla i usunela to bys ja zajebal, tzn. w
                  > ciasny loch......
                  >
                  gdyby zaszla i mi powiedziala..nigdy nie dopuscilbym do aborcji..
                  gdyby mi nie powiedziala..to tak..w ciasny loch..tym bardziej gdyby mnie
                  dotyczylo..tzn zycia do ktorego sie przyczynilo..

                  ps przygody to moja specjalnosc:)
                  • miriammiriam Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:12
                    anieatak napisała:



                    >
                    > ps przygody to moja specjalnosc:)

                    z okazji zblizających sie swiąt zycze 5 peknietych prezerwatyw pod rząd za
                    kazdym razem z inną panna i 5 zyć poczetych - bedziesz mial szanse dac
                    swiadectwo
                    • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:19
                      miriammiriam napisała:

                      > anieatak napisała:
                      >
                      >
                      >
                      > >
                      > > ps przygody to moja specjalnosc:)
                      >
                      > z okazji zblizających sie swiąt zycze 5 peknietych prezerwatyw pod rząd za
                      > kazdym razem z inną panna i 5 zyć poczetych - bedziesz mial szanse dac
                      > swiadectwo

                      chce miec 444 dzieci..w jednym roku..:)..
                      i bez prezerwatyw zamierzam to osiagnac:)

                      i nie sluchaj triss..jak zwykle bez argumentu..
                      • yagnieszka Re: tzw. obroncy zycia 15.12.03, 02:08
                        anieatak napisała:

                        > chce miec 444 dzieci..w jednym roku..:)..
                        > i bez prezerwatyw zamierzam to osiagnac:)

                        Dlaczego nikt mnie nie poinformowal, ze Bill Gates zna jezyk polski? A moze On
                        juz nie jest najbogatszym czlowiekiem swiata, tylko Anieatak? To by zmienialo
                        postac rzeczy.
                        Milych zakupow pieluch zycze dla 444 noworodkow ;o)
                        • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 15.12.03, 10:44
                          yagnieszka napisała:

                          > anieatak napisała:
                          >
                          > > chce miec 444 dzieci..w jednym roku..:)..
                          > > i bez prezerwatyw zamierzam to osiagnac:)
                          >
                          > Dlaczego nikt mnie nie poinformowal, ze Bill Gates zna jezyk polski? A moze
                          On
                          > juz nie jest najbogatszym czlowiekiem swiata, tylko Anieatak? To by zmienialo
                          > postac rzeczy.
                          > Milych zakupow pieluch zycze dla 444 noworodkow ;o)
                          Szukam kandydatek ,ktore bedzie stac na pieluchy:)
                          Niezaleznych kobiet spragnionych dla swojego dziecka moich genow:)
                          A pieniadze? to tylko papier..
                          • miriammiriam Re: tzw. obroncy zycia 15.12.03, 14:14
                            > Szukam kandydatek ,ktore bedzie stac na pieluchy:)
                            > Niezaleznych kobiet spragnionych dla swojego dziecka moich genow:)

                            twoich genów? leczysz sie psychiatrycznie i oferujesz swoje geny - zajebisty
                            pomysł.
                            masz zamiar pobierac jakies oplaty manipulacyjne za usluge udostepnienia genów,
                            co?
                            • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 15.12.03, 15:51
                              miriammiriam napisała:

                              > > Szukam kandydatek ,ktore bedzie stac na pieluchy:)
                              > > Niezaleznych kobiet spragnionych dla swojego dziecka moich genow:)
                              >
                              > twoich genów? leczysz sie psychiatrycznie i oferujesz swoje geny - zajebisty
                              > pomysł.
                              > masz zamiar pobierac jakies oplaty manipulacyjne za usluge udostepnienia
                              genów,
                              >
                              > co?

                              no i co z tego ze leczony psychiatrycznie?..psychiatria to pseudonauka..nie
                              istnieja w niej obiektywne narzedzia do stwierdzenia choroby lub jej braku..
                              zalezy od widzimisie psychiatry jak cie zakwalifikuje..

                              masz tu link
                              www.antipsychiatry.org/polski.htm
                              artykuly niestety w jezyku angielskim
                              zapraszam rowniez na swoje forum..

                              geny mam dobre..ale czuje ze jestem nieplodny(podswiadomie)
                              • Gość: Teresa Re: tzw. obroncy zycia IP: *.devs.ac-net.pl 15.12.03, 16:01
                                no i przed kim Ty sie tlumaczysz? i po co?
                                sami psychiatrzy i psychologowie mowia, ze ich pacjenci to w duzej czesci
                                ludzie bardzo inteligentni i bardziej wrazliwi od przecietnych, "normalnych",
                                sa po prostu mniej odporni, bardziej czuja bol istnienia
                                podziwiam, ze chce Ci sie anieataku tak z nimi uzerac
                              • Gość: Teresa PS. IP: *.devs.ac-net.pl 15.12.03, 16:11
                                co do tej ew. nieplodnosci... jesli nie ma konkretnych przeszkod organicznych
                                to zawsze jest nadzieja, w koncu nawet Shwartzenegera dalo sie wyprowadzic
                                (ziolami) na prosta po tych wszystkich sterydach i anabolikach
                                Pozdrawiam
                • Gość: Triss Merigold Re: tzw. obroncy zycia IP: *.acn.waw.pl 14.12.03, 23:14
                  Pax miriammiriam pax, nie dyskutuj z nim bo to czubek autentyczny, kiedyś
                  toczyłam z nim boje na F. edukacja gdzie głosił rozmaite teorie w podobnie
                  nawiedzonym tonie tak długo aż znalazłam go czystym przypadkiem. Zajrzyj na f.
                  depresja, leczy się psychiatrycznie. Swoją drogą znakomicie potwierdza teorię,
                  że zagorzali obrońcy życia poczętego mają coś nie tak z głową.
                  • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:22
                    triss nie obrazaj miriam..nigdy nie bylas w stanie poprowadzic ze mna dluzej
                    dyskusji..zawsze podkulalas ogon..
                    i ten wieczny brak argumentow..dolujace..

                    leczylem sie psychiatrycznie ..fakt..tzn zmusili mnie do tego..jestem
                    zdrowy..bardzo zdrowy ..i silny psychicznie..
                    pozdrawiam..
                    • miriammiriam Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:46
                      anieatak napisała:

                      >
                      > leczylem sie psychiatrycznie ..fakt..tzn zmusili mnie do tego..
                      kto cie zmusił?
                      >jestem
                      > zdrowy..bardzo zdrowy ..i silny psychicznie..
                      > pozdrawiam..
                      • anieatak Re: tzw. obroncy zycia 14.12.03, 23:54
                        miriammiriam napisała:

                        > anieatak napisała:
                        >
                        > >
                        > > leczylem sie psychiatrycznie ..fakt..tzn zmusili mnie do tego..
                        > kto cie zmusił?
                        sily nacisku..psy..
                        > >jestem
                        > > zdrowy..bardzo zdrowy ..i silny psychicznie..
                        > > pozdrawiam..
                  • Gość: kochanica.francuza anieatak na Depresji IP: 213.199.192.* 15.12.03, 20:35
                    Hej Triss nie sugeruj z łaski swojej że tak wygladaja depresyjni.
                    Gonilismy Anieataka z forum Depresja, bo okazywał, na ile to mozliwe w necie,
                    wszelkie objawy schizofrenii.
                    No to wlazł na Kobiece.
                    • miriammiriam Re: anieatak na Depresji 15.12.03, 20:50
                      dpresyjni tak nie wygladają..... diagnozowanie schizofrenii (czy czegokolwiek
                      innego)przez internet tez nie jest specjalnie profesjonalne...

                      jesli szydze z goscia, wytykajac mu ze byl leczony psychiatrycznie to swiadmie
                      gram nie fair, gdyz w mojej opinii jego wypowiedzi na nic lepszego (poważna
                      dyskusje) nie zsluguja

                      rozumiem ze sprzeciwiasz sie stygmatyzwaniu osob, przyznających sie do swoich
                      problemow emocjonalnych jako "czubków" i masz racje, jednak to co tu sie pisze
                      jest tylko tekstem - zdystansuj sie. nie wiesz nawet czy ten lub ów nie
                      wydurnia sie tylko pod pewnym nickiem, siada do kompa zawsze po alkoholu...
                      itp. pisanina zyje wlasnym zyciem i nie warto traktowac jej zbyt serio ;)
                      • kochanica.francuza Re: anieatak na Depresji 15.12.03, 21:05
                        miriammiriam napisała:

                        > dpresyjni tak nie wygladają..... diagnozowanie schizofrenii (czy
                        czegokolwiek
                        > innego)przez internet tez nie jest specjalnie profesjonalne...
                        Ale ja nie jestem profesjonalistką!
                        Poza tym napisałam : na ile da to sie ocenić.
                        A depresyjnym po prostu nie chce sie zyć...czasem nawet az do
                        samobójstwa...ale takich głupot nie wypisują...idz na forum Depresja i sobie
                        sprawdz...
                        Sama byłam/jestem depresyjna, więc wiem.
                        >
                        > jesli szydze z goscia, wytykajac mu ze byl leczony psychiatrycznie to
                        swiadmie
                        > gram nie fair, gdyz w mojej opinii jego wypowiedzi na nic lepszego (poważna
                        > dyskusje) nie zsluguja
                        >
                        > rozumiem ze sprzeciwiasz sie stygmatyzwaniu osob, przyznających sie do
                        swoich
                        > problemow emocjonalnych jako "czubków" i masz racje, jednak to co tu sie
                        pisze
                        >
                        > jest tylko tekstem - zdystansuj sie. nie wiesz nawet czy ten lub ów nie
                        > wydurnia sie tylko pod pewnym nickiem, siada do kompa zawsze po alkoholu...
                        > itp. pisanina zyje wlasnym zyciem i nie warto traktowac jej zbyt serio ;)
                        No dobra, a jak forumowicze potraktuja(niektorzy przynajmniej) i pójda w świat
                        z przeswiadczeniem, ze tak objawia sie depresja?
                        O to mi chodzilo.
                        • miriammiriam Re: anieatak na Depresji 15.12.03, 21:26
                          kochanica.francuza napisała:


                          > No dobra, a jak forumowicze potraktuja(niektorzy przynajmniej) i pójda w
                          świat
                          > z przeswiadczeniem, ze tak objawia sie depresja?
                          > O to mi chodzilo.

                          o.k. nie robic sobie jaj z depresyjnych, masz racje. z kogo jeszcze nie robic
                          sobie jaj? no wlasnie.
                          zaburzenia depresyjne, nie wykluczaja wypisywania glupot na forum, nie
                          wyklucza tego takze 100% normy zdrowia psychicznego, nic tego nie wyklucza.
                          chociaz przyznaje, ze nie jest to objaw osiowy depresji. jest to objaw osiowy
                          prowokacji ;)
                          jak ktos po przeczytaniu czegokolwiek na forum idzie w zycie z przekonaniem, ze
                          to cos sie tak objawia to oznacza, ze nie odróżnia fikcji od rzeczywistości,
                          zgadzasz sie?
                          nie traktowalabym zbyt doslownie takze tego, co pisza ludzie na FD, zbyt duze
                          mozliwosci manipulowania autoprezentacja, doraxnie takie forum moze byc
                          pomocne, ale na dluzsza mete lepiej poszukac grupy wsparcia in real, ale to
                          jest moje zdanie, w tym miejscu moge napisac: "zdanie profesjonalisty,
                          pacjenta, kaczora donalda..." tylko jakie to ma znaczenie? o to mi chodziło.

                    • Gość: Triss Merigold Nie sugeruję IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 21:23
                      Nie sugeruję wręcz przeciwnie. Czytuję wypowiedzi na tym forum ale nie zabieram
                      głosu bo nie mam nic do powiedzenia, nie mam depresji więc nie przeszkadzam.
                      Anieatak od początku wykazywał objawy (na f. edukacja gdzie też zdecydowana
                      większość uznała go za nienormalnego) takiej swirowatości jaka nic wspólnego z
                      depresją nie ma.On mi przypomina takiego pacjenta z psychiatryka, który w
                      kontaktach z lekarzem udaje, że jest zdrowy i cieszy się, że udało mu się
                      oszukać. Depresyjni raczej nie uważają się za królów wszechświata, nie chcą
                      nauczać na stadionach i siać spermę gdzie popadnie. Sorry jeśli tak mój wpis
                      wyglądał.
                      • miriammiriam Re: Nie sugeruję 15.12.03, 21:49
                        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
                        > Depresyjni raczej nie uważają się za królów wszechświata, nie chcą
                        > nauczać na stadionach i siać spermę gdzie popadnie.

                        chyba ze akurat biegun sie odwrocil i sa w fazie maniakalnej.... kto to może
                        wiedziec?
                        • anieatak Re: Nie sugeruję 15.12.03, 22:42
                          nol koments..
                          idiotki..
                          to mi troche przypomina rozmowe z miesniakiem..
                          tzn rozmowa z wami przypomina mi rozmowe z bezmozgiem..
                          tzn wasza rozmowa przypomina rozmowe trzech imbecyli..
                          mowisz cos rozsadnego..
                          a on ci na to :
                          -chcesz w pierdol?..

                          rozumiem rozumnego miesniaka natomiast ktoremu zaciemnia sie obraz, a on i tak
                          rozumie i pyta:
                          -chcesz w pupe...?...

                          ps a co odpowiedzialyby szanowne znawczynie tematow wszelkich, idiotki..?
                          • miriammiriam Re: Nie sugeruję, chociaż z drugiej strony... 15.12.03, 22:55
                            niezly tekst napisał
                            sprowokowany prowokator...nadpodudliwy jest

                            anieatak napisała:

                            > nol koments..
                            > idiotki..
                            > to mi troche przypomina rozmowe z miesniakiem..
                            > tzn rozmowa z wami przypomina mi rozmowe z bezmozgiem..
                            > tzn wasza rozmowa przypomina rozmowe trzech imbecyli..
                            > mowisz cos rozsadnego..
                            > a on ci na to :
                            > -chcesz w pierdol?..
                            >
                            > rozumiem rozumnego miesniaka natomiast ktoremu zaciemnia sie obraz, a on i
                            tak
                            > rozumie i pyta:
                            > -chcesz w pupe...?...
                            >
                            > ps a co odpowiedzialyby szanowne znawczynie tematow wszelkich, idiotki..?
                          • Gość: Triss Merigold Re: Nie sugeruję IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 22:58
                            Yyy wyzywanie od idiotek innych przez zdiagnozowanego schizola z psychiatryka
                            jest chyba nie na miejscu, nie sądzisz? Ps. Polska to wolny kraj i nikogo nie
                            zmusza się do leczenia siłą o ile nie stwarza zagrożenia dla siebie i innych
                            więc nie ściemniaj, że leczone cię bez powodu.
                            • anieatak Re: Nie sugeruję 15.12.03, 23:03
                              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                              > Yyy wyzywanie od idiotek innych przez zdiagnozowanego schizola z psychiatryka
                              > jest chyba nie na miejscu, nie sądzisz?

                              nie sadze ziemniakow,,rolnikiem niestety nie jestem..

                              > Ps. Polska to wolny kraj

                              skad masz te informacje?...chcialbym..

                              > i nikogo nie
                              > zmusza się do leczenia siłą o ile nie stwarza zagrożenia dla siebie i innych
                              > więc nie ściemniaj, że leczone cię bez powodu.
                              zmusza sie bez powodu..nie wiesz..to nie mow..
                            • Gość: Patrick Lombardi [...] IP: 213.192.80.* 16.12.03, 14:42
                              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • anieatak [...] 16.12.03, 15:10
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • kochanica.francuza Re: Nie sugeruję 16.12.03, 19:11
                        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                        > Nie sugeruję wręcz przeciwnie. Czytuję wypowiedzi na tym forum ale nie
                        zabieram
                        >
                        > głosu bo nie mam nic do powiedzenia, nie mam depresji więc nie przeszkadzam.
                        > Anieatak od początku wykazywał objawy (na f. edukacja gdzie też zdecydowana
                        > większość uznała go za nienormalnego) takiej swirowatości jaka nic wspólnego
                        z
                        > depresją nie ma.On mi przypomina takiego pacjenta z psychiatryka, który w
                        > kontaktach z lekarzem udaje, że jest zdrowy i cieszy się, że udało mu się
                        > oszukać. Depresyjni raczej nie uważają się za królów wszechświata, nie chcą
                        > nauczać na stadionach i siać spermę gdzie popadnie. Sorry jeśli tak mój wpis
                        > wyglądał.
                        tylko przez uzycie nazwy Forum Depresja
                        to ja przepraszam okropnie - jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie
                        Pozdr
                  • Gość: gad Re: tzw. obroncy zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 19:44
                    triss poczułam się obrażona, że zagorzali obroncy zycia mają coś z głową.
                    Jedynym dowodem na słuszność takiego stwierdzenia byłoby, że ktoś mógł ciebie
                    kiedyś usunąć i nie miałabyś tej przyjemności głosić tych wszystkich bzdur
                    takim kategorycznym tonem. Najpierw spróbuj czegoś na własnej skórze, a potem
                    oceniaj.
    • Gość: Chmurka Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.101-200-80.adsl.skynet.be 14.12.03, 23:09
      Przez glowe przelecialy mi wszystkie debaty,manifestacje i krzyki najwiekszych
      obroncow plodu i mam pytanie.
      Dlaczego najgorliwszymi obroncami poczetego zycia sa zawsze faceci???
      Jakas prawidlowosc mi sie po glowie kolebie!
      Dlaczego w obronie poczetego zycia, w sejmie, najglosniej wrzeszcza panowie
      poslowie?
      Tak miedzy wierszami...ale na kogo spada najwiekszy ciezar /rowniez radosc/
      wychowania dziecka?
      Geby pelne frazesow i idealow zawsze mieli wszechwiedzacy panowie...

      Sorry za ton,ale sie zdenerwowalam...
      • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 23:12
        czy to zle bronic bezbronnych?

        tak, to kobieta musi chodzic w ciazy..
        meczac sie..w niechcianej tym bardziej sie meczac..
        ale lepiej pomeczyc sie urodzic i oddac/zrzec sie praw..niz zabic..
        wyskrobanie to jednak nie jest spluniecie..
        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 00:14
          > czy to zle bronic bezbronnych?

          Mam nadzieje ze tyle samo energii poswiecasz na obrone ludnosci cywilnej przed
          smiercia w razie wojny.
          • Gość: Chmurka Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.101-200-80.adsl.skynet.be 15.12.03, 00:26
            Brawo Lola!
          • Gość: Triss Merigold Energia obrońców płodów IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 00:32
            Myślę, że gdyby obrońcy płodów chociaż połowę swojej energii przeznaczyli na
            pomoc już żyjącym ludziom: chorym, głodnym, nieszczęśliwym, bezdomnym,
            wykorzystywanym itd. to świat byłby rajemn na ziemi.
            • atrakcyjny_prosiak Re: Energia obrońców płodów 15.12.03, 00:42
              Tym bardziej byłby rajem, gdyby wykazali się przeciwnicy obrońców "płodów" :)

              > Myślę, że gdyby obrońcy płodów chociaż połowę swojej energii przeznaczyli na
              > pomoc już żyjącym ludziom: chorym, głodnym, nieszczęśliwym, bezdomnym,
              > wykorzystywanym itd. to świat byłby rajemn na ziemi.
            • anieatak Re: Energia obrońców płodów 15.12.03, 10:27
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Myślę, że gdyby obrońcy płodów chociaż połowę swojej energii przeznaczyli na
              > pomoc już żyjącym ludziom: chorym, głodnym, nieszczęśliwym, bezdomnym,
              > wykorzystywanym itd. to świat byłby rajemn na ziemi.
              Obroncy plodow powinni skierowac swoje energie w strone edukacji seksualnej..
              a niestety najczesciej obroncy plodow sa takze ortodoksyjnie religijni i seks
              uwazaja za rzecz wstydliwa..dewotki kler itd..faryzeusze..

              Pomoc zyjacym jest takze wysoko w moich priorytetach..przeciez wiesz..
              mniej niechcianych dzieci to mniej osob ktorym pomoc potrzebna..
              ludzie decydujacy sie na dziecko powinni byc pewni ze potrafia zapewnic mu jako
              takie warunki..a nie naprodukowac szostke i myslec ze jakos to bedzie..nie
              bedzie..choc byc powinno..panstwo robi bardzo niewiele dla takich rodzin..
              Apropo pomocy zyjacym, plod to takze zywy organizm..

              Naprawde przy odpowiednich zabezpieczeniach , niechciana ciaza jest rzadkoscia..
              mysle ze wtedy niechciane dzieci zrownowazyly by `popyt` malzenstw bezplodnych
              na adopcje..praktycznie nie musialaby funkcjonowac taka instytucja jak dom
              dziecka..
          • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 10:17
            lola211 napisała:

            > > czy to zle bronic bezbronnych?
            >
            > Mam nadzieje ze tyle samo energii poswiecasz na obrone ludnosci cywilnej
            przed
            > smiercia w razie wojny.

            Tak, jestem takze bojownikiem o pokoj , bojownikiem o V5 ..czyli zwyciestwo
            humanizmu..dla mnie najpelniej humanizm odbija sie w piatce..czyli w nie zabijaj
            ..jestem zwolennikiem demilityrazacji..i walcze nie tylko o zycie ludnosci
            cywilnej ale takze zmanipulowanyhc zolnierzy, ktorzy nie wiedza tak naprawde o
            co walcza..w imie interesow swojego paranoicznego i chorego przywodcy jada
            setki kilometrow od swojego domu by zabijac `tam gdzie sa pierwszy
            raz`..rozpetuje co prawda wojne..ale inna..wojne o pokoj i wolnosc..
            niepodleglosc naszego i innych krajow..
            i chce dazyc do tego bez uzycia przemocy na ile sie da..
            `a kiedy przyjda podpalic moj dom - bagnet na bron`
            juz o tym duzo pisalem na innych forach..
            pozdrawiam..
        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 13:00
          > tak, to kobieta musi chodzic w ciazy..
          > meczac sie..w niechcianej tym bardziej sie meczac..
          > ale lepiej pomeczyc sie urodzic i oddac/zrzec sie praw..niz zabic..
          > wyskrobanie to jednak nie jest spluniecie..

          Zapewniam cie, ze gros kobiet które podjeły taką decyzje, nie traktowało
          usuniecia ciazy jak wyrwania zeba.To był dla nich trudny wybór.
          Nie chodzi tylko o sytuacje, gdy kobieta dziecka nie chce, bo nie chce byc
          matką, to sa tez sytuacje, gdy nagle okazuje sie ze zostaje z tym wszystkim
          sama- partner do tej pory bez zarzutu stwierdza, ze cos z "tym" trzeba zrobic,
          rodzina która mówi- twój problem, my tego bachora nie chcemy w naszym domu-
          potrafisz pojac jak to jest?W takiej sytuacji donoszenie ciazy taką kobiete po
          prostu przerasta.Zwłaszcza gdy nie ma pracy, nie ma sie gdzie podziac, bo ani
          rodzina ani "tatus" nie chca jej.
          Nieporozumieniem jest zarzucanie tym wszystkim kobietom braku uczuc,
          wyrachowania.To nie jest tak.
          • Gość: anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.03, 13:11
            powtarzam wiec

            lepiej pomeczyc sie urodzic i oddac/zrzec sie praw..niz zabic..

            nie chciany bachor tez moze otrzymac zycie,tzn otrzymal w momencie
            zaplodnienia..jest szansa ze bedzie chciany..

            swiadomosc ze kogos sie zabija powinna byc wystarczajaca aby ciaze donosic..
            i zrezygnowac z dziecka kiedy naprawde nie ma jak go wychowac..zapomniec..ale
            dac mu zyc..

            i juz kolega z nickiem ginekolog tlumaczyl jakie komplikacje takze
            psychologiczne niesie ze soba aborcja..
            lepiej zyc ze swiadomoscia ze oddalismy dziecko niz ze zabilismy..
            • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 13:16
              > lepiej pomeczyc sie urodzic i oddac/zrzec sie praw..niz zabic..

              Jak tylko zajdziesz w ciaze, bedziesz mógł dac przykład innym.Swojego
              bohaterstwa.

              > lepiej zyc ze swiadomoscia ze oddalismy dziecko niz ze zabilismy..

              Jak widac w zyciu okazuje sie ze jest calkiem odwrotnie.Swiadomosc usuniecia
              ciazy nie jest tak przerazajaca jak swiadomosc, ze skazalismy dziewko na
              poniewierke.

              • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 13:21
                lola211 napisała:

                > > lepiej pomeczyc sie urodzic i oddac/zrzec sie praw..niz zabic..
                >
                > Jak tylko zajdziesz w ciaze, bedziesz mógł dac przykład innym.Swojego
                > bohaterstwa.
                >
                > > lepiej zyc ze swiadomoscia ze oddalismy dziecko niz ze zabilismy..
                >
                > Jak widac w zyciu okazuje sie ze jest calkiem odwrotnie.Swiadomosc usuniecia
                > ciazy nie jest tak przerazajaca jak swiadomosc, ze skazalismy dziewko na
                > poniewierke.
                >
                nie potrafie zgodzic sie z twoim mysleniem..
                poniewierka..wcale nie musi byc skazaniem ..poniewierane zycie tez moze byc
                piekne..i zrobic duzo dobrego..
                skoro taka logika, ze lepiej zabic niz dac zyc obowiazuje..to nalezy krzyczec
                do swiadomosci takich logikow..
                • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 13:36
                  Oczywiscie, masz prawo miec poglad taki jaki masz.
                  Mozesz próbowac nawracac, tłumaczyc, radzic.Tylko pytanie, czy dlatego ze masz
                  takie poglady nalezy karac tych(te) którzy inaczej patrza na te sprawe.To
                  kwestia sumienia.
                  • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 13:50
                    lola211 napisała:

                    > Oczywiscie, masz prawo miec poglad taki jaki masz.
                    > Mozesz próbowac nawracac, tłumaczyc, radzic.Tylko pytanie, czy dlatego ze
                    masz
                    > takie poglady nalezy karac tych(te) którzy inaczej patrza na te sprawe.To
                    > kwestia sumienia.

                    odpowiem tak..
                    za morderstwo nalezy karac..
                    nalezy ustalic ze aborcja to morderstwo..
                    ustalic tak w prawie karnym..
                    zycie powstaje w momencie zaplodnienia..
                    cokolwiek by nie napisac..ciezko sie z tym nie zgodzic..
                    unicestwienie zycia to morderstwo..
                    tu nie mam miejsca na poglady, wygodnictwo i lekcewazenie mozliwosci zajscia w
                    ciaze mysleniem typu `a najwyzej sie wyskrobie`..

                    z moralnosci typu `wolno zabijac` trzeba walczyc..czy nie?
                    • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 14:06
                      > za morderstwo nalezy karac..
                      Morderstwem jest takze zabicie zołnierza w walce wg ciebie? w koncu pozbawiono
                      go zycia.


                      > nalezy ustalic ze aborcja to morderstwo..

                      Tu jest najwiekszy problem, bo od wieków jest to traktowane jako czyn o
                      mniejszym ciezarze gatunkowym niz zamordowanie człowieka juz po narodzinach.
                      > ustalic tak w prawie karnym..

                      > zycie powstaje w momencie zaplodnienia..
                      > cokolwiek by nie napisac..ciezko sie z tym nie zgodzic..
                      > unicestwienie zycia to morderstwo..

                      A eutanazja według ciebie jest dopuszczalna-to tez unicstwienie zycia.

                      > tu nie mam miejsca na poglady, wygodnictwo i lekcewazenie mozliwosci zajscia
                      w
                      > ciaze mysleniem typu `a najwyzej sie wyskrobie`..

                      Problem w tym, ze wiekszosc kobiet ,smiem twierdzic, inaczej podchodzi do tego
                      zagadnienia- wcale nie mysla w ten sposób, ze aborcja to nic złego.
                      • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 15:45
                        lola211 napisała:

                        > > za morderstwo nalezy karac..
                        > Morderstwem jest takze zabicie zołnierza w walce wg ciebie? w koncu
                        pozbawiono
                        > go zycia.

                        tak jest morderstwem..ale tutaj bardziej winny jest czlowiek ktory poslal tego
                        zolnierza na front..bo bedac juz na froncie..zabija sie najczesciej w
                        samoobronie..a w samoobronie nie ma morderstwa..juz pisalem o tym przy
                        eutanazji/samobojstwo-wyzej w tym watku

                        >
                        >
                        > > nalezy ustalic ze aborcja to morderstwo..
                        >
                        > Tu jest najwiekszy problem, bo od wieków jest to traktowane jako czyn o
                        > mniejszym ciezarze gatunkowym niz zamordowanie człowieka juz po narodzinach.

                        jest minimalnie mniejszym ciezarem gatunkowym..choc dla mnie ..praktycznie nie
                        ma roznicy..pamietaj..nawet wielowiekowe, tradycyjne myslenie mozna zmienic..

                        > > ustalic tak w prawie karnym..
                        >
                        > > zycie powstaje w momencie zaplodnienia..
                        > > cokolwiek by nie napisac..ciezko sie z tym nie zgodzic..
                        > > unicestwienie zycia to morderstwo..
                        >
                        > A eutanazja według ciebie jest dopuszczalna-to tez unicstwienie zycia.

                        o eutanazji tez juz wyzej pisalem..

                        >
                        > > tu nie mam miejsca na poglady, wygodnictwo i lekcewazenie mozliwosci zajsc
                        > ia
                        > w
                        > > ciaze mysleniem typu `a najwyzej sie wyskrobie`..
                        >
                        > Problem w tym, ze wiekszosc kobiet ,smiem twierdzic, inaczej podchodzi do
                        tego
                        > zagadnienia- wcale nie mysla w ten sposób, ze aborcja to nic złego.
                        jezeli podchodzi inaczej..to powinny zmienic podejscie..i jezeli nie sa gotowe
                        na macierzynstwo , a maja ochote na seks..zabezpieczac sie..
                        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 16:30
                          >a maja ochote na seks..zabezpieczac sie..

                          Prewencja najlepsza.Stan idealny.
                          Czemu wiec w dobie srodków anty te osoby z tego nie korzystaja?
                          Sama nie wiem, zaczne sie zastanawiac jak mi córka podrosnie,teraz nie mam
                          takich problemów.
                        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 16.12.03, 14:54
                          > tak jest morderstwem..ale tutaj bardziej winny jest czlowiek ktory poslal
                          tego
                          > zolnierza na front..

                          Takim "winnym " w przypadku aborcji bardzo czesto jest kołtunstwo
                          społeczenstwa.To ono jest winne usunieciu ciazy, by uniknąc wytykania
                          paluchami, ostracyzmu społecznego.


                          bo bedac juz na froncie..zabija sie najczesciej w
                          > samoobronie..a w samoobronie nie ma morderstwa..juz pisalem o tym przy
                          > eutanazji/samobojstwo-wyzej w tym watku
                          • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 16.12.03, 15:13
                            tak zgadzam sie..jest to jedna z przyczyn..

                            np nazywanie dziecka bekartem..i powszechny przy tym chichot..zenujace..
                            • Gość: Dr Mengele Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 20:08
                              A może czas znów się leczyć?
                          • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 16.12.03, 15:14
                            ale najbardziej winny jest kosciol Rzymsko-Katolicki..
                            nie wiem jak oni sobie radza z wlasnymi sumieniami..ci ksiaZulowie..
                    • Gość: bacha76 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.12.03, 14:28
                      anieatak napisała:

                      > odpowiem tak..
                      > za morderstwo nalezy karac..
                      > nalezy ustalic ze aborcja to morderstwo..
                      > ustalic tak w prawie karnym..
                      > zycie powstaje w momencie zaplodnienia..
                      > cokolwiek by nie napisac..ciezko sie z tym nie zgodzic..
                      > unicestwienie zycia to morderstwo..
                      > tu nie mam miejsca na poglady, wygodnictwo i lekcewazenie mozliwosci zajscia
                      w
                      > ciaze mysleniem typu `a najwyzej sie wyskrobie`..


                      A co zrobić jezeli aborcja zagraża zyciu matki?? Jeśli aborcja to morderstwo
                      to nalezy zabronic jej usunąć ciąże. Ale co zrobić jak kobieta umrze po
                      urodzeniu dziecka? Wtedy trzeba by przyznac, że dziecko zamordowało matke.
                      • anieatak Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 15:25

                        >
                        > A co zrobić jezeli aborcja zagraża zyciu matki?? Jeśli aborcja to morderstwo
                        > to nalezy zabronic jej usunąć ciąże. Ale co zrobić jak kobieta umrze po
                        > urodzeniu dziecka? Wtedy trzeba by przyznac, że dziecko zamordowało matke.
                        jezeli ciaza zagraza zyciu matki?
                        nie znam sie na medycynie/ginekologii, ale wydaje mi sie ze kazda ciaza jest
                        potencjalnym zagrozeniem dla zdrowia/zycia kobiety..nawet jak wszystko
                        przebiega w normie zdarzaja sie komplikacje na sali porodowej i tragiczne
                        smierci na tejze..
                        nie wiem jak to sie stwierdza w okresie ciazy , w ktorym aborcja jest jeszcze
                        mozliwa..
                        w pierwszej intuicji jezeli ktos jest w stanie to stwierdzic z cala pewnoscia
                        to chyba moglbym wtedy zgodzic sie na aborcje..choc ten aspekt musze jeszcze
                        przemyslec..bowiem wydaje sie ze w pewnym sensie jest to profilaktyka i
                        myslenie typu `co by bylo gdyby`..
                        juz bardziej bylbym sklonny poprzec usuwanie plodu `znieksztalconego`, o ktorym
                        moznaby stwierdzic ze nigdy nie bedzie mialo szansy na samodzielnosc juz jako
                        doroslu czlowiek..a z trzeciej strony..jak wiemy..cuda sie zdarzaja..
                        • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 15:30
                          Przypadki są rózniste.Zajscie w ciaze przez kobiete po przeszczepie serca np.
                          jest dla niej b. niebezpieczne.Nikt na 100% nie powie, ze umrze przez to na
                          pewno, w koncu w medycynie zawsze jest jakis nikły cien szansy,ale ryzyko
                          ogromne.
                        • Gość: bacha76 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.12.03, 15:57
                          anieatak napisała
                          nie znam sie na medycynie/ginekologii, ale wydaje mi sie ze kazda ciaza jest
                          > potencjalnym zagrozeniem dla zdrowia/zycia kobiety..nawet jak wszystko
                          > przebiega w normie zdarzaja sie komplikacje na sali porodowej i tragiczne
                          > smierci na tejze..
                          > nie wiem jak to sie stwierdza w okresie ciazy , w ktorym aborcja jest jeszcze
                          > mozliwa..
                          > w pierwszej intuicji jezeli ktos jest w stanie to stwierdzic z cala pewnoscia
                          > to chyba moglbym wtedy zgodzic sie na aborcje..choc ten aspekt musze jeszcze
                          > przemyslec..bowiem wydaje sie ze w pewnym sensie jest to profilaktyka i
                          > myslenie typu `co by bylo gdyby`..

                          Ale absolutnie nie mam tu na myśli myślenia typu "co by było gdyby". Mam na
                          myśli konkretne przypadki np.rak. W 1995 roku odmówiono aborcji kobiecie z
                          rakiem mózgu. Kobieta kilka dni po porodzie zmarła osierociwszy 8 dzieci.
                          A więc w takim przypadku dziecko zamordowalo matke i przyczynilo sie, że 7 jego
                          rodzeństwa zostało półsierotami.
                          >
          • Gość: zakreta Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.softpro2.pl 15.12.03, 20:47
            hm ja jestem w takiej sytuacji-"tata" sobie poszedl jak sie dowiedzial o
            dziecku zostalam sama mam termin na koniec marca a w maju mature ale moi
            rodzice mi pomagaja szczerze powiedziawszy to nie usunela bym chyba nigdy
            dziecka choc w pewnych momentach za namowa "taty" mialm takie sklonnosci ale
            dzieki bogu ze tak sie nie stalo ciesze sie ze jest jak jest moja dzidzia
            rosne razem z moim brzuchem he he ale kocham je nad zycie ps. to nie byla
            jakas chwilowa znajomosc z "ojcem" dziecka
      • fitit Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 14.12.03, 23:13
        Wspólczuję Ci, nie trafiłaś na mężczyzn tylko na g..........
        • Gość: Chmurka Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.101-200-80.adsl.skynet.be 14.12.03, 23:45
          Alez nie masz czego mi wspolczuc!
          Ja nie pisze o sobie tylko tak generalnie rzecz biorac.
          Bo czyz niestety nie jest tak,ze to najczesciej mezczyzni najglosniej krzycza?
          • lola211 Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć 15.12.03, 08:33
            > Bo czyz niestety nie jest tak,ze to najczesciej mezczyzni najglosniej
            krzycza?

            Hipokryzja.Wszak to własnie przez nich czesto dochodzi do aborcji- bo pan
            nagle stwierdza, ze co prawda było fajnie, ale dziecka to on nie chce,
            zostawiają te kobiety same, czym zmuszaja je do tak trudnej decyzji.
      • Gość: kochanica.francuza Do Chmurki IP: 213.199.192.* 15.12.03, 20:38
        swięte słowa...
        jak Tomasz Lis kiedys przez PIEC dni został z małą córką( nie pracował wtedy)
        to padł na morde i do dzis twierdzi, ze nie ma pojecia, jak kobiety godza dom
        z pracą.
        Przynajmniej uczciwie.
        • anieatak Re: Do Chmurki 15.12.03, 22:47
          Gość portalu: kochanica.francuza napisał(a):

          > swięte słowa...
          > jak Tomasz Lis kiedys przez PIEC dni został z małą córką( nie pracował wtedy)
          > to padł na morde i do dzis twierdzi, ze nie ma pojecia, jak kobiety godza dom
          > z pracą.
          > Przynajmniej uczciwie.
          tylko taka idiotka jak ty moze przedstwiac wymyslona historie z tomaszem lisem
          wyczytana w jakims brukowcu za przyklad..idiotka..

          ps 48 chamstwo za chamstwo..

          jak pierwszy raz cie czytalem kiedys to myslalem ze jakas rozumna..
          zdawalo sie nawet ze sympatyczna..
          znow pozbawiono mnie zludzen..jestes bezmozga idiotka..
        • anieatak Re: Do Chmurki 15.12.03, 22:49
          inna opcja..za duzo ci sie wydaje..
          mam ochote na wieksza wiazanke..ale sie powstrzymam..
          tzn puscilem, ale w powietrze..
          • kochanica.francuza Post do Chmurki byl do Chmurki 16.12.03, 19:13
            zignorujcie Anieataka
            • anieatak Re: Post do Chmurki byl do Chmurki 16.12.03, 20:08
              zwykle mnie sie ignoruje..ale to nie jest ignorancja tylko jakikolwiek brak
              mozliwosci riposty celnej..
              nawet `ignorowany`..jestem czytany z zapartym tchem..
              tobie to slodziutka niegrozi..ale zbieraj tez 5500..jak chcesz..
              jako zes depresyjna ..mozemy porozmawiac o odpustach..cenowych..
      • Gość: Dr Mengele Re: jak przez jaki czas od poczęcia można usunąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 19:53
        Masz 100 % racji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka