Dodaj do ulubionych

moja historia

02.06.09, 12:36

do mojego faceta juz nic nie czuję oprócz nienawiści i wstrętu bo
ostatnio mi powiedział ze mam się wyprowadzić, ja matka jego dziecka,
wierna od 9 lat nawet teraz (ale nie umiem się dopuścić zdrady kiedy
jeszcze z nim mieszkam bo nie potrafię) a on mi mówi coś takiego
Chciałabym juz od niego odejsc zacząc nowe życie, ale mam problem z
lokum, przez ten czas niestety nie dorobiłam się własnego
mieszkania, tak więc poniekąd jestem z nim chyba tylko dla "dachu
nad głową. nawet nie mamy wspólnych tematów chyba (nigdy nie
mielismy) więcej chyba rozmawiam z dzieckiem niż z nim.Ja cosoba
która kiedyś była nieśmiała i małomówna tęski za rozmową, chociaż
rozmawiam z ludzmi w pracy ze znajomymi ale to nie to, brakuje mi
rozmów przy lampce wina, kiedy dziecko śpi włączeniu muzyki. Czy to
głupie. nie szukam męza choć tego nie wykluczam. szuakm osoby z
którą można pogadać przy zachodzie słońca, albo zimą posiedzieć pod
kocem i przy lampce wina, z którą można się pośmiać i pogadać o
życiu.i założyć rodzinę .
ale cóz takich facetów POPROSTU NIE MA albo są już zajęci.
A ja ja znów spędzę kolejne 10-20-lat z MILCZKIEM
Obserwuj wątek
    • bejdi Re: moja historia 04.06.09, 07:56
      Bliska mi osoba jest w podobnej sytuacji a ja nie wiem jak ją
      pocieszać i co doradzić...:( Staram się jej ukazywać wszystkie
      minusy takiego związku aby zmobilizować do odejścia,ale ona też nie
      ma dokąd pójść :(
    • thalia2002 Re: moja historia 04.06.09, 11:12
      Witaj jeżeli ta osoba jeszczenie widzi minusów tej osoby to daj jej
      czas sama musi je zobaczyć a wtedy nic ją nie powstrzyma przed
      odejsciem z tego związku. Ja minusy mojego faceta też nie zobaczyłam
      ich odrazu. Pozdrawiam i trzymam kciuki aby ona zrobiła to szybciej
      niż ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka