Dodaj do ulubionych

Mam ochotę na innego mężczyznę.

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 22:15
Chcę podzielić się z Wami moimi wątpliwościami i zapytać o radę bądż poznać
podobne przypadki.Jestem mężatką z dosyć dużym stażem.Mam przystojnego męża i
bardzo się kochamy.Od pewnego czasu mam jednak okropną ochotę na stosunek z
innym mężczyzną.Jestem tak napalona,że często na samą myśl muszę się
masturbować/oczywiście gdy męża nie ma w domu/.Nie wiem czy to jest spowodowane
przeżyciem czegoś innego,czy też w pewnym okresie życia po prostu kobieta
odczuwa takie ciągotki.Napiszcie coś o tym.
Obserwuj wątek
    • Gość: ekstra Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.gazeta.pl 12.07.01, 22:17

      Co prawda wydaje mi sie, ze jestes facetem, ale co tam
      wchodze w to
      kiedy?
    • Gość: Sylwia Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 23:06
      Przykro mi,ale ironiczny małolat to trochę dla mnie za mało!
      • Gość: ........ Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.sympatico.ca 12.07.01, 23:28
        A jak wyglada ten Twoj na ktorego masz ochote? Czy
        juz go poznalas? Pozdrawiam
      • mario2 Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. 13.07.01, 01:00
        A 37 letni szpakowaty po AWF - moze byc?
      • Gość: Niesmak Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 13.07.01, 22:04
        Racja
    • peter1 Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. 12.07.01, 23:34
      Bardzo ciekawy przypadek. Mowisz o mezu z miloscia, a mimo to pragniesz jeszcze
      czegos. Wiekszosc kobiet na tym forum twierdzi, ze dla kobiety seks jest
      nieodlacznie zwiazany z miloscia do partnera. A mysle, ze po prostu dochodzi do
      glosu Twoj temperament, ktory nie musi wiazac sie z miloscia. Tak tez jest u
      facetow.
      pozdrawiam
      peter
    • Gość: waga Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.lubaczow.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 00:27
      ja czasem też i doskonale cię rozumię.Myślę,że to kwestia temperamentu.To
      jednak ryzyko -może zostać niesmak.poznałam kiedys takiego kogoś-wydawało mi
      się,że odrzucę wszystkie konwenanse -niestety,a może na szczeście skończyło
      się na trzymaniu za rączkę-mam jednak co wspominać-choć czasem mi żal...
      • Gość: Grzes Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.waw.cdp.pl 13.07.01, 00:29
        Mysle ze jeszcze nic sraconego.
        Niesmak nieraz zostaje
        • Gość: Sarna Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.regionet.pl 13.07.01, 11:32
          A ja mysle ze wszystkie kobiety(a przynajmniej wiele)
          wypowiadajace sie na tym forum gdyby byly szczere
          wobec siebie mogly by powiedzirc to samo co Sylwia.
          ale nie jestem wszystkimi kobietami wiec juz
          przepraszam i mowie za siebie. Ja tez to czuje mimo
          to uwazam ze seks jest zwiazany z milosciom do
          partnera bo gdybym go nie kochala nie skonczylo by
          sie na checiach lecz czynach.
          Sylwia jesli kochasz meza nie rob tego po pierwsze ze
          wzgledu na niego, bo tylko milosc warta jest
          poswiecen.Po drugie ze wzgledu na siebie bo bedziesz
          czula do siebie wstret.
          Jesli nie kochasz to wszystko jedno, byle pokryjomu.
          Ja tam wole zycie przezyc ze smakiem.

        • Gość: Niesmak Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 13.07.01, 22:04
          racja
    • Gość: Wojtek74 Re: a ja mam ochotę na inną kobietę IP: *.*.*.* 13.07.01, 11:39
      tak bez zobowiązań, bez zbędnych słów, tylko dla seksu, przyjemności, rozkoszy,
      podniecenia, szybszego bicia serca, itd.

      ps weekend nadchodzi
      pozdrawiam wszystkich
    • Gość: Zonaty Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.*.*.* 13.07.01, 13:56
      gdy to czytam przypomina mi sie scena z "Krola", kiedy Pazura mowi:
      "zona kolegi we wojsku to swietosc, zona jest w domu, kurwy za plotem, a trzeba
      byc czlowiekiem"
      mozna to rozumiec dwojako, dla tych ktorzy nie moga sie oprzec zadzy, pozostaje
      dyskretny skok w bok, a dla porzadnych i uczciwych tylko rozmyslanie;
      decyzja nalezy do ciebie, ale pamietaj, lepiej zalowac ze sie cos zrobilo niz,
      ze sie czegos nie zrobilo, ponad to czas leczy rany i po kilku miesiacach jakos
      to sobie wytlumaczysz,
      udanych i owocnych przemyslen!!!
      • Gość: dirt Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: 192.168.0.* / *.lipno.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 09:37
        Hi HI byl jeszcze inny cytacik "Wszystkie kobiety to kur... oprocz Twojej i
        mojej matki"
    • Gość: Bartek MAM OCHOTE NA INNA KOBIETE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 16:54
      Moze masz ochote na mlodszego faceta z checia wylize Twoja brzoskwinke 0603 958504
    • Gość: Wika Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 22:34
      Ja też odczuwam potrzebę bycia choć raz z innym facetem.Kiedyś rozmawiałam o
      tym z moim mężem a on stwierdził,że jeżeli chodzi tylko o zaspokojenie się, czy
      tez wyżycie fizyczne to on by sie na to zgodził,ale musiałabym to zrobić w jego
      obecności.Co o tym sądzicie.
      • Gość: ........ Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.sympatico.ca 14.07.01, 05:12
        Gość portalu: Wika napisał(a):

        > Ja też odczuwam potrzebę bycia choć raz z innym facetem.Kiedyś rozmawiałam o
        > tym z moim mężem a on stwierdził,że jeżeli chodzi tylko o zaspokojenie się, czy
        >
        > tez wyżycie fizyczne to on by sie na to zgodził,ale musiałabym to zrobić w jego
        >
        > obecności.Co o tym sądzicie.

        Sadze ze ta cala przyjemnosc nie bedzie Ci wcale az
        taka przyjemna, no chyba ze zapomnisz o mezu zupelnie.
        • Gość: Sylwia Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 23:17
          Myślę,że temat nie został jeszcze w pełni wyczerpany.Proszę o więcej.
          • Gość: ........ Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.sympatico.ca 15.07.01, 23:30
            Gość portalu: Sylwia napisał(a):

            > Myślę,że temat nie został jeszcze w pełni wyczerpany.Proszę o więcej.

            Powiedz cos o swoim obecnym mezu i tym (pewnie go znasz)
            z ktorym Ci sie chce zmiany.
            • Gość: xxx Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 23:57
              wiesz co Sylwia,mysle ze to jest calkiem normalne.Nawet cz.Milosz powiedzial,ze
              nie mozna kochac jednego czlowieka cale zycie.Ja uwazam ze chciec zmiany to
              naturalne.Wiec do dziela!!
              • Gość: Janek Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 00:31
                Sylwia ty ewoluujesz do męskiej psychiki, a tak poważnie: może to dowód na to,
                że w miarę wieku kobieta odczuwa zwiększone potrzeby?
                Coś Ci powiem facet na widok atrakcyjnej dziewczyny też ma ochotę i to częściej
                niż Ty. teraz wiesz jak to jest u nas.
                A teraz do XXX, nie ma to jak powołać sie noblistę. Oni się nigdy nie mylą.
                • Gość: Sylwia1 Re: Mam ochotę na innego mężczyznę. IP: *.regionet.pl 17.07.01, 12:30
                  Sylwia, jak do tej pory malo dostaalas odpowiedzi od
                  kobiet, natomiast pisali faceci sugerujac Ci ze na
                  poziomie psychologicznym zmieniasz sie w mezczyzne.
                  Chcialam cie uspokoic, bo wydaje mi sie ze jestes
                  normalna kobieto i to taka 100%. Wiec czemu takie
                  odpowiedzi? pewnie nalecialosci kulturowe.
                  Jeszcze nie w tak dalekiej przeszlosci, zanim kobiety
                  dostaly do rak skuteczne srodki antykoncepcyjne,
                  niewiernosc kobiety konczyla sie czesto tym ze jej
                  maz musial wychowywac cudze dziecko. Dla kobiety nie
                  bylo takie grozne to ze jej maz zostawial swoje
                  nasienie w cudzej szparce, pod warunkiem ze wracal
                  razem ze swoja kasą do niej i jej potomstwa.
                  Oczywiscie skutkiem tego byla masa niechcianych
                  bekartow, podrzutkow, dzieci wegetujacych i masowo
                  umierajacych w żlobkach.
                  Ale wracajmy do niewierności. Aby zapewnić sobie
                  wiernośc zony, a tym samym pewnosc ojcostwa,
                  mezczyzni wymyslili rozne metody. W kultorach
                  prymitywnych i barbarzynskich np zaszywano kobietom
                  wargi sromowe, sklepiano pochwe specjalnymi kolcami.
                  W Chinach istnial zwyczaj zniekształcania
                  dziewczecych stop poprzez noszenie specjalnych
                  zaciasnych trzewikow. Efektem tych zabiegow byl
                  specyficzny sposob chodzenia. Jedna z teorii tlumaczy
                  powstanie tego zwyczaju tak ze wymyslili go mezczyzni
                  po to aby w ten sposob okaleczone kobiety nie mogly
                  sie oddalac od domu.
                  O pasach cnoty to z pewnoscia wszyscy wiedza.
                  W naszej cywilizowanej i humanitarnej kulturze nie
                  stosowano tak drasrycznych metod, tylko bardziej
                  zawoalowane, subtelne, na poziomie psychologicznym,
                  obyczajowym. To w koncu Jagne w "Chlopach" wywieziono
                  na kupie gnoju ze wsi. Spleciono bicz z tzw. opini
                  publicznej, najgorszy rodzj kary: potepienie,
                  wykluczenie ze społecznosci. Te wszystkie
                  przyzwoitki, dobre ciotki zawsze pilnujace panien,
                  caly system kontroli spolecznej byl skuteczniejszy od
                  zszywania warg sromowych. W ten sposob zostaly
                  stlumione nasze potrzeby seksualne, wmowiono nam ze
                  takowych nie posiadamy, a gdy tylko zaczynaly sie
                  odzywac wlaczal sie alarm: poczucie winy.
                  To jest pewnie zrodlo Twoich watpliwosci i
                  niepewnosc, a takze brak odzewu kobiet. Z drugiej
                  strony co tu pisac, tyle ze to co czujesz nie jest
                  niczym nienormalnym. Nikt nie bedzie ci radził co
                  masz z tym zrobic bo to juz sprawa twojego sumienia.
                  Wystarczy sobie uswiadomic ze pewne zwierzece
                  instynkty w nas istnieja, nie wypierac sie ich ale
                  tez nie koniecznie trzeba im ulegac. Energie
                  stłumionego libido mozna wykorzystac do rozwoju
                  duchowego, bo w koncu po to natura dala nam kore
                  mozgowa, abysmy z tej psychicznej roznorodnosci
                  korzystali jak tez poszerzali ja.


                  Janku a Ciebie to mi żal bo tyle jest atrakcyjnych
                  dziewczyn, ze chyba w zwiazku z tym zawsze masz
                  ochote. Nic w tym zlego ze zawsze tylko jedno w
                  glowie, ale jakies ograniczenie to jest

                  Pozdrawiam wszystkich.Tez sylwia ale nicka zmienie na
                  bardziej oryginalnego
                  • Gość: Janek Do Sylwii1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 00:25
                    "Samiec twój wróg! Samiec twój wróg!". Ciebie słuchać to tak jakby
                    oglądać "Seksmisję" a zwłaszcza fragment sądu nad dwoma odmieńcami.
                    Tak, tak, najlepiej powiedzieć, że wszystko zło tego swiata to wina mężczyzn:
                    napisałaś przecież:
                    "Dla kobiety nie bylo takie grozne to ze jej maz zostawial swoje nasienie w
                    cudzej szparce, pod warunkiem ze wracal razem ze swoja kasą do niej i jej
                    potomstwa. Oczywiscie skutkiem tego byla masa niechcianych bekartow,
                    podrzutkow, dzieci wegetujacych i masowo umierajacych w żlobkach".
                    Sylwio1 czy Ty jesteś wojującą feministką, a może nie lubisz mężczyzn? Skoro
                    wygłaszasz wykład z historii gnębionych przez facetów kobiet (zaszywanie warg
                    sromowych, kolce itd) to chyba tak. Posługujesz się stereotypami typu: im tylko
                    jedno w głowie. Piszesz, że "zawsze mam ochotę" i wyrażasz politowanie wobec
                    mojej osoby dlatego, że odczuwam pociąg do kobiet. A do kogo mam odczuwać? Do
                    innych facetów? Mały cytat: "Janku a Ciebie to mi żal bo tyle jest atrakcyjnych
                    dziewczyn, ze chyba w zwiazku z tym zawsze masz ochote. Nic w tym zlego ze
                    zawsze tylko jedno w glowie, ale jakies ograniczenie to jest".
                    Nie uważam siebie za alfę i omegę, ale jeśli mówisz, że Ci mnie żal, to Ci
                    szczerze współczuję. Szybki osąd i zaszufladkowanie to twoja domena. Nie masz
                    pojęcia kim jestem a próbujesz mi powiedzieć, że jestem ograniczony? Ton
                    twojej "naukowej" wypowiedzi i atak na mnie, dowodzi, że wypowiadasz się o
                    rzeczach o których nie masz pojęcia. A na pewno nie masz pojęcia o meandrach
                    ograniczonej męskiej psychiki.
                    A co do ograniczeń: dziesiątki noblistów to mężczyźni, tak jak i ja ograniczeni
                    z samej natury, bo ich przodkowie setki lat wcześniej kazali męczyć kobiety i
                    tłumić ich seksualność.
                    Wkurzają mnie takie wypowiedzi domorosłych feministek jak twoja Sylwio1. Z
                    pewnością jesteś mądrzejsza, więc proszę ześlij Nam ciemnych facetom coś ze
                    swej mądrości, abyśmy nie błądzili już więcej. Ze względu na wrodzone
                    ograniczenie umysłowe mężczyzn bądź łaskawa nie żałować nam swoich złotych
                    myśli. Och zapal, zapal kaganek mądrości i niech zbłądzi pod strzechy, aby
                    samce już nigdy więcej nie skrzywdziły niewiasty.
                    Uniżone ukłony dla wszystkowiedzącej Sylwii1

                  • Gość: Janek Do Sylwii1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 00:27
                    "Samiec twój wróg! Samiec twój wróg!". Ciebie słuchać to tak jakby
                    oglądać "Seksmisję" a zwłaszcza fragment sądu nad dwoma odmieńcami.
                    Tak, tak, najlepiej powiedzieć, że wszystko zło tego swiata to wina mężczyzn:
                    napisałaś przecież:
                    "Dla kobiety nie bylo takie grozne to ze jej maz zostawial swoje nasienie w
                    cudzej szparce, pod warunkiem ze wracal razem ze swoja kasą do niej i jej
                    potomstwa. Oczywiscie skutkiem tego byla masa niechcianych bekartow,
                    podrzutkow, dzieci wegetujacych i masowo umierajacych w żlobkach".
                    Sylwio1 czy Ty jesteś wojującą feministką, a może nie lubisz mężczyzn? Skoro
                    wygłaszasz wykład z historii gnębionych przez facetów kobiet (zaszywanie warg
                    sromowych, kolce itd) to chyba tak. Posługujesz się stereotypami typu: im tylko
                    jedno w głowie. Piszesz, że "zawsze mam ochotę" i wyrażasz politowanie wobec
                    mojej osoby dlatego, że odczuwam pociąg do kobiet. A do kogo mam odczuwać? Do
                    innych facetów? Mały cytat: "Janku a Ciebie to mi żal bo tyle jest atrakcyjnych
                    dziewczyn, ze chyba w zwiazku z tym zawsze masz ochote. Nic w tym zlego ze
                    zawsze tylko jedno w glowie, ale jakies ograniczenie to jest".
                    Nie uważam siebie za alfę i omegę, ale jeśli mówisz, że Ci mnie żal, to Ci
                    szczerze współczuję. Szybki osąd i zaszufladkowanie to twoja domena. Nie masz
                    pojęcia kim jestem a próbujesz mi powiedzieć, że jestem ograniczony? Ton
                    twojej "naukowej" wypowiedzi i atak na mnie, dowodzi, że wypowiadasz się o
                    rzeczach o których nie masz pojęcia. A na pewno nie masz pojęcia o meandrach
                    ograniczonej męskiej psychiki.
                    A co do ograniczeń: dziesiątki noblistów to mężczyźni, tak jak i ja ograniczeni
                    z samej natury, bo ich przodkowie setki lat wcześniej kazali męczyć kobiety i
                    tłumić ich seksualność.
                    Wkurzają mnie takie wypowiedzi domorosłych feministek jak twoja Sylwio1. Z
                    pewnością jesteś mądrzejsza, więc proszę ześlij Nam ciemnych facetom coś ze
                    swej mądrości, abyśmy nie błądzili już więcej. Ze względu na wrodzone
                    ograniczenie umysłowe mężczyzn bądź łaskawa nie żałować nam swoich złotych
                    myśli. Och zapal, zapal kaganek mądrości i niech zbłądzi pod strzechy, aby
                    samce już nigdy więcej nie skrzywdziły niewiasty.
                    Uniżone ukłony dla wszystkowiedzącej Sylwii1

                  • Gość: Janek Do Sylwii1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 00:51
                    "Samiec twój wróg! Samiec twój wróg!". Ciebie słuchać to tak jakby
                    oglądać "Seksmisję" a zwłaszcza fragment sądu nad dwoma odmieńcami.
                    Tak, tak, najlepiej powiedzieć, że wszystko zło tego swiata to wina mężczyzn:
                    napisałaś przecież:
                    "Dla kobiety nie bylo takie grozne to ze jej maz zostawial swoje nasienie w
                    cudzej szparce, pod warunkiem ze wracal razem ze swoja kasą do niej i jej
                    potomstwa. Oczywiscie skutkiem tego byla masa niechcianych bekartow,
                    podrzutkow, dzieci wegetujacych i masowo umierajacych w żlobkach".
                    Sylwio1 czy Ty jesteś wojującą feministką, a może nie lubisz mężczyzn? Skoro
                    wygłaszasz wykład z historii gnębionych przez facetów kobiet (zaszywanie warg
                    sromowych, kolce itd) to chyba tak. Posługujesz się stereotypami typu: im tylko
                    jedno w głowie. Piszesz, że "zawsze mam ochotę" i wyrażasz politowanie wobec
                    mojej osoby dlatego, że odczuwam pociąg do kobiet. A do kogo mam odczuwać? Do
                    innych facetów? Mały cytat: "Janku a Ciebie to mi żal bo tyle jest atrakcyjnych
                    dziewczyn, ze chyba w zwiazku z tym zawsze masz ochote. Nic w tym zlego ze
                    zawsze tylko jedno w glowie, ale jakies ograniczenie to jest".
                    Nie uważam siebie za alfę i omegę, ale jeśli mówisz, że Ci mnie żal, to Ci
                    szczerze współczuję. Szybki osąd i zaszufladkowanie to twoja domena. Nie masz
                    pojęcia kim jestem a próbujesz mi powiedzieć, że jestem ograniczony? Ton
                    twojej "naukowej" wypowiedzi i atak na mnie, dowodzi, że wypowiadasz się o
                    rzeczach o których nie masz pojęcia. A na pewno nie masz pojęcia o meandrach
                    ograniczonej męskiej psychiki.
                    A co do ograniczeń: dziesiątki noblistów to mężczyźni, tak jak i ja ograniczeni
                    z samej natury, bo ich przodkowie setki lat wcześniej kazali męczyć kobiety i
                    tłumić ich seksualność.
                    Wkurzają mnie takie wypowiedzi domorosłych feministek jak twoja Sylwio1. Z
                    pewnością jesteś mądrzejsza, więc proszę ześlij Nam ciemnych facetom coś ze
                    swej mądrości, abyśmy nie błądzili już więcej. Ze względu na wrodzone
                    ograniczenie umysłowe mężczyzn bądź łaskawa nie żałować nam swoich złotych
                    myśli. Och zapal, zapal kaganek mądrości i niech zbłądzi pod strzechy, aby
                    samce już nigdy więcej nie skrzywdziły niewiasty.
                    Uniżone ukłony dla wszystkowiedzącej Sylwii1

                    • Gość: Sylwia1 Re: Do Janka IP: *.regionet.pl 18.07.01, 11:56
                      Cześć Janku. Nie uwazam aby mezczyzni byli
                      ograniczeni, skadze znowu!!! Z regoly maja szerokie
                      horyzonty i bardzo lubie mezczyzn, z racji studiow
                      jakie skonczylam i zawodu ktory wykonuje, czesciej
                      jestem w towarzystwie mezczyzn niz kobiet. Moze tez
                      lepiej ich znam, bo musialam sie nasluchac nie jednej
                      meskiej rozmowy, jednak i tak nie zdolali(ście) mnie
                      do siebie zniechęcic. A moj partner jest jednoczesnie
                      moim najlepszym przyjacielem, uśmiałby sie gdyby
                      slyszał jak ktoś nazywa mnie wojujaca feministka, tym
                      bardziej ze zgadzam sie na tradycyjny podział rol
                      jesli chodzi o prace domowe itd. Choć z drugiej
                      strony taka tradycyjna kobieta ta ja nie jestem.
                      Tak wiec ty rowniez mnie zaszufladkowales juz po
                      jednym poscie - jestesmy kwita.
                      Jesli posłuzylam sie stereotypem(być moze chociaz nie
                      wydaje mi sie)to tylko dlaatego ze Ty(miedzy innymi)
                      tez sie nim posluzyłes.
                      Jesli chodzi o gnebienie kobiet, to sa to
                      fakty,(zreszta podobno robily im to wlasne matki, aby
                      zwiekszyc cene dziewczyny na rynku małzenskim. O!
                      zapomniałam jeszcze o wycinaniu łechtaczki-zdaje
                      sie:plemiona afrykańskie) czy mezczyzni byli zli?,
                      nie wiem, tak po prostu rozwijała sie nasza kultura,
                      i warto o tym wiedziec, na ile roznica miedzy
                      seksualnoscia kobiet i mezczyzn ma podloze
                      biologiczne, na ile kulturowe.
                      Nie podoba mi sie jak wmawiacie kobiecie meska
                      psychike tylko dlatego ze ujawnia sie w niej
                      nieokelzany poped plciowy - to bylo niewiarygodnie
                      głupie.(dlatego chcialam wskazać na przyczyny,
                      kulturowe stereotypy, stad ten, z pewnoscia nie
                      najlepszy wywod naukowy)
                      Za napad na ciebie Janku, przepraszam, czytam twoje
                      wypowiedzi na innych watkach i jestem przekonana ze
                      nie jestes ograniczony, i fajny z ciebie gość.
                      Chodzilo mi zreszta o co innego. Pewnie sa i kobiety
                      i mezczyzni ktorych "ogranicza" zabawowe czy
                      przyjemnosciowe podejscie do zycia, nic w tym zlego,
                      ale wtedy to chyba nie starcza energii no powazne
                      dokonania. Zreszta nie wiem, pewnie sie myle.

                      Tytułu wszystkowiedzacej niestety przyjac nie moge
                      nie mniej bardzo dziekuje.
                      Pozdrawiam

                      Ps. Nie lubie jak z kobiet robi sie ofiary, juz wole
                      myslec ze one tez(niestety) potrafia krzywdzić.


                      • Gość: coddle tak btw. IP: 194.96.106.* 18.07.01, 16:59
                        Czesc!
                        Sorki ze sie wtrace do watku, ale moze po kolei!
                        Zyjemy w kraju (mam nadzieje ze dotyczy to Polski),
                        ktory od lat jest "cenzurowany", i wszystkie tematy
                        zwiazane z libido i sexem czlowieka zostaly zapieczetowane
                        i opisane jako tabu. Wiekszosc ludzi (moze juz nie) nadal
                        zabawia sie pod "pierzyna". I nagle w tej spolecznosci
                        wyrastaja "kwiatki", ktore buntuja sie na taki przejaw
                        ograniczen ludzkich potrzeb. Lecz kultura w ktorej zostali
                        wychowani rzutuje na ich punkt widzenia tzw. skoku w bok.
                        Niektorzy decyduja sie na otwarty zwiazek, co czesto nie zdaje egzaminu,
                        (gdyz wiecej jest facetow ktorzy sa na to chetni niz kobiet),
                        lub pozostawia pewny uraz do partnera.
                        Sylwia zadala pytanie czy skoczyc w bok, ale nikt jej nie odpowiedzial
                        i nie odpowie, bo kazdy ma inne na ten temat zdanie. A spodziewam sie
                        ze ona oczekiwala jakiej reakcji moze sie spodziewac, gdy dowie sie o tym jej
                        maz. Na pewno nie bedzie zachwycony. A moze niech porozmawia z nim na ten temat?
                        Przeciez sa malzenstwem od wielu lat i moze znajda wspolne wyjscie z tego
                        problemu. Z jednej strony nie powinno sie chowac problemu, a z drugiej problem
                        dotyka sfer najczulszych w zyciu czlowieka. A jak poczuje sie kobieta gdy dowie
                        sie ze jej maz skoczyl w bok, bo mial taka potrzebe chwilowa??
                        I tak nie skonczylem watku, ale moze sie rozwinie.....
                        Pozdrawiam
    • Gość: Raf A ja mam ochotę na dwie kobiety naraz... IP: *.citicorp.com 18.07.01, 18:35
      Swego czasu próbowałem nawet poderwać dwie dziewczyny, które przyszły razem na dyskotekę, ale niestety
      rozmawiając z nimi i próbując zbliżyć się do tematu nie byłem w stanie przekazać im swojego przesłania. Później
      jedna moja koleżanka powiedziała mi, że musiałyby być bardzo wyuzdane, żeby się na to zgodzić, cokolwiek
      miałoby to znaczyć...
    • Gość: kac jestem wolny :) IP: *.*.*.* 19.07.01, 10:00
      <kacpermaj@wp.pl>
      • Gość: Dj Re: jestem wolny :) IP: *.poznan.scansped.pl 24.07.01, 13:34
        A gdzie mieszkasz? (chodzi o miasto - muszę wiedzieć jaka dzieli nas odległosć)
        • Gość: envy Re: jestem wolny :) IP: *.centertel.pl 25.07.01, 16:50
          on jest ze Szczecina, wiec daruj sobie
          a poza tym jest juz zajety
          • Gość: kac jednak cały czas jestem wolny IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.01, 19:24
            wielkie dzięki za troskę, ale nie do końca jest to prawda:)
            Aktualnie flirtuję z jedną osobą (nie muszę chyba pisać, że kobietą) z forum i
            jest .......... zajebiście.
            Ale gratuluję informacji - rzeczywiście jestem z tego miasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka