aurelia_aux
15.06.09, 13:12
No,
Znów to zrobiłam.
Skomplikowałam sobie życie, dla zasady.
Po przyjacielsku z moim byłym przytulałam się, po przyjacielski daliśmy sobie
buzi.
A tu k... po PRZYJACIELSKU to on zerwał ze swoją dziewczyną!!
Jasna cholera! A mówiłam mu, że już nie będziemy razem! Zeby sobie z nią był i
był szczęśliwy!!!
Ze popełnilismy błąd po kilku kieliszkach swojskiego wina... odwrócić się tego
nie da, ale trzeba z tym żyć tak, żeby nic nie zepsuć !!!
Mówiłam mu !!!
A on co... zrywa z dziewczyną i proponuje mi wyjazd na weekend!!!
Jasna cholera!
Ja rozumiem, że nie rozumiecie mężczyźni drobnych aluzji.. ale żeby nie
rozumieć tak jasnego przekazu jak : "NIGDY NIE BEDZIEMY JUZ RAZEM!!!! BADZ
SOBIE ZE SWOJA KOBIETA I ZYCZE WAM SZCZESCIA, JA TEZ SOBIE KOGOS ZNAJDE I
WSZYSCY BEDA ZADOWOLENI"
przecież to jest paranoja..
Teraz mam wyrzuty sumienia że znow go wypchałam..
że znowu będzie cierpiał przeze mnie..
A czemu ja winna?!
Taaa...
JA zło tego świata!!!
I 2ga wojna światowa też przeze mnie była!!!!
Szlag by to.. jego.. i tych wszystkich idiotów żyjących na tym świecie...!!!!
Jeszcze mi mówi, że nie bedzie miał nic przeciwko jak będę się umawiać z jego
kolegą.. a za chwilę mi pisze, że nie poda mi jego nr tel. Bo nie chce się
przyczyniać do tego, do czego?! Do mojego szczęścia?! Łuhu.. super.... suuuuuper.
Gdyby współżycie z kobietami było łatwiejsze zostałabym lesbijką.
Ot co.