Coś na odprężenie II

16.06.09, 18:08
Słowa, które słyszy się po raz ostatni w życiu:

Och, przepraszam! Chyba pobrudziłem panu dres.
Zobacz, jaki fajny grzybek na niebie!
Przecież ci mówię, głupia babo, ze to nie jest pod prądem.
Jedź, z prawej wolne.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Raz kozia śmierć.
Popatrz, dziadek zaraz zrobi fikołka.
To był najlepszy seks w moim życiu.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedna ręka.
Ten gatunek nie jest jadowity.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
Do wesela się zagoi.
Wchodź do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
To tylko draśnięcie.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Ta bomba to robota amatora.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Na pewno nie jest nabity.
Nie przejmuj sie wszystkie wilki boja sie ognia.
Chyba trzeba go dobic, ale poczekaj sprawdze czy ma puls.
Nasz sierżant jest słaby, głupi i krzywo sika, dobrze, że mnie teraz nie sły...
Ty zagadaj tego gbura, a ja sprawdzę co ma w sakiewce.
Czy przywiązałeś bungee.
Nie bój się, jesteśmy herosami, co nam zrobi taki wieśniak.
Czemu patrzysz na mnie takimi głodnymi oczami...
    • roonya Re: Coś na odprężenie II 16.06.09, 18:48
      ale sie obśmiałam :)))) dobre
Pełna wersja