Alimenty na dziecko brata

18.06.09, 16:48
Witam, dziewczyny. Sytuacja wygląda następująco:
Jestem siostrą faceta, który nie wywiązuje się z obowiązków
alimentacyjnych. No cóż, mojego bratu odbiło, zachowuje się jak
sku..., wyjechał za granicę, nie płaci alimentów, nie spotyka się ze
swoim dwuletnim dzieckiem.
No i matka dziecka mojego brata wczoraj łaskawie oznajmiła mi, że ma
zamiar podać mnie do sądu o to, bym to ja odpowiadała za zobowiązania
finansowe brata i płaciła alimenty, skoro brat się nie wywiązuje.
Na marginesie dodam, że nasi rodzice nie żyją.
Wspomagam bratanka, ale czym innym są dobrowolne wpłaty, a czym innym
alimenty. Nie chcę odpowiadać za zobowiązania brata.
No cóż, proponowałam już dawno matce dziecka pracę w mojej firmie,
ale odmówiła. Po co ma się męczyć, skoro może nie pracować i ciągnąć
kasę ze mnie. Straszyła mnie jeszcze, że skoro mój brat jest
zameldowany w moim domu, to ona i dziecko też mają prawo mieszkać w
moim domu .
Proszę, pomóżcie. Czy coś takiego jest możliwe?
Wizytę u prawnika mam dopiero jutro, do tego czasu oszaleję.
    • trypel Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 16:54
      I Ty masz kobieto firme???????
      To sie denerwuj do jutra i pomyśl że jakbys miała liczniejsze rodzeństwo płci
      męskiej to te alimenty by Ci firmę z torbami pusciły :D
    • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 16:55
      Prawnikiem nie jestem, ale obowiazek alimentacyjny na pewno ciazy na
      dziadkach, jesli rodzic sie nie wywiazuje. Nie wiem, czy
      automatycznie przechodzi to na rodzenstwo, ale nie zdziwilabym sie,
      gdyby tak bylo. Mysle, ze zapytaj na forum alimentacyjnym.

      Popatrz na to z innej strony. Dziewczyna ma racje, ze walczy o
      pieniadze dla swojego dziecka. Na jej miejscu mialabys moralny
      obowiazek wobec swojego dziecko zrobic to samo.
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:02
        > Popatrz na to z innej strony. Dziewczyna ma racje, ze walczy o
        > pieniadze dla swojego dziecka.

        Moim zdaniem nie ma racji. Proponowałam pracę- nie zgodziła się.
        Woli pasożytować na mnie.
        • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:14
          > Woli pasożytować na mnie.

          A Twój braciszek woli nie płacić na własne dziecko (co jest jednym z
          największych świństw świata).

          > Woli pasożytować na mnie.

          To ile chce tych alimentów, 3000 zł, że boisz się, że się z nich
          utrzyma?
          • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:24
            > A Twój braciszek woli nie płacić na własne dziecko (co jest jednym
            z
            > największych świństw świata).

            Napisałam już w pierwszym poście, że mój brat to świnia, sq... itp.

            > To ile chce tych alimentów, 3000 zł, że boisz się, że się z nich
            > utrzyma?
            Nie boję się, że się z nich utrzymA. Uważam za niesprawiedliwe to, że
            mam odpowiadać za plany rozrodcze innych ludzi.
            A z bratem dobrali się świetnie. Brat oszust, świnia i złodziej, bo
            okrada własne dziecko, a matka dziecka to pasożyt i też złodziej, bo
            zamiast iść do pracy woli korzystać z owoców mojej pracy.
            • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:26
              > matka dziecka to pasożyt i też złodziej, bo
              > zamiast iść do pracy woli korzystać z owoców mojej pracy

              Licz się ze słowami. Ma takie prawo. I powtórzę, bo chyba nie
              ogarniasz: te pieniądze są na dziecko. Nie na nią. Czaisz?
              • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:41
                angazetka napisała:

                > > matka dziecka to pasożyt i też złodziej, bo
                > > zamiast iść do pracy woli korzystać z owoców mojej pracy
                >
                > Licz się ze słowami. Ma takie prawo. I powtórzę, bo chyba nie
                > ogarniasz: te pieniądze są na dziecko. Nie na nią. Czaisz?

                kradzież dla dziecka to nie kradzież?
                • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:46
                  Domaganie się naleznych wedle prawa alimentów to kradzież?
                  • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:48
                    angazetka napisała:

                    > Domaganie się naleznych wedle prawa alimentów to kradzież?

                    od osoby odpowiedzialnej za dziecko i powstałą sytuację (ojca) - nie. od osoby
                    przypadkowej (autorki wątku, Ciebie albo mnie) - tak.
                    • lacido Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 20:56
                      bycie rodzeństwem jest przypadkowe?
                      • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 21:03
                        lacido napisała:

                        > bycie rodzeństwem jest przypadkowe?

                        ona raczej nie miała wpływu na taki stan rzeczy. podobnie jak nie ma wpływu na
                        jego obecne postępowanie. a że jest jej głupio za brata okazuje choćby tym że
                        pomaga finansowo bratankowi. to nawet miło z jej strony. niemiłe są natomiast
                        próby zastraszenia jej sądem
              • laracroft82 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:49
                angazetka napisała:

                > > matka dziecka to pasożyt i też złodziej, bo
                > > zamiast iść do pracy woli korzystać z owoców mojej pracy
                >
                > Licz się ze słowami. Ma takie prawo. I powtórzę, bo chyba nie
                > ogarniasz: te pieniądze są na dziecko. Nie na nią. Czaisz?

                A z jakiej racji, to nie jej dziecko, czemu ma płacic za błedy swojego
                braciszka? btw ciekawe czy ty bys tak łatwo płaciła skoro sie tak rzucasz
                • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:51
                  Tak, płaciłabym, robiąc przy okazji wszystko, by zmusić do tego
                  szanownego braciszka.
                • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:51
                  Z tytułu normy prawnej zawartej w KRiO.
                  Oczywiście ewentualna pozwana ma pełne prawo nie zgodzić się z
                  ewentualnym wyrokiem i składać apelację. Mamy w Polsce
                  dwuinstancyjność postępowania, prawda?
                  • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:53
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Z tytułu normy prawnej zawartej w KRiO.

                    Jesteś pewna?
                    • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:58
                      Tak. Ale sąd działa NA WNIOSEK. Nie sam z siebie tylko NA WNIOSEK i
                      to jeśli powódka wyczerpie wcześniejsze możliwości.
                      • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:13
                        triss_merigold6 napisała:
                        > Tak.

                        A możesz wskazać podstawę prawną?
              • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:52
                angazetka napisała:
                > Licz się ze słowami. Ma takie prawo.

                Nie ma takiego prawa.
              • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:55
                angazetka napisała:

                > Licz się ze słowami. Ma takie prawo. I powtórzę, bo chyba nie
                > ogarniasz: te pieniądze są na dziecko. Nie na nią. Czaisz?

                Skoro niunia nie garnie się do roboty, to te pieniądze NA DZIECKO, sama też
                będzie przeżerać. A do roboty nie chce jej się.
                • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:57
                  > Skoro niunia nie garnie się do roboty, to te pieniądze NA DZIECKO,
                  sama też
                  będzie przeżerać. A do roboty nie chce jej się.

                  BO ty oczywiscia ta "niunie" znasz, a poza tym to kazdy ma OBOWIAZEK
                  przyjac jalmuzne w postaci przymusowej pracy u siostry brata
                  (zapewne za marne grosze). Bo jak nie to zlodziej?
                  • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:04
                    d.o.s.i.a napisała:

                    > > Skoro niunia nie garnie się do roboty, to te pieniądze NA DZIECKO,
                    > sama też
                    > będzie przeżerać. A do roboty nie chce jej się.
                    >
                    > BO ty oczywiscia ta "niunie" znasz, a poza tym to kazdy ma OBOWIAZEK
                    > przyjac jalmuzne w postaci przymusowej pracy u siostry brata
                    > (zapewne za marne grosze). Bo jak nie to zlodziej?

                    a Ty tę siostrę oczywiście znasz i wiesz jaką pracę zaproponowała :D
                    • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:07
                      > a Ty tę siostrę oczywiście znasz i wiesz jaką pracę
                      zaproponowała :D


                      Alez to nie ma najmniejszego znaczenia. Dziewczyna nie ma obowiazku
                      brac pracy tylko dlatego, ze siostra meza proponuje.
                      • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:10
                        Ale ma obowiązek podjąć pracę, by móc utrzymać własne dziecko.
                      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:18
                        > siostra meza

                        Jakiego męża. Mój brat i matka bratanka nigdy nie byli małżeństwem.
                        Pracę zaproponowałam uczciwą i za godne wynagrodzenie. I tak o wiele
                        powyżej kwalifikacji (nawiasem mówiąc zerowych).
                        Co do bratanka: interesuje mnie jego los. Bardzo chętnie wezmę go do
                        siebie i wychowam, skoro rodzice sobie nie radzą.
                        • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:20
                          > Co do bratanka: interesuje mnie jego los. Bardzo chętnie wezmę go
                          > do siebie i wychowam, skoro rodzice sobie nie radzą.

                          Więc uprzedź matkę dziecka i złóż wniosek o odebranie jej praw rodzicielskich i
                          adoptowanie. :)
                        • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:21
                          > Pracę zaproponowałam uczciwą i za godne wynagrodzenie

                          I traktujesz ja jak jalmuzne.


                          > Co do bratanka: interesuje mnie jego los. Bardzo chętnie wezmę go
                          do siebie i wychowam, skoro rodzice sobie nie radzą.

                          No to w czym problem?? Skoro interesuje Cie jego los to co jego
                          matka (albo jej przymioty charakteru) maj tu w ogole do rzeczy?
                          • winomusujace Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 22:51
                            > > Pracę zaproponowałam uczciwą i za godne wynagrodzenie
                            >
                            > I traktujesz ja jak jalmuzne.

                            Wariactwo jakieś. A jak ma traktować ? Kobieta nie pracuje, nie ma
                            umiejętności, ktoś z dobrego serca daje jej prace..Ale nie powinna
                            jej autorka wątku przelewać minimum 10 tysięcy tylko za to że tamta
                            przespała się kiedyś z jej bratem.
                  • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:20
                    Nikt nie każe jej przyjmować TEJ pracy. Mówię o pójściu do pracy, a nie o pracy
                    u siostry ojca jej dziecka. I co za fajne podejście. Nie iść do pracy, bo za
                    marne grosze...
                    I nie nazwałam jej złodziejką. Tylko jej postawa jest nieładna, i tyle.
                  • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:23
                    Poza tym chciałam bardziej zwrócić uwagę, że ktoś tu dosadnie podkreślił, że
                    pieniądze są na dziecko. A guzik prawda, przy matce dziecka, która najwyraźniej
                    nie ma własnych dochodów. A bratowej dziewczyna naprawdę nie musi utrzymywać, i
                    nie dziwię się, że jest wkurzona.
                  • vickydt Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:09
                    jaki nick takie myslenie.
              • vandikia Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 12:59
                angazetka napisała:

                > > matka dziecka to pasożyt i też złodziej, bo
                > > zamiast iść do pracy woli korzystać z owoców mojej pracy
                >
                > Licz się ze słowami. Ma takie prawo. I powtórzę, bo chyba nie
                > ogarniasz: te pieniądze są na dziecko. Nie na nią. Czaisz?


                Ty tak serio? To Ty chyba nie czaisz? Matka skoro nie jest kaleką i
                jest zdolna do pracy ma taki sam obowiązek jak ojciec, zeby dziecko
                utrzymać. Miala pracę podaną na tacy i nie skorzystala, woli
                ściągnąć pieniądze od kogokolwiek. Skoro ma prawo się domagac, moze
                niech do Ciebie napisze, skoro ją popierasz, wkoncu jej moralne
                prawo tak?
          • 0riana Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:41
            > A Twój braciszek woli nie płacić na własne dziecko (co jest jednym z
            > największych świństw świata).

            Od kiedy musimy odpowiadac za grzechy naszego rodzenstwa?

            Tak sie zastanawiam, czy zwolennicy takich rozwiazan przyznaja siostrze ojca
            takze prawo do wyrazania opinii w sprawie wychowania dziecka. No bo skoro ciotka
            ma Waszym zndaniem przejac obowiazki ojca, to czemu nie mialaby miec takze
            udzialu w wychowaniu dziecka?
            • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:46
              > Od kiedy musimy odpowiadac za grzechy naszego rodzenstwa?

              Od kiedy tak mówi prawo.
              • 0riana Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:49
                No ok, nie znam prawa, powiedzmy ze jest jak mowisz.
                1. Nadal mamy prawo z litera prawa sie nie zgadzac.
                2. Ponawiam pytanie - czy placaca ma prawo wowczas brac czynny udzial w
                wychowaniu dziecka, czy ma poprostu ustawic sobie zlecienie stale przelewu w banku?
                • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:11
                  Nie ma prawa ponieważ nie posiada praw rodzicielskich.
                  • skarpetka_szara Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:42
                    Moim zdaniem to prawo, ktore nakazuje siostrze placic za
                    przestepstwo brata jest porabane. Czy to tylko w Polsce jest tak,
                    czy w Europie tez?

                    A jak brat ukradnie komus pieniadze, to siostra tez bedzie musiala
                    splacac? To straszne, i wspolczuje autorce, ze w ogole musi przez
                    takie cos przechodzic.
                    • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:46
                      Tak, też jej współczuję - mendy społecznej w postaci brata.
                      • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:49
                        angazetka napisała:

                        > Tak, też jej współczuję - mendy społecznej w postaci brata.

                        przecież to nie ona go wychowała. dlaczego ma płacić za jego grzechy?
                        • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:53
                          Ponieważ ustawodawca założył taką mozliwość. Tak qrde trudno
                          zrozumieć?
                          • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:12
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Ponieważ ustawodawca założył taką mozliwość. Tak qrde trudno
                            > zrozumieć?

                            odłóż na chwilę no bok swoje emocje które tak barwnie prezentujesz w tym wątku i
                            racz zauważyć, że forum dyskusyjne polega na tym że przedstawia się swoje
                            opinie, co niniejszym czynię.

                            a jeśli chodzi o artykuły kodeksu rodzinnego na które namiętnie się tu
                            powołujesz to zważ, że to równie dobrze może być kolejny martwy przepis. znasz
                            chociaż jeden przypadek takiej sytuacji żeby sąd nakazał rodzeństwu ojca płacić
                            alimenty?
                            oczywiście jesteś tak oczytana że wiesz że najpierw trzeba wszcząć postępowanie
                            komornicze i udowodnić przed sądem że było bezskuteczne? oczywiście o
                            zamieszkaniu u siostry w ogólne nie ma mowy
                            • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:18
                              Przypadki zasądzania od dziadków znam. Od rodzeństwa nie ale
                              teoretycznie taka możliwość istnieje.
                              O egzekucji komorniczej pisałam w innym miejscu w tym samym wątku ze
                              2-3 razy i zaznaczałam, że jest określona kolejność kroków prawnych.

                              To Wy się emocjonujecie, mnie tam problem autorki zasadniczo zwisa i
                              powiewa. Nie moja wina, że ustawodawca tak przyjął, na świecie mnie
                              nie było kiedy KRiO powstawał.
                      • skarpetka_szara Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:53
                        Gdybym byla taka glupia, aby zrobic dziecko z jakims kompletnym
                        burakiem - i by mi sie nie chcialo ruszyc dupy do pracy - to bym
                        sie pod ziemie zapadla zamiast wyludzac pieniadze od jego
                        rodzenstwa.

                        Ewidentnie kobieta chce isc do sady TYLKO dlatego ze autorka tekstu
                        ma pieniadze.

                        I tak, menda brat i menda kobieta sie swietnie dobrali. Tylko
                        teraz siosta mendy musi za to odpowiadac. wow.
                        • triss_merigold6 Brawo! 18.06.09, 19:03
                          I tu masz odpowiedź w orzecznictwie. Sąd może uznać, że roszczenie
                          alimentacyjne powódki jest niezgodne z zasadami współżycia
                          społecznego i nie zasądzic kasy od rodzeństwa.
          • sysska nie martw sie 18.06.09, 23:52
            po pierwsze nie ciazy na tobie zaden obowiazek alimentacyjny, po drugie zadne
            babsko nie ma prawa sie zameldowac w twoim domu jesli nie jest wlascicielem tego
            domu lub jej do tego nie upowaznisz, niezaleznie od tego ile osob jest w nim
            zameldowanych i jakie, jedyne co to to, ze jesli brat bedzie mial zasadzone
            alimenty, a nie bedzie sie z nich wywiazywal, to teoretycznie windykator, gdyby
            ktos takiego wzial, ma prawo wejsc do twojego mieszkania i probowac zabrac
            rzeczy, w takim razie lepiej wymeldowac brata, poza tym laskom, ktorym sie
            wydaje, ze w zwaizku z tym, ze urodzily to sa swietymi krowami i wszyczy na
            okolo maja na nie pracowac, widze po komentarzach, ze jest kilka na tym forum,
            doradzam sie za branie odpowiedzialnosci za swoje decyzje i swoje dzieci, jestes
            odpowiedzialna tylko za swoje dzieci, matka i ojciec maja zapewnic dziecku byt,
            jesli wiesz, ze brat zle robi pertraktuj z nim, sproboj przekonac do
            dpowiedzialnosci za dziecko, ale absolutnie nie bierz na siebie winy za
            zachowanie brata sukinkota, nie zatrudniaj tez kobiety, ktora ma roszczeniowy
            stosunek do wszsystkiego, bo cie wykonczy, dziecku trzeba zapewnic byt, a nie
            probowaz wyludzac pieniadze, w niektorych przypadkach dziadkowie moga byc podani
            o alimenty,
        • sundry Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:34
          Chyba nie sądzisz,że alimenty zastąpią wypłatę?
        • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:38
          Ale to, czy dziewczyna pracuje, czy nie i czy Ty jej prace
          proponowalas nie ma najmniejszego znaczenia. Alimenty sie jej
          naleza, bez wzgledu na to, czy pracuje, czy nie.
          • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:25
            > Alimenty sie jej naleza, bez wzgledu na to, czy pracuje, czy nie.

            Masz rację
            • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:28
              Alimenty należą się DZIECKU.
              PS. Skoro nazywasz kobietę krową, to jak okreslasz tego uroczego
              pana, co ją zapłodnił i się zmył?
              • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:32
                > Alimenty należą się DZIECKU.

                Hej
                • angazetka Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:38
                  > Hej
            • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:29
              Możesz dowolnie fukać ale akurat KRiO jest jednym z bardziej
              spójnych polskich kodeksów i jest zgodny ze standardami
              międzynarodowymi. KRiO chroni dobro małoletniego i alimenty są
              zasądzane na rzecz małoletniego a dysponuje nimi opiekun prawny
              dziecka mający władzę rodzicielską przy którym ustalono stale
              miejsce zamieszkania tegoż dziecka.
              • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:34
                > KRiO chroni dobro małoletniego

                Jednocześnie dając nieodpowiedzialnym krowom do ręki mechanizm pozwalający
                zaspokajać swoją własną potrzebę posiadania dziecka.

                O ile "dobrem małoletniego" jest jego urodzenie a następnie wychowanie przez
                nieodpowiedzialną krowę
                • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:40
                  Widzisz, znam przypadki kiedy panie świadomie traktowały panów jako
                  dawców ale wówczas nie dochodziło nawet do prób ustalenia ojcostwa.
                  Dziecko dostawało nazwisko pani, kontaktów z bioojcem zero, bo nie
                  był o ciąży informowany. Nie był potrzebny do niczego poza
                  zapłodnieniem, panie finansowo radziły sobie znakomicie.
                  • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:44
                    > Widzisz, znam przypadki kiedy panie świadomie traktowały panów jako
                    > dawców ale wówczas nie dochodziło nawet do prób ustalenia ojcostwa.
                    > Dziecko dostawało nazwisko pani, kontaktów z bioojcem zero, bo nie
                    > był o ciąży informowany. Nie był potrzebny do niczego poza
                    > zapłodnieniem, panie finansowo radziły sobie znakomicie.

                    Czekaj
    • pudelek09 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 16:56
      A jest obowiazek alimentacyjny od rodzenstwa ojca?od rodzicow
      tak,ale...Pozatym jak cos,mozesz w sadzie pow,ze proponowalas jej
      prace i propozycja nadal aktulna.Dziecko do zlobka,a ona do
      pracy.Brat zameldowany?To go wymelduj-zglos ze jest dluzszy czas
      poza krajem,ewentualnie robia wywiad srodowiskowy-sasiedzi
      potwierdza,ze tam nie mieszka.A ona z dzieckiem jak nie zameldowana
      to nie ma zadnego prawa do lokalu!Nie daj sie!!!
      • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:40
        > tak,ale...Pozatym jak cos,mozesz w sadzie pow,ze proponowalas jej
        > prace i propozycja nadal aktulna

        To nie ma najmniejszego znaczenia. Wyplata to nie alimenty. A te sie
        prawowicie naleza.
    • murzynier Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 16:57
      lisbeth25 napisała:

      > ma
      > zamiar podać mnie do sądu o to, bym to ja odpowiadała za zobowiązania
      > finansowe brata i płaciła alimenty

      może cię podać, nawet o to, że jesteś marsjanką, ale czy wygra tu już inna
      sprawa, za swje czyny odpowiada brat a nie ty

      > Straszyła mnie jeszcze, że skoro mój brat jest
      > zameldowany w moim domu, to ona i dziecko też mają prawo mieszkać w
      > moim domu .

      jak powyżej, kompletna bzdura, nie masz się czego obawiać, ja na twoim miejscu
      nie dawałbym tej pani ani grosza, mówiąc krótko może ci naskoczyć
    • mujer_bonita Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 16:59
      lisbeth25 napisała:
      > No i matka dziecka mojego brata wczoraj łaskawie oznajmiła mi, że ma
      > zamiar podać mnie do sądu o to, bym to ja odpowiadała za zobowiązania
      > finansowe brata i płaciła alimenty, skoro brat się nie wywiązuje.
      (...)
      > Proszę, pomóżcie. Czy coś takiego jest możliwe?

      Tak może o ile egzekucja komornicza alimentów od Twojego brata była bezskuteczna:

      Kodeks rodzinny i opiekuńczy.Dział III. Obowiązek alimentacyjny

      Art. 128 Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
      środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnym w linii prostej
      oraz rodzeństwo.

      Art. 129 § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a
      wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża
      bliższych stopniem przed dalszymi.
      § Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach
      odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

      Art. 132 Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje
      dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy
      osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od
      niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub
      połączone z nadmiernymi trudnościami.
      • winomusujace Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:42
        Wd tego co się orientuje to rodzeństwo ale tej Pani, a nie pana w
        sensie możemy podać swoje rodzeństwo o alimenty ale nas za grzechy
        rodzeństwa nie.

        Ja na twoim miejscu po takiej historii odcięłabym się i od tej pani
        i od brata.

        pzdr
        • mujer_bonita Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:47
          winomusujace napisała:
          > Wd tego co się orientuje to rodzeństwo ale tej Pani, a nie pana w
          > sensie możemy podać swoje rodzeństwo o alimenty ale nas za grzechy
          > rodzeństwa nie.

          Masz powyżej przepis. Obowiązek alimentacyjny przechodzi na rodzinę tego kto nie płaci, czyli między innymi na autorkę wątku.
          • winomusujace Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:04
            Poszukałam w necie, tak masz rację, niestety takie jest prawo.
            • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:10
              KRiO chroni interes małoletniego przede wszystkim. Gwoli ścisłości -
              mamy zasadę indywidualizacji wyroków i sąd bierze pod uwagę tzw.
              zasady współżycia społecznego więc jeśli matka ma duże dochody to
              sąd raczej nie zasądzi alimentów dziadkom ubogim emerytom.
      • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:11
        mujer_bonita napisała:
        > Art. 128 Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
        > środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnym w linii prostej
        > oraz rodzeństwo.

        Możesz wskazać jakiekolwiek podstawy, by uznać, że ten zapis traktuje o rodzeństwu ojca? Bo wedle mojej wiedzy tyczy się on rodzeństwa osoby uprawnionej do alimentów, a nie osoby do nich zobligowanej. Tzn. można żądać alimentów od własnej siostry czy brata (a i to pod pewnymi warunkami), ale od rodzeństwa ojca czy matki już nie.
        • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:15
          black-emissary napisała:

          > mujer_bonita napisała:
          > > Art. 128 Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby ta
          > kże
          > > środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnym w linii pros
          > tej
          > > oraz rodzeństwo.
          >
          > Możesz wskazać jakiekolwiek podstawy, by uznać, że ten zapis traktuje o rodzeńs
          > twu ojca? Bo wedle mojej wiedzy tyczy się on rodzeństwa osoby uprawnionej
          > ] do alimentów, a nie osoby do nich zobligowanej. Tzn. można żądać alime
          > ntów od własnej siostry czy brata (a i to pod pewnymi warunkami), ale od rodzeń
          > stwa ojca czy matki już nie.

          dokładnie tak. ciocia nie jest ani zstępnym ani wstępnym ani rodzeństwem dziecka
          któremu przysługują alimenty.
          • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:17
            No tak. Obowiazek alimentacyjny zapewne obciaza rodzenstwo bratanka.
            Zapewne takze to nienarodzone...
            • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:21
              d.o.s.i.a napisała:

              > No tak. Obowiazek alimentacyjny zapewne obciaza rodzenstwo bratanka.
              > Zapewne takze to nienarodzone...

              tak, dosiu, takie jest prawo (że powtórzę za chórkiem).
              • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:25
                > tak, dosiu, takie jest prawo (że powtórzę za chórkiem).

                A mozesz mi, Einsteinie, wytlumaczyc jak mozna wyegzekwowac alimenty
                od np. 5 letniego dziecka? Nie zakladam, ze wlasnie taki absurd mial
                ustawodawca na mysli.
                • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:29
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > tak, dosiu, takie jest prawo (że powtórzę za chórkiem).
                  >
                  > A mozesz mi, Einsteinie, wytlumaczyc jak mozna wyegzekwowac alimenty
                  > od np. 5 letniego dziecka? Nie zakladam, ze wlasnie taki absurd mial
                  > ustawodawca na mysli.

                  niniejszym ręce mi opadły.
                  to tak jakbyś zapytała dlaczego ojciec który już nie żyje ma płacić alimenty,
                  JAK MA TO ZROBIĆ JAK NIE ŻYJE?
                  prawo określa zasady a nie poszczególne szczegółowe przypadki. w tym wypadku,
                  jeśli zobowiązany do płacenia nie może tego zrobić (nie żyje, nie istnieje, śpi
                  pod mostem) to bierze się następnego z kolejki. rozumiesz?
                  • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:31
                    > niniejszym ręce mi opadły.
                    > to tak jakbyś zapytała dlaczego ojciec który już nie żyje ma
                    płacić alimenty,
                    > JAK MA TO ZROBIĆ JAK NIE ŻYJE?
                    > prawo określa zasady a nie poszczególne szczegółowe przypadki. w
                    tym wypadku,
                    > jeśli zobowiązany do płacenia nie może tego zrobić (nie żyje, nie
                    istnieje, śpi
                    > pod mostem) to bierze się następnego z kolejki. rozumiesz?



                    Na glupote niestety nie ma lekarstwa.
                    • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:32
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > > niniejszym ręce mi opadły.
                      > > to tak jakbyś zapytała dlaczego ojciec który już nie żyje ma
                      > płacić alimenty,
                      > > JAK MA TO ZROBIĆ JAK NIE ŻYJE?
                      > > prawo określa zasady a nie poszczególne szczegółowe przypadki. w
                      > tym wypadku,
                      > > jeśli zobowiązany do płacenia nie może tego zrobić (nie żyje, nie
                      > istnieje, śpi
                      > > pod mostem) to bierze się następnego z kolejki. rozumiesz?
                      >
                      >
                      >
                      > Na glupote niestety nie ma lekarstwa.

                      w takim razie moje kondolencje. ale bądź dobrej myśli, może nastąpi przełom
                    • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:36
                      Obowiązek alimentacyjny obejmuje także płacenie przez dzieci na rodziców. Tak
                      więc Twoje pytanie można by zadać także w tym przypadku - jak pięciolatek ma
                      płacić alimenty na ojca?!

                      Jak sama widzisz wyjątkowo marnie trafiłaś.
                  • beata-12345 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:36
                    Nie kompromituj się, kobieto i zamilcz, jak nie rozumiesz, co
                    czytasz. Bo nam wstyd przynosisz na forum
                    • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:51
                      następna w kolejce po lekarstwo?
                      masz konkretne zarzuty do mojego tłumaczenia? bo ja chętnie spróbuję jeszcze
                      prościej wyjaśnić te dwa zdania z ustawy. spełniam się w roli kaganka oświaty.
                • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:30
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > A mozesz mi, Einsteinie, wytlumaczyc jak mozna wyegzekwowac alimenty
                  > od np. 5 letniego dziecka? Nie zakladam, ze wlasnie taki absurd mial
                  > ustawodawca na mysli.

                  A gdzie, Newtonie, wyczytałaś, że od pięciolatka?
                  Rodzeństwo dziecka może być dorosłe, prawda?
                  Gdyby np. brat autorki wątku miał inne dorosłe dzieci to od nich można byłoby
                  ściągnąć alimenty.
                  • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:38
                    Tak, zaiste tak czesto sie zdarza, ze rodzenstwo dzieli tak
                    kolosalna roznica wieku, ze starszy brat jest na tyle dorosly, i na
                    tyle dobrze zarabia, ze moze utrzymywac mlodszego brata. Pal licho,
                    ze lepsi by sie znalezli, ale Ustawodawca z premedytacja zapisal
                    taka mozliwosc w ustawie :)))

                    Nie zapominajmy, ze obowiazek alimentacyjny obowiazuje dopoki
                    dziecko sie uczy. Juz widze oczyma wyobrazni jak 24 letni brat po
                    skonczeniu studiow zaczyna placic alimenty na swojego 2letniego
                    brata, albo 25 letniego, ale uczacego sie.

                    Umarlam ze smiechu.
                    • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:40
                      Ty nadal nic nie rozumiesz. a wiesz droga dosiu, że alimenty są nie tylko na dzieci?
                    • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:45
                      d.o.s.i.a napisała:
                      > Tak, zaiste tak czesto sie zdarza, ze rodzenstwo dzieli tak
                      > kolosalna roznica wieku, ze starszy brat jest na tyle dorosly, i na
                      > tyle dobrze zarabia, ze moze utrzymywac mlodszego brata.

                      Całkiem często.

                      > Pal licho,
                      > ze lepsi by sie znalezli, ale Ustawodawca z premedytacja zapisal
                      > taka mozliwosc w ustawie :)))

                      Lepsi, czyli np. kto? Ciotka? :)

                      > Nie zapominajmy, ze obowiazek alimentacyjny obowiazuje dopoki
                      > dziecko sie uczy. Juz widze oczyma wyobrazni jak 24 letni brat po
                      > skonczeniu studiow zaczyna placic alimenty na swojego 2letniego
                      > brata, albo 25 letniego, ale uczacego sie.

                      W przypadku rodzeństwa obowiązek alimentacyjny jest dodatkowo ograniczony.

                      > Umarlam ze smiechu.

                      Czytając Twoje posty niestety nie mogę się śmiać, raczej mi smutno.
                    • p.s.j Re: Alimenty na dziecko brata 23.06.09, 12:48
                      > Nie zapominajmy, ze obowiazek alimentacyjny obowiazuje dopoki
                      > dziecko sie uczy.

                      Nie ma takiego przepisu. Obowiązek jest, jeśli "dziecko nie może utrzymać się
                      samodzielnie".
                • p.s.j Re: Alimenty na dziecko brata 23.06.09, 12:45
                  > A mozesz mi, Einsteinie, wytlumaczyc jak mozna wyegzekwowac alimenty
                  > od np. 5 letniego dziecka?

                  Bo ta norma, Sherlocku, ma służyć ewentualnemu egzekwowaniu alimentów od swojego
                  _dorosłego_ rodzeństwa. :) Jak ktoś takiego rodzeństwa nie ma, no to cóż, jego
                  strata.
    • mary_an Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:30
      Moja ciotka jest ciezko pracujaca i bardzo dobrze zarabiajaca kobieta, jej
      siostra takze, ich brat to pasozyt, ktory nie placi alimentow od lat. Tez jest
      oczustem i zlodziejem, nie posiada nic na siebie, zeby mu komornik nie zabral na
      alimenty, nawet jak kupil telewizor to na kogos innego.
      W kazdym razie od wielu lat nikt nawet nie wspominal, ze ciotka albo jej siostra
      moga miec obowiazek placenia alimentow, moze mozna sie od tego jakos wykrecic.
      Bo nie wyobrazam sobie miec pieciu braci, kazdy ma dwojke dzieci i nie placi
      alimentow i ty cale zycie harujesz na jego dzieci...
    • sabriel Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 17:46
      Zobowiązania wobec dziecka mają rodzice, a nie ciocia. Swoją drogą jak dla mnie
      to niezłe chamstwo zrzucać odpowiedzialność za swoje poczynania na innych.Nie
      daj się. Nie słuchaj gróźb,dobrze że idziesz do prawnika.On ci najlepiej powie
      jak sprawa wygląda i co zrobić w takiej sytuacji.
      Może ona i ma jakieś tam prawo( w końcu skoro od dziadków można wyciągać kasę),
      ale to nie znaczy, że sad jej je od razu przyzna.
      Nie ma kasy niech sama śmiga do roboty i ojca dziecka weźmie za głowę.To on
      powinien płacić na swoje dziecko.
      Wymeldowałabym też brata ze swojego mieszkania.
      Powiem szerze, że na twoim miejscu urwała bym kontakty z tą panią,może tylko
      narobić ci kłopotów.
      • triss_merigold6 Czytamy ze zrozumieniem 18.06.09, 18:04
        Czytamy ze zrozumieniem. Ustawodawca w KRiO wskazuje kogo można
        obciążyć obowiązkiem alimentacyjnym jeśli rodzic się nie wywiązuje.
        Otóż można rodziców a w daleszej kolejności rodzeństwo alimenciarza.
        Alimenty sąd zasądza na dziecko biorąc pod uwagę uzasadnione koszty
        utrzymania dziecka oraz możliwości płatnika. Urwanie kontaktów nic
        nie da, chyba, że autorka podobnie jak jej brat przepadnie bez
        wieści za granicą. Aczkolwiek spokojnie można ścigać także za
        granicą.
        Fakt, że autorka składała matce dziecka propozycję pracy nie ma
        kompletnie żadnego znaczenia, obowiązek alimentacyjny spoczywa na
        obojgu rodzicach.
        A teraz na dobicie - realizacja obowiązku alimentacyjnego to także
        osobiste starania opiekuńczo-wychowawcze więc jeśli udział pani w
        opiece wynosi 100% (bo tatus spieprzył) a tatusia 0% (bo nie bierze
        udziału) wówczas sąd może orzec, że tatuś powinien pokrywać do 100%
        kosztów finansowych utrzymania dziecka.
        • black-emissary Re: Czytamy ze zrozumieniem 18.06.09, 19:32
          triss_merigold6 napisała:
          > Czytamy ze zrozumieniem.

          No właśnie czytamy i znaleźć nie możemy podstaw prawnych tego co Ty postulujesz. Pomożesz?

          > Ustawodawca w KRiO wskazuje kogo można
          > obciążyć obowiązkiem alimentacyjnym jeśli rodzic się nie wywiązuje.

          Chodzi Ci o cytowany wcześniej Art. 128? On tyczy się rodzeństwa dziecka, a nie rodzica.
        • p.s.j Re: Czytamy ze zrozumieniem 23.06.09, 12:53
          > Otóż można rodziców a w daleszej kolejności rodzeństwo alimenciarza.

          Błąd logiczny. KRiO mówi o pokrewieństwie wobec uprawnionego, a nie wobec
          zobowiązanego.

          W opisywanym przypadku są to wstępni i zstępni dziecka w linii prostej,
          oraz rodzeństwo dziecka.
      • p.s.j Re: Alimenty na dziecko brata 23.06.09, 12:49
        > Może ona i ma jakieś tam prawo( w końcu skoro od dziadków można wyciągać kasę),

        Od dziadków można (od wnuków też, nota bene), a od wujków, ciotek, stryjenek i
        kuzynek 3. stopnia pokrewieństwa nie można.
    • bertrada Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 18:01
      Nie sądzę, żeby to była prawda. Jeżeli można by było ściągać alimenty od wujków
      i ciotek, to państwo pierwsze by z tego skorzystało i zamiast wypłacać alimenty
      z kieszeni podatników, ściągałoby je z pensji dalszych krewnych dziecka. Nie bez
      powodu istnieje coś takiego jak fundusz alimentacyjny.
      A jak bratowa to taki pasożyt, to zagroź jej, że wystąpisz do sądu o pozbawienie
      jej i brata praw rodzicielskich i ustanowienie siebie rodziną zastępczą. Na
      każdego rodzica znajdzie się stosowny paragraf. To powinno ostudzić jej zamiary.
      • triss_merigold6 Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:08
        Ignorantia iuris nocet.
        Błąd niunia. Alimenty są zasądzane na wniosek więc sąd nie rozciąga
        z automatu obowiązku alimentacyjnego na dziadków oraz rodzeństwo.
        Musi byc wniosek opiekuna prawnego dziecka (tu: matki) poparty
        dowodami, że ojciec dziecka nie płaci oraz nie można alimentów
        ściągnąć w drodze egzekucji komorniczej.
        • nicki.nicki Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:11
          Odezwala sie samodzielna mama chyba. Juz wy wiecie jak wyludzac jak najwiecej
          kasy od ojca dziecka, wiec jestes w te klocki obcykana ;)
          • triss_merigold6 Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:14
            ROTFL. A wystarczy przeczytać KRiO z komentarzem + orzecznictwo SN.
            Gwoli ścisłości nie mam zasądzonych alimentów, eks pokrywa część
            kosztów utrzymania dziecka i bierze udział w opiece. Połowę kosztów
            utrzymania dziecka pokrywa, tak mniej więcej.
        • bertrada Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:17
          Jak ojciec się nie wywiązuje z płacenia alimentów, to obowiązki alimentacyjne
          przechodzą na państwo. I państwo, na zasadzie pożyczki, wypłaca alimenty. I
          alimenciarz, tym samym staje się dłużnikiem państwa, które ma prawo od niego
          wyegzekwować spłatę długu. Jakby można było ściągać alimenty od dalszej rodziny
          (innej niż dziadkowie) zamiast od alimenciarza, to tak by się robiło. Nikt by
          się nie bawił w fundusze alimentacyjne. W końcu większość alimenciarzy ma
          rodzeństwo.
          Najwyraźniej sama masz jakieś kłopoty ze znajomością prawa.
          • angazetka Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:20
            Wyżej w tym wątku ktoś wkleił stosowne przepisy, bądź łaskawa
            przeczytać i nie pisać bzdur (BTW o tym, że można ściągać alimenty
            od dziadków dziecka, było całkiem głośno).
            • triss_merigold6 Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:24
              Nie,panienka się uprze, że ustawodawca miał co innego na myśli.D
              BTW sądy często oddalają takie powództwo zwłaszcza jeśli matka jest
              w stanie z własnych środków zaspokoić potrzeby dziecka, bo uznają,
              że obciążanie krewnych jest niezgodne z zasadami współżycia
              społecznego.
            • bertrada Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:34
              Sama nie pisz bzdur i czytaj ze zrozumieniem. Alimentów od rodzeństwa można
              żądać dla siebie. A to jest zupełnie co innego, niż żądanie żeby ktoś płacił
              alimenty w imieniu brata czy siostry na nieswoje dziecko. Podobnie jest z
              długami. One też przechodzą na rodzinę, ale w linii prostej.
              Jakby to było takie proste, to dług powstały z niezapłaconych alimentów, które
              państwo wypłaca w ramach funduszu alimentacyjnego, byłby ściągany od rodzeństwa
              dłużnika a tak nie jest. Natomiast od rodziców jest ściągany.

              Poza tym sposób w jaki wypowiadacie się razem z niuńką z powyższych i poniższych
              postów, świadczy o tym, że jesteście zwykłymi trollicami, które przyszły zadymę
              na forum robić, a nie prowadzić rzeczową dyskusję.
              • angazetka Re: Przykro, że nie znasz prawa 18.06.09, 18:40
                Czego to się człowiek o sobie nie dowie...
          • triss_merigold6 Toż tłumaczę 18.06.09, 18:22
            Można na wniosek zainteresowanej. Przeważnie zainteresowane nie
            wiedzą, że można od rodzeństwa ojca dziecka albo jeśli wiedzą to
            uznają, że ta droga jest nieskuteczna. Szybciej uzyska pieniądze z
            FA niż od dziadków czy rodzeństwa na drodze sądowej. W KRiO masz
            dośćprecyzyjnie sformułowny przepis prawny, sprawdź.
            • evvelinne Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:24
              Prawo moze i teoretycznie istnieje ale w praktyce to chyba rzadko dochodzi do
              tego, by rodzenstwo ojca placilo za niego alimenty.
              • triss_merigold6 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:25
                Owszem rzadko, bo to długie batalie i powódka musi byc obcykana w
                prawie, żeby pisać np. apelacje. Szybciej dostanie te parę groszy z
                FA i dalej się nie szarpie.
                • angazetka Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:29
                  W sumie szkoda. Myślę, że gdyby faktycznie rodzice/rodzeństwo często
                  musieli płacić alimenty dziecka/brata-idioty, znaleźliby sposób, by
                  przymusić go do płacenia.
                  • triss_merigold6 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:34
                    I tak się nieco poprawiło, bo sądy w końcu zaczęły brać pod uwagę
                    nie tylko oficjalnie deklarowane dochody ale także możliwości
                    zarobkowe niepłacących. I tatuś o wykształceniu wyższym
                    informatycznym rzadziej skutecznie może opowiadac bajki, że jedyną
                    osiągalną pracą jest wykładanie towaru w Biedronce za 1200 zł.
                  • sabriel Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:41
                    Szkoda? Chyba żart.Dlaczego siostra ma odpowiadać za nieodpowiedzialnego brata i
                    niby jak ma dorosłego chłopa przymusić do płacenia alimentów. Skoro sąd tego nie
                    potrafi to rodzina gó... zdziała.
                    W ogóle uważam za absurd płacenie na czyjeś dzieci. To powinien być obowiązek
                    obydwojga rodziców,a nie dziadków czy innych pociotków.
                    • triss_merigold6 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:46
                      No i jest. Obowiązek alimentacyjny w pierwszej kolejności spoczywa
                      na rodzicach dziecka.
                      Uważać możesz cokolwiek. Proponuję złożyć obywatelski projekt ustawy
                      nowelizacji KRiO z uzasadnieniem i zebrać 100 tysięcy podpisów,
                      wówczas sejm ma obowiązek rozpocząć proces legislacyjny.
                    • d.o.s.i.a Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:55
                      > W ogóle uważam za absurd płacenie na czyjeś dzieci. To powinien
                      być obowiązek obydwojga rodziców,

                      Lol, tos prawde objawiona objawila...
                      To JEST obowiazek obydwojga rodzicow.

                      > a nie dziadków czy innych pociotków.

                      A dla mnie absurdem jest obciazanie tym obowiazkiem reszty
                      spoleczenstwa.

                      Poza tym skoro facet sie miga to znaczy, ze ktos go chyba jednak tak
                      wychowal? Najczesciej okazuje sie, ze rodzina biednego zuczka
                      jeszcze go kryje. Jak widac na zalaczonym obrazku. Siostre guzik
                      obchodzi bratanek. A bratowa juz podsumowala, ze zlodziejka, mimo,
                      ze jeszcze nic nie ukradla...
                      • agawa48 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:58
                        Przecież autorka napisała w pierwszym poście, że wspomaga bratanka dobrowolnymi
                        wpłatami.
                      • sabriel Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:02
                        Przeczytałaś chociaż to co napisała autorka? Dawała pieniadze na bratanka,a nie
                        musiała bo to nie jej dziecko.Proponowała bratowej prace u siebie,ale tamta
                        widać woli brać niż zarabiać.
                        Brata autorka też nie chroni ,sama pisze że jest nie w porządku.
                        Brat jest dorosły i nie ma na niego wpływu.
                        • d.o.s.i.a Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:06
                          Skoro dawala pieniadze, to jaka roznica czy zrobi to oficjalnie,
                          przez alimenty, czy nieoficjalnie?
                          • sabriel Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:13
                            Co innego dawać z własnej woli,a co innego gdy ktoś nam grozi,że się wprowadzi z
                            przybytkiem do naszego mieszkania i pozwie nas jeszcze do sądu.
                        • triss_merigold6 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:07
                          I to właśnie autorka może napisać w odpowiedzi na pozew a potem
                          uzasadniać w sądzie.
                          • agawa48 Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:09
                            Dokładnie. Swoja drogą dziwna jest postawa matki, nie pracuje, pracy
                            zaoferowanej przyjąć nie chciała. A myślę, że gdyby podjęła pracę autorka nie
                            zaprzestała by wspierać finansowo bratanka.
                      • krzysztof-lis Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:04
                        > > W ogóle uważam za absurd płacenie na czyjeś dzieci. To powinien
                        > > być obowiązek obydwojga rodziców,
                        >
                        > Lol, tos prawde objawiona objawila...
                        > To JEST obowiazek obydwojga rodzicow.

                        Rzeczywiście, na załączonym obrazku widzimy przecież ciężko pracującą matkę
                        dziecka, które opuścił ojciec.

                        > Jak widac na zalaczonym obrazku. Siostre guzik obchodzi bratanek.

                        I słusznie.
                        • angazetka Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:12
                          > Rzeczywiście, na załączonym obrazku widzimy przecież ciężko
                          pracującą matkę dziecka, które opuścił ojciec.

                          Oraz ciężko pracującego na to dziecko ojca, prawda?

                          > >Siostre guzik obchodzi bratanek.
                          >
                          > I słusznie.

                          Hę?
                          • krzysztof-lis Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 19:16
                            > Oraz ciężko pracującego na to dziecko ojca, prawda?

                            Nie, widzimy ojca, który dla jednych jest sk--wysynem bo nie utrzymuje dziecka a
                            dla mnie frajerem, który dał się w takie bagno wrobić.

                            Wiemy, że utrzymywać dziecko mają obowiązek oboje
                    • fanka.turystyki Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:59
                      sabriel napisała:

                      > Szkoda? Chyba żart.Dlaczego siostra ma odpowiadać za nieodpowiedzialnego brata

                      No ba, żeby chociaż to dziecko jakoś za brata mogła zmajstrować ;-)

                      Ale w zaistniałej sytuacji to ja też nie rozumiem, czemu miałaby płacić. Znałam
                      przypadek, że tatuś dziecka nawiał, ale żyli dziadkowie i od nich mamusia
                      żądała alimentów. Ale znalazł się jakiś hak na mamusię... i dziadkowie pozbawili
                      ją praw rodzicielskich. Chyba piła, albo w jakimś psychiatryku się leczyła???
              • kadfael Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:31
                Masz rodzeństwo?
                • kadfael Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:32
                  To pytanie do angazetka-cos mi drzewko nie wyszło.
                  • angazetka Re: Toż tłumaczę 18.06.09, 18:39
                    Nie, a dlaczego pytasz?
                    • kadfael Re: Toż tłumaczę 19.06.09, 21:17
                      Czyli tak jak myślałam. A jak sobie wyobrażasz kontrolę nad dorosłym
                      człowiekiem? Kontrolę brata/siostry? Zmuszenie tegoż żeby sie
                      przyzwoicie zachował?
                      Wiesz takie gadanie jak Twoje, to łagodnie mówiąc fantastyka.
    • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:05
      Swoja droga to przykre jak dzialaja w naszym spoleczenstwie wiezi
      rodzinne. Fakt, ze ojciec uciekl to jedno i to juz samo w sobie jest
      chore (kto go wychowywal??). Ale to jak nagle bratowa staje sie
      wrogiem numer jeden, zlodziejka itp. to zgroza. Jak sie zacznie
      pewnie szukanie hakow na nia (czy aby nie psychiczna) itp.
      Obrzydliwe. I to ma byc RODZINA?

      Gdybym byla w sytuacji autorki, to bym chyba bratankowi nieba
      przychylila. A jakby trzeba bylo to bym dziecko do siebie wziela.
      • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:06
        Przeczytaj jeszcze raz UWAŻNIE pierwszy post autorki. Dawała dziecku dobrowolne
        wpłaty.
        • evvelinne Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:13
          Dokladnie. Co innego dawac dobrowolnie - mysle ze wiekszosc z nas przychylilaby
          nieba bratankowi/bratanicy, oczywiscie na miare swoich mozliwosci- a co innego
          zostac do tego zmuszonym przez sad. To jakis absurd. Rownie dobrze mogliby
          ustanowic prawo, ktore zmusza do placenia na dziecko sasiadki. Absurdalne jest
          prawo, ktore czyni cie winnym za przestepstwa dokonane przez pelnoletnie rodzenstwo.
        • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:14
          Dobrowolne wpłaty to prezent lub kieszonkowe. Obowiązek
          alimentacyjny ma na celu zaspokojenie potrzeb dziecka i trwa
          przynajmniej do osiągnięcia pełnoletności przez dziecko. Czyli kasa
          na część czynszu, opłat za wodę, prąd, gaz, wyżywienie, bilet
          miesięczny dziecka jeśli dojeżdża do szkoły, leki, ubrania, buty,
          podręczniki etc. Własnie po to alimenty są zasądzane aby dziecko
          miało gwarancję stałych środków utrzymania a nie zależnych od dobrej
          woli i fantazji. Trybisz?
          • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:16
            Trybię (co to za słownictwo w ogóle?). Obowiązek alimentacyjny ciąży na
            obydwojgu rodzicach. Dlaczego więc matka nie chce podjąć pracy?
            • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:18
              Moze nie moze? A moze szuka okreslonej pracy? Jakie to ma znaczenie?
              Bez wzgledu na to czy pracuje czy nie, naleza sie jej alimenty.
              • krzysztof-lis Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:19
                > Bez wzgledu na to czy pracuje czy nie, naleza sie jej alimenty.

                K--wa, zdecydujcie się wreszcie
                • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:23
                  > K--wa, zdecydujcie się wreszcie
              • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:20
                Alimenty należą się jej dziecku, a nie jej. Ona jak widać palcem nie chce
                ruszyć, a myśli że jej manna z nieba poleci. I te groźby, że się wprowadzi do
                mieszkania autorki.
              • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:23
                > Bez wzgledu na to czy pracuje czy nie, naleza sie jej alimenty
                A niby za co?
                • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:25
                  Jestem bardzo ciekawa co doradzi Ci prawnik.
                • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:25
                  > A niby za co?

                  Na dziecko.
                • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:29
                  Czy jesteś w stanie zrozumieć, że obowiązek alimentacyjny to też
                  bezpośrednia opieka nad dzieckiem i wkład w obowiązki opiekuńczo
                  wychowawcze? Jesli jedna strona ma tego wkładu 100% to sąd może
                  (chociaż bardzo rzadko tak się dzieje), że druga pokrywa 100%
                  kosztów utrzymania.
                  Czy jesteś w stanie zrozumieć, że sąd nie wydaje wyroków z automatu
                  tylko po zapoznaniu się ze zdaniem i dowodami stron, więc masz
                  ogromne szanse, że żadnych alimentów Ci nie zasądzą.
                  • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:37
                    ciekawa jestem na ile sąd wyceniłby wychowanie na tyle nieodpowiedzialnej osoby
            • sabriel Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:20
              A po co ma się przemęczać? Przecież jest od kogo kase brać.
            • triss_merigold6 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:24
              Słownictwo IMO odpowiednie do audytorium.
              Nie mam bladego pojęcia dlaczego matka nie pracuje. Jeśli jest
              zdolna do pracy to sąd weźmie to pod uwagę. Rozumiesz, sąd może
              odrzucić jej pozew ponieważ uzna, że jest niezgodny z zasadami
              współżycia społecznego. Sąd może uznać tez, że matka swoją część
              obowiązku realizuje przez bezpośrednią opiekę. Sporo zależy od wieku
              dziecka.
            • fanka.turystyki Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:34
              Ja mam nadzieję, że w sytuacji gdyby sprawa znalazła finał w sądzie, sąd weźmie
              pod uwagę również i to, że matka pracować nie chce. Jeśli jest młoda i zdrowa,
              to dlaczego nie ma pracować? Toż to nad małżeństwami z dziećmi, gdzie oboje
              pracują od świtu do zmroku, gdzie kobieta nie ma prawa (w dzisiejszych czasach)
              do płatnego wychowawczego - jakoś prawo się nie lituje i ani samo nie wspiera,
              ani nie dozwala ściągać dodatkowych funduszy choćby z najbogatszych krewnych.

              A co do okazywania serca bratankowi - moim zdaniem nie ma żadnej pewności, że
              matka przeznaczy te pieniądze na dziecko. Do tego podobno samotne matki
              dostają jakieś urzędowo ustalone zapomogi, więc już chyba pare groszy ma? Na
              osiedlu gdzie mieszkają moi rodzice mieszka bezrobotna pani, która rozmnaża się
              jak królik i żyje na koszt państwa, znaczy się -na mój również. Kim jest ojciec
              czy ojcowie -nie wiadomo, nie wiem nawet czy dzieci jakichś ojców mają w
              papierach wpisanych. I jeszcze pani dostała za darmo kilkupokojowe mieszkanie
              jako lokal socjalny. Jednym słowem -można i w ten sposób.
          • beata-12345 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:46
            Podziwiam Cię. Walisz głową w mur. Masz cierpliwość, kobieto. Nie
            czytałaś badań nt. zdolnosci trybienia przez Polaków? Większość nie
            rozumie najprostszych instrukcji typu obsługa cepa.
      • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:19
        d.o.s.i.a napisała:

        > Swoja droga to przykre jak dzialaja w naszym spoleczenstwie wiezi
        > rodzinne. Fakt, ze ojciec uciekl to jedno i to juz samo w sobie jest
        > chore (kto go wychowywal??). Ale to jak nagle bratowa staje sie
        > wrogiem numer jeden, zlodziejka itp. to zgroza. Jak sie zacznie
        > pewnie szukanie hakow na nia (czy aby nie psychiczna) itp.
        > Obrzydliwe. I to ma byc RODZINA?
        >
        > Gdybym byla w sytuacji autorki, to bym chyba bratankowi nieba
        > przychylila. A jakby trzeba bylo to bym dziecko do siebie wziela.

        ciekawe że nie wypowiadasz się o "bratowej" gardzącej dobrowolną pomocą i
        propozycją pracy. zdaje się że to ona wyznaczyła sobie wroga numer jeden w
        postaci ciotki dziecka. to ta sama RODZINA
        • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:22
          Bo mnie bratowa nie interesuje. Jesli jest taka jak opisuje ja
          autorka to trudno. Mnie interesuje bratanek i alimenty dla bratanka,
          a nie dla jego matki sie tu rozchodzi.
          • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:25
            d.o.s.i.a napisała:

            > Bo mnie bratowa nie interesuje. Jesli jest taka jak opisuje ja
            > autorka to trudno. Mnie interesuje bratanek i alimenty dla bratanka,
            > a nie dla jego matki sie tu rozchodzi.

            bratowa Cię nie obchodzi, ale po autorce jedziesz ile wlezie?
            w dodatku raz mówisz o alimentach dla dziecka, a kiedy indziej dla niej. na
            koniec: dziwne też że nie zaganiasz do płacenia na dziecko samej matki (ma taki
            psi obowiązek)
            zero konsekwencji.
            • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:28
              Nie zero konsekwencji tylko potrafie oddzielic jedna rzecz od
              drugiej. Prawo do alimentow na dziecko istnieje bez wzgledu na to,
              czy dziewczyna przyjela jalmuzne. I nie ma znaczenia jaka osoba jest
              matka dziecka z punktu widzenia praw dziecka. KPW?

              Nie jade po autorce tylko probuje zrozumiec dlaczego zaslania sie
              matka, skoro o bratanka tu sie rozchodzi. Krzyczy jakby alimenty
              mialy isc na matke, a nie na dziecko.
              • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:32
                d.o.s.i.a napisała:

                Krzyczy jakby alimenty
                > mialy isc na matke, a nie na dziecko.

                Bo jeśli matka dziecka nie ma własnej kasy, to pójdą na nią, nie oszukujmy się.
                • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:33
                  Tzn. na nią również
                • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:42
                  >
                  > Bo jeśli matka dziecka nie ma własnej kasy, to pójdą na nią, nie
                  oszukujmy się.

                  Sa rozne sposoby aby to rozwiazac.
                  • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:44
                    d.o.s.i.a napisała:

                    > >
                    > > Bo jeśli matka dziecka nie ma własnej kasy, to pójdą na nią, nie
                    > oszukujmy się.
                    >
                    > Sa rozne sposoby aby to rozwiazac.

                    Jakie?
              • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:33
                Tak na marginesie, pieniądze już idą na nią.
                Z tego co mi wiadomo, bratanek i jego matka utrzymują się tylko i
                wyłącznie z pomocy finansowej, którą przeznaczam na bratanka.
                Do pracy iść nie chce, bo po co, skoro szwagierka dostarczy środków
                utrzymania.
                • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:38
                  może pomyśl poważnie nad przejęciem opieki nad dzieckiem? rodziców ma
                  porąbanych, ale może ma szansę na normalne życie?
              • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:34
                skoro matka nie pracuje i nie ma gdzie mieszkać (groźba wprowadzenia się do
                autorki) to de facto alimenty będą na dziecko i na nią.

                Prawo do alimentow na dziecko istnieje bez wzgledu na to,
                > czy dziewczyna przyjela jalmuzne. I nie ma znaczenia jaka osoba jest
                > matka dziecka z punktu widzenia praw dziecka. KPW?

                zatem trzeba zrobić wszystko żeby osoba odpowiedzialna za dziecko (moralnie i
                prawnie) płaciła. czyli: matka, ojciec, zstępni i wstępni dziecka. jeśli to nie
                pomoże to zostaje fundusz alimentacyjny
              • fanka.turystyki Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:39
                d.o.s.i.a napisała:

                >
                > Nie jade po autorce tylko probuje zrozumiec dlaczego zaslania sie
                > matka, skoro o bratanka tu sie rozchodzi. Krzyczy jakby alimenty
                > mialy isc na matke, a nie na dziecko.

                A skąd wiesz, że nie pójdą? Jeśli wyciągnie z ciotki dziecka większą kwotę to
                przepraszam, ale maleństwo tego nie przeje. A mamusia, myślisz że na fundusze
                inwestycyjne dla dziecka resztę przeznaczy?

                Po drugie, jeszcze nie widziałam żeby człowiek naprawdę w potrzebie pozywał
                krewnych czy powinowatych do sądu. Ludzie w potrzebie mają swój honor i często
                potrafią o własnych siłach wyjść na prostą. A matka dziecka, skoro odrzuciła
                ofertę pracy to nic o własnych siłach robić nie chce. Jej się po prostu "należy
                od życia". Amen
                • d.o.s.i.a Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:47
                  > A skąd wiesz, że nie pójdą?


                  Mozna to zrobic tak, zeby nie poszly. Kwestia chcenia.

                  >Jeśli wyciągnie z ciotki dziecka większą kwotę to
                  > przepraszam, ale maleństwo tego nie przeje. A mamusia, myślisz że
                  na fundusze
                  > inwestycyjne dla dziecka resztę przeznaczy?


                  Nie wiemy w jakim wieku jest dziecko. Jesli jest male, prosze
                  bardzo - pieluchy, odzywki, wozki, ubrania. Pomoc materialna nie
                  musi polegac na wreczeniu matce kasy do reki. Jesli duzo -
                  podreczniki, oplata czynszu za mieszkanie. Nic nie musi isc do reki
                  matki. Ani zlotowka.
                  • madzioreck Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 19:52
                    d.o.s.i.a napisała:

                    Jeśli tak się da, to jeszcze OK. Tylko, żeby nie wyszło, ze mama zrobi aferę, ze
                    bratowa nie płaci.
                    Brat koleżanki płacił alimenty w ten sposób na swoje dziecko - i lalka
                    zaskarżyła go, że jednak nie płaci. Rachunki i paragony za zakupy sędziny nie
                    interesowały, i też koleżankę zaczęto nękać groźbą alimentów na bratanka.
                    Dlatego pytam.
          • figgin1 Re: Alimenty na dziecko brata 20.06.09, 18:51
            d.o.s.i.a napisała:
            Mnie interesuje bratanek i alimenty dla bratanka,
            > a nie dla jego matki sie tu rozchodzi.

            To może zgłoś się dobrowolnie jako płatnik tych alimentów?
      • astrid_nul Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 19:41
        dosia - masz inteligencję proszku do prania... Naprawdę chcę wierzyć, że takie
        świnki to mniejszość w społeczeństwie.....

        Wkurzyłam się, jak przeczytałam ten wątek!
        Do autorki - nic nie jest przesądzone. Pozwy to sobie można składać... Jak baba
        ma dwie ręce i nogi, to nie zostaną jej (tak - jej) zasądzone alimenty, na tej
        samej zasadzie, co by (słusznie) żądała od ojca dziecka.
        Trzymaj się i daj znać, jak poszło na tej kuriozalnej sprawie.
        • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 20:10
          Spokojnie, już wszystko zostało wyjaśnione :)

          forum.gazeta.pl/forum/w,16,96797169,96833164,Re_Alimenty_na_dziecko_brata.html
          Szkoda tylko, że forumowe samozwańcze prawniczki od siedmiu boleści, plujące
          jadem na wszystkich, nie potrafią przyjść i przeprosić za swoje inwektywy.
    • aasb Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 20:29
      Uważam, że autorka wątku ma rację, napisała, że pomaga i daje pieniądze
      bratankowi, że proponowała matce dziecka pracę, dlaeczego ma odpowiadać za
      zachowanie brata?
      A matka dziecka nie przyjmując pracy i strasząc alimentami i sprawą w sądzie
      rzeczywiście chce żerować na czyjejś pracy.

      Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
      ASB
      • zjawa1 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 21:28
        Wiesz, nie chce Cie martwic ale zgodnie z Polskim prawem(jesli w
        pierwszej lini pokrewienstwa, a wiec ojciec dziecka) nie jest w
        stanie wywiazac sie z obowiazku alimentacyjnego, to mozna wystapic o
        alimenty od dziadkow i dalej od rodzenstwa.
        Ale jakos abstrakcyjnie mi to wyglada!!!!
        Jesli ona nie pracuje, to zakladajac, ze wystapi o alimenty od
        Ciebie, otrzyma gora 400zl. Wiec jak utrzyma siebie i dziecko z tej
        marnej kwoty??
        Poza tym sa bardzo male szanse na to( mimo tego, ze takie mamy prawo)
        zeby zasadzono Ci alimenty!
        W pierwszek kolejnosci zasadzone, i nie splacane alimenty zciaga sie
        za posrednictwem komornika, a jesli ten nie ma z czego zcioagac, to
        wystepuje sie do funduszu alimentacyjnego i sprawa zakonczona.
        Dluznikowi odsetki rosna i najprawdopodobniej wyladuje w pudle za
        kilka lat!
        • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 22:30
          zjawa1 napisała:
          > Wiesz, nie chce Cie martwic ale zgodnie z Polskim prawem(jesli w
          > pierwszej lini pokrewienstwa, a wiec ojciec dziecka) nie jest w
          > stanie wywiazac sie z obowiazku alimentacyjnego, to mozna wystapic o
          > alimenty od dziadkow i dalej od rodzenstwa.

          Poproszę o podstawę prawną :).
          • kleofas26 Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:00
            Witam,
            Nie martw się nie będziesz płaciła, i nie słuchaj tych głupich
            wypowiedzi, prawo prawem ale mozesz spać spokojnie, wiem cos o tym.

            pozdrawiam
          • mujer_bonita Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:20
            black-emissary napisała:
            > Poproszę o podstawę prawną :).

            Już ją dostałaś - wystarczyło przeczytać:

            Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. Dział III Obowiązek alimentacyjny.

            Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

            Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
            § 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

            Art. 132. Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

            Tu masz w wersji uproszczonej:
            www.serwisprawa.pl/porady_prawne,28,15,alimenty_od_rodziny_ojca_dziecka
            Jeżeli ojciec dziecka nie wywiązuje się z obowiązku alimentacji i jeśli egzekucja komornicza nie przynosi rezultatów, to zgodnie z Kodeksem Rodzinnym możesz wystąpić o alimenty na dziecko względem najbliższej rodziny ojca dziecka (jego dorosłych dzieci, rodziców lub rodzeństwa).
            • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:25
              O tym artykule już pisałam - tyczy się rodzeństwa dziecka, a nie rodzica.
    • porewit Re: Alimenty na dziecko brata 18.06.09, 23:38
      Na siostrze ojca dziecka nie spoczywa obowiązek alimentacyjny. Koniec i kropka.
      Jutro dostaniesz taką samą odpowiedź od prawnika.

      Odnośnie porad z internetu:
      "Redakcja serwisu zastrzega, iż udzielane odpowiedzi na pytania prawne nie są i
      nie mogą być traktowane jako porady prawne. Osoby udzielające odpowiedzi i
      redakcja SerwisPrawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za skutki wynikłe z
      zastosowania się do opublikowanych treści. Wszelkie materiały z zakresu prawa
      znajdujące się na stronach SerwisPrawa.pl mają jedynie na celu popularyzowanie
      wiedzy o instytucjach prawnych oraz możliwościach ich praktycznego zastosowania."
      • enith Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 00:31
        > Na siostrze ojca dziecka nie spoczywa obowiązek alimentacyjny. Koniec i kropka.
        > Jutro dostaniesz taką samą odpowiedź od prawnika.

        Zgadza się. Obowiązek alimentacyjny względem dziecka obciąża w pierwszej kolejności rodziców dziecka, następnie dziadków dziecka z obydwu stron, a na końcu rodzeństwo dziecka. Ponieważ oboje rodzice ojca dziecka nie żyją , a ojciec dziecka nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, następni w kolejności zobowiązani będą dziadkowie dziecka ze strony matki i to od nich, jeśli żyją, matka dziecka powinna żądać alimentów. Jeżeli dziadkowie ze strony matki również nie żyją (lub nie są w stanie podołać obowiązkowi alimentacyjnemu), następne w kolejności do obowiązku alimentacyjnego będzie rodzeństwo dziecka. Podkreślam, dziecka, nie ojca dziecka. Większość wypowiadających się tu osób całkowicie błędnie zinterpretowała przytoczony wyżej artykuł KRiO.Nie istnieje w polskim prawie rodzinnym obowiązek alimentacyjny wujostwa wobec bratanków i siostrzenic. To dokładnie usłyszy autorka wątku od prawnika.
        • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 12:33
          Dzięki za odpowiedzi. Byłam dziś zasięgnąć porady prawnej i
          dowiedziałam się dokładnie tego samego co napisałaś w swoim poście.
          Dzięki wielkie.
          • 0riana Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 12:46
            Haha, ciekawe czy 3 (kogos nie policzylam) najwieksze pieniaczki w tym watku
            przyjda i laskawie odszczekaja swoje inwektywy. Watpie...
            • agawa48 Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 12:48
              Ależ skąd!:). Przecież to cała reszta nie "zatrybiła" cytując jedną z nich :).
    • katharsisss Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 00:30
      Eeee, gdyby mnie coś takiego spotkało, to po pierwsze zabiłabym niedoszłą
      bratową śmiechem. Bo niby z jakiej razji ja mam płacić za błędy brata?????
      A propos lacido napisała na początku:
      >bycie rodzeństwem jest przypadkowe?

      chyba ty, lacido, miałaś ten przywilej wybrania sobie rodzeństwa, ale np., moja
      młodsza siostra urodziła sie bez mojej zgody i 10 lat po mnie. Rozmumiem, że wg
      ciebie jesteśmy rodzeństwem nieprzypadkowo i ciążą na mnie wszelkie zobowiązania
      finansowe siostry.

      Do autorki, nie wiem jak ty tą firmę prowadzisz, że się boisz takich rzeczy:P
      (bez obrazy). A ja na Twoim miejscu poszłabym do prawnika, a potem kazała durnej
      bratowej oddawać za tego prawnika kasę, bo jak nie to składam pozew do sądu o
      próbę wyłudzenia, a wtedy zapaci znaaacznie więcej.
    • enith Re: Alimenty na dziecko brata 19.06.09, 21:09
      Jak już wiemy, sytuacja prawna autorki została wyjaśniona. Ja jednak chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Gdzieś wyżej uzasadniano obowiązek alimentacyjny autorki wątku powołując się na informacje uzyskane na stronie alimenty.pl. Jest to serwis prawny, udzielający informacji i porad prawnych. Jestem autentycznie PRZERAŻONA ilością piramidalnych bzdur, jakie pojawiają się tej stronie. Nie dziwię się, że po lekturze steku bredni z powyższego serwisu matki pozywają o alimenty wszystkich po kolei, jak leci, niezależnie od tego, czy istnieją ku temu jakiekolwiek podstawy prawne. Niestety, to jest tragiczny i żałosny zarazem skutek brania się za interpretację przepisów prawa laików, nie mających kompletnie żadnego pojęcia, ani przygotowania, by prawo to interpretować.
      • kol.3 Re: Alimenty na dziecko brata 21.06.09, 09:07
        Zamiast się za bardzo przejmować groźbami cwaniary, przede wszystkim należało
        zadać pytanie, co matka dziecka zrobiła by ściągnąć alimenty od swojego
        partnera. Co z tego, że facet jest za granicą. Czy istnieje umowa między RP a WB
        w sprawie ścigania o alimenty. Jeśli taka umowa istnieje braciszek w WB byłby
        wzięty za d..pę. W niektórych krajach obowiązek alimentowania własnego dziecka
        traktowany jest śmiertelnie poważnie i nie ma zmiłowania dla panów uchylających
        się od płacenia.
        • gazetowy.mail Re: Alimenty na dziecko brata 23.06.09, 13:12
          Gdy z własnej woli chcesz pomagac dziecku to nie dawaj gotówki matce
          tylko kupuj bratankowi ubrania, zabawki, zabieraj do kina, na
          spacer. I bierz na to faktury albo rachunki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja