Dodaj do ulubionych

Jeszcze o aborcji

IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 11:30
Wyszła właśnie nowa "Fronda", numer specjalny, o aborcji. Obejrzyjcie sobie
na tylnej okładce kilkumilimetrowy rysunek stópek dziecka w 10 tygodniu
ciąży. Czyli po 2,5 miesiąca. Już mały człowieczek bez wątpienia.

I jeszcze ładny cytacik: Mnisi z góry Atos dzielą regulację urodzeń na
grzeszną i satanistyczną. Grzeszna to zapobieganie połączeniu plemnika z
komórką jajową (np. prezerwatywy). Satanistyczna - np. spiralka - to
zabijanie już powstałego embrionu. Działanie spiralki polega na
uniemożliwieniu zagnieżdżenia się embrionu w macicy. Czyli w pomieszczeniu
pełnym jedzenia człowiek umiera z głodu.
Obserwuj wątek
    • anieatak Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 11:32
      i po co nowy watek..kiedy tak zywa dyskusja o tym jest na innym?..
      • Gość: Anton Re: Jeszcze o aborcji IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 12:08
        Tamten wątek jest o czym innym. Kwestia "do kiedy można usunąć" nie interesuje
        mnie, więc nie chciałem wchodzić w paradę.
        • Gość: anieatak Re: Jeszcze o aborcji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.03, 12:40
          kwestia z tematu przerodzila sie w dyskusje o aborcji i nie tylko..
          to troche boli:) jak sie czlowiek gdzies produkuje , a potem o tym samym sie
          dyskutuje w rownoleglym watku
          na wszelki wypadek link..daje bo tam wyrazilem obszernie swoje zdanie w tym
          temacie
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=9603644pozdrawiam
          • Gość: phiphi Re: Jeszcze o aborcji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.03, 12:42
            link nieczynny..jakos sie zlepil
            :)
            always+mind...

            kto chce znajdzie:)
    • Gość: melmire Re: Jeszcze o aborcji IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 15.12.03, 11:33
      Z tego co wiem to ten czlowiek jest kulka z kilkunastu komorek. Jak to dobrze
      byc niewierzacym i nie przejmowac sie szatanem mnichow z gory Atos
      (specjalisci sie znalezli)
      • Gość: Anton Re: Jeszcze o aborcji IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 11:43
        > Z tego co wiem to ten czlowiek jest kulka z kilkunastu komorek.

        Jak to mówią, oczy szeroko zamknięte. Kilkanaście komórek to jest parę godzin
        po zapłodnieniu. Po dwóch i pół miesiąca masz człowieczka - ze stópkami o
        długości paru milimetrów. To jest zwykły fakt przyrodniczy, a nie prawda do
        wierzenia.

        > Jak to dobrze
        > byc niewierzacym i nie przejmowac sie szatanem mnichow z gory Atos
        > (specjalisci sie znalezli)

        No akurat na szatanie to oni się znają dość dobrze. A zwłaszcza na jego
        najlepszym triku: wmówić ludziom, że go nie ma. Nie musisz się nim przejmować,
        żeby Cię dopadł.
        • Gość: melmire Re: Jeszcze o aborcji IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 15.12.03, 11:44
          Mowiac o kulce mialam na mysli tego "czlowieka umerajacego z glodu". A w
          szatana , przykro mi, nie wierze, w podkowy na scianie zreszta tez nie.
          • Gość: Anton Re: Jeszcze o aborcji IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 11:56
            > Mowiac o kulce mialam na mysli tego "czlowieka umerajacego z glodu".

            Aha, no to w takim razie masz rację: człowiek w tym stadium istotnie jest mało
            zróżnicowaną grudką komórek. Potem grudka rośnie i się różnicuje, a komórek
            przybywa. No, chyba że ją zawczasu zagłodzisz. Zresztą, na stare lata też można

            > A w szatana , przykro mi, nie wierze, w podkowy na scianie zreszta tez nie.

            Nie musisz. Z szatanem jest trochę inaczej niż z podkową - nie musisz w niego
            wierzyć, żeby działał.
            • Gość: melmire Re: Jeszcze o aborcji IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 15.12.03, 12:01
              Jak juz mnie dopadnie, to przysiegam, poinformuje cie o tym.
              • Gość: Anton Re: Jeszcze o aborcji IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 12:05
                Nie bądź taka pewna - szatan jest jak Małysz: przeleci Cię i nawet nie
                zauważysz kiedy.
                • Gość: melmire Re: Jeszcze o aborcji IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 15.12.03, 12:08
                  Myslisz ze zaplodni tez? Wiedzac ze dam skonac z glodu czlowiekowi w pokoju
                  pelnym jedzenia?
                  Caly czas teraz bede ogladac sie za siebie czy juz nie leci, bo stosujac
                  antykoncepcje grzeszno-szatanska (nazywana wsrod ludzi nie majacych szczescia
                  znac mnichow z gory Atos hormonalna)kumuluje moje szanse.
    • Gość: Triss Merigold Re: Jeszcze o aborcji IP: *.noname.net.icm.edu.pl 15.12.03, 12:22
      Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że ekstra być ateistą i móc z czystym
      sumieniem NIE traktować poglądów grupy bezżennych facetów w czarnych kieckach
      jako wyroczni. Ponieważ steruję swoją płodnoscią nie dorobiłam się jeszcze
      pokaźnej grupy dzieciaków i jest mi z tym naprawdę dobrze.
      Co do sztana, jego sztuczki i jego sług niexle opisano w "Młocie na
      czarownice", lekturze dla fanatyków religijnych z antykobiecą obsesją.
      • moboj Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 13:11
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że ekstra być ateistą i móc z czystym
        > sumieniem NIE traktować poglądów grupy bezżennych facetów w czarnych
        kieckach
        > jako wyroczni. Ponieważ steruję swoją płodnoscią nie dorobiłam się jeszcze
        > pokaźnej grupy dzieciaków i jest mi z tym naprawdę dobrze.
        > Co do sztana, jego sztuczki i jego sług niexle opisano w "Młocie na
        > czarownice", lekturze dla fanatyków religijnych z antykobiecą obsesją.

        popieram:)
      • anieatak Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 13:38
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że ekstra być ateistą i móc z czystym
        > sumieniem NIE traktować poglądów grupy bezżennych facetów w czarnych kieckach
        > jako wyroczni. Ponieważ steruję swoją płodnoscią nie dorobiłam się jeszcze
        > pokaźnej grupy dzieciaków i jest mi z tym naprawdę dobrze.
        > Co do sztana, jego sztuczki i jego sług niexle opisano w "Młocie na
        > czarownice", lekturze dla fanatyków religijnych z antykobiecą obsesją.

        nie tak znowu super byc ateista..super jest `NIE traktować poglądów grupy
        bezżennych facetów w czarnych kieckach jako wyroczni.` i/lub `fanatyków
        religijnych z antykobiecą obsesją.`..
        nie jest super nie miec w sobie wiary..tracic szanse na zbawienie i zycie
        wieczne..
      • mamalgosia Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 14:30
        wiara nie ma nic do tego, że człowiek jest człowiekiem od poczęcia. To, że ty
        nie wierzysz w to, że Ziemia się kręci, to nie znaczy, ze tak nie jest
        • kini Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 16:58
          > wiara nie ma nic do tego, że człowiek jest człowiekiem od poczęcia.

          A kto tak twierdzi? Nie ma tutaj jednego stanowiska.
      • Gość: Zgaga Re: Jeszcze o aborcji IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 16.12.03, 11:43
        Wybacz, ale nawet dla ateisty, czym innym jest zapobieganie ciazy, a czym innym
        przerywanie ciazy.
        I sluchanie wykladni kosciola nie ma tu nic do rzeczy.
    • kini Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 12:46
      Nie każda spirala ma takie działanie - są też takie, które nie dopuszczają do
      zapłodnienia.
      • plucha Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 13:24
        kini napisała:

        > Nie każda spirala ma takie działanie - są też takie, które nie dopuszczają do
        > zapłodnienia.
        Czyli to spirala grzeszna. Wg terminologii mnichów z góry Atos ;))))

        A tak w ogóle to rozstrząsanie od kiedy zarodek jest człowiekiem to jak
        średniowieczne rozważania ile diabłów mieści się na łebku szpilki....
      • sagan2 Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 13:55
        kini napisała:

        > Nie każda spirala ma takie działanie - są też takie, które nie dopuszczają do
        > zapłodnienia.

        ja czytalam, ze spirala utrudnia zaplodnienie, a jak ono juz nastapi, to nie
        dopuszcza do osadzenia sie zarodka w macicy.
        ale co ulotka, to inna informacja, wiec moge sie mylic...
        • kini Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 14:38
          > ja czytalam, ze spirala utrudnia zaplodnienie, a jak ono juz nastapi, to nie
          > dopuszcza do osadzenia sie zarodka w macicy.
          > ale co ulotka, to inna informacja, wiec moge sie mylic...

          Są spirale, które wydzielają hormony i działają na tej samej zasadzie co
          pigułki. Nie ma owulacji, nie ma i zapłodnienia. Taką spiralą jest np. Mirena.
          • sagan2 nie wiedzialam, dzieki za info n/txt 15.12.03, 14:56
          • Gość: Anton Re: Jeszcze o aborcji IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 16:08
            "Są spirale, które wydzielają hormony i działają na tej samej zasadzie co
            pigułki. Nie ma owulacji, nie ma i zapłodnienia."

            No chyba że hormony nie zadziałają zgodnie z instrukcją obsługi i do owulacji
            jednak dojdzie (zdarza się), a wtedy patrz punkt 1.
            • kini Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 16:56
              Każdy ma swoje zdanie i nie mam zamiaru cię przekonywać.
              Mirena ma skuteczność taką sama, jak pigułka, czyli jest w zasadzie niezawodna
              (99,9% skuteczności).
    • sagan2 Re: Jeszcze o aborcji 15.12.03, 13:59
      no dobrze, ponasmiewalismy sie z nauk mnichow dotyczacych antykoncepcji (mnie
      tez one bawia), ale co powiecie o 10 tygodniowym plodzie, ktory naprawde wyglada
      jak maly czlowiek?
      a co o 12-tygodniowym (gdy jest juz wyksztalcony i dzialajacy uklad nerwowy)?

      do kiedy, wg Was, aborcja powinna byc dozwolona? kiedy jest ten przelomowy
      moment, po ktorym powinno sie powiedziec "nie". nie musi byc to koniecznie
      konkretna data, czas, ale jakies "wydarzenie" w zyciu zarodka, chocby to
      wyksztalcenie sie pnia mozgu.
      dodam, ze nie prowadzimy dyskut teologicznych czy ideologiczych, pytam o Wasze
      zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka