Dodaj do ulubionych

namietnośc kontra technika

19.06.09, 13:19
tworzymy udany związek ale... w sprawach lózkowych jest coś nie tak, po
miesiącu wkradła się nuda i rutyna... przeważa technika i mechaniczne ruchy...
jakos nie widze w tym namiętności i porywu... chyba że taki super namiętny
seks jest przereklamowany??? jak myslicie w czym tkwi problem? bede wdzięczna
za jakieś porady czy komentarze
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 13:29
      nie wiem, jak inne, ale ja zazdroszczę ci bezproblemowego życia.
    • ognrfrf061 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 13:37
      Tworzymy udany związek, wszystko poukładane na miejscu.... jak dobrze cykającym
      zegarku... tylko coś nie styka ...
      Wreszcie przychodzi dzień ... ona lub on poznają kogoś kto zupełnie nie jest
      pasujący ani poukładany ale za to "jest to coś" nie ma nudy i rutyny jest
      namiętność.

      jedni nie pakują się w takie namiętności - niepoukładane
      inni nie zawiązują związków "zegarkowych"

      i jedni i drudzy lądują na forum z problemami:)
    • potworski Klucz to fantazja 19.06.09, 14:07
      Oczywiście problemem jest brak urozmaicenia. Nuda i rutyna to straszliwy
      morderca i potrafi zabić znienacka czając się np. pod zlewozmywakiem.
      Dlatego też należy wprowadzać w życie różne urozmaicenia i hece, dzięki którym
      mechaniczne ruchy staną się bardziej płynne. Aby tak się stało musicie uruchomić
      fantazję i pewne scenariusze, dzięki którym nie będzie nudno i widzowie będą w
      stanie doczekać do napisów końcowych.
      Dobrym pomysłem są przebrania. Ty możesz się przebrać za Marzannę a twój facet
      za Chochoła. Możecie stworzyć sobie fantazję=scenkę, że niby przychodzi chochoł
      do marzanny i chce pożyczyć od niej soczewicę bo sałatkę robi. Marzanna mówi, że
      soczewica jest w dolnej szufladzie w kredensie. Idzie do kuchni a chochoł ściąga
      słomiany kapelusz i czeka w przedpokoju zerkając na marzannę przez uchylone
      drzwi. Ta schyla się - i oczom chochoła ukazują się jej piękne nogi. Chochoł
      wystrzeliwuje jak z procy gubiąc po drodze słomiane źdźbła, krępuje marzannę
      sznurem od snopowiązałki i jest ostra jazda w stylu agrarnym.
      • martola80 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:10
        Kurde, wzięło mnie, chyba sama wypróbuję!!
      • ognrfrf061 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:10

        >Dobrym pomysłem są przebrania. Ty możesz się przebrać za Marzannę a twój
        facetza Chochoła.

        starasz się być śmieszny a wychodzisz na głupka i chama - zostaw poważne tematy
        wpisuj się na lekkie dyskusje - masz fanki

        a co do przebrań to na brak pożądania a nie na monotonność ruchu posuwisto-zwrotnego
        • potworski Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:16
          Po pierwsze to skąd wiesz na co się staram a na co nie? Po drugie to opinia
          nicka, który wygląda jak numer seryjny szyby samochodowej jest w moim rankingu
          ważności między pryszczem na dupie a plackiem z jabłkami. A po trzecie - to jest
          wolne forum i wpisuję się na te wątki, na które mi się podoba.

          > starasz się być śmieszny a wychodzisz na głupka i chama - zostaw poważne tematy
          > wpisuj się na lekkie dyskusje - masz fanki
          • tretritra Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:24
            potworski napisał:
            A po trzecie - to jes
            > t
            > wolne forum i wpisuję się na te wątki, na które mi się podoba.
            >
            nie chcę się z Tobą kłócić, bo niektóre Twoje wypowiedzi są trafne i
            naprawdę śmieszne, ale uważam, że czasami przesadzasz. to, że jest
            to wolne forum nie oznacza, że możesz wszystkich i za wszystko
            wyśmiewać. a tak właśnie robisz. prawda, że jest tu wiele wątków
            typu "które jabłko zjeść - czerwone czy zielone" i tam masz pole do
            popisu. ale niektórzy ludzie mają problemy przez duże P i ich też
            wyśmiewasz. a to już nie jest ani śmieszne ani miłe.
            • fotofirma Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 15:07
              Zdecydowanie popieram: "które jabłko zjeść - czerwone czy zielone"
              i tego się facet trzymaj. Jak widzisz problem to się nie wypowiadaj
              i wszystko będzie ok.
            • ultraviolet6 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 17:08
              Współczuję osobom, które Poważne i życiowe Problemy rozwiązują za
              pomocą forum.
              • mahadeva Re: Klucz to fantazja 20.06.09, 16:47
                e tam, nawet Poważne Zyciowe Problemy z czasem wydaja sie smieszne, bo zycie
                jest smieszne
          • ognrfrf061 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:36
            nie będę z Tobą dyskutować bo po przeczytaniu 3 wypowiedzi wiem co napiszesz
            dziś i jutro .... i.. tak dalej

            Dodam tylko ze po latach na rożnych forach wiem że jeśli ktoś
            1. atakuje nick
            2. stwierdza odkrywczo jak nie podoba się to nie czytaj

            to jest poniżej poziomu


            PS. Nick jest bardzo trafny bo inteligentny człowiek rozszyfruje w 15 sekund , a
            dla mniej lotnych to numer rejestracyjny - i tak ma być - dlatego nie mam "kitek
            mały" "ognista Jola" - to są twoje fanki i z nimi dyskutuj
            • martola80 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:42
              A co Ci się nie podoba w tej wypowiedzi? Moim zdaniem jest bardzo trafna, a ty
              sie nie wiedzieć czemu poczułas dotknięta...to twój problem, tym bradziej ze nie
              ty jestes autorką watku.
              • alpepe Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 14:49
                bo ciocie dulskie same mają podobne problemy, to się wczuły.
                • tretritra Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 15:02
                  ech... a chciałam spokojnie i kulturalnie podyskutować.
                  ale najwyraźniej sie nie da. trudno.
                  nie mniej jednak miłego weekendu.
            • potworski Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 15:02
              1. W którym miejscu mój pierwszy post był chamski?
              2. W którym miejscu atakuję nick? Bo piszę, że wygląda jak numer seryjny? O
              kur#a proces mi wytocz o obrazę. Tylko wytłumacz najpierw adwokatom co ten nick
              oznacza, żeby nie rozszyfrowali go jako "Oto Ganiająca Na Różnych Forach Rasowa
              Furiatka w wieku lat 61" bo wtedy szans wielkich nie masz.
              3. Nigdzie nie napisałem, że "jak ci się nie podoba to nie czytaj". Ja z kolei
              po latach bywania na forach nauczyłem się, że opinie typu "to jest chu#owe" albo
              "to jest przewidywalne do bólu" są gó#no warte, bo coś takiego potrafi napisać
              sześciolatek albo dobrze wytresowany gibon. Dlatego też napisałem, że taka
              opinia mnie nie obchodzi. Uzasadnij w czym jestem przewidywalny i gdzie jestem
              chamski to wtedy pogadamy.
            • nangaparbat3 Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 18:46
              ognrfrf061 napisała:

              > PS. Nick jest bardzo trafny bo inteligentny człowiek rozszyfruje w 15 sekund ,
              Ogon Rafała Farfała?
      • skarpetka_szara Re: Klucz to fantazja 19.06.09, 16:41
        A ja jeszcze dodam ze urozmaicenie trzeba reanimowac takrze poza
        lozkiem. nadal chodzicie na randki, a jak chodzicie to czy
        ubierasz sie na nie seksownie? Ja po dekadzie nadal ubieram sie na
        nasze randki jakby to byla moja pierwsza. Zawsze dziala!
      • nangaparbat3 chochoł? 19.06.09, 18:43
        Jak juz mus byc ten sznur od snopowiazalki, to chyba bym wolala zwykłego parobka
        od chochoła. Jakos mało ekscytujacy sie zdaje - chochoł.
    • tretritra Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 14:15
      c.z.a.r_p.ar napisała:

      > tworzymy udany związek ale... PO MIESIĄCU wkradła się nuda i
      rutyna...

      nie przejęzyczyłaś się? po miesiącu???
      trochę szybko...
      • kkk Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 14:20
        Po miesiącu??? hahah
        to dajcie sobie spokój ;) to nie jest RUTYNA a całkowity brak
        dopasowania, pożądania i ognia u was!
        Po kliku miesiącach mamy coraz to lepszy i lepszy seks, ciągl
        eodkrywamy się na nowo, nasze ciała, doznania, miejsca, wszystko!
        bossssz po miesuiącu..zakończ to :)
        • kkk Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 14:23
          NIe kochana, nie łudź się, seks nie jest przereklamowany :) jest
          cudowny jeśli partnerzy rozumieją się i nadaja na tych samych
          uczuciowych i erotycznych falach.
          Nie chce cię martwić ale u was chyba tego nie ma, moze ni ebyło od
          poczatku. ILE jesteście ze sobą?
      • nikita260 Re: namietnośc kontra technika 20.06.09, 20:23
        Też jestem zaskoczona nuda w łóżku po miesiącu dziwne .Trzeba troszkę ruszyć główką.
    • vandikia Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 14:39
      seks nie jest przereklamowany :)
      ale żeby nuda po miesiącu?
      problem chyba w tym, że się nie dobraliście i tyle
    • ognrfrf061 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 14:43
      mój facet twierdzi że dobieraliście się pewnie wg zdolności kredytowej lub
      opłacalności dojazdu do szkoły/pracy
    • fotofirma 1 miesiąc? 19.06.09, 15:08
      miesiąc?
      1 miesiąc?
      jeden miesiąc?
      • pikapikaczu Re: 1 miesiąc? 19.06.09, 19:17
        właśnie???????
    • paco_lopez Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 15:12
      po miesiacu to troche za wcześnie. chyba ze cały miesiąc sie
      bzykacie z przerwą na sen.
      • fotofirma Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 15:16
        > po miesiacu to troche za wcześnie. chyba ze cały miesiąc sie
        > bzykacie z przerwą na sen.

        a może przerwy na sen nie ma i stąd to znudzenie bo przyznam że po miesiącu non
        stop to...
    • anne_mike Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 15:15
      moze to przejezyczenie i chcialas powiedziec, ze 'od miesiaca', a
      nie 'po miesiacu'. co tez jest troche krotkim okresem czasu, moze to
      jakis przejsciowy spadek formy, albo faktycznie swiatelko alarmowe...
      • martola80 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 15:20
        Pogadaj z nim , czy jemu jest dobrze, czy czuje podobnie jak ty. Może to tylko
        twoje odczucie, bo za bardzo się spinasz zamiast rozluźnic i puscic wodze fantazji.
    • just-for-fun Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 15:22
      Trochę to krótki okres aby juz wdarła się nuda. Jak dla mnie to
      świadczy o niedopasowaniu seksualnym. Pomyśl co będzie po roku, 5
      latach czy 10 - czyli wtedy totalna porażka, tak?
      Ale można coś z nudą zrobić, po prostu starajcie się, urozmajcajcie
      seks, planujecie wieczorki przy świecach, winie. Pójdzcie od czasu
      do czasu na randkę, jak za danych czasów poznawania się. Zakładaj
      ciekawa bieliznę, albo pójdzcie na spacer i szepinij mu do ucha, że
      nie masz majtek;), wiesz jak to działa na faceta.
      Namiętny seks nie jest przereklamowany.
      • martola80 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 16:51
        :D zainspirowana twoim postem wysłałam własnie lubemu smsa że zapomniałam
        majtek:D po powaznych smsach o pracy...chyba padnie...albo..:D
        • ognrfrf061 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 16:54
          o takiej treści:

          "zapomniałam majtek, kolega mi powiedział "
    • winomusujace Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 18:24
      Oj jak po miesiącu, to raczej jesteście nieźle niedopasowani, lub
      komuś brakuje umiejętności. Pierwsze pół roku, rok to zawsze
      przecież najgorętszy okres dla związku :)
    • jack20 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 18:32
      Problem jest w tym, ze nie rozumiesz okreslenia udany zwiazek.
      Facet moze ci "lezec" jako czlowiek ale wasz zwiazek jest do d...,
      co zreszta po miesiacu juz stwierdzasz.
    • nangaparbat3 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 18:52
      1. Po miesiacu to zwiazku jeszcze raczej nie ma, rutyny tez nie, jak juz Ci
      napisano.
      2. Piszesz jakos tak, jakby to on byl za wszystko odpowiedzialny - a zmienic
      mozesz tylko siebie samą.
      Odpowiedz sobie szczerze - czy jego ciało ciekawi Cie? cieszy? Chcesz go
      ogladac? dotykac? piescic?
      Bo jesli tak, a z jego strony tylko mechaniczne ruchy, to lepiej chyba sie pozegnac.
      A jesli nie - to moze tak naprawdę wcale nie chcesz z nim byc? Że juz nie powiem
      - nie kochasz?
      • c.z.a.r_p.ar Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 21:12
        związek trwa 1,5 roku - mieszkamy razem i jest dobrze (związek uwazam za udany,
        mimo MOICH problemów łóżkowych...)
        uwielbiam jego ciało i uwielbiam jak mnie dotyka... i to wszystko bo jak już
        dochodzimy do sedna sprawy to przestaje mi sie podobac...
        pewnie to ze mną jest cos nie tak, jakas blokada czy coś... rozmawiałam z nim o
        tym, mowil że z czasem to minie że musze sie pewnych rzeczy nauczyc (bo to moj
        pierwszy partner seksualny) ale sama nie wiem
        • nangaparbat3 Re: namietnośc kontra technika 19.06.09, 23:26
          >uwielbiam jego ciało i uwielbiam jak mnie dotyka...

          No dobrze - ale czy Ty uwielbiasz dotykac jego?
        • drie Re: namietnośc kontra technika 20.06.09, 02:17
          "uwielbiam jego ciało i uwielbiam jak mnie dotyka... i to wszystko bo
          jak już
          dochodzimy do sedna sprawy to przestaje mi sie podobac...
          pewnie to ze mną jest cos nie tak, jakas blokada czy coś."

          A wiesz co bys chciala? Czy wiesz tylko, ze to nie to? I... skad
          wiesz? ;)
    • haalszka Re: namietnośc kontra technika 20.06.09, 08:21
      Polecam film/ksiazke dziennik nimfomanki.
    • mahadeva Re: namietnośc kontra technika 20.06.09, 16:41
      ja mysle, ze seks to czesc zycia, jesli cale jest ciekawe, to seks tez :)
      musicie starac sie zyc ciekawiej - mimo, ze wszyscy wokół spedzaja wolny czas
      przed telewizorem :) teraz jest lato, wyjezdzajcie na weekendy w fajne miejsca,
      uprawiajcie sport, seks tez bedzie ciekawszy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka