Dodaj do ulubionych

Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.

IP: *.fnet.pl 07.08.01, 22:38
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. 07.08.01, 22:42
      to proste- bo zanim sie je ma trzeba wykonac pare przyjemnych czynnosci.
      Niekiedy nawet przy winku - hihi hihi ;o))))
      • Gość: Jaśmin Re: Do mario2 IP: *.fnet.pl 07.08.01, 22:47
        Przyjemności i winko mozna mieć bez dzieci.Wcale mnie nie przekonałeś.Próbuj
        dalej.Pa.
        • mario2 Re: Do mario2 07.08.01, 22:56
          A po co mam probowc? nie chcesz - Twoj rzecz. Ja jestem ze swojej cory
          strasznie dumny!!! To taki promyk szczescia w moim zyciu>!!!
      • Gość: Rynio Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.01, 23:02
        Powodów są miliony i wie o tym każdy kto ma dzieci.
        Mojej 5-cio letniej Małgosi zawsze mówie iż głupich pytań nie ma.
        Jednak Twoje jest wyjątkiem.
        Pozd
    • Gość: Wojt Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 23:43
      mam prawie 3 letniego synka, ktory jest uparty, czasami nieznosny (ma to po
      mnie), ale takie sa dzieci, a i tak go bardzo kocham, do nie dawna jeszcze
      trudno bylo mi z nim nawiazac kontakt, najlepiej radzila sobie mamuska (moja
      zonka), tesciu, ale od nie dawna to potrafir sam przy nim wiele zrobic, to
      czego przez dwa lata praktycznie nie czynilem, a jedynie asystowalem zonce,
      dzisiaj swietnie sie dogadujemy, moge sie z nim dlugo bawic, a jak zacznie
      spiewac kolysanke albo powie ci ze cie kocha to to sa wlasnie te chwile,
      oczywiscie w wielu przypadkach jestes ograniczony, bo juz tak czesto sobie nie
      wyjdziesz do ryneczku na piwko, a jak wyjdziesz sam, to niech inne kobietki z
      forum ci powiedza, jak reaguja zony w wiekszosci przypadkow
      w zyciu wszystko ma wiele plusow i minusow, jedynie co to po paru latach
      jestesmy z zona juz bardziej doswiadczeni i przy kolejnym, juz bardziej
      planowanym bedziemy sie dlugo zastanawiac, z racji na wiele trosk i obowiazkow,
      jest jeszcze jeden koszt zwiazany z dzieckiem, kobieta bardzie jprzejmuje sie
      potomstwem, oddaje mu cala milosc i nie wiele zostaje czasami dla ciebie, nawet
      tej z nocnej w lozku,
      udanych dewagacji az do czasu wpadki
      P.S. ponoc 70% dzieci powstaje przed malzenstwem i dlatego taki wskaznik
      dotyczy malzenstw zawartych przed terminem
      • Gość: Janek Do Jasmin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 23:59
        Zapytaj rodziców, co czuli, kiedy przyszłaś na świat, co czuli, kiedy zaczęłaś
        raczkować, co czuli, kiedy usłyszeli Twoje pierwsze "mama" albo "tata", co
        czuli, kiedy zaczęłaś sama chodzić i co czuli kiedy po raz pierwszy
        powiedziałaś "kocham Was" przedtem wdrapawszy się im na kolana?
        Ale nie ma nic bez trudu, również pranie pieluch, nieprzespane noce, śniadanie
        na ścianie.
        Można by tak ciągnąć.
        Widziałaś kiedyś ludzi, którzy nie mogą, ale chcą mieć dziecko? Zadaj im
        pytanie. Zobaczysz co usłyszysz.
        Pozdrowienia w ciepłą noc
        • Gość: Jaśmin. Re: Do Janka. IP: *.fnet.pl 08.08.01, 02:14
          Nie mogę spytać.Mama wychowywała mnie sama,ojciec założył drugą rodzinę,która
          teraz też się rozpada.Byłam bita za krzywą minę bo koleżanki są uśmiechnięte,
          za to że alimenty nie przyszły na czas,za to że żyłam...itd.Nikt nigdy nie
          powiedział mi,że mnie kocha.Nikt nigdy nie wziął na kolana,nie przytulił.Nie
          będę się więcej rozpisywać, bo zaczynam się użalać nad swoim losem.Kiedy miałam
          16 lat moja mama umarła,musialam sie usamodzielnić/zresztą zawsze byłam dorosła/
          Nie sztuka urodzić,ale sztuka zapewnić poczucie bezpieczeństwa,prawdziwy ciepły
          dom, nie taki z bajki.Mieć środki na wykształcenie,partnera,który zaraz Cię nie
          porzuci i co wtedy?Jesteś samotną matką.Można się dwoić i troić,i tak nigdy
          matka nie zastąpi ojca.Trzeba być czyjnym przez 24 godziny.Obawiać się złych
          pedagogów,bo wprowadzą dziecko w nerwicę,narkotyków,pedofili w ogóle
          otaczającego zła.Jak skutecznie chronić dzieci?Jak je dobrze wychowywać?Czy
          jeszcze ktoś zna konkretne powody?Proszę piszcie.Pozdrowienia.
          • Gość: Magda Re: IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 03:10
            Przede wszystkim twoja sytuacja z dzieciństwa ma wpływ na to że masz taki
            sceptyczny stosunek do posiadania dzieci (pewnie nie tylko w tej kwestii jesteś
            pesymistką?). Powiem ci tyle; nie warto się zadręczać mayslami jak zapewnisz
            dziecku wykształcenie, co żrobic żeby partner cię nie opuścił itd. jakby każdy
            tak myslał to wogóle chyba świat dążyłby do zagłady bo nikt nie chciałby
            decydować się na dzieci bo wszędzie tyle zła i niesprawiedliwości. To właśnie
            miłość dwojga ludzi jest nalepszą bronią na zło tego świata. Dziecko jest
            owocem tej miłości więc czy to nie jest największy powód? Może to brzmi bardzo
            górnolotnie ale taka jest prawda. Problemy niesie samo życie a to czy będziesz
            mieć dzieci czy nie wcale nie sprawi że problemów nie będzie i życie będzie
            kolorowe. Podstawą jest jednak to żeby znaleźć miłość i odpowiedniego człowieka
            który odwzajemni twoje uczucia. Reszta przychodzi sama a tym samym pragnienie
            posiadania potomstwa. Nie wiem czy jesteś z kimś czy kochasz czy jesteś
            kochana , ale dziewczyno: więcej optymizmu! Nie trzeba wcale miec kopę
            pieniędzy żeby zapewnić dziceku świetny start, potem wykształcenie czy
            fantastyczne życie. Nie zamartwiaj się że facet cie zostawi za 5, 10 czy x lat.
            Należy brać z życia to co w danej chwili dobre i piękne i mieć nadzieje że
            takich chwil będzie jeszcze bardzo bardzo duzo. Dziecko to jedno z najbardziej
            wspaniałych elementów życia kobiety! Znam wiele kobiet; młodych matek, kobiet
            zostawianoch przez niedojrzałych tatusiów, nie mających pracy, mających takie
            niskie dochody że ledwie wiążą koniec z końcem, Ale zaptyaj którąkolwiek z nich
            czy wolałaby zamienic dziecko na poprawę swojej sytuacji życiowej. NIE. Dziecko
            to jest cząstka ciebie i to naprawdę cudowne byc z kimś związanym bezwzględu na
            wszystko. Przyjaciele mogą cie zapomnieć, facet może cie zostawic ale dziecko
            zawsze będzie twoje.
          • Gość: Rafal Re: Do Janka. IP: 211.191.12.* 08.08.01, 05:08
            Gość portalu: Jaśmin. napisał(a):

            > Nie mogę spytać.Mama wychowywała mnie sama,ojciec założył drugą rodzinę,która
            > teraz też się rozpada.Byłam bita za krzywą minę bo koleżanki są uśmiechnięte,
            > za to że alimenty nie przyszły na czas,za to że żyłam...itd.Nikt nigdy nie
            > powiedział mi,że mnie kocha.Nikt nigdy nie wziął na kolana,nie przytulił.Nie
            > będę się więcej rozpisywać, bo zaczynam się użalać nad swoim losem.Kiedy miałam
            > 16 lat moja mama umarła,musialam sie usamodzielnić/zresztą zawsze byłam dorosła
            > /
            > Nie sztuka urodzić,ale sztuka zapewnić poczucie bezpieczeństwa,prawdziwy ciepły
            >
            > dom, nie taki z bajki.Mieć środki na wykształcenie,partnera,który zaraz Cię nie
            >
            > porzuci i co wtedy?Jesteś samotną matką.Można się dwoić i troić,i tak nigdy
            > matka nie zastąpi ojca.Trzeba być czyjnym przez 24 godziny.Obawiać się złych
            > pedagogów,bo wprowadzą dziecko w nerwicę,narkotyków,pedofili w ogóle
            > otaczającego zła.Jak skutecznie chronić dzieci?Jak je dobrze wychowywać?Czy
            > jeszcze ktoś zna konkretne powody?Proszę piszcie.Pozdrowienia.

            I BARDZO DOBRZE ZE MIALAS TAKIUE ZYCIE!
            • Gość: d Re: Do Janka. IP: 134.65.105.* 08.08.01, 09:14
              dzieci sie usmiechaja i prawdziwie kochaja Rodzicow. Ty tez masz szanse byc kochany ta miloscia.

              Odpowiedz brzmi
              aby kochac i byc kochanym .

              Nie wchodzi tu w gre to wszystko o czym czytamy na Forum o wzajemnym oszukiwaniu sie. Dzieci sa
              niewinne. Przynajmniej dopoki sa dziecmi, czasem dluzej .....
            • suzume Re: Do Rafała 08.08.01, 09:27
              Gość portalu: Rafal napisał(a):

              > Gość portalu: Jaśmin. napisał(a):
              >
              > > Nie mogę spytać.Mama wychowywała mnie sama,ojciec założył drugą rodzinę,kt
              > óra
              > > teraz też się rozpada.Byłam bita za krzywą minę bo koleżanki są uśmiechnię
              > te,
              > > za to że alimenty nie przyszły na czas,za to że żyłam...itd.Nikt nigdy nie
              >
              > > powiedział mi,że mnie kocha.Nikt nigdy nie wziął na kolana,nie przytulił.N
              > ie
              > > będę się więcej rozpisywać, bo zaczynam się użalać nad swoim losem.Kiedy m
              > iałam
              > > 16 lat moja mama umarła,musialam sie usamodzielnić/zresztą zawsze byłam do
              > rosła
              > > /
              > > Nie sztuka urodzić,ale sztuka zapewnić poczucie bezpieczeństwa,prawdziwy c
              > iepły
              > >
              > > dom, nie taki z bajki.Mieć środki na wykształcenie,partnera,który zaraz Ci
              > ę nie
              > >
              > > porzuci i co wtedy?Jesteś samotną matką.Można się dwoić i troić,i tak nigd
              > y
              > > matka nie zastąpi ojca.Trzeba być czyjnym przez 24 godziny.Obawiać się zły
              > ch
              > > pedagogów,bo wprowadzą dziecko w nerwicę,narkotyków,pedofili w ogóle
              > > otaczającego zła.Jak skutecznie chronić dzieci?Jak je dobrze wychowywać?Cz
              > y
              > > jeszcze ktoś zna konkretne powody?Proszę piszcie.Pozdrowienia.
              >
              > I BARDZO DOBRZE ZE MIALAS TAKIUE ZYCIE!

              A to niby dlaczego?

              Ty się idź leczyć, najlepiej na nogi. Jak cię rozpiera energia (i to bardzo
              negatywna), to wykop rów - przynajmniej zrobisz coś przydatnego.
              • Gość: Wojt Re: Do Rafała IP: *.*.*.* 08.08.01, 10:09
                popieram SUZEME,

                nie zawsze nalezy sie nad kims litowac, bo ludzie tego nie lubia, ale ten facet
                to albo cierpi na bezsennosc i nie wie co pisze, albo jest rzeczywisce
                sfrustrowanym czlowiekiem, najlepiej dac mu granat niech sie chlopczyna rozerwie
                :)
            • Gość: Inka Re: Do Rafala IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 00:10
              Jestes debilem.
    • Gość: mirek Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 08.08.01, 10:20
      Też nie byłem pewien, do czasu jak urodziła mi się córeczka. Dzieci są
      wspaniałe!!
    • Gość: Michael Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 157.25.121.* 08.08.01, 11:01
      Jeśli będziesz kochała swoje dziecko to ono powie, że cię kocha.
      POZDRAWIAM
      • Gość: Janek Do Rafała IP: *.ipartners.pl 08.08.01, 11:24
        Wiesz co? Jesteś tak prymitywny i głupi jak but z lewej nogi.
        • Gość: Michael Re: Do Rafała IP: 157.25.121.* 08.08.01, 11:32
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Wiesz co? Jesteś tak prymitywny i głupi jak but z lewej nogi.

          JA?

          • mario2 Re: Do Rafała 08.08.01, 11:35
            Gość portalu: Michael napisał(a):

            > Gość portalu: Janek napisał(a):
            >
            > > Wiesz co? Jesteś tak prymitywny i głupi jak but z lewej nogi.
            >
            > JA?
            >
            Ejze- przeciez Janek napisal wyraznie- DO RAFALA, a ja sie z tym zdaniem
            solidaryzuje
            • Gość: b Re: Do Rafała IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 08.08.01, 11:42
              Chcialam sie przylaczyc do wypowiedzi Janka. Rafalek krazy po wielu watkach,
              sadzac z wypowiedzi to ta sama osoba. chyba bardzo sfrustrowana, bo jest
              niesamowicie agresywny, nieprzyjemny, momentami wrecz chamski. Ktos lub cos
              bardzo mu doskwiera.
        • nieznajoma Re: Do Rafała 08.08.01, 11:42
          jestem samotna matka ...
          mam prawie 2 letniego synka
          czasem jest cięzko - ale daję sobie radę - rozpycham się lokciami co dzien daję
          samotności kopa i idę pod prąd.....
          i kiedy pytasz dlaczego warto mieć dzieci to nasuwa mi się odpowiedz - by móc
          dla nich wszystko poświęcić, by móc wiedzieć że kochasz is jestes kochana ,
          żeby mieć o kogo się martwić , troszczyć dbać
          by ponieprzespanej nocy z powodu ząbkowania - rano powitał Cię szczery uśmiech
          i na pytanie : kochasz mamę ?
          usłyszeć w odpowiedzi : NOOOOOOOOOOOO!
          BY kiedy znajomi bawią się na inmprezach siedzic w domu bo nie masz nikogo do
          opieki - ale za to przy kompaniu łazienka tonie , rano wychodzc do pracy -
          niechcący jajko na mięko ląduje na Twoim dopiero co wyprasowanym żakiecie,
          a nawet po to by cieszyć się jak zawola SIU SIU!
          TO SĄ POWODY - MOŻE PRZZIEMNE - ALE TYKO DLA KOGOŚ KTO NIE MA DZIECKA - DZIECI!

          kiedy tego doświadczysz na własnej skórze - z pewnościa zaśmiejesz sie jak
          mogłaś o to kiedykolwiek pytać!

          podzrawiam........
    • Gość: Michael Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 157.25.121.* 08.08.01, 11:40
      No tak. Nie spojrzałem. Zaćmienie umysłu.
      pozdr.
      • nieznajoma Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. 08.08.01, 11:48
        a i jeszcze jedno :
        by po wymianie zdań z szefem ,kiedy czujesz się dość nieswojo usłyszeć telefon
        a w słuchawce głos Twojego brzdąca " mam oć tuuuuu"

        p.s. łamiąc dla zainteresowanych szyfr - czytaj "mamo wracaj do mnie"
    • Gość: kathy Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 195.117.174.* 08.08.01, 12:07
      By kochać kogoś bezinteresownie
      • onnanohito Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. 08.08.01, 12:53
        Mam 30 lat, od roku super-męża itd. Nigdy nie chciałam i nie będę chciała mieć
        dzieci.Uważam, że nie można mówić o tym w ten sposób - że warto, czy nie warto.
        Jestem przekonana, że większośc ludzi dlatego ma dzieci, bo...tak już jest. Bo
        wszyscy mają, bo co ja zrobię na starość. My (tzn. ja i mój mąż) wiecie co
        zrobimy na starość? Będziemy podróżować, tak jak dziś. A bezinteresownie kochać
        można swego męża / żonę, jeżeli oczywiście to TEN/ TA i jeżeli się to potrafi.
        Nie rozumiem kobiet dumnych z tego, że urodziły. Mój Boże, a jakaż to ich
        zasługa??? Czekam na opinie ludzi bezdzietnych z wyboru. Aha. I jeszcze jedno.
        mam koleżankę, która od 3 lat bezskutecznie stara się zajść w ciążę - zabieg za
        zabiegiem, leki, dieta, KOSZMAR. I zachowuje się, jakby była ciężko chora,
        upośledzona, najnieszczęśliwsza na świecie. Tego NIE ROZUMIEM.Przecież jeżeli
        tak bardzo chce mieć dzieci - może adoptować!!! Pozdrowienia dla wszystkich
        dzietnych i bezdzietnych.
        • Gość: XXL Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.echostar.pl 08.08.01, 16:49
          Na starość to ty będziesz siedzieć niedołężna sama
          w domu, bez niczyjej pomocy i czekać na ŚMIERĆ !

          Nawet nie wiesz jak się umiera w samotności
          ze świadomością, że twoje ciało może ktoś
          odnajdzie po paru tygodniach.

          pozdrowienia



          • onnanohito Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. 08.08.01, 16:52
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Na starość to ty będziesz siedzieć niedołężna sama
            > w domu, bez niczyjej pomocy i czekać na ŚMIERĆ !
            >
            > Nawet nie wiesz jak się umiera w samotności
            > ze świadomością, że twoje ciało może ktoś
            > odnajdzie po paru tygodniach.

            Tak, a Ty z pewnością wiesz, bo już nieraz umierałaś w samotności. Właśnie tego
            nie rozumiem - ataków wobec mnie za to, że nie chcę mieć dzieci. Czy ja kogoś
            obraziłam w moim liście???Dajcie mi wszyscy święty spokój i rozmnażajcie się do
            upadłego!!!!!!!!!!!
            >
            > pozdrowienia
            >
            >
            >

            • Gość: XXL Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.echostar.pl 09.08.01, 12:34
              Tak przeżywałem śmierć wielokrotnie razem z umierającymi.
              Także z najbliższą rodziną. Nie wiesz jaką ulgę przynosi
              umirającemu obecność kochającej osoby.

              Nie ten bogaty co dużo ma, tylko ten co dużo daje innym.
              Dlatego miejmy dzeci, aby móc się znimi dzielić.
              Wychowanie dzieci jest trudne, ale do szczęścia droga
              nie jest usłana różami.

              A zresztą, każdy swoją drogę wybiera sam, powodzenia !
              Tylko życie bez dzieci jest smutne. Jak się moje
              rozjadą na wakacje to przez 3 dni jestem szczęśliwy
              ze spokoju, ale potem się robi jakoś pusto i smutno, smutno....

              Pozdrowienia
            • Gość: kathy Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 195.117.174.* 09.08.01, 13:14
              onnanohito napisał(a):

              > Gość portalu: XXL napisał(a):
              >
              > > Na starość to ty będziesz siedzieć niedołężna sama
              > > w domu, bez niczyjej pomocy i czekać na ŚMIERĆ !
              > >
              > > Nawet nie wiesz jak się umiera w samotności
              > > ze świadomością, że twoje ciało może ktoś
              > > odnajdzie po paru tygodniach.
              >
              > Tak, a Ty z pewnością wiesz, bo już nieraz umierałaś w samotności. Właśnie tego
              >
              > nie rozumiem - ataków wobec mnie za to, że nie chcę mieć dzieci. Czy ja kogoś
              > obraziłam w moim liście???Dajcie mi wszyscy święty spokój i rozmnażajcie się do
              >
              > upadłego!!!!!!!!!!!
              > >
              > > pozdrowienia
              > >
              > >
              > >
              >
              Owszem, obrażasz, odnosząc się z pogardą i ironią, do tych, którzy dzieci
              mają.Niesłusznie uważasz, że ludzie mają dzieci, bo albo nie mogli tego uniknąć,
              albo poddali się społecznej presji. Ja np. mam dzieci, bo tego chciałam. I nie
              jestem, zapewniam cię wyjątkiem.I nie zamierzam się rozmnażać do upadłego, że cie
              zacytuję. Nie rozumiesz, co to znaczy urodzić i WYCHOWAĆ dziecko, więc nie
              oceniaj, bo to wielka praca, mało płatna, czasem niewdzięczna, ale społecznie
              potrzebna.
              Ale zgadzam się z tobą, że pytanie jest źle sformułowane, gdyż osoby, ktore chcą
              mieć dzieci, nie potrzebują znać powodów, dla których warto, a osób, które ich
              nie chcą, nie powinno się przekonywać.
          • Gość: mathom Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci do XXL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 02:13
            Mylisz milosc do siebie i egzystencjalny strach z miloscia do dzieci ...
            Pomysl jeszcze raz zamim sie zdecydujesz je miec ... Pa
            • Gość: XXL Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci do XXL IP: *.echostar.pl 09.08.01, 12:45
              Ależ ja mam dzieci !!
              I jesteśmy wzajemnie w bardz dobrych kontaktach .

              Przepraszam za poprzednią zgryźliwść, ale na
              głupie pytania głupie odpowiedzi.

              pozdrowienia
          • Gość: Eska Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 18:53
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Na starość to ty będziesz siedzieć niedołężna sama
            > w domu, bez niczyjej pomocy i czekać na ŚMIERĆ !
            >
            > Nawet nie wiesz jak się umiera w samotności
            > ze świadomością, że twoje ciało może ktoś
            > odnajdzie po paru tygodniach.
            >
            > pozdrowienia

            Idiotyzm! Przez rok pracowalam w hospicjum i wierz mi - O wiele ciezej jest tym,
            ktorzy umieraja majac dzieci i wiedzac, ze te dzieci maja ich gdzies. Nawet nie
            masz pojecia jak to jest tragiczne kiedy taki czlowiek zyje jeszcze tylko
            nadzieja, ze moze te "pociechy" przyjda go pozegnac. Ale niestety szybciej
            przychodzi smierc. Czasy kiedy sie umieralo otoczonym przez kochajaca rodzine
            minely dawno temu. Teraz umiera sie w samotnosci, w szpitali albo hospicjum bez
            wzgledu na to czy sie ma dzieci czy nie. Doprawdy, czesciej przy lozku czuwa brat
            czy siostra. Wlasne dziecko przy umierajacym rodzicu to rzadkosc. A tak na
            przyszlosc to zanim udzielisz podobnej wypowiedzi w tak ostrym tonie to warto by
            sie zapoznac z tym jak sprawa wyglada w rzeczywistosci.
            >
            >
            >

          • Gość: agaa Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 217.11.133.* 17.08.01, 12:15
            Idiotyczne podejscie - fakt nieposiadania dzieci nie determinuje samotnej
            starosci!
        • Gość: A Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 217.153.35.* 09.08.01, 15:19
          onnanohito napisał(a):

          > Mam 30 lat, od roku super-męża itd. Nigdy nie chciałam i nie będę chciała mieć
          > dzieci.Uważam, że nie można mówić o tym w ten sposób - że warto, czy nie warto.
          >
          > Jestem przekonana, że większośc ludzi dlatego ma dzieci, bo...tak już jest. Bo
          > wszyscy mają, bo co ja zrobię na starość.
          Zgadzam się z Tobą, trudno przekonywać kogoś do czegoś tak poważnego jak dziecko,
          a traktowanie dziecka jako "polisy" na starośc jest dość częstym
          nieporozumieniem.

          > Nie rozumiem kobiet dumnych z tego, że urodziły. Mój Boże, a jakaż to ich
          > zasługa???
          Twoja koleżanka i tysiące innych kobiet jest przykładem, że jednak urodzić
          dziecko nie jest wcale taką prostą sprawą.

          Aha. I jeszcze jedno.
          > mam koleżankę, która od 3 lat bezskutecznie stara się zajść w ciążę - zabieg za
          > zabiegiem, leki, dieta, KOSZMAR. I zachowuje się, jakby była ciężko chora,
          > upośledzona, najnieszczęśliwsza na świecie. Tego NIE ROZUMIEM.Przecież jeżeli
          > tak bardzo chce mieć dzieci - może adoptować!!! Pozdrowienia dla wszystkich
          > dzietnych i bezdzietnych.
          Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak twoja koleżanka i wcale ci się nie
          dziwię, że nie rozumiesz problemu niepłodności. Ja też tego nie rozumiałam przez
          pierwsze 4 lata małżeństwa, kiedy nie chcieliśmy mić dzieci. To nie jest tak, że
          receptą na to jest adopcja, która zresztą wcale nie jest taka prosta, jak się
          innym wydaje. Zgadzam się tylko z jednym, im bardziej się pogrąża w swoich
          rozmyślaniach i cierpieniach, tym bardziej się napędza i dołuje. Ja, choć jeszcze
          nie zakończyłam swojej walki o dziecko, etap autodestrukcji mam już chyba za sobą.


          A powodu dlaczego warto mieć dzieci nie umiem podać. Po prostu wiemy, oboje, że
          dojrzeliśmy i dorośliśmy do tego by odpowiedzialnie podejść do tej sprawy i
          czujemy, że wówczas nasze partnerstwo będzie pełniejsze i szczęśliwsze, a o tych
          odczuć nie jestem w stanie wyjaśniać.
        • Gość: borys Do onnanohito IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 09.08.01, 15:28
          Strasznie jesteś uboga. Szczerze Ci współczuję. Mam tragiczną sytuację finansową, od lat nie
          dogaduję się z żoną, ale mam dwoje dzieci. I czuję się bogatszy. Pewnie jakoś w końcu rozwiążę
          swoje problemy, bo mam dla kogo żyć. Gdy jeszcze dzieci nie miałem myślałem, że żyję dla Nas.
        • Gość: Eska Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 18:43
          Ludzie patrza na tych co nie maja dzieci z politowaniem, uwazaja za odmiencow
          czy cos w tym rodzaju. I to jest tylko kolejny objaw nietolerancji. Podobnie
          jak Ty nie mam dzieci z wyboru. Nie lubie wrzasku bachorow, nie mam ochoty
          prowadzac ich do przedszkola czy szkoly. Jest to egoistyczne, ale spelniam sie
          w czym innym i jest mi tak bardzo dobrze. Moja decyzja nie wyplynela z zadnych
          negatywnych doswiadczen. Mialam szczesliwe dziecinstwo, trojke rodzenstwa i
          dobrze mi bylo w takim domu. Ale o niebo lepiej jest mi kiedy nikt mi nie
          przeszkadza, moge malowac , czytac, chodzic gdzie mi sie podoba i kiedy mi sie
          podoba. Meza oczywiscie mam ( od 12 lat tego samego) , ale jako, ze wyraza to
          samo zdanie na temat posiasania dzieci to tym bardziej jestem z nim szczesliwa.
          Sadze, ze poprostu nie wszyscy urodzili sie z powolaniem do rodzenia dzieci.
        • Gość: XYZ Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 63.94.130.* 17.08.01, 23:11
          onnanohito napisał(a):

          > Mam 30 lat, od roku super-męża itd. Nigdy nie chciałam i nie będę chciała mieć
          > dzieci.Uważam, że nie można mówić o tym w ten sposób - że warto, czy nie warto.
          >
          > Jestem przekonana, że większośc ludzi dlatego ma dzieci, bo...tak już jest. Bo
          > wszyscy mają, bo co ja zrobię na starość. My (tzn. ja i mój mąż) wiecie co
          > zrobimy na starość? Będziemy podróżować, tak jak dziś. A bezinteresownie kochać
          >
          > można swego męża / żonę, jeżeli oczywiście to TEN/ TA i jeżeli się to potrafi.
          > Nie rozumiem kobiet dumnych z tego, że urodziły. Mój Boże, a jakaż to ich
          > zasługa??? Czekam na opinie ludzi bezdzietnych z wyboru. Aha. I jeszcze jedno.
          > mam koleżankę, która od 3 lat bezskutecznie stara się zajść w ciążę - zabieg za
          >
          > zabiegiem, leki, dieta, KOSZMAR. I zachowuje się, jakby była ciężko chora,
          > upośledzona, najnieszczęśliwsza na świecie. Tego NIE ROZUMIEM.Przecież jeżeli
          > tak bardzo chce mieć dzieci - może adoptować!!! Pozdrowienia dla wszystkich
          > dzietnych i bezdzietnych.To co piszesz to jakies upiorne poglady dwoch
          zniewiescialych GEJOW.Tak trzymajcie Zwiedzajcie proponuje na poczatek Pataje i
          Miami tam bedziecie sie czuli jak u siebie w domu!!!

      • Gość: Maryśka Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.gratka.pl 08.08.01, 12:53
        Jedno dziecko już mam, drugie lada miesiąc się pojawi na tym świecie. Warto
        mieć dzieci z powodów egoistycznych - doświadczasz wielu fantastycznych
        pozytywnych emocji (wzruszenia, radości, dumy, miłości, czułości), ale i z
        powodów altruistycznych - kochasz prawdziwie i jesteś kochana więc chcesz i
        nagle potrafisz dać z siebie i zrobić wszystko. Macierzyństwo to bardzo dziwna
        sprawa. Nagle, gdy chodzi o dobro, szczęście, zdrowie czy życie tego
        człowieczka, który jest z Twojej krwi i Twojego ciała, nie ma rzeczy
        niemożliwych. Warto być rodzicem.
        Pozdrawiam.
        • Gość: paul Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.tucson1.az.home.com 08.08.01, 17:34
          Mam taka teorie, ze u NIEKTORYCH kobiet macierzynstwo rodzi sie wraz z
          dzieckiem.Najpierw przerazenie, a potem krok po kroku coraz wiecej milosci.I
          nie wartosciujesz tego faktu : -oplaca sie czy nie....? Z ekonomicznego
          (czysto ) podejscia wiadomo, ze dzieci nie sa "dochodowa " inwestycja.Cale
          szczescie, ze isnieje jeszcze tyle cudownych i niewypowiedzianych argumentow za
          ich posiadaniem.Ja tez kiedys mowilam, ze dzieci to nie dla mnie...Teraz sa
          moim najwiekszym sensem...
          • frisky2 milosc 09.08.01, 12:38
            powod: milosc
            • Gość: zuza Re: milosc IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 13:39
              frisky2 napisał(a):
              Czysta, bezinteresowna milość ! Szkoda, ze nie mogę miec dzieci, chociaż tak
              bardzo chciałabym je miec moge o tym tylko marzyć !
              Pozdrowienia dla Nieznajomej i jej synka !
              Zuza
              > powod: milosc

              • Gość: Ewa Re: milosc IP: *.pkp.wroc.pl 10.08.01, 15:14
                Ja również nie mam dzieci pomimo iż z mężem jestem już 17 lat. Dotychczasowe leczenie niestety nie dało rezultatu. Proponowano nam zabieg in vitro , zastanawiali�my się nad adopcjš. I co? Mamy poważne wštpliwo�ci, czy warto mieć dzieci na siłę? A może należy sprawę potraktować jako wyrok opatrzno�ci i dać sobie po prostu spokój?
                Kochać i być kochanym przez dziecko - brzmi bardzo pięknie, ale czy zawsze potrafimy kochać , albo gdy kochamy czy nasza miłó�ć zawsze jest odwzajemniana?
                Często spotykamy się z przyktymi uwagami , że żyjemy tylko dla siebie.
                Co poniektórzy " życzliwi" z naszego otoczenia podsuwajš nam adresy bioenergoterapeutów i innych cudownych uzdrowicieli, którzy pomogš nam wreszcie doczekać się upragnionego potomstwa.
                Nawet nie silš się na odrobinę delikatno�ci - wmawiajšc nam , iż nasze życie jest ubogie i "nienormalne".
                Po jakim� czasie stali�my się odporni na takie uwagi.
                Faktem jest to , iż po tylu latach bezdzietno�ci przyzwyczailismy się do tej sytuacji i nie jest już dla nas powodem frustracji.
                Brak dziecka w naszym społeczeństwie traktowany jest jako ewidentne kalectwo i wielkie nieszczę�cie, a przecież życiiu można nadać sens nie tylko poprzez wychowywanie dziecka.
                Na pewno argumentem za posiadaniem dzieci nie może być strach przed samotno�ciš.
                Jeżeli kto� oczekuje, że dzieci w 100% zapewniš opiekę na stare lata i godne umieranie - to może się srodze przeliczyć. Samotnym i opuszczonym na staro�ć można się czuć majšc niejedno dziecko - i nie jest to kwestia ich wychowania.
                I odwrotnie - osoby bezdzietne często majš doskonale stosunki z młodzszym pokoleniem w rodzinie , które je bardzo szanuje i otacza opiekš. Nie ma na to reguły.

                Znam przypadki odseparowania się dorosłych dzieci od rodziców pomimo ich wielkiej miło�ci i po�więcenia. Na pewno dla rodziców jest to bardzo przykre i nie raz zadajš sobie pytanie - po co im były dzieci?
                Reassumujšc ; dzieci się ma albo nie. Jeżeli sš - to jest to tak naturalne , że chyba nie ma po co pytać dlaczego?
                Jeżeli ich nie ma - to trudno.
                Trzeba brać życie takie jakie jest i się nie zamartwiać tylko cieszyć się tym co się ma np miło�ciš partnera.
                Pozdrawiam wszystkie bezdzietne pary.
                Nie dajcie się zdołować ! Dziecko nie jest jedynš receptš na szczę�liwy zwišzek.
                Ja czuję się szczę�liwa bo kocham i jestem kochana przez męża i czasem nachodzš mnie obawy , co będzie gdy go kiedy� zabraknie i zostanę sama.
                Sšdzę , że gdybym miała dziecko - moje obawy byłyby podobne.
                • Gość: Bea Re: Do Ewy. IP: *.fnet.pl 10.08.01, 15:56
                  Mam dwoje dzieci,które sama wychowuję.Nic mnie nie cieszy, straciłam ochotę do
                  życia.Właśnie siedzę,piszę i ryczę.Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę,tak dobrze
                  przeczytałaś.ZAZDROSZCZĘ.na stare lata i tak człowek sam zostaje,więc po co się
                  zamartwiać,"wyrywać" włosy z głowy-jak zapewnić im normalną przyszłość,jak
                  dobrze ich wychować.Nie umię stworzyć im normalnego domu.Jest mi ohydne,ciesz
                  się miłością partnera.Nie słuchaj docinek,niektórzy robią to z zazdrości.Proszę
                  uwierz.Pzdr
                  • Gość: Janek Re: Do Ewy. IP: *.ipartners.pl 10.08.01, 16:37
                    Nic dodać nic ująć. Ale trzeba mieć nadzieję, czasem "ni z tego ni z owego"
                    kobieta jednak zachodzi w ciążę. Znam taki przypadek. Są bardzo szczęśliwi

                    Do Bei: nie płacz proszę...

                    Pozdrawiam
                  • Gość: Ewa Re: Do Bei IP: *.pkp.wroc.pl 13.08.01, 14:07
                    Beo, bardzo Ci wspólczuję , ale nie płacz proszę.
                    Nie wiem w jakim wieku sš Twoje dzieci, ale uwierz - samotne macierzyństwo nie musi być aż takie smutne. Bo co to znaczy "normalny dom"?
                    Chcesz zapewnić dzieciom dobry start, wykształcenie, ciuchy , wakacje itp? To zrozumiałe, że jesli brakuje pieniędzy -ma się poczucie , że trochę więcej kasy odmieniłoby wydawałoby się beznadziejnie parszywy los.
                    W mojej rodzinie jest dziewczyna (20 lat), której nie brakuje niczego - rodzice opłacajš jej drogie studia, wakacje na Majorce itp. Dziewcze oczywi�cie ani my�li , żeby trochę dorobić w czasie wakacji - bo po co? Każda jej zachcianka jest z miejsca spełniana przy czym pozwala się na pelny luz . Efektem takiego postępowania jest oblana sesja , całkowity brak autorytetu "starych" i poważne powody do zmartwień co do jej przyszło�ci,
                    Mnie to wszystko okropnie razi bo sama wychowałam się w trudnych warunkach - moi rodzice rozstali się gdy miałalm 14 lat - w domu się nie przelewało. Ale nigdy nie czułam się gorsza od innych dzieci, tylko z tego powodu, że nie miałam modnych szmatek itp.
                    Po prostu Mama potrafiła mnie przekonać jaka jest hierarchia warto�ci, że pienišdze nie mogš być celem samym w sobie. Miały�my siebie nawzajem i to się liczyło. W każdym razie moja Mama może być pewna , że w potrzebie jej nie zostawię - pomimo tego, że zawsze była w stosunku do mnie wymagajšca i bynajmniej nie można jej było zaliczyć do nadopiekuńczych matek. Zawsze miała jakie� swoje zainteresowania i bynajmniej dla mnie się zbytnio nie po�więcała a już na pewno nie chodzła gorzej ubrana ode mnie.
                    Już jako małemu dziecku narzuciła pewne obowišzki . Ale mnie kochała i znajdowała czas na rozmowę.
                    I tak na dobrš sprawę jest w tym chyba metoda na ułożenie sobie zdrowych relacji z własnymi dziećmi i nie tylko (np z facetami. )
                    Im więcej od nich wymagasz i im wiecej czas po�więcasz na szczerš rozmowę (a nie na obsługę) - tym Cię bardziej szanujš.
    • Gość: Bea Re:Do A IP: *.fnet.pl 09.08.01, 15:37
      Mam dwoje dzieci/12 i 10 lat/,które od 6 lat sama wychowuję.Teraz są wakację,ja
      muszę pracować,dzieci siedzą prawie całymi dniami same w domu.Nie mają
      babci,dzidka,coci nikogo.Nie wyjechały nigdzie i nie wyjadą nawet na 1 dzień.
      Kocham je,ale jest mi ciężko.Muszę udawać,że wszystko dobrze,żeby ich nie
      martwić.Tłumaczyć dlaczego tata nie jest z nimi,dlaczego nie mogą mieć
      samochodu,pojechć na wycieczkę ze szkoły.Nie życzę tego nawet wrogowi,te smutne
      i ciągle pytające oczy:Dlaczego mamusiu????Nie wiem,czy można komuś radzić,czy
      warto,czy nie warto mieć dzieci.Ja uważam,że nie musisz się smucić i zadręczać
      ich brakiem.Może mając je okazałoby się,że wcale to nie jest takie
      słodkie.Przestań sie zamartwiać i doceń to,że możesz być wolna,niezależna,
      proszę uwierz,nie ma powodów do rozpaczy.W nawiązaniu do pozostałych wypowiedzi
      nikogo nie namawiam do tego,żeby mieć dzieci.Pozdrawiam.
      • Gość: A Re:Do Bea IP: 217.153.35.* 17.08.01, 12:06
        Każdy ma jakieś problemy, to co dla jednych jest kłoptem, dla innych jest
        marzeniem jak widać na naszym przykładzie. Jeśli ktoś chce mieć dzieci i ma
        je "od razu", bez miesięcy czy lat oczekiwania i leczenia, to nigdy nie
        zrozumie tych co te lata oczekiwań przeżywają. W pewnym momencie chęć
        posiadania dziecka staje się obsesją, która w wielu przypadkach niestety może
        zrujnować życie, twoje i waszego małżeństwa. Z miesiąca na miesiąc napędzasz
        się coraz bardziej, idziesz do kolejnych lekarzy, którzy znów wymyslili jakieś
        nowe badanie, i znów nadzieja, i znów nic. Musisz mieć fundusze na leczenie
        (żadnych wakacji i przyjemności), musisz mieć czas i urlop (lub pracę, w której
        tolerują ciągłe zwolnienia) na badania, musisz mieć odporność psychiczną na
        każda kolejną nieudaną próbę i na znoszenie tysiąca bolesnych
        uwag "życzliwych", którzy nie wiedzą o twoich problemach albo niestety wiedzą.
        To tylko w skrócie jak to wygląda gdy się chce mieć dziecko i nie można, na
        początku się po prostu chce jak miliony innych rodzin, potem bunt, dlaczego nie
        możemy, potem walka - musi nam się udać, potem obsesja -muszę, musimy,
        potem ... i w końcu albo powiedzenie sobie STOP - dalej tak się żyć nie da
        (adopcja - jeśli możliwa?, życie we dwoje ?), albo potężna depresja i leczenie
        psychiatryczne.
        Nigdy bym w to nie uwierzyła, że tak to wygląda, gdybym sama nie podążała tym
        torem (choć szczęśliwie przeszłam to trochę łagodniej, albo tylko tak mi się
        wydaje z perspektywy czasu). Im wcześniej zejdzie się z tej drogi, z powodów
        finansowych czy psychicznych, tym mniej rozczarowań. Ja chyba juz przeszłam
        wiele etapów tej drogi i mam pewien dystans, i też czasem nawet zaczynają mnie
        drażnić "ciągle umartwiające się" dziewczyny, ale ja je rozumiem.
    • Gość: lila Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 62.121.129.* 10.08.01, 21:44
      Gość portalu: Jaśmin. napisał(a):


      • Gość: Micho Re: Do Bei IP: *.latnet.lv 15.08.01, 10:47
        Hej Bea,

        Spojrz na to z takze z innej strony. Czy Twoje, czy inne dzieci w wiekszosci
        wypadkow nie beda mialy tego co ich niektorzy zamozni rowiesnicy. Ten wyscig
        nie ma konca. Wiem po swoich maluchach. Moim zdaniem maja duzo i wcale nie
        widze aby potrafily to uszanowac. Myslisz ze jak by pojechaly na wycieczke to
        przestalyby pytac dlaczego? Nie sadze. Po prostu zmienil by sie temat dyskusji,
        ale szczescia wcale by nie przybylo. Pytanie co do ojca moze byc rzeczywiscie
        frustrujace, ale nie obarczaj ich wina, one go zapewne potrzebuja.
        Wiem ze to bardzo trudne ale staraj nauczyc sie i Twoje ,,-latki'''' szukania
        radosci w zwyklych rzeczach - pogodzie, kwiatach, spiewie ptakow, usmiechu
        matki, wspolnej kolacji, wzajmenemu zaufaniu i zrozumieniu.
        Dlaczego warto wiec miec dzieci - nawet jesli nie jestes zadowolona ze swojego
        zycia - one beda jego przedluzeniem, pomysl co zrobic aby ich zycie bylo lepsze.

        Glowa do gory i pozdrawiam.

        Micho
    • Gość: Ola Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.ne.mediaone.net 15.08.01, 15:36
      Ja jak na razie nie chce miec dzieci (moze z wiekiem to sie zmieni - mam 21
      lat). Powody mam dwa - lenistwo i poczucie obowiazku. Jak sie urodzi dziecko,
      to cale zycie jest sie za nie odpowiedzialnym, a ja nie chce sie na zawsze
      uwiazywac. Wiem, ze z poczucia obowiazku poswiecalabym sie i staralabym sie
      robic wszystko tak, jak trzeba (moj chlopak twierdzi, ze bylabym wspaniala
      mama), ale nie wiem, czy bylabym szczesliwa. Moze jestem egoistka, ale po co
      mam narazac dziecko na zycie ze sfrustrowana matka?
      • Gość: ALINA Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 23:09
        Niechec do posiadania dzieci w wieku 30 lat jesli ma sie kochanego i
        kochajacego meza i sprzyjajace warunki finansowe nie jest normalna !!!!!!

        Zastanow sie z czego wynika Twoja niechec - widocznie cos zrobilas lub robisz w
        zyciu zle (w najogolniejszym sensie tego slowa) - i dlatego "za kare, za
        grzechy" boisz sie miec dzieci.



        • Gość: Sin Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 23:37
          Nie potrzeba mieć żadnego powodu, i miliony podanych powodów nie wystarczą żeby
          Jaśmin zechciała mieć dziecko. Lepiej chyba nic na siłę. Jeśli pozostanie
          bezdzietna to może tak miało być... Ja sądzę, że jeżeli życie daje taką
          możliwość to niewarto z niej rezygnować. Bez szukania powodów.
    • Gość: Ira Nie ma ani jednego powodu! IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.08.01, 23:44
      Tzn. z punktu widzenia jednostki. Dla gatunku to wazne. I dlatego mamy tysiące
      powodów, dla których warto je mieć.
    • Gość: Tomasz Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 193.59.192.* 17.08.01, 12:24
      Zobaczyć siebie w swoim dziecku.
      Ojciec.
      • Gość: J Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 212.244.106.* 17.08.01, 16:03
        Nie ma takich powodów.Chyba że chcesz się poświecic, stracic cenny czas ,
        urodę , figurę,pozycje w pracy , zainteresowanie męzczyzn i byc uwiazana.
        Nie mam dzieci ,nie zamierzam ich miec, nie lubie dzieci i nie mam instnktu
        maciezynskiego.A nawoływania kościoła mnie nie wzruszaja - to moja życie i moje
        ciało. I mój facet to rozumie.
        • Gość: Laska Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: 195.94.222.* 17.08.01, 16:22
          Gość portalu: J napisał(a):

          > Nie ma takich powodów.Chyba że chcesz się poświecic, stracic cenny czas ,
          > urodę , figurę,pozycje w pracy , zainteresowanie męzczyzn i byc uwiazana.
          > Nie mam dzieci ,nie zamierzam ich miec, nie lubie dzieci i nie mam instnktu
          > maciezynskiego.A nawoływania kościoła mnie nie wzruszaja - to moja życie i moje
          >
          > ciało. I mój facet to rozumie.
          No cóż nienajlepsze geny nie powinny być przekazywane.Tu natura postarała się i
          dlatego nie obdarzyła Cię instynktem macierzyńskim/Znajdź faceta o dużo lepszym
          kodzie DNA i zobaczysz wtedy jak hormony dadzą Ci popalić ,żeby tylko nie było za
          późno...Poza tym jak będziesz po 60-tce to i tak faceci nie będą się Tobą
          interesować ,a miło było by mieć koło siebie gromadkę wnu(ków)-(czek).

          • Gość: paul Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.Do J. IP: *.tucson1.az.home.com 17.08.01, 17:50
            To, co napisalas brzmi jak manifest egoizmu.Moje, moje moje....
            A reszta argumentow, to slogany typu :"Strace figure, zainteresowanie mezczyzn"
            Skad TY to wzielas ? A po co Ci zainteresowanie mezczyzn, jesli masz juz
            jednego na stale ?A, moze jestes poligamiczna, to OK.
            • ssaczek Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.Do J. 17.08.01, 20:38
              Czytając takie posty to tak jakbym widział własną siostrę - pustą egocentryczkę
              która w tej chwili została sama jak palec w d... i nawet ci wygodni faceci z
              czasem dochodzili do wniosku iż życie dla samego siebie to utopia.
              Pozdr.
              • Gość: XYZ Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.Do J. IP: *.enter.net 18.08.01, 05:55
                Moge podac jeden przyklad zeby nie miec dzieci.DLACZEGO???
                BO MOZE NIEDAJ BOZE URODZIC SIE DRUGI URBAN!!!
                • Gość: XYZ Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.Do J. IP: *.enter.net 18.08.01, 05:56
                  Gość portalu: XYZ napisał(a):

                  > Moge podac jeden przyklad zeby nie miec dzieci.DLACZEGO???
                  > BO MOZE NIEDAJ BOZE URODZIC SIE DRUGI URBAN!!!
                  Nie wspomne nawet o LENINIE

                  • Gość: XYZ Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci.Do J. IP: *.enter.net 18.08.01, 06:01
                    Ogolnie strasznie oj jak strasznie warto!!!
                    Wszystkie pozytywy zostaly zawarte w poprzednich wypowiedziach.Pozdrawiam
                    wszystkie MAMUSIE I TATUSIOW
                    Ps.Wyrazy wspolczucia dla Taty i Mamy URBANA
    • Gość: bess Re: Podajcie chociaż jeden powód dla którego warto mieć dzieci. IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 00:32
      Jaśmin ja też nie miałam szczęśliwego dzieciństwa.Rodzice rozwiedli się i
      ojciec "obraził się" na moją mamę i też na mnie przez co miałam z nim słaby
      kontakt. To chyba spowodowało dystans czy niechęć do zakładania
      rodziny.Myślę,że uporałam się ze złymi wspomnieniami,a dzieci warto mieć, by
      usłyszeć ich rozbrajające słowa,by zobaczyć co mała istotka odziedziczyła po
      mnie.Pozdrawiam:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka