Dodaj do ulubionych

ciężko mi

20.07.09, 18:04
Przez 10 lat byłam szczęśliwą mężatką, pracowałam ,zarabiałam,
dbałam o rodzinę i nasze córki. Pół roku temu mąż bez wyjaśnienia
zakomunikował, że nic dla niego nie znaczę i odszedł. Zostałam sama
z kłopotami, przymusem zaroabiania, wychowaniem dzieci, żalem,
poczuciem odrzucenia i małej wartości. Pomocy! Jak sobie z tym
radzić?
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: ciężko mi 20.07.09, 18:19
      Zdaj sobie sprawe ze Twoja wartosc nie ma nic wspolnego z aprobata
      lub obecnoscia twojego ex.

      Przez te doswiadczenia zyciowe mozesz albo sie wzmocnic, albo
      utonac w swoich emocjiach: decyzjia nalerzy do CIEBIE. Tak, masz
      kontrole nad swoim zyciem - mozesz robic decyzjie ktore beda dla
      Twojej rodziny dobre lub zle. Wiec odzyskaj swoja kontrole.

      Znajdz czas dla siebie: czy to bedzie czytanie ulubionej ksiazki,
      czy kosmetyczka, czy basen - w tym zwariowanym zyciu musisz
      wydzierzawic zobie czas tylko dla ciebie. Poswiecanie sie dla
      dzieci w calosci nie jest dobre ani dla ciebie ani dla nich. (to
      tez Twoje zycie).

      Popros o pomoc. Rodziny? przyjaciol? projesjonalisty? powiedz im
      ze jest ci ciezko, czy by nie mogli Tobie pomoc: czy to bedzie
      wysluchanie twoich zalow, czy pomoc przy dzieciach, czy pomoc
      psychologa - pytaj a dostaniesz.

      Pogodz sie z tym , co tobie sie stalo. to niesprawidliwe, jest
      tobie ciezko, nagle zostalas obciazona... wiem - straszne. Ale
      tego nie zmienisz, wiec mozesz czuc cale zycie gorycz, albo mozesz
      sie z tym pogodzic i zaczac od nowa. Zauwaz jak wiele kobiet przez
      to przeszlo i wiele z nich, z pewna determinacjia znalazla
      szczescie znowu.

      Usmiechaj sie do siebie - chociazby przez lzy. Usmiechaj sie do
      swoich dzieci i do obcych ludzi na ulicy. Pewnego razu Twoj
      usmiech zostanie odwzajemniony i poczujesz sie o wiele lepiej.
    • ameno33 Re: ciężko mi 20.07.09, 18:27
      poszukac sobie innego mezczyzne i chociaz udawac szczesliwa.
      • skarpetka_szara Re: ciężko mi 20.07.09, 18:30
        taaaak, bo tylko u boku chlopa mozna sie pozbierac. Najlepiej
        gdyby przyjechal na bialym koniu. brrrr...
        • biala.chmurka Re: ciężko mi 20.07.09, 18:37
          Jeśli ma "chociaż udawać", to bezsensu. Ale jeśli rzeczywiście tylko przy facecie może sie pozbierać?
      • cloclo80 Re: ciężko mi 20.07.09, 19:06
        Musiałby się jeszcze znaleźć dojrzały, odpowiedzialny frajer, który bez
        mrugnięcia okiem podjąłby się trudów życia z cudzą babą i nieswoimi dziećmi.
    • amuga Re: ciężko mi 20.07.09, 18:34
      Przeczytaj watek o szczesciu i zrozum ze szczescie jest jedynie w
      twoich rekach.
      Te 10% to byl twoj maz ktory nawet nie zaspokoil tych 10% twojego
      szczescia. Pozostaje jeszcze 90%. To chyba duzo.
    • hermina25 co znaczy sama?! 20.07.09, 19:08
      a córki ,które masz to co?
      • sasanka35 Re: co znaczy sama?! 20.07.09, 19:25
        no wiem, że mam kochane córki, ale na razie są małe, muszę być dla
        nich matką i ojcem i instytucją do kochania i zarabiania. okropnie
        ciężko od tego kim trzeba być jednocześnie.... poza tym one bardzo
        tęsknią za ojcem, który teraz finansowo wkupuje się w ich łaski
        prezentami, a mi się jeszcze bardziej serce kroi...
    • jane-bond007 Re: ciężko mi 20.07.09, 19:46
      czy z mezem czy bez dalej jestes Sasanka ;) ja rozumiem ze zwalilo
      Ci sie sporo na glowe i jestes zmeczona ale nie poddawaj sie -
      jeszcze tyle przed Toba, dasz rade tylko uwierz w siebie i badz
      szczesliwa, jestes mloda wartosciowa kobieta, zrozum to

      tyle juz w zyciu zrobilas, nie oceniaj tego jako cos niewaznego o
      czym najlepiej zapomniec, nie zapominaj tylko docen swoja rodzine,
      ciesz sie z malych rzeczy i obowiazkowo usmiechaj - codziennie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka