Dodaj do ulubionych

Towar macany

29.05.12, 10:56
Kochane Wystarczająco Dobre Dziewczęta smile

Takie mam głupie pytanie, trochę z nudów. Ale to jednocześnie problem, którego nie potrafię rozwiązać odkąd zaczęłam się pocić wink Chodzi mianowicie o sposób sprawdzenia zapachu dezodorantu w aerozolu (choć nie tylko, bo "fafkulce" i w sztyfcie też nie powinny być otwierane), ale tak, żeby nie podpaść Pani Pilnowaczce Drogeryjnej.
Wiadomo - do perfum i wód są testery. Do dezodorantów ni ma sad Albo bywają baaaaaardzo rzadko, a właściwie jeszcze rzadziej. A powąchać trzeba, zwłaszcza, jeśli to nowy zapach. Mój sposób to niestety czajenie się, czy nikt nie patrzy, psiknięcie w korek lub na rękę i decyzja - biorę lub nie. Pół biedy, gdy zapach ładny, to nie mam wyrzutów sumienia, bo po prostu wkładam do koszyka. Ale jeśli brzydki, to odstawiam ten naruszony towar i modlę się, by nikt nie widział (choć z moich obserwacji wynika, że WSZYSCY robią identycznie wink)
Raz tylko byłam świadkiem, gdy Pani Pilnowaczka Drogeryjna zjechała klientkę z góry na dół jak burą sukę właśnie za ten proceder z psikaniem i wąchaniem i na nic zdały się tłumaczenia klientki, że nie ma testerów, więc nie ma jak sprawdzić. Musiała kupić ten dezodorant.
A co Wy robicie i jak sobie radzicie? smile
Obserwuj wątek
    • anu_anu Re: Towar macany 29.05.12, 11:36
      Kupuję ciągle ten sam dezodorant, wiem jaki ma zapach i nie muszę próbować. Dla mnie najlepszy byłby dezodorant kompletnie bezwonny. Używam perfum i wolę aby to ich zapach mi towarzyszył, a mieszanka zapachu perfum i dezodorantu - to przesada.
      Czasem wącham nabytki córki (ona ma zwykle kilka i to ciągle inne) ale jakoś nigdy nic mi nie podeszło.
      • elle-joan Re: Towar macany 29.05.12, 11:43
        anu_anu napisała:

        > Kupuję ciągle ten sam dezodorant, wiem jaki ma zapach i nie muszę próbować.

        Tak byłoby najlepiej, ale ja nie trafiłam jeszcze ani na "swój" dezodorant, ani perfumy. Ciągle poszukuję. Chociaż ostantio b. lubię dezodoranty Garnier Mineral. Tyle że jest ich kilka i też mam dylemat czy znowu ten sam czy ten obok.
        • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 12:16
          Ja mam tak, że zasadniczo staram się kupować ten sam/te same, ale:
          - po jakimś czasie zapach znika z rynku i muszę znaleźć coś nowego
          - po jakimś czasie nudzi mi się stary zapach i jak wyżej - potrzebuję zmian
          - czasem po prostu z ciekawości chcę kupić coś nowego, innego
      • aiczka Re: Towar macany 29.05.12, 12:37
        > Kupuję ciągle ten sam dezodorant, wiem jaki ma zapach i nie muszę próbować. Dla
        > mnie najlepszy byłby dezodorant kompletnie bezwonny. Używam perfum i wolę aby
        > to ich zapach mi towarzyszył, a mieszanka zapachu perfum i dezodorantu - to prz
        > esada

        Są bezzapachowe dezodoranty AA Oceanic i ATW. Takie wybieram i dzięki temu problemu problem z wąchaniem w sklepie odpada.
      • evana Re: Towar macany 29.05.12, 13:23
        Kiedys AA mial bezwonny w kulce, taki pomaranczowy ale nie wiem czy sa w "psikaczu" smile
    • elle-joan Re: Towar macany 29.05.12, 11:38
      Też mam z tym problem. I nie chodzi tylko o to czy ktoś zauważy. Sama nie chciałabym kupić wypsikanego dezodorantu, chociaż moze prawdopodobieństwo, że każdy testuje akurat ten sam egzemplarz jest nieduże. Głupio, że nie ma testerów, ale chyba wypada sie zastosować do zasad i jednoczesnie alarmować obsługę, żeby mieli na uwadze rozwiązanie problemu. Niektóre dezodoranty są tak skonstruowane, że przed psiknięciem trzeba by złamać taka blokadę. Kiedyś kupiłam w ciemno, bo znałam zapach a tu patrzę w domu, ten mały plastikowy "cosik" jest złamany. Już się jakaś Robitussin wypsikała wink
      Póki co kupuję te, które znam a czasem w ciemno, jeżeli z tej samej serii, a seria jest fajna.
      Ale też chciałabym powąchać i pooglądać dokładnie. Widizałam w jednym sklepie przy pólce z podpaskami karteczkę: "Prosimy nie otwierać opakowań". I faktycznie leżało jedno obszarpane. Jak widać nikt nie lubi kupować kotka w worku.
      • gosza26 Re: Towar macany 29.05.12, 11:52
        kupuję sztyft więc takowych problemów w kwestii dezodorantów nie mam, ale za to w przypadku odświeżaczy do wc mam dokładnie taki sam zgryz. Nie ma na to rady bo nie kupię czegoś co mi będzie śmierdziało potem. Kupując najlepiej brać z tyłu półki.
        • elle-joan Re: Towar macany 29.05.12, 11:56
          gosza26 napisała:

          > kupuję sztyft więc takowych problemów w kwestii dezodorantów nie mam, ale za t
          > o w przypadku odświeżaczy do wc mam dokładnie taki sam zgryz. Nie ma na to rady
          > bo nie kupię czegoś co mi będzie śmierdziało potem. Kupując najlepiej brać z t
          > yłu półki.

          A te sztyfty nie niszczą Ci ubrań? Wiele lat używałam w kulce, bo uważałam, że bardziej skuteczne, ale zostawiały plamy na bluzkach.
          • gosza26 Re: Towar macany 29.05.12, 12:07
            elle-joan napisała:

            > gosza26 napisała:
            >
            > > kupuję sztyft więc takowych problemów w kwestii dezodorantów nie mam, al
            > e za t
            > > o w przypadku odświeżaczy do wc mam dokładnie taki sam zgryz. Nie ma na t
            > o rady
            > > bo nie kupię czegoś co mi będzie śmierdziało potem. Kupując najlepiej br
            > ać z t
            > > yłu półki.
            >
            > A te sztyfty nie niszczą Ci ubrań? Wiele lat używałam w kulce, bo uważałam, że
            > bardziej skuteczne, ale zostawiały plamy na bluzkach
            -------------------------------------
            Nie miewam czarnych ubrań a chyba tutaj byłoby najbardziej widoczne. Mnie kulki nic nie dają dodatkowo powodują u dyskomfort "mokrej pachy" . Musiałam się pogodzić z tym,że sztyft to jedyne wyjście a proszki skutecznie usuwają pozostałości.
        • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 12:20
          W sztyftach też są często zabezpieczenia (takie plastikowe, pod nakrętką), albo cała nakrętka ma np. naklejkę, która się rozdziera po otwarciu. Więc też dupa sad
        • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 12:27
          gosza26 napisała:

          > kupuję sztyft więc takowych problemów w kwestii dezodorantów nie mam, ale za t
          > o w przypadku odświeżaczy do wc mam dokładnie taki sam zgryz.

          O tak, tutaj mam to samo.
          Swoją drogą co to za problem dla producenta rozpowszechniać testery do takich produktów, gdzie właśnie zapach jest najważniejszy podczas wyboru, a nie można go sprawdzić? Mogłyby być choćby w innych opakowaniach z jakimś zabezpieczeniem przeciwkradzieżowym (od biedy mocowane łańcuchem do półki wink)
        • evana Re: Towar macany 29.05.12, 13:33
          gosza26 napisała:

          > kupuję sztyft więc takowych problemów w kwestii dezodorantów nie mam, ale za t
          > o w przypadku odświeżaczy do wc mam dokładnie taki sam zgryz. Nie ma na to rady
          > bo nie kupię czegoś co mi będzie śmierdziało potem. Kupując najlepiej brać z t
          > yłu półki.


          Ja tak zawsze robie smile
    • jarka63 Re: Towar macany 29.05.12, 11:43
      Te w kulce można po prostu powąchać.
      • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 12:22
        jarka63 napisała:

        > Te w kulce można po prostu powąchać.

        Ale najpierw niestety trzeba przekręcić kulkę mokrą stroną na zewnątrz, a to już mało higieniczne.
        O ile już sama nakrętka nie jest zabezpieczona naklejką.
    • jolunia01 Re: Towar macany 29.05.12, 12:05
      Polecam "Super Deo" - z krystalicznej skały, cokolwiek to znaczy,kupowany w aptece. Nie ma żadnego zapachu
      • kanzashi Re: Towar macany 29.05.12, 20:08
        Też mnie skusił tym, że ma starczać na cały rok. Wyrzuciłam go znacznie przed upływem tego czasu, bo na mnie nie działał zupełnie.
    • hela6 Re: Towar macany 29.05.12, 12:20
      Kiedyś kupowałam "na czuja" po kolorze opakowania. Ale starałam się bardzo brać te z tyłu "nie psikane".
      Teraz nie kupuję dezodorantów w spraju bo strasznie po nich kicham w trakcie aplikacji, wszak pacha obok nosa.
      • alikate Re: Towar macany 29.05.12, 12:50
        Kupiłam deo-balsam firmy Alterra, w Rossmannie, o zapachu cytryny i szałwii. Opakowanie szklane, kulka. Zapach bardzo delikatny, jak dla mnie, super. Na pewno kupię ponownie.
        • sajolina Re: Towar macany 29.05.12, 12:55
          Ja biorę te już sprawdzone, z neutralnym zapachem typu "classic", "neutral", "fresh", "delicate" albo "aloes". A jak mam ochotę popsikać i powąchać, to najlepiej w supermarkecie, tam nie pilnują.
    • gazeta_mi_placi Re: Towar macany 29.05.12, 13:04
      Ta drogeria to był Rossman, prawda?
      • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 13:35
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Ta drogeria to był Rossman, prawda?

        Oczywiście smile
        • gazeta_mi_placi Re: Towar macany 29.05.12, 14:42
          Byłam tam zaledwie kilka razy, ale na te zaledwie parę razy aż trzy razy obsługa (w dwóch różnych lokalizacjach zresztą) to był koszmar.
          Opiszę jeden przykład bo skojarzył mi się z tym co Ty pisałaś.
          Zauważyłam na półce dezodorant, który kiedyś, dawno temu używałam, zapach zatem znany.
          Znałam zapach, więc nawet nie przyszło mi przez myśl testować, odkręcać, psikać, poza tym jak nie ma testerów to i tak nigdy tak nie robię.
          Po prostu sięgnęłam po dezodorant aby dać do koszyka i wtedy ochroniarz bardzo niemiłym tonem powiedział, że tych dezodorantów się nie testuje i nie ma od nich testerów, takim chamskim tonem jakby co najmniej już mnie na tym przyłapał.
          Przyznam, że nie jestem upierdliwym klientem więc tym bardziej chamstwo mnie poraziło sad
          Wytłumaczyłam oczywiście że przecież nie testowałam tylko włożyłam prosto do koszyka, na to on, że dużo osób testuje a one nie są do testowanie, ok, ale co ja mam z tym wspólnego?
          Dużo osób skarży się na chamstwo obsługi tej sieci sad
          Na szczęście dawno tam nie byłam, tyle dookoła wszędzie konkurencji gdzie obsługa jest po prostu dla normalnych nieupierdliwych klientów miła że po co się stresować.
          • robitussin Re: Towar macany 29.05.12, 15:06
            No to ja muszę oddać honor "mojemu" Rossmannowi, bo jest rewelacyjny. Bardzo duży sklep, do tego bogaty wybór (to w ogóle jest taki a'la mały supermarket, bo jest i stoisko z winami i żywnością, oddzielne stoisko z lekami, z zabawkami dla dzieci i nawet są książki wink) Czyściutko, obsługa miła, zawsze trafię na jakieś promocje, ale i generalnie ceny nie straszą, jak gdzie indziej. Jak zrobię zakupy za sporą kwotę (a zrobię, bo chadzam raz na miesiąc i kupuję hurtowo), to jeszcze jakiś upominek dostanę w postaci mydła gratis czy innej kosmetyczki i autentycznie nigdy jeszcze nie obdarowano mnie badziewiem wink

            Zresztą nie mam wyboru, bo tu gdzie mieszkam, nie ma innej drogerii, a w hipermarketach nie lubię kupować kosmetyków, bo drożej i mniejszy wybór.
            Ta sytuacja, o której piszę też się wprawdzie zdarzyła w Rossmannie, ale w zupełnie innej rzeczywistości czasowo-miejscowej, że się tak wyrażę wink
            • kamunyak Re: Towar macany 29.05.12, 17:25
              U mnie, na warszawskich kabatach, Rossmann tradycyjny czyli z taką sobie obsługą. I to nie panie a właśnie ochroniarze, którzy patrzą na człowieka jak na złodzieja, nawet nie potencjalnego. Naprawdę, aż niemilo zakupy robić. Jesli siec boi sie kradzieży to powinni jakos inczej eksponowac towar, lub umiescic dyskretne kamery a nie natrętnych ochroniarzy. Wiadomo, że w kosmetykach trzeba się rozejrzeć, wziąć do ręki, odłożyć a z takim ochroniarzem na plecach jest to mega nieprzyjemne. Dlatego ja ograniczam tam zakupy do niezbędnych i znikam. "Grzebię" po półkach w innych sklepach.
              Dezodoranty kupuję sprawdzajac czy blokady nie sa wyłamane. Czasem zdarza mi się na całej półce nie znaleźć żadnego opakowania z całą plombą. Nawet jesli ludzie sprawdzają zapach to nie muszą za każdym razem otwierać nowego opakowania. Wystraczy sprawdzic i wziac ten już rozpieczętowany.
              Ja zapachów dezodorantów nie sprawdzam. Wybieram stałego producenta a zapach po nazwie.
              Jako zapachu używam perfum a nie dezodorantów zamiast nich. Tych drugich nie czuć za bardzo, czy nawet wcale, po kilku minutach. No chyba, że ktoś mi nos w pachę włozy ale to się raczej nie zdarza.
              • hela6 Re: Towar macany 29.05.12, 18:08
                Dziewczyny, czytam i nie rozumiem jak to się dzieje. Nigdy jeszcze żaden ochroniarz nie zaprzątnął mojej uwagi mimo że nie zachowuję się poprawnie. Nigdy nie używam koszyka, często używam własnej torby zakupowej zamiast koszyka, za to nigdy nie rozpieczętowuję towaru, chyba że wymaga tego sprawdzenie daty przydatności. Często za to kręcę się po sklepie trzymając w dłoni towar mikroskopijnej wielkości który mógłby niepostrzeżenie zniknąć w mojej kieszeni czy rękawie. Jak ktoś ma ochotę za mną w związku z tym podążać to proszę bardzo. Nie mogę się doczekać kiedy zaproponują mi koszyk żeby odpowiedzieć że do rąk tego syfu niemytego nie wezmę. I nic sad
                Może po prostu dla tego że nigdy nie sprawdzam jaką mają minę bo ich zwyczajnie nie zauważam.
    • budzik11 Re: Towar macany 29.05.12, 16:25
      Wącham korek bez psikania. Po 1. i tak chyba wszyscy przede mną w niego psiknęli, więc ja już nie muszę, 2. po psiknięciu i tak czuć tylko spirytus.
      • hela6 Re: Towar macany 29.05.12, 18:10
        A właśnie przypomniało mi się ż ja też czasem wącham ale nie korek a dyszę z psikanego wcześniej przez kogoś opakowania. Zwykle dysza z lepszego plastiku i nie ma zapachu własnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka