justysialek 21.07.09, 15:30 co robićććććć!!!!!!?????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
forumowicz_pospolity Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 15:34 hiszpanska? daj sie poniesc;) Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 15:42 chyba nie powtarzała tylko: scheiße! Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 15:45 ja z tych co nawet muchy nie skrzywdzą! Odpowiedz Link Zgłoś
niveaa1 Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 16:01 Ah widzisz ona takich oporow nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 mam metode 21.07.09, 16:03 justysialek napisała: > ja z tych co nawet muchy nie skrzywdzą! ja tez nie. muchy i osy posylam tylko do GAZU. wsysam je rura odkurzacza. Odpowiedz Link Zgłoś
asdfcxz Re: mam metode 21.07.09, 16:19 Metodę odkurzacza ukradłaś mnie (pisałam o niej a propos komarów) ;p Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Re: mam metode 21.07.09, 16:20 asdfcxz napisała: > Metodę odkurzacza ukradłaś mnie (pisałam o niej a propos komarów) ;p wykluczone. czynie to od 20-tu lat, gdyz nie lubie widoku krwi :) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 16:03 To zależy, czy jesteś alergiczką. Znajoma trafiła na pogotowie, gdzie ją ratowali. Ma alergię na jakieś duże, gryzące muchy. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 16:40 Nie, ja mam alergię tylko na męża. Jak mnie ugryzie to na pewno pojadę! Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 17:00 Ty się śmiej ,jak mnie kiedyś mucha końska użarła,to cała opuchnięta,zaśliniona i sina trafiłam na pogotowie .... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 17:26 to to pikuś, kiedyś na praktykach na studiach mój kolega wszedł niechcący w Barszcz Sosnowskiego ;) Ale to i tak nic, podobno 2 lata wcześniej jakieś dziewczyny zrobiły sobie z liści tej rośliny kapelusiki chroniące przed słońcem, obie z poważnymi poparzeniami wylądowały w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: ugryzła mnie mucha 21.07.09, 17:32 Nooo,czytałam kiedyś,jak to pewien mądrala poszedł raz do lasu na spacer i biedaka przycisnęło w pewnym momencie...skoczył więc czym prędzej w krzaczki...wydalił poranne śniadanie,a że nie miał przy sobie chusteczek,podtarł tyłek czym popadło...w tym przypadku nieszczęsnym chabaziem.I trafił biedaczyna na odział z silnymi poparzeniami odbytu :) Odpowiedz Link Zgłoś