niunia_ta_druga
23.07.09, 13:24
Stwierdził ostatnio, że w ogóle nie zagaduję, podobno nie wykazuję żadnej inicjatywy zaciągnięcia go do łóżka (hmm a ja mam odmienne zdanie) i dlatego on również nie będzie tego w ogóle robił! Jak chce się z nim kochać to mam to sama zainicjować a on będzie zawsze chętny.
Starałam się mu wytłumaczyć, że do wszystkiego potrzebne jest dwojga ale nie pomogło. Jasne, że zagaduje ale obawiam się, że mi się cały czas tak - za chwile znudzi albo po prostu przestanie chcieć. Przecież jako kobieta lubię być adorowana i lubię to.
Może coś poradzicie...